Dodaj do ulubionych

Koncert Jarre'a - jak było?

26.08.05, 21:10
Ja qrde nie mogę przyjechać. Zazdroszczę gdańszczanom, że moga to z okien
olgądać. Napiszcie co się działo. Plizzz
Obserwuj wątek
    • Gość: erty Jest taka jedna odpowiedź:miało być świetnie, a wy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 00:39
      szło ....(w miejsce kropek wstaw najwłaściwsze słowo:żenująco, beznadziejnie,
      nudno, jak zwykle, opole albo inny sopot etc..)
      • riwka Re: Jest taka jedna odpowiedź:miało być świetnie, 27.08.05, 02:34
        erty, byłeś/aś na koncercie, czy oglądałeś/aś w tv?....
        • Gość: rer TVP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 13:12
          jou. jak ktos ogladal w tv to mozna bylo sie zanudzic. jakosc realizacj
          zenujaca. jak tvp ma takie bzdety wodwalac to niech sie wogole nie dotyka bo
          wszyskoo spieprzy i splaszczy.
      • paranormalny Re: Jest taka jedna odpowiedź:miało być świetnie, 27.08.05, 07:40
        Wy tam, w Kłaju, to takie imprezki macie w każdy odpust. No nie?
        Tylko ci zazdrościć :)))
      • Gość: Max Ty sie kobieto lecz ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 10:18
        REWELACJA, WSPANIALE. Tego nie da sie opisac. Koncert był wspaniały oprawa
        wizualna rowniez. Efekty pirotechniczne ... nie mam slow.
      • Gość: Zajcevova Miało być.. IP: 194.246.124.* 29.08.05, 09:47
        Właśnie, miało być cudowne wydarznie, ale Jarre po raz kolejny udowodnił, że
        artystą i wykonawcą jest świetnym, ale nie doskonałym. Show było niezapomniane,
        tak samo jak niezapomniany ten playback... Ci którzy nie słyszeli "Murów" na
        żywo, mają czego żałować...
        • Gość: samuraj Re: Miało być.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:24
          czesc no masz racje z temm i perkusji oryginalnej niebyło niebyło slychać ale było fajnie
    • Gość: SlawkoD Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.laczpol.net.pl 27.08.05, 03:16
      Przejechałem ponad 700 km i jeszcze raz (lub więcej) bym to zrobił. To co
      słyszałem, widziałem i czułem jest nie do opisania. Wiem więcej o nas -
      Polakach i jestem z tego dumny...
      • Gość: trzy ...jo Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.chello.pl 27.08.05, 06:12
        Bylo naprawde WSPANIALE,
        to byl koncert w ktorym czulo sie atmosfere Solidarnosci.
        Muzyka i efekty towarzyszace to bylo cos czego nigdy nie zapomne.
        Wielkie dzieki!
        • Gość: agacian Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.w83-113.abo.wanadoo.fr 27.08.05, 16:34
          koncert podsluchiwalam przez internet, i zapewne byl to wielki show...tylko,
          czy byli i obecni stoczniowcy faktycznie czuli ze to ich swieto, i czy w tym
          wszystkim znalezli moment na refleksje i wyciszenie? Pomijajac JMJ, ktorego
          geniuszu muzycznego nie podwazam(na marginesie - super marketing w Pl i na
          wschodzie Europy) szkoda, ze nikt z artystow polskich, nie wykorzystal tej
          szczegolnej okazji...milo byloby uslyszec cos symfonicznego (np.na ksztalt
          koncertow w bylej Hucie im. Lenina), lub dobry industrial.
      • Gość: plastusia Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.zab.nat.hnet.pl 27.08.05, 10:39
        koncert super, ale nie dla tych co mieli bilety na sektor a1. Tam nie dalo sie
        wejsc, scisk, tlok, co chwila ktos mdlal, karetka nie mogla przejechac. To
        dranstwo, ze sprzedali tyle biletow na sektor, do ktorego nie dalo sie wejsc!!!!
        Ja stalam gdzies miedzy sektorami b i c, a zapalcilam za a.
      • Gość: B2 Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.05, 20:19
        Hej, ty z "łączpolu" - 700 km przejechałeś? Bujda jakaś. No i po co łgasz?
        • Gość: SlawkoD Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.jgora.dialog.net.pl 01.09.05, 16:59
          "łączpolu" ??? Nowomowa - kreujesz się na towarzysza z "Roku 1984"?
          Poza tym kto wie o co ci chodzi...
    • Gość: robkam Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.sympatico.ca 27.08.05, 08:19
      Ogladalem niedawno koncert Jarra z Pekinu i .. nie bylo tego nawet w 50 % co w
      Gdansku. Moze to sprawila nostalgia, a moze wspomnienia z przed lat...
      Ogladalem koncert za posrednictwen TVPolonia i jestem bardzo poruszony...
      Wielkie widowisko, wielki muzyk i wielka OKAZJA... (To tyle na kilka chwil po
      koncercie).
    • Gość: Dorka Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: 213.155.175.* 27.08.05, 10:29
      Ja może treoszkę nie na temat, bo nie o Jeanie Michelu, tylko o Waęsie. Mówi,
      że mają runąć mury, tylko czemu nie zaczyna od siebie. Miał być dzisiaj na
      obchodach rocznicy Sierpnia w Szczecinie. I co odwołał. A miało być spotkanie 2
      osobistości: Wałęsy i Jurczyka. Gdzie szacunek dla innych? Myślę, że to bardzo
      nieładnie. I proszę mi wierzyć, żadne argumenty nie zatrą niemiłego wrażenia,
      które teraz powstało u szczecinin. Proszę przemysleć, czy ta decyzja na pewno
      była słuszna. Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: Gdańszczanka Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.delfnet.pl / 83.238.45.* 27.08.05, 10:40
        odczep się od Wałęsy
      • Gość: średnie pokolenie Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.aster.pl 29.08.05, 00:01
        25 lat temu miałam 13 lat. Wszyscy patrzyli na Gdańsk, gdzie głośno mówiono o
        wolności, która wkrótce pozwoliła nam być równorzędnymi obywatelami nowoczesnej
        Europy. Przestaliśmy być zaściankiem patrzącym z niedowierzaniem na luksus
        funkcjonowania przęciętnego mieszkańca Zachodu. Oczywiście płacimy za te zmiany
        jakąś cenę- ale głównie dlatego, że przestaliśmy być Solidarni. Stocznia
        powinna być szczególnie chroniona- mam nadzieję, że zawsze będą ludzie, którzy
        będą naprawiać zło jej wyrządzone i poprawią jej funkcjonowanie. Fajnie,, że są
        ludzie, którzy doprowadzili do realizacji koncertu na miarę wielkości wydarzeń
        sierpniowych. Fajny jest Jarre, który zrozumiał, co jest ważne i może okazał
        się większym patriotą niż wielu z nas.
    • Gość: master Było super wspaniałe widowisko IP: *.sm-rozstaje.pl 27.08.05, 11:01
      Ci co byli to wiedzą
      • Gość: kz Re: Było super wspaniałe widowisko IP: *.netten.pl 27.08.05, 11:43
        Widowisko świetne. Relacja tv, którą można było oglądać w C1 i C2 na telebimie
        nie oddawała tego co się tam działo! Do tej pory trudno mi uwierzyć w to, że
        wydarzyło to się tu u nas - w Gdańsku..
        • lilith18 Re: Było super wspaniałe widowisko 27.08.05, 12:31
          Popieram przedmówców.
          Więc:

          * ze strony koncertowej wypadło cudownie. Niesamowity był kawałek o Papieżu.

          * natomiast technicznie...Żenada, porażka, wstyd i hańba.
          Tłoczylismy się jak bydło (brama nr 2).
          Ludzie warczeli, mięso się sypało, nie ma co - pokojowe nastawienie, adekwatne
          do miejsca.

          Też miałam sektor a1, też stałam na pograniczu.

          Nie szkodzi... Oprawa artysty wynagrodziła trudy - i nawet nogi mniej bolały.

          A najlepszy był pan Stefan (?) Adamski, właściciel corolli na śląskich numerach :)

          Stoimy, tłoczymy się, ostatnia prosta przed wpłynięciem do sektora... Zero
          możliwości ruchu w którąkolwiek stronę.
          A z głosnika rozległa się głos porządkowego:

          "Pan Adamski jest proszony o podejście na parking do swojej toyoty" [zachowałam
          sens, nie dokładnośc komunikatu]

          Śmiech poleciał po ludziach.
          Pan Adamski musiałby chyba posiadać skrzydła, co by bezpiecznie wydostać się z
          tłumu.
    • Gość: uikjoe Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 12:28
      było STRASZNIE !!! i o dużym szczęściu muszą mówić
      organizatorzy koncertu, że nie skończyło się to
      totalną masakrą! brak porządnego ozanakowania
      wyjść, tłumy ludzi, którzy nie zmieścili się do swojego
      sektoru i stali w przejściach, tarasując możliwość
      przejazdu karetek, ludzie tratujący siebie nawzajem i
      wyzywający się od baranów i komunistów, VIPY walczące o miejsca siedzące
      - bo posprzedawali podwójne bilety,
      i wyleniały artysta odcinający kupony od swojej TFUrczości.

      • Gość: kz Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.netten.pl 27.08.05, 12:44
        czy w tych sektorach A nie było miejsca, że ludzie się nie posuwali do przodu,
        czy po prostu obrali sobie wygodne miejsca i nie chcieli przejść dalej?? Byłem
        w C (byłem około 17) wystarczył jeden komunikat i wszyscy się przesuneli.Od
        momentu komunikatu już nikt nie siedział.
        Sprzedano więcej biletów niż było miejsc na sektory A, czy tylko mi się wydaje?
        • lilith18 Re: Koncert Jarre'a - jak było? 27.08.05, 13:09
          Gość portalu: kz napisał(a):

          > czy w tych sektorach A nie było miejsca, że ludzie się nie posuwali do przodu,
          > czy po prostu obrali sobie wygodne miejsca i nie chcieli przejść dalej??

          Myślę, że pól na pół - to opinia świadka z zewnątrz.
          Spora część ludzi była maksymalnie poirytowana i słyszałam głosy "nie przesuwamy
          się z przekory". A część przeszła. Nie widziałam nikogo siedzącego.


          > Sprzedano więcej biletów niż było miejsc na sektory A, czy tylko mi się wydaje?

          Nie chce mi się w to wierzyć, sytuacja wydawała się ostra (spiker prosi o ruch
          do przodu, rzekomo brak miejsc dla wchodzących), niemniej nie wysłali
          perswadujących goryli, a skończyli na słownych upomnieniach...


          • heather73 Re: Koncert Jarre'a - jak było? 27.08.05, 19:46
            Ja byłam w A3, w części najbardziej oddalonej od wejścia. Luzik. Tłok mniejszy
            jak w porannej SKM. Tuż przed rozpoczęciem koncertu Soyki urządziłyśmy sobie z
            koleżanką wycieczkę do toalety czyli prawie przez cały sektor. Tłum gęstniał w
            trakcie zbliżania się do bramek wejściowych. Moim zdaniem ciała dali
            organizatorzy. Gdyby weszli do i zorganizowali trochę ludzi nie byłoby takiego
            ścisku na wejściu. A ludzie jak ludzie... Kilku niezłych chamów po drodze
            minęłam. Nie wspomnę o tym, że kilka osób było kompletnie pijanych...
            Ale co tu mówić - koncert był super :)
          • Gość: maja Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.chello.pl 27.08.05, 21:18
            Byłam w sektorze A1. Z prawej strony, w pasie za kamerzystami, przy barierkch
            oddzielających sektor od drogi ewakuacyjnej, było luźno. Wystarczyłoby, aby na
            chwilę organizatorzy odsunęli jedną barierkę ochronną z tej strony i wpuścili
            ludzi, którzy mieli bilety do sektora A1 a nie mogli wejść ze względu zator
            przy wejściu.
            A sam koncert super, pozostanie napewno w pamięci.
            Mogłoby być trochę mniej efektów pirotechnicznych (zagłuszających chwilami
            muzykę), a więcej laserowych.
            • Gość: jona Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.chello.pl 28.08.05, 14:07
              Bylam w sektorze A2 przy barierce oddzielajacej A1 i A2, bylo ok, luzno, swietna
              atmosfera wsrod widowni. Moze i nie widzialam dokladnie sceny ale nie zaluje,
              koncert super, efekty wspaniale.
              Pozdrawiam
      • Gość: zachwycona Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 12:44
        Mieszkam na poludniu Polski,wiec niestety ogladalam koncert tylko w TVP,ale
        mimo wszystko,jestem zachwycona koncertem.Bylam wzruszona,gdy sluchalam,jak
        cieplo wypowiadal sie o Polakach,jaki byl poruszony atmosfera i jednoczesnie
        dumna,ze zorganizowal to dla Nas Polakow.Zazdrosze wszystkim,ktorzy mogli tam
        byc osobiscie.
        Ale rozumiem rowniez,ze sa i tacy ludzie,ktorzy ciagle,wszystko krytykuja.Cenna
        uwaga dla Was - ZACZNIJCIE OD SIEBIE !!!!!!!!
        • Gość: ukijoe Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 13:10
          zachwycona kobieto!
          nie ulegaj iluzji telewizji - to nie przy tobie ludzie mdleli.
          i to nie ty nie przedzierałaś się przez tlum ludzi karetką.

          organizator dał d - nomen omen za bezpieczeństwo ludzi był
          odpowiedzialny ten sam facet, który był odpowiedzialny za koncert
          w stoczni kilka lat temu. i jeśli sobie przypomnisz tam zginęło
          kilka osób. a kilka do tej pory nie może się wygrzebać z traumy.

          dzięki bogu, że tu nic się nie stało.
          i o tym piszemy.

          • Gość: kz Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.netten.pl 27.08.05, 13:21
            Gość portalu: ukijoe napisał(a):

            > zachwycona kobieto!
            > - to nie przy tobie ludzie mdleli.

            trauma do końca życia co??

            > organizator dał d - nomen omen za bezpieczeństwo ludzi był
            >(...) dzięki bogu, że tu nic się nie stało.
            > i o tym piszemy.

            to dał dupy, bo coś się stało czy jak?? Jeżeli nic się nie stało, to znaczy, że
            było przynajmniej przyzwoicie pod względem bezpieczeństwa.
            Bredzisz.
            • Gość: kozmo Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.futuro.com.pl 27.08.05, 13:31
              stałem w srodku sektora a1 i tam naprawde nie dalo sie przejsc do przodu, chyba,
              ze po glowach...Widowisko genialne, poruszajace i niesamowite, naprawde
              przekazujace wiele emocji, sama muzyka malo odkrywcza, ale chyba nie o nia tu
              chodzilo przede wszytskim.
              Kilka refleksji (smutnych):
              Podpita rodzinka, halasujaca i smsujaca w trakcie wystepu Sojki i palaca
              papierosy nie baczac na ludzi dokola;
              Dziewczyna wciaz filmujaca koncert aparatem komorkowym z zachwytem okrzyku "ja
              pier...ę!". Koszmar.
              A organizacja zawidola faktycznie...
              • Gość: radek Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.it-net.pl 27.08.05, 21:43
                Wyjechałem na ten koncert o 7:50 z Lublina, w sektorze byłem o 17 i nie roumiem
                pretensji ludzi, którzy przyszli na koncert o 20 i dziwią się, że ludzie nie
                chcieli przesuwać się w sektorze na gorsze miejsca za kamerami telewizyjnymi,
                przy bareirkach. może trzeba było wybrać się trochę wcześniej, to nie byłoby
                tycz pretensji. A koncert był super.
          • kalinowski11 Re: Koncert Jarre'a - jak było? 27.08.05, 13:31
            Koncert był wspaniały , widziałem płaczących facetów w czasie trwania utworu
            poświęconego papieżowi . Sam miałem łzy w oczach gdy grano "Mury" ...
            Jeśli chodzi o organizację , to faktycznie była marna . O 16.05 byłem pod bramą
            główną . Do sektora A1 dotarłem o 17.20 . Na początku faktycznie wszyscy
            siedzieli ale przed Sojką już karnie staliśmy . Kiedy spiker ogłaszał
            komunikaty na temat przesunięcia się do przodu , to musiałbym wejść już
            sąsiadowi na plecy . A i tak utrzymywałem z nim bliski kontakt fizyczny :) Tak
            czy inaczej
            BYŁO WARTO . Pozdrawiam .
          • Gość: zachwycona Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 14:09
            Koncert J.M.Jarre to jedno a wpadki organizatorow to drugie.
            Ja pisze o atmosferze samego koncertu, o ideii jaka mu przyswiecala i
            bylo to na pewno wielkie wydarzenie ku czci Solidarnosci a przez pryzmat
            balaganu organizacyjnego + osob niepotrafiacych sie zachowac, zle oceniles
            tworczosc artysty,ktory z serca plynaca muzyke przelal wczoraj w Gdansku dla
            nas Polakow :|
            • Gość: zachwycona Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 14:10
              poprzednia moja wypowiedz jest do ukijoe.
    • Gość: Punkt widzenia... Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 14:06
      ...zależy od tego, gdzie się stało. Ja byłam na przodzie sektora A1. TO
      nieprawda, ze nie przesuwaliśmy się do przodu bo olaliśmy ludzi z tyłu. U nas
      też był ogromny ścisk. Byliśmy tam wszyscy mocno 'poprzytulani' jedni do
      drugich, naprawde.
      Co mnie jednak razi to to,ze faktycznie niektórzy ludzie robili wioske. Raz
      nadepnęłam jakiejś kobiecie na nogę (przecież nie celowo!), to myślałam, ze
      mnie zlinczuje. KOCHANI!!! To nie była plaża, ale koncert!!! W takich warunkach
      TRZEBA być gotowym na pewne niedogodności. Jak ktoś oczekuje 4m2 żeby mieć full
      miejsca, to niech siedzi w domu. Myślę, że ludzie kompletnie nie mieli pojęcia,
      co to znaczy 'koncert' i to w dodatku Jeana Michela Jarre'a.
      • Gość: oburzony na maxa Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.idea.pl 29.08.05, 17:36
        zgadzam sie niektórzy ludzie nie dorosli do koncertu. Chcialem zapytac tych,
        którzy z sektora A3 wychodzili na pół godziny przed koncem koncertu gdzie im
        sie tak spieszylo? Rozumiem ze to nie byla Sipnicka czy Doda ale na Boga JMJ to
        nie jakis tam klezmer tylko prekursor brzmienia przestrzennego i e-muzyki.
        • Gość: Pola Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.gdynia.mm.pl 01.09.05, 00:57
          My staliśmy w A1, ścisk jak diabli - ale nic to, z tego rodzaju niedogodnościami
          każdy z nas sie liczyl - najbardziej irytujący byli ludzie, którzy dobre pół
          godziny przed końcem przepychali sie z powrotem, a jak postanowiliśmy nie
          przepuszczac, to spotkalismy sie z komentarzami: "A stojcie sobie chocby do
          rana!". Jestem ciekawa, po co tacy przychodza na koncert?
    • zirby Re: Koncert Jarre'a - jak było? 27.08.05, 14:37
      Ekstra, ekstra, ekstra! Dobre nagłośnienie, fantastyczne fajerwerki, swietna
      muzyka.
      Ten gogus co to twierdzil ze w sektorze A1 jest mnooostwo wolnego miejsca i
      przez to nie moga wejsc ludzie z tylu, powinien ruszyc swoja komunitakowa d*.*
      i wejsc w ten sektor. Stalem 50 metrów do sceny i nie moglem siegnac do
      kieszeni zeby wyjac telefon, taki byl scisk!
      • Gość: dyzio Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.wsm.gdynia.pl 27.08.05, 17:04
        A ja stalem w c1 i bylo luzniej,a widac bylo doskonale na 4 telebimach chyba
        ten sektor byl najwiekszy. Niesamowite wrazenie wizualno-dzwiekowo emocjonalne.
        • fresca Re: Koncert Jarre'a - jak było? 27.08.05, 17:37
          Żarąbiście było :) No pomijając oczywiście organizację ...(jakies dodruki
          biletow byly, he?!). Wszyscy zapuszkowani jak sledzie (sektor B1 np.), korytarz
          dla karetek zapelniony ludzmi, dezinformacja od ochrony. Z lewego boku pani z
          wieeelka torebka co chwiłe cos w niej szukająca, w ręku taaaka lornetka
          (Orłosiem sie zachwycała...;), z prawej dziecko marudzące ze ono chce siku i
          czemu tu tak nudno, z przodu facet z taaaakimi wlosami (widocznosc zerowa;, z
          tylu pan z bebzonem (ciąża piwna) napierający ;) No jazda . Mimo to żarąbiście
          bylo :)Kontaktu wzrokowego z Misiem nie zlapalam ale później juz przed
          Barbadosem (obiad w nocy?;)mu machalam i calusy słałam!:)
          Muzyka Jarre'a , fajerwerki w rytm, lasery... światła. Udany koncert.
          • Gość: AdamŁódź Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.rev.vline.pl 27.08.05, 19:28
            Rewelacja. Nagłośnienie super, efekty wizualne zatykały dech w piersiach.
            Uważam, że był to jeden z najlepszych koncertów Jarre'a, niech żałują ci,
            którzy musieli patrzeć na to wspaniałe widowisko w TV. Nie zapomnę tego
            wydarzenia do końca życia. Jeśli chodzi o organizację to faktycznie było źle.Ja
            stałem na początku sektora B2, przede mną był sektor A3 w którym było sporo
            miejsca (na końcu, przy scenie napewno nie), a tam stały tłumy do wejścia na
            A1. Nie wiem dlaczego nikt z organizatorów nie kierował ludzi w to miejsce. Po
            cholere tylu ochroniarzy i helikopter?
            • misiaania Re: Koncert Jarre'a - jak było? 27.08.05, 20:05
              Bardzo mi sie podobało! czytałam z ciekawosci komentarze w internecie i
              zauważyłam, ze przeważnie najgorzej wypowiadaja sie Ci, których tam nie bylo...
              zazdroszczą czy jak?
              • Gość: Patriota :D Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: 217.153.21.* 27.08.05, 20:58
                Jak przypadło na 25 rocznice Solidarności, na koncercie promującym i łączącym
                ludzi we wspólnym rozmyślaniu nad tym co miało miejsce kilkadziesiąt lat temu,
                tak i na tym właśnie koncercie nie zabrakło miłych gestów międzyludzkich.
                - Wynoś się chłopie sprzed moich oczu bo nic nie widze!
                - Jeśli myślisz k***a, że tędy przejdziesz to się grubo mylisz!!!
                - Chłopcze, ja tu stoję od 13 i nie masz prawa zasłaniać mi widoku (Zwłaszcza,
                że ludzi wpuszczali od 16).

                Prawda, że miłe słowa promujące Solidarność?! Po co ludzie przychodzą na ten
                koncert? On był przecież, aby to wszystko uczcić co się wtedy stało?

                Teraz z innej beczki: Byłem w sektorze A3 i tu akurat wypowiedzi Speakera w
                głośnikach były uzasadnione. Koło 15min przechodziłem 200m, a później co?!
                Ludzie leżą na kocach, siedzą, odpoczywają i mnóstwo wolnego miejsca. Idąc na
                sam przód było dokładnie tak jak na początku, tyle że na pewno nie tak jak A1 i
                A2. Organizatorzy?! Do dupy i nie ma co tu zastnawiać się czemu bo Gdańsk nie
                ma dobrego przewodniczącego, wodza, prezydenta, czy kogoś takiego, który by
                umiał przydzielić dobrą organizacje i tylko kapitalistyczne myśli o pieniądzach
                spowodowało to gó... Nie można, nie można tak robić i Gdańsk powinien się za
                to wstydzić. Jean Michael Jarre miał racje, że ten koncert na zawsze utkwi mmu
                w pamięci. Komunikaty w głośnikach były potrzebne według mnie (Nie licząc
                Toyoty Corolli) i przynajmniej było śmiesznie.

                Z trzeciej beczki:
                Koncert ogólnie świetnie się udał. Efekty dźwiękowe oraz lasery były świetnie
                wykonane, zaś sztuczne ognie i fajerwerki genialnie zgrane w czasie. Sądze, że
                Jean przypadł wszystkim gdy zagrał Oxygen, jak pokazało się 21 postulatów na
                budynkach stoczni, jak pokazał się nasz kochany Jan Paweł II, jak wspomniał o
                Koperniku, jak mury zabrzmiały. Świetnym elementem był także ruszający się
                żuraw.

                Z czwartej beczki:
                Na moich oczach ludzie przelewali alkochol z puszek do butelek po wodzie
                mineralnej. Ochroniaż będąc kilka metrów od całego zdarzenia i widząc co ludzie
                robią wogle na to nie zareagował.

                Z piątej beczki:
                Postawa Lecha Wałęsy: Dowcipnie i konkretnie
                Postawa Pawła Adamowicza: Jakoś to do mnie nie przemawia :D

                I ostatnia sprawa, słowa Jarre były tłumaczone na nasz język, a słowa Wałęsy
                czy Adamowicza tłumaczone Jeanowi? Było widać, że nic nie rozumiał!

                No i to na tyle...

                P.S. Za wszystki błedy ortograsficzne, stylistyczne i każde z możliwych
                przepraszam, ale mam dysgrafię, dysortografię, dysleksję, a poza tym tylko
                13lat:D
    • Gość: Marycha Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 20:36
      Ja z kilkoma osobami jechałam na ślepo gdyż nie było już biletów, ale wcale nie
      żałuje. Było suuuuuper!! My byliśmy na Górze Gradowej (i to nie na samej górze)z
      której były super widoki na telebimy a jeszcze lepsze na lasery i fajerwerki!!
      Nagłośnienie było tez dobre lecz jak on lub ktoś inny coś mówił to nie było
      słychać ale muze było bardzo dobrze słychać. POPROSTU BYŁO SUPER no chyba że
      ktoś nie lubi takich rzeczy...
      • Gość: ryba696 Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.olsztyn.mm.pl 27.08.05, 23:41
        A ja przyjechałam z Olsztyna i jestem szcześliwa że sie tam zanlazłam.Stałam w
        sektorze A1 blisko bufetu i nie było zbyt dużego tłoku, naprawde na luzie.
        Przesunelismy sie po ogłoszeniach spikera ale z tego co widze to niewiele osób
        wzieło sobie to do serca.Przy wejściu na sektor ludzie pchali sie niemiłosiernie
        i musiałam urzyć kilku słów niecenzurowanych bo o mały włos a nie
        staranowalibysmy jakiegoś dzieciaka tak napierał tłum. Organizacja do kitu,
        gdyby ktoś chciał podłożyć bąbe nie miał by żadnego problemu bo nikt nie
        sprawdzał plecaków.Ale sam koncert dla mnie cudo.
    • Gość: MaDziUnIa =] Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.local.pl / 62.29.157.* 28.08.05, 07:03
      Było wspaniale...to był mój pirwszy poważniejszy koncert i naprawde był
      cudowny...Jednak warto było postać te 7 godzin przy bramkach żeby dostać się do
      pierwszego rzędu...dzieliły nas zaledwie tak ze 4 metry =] POPROSTU CAŁY TEN
      KONCERT TO MAGIA !!!
      • Gość: xeon Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.05, 12:43
        To był piękny wzruszający i ekscytujący wieczór. Przeżyłem wszystkie emocje od
        A do Z.I taka mała refleksja. Dlaczego patriotyzmu musi uczyć nas Francuz,
        dlaczego sami nie potrafimy docenić tego co stało się 25 lat temu? Jedyną
        zaletą tego naszego czarnowidztwa jest to, że nauczycielem jest Jean Michel
        Jarre a uczy tak, że pamieta sie do końca zycia
        • Gość: jarek Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.chello.pl 30.08.05, 14:33
          zgadzam się z Xenonem - piękna lekcja patriotyzmu udzielona przez Francuza.
    • Gość: roksana POZNAŃ...........TVP3 IP: *.icpnet.pl 28.08.05, 12:57
      Na początek , powiem tak: WRAŻeNIE WYWARŁO NAM MNIE niesamowite , ogromne,
      silne doznania emocjonalne.Muzyka , plus obraz , są czymś w rodzaju mistycznego
      przeżycia, takie właśnie odczułam .Nie wstydzę się powiedzieć o łezce w
      oku...."mury".Każde brzmienie, mnie wewnętrznie rozpierało.I choć z sektora C
      (szary), jestem bardzo zadowolnona z przeżycia .Dziewczyny dzieki za lornetkę.
      A tobie B dzieki za tzw "na barana" hahaha....Pozdrawiam wszystkich ktorych
      poznaliśmy.
      • Gość: Maya Re: POZNAŃ...........TVP3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 17:05
        hmm roksana?? my chyba wałsnie stałysmy obok siebie..heheh ale ten swiat
        mały.... hehe no wlasnie byłysmy w sektorze c2 i wszytko super było
        widac..hehehe i poszalec można było.. :) pozdrowienia dla poznania od tczewa :)
      • Gość: oliszka Re: POZNAŃ...........TVP3 IP: *.tell.pl 21.09.05, 13:10
        a B Cię udźwignął?? kurde siłacz ;-)
    • Gość: Wrocek Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.05, 23:02
      Z duzej chmury maly deszcz. Nie bylo prawie zadnych efektow laserowych. Duzo
      fajerwerkow i niestety pod wzgledem muzycznym wtorne. Wiele watkow JMJ
      wykorzystal z poprzednich plyt - chociazby z plyty "Souveniers of China",
      mowiac ze skomponowal utwor dla .... itd. Oszczedzal sie, czy braklo pomyslow ?
      Ale moglo sie podobac dla ogolu. Dla milosnikow e-muzyki niestety. Nie bylo to
      na miare jego wczesniejszych koncertow i mozliwosci. Moze nie ma juz takiej
      pomyslowosci, albo mozliwosci techniczne byly wprost proporcjonalne do
      honorarium. Po paru miesiacach nikt nie bedzie wspominal tego koncertu jako
      wydarzenie muzyczne. Zaden material nawet na plyte. Szkoda. JMJ jest moim
      ulubiencem w e-muzyce.
      • Gość: J-M.S. Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 28.08.05, 23:09
        > Wiele watkow JMJ wykorzystal z poprzednich plyt - chociazby z
        plyty "Souveniers of China"

        Jarre nie wydal takiej plyty

        > mowiac ze skomponowal utwor dla ....

        Odrozniaj "skomponowalem" od "chce zadedykowac"

        > JMJ jest moim ulubiencem w e-muzyce.

        Nie wydaje mi sie (patrz pierwszy cytat)
        • Gość: Baśka Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.05, 23:47
          Uważam, że nie nalezy bagatelizować organizacyjnych wpadek, wręcz
          skandalicznego niedołęstwa organizatorów tego koncertu!
          Sama przezyłam horror przy wchodzeniu do sektora B2. Bo ochroniarze i bramkarze
          w ogóle nie panowali nad napierającym bezsensownie tłumem.
          Ale dzis usłyszałam tragikomiczną opowieść ,od znajomej, która - uwaga! miała
          jako krezus, bilet po 250 zł.
          Po pierwsze, sama nie rozumiała, dlaczego ten bilet miał oznaczenie VIP. To
          wystarczy zapłacić 250 zł, żeby byc VIP-em? Głupota i snobizm.
          Przyjechała dośc późno, fakt. Po 19.00. W tłumie zirytowanych i
          zdezorientowanych ludzi stała przez 15 minut, oczekując aż ochroniarze będą
          wpuszczać do sektora. Tłum napierał, a ochroniarze nie wpuszczali. Pojawił sie
          niepełnosprawny chłopak. Ochroniarze zrobili mu przejście. Znajoma, której
          okropnie chciało sie siku, z biletem wreku pomknęła za tym chłopakiem. I nagle
          zbiegli sie ochroniarze, chwycili ja za kołnierz i siłowo zaczęli wyrzucać poza
          sektor. Kiedy machała im biletem, uznali, że został oderwany "przez niepowołana
          osobę" . I nie dawali sie przekonać, mimo że zaczęła wkurzona krzyczeć i
          opierać sie im. Jakis chłopak widząc te żałosna scene podał jej bilet
          nieprzedarty, by mogła sie "wylegitymować" łobuzom. A oni stwierdzili, że to
          ksero! Zwołali "konsylium" kilku kompanów. Wreszcie poddali sie stwierdzjąc, że
          ten darowany bilet jest ok. Puścili ją, jak niepyszni. Poszła do kibelka i
          potem na swoje miejsce (bo te mijsca były numerowane). Była juz godz. 20.00 a
          bardzo duzo miejsc wolnych, bo po prostu ludzie nie mogli sie do cisnąć tutaj.
          Siostra tej kolezanki chocby!Zostały rozdzielone przez tłum i sie straciły z
          oczu.Dotarła dopiero po pół godzinie od rozpoczecia koncertu. Usiadła na jakims
          innym, pierwszym z brzegu miejscu. Na marginesie - bez jakiejkolwiek opaski na
          ręke, co jak usłyszałam od innych znajomych było powszechne w różnych
          sektorach! Tych sygnałów oganizatorzy nie powinni bagatelizować, tylko
          potraktować jako nauczke na przyszłość. Jeśli mi powiecie, że to głupstwa, o
          których nie warto mów3ic, to sie nie zgadzam! Tak nie musiało być!
          I uwaga innego rodzaju - te całe VIP-y raczej mało zainteresowane były samym
          koncertem. Dla nich wazne było pewnie, że tam po prostu są i będa sie mogli
          przed znajomymi popisać. Ani sie nie bawili, ani entuzjazmowali.Ale tak jest z
          takimi pseudo- "VIP-ami" na innych imprezach też.
          • Gość: J-M.S. To jeszcze nic... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 29.08.05, 00:35
            Dla prasy (w tym mnie) przydzielono sektor przed ktorym stala wieza z
            projektorami oraz czarny namiot, co elegancko zaslanialo scene, a wiec to co
            powinnismy fotografowac. Po krotkiej awanturze z ochrona wpuszczono nas do
            sektora S1 (ten z biletami "VIPowskimi"). Na szczescie kilka miejsc bylo wolnych
            • Gość: Samsa Re: To jeszcze nic... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 10:21
              Mam 37 lat, więc trochę pamiętam atmosferę "tamtego" sierpnia i coś z tego było
              moim zdaniem na koncercie. Jarre grał na prostych uczuciach i nie używał do
              tego wyrafinowanych środków, ale to był koncert w specjalnym miejscu i z
              określonego powodu. A ten moment, kiedy wspólnie zaśpiewaliśmy "Mury", a utwór
              dedykowany Papieżowi, podczas, którego stojący przede mną chłopak zdjął
              czapkę... Dla mnie takie takie momenty są ważne, wzruszające i potrzebne...
              Byłam w tylniej części A3 było przestronnie i spokojnie. Co prawda
              przyjechaliśmy dużo wcześniej bo o 17.30. Moim zdaniem organizacja była dobra a
              wejście i wyjście z sektora przebiegało spokojnie i sprawnie.
        • Gość: Wrocek Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.05, 19:59
          Mylisz sie koles . Dwuplytowy album Souveniers of China zostal wydany po
          koncercie w Pekinie. I z tej plyty zostalo zaczerpnietych kilka motywow niby
          nowoskomponowanych i dedykowanych utworow. Wyraznie zaznaczyl, ze skomponowal
          specjalnie na te okazje.
          Mam 48 lat i zaczalem sluchac e-muzyki wlasniedo od niego. Nadal go cenie i
          lubie. Ale mam pewiem niedosyt i uwazam, ze ten koncert wydarzeniem nie bedzie.
          Szkoda!!!
          • kalinowski11 Re: Koncert Jarre'a - jak było? 30.08.05, 20:22
            Gość portalu: Wrocek napisał(a):

            > Mylisz sie koles . Dwuplytowy album Souveniers of China zostal wydany po
            > koncercie w Pekinie.

            Po koncercie w Pekinie został wydany dwupłytowy album "The Concerts in China" ,
            a ostatnim utworem był "Souvenir de Chine" . Pozdrawiam .
          • Gość: JurasS do Wrocka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 21:06
            Mam wrzenie, ze mylisz sie wlasnie Ty.
            Nie bylo plyty "Souveniers of China" (tak przy okazji to w jakim to jezyku bo
            po angielsku chyba powinno byc Souvenirs) wiec daj se siana bo sie pograzasz.
            Masz być może jakiegoś pirata (sadzac po błędnym tytule).
            "Souvenir of China" to tytuł utworu z płyty "The Concerts in China" z bodaj
            1982 roku. Czerwona okładka z czarną mordką w białe centki.
            Jedyną plytą w jego dorobku wydaną w jednym egzemplarzu byl "Music for
            supermarkets". Byc moze Jarre nagral specjalnie dla Ciebie "Souveniers of China"
            czyli nie znaną nikumy innemu płytę.
    • szszsza Re: Koncert Jarre'a - jak było? 29.08.05, 12:02
      Koncert - rewelacja, ale...
      ..od połowy koncertu trzeba się było bronić przed chamstwem wychodzących. To
      całe buractwo powinno zostać w domu!
    • Gość: chudy Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.tpinvest.pl 29.08.05, 12:47
      Organizator i Inspektor bezpieczenstwa - powinni po koncercie pojsc siedziec.
      Jedyny ciag komunikacyjny, prezeznaczony dla karetek i potencjalnej ewakuacji -
      z uwagi na beznadziejny zatwierdzony projekt sektorow (wejscia do sektorow byly
      od strony srodka sceny, wiec w do niektorych sektorow z uwagi na scisk nie
      mozna sie bylo dostac (A1) - byl kompletnie zatloczony. Cód, ze nic powaznego
      sie nie wydarzylo...
      Bramki, byly co prawda az trzy, ale ograniczano sie do sprawdzenia biletow
      (trzykrotnego). Wszystko mozna bylo wniesc.

      No, a muzycznie, pomimo "rocznicowej formuly" - koncert byl super.
    • Gość: marysiek Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 29.08.05, 13:00
      w kilku punktach:
      1) muzycznie nie było to porywające, ale połączenie muzyki z cała oprawą
      wizualną, ze światłami, fajerwerkami i słowami Jarre'a... rewelacja! Widowisko
      do zapamiętania na długo, obchody rocznicowe jakich jeszcze w Polsce nie było i
      długo nie będzie!

      2) trzeba by oddzielić sprawy organizacjyne od zachowania publiczności- co do
      organizacji to widzę, że zawiodła w niektórych miejscach (sektor z miejscami
      siedzącymi), ale ja osobiście nie odczułam żadnych uciążliwości - ani przy
      wchodzeniu do sektora, ani przy wyjściu (A3) Natomiast wydaje mi sie, że wiele
      do życzenia pozostawiali ludzie - bywali chamscy, a poza tym - kto późno
      przychodzi sam sobi szkodzi - to nie kino, że na seans można dotrzeć 5 min po
      rozpoczęciu. My przyszliśmy wcześniej i problemów nie było żadnych

      3) ale właśnie a propos ludzi... wydaje mi sie, że dla wielu był to po prostu
      wielki koncert znanego muzyka, wielkie show, do zobaczenia, ale bez
      zastanawiania się po co i dlaczego. Troche żenujące, że ktoś obcy musi nam
      przypominać kim jesteśmy, z kogo i czego możemy być dumni... nie rozumiem np.
      opinii, że przemówienie Wałęsy było zbędne...)

      BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE BYŁAM, WIDZIAŁAM, PRZEŻYŁAM i że "SOLIDARNOŚCI" udało się
      wywalczyć WOLNOŚĆ, a my możemy teraz z niej korzystać :)
    • andriejz Re: Koncert Jarre'a - jak było? 29.08.05, 13:25
      Zajebista okazja, zajebisty koncert :)
    • Gość: Trejan Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.msczestochowa / *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 14:06
      Ok. Ale w sektorze B1 basy tak waliły że stawało się to poprostu nieprzyjemne
      (czasami słychać było wręcz warczenie i buczenie jakby kolumny nie wyrabiały).
      I te cholerne światła w oczy -nic nie było widać na telebimie i jeszcze oczy
      bolały ja na przesłuchaniu na gestapo.
    • Gość: tomi Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 20:19
      jestem zadowolony z koncertu - mam jedynie uwage do chamstwa czesci widowni -
      nie rozumiem jak mozna w czasie koncertu palic papierosy przebywajac w tlumie
      ludzi? takze ci ktorzy sie przepychali z tylu tlumaczac ze maja kogos z przodu -
      trzeba bylo przyjsc o 17 jak ja to byscie byli z przodu sektora a jak
      przyszliscie kolo 20 to miejcie pretensje tylko do siebie ze byliscie z tylu. a
      sam koncert byl swietny.
      ps no i gdzie to wspolne zdjecie? mialo byc na stronie internetowej a nie ma.
      • Gość: JurasS Re: Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 20:54
        ... ok a jak sie przyszlo o 16.00 i ok 21.00 pecherz nie wytrzymal i trzeba
        bylo wrocic z WC-ta do np zony ?? Do kogo nalezy miec wtedy pretensje ?
        A moze trzeba bylo sie "wylać" w tłumie ?
        • szszsza Re: Koncert Jarre'a - jak było? 31.08.05, 12:54
          Rozumiem - pojedyncze osoby...
          Ale w połowie koncertu zaczęły wychodzić całe "wycieczki"!
          Po co przychodzić na koncert skoro wychodzi się w połowie!
          I robi się to po chamsku, rozpychając się łokciami i przewracając stojących.
          Końcówki koncertu prawie się nie dało oglądać..
          To takie burackie cwaniactwo: pierwszy na placu.. pierwszy na parkingu i
          zaliczone.. Można się pochwalić, że się było...

          Ostatnio leciałam do Londynu i zanim jeszcze samolot podstawili na lotnisko
          większość już pchała się do wyjścia uniemożliwiając przejście obsłudze.
          Siedzący obok mnie Anglicy westchnęli tylko: "No cóż.. Wschodnia Europa..." A
          drugi dodał: "A może popchamy się trochę z nimi.. tak dla folkloru.."
          To samo było w Londynie. Zanim jeszcze samolot się zatrzymał wszyscy już pchali
          się do wyjść i obrzucali wyzwiskami stewardessę, która próbowała nad nimi
          zapanować.. Bez komentarza..
          • szszsza Re: Koncert Jarre'a - jak było? 31.08.05, 13:00
            Natomiast sam koncert był fantastyczny
            i warto było się pomęczyć żeby obejrzeć go na żywo :-)
    • Gość: Paweł Koncert Jarre'a - jak było? IP: *.delphi.com 31.08.05, 12:36
      było suuuuuper, takiego show Polska jeszcze nie widziała. Będę mógł powiedzieć
      po latach swoim dzieciom, że byłem w tym ważnym momencie historii Polski i
      widziałem, ja pośród 120 000 widzów. Najlepszy moment koncertu to oczywiście
      Oxygen i ta feria światła wszyscy klaskaliśmy szczęsliwi tą chwilą.

      Jestem ciągle pod wrażeniem.Jean jest mistrzem w tej dziedzinie, dołączyliśmy w
      ten sposób do światowych występów tego ponad czasowego artysty!!!
    • igel1 Sam koncert byl wspanialy! Bylo warto jechac 2000 08.09.05, 12:56
      Sam koncert byl w spanialy....zagoil wiele ran polsko-francuskich.
      Ze strony organizacyjnej ...jak zwykle dno!Drogi ewakuacyknej nie bylo mozna
      rozpoznac z prawie zadnego punktu w jakim sie znajdowal widz....Zadnegoo
      przejscia do toalet i ewentulnenie do wyjscia...Panowal scisc i podloze na
      ktorym stal widz pelne gruzu i odlamkow kamieni...kurz i syf...
      Zadnego kierowania ruchem przed tunelami dla pieszych ..kobiety z dziecmi na
      rekach byly prawie tratowane a niepelnosprawni dzieki wielkiej uprzejmosci
      widzow przeprowadzanow kornonach...
      Dojazd na koncert SKM..okatzal sie jak zwykle wielka podroza muzealnymi
      srodkami lokomocji..od wejherowa nanic kolej juz pekala w szwach...podobnie
      bylo z powrotem z koncertu...
      Dla organizatorow wiec naganne opinie a dla wykonawcy ...wielkie
      brawa..!!!!!!!!
    • misia514 Re: Koncert Jarre'a - jak było? 15.10.05, 15:23
      Ja nie byłam na koncercie , ale ogladałam go w telewizji. Super było.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka