Dodaj do ulubionych

Dyktatura Cymbałów

01.09.06, 16:27
Dyktatura Cymbałów
Czy pamiętacie: W filmie kultowego Barei, Dyrektor (grany congenialnie przez
Jerzego Dobrowolskiego) wprowadza odgórne zmiany na makiecie osiedla przesta-
wiając klocek stanowiący dom na niebieską plamę "grającą" jezioro?, a na nieś-
miałą uwagę z boku, że to niebieskie to jezioro i dom na nim nie pasuje, mówi:
" Dom tu zostaje, a jezioro przeniesiemy, o tam!".
Tak było za ośmieszanej i wyszydzanej Komuny. Sęk w tym, że to nie odeszło
wraz z nieboszczką Ludową.
W pewnym mieście, gdzieś na Pomorzu, podobny filmowemu Dyrektorowi, Cymbał z
miną Katona Młodszego zarządził trzy (3) lata temu rozdzielenie czterech (4),
dotychczas połączonych, ulic osiedlowych czyniąc je ' ślepymi', gdyż to
pozwoliło mu prawie wygospodarować działkę budowlaną. Prawie, bo nawiózł
jeszcze masę ziemi, aby zasypać nią koniec doliny, jako że, hipotetyczna
działka ma tu właśnie być oraz zmienił mapę i plan zagospodarowa-nia miasta
itp. ~drobiazgi~
Po każdym deszczu, na końcu owej dolinki, na i przed nasypem gromadzi się
woda i stoi jak głupia nie wiedząc jak spłynąć dalej - głupia ta woda.
Parceli z tego raczej nie będzie. No i jaka szkoda, że Państwo tego nie
widzą, jak mawiają sprawozdawcy radiowi - tego lasu znaków drogowych p.t.
ślepa ulica.
Nie udał się Cymbałom pomysł w jednym miejscu, to sfrustrowani, w ramach
rekompensaty psychofinansowej, spróbowali tuż obok i sprywatyzowali grunt
miejski wraz z instalacją kanalizacyjną i częścią drogi osiedlowej sprzedając
(?) ją jednemu, sobie miłemu, a drugiego nawet nie informując, że mu się
droga do domu skomplikuje, a i kanaliza miejska stała się prywatną.
I co ? I nic.
Lata mijają. Woda stoi jak głupia, ludzie chodzą w błocie, samochody jeżdżą
na około.
Obok tego osiedla pyszni się przedwojenna część miasta, co to ją
inż.Kwiatkowski i Wenda budowali: te kwadraty ulic ! ta lekkość myśli
technicznej!
i komu to przeszkadzało ?

Jakieś refleksje, czy wnioski ? Cóż zostawiam to Katonom Starszym, jest ich u
Nas sporo. Ludzie mówią, że za dużo i jeden, jak dawniej, by wystarczył.

Jedyna pociecha to w tym, że Cymbały to wynalazek niepolski, i mają ich też w
Europie a nawet w Ameryce.
Przykłady? Z innego, szerszego niż urbanizacja pola: Chociażby zeszłoroczne,
zimowe huragany demolujące Zjednoczoną Europę. Co prawda demolkę spowodowały
siły natury - głupi wiatr - ale sprowokowane min. efektem cieplarnianym, a
ten to już dzieło Cymbałów, nie potrafiących lub nie chcących przewidzieć
globalnych efektów działań poszczególnych państw.
Albo dla odmiany kwietniowo–majowa anormalna susza, na wiosnę!, przecież nie
latem.
Inny przykład, o skali wręcz światowej, kiedy to pewien ~Mąż Stanu~ ,niemal
władca Ziemi, wprowadził cały świat w histeryczne i długotrwałe drgawki lękowe
, przez to, że wprowadził swego fiuta w młodą a podwładną sobie stażystkę nie
bacząc na skutki, nie tylko ginekologiczne ale polityczne.

Marna to pociecha, że i u Nich decydują tacy sami, ale zawsze jakoś raźniej,
tak po naszemu, tak po polsku.

Zbigniew Z miasta , czerwiec2000.

Tak misie przypomniał ten tekst - niby bez okazji, ale wydaje się wciąż
aktualny.


zbigz
aha> pozdro dla>> felka IP* in-addr.bptopenworld.com
Obserwuj wątek
    • zbigz Re: Dyktatura Cymbałów 12.10.06, 16:26
      Cymbały dziondzą z jeszcze większym zacięciem; Jak widać i słychać, niestety.
      zbigz
      • zbigz Re: Dyktatura Cymbałów 07.11.06, 17:27
        Ta lektura może się przydać przed podjęciem ś/wiadomej decyzji
        zbigz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka