Gość: Ozdrowiony !!!
IP: *.dhcp.spbg.sc.charter.com
15.10.06, 01:37
Przez prawie 20 lat meczylem sie z roznymi objawami arytmii.Raz bylo
lepiej ,raz gorzej, ale ciagle cos sie dzialo.To nie bylo zycie.Ciagly strach
przed kolejnymi nieprzewidywalnymi wariacjami mojego serca.Prawie rok temu
mialem ablacje.Trwala ok 4 godzin.Byla nieprzyjemna ale odmienila moje
zycie.Wszystkie objawy przez ktore bylem czesto traktowany jak wariat
zniknely natychmiast po zabiegu.Wreszcie czuje sie jak nalezy.Nawet kilka
kluc i bic ktore podobno nie byly arytmia rowniez zniknely.Wszyscy ktorzy
zastanawiaja sie czy warto (bo np maja za rzadko objawy) zapewniam ze
warto.Ja dopiero teraz widze ile lat niepotrzebnie stracilem i jak bardzo
chory naprawde bylem.Ablacja jest SUPER !!! TO NAPRAWDE DZIALA !!! Gdybym
mogl cofnac czas to nie marnowalbym czasu na leczenie (bezskuteczne)
tabletkami,wizyty u lekarzy (od ortopedow,poprzez neurologow i innych do
psychiatrow)tylko od razu walczylbym o ablacje.Inna sprawa ze wiekszosc
lekarzy to sk... . Czesto bylem traktowany jak idiota ktoremu wydaje sie ze
ma jakies objawy.Bylem olewany i osmieszany setki razy.Nawet pomimo kilku
utrwalonych na wydruku z EKG zapisow moich bardzo szybkich i szalonych akcji
serca nikt nie traktowal mnie powaznie a ja nie bylem w stanie z tym
zyc.Rezygnowalem z roznych wyjazdow,spotkan,prac,sportow a nawet niektorych
rodzajow jedzenia panicznie bojac sie kolejnego ataku.Pisze to liczac ze
przeczyta to ktos kto ma podobne objawy i zastanawia sie nad ablacja ale
panicznie sie jej boi.Namawiam Was! Idzcie i sie nie bojcie .To najlepsze co
mnie spotkalo !!!