Dodaj do ulubionych

Do samozwańczych szeryfów na Jana z Kolna

10.01.07, 10:41
I innych miejscówek ze zwężeniami.

Pojedźcie sobie do Niemiec i zastosujcie swój przeuroczy trick na zwężeniu
drogi. Tylko weźcie ze sobą sporo euro żeby się z tego wypłacić, o ile
dożyjecie przyjazdu Policji.

Czy to naprawdę takie straszne stanąć w kolejce tam gdzie jest więcej miejsca
i jak cywilizowany człowiek włączyć się na końcu na suwak? Trzeba zrobić
korek aż do Klinicznej, bo to takie straszne cwaniactwo dojechać do końca
PRAWYM pasem? To może na obwodnicy też będziemy tak robić, bo przecież w
Pruszczu jest zwężenie...

Żeby była jasność - nie toleruję wciskania się z lewo / prawoskrętów i tego
nie robię i nie znoszę. Ale do cholery na zwężeniu powinno się dojeżdżać do
końca i włączać "na suwak". W DE nawet NIE WOLNO robić tego wcześniej niż
przed końcem pasa.

Po co wam do cholery dwupasmówki?
Obserwuj wątek
    • Gość: szeryf [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:00
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • edgar22 Popieram przedmówcę 10.01.07, 11:22
      Ciekawy jestem, kiedy jazda na suwak będzie powszechna u nas.
      Na razie jestem pesymistą.
      • edgar22 Przedmówcę czyli tiggę_11 oczywiście :) 10.01.07, 11:23
    • Gość: dorota kalka IP: 135.245.72.* 10.01.07, 11:37
      rozumiem, że poprzedni watek sie wychłodził i trzeba ponownie pogrzać dyskusję:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=52134485&a=52134485
    • Gość: szeryf Re: Do samozwańczych szeryfów na Jana z Kolna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:50
      Droga tiggo_11, to nie My robimy przeuroczy trick, tylko wy , wpierniczajac sie
      na hama.Jeżeli starasz się zmienic pas, to musisz poczekać na pozwolenie ,
      jadacego tym własnie pasem, inaczej wymuszasz pierwszeństwo i nic twój placz
      nie pomoze.

      ps. na suwak, to mozesz miec ewent. bluzeczke
      • Gość: eryk Re: Do samozwańczych szeryfów na Jana z Kolna IP: *.aster.pl 10.01.07, 12:05
        ooo właśnie, typowy przykład ważnego pana w polonezie atu. "Móóóóóóój jest ten
        kawałek pasa ruchu ....." lalala
      • Gość: Dante Re: Do samozwańczych szeryfów na Jana z Kolna IP: 212.162.212.* 10.01.07, 12:05
        Witaj tigga_11,

        Masz zupelna racje z tym buractwem i chamstwem za kierownica. Widocznie wjekszosc z tych
        ekspersow od ruchu drogowego traktuje samochod jako przedluzenie ... swojego ego.
        Moje doswiadczenia w PL jako kierowca czy pieszy to jest horror!

        Ale zmiana nastepuje u nas w Niemczech, odrazu ci na PL rejestracjach albo i nie sa mili i grzeczni,
        przestrzegaja przepisy ruchu i dopasowuja sie do zasad zamka blyskawicznego przy zwezeniach drogi
        ... dzieki (jak zawowazylas) naturalnie naszej policji :).

        W normalych krajach nie-tubylca (obcokrajowaca, kogos z innej mjejscowosci), ktory chce zmienic pas
        poprostu sie wpuszcza i pozdrawia. Zasada zamka blyskawicznego to jest standart i nikt na ten temat
        nie dyskutuje.

        szeryf jak widac nadal widzi swiat w kategoriach : to moje i niech zyje IVPR.

        PO zdrawiam,
        Dante
        • Gość: szeryf Re: Do samozwańczych szeryfów na Jana z Kolna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 12:57
          hehe, suwaczek sie zacina?;))
    • Gość: pi Re: Do samozwańczych szeryfów na Jana z Kolna IP: *.cable.satra.pl 21.01.07, 14:54
      A może należałoby w takich miejscach wprowadzić dodatkowy znak ,, na suwak" i
      byłoby po sprawie.
      • odpoczywam Re: Do samozwańczych szeryfów na Jana z Kolna 21.01.07, 15:27
        W/g wiedzy historycznej Jan z Kolna nie istnial. Nie ma więc powodu aby taka
        ulica istniała. I dlatego nie ma problemu Jana z Kolna.
        • Gość: al Re: Do samozwańczych szeryfów na Jana z Kolna IP: *.gdynia.mm.pl 27.01.07, 21:13
          No stary z tym Janem z Kolna to naprawdę niezły tekst. Po preostu nie ma
          tmatu... Pozdrawiam
      • Gość: szeryf Re: Do samozwańczych szeryfów na Jana z Kolna IP: *.multicon.pl 28.01.07, 10:02
        Jesli beda przepisy dotyczace "suwaka" i bedzie wiadomo, ze trzeba w tym
        miejscu je stosowac, to oczywiscie bede je stosować. Obecnie, nie ma takiego
        prawa lub znaku, wiec prosze się gonic;)))


        Milego wsuwakowania
        • edgar22 Czekaj sobie, czekaj na te przepisy... 28.01.07, 10:17
          Stosuję jazdę na suwak, ale nie wpycham się. Nie muszę - zawsze ktoś mnie wpuści.
          I dzięki temu stoję w korku krócej niż ty - szeryfie, he he he.
          • Gość: bzdera Re: na końcu pasa????? IP: *.crowley.pl 28.01.07, 10:53
            ale to właśnie jest cwaniactwo. Zjechać z głównego pasa na ten, który zaraz
            zniknie i żebrać o wpuszczenie. Omija się w ten sposób całą kolejkę. I to niby
            jest takie super europejskie? - Nie. To typowe polskie kombinatorstwo niestety.
            • edgar22 Tak, na końcu. 29.01.07, 08:24
              Gość portalu: bzdera napisał(a):

              > ale to właśnie jest cwaniactwo. Zjechać z głównego pasa na ten, który zaraz
              > zniknie i żebrać o wpuszczenie.

              Nie pisałem nic o zjeżdżaniu. Jadę po prostu pasem, który się szybciej porusza. Jeśli się skończy - czekam na jego końcu na możliwość zjechania na sąsiedni. I jakoś nigdy nie mam z tym problemu.

              Też kiedyś myślałem, że to cwaniactwo. Ale zmądrzałem na szczęście. :)
              Cwaniactwo jest wtedy, jak np. stoi kolejka na pasie do skrętu, a ktoś omija ją pasem do jazdy prosto i wpycha się na skręcie.
              W przypadku gdy jeden z pasów zanika, jazda na suwak umożliwia bardziej efektywne wykorzystanie ulicy. WSZYSCY przejadą wtedy szybciej. I bez nerwów.
              Ale ile można tłumaczyć - jak się nie chce zrozumieć, to się nie zrozumie i już.
              • Gość: prawo Re: Tak, na końcu. IP: *.crowley.pl 29.01.07, 10:55
                Tłumacząc lansujesz swoje prywatne przepisy albo jak twierdzisz niemieckie. A
                tu jest Polska. Inni użytkownicy dróg takich wytycznych nie znają, na kursie im
                nie wtłuczono do głowy, więc dlaczego nagle mieliby te zasady stosować? Bo ktoś
                pisze na forum www, że tak jest fajniej w Niemczech???????
                • edgar22 Dlatego że to działa. Po prostu. 29.01.07, 11:30
                  To nie jest lansowawanie prywatnych przepisów. To jest sposób usprawnienia jazdy w ramach przepisów obowiązujących. Pokaż mi, gdzie w moim postępowaniu łamię jakiekolwiek przepisy.

                  Kto nie spróbuje, ten w to nie wierzy i wścieka się bez sensu, że ktoś śmiał wykorzystać pusty pas i pojechać szybciej niż on.
                  A wystarczy spróbować, żeby się przekonać, że to działa.
                  Jest sprawniej, szybciej i bez nerwów.
                  • Gość: szeryf Re: Dlatego że to działa. Po prostu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 18:17
                    sluchaj edgar, jesli stoi w korku 100 aut, to czas na wyjechanie z korka jest
                    taki sam, czy sto przejedzie jednym pasem, czy dwoma. Jesli kazdy zacznie robic
                    tak jak i ty, to za chwile bedziesz czekac tak samo dlugo jak i ja;))), Wiec
                    nie pisz tak wiele o suwaku, bo zaraz sam bedziesz czekac. Przy Niedzwiedniku,
                    przez takich suwakowych baranow, czesto ludzie z prawego pasa, zostaja nagle
                    zatrzymani na srodku skrzyzowania, poniewaz suwakowicze wciskaja sie na sile, i
                    nie mozna zjechac ze skrzyzowania, wiec nie pisz o lamaniu przepisów.
                    • Gość: eryk Re: Dlatego że to działa. Po prostu. IP: *.futuro.pl 29.01.07, 21:42
                      masz czas to stój, niektórzy pracuja, maja obowiązki,śpiesza się, umieja tak
                      jeździc, żeby dojechać szybciej. Ja zawsze jezdżę zdecydowanie, ale uprzejmie,
                      nie zapominam przeprosić, podziekować itd. Muzyki wole posłuchać w domu, nie
                      stojąc w korku...
                      • Gość: szeryf Re: Dlatego że to działa. Po prostu. IP: *.multicon.pl 30.01.07, 09:45
                        właaaśnie, widze, ze wyznajesz zasadę "byleby moja dupa była zadowolona",
                        powodzenia, i masz szczęście, że sa mieczaki bo gdyby każdy była taki jak i ja,
                        to szybko byście sie nauczyli jazdy.
                        • Gość: eryk Re: Dlatego że to działa. Po prostu. IP: *.futuro.pl 30.01.07, 10:04
                          zrozum, jak sieroty ruszają ze świateł, robiąc od poprzedzajacego pojazdu
                          odstęp 10 metrów, to dlaczego niby nie mogę wjechac w tę lukę? Szybciej
                          opuszczę skrzyzowanie, światło, zmniejsze korki. Po co te odstępy miedzy autami?
                          Rozejrzyj się szeryfie i zrób porządek z sierotami, które włączaja bieg po
                          kilku sek zielonego swiatla, zachowują odstęp od poprzedzajacego pojazdu
                          długości 15 m, wjezdzxaja na skrzyzowanie (nie) wiedząc, ze nie zdolaja go
                          opuscic przed ziana swiatel itd itd itd. Chyba mało jezdzisz po miescie.
                          Pozdrawiam.
                          • crazy-bottle nie oczekujcie od szeryfa rozumku 21.02.07, 08:30
                            eryk, daj se spokuj z dyskusja z szeryfem bo jesli idiota ma mala pojemnosc mozgu, to mu ani kursy ani przepisy nie pomoga. widac ze chlopu wszystko kojazy sie z jednym. typowy przedstawiciel naszego kochanego polskiego buractwa ktore mysli ze jest elita.
                        • Gość: kornolio Re: Dlatego że to działa. Po prostu. IP: *.gdansk.agora.pl 30.01.07, 10:04
                          czy „szeryf” to taki palantunio, który np. jedzie środekiem i blokuje tych,
                          ktorzy jadą lewym pasem? jak widzę takich gości to się nie dziwię że stoimy w
                          gigantycznych kortkach. Gdyby np . na Słowackiego na zwężeniu na Niedżwiedniku
                          auta jechały spokojknie to końca dwoma pasamai, a potem każdy z prawego wpuścił
                          jeden samochód z lewego pasa jazda byłabny by wolna, ale płynna. No ale musi
                          się znależc taki co myśli, że reguluje ruch, a go tylko blokouje. Gdyby wszyscy
                          ustawiali się na prawym to korek byłby aż do Ikei (i tak czasmi taki jest), a
                          co lewy na być cały pusty - to po co jest???
                          • Gość: szeryf Re: Dlatego że to działa. Po prostu. IP: *.multicon.pl 30.01.07, 10:43
                            palantunio to sam jestes, ja nigdy nie blokuje, a dwa pasy sa dlatego, ze po
                            rozbudowie będą dwa aż do Grunwaldzkiej, a teraz to jesli jedziesz lewym, to
                            pros o pozwolenie wjechania;))), może ktos cię wpuści
                            • Gość: dość cwaniak jesteś i tyle! IP: *.crowley.pl 01.02.07, 13:57
                              w Polsce jeździ się prawym pasem. Lewy sluży do wyprzedzania lub skręcania w
                              lewo. Myślę, że autor wątku jest typowym cwaniaczkiem, prawdopodobnie
                              przedstawicielem handlowym. Wciska się wszędzie i w każdej sytuacji, a do tego
                              zapomniał gdzie w jego aucie włącza się kierunkowskaz. Ważne żeby
                              być "szybszym" i zawsze "pierwszym". Teksty o sierotach, które zachowują odstęp
                              pomiędzy autami rozwalają. Po to ten odstęp, żeby móc wyhamować mistrzu! Mam
                              dosć palantów oszczędzających miejsce na jezdni, którzy zatrzymują swoje autka
                              no cudzych zderzakach. Dwie takie akcje są niestety właśnie za mną, nikt mi nie
                              wynagrodzi czasu i nerwów jakie były z tym związane.
                              • Gość: incogutto Re: cwaniak jesteś i tyle! IP: 84.38.27.* 20.02.07, 22:06
                                Co ty za pie..ty opowiadasz? W mieście na trzypasmowej ulicy też? Taki system
                                to się może sprawdzał w latach siedemdzieisątych, ale teraz?
                                Jazda na suwak jest najbardziej efektywnym wykorzystaniem ulicy i tego nic nie
                                zmieni.
                                Wszystkim, którzy mają nas za cwaniaków, pozwolę sobie wytknąć błąd logiczny:

                                Gdybyśmy byli cwaniakami rzeczywiście, to nie zachęcalibyśmy innych uczestników
                                ruchu do jazdy na suwak! Siedzielibyśmy cichutko i cieszyli się z zawsze wolnego
                                kończącego się pasa ruchu.
                                Skuteczne zachęcanie do jazdy na suwak innych spowoduje, że czas czekania w
                                korku "nas cwaniaków" się wydłuży! To się panowie i panie nie trzyma kupy!!!

                                Kierowcy w Polsce nie umieją sobie radzić z jazdą w natężonym ruchu. Taka jest
                                smutna prawda i to bark tych umiejętności(JEDNOCZESNEGO ruszania sprzed świateł,
                                jazdy na suwak, wstrzymania się z wjazdem na skrzyżowanie do momentu gdy ma się
                                pewność, że można z niego zjechać itd.) dodatkowo potęguje korki. Vide poranny
                                korek na Grunwaldzkiej od Oliwy do Słowackiego stworzony przez kierowców, którzy
                                Grunwaldzką tną w poprzek...
                                Można narzekać na fatalną sieć dróg w 3mieście, ale ja bym radził zacząć od
                                bardziej efektywnego wykorzystywania posidanych zasobów.
                                Pozdrawiam
                                cwaniak
    • Gość: incogutto Re: Do samozwańczych szeryfów na Jana z Kolna IP: 84.38.27.* 20.02.07, 22:15
      A... i jaszcze jedno:
      Nie lekceważcie przyzwyczajeń przywiezionych z Reichu. Oni tam mieli z korkami
      problemy już wtedy, kiedy my się jeszcze resorakami bawiliśmy. Mają w ciula
      więcej doświadzenia niż my.
      To nie jest kwestia cwanictwa, albo jego braku, tylko rezygnacja z archaicznych
      przyzwyczajeń na rzecz pewnych dawno sprawdzonych rozwiązań, które mogą wnieść
      dużo dobrego naszemu miastu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka