Gość: Ojciec Siwek
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
15.08.03, 23:57
Niestety nie znam wymienionych miejsc "na drodze numer 1 w
Miłobądzu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h i
na drodze S 6 - czyli obwodnicy w Gdyni Demptowie, przy zjeździe
na ul. Morską", ale za to znam doskonale kilkanaście innych
miejsc, gdzie obowiązują absurdalne ograniczenia "40 km", w
sytuacji gdy nie ma tam absolutnie żadnych zagrożeń. Najczęściej
są to znaki wprowadzone wówczas gdy były przeprowadzane w tym
miejscu jakiekolwiek prace drogowe, które pozostały do dziasiaj.
Albo znaki "Stop" na przejazdach kolejowych, które przejazdami
są tylko z nazwy, bo torowisko pokrywa dwumetrowa trwa, a pociąg
przejeżdżał tam cztery lata temu. A kto na tym traci, biedny
kierowca, bo za zakrętem przy takim przejeździe czai się
drogówka i kasuje za złamanie przepisow ruchu drogowego. A
szczytem ansurdu był swego czasu znak przy nieczynnym
przejeździe kolejowym, gdzie torowisko było wyrównane i zalane
asfaltem.