Gość: TomKs Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.tktelekom.pl 21.08.08, 09:45 Mój znajomy pracował w Panoramie Firm, mówi, że takie praktyki to standard. Do mnie kiedyś wydzwaniał wyjątkowo namolny pracownik, w końcu zgodziłem się, żeby przygotował ofertę. Kiedy ostatecznie odmówiłem wykupienia wpisu (w mojej branży jego skuteczność jest bliska zeru), z pretensjami w głosie zaczął robić mi wyrzuty, że "tak się napracował nad ofertą, a ja teraz nie chcę kupić". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 09:53 pracowałam w tej firmie jakis czas temu, koszmar, szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bandycki kraj Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.aster.pl 21.08.08, 09:55 Za takie oszustwa powinni już siedzieć dawno w więzieniu Dlaczego policja ich nie aresztowała ? Przecież to oszuści Bandycki kraj rządzony przez PO www.porazka.net/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neo1113 Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: 62.233.185.* 21.08.08, 13:41 Racja. Coś takiego za rządów PIS-u nie mogło by się zdarzyć ! To wszystko wina PO i cyklistów. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
peryklejtos Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 17:05 Gość portalu: bandycki kraj napisał(a): > Za takie oszustwa powinni już siedzieć dawno w więzieniu > Dlaczego policja ich nie aresztowała ? Przecież to oszuści > Bandycki kraj rządzony przez PO ..taaa i komuchów, masonów, Żydów i homoseksualistów, lecz się póki nie jest za późno...a może już jest? Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 10:00 Mnie chciał facet z PF naciągnąć jakieś półtora roku temu. Poleciłem, żeby wszystkich z Panoramy Firm przed wpuszczeniem do biura profilaktycznie spuszczać po schodach (a jesteśmy na 3 piętrze) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zośka Kiedyś pracowałam w tym bajzlu:-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.08, 10:01 To jest zupełnie chora firma.Na szczęście szybko się zwolniłam. Dziewczyna nie miała "wyniku na tablicy", supervisor oraz kierownik regionalny dzwonili do niej co 3 minuty czy już mogą coś wpisać bo WYNIK trzeba podać do Warszawy o 9.00, potem o 13.00 a oni NIC nie mają.Panienka była głupia i dała się wciągnąć w chory wyścig. Pełno tam takich ludzi.Albo obiecali jej ręcznik w nagrodę jak podpisze 10 kontraktów w tygodniu? Z tego co wiem na Eniro trzeba uważać.Szczegółnie teraz,pod koniec kampanii. Bedą oszukiwać na potęgę,żeby osiągnąć WYNIK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryna Re: Kiedyś pracowałam w tym bajzlu:-) IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 07:44 ...oj chyba ci nie szło co????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rambo Miałem te same problemy z ta firemką. IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.08, 10:12 Od tamtej pory nawet nie rozmawiam z ich przedstawicielami. To chyba najrozsądniejsze wyjście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serwal Uwaga na firmę C&C ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 10:46 Ogólnopolski Bank Ochranianych Samochodów to kolejny naciągacz na naszym rynku.Od lat próbują wyłudzać pieniądze od naiwnych kierowców. Było o tym na forum,ale nikt do tej pory nie zajął się tymi oszustami. Pamiętajcie C&C - to też oszuści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.elpos.net 21.08.08, 10:15 witam, pracowałam w kancelarii radców prawnych i z eniro mieliśmy masę takich spraw, naciągacze i tyle, ale nasi klienci się wybronili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vctr Panorama Firm i chamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 10:17 Do mnie kiedyś zadzwoniła kobieta. Nie chciałem jej podać żadnych danych, to powiedziała mi "Spadaj buraku". Chciałem jej coś odpowiedzieć, ale wyłączyłem telefon. CO to za firma, która prosi się o klientów przez telefon... Co to za firma, która zatrudnia jakieś sfrustrowane gó..ary... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mailady Chamstwo, potwierdzam z całą stanowczością! IP: *.chello.pl 21.08.08, 12:56 Ja miałam z nimi dwa "spięcia". Przede wszystkim, jak taka pszenno- buraczana panna dzwoni (bo do mnie wydzwaniały i wydzwaniają tylko kobiety)to od razu, jak dowiaduje się, że nie rozmawia z właścicielką firmy, tylko pracownikiem, próbuje mnie sprowadzić do poziomu "posadzki". Kiedy grzecznie spytałam razu pewnego, o co "miłej pani" chodzi, odrzekła, że nie będzie rozmawiała "z jakąś sekretarką", choć równie dobrze mogłabym być np. żoną właściela, córką, księgową, dyrektorem handlowym. Firma, w której pracuję jest mała i zajęcia sekretarskie są ostatnią rzeczą, jaką mogę zaliczyć do swoich obowiązków, zresztą, jakie to ma znaczenie, kto odbiera telefon, czy sekretarka, sprzątaczka, stróż nocny z góry nie zasługują na szacunek? Pani owa była tak chamska, że zaskoczyło mnie to i początkowo zbiło z tropu, ale pozbierałam się w sobie i wykazałam pełną asertywność prosząc, żeby przedstawiła mi swoją sprawę, a ona na to, że ze mną rozmawiać nie będzie i już! Powiedziałam jej zatem, że nie porozmawia w ogóle, bo szefowa firmy nie po to zatrudnia ludzi, żeby jej ktoś zawracał sprawę rzeczami nieistotnymi i ja jestem od tego, żeby załatwiać tego typu telefony. Panna dalej swoje, więc powiedziałam, że jest nieuprzejma i napastliwa, to rzuciła słuchawką, a wcześniej jeszcze stwierdziła, że już tu więcej nie zadzwoni. Niestety, te namolne baby dzwonią do dziś, nie codziennie, ale tak raz na 3-4 miesiące i sytuacja się powtarza. Nie przedstawiają się dzwoniąc z numeru zastrzeżonego, do tego nie chcą powiedzieć, w jakiej sprawie zawracają głowę, tylko naciskają na bezpośredni kontakt z szefostwem. Raz szefowa nawet wykupiła u nich reklamę, panna miała przesłać faksem druk do wypełnienia, "za pół godziny", oczywiście zrobiła to "za pięć czwarta" i po 10 minutach zadzwoniła z awanturą, że mam natychmiast wypełnić i odesłać jej druk. "Od czego tu pani jest?" - tak mnie popędzała. Sorry, ale ja siedzę w pracy często ponad ustawowy czas - od bladego świtu do nocy nawet i jak ktoś jest miły, to mu "w nocy, o północy" załatwię sprawę, ale jak się mnie traktuje jak śmiecia na wejściu, to fora ze dwora. Klient nasz pan, ale siksy z Eniro pomyliły pojęcia, kto jest klientem, a kto usługodawcą. Moja szefowa sugerowała nawet, żebym nie wysyłała tego druku na złość, a jak nam się zachce reklamy, to sami znajdziemy odpowiednią firmę. Pewne jest to, że w Eniro zatrudniają wyjątkowo "wiejsko-urokliwe" osoby, które nadają się na targ handlu końmi, a nie do biura. Odpowiedz Link Zgłoś
zoarna Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 10:18 heh to nabili gościa w butelkę, tylko jedno jest smutne, że w zasadzie nie ma gdzie się odwołać. Odpowiedz Link Zgłoś
mreck Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 10:27 Ci co dali się naciągnąć to jakieś żałosne dupki. Na oko widać. Wystarczy samemu sobie zadać pytanie: ile razy zajrzałem do netu na Panoramę firm? czy dowiedziałem sie czegoś konkretnego? ile razu zajrzałem do książki telefonicznej? Ludzie żałuja kasy dla informatyka na postawienie w necie przyzwoitej wizytówki, a dają się nabrać na darmowe www. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.cisco.com 21.08.08, 11:31 oczywiście, że jest gdzie się odwołać własnie po to są sądy cywilne w kwestii wprowadzenia w błąd i gospodarcze w kwestii chociażby braku upgrawnienia do podpisu tej umowy wystarczy chcieć ale oczywiście łatwiej napisać do gazety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko ja nie widze problemu IP: *.dyn.optonline.net 21.08.08, 17:46 albo podpisala albo nie podpisala. Niech pokaza papiery. Chociaz jelisli ta menadzerka byla taka glupia ze podpisala jakies papiery, to pytanie jest , czy ten wlasciciel myslal glowa czy roporkiem jak ja zatrudnial. Swoja droga to ta Panorama musi udowodnic ze ta mendzerka miala prawo do podpisywania takich umow. Jesli nie to pierwszy lepszy kucharz moglby podpisac np umowe zakupu pieprzu za milion zlotych i wlasciciel mosialby to kupic lol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filmowiec Katolicka zamiast... Katowicka! IP: *.chello.pl 21.08.08, 10:21 W początkach tej firmy daliśmy się naciągnąć na "reklamę". Z naszej Katowickiej Agencji Reklamowej zrobiono Katolicką Agencję. Boże, nie mogliśmy się przez 2 lata opędzić od próśb o datki dla kościołów itp! W ogóle, ta szmatława makulatura zazwyczaj zalega stertami w piwnicach osiedlowych bloków zanim ktoś łaskawie nie odda na przemiał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oszukana Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 10:43 Podpisuję się wszystkimi kończynami pod tymi zarzutami!! Tyczy się to również Polskich książek telefonicznych!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 10:50 mnie też chcieli nabrać na darmowy wpis .nie zapłaciłem a kazałem skierować sprawe do sądu.Rozmyślili się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lynx Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: 217.153.201.* 21.08.08, 11:12 Hehe rano przeczytałem ten artykuł, a 15 minut temu zadzwoniła do mnie konsultantka Eniro! Rozmowa mniej więcej wyglądała tak: - proszę Pana przeprowadzam weryfikację danych firmy, siedziba (zgadza się), miejsce działalności (zgadza się), bo my teraz mamy taką ofertę na serwis internetowy, że umowa będzie trwała nie 12 a 18 miesięcy, sypie kwotami - chwileczkę, ale my podpisywaliśmy umowę w tym roku z Państwem właśnie na 2009 - niemożliwe - wiosną o ile dobrze pamiętam, ale jeśli mi pani da 30 sekund to sprawdzę w dokumentach - pi, pi, pi, pi, pi............... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly klient Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.chello.pl 21.08.08, 11:16 To norma w przypadku PF. Kiedyś skorzystałem z ich usług i okazało się że wpis miał 4 błędy. Nie zapłaciłem przez dwa lata faktury. Straszyli mnie sądami i windykacją, ale firma windykacyjna z której usług korzystali robiła ich tak samo na szaro jak oni swoich klientów. Wysyłali tylko ponaglenia i groźby na stary adres firmy nie zadając sobie trudu sprawdzenia czy ktoś odbiera ich listy czy nie. W końcu zadzwoniła Pani osobiście z PF z prośbą o zapłacenie faktury. Zapłaciłem na odczepnego te 400 pln po ponad 2 latach. Nie wiem jak ta firma działa, ale na jakąś pralnię wygląda ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryna Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 07:43 trzeba było reklamację złożyć a nie zwlekać z płaceniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 19:00 Puknij się w głowę biznesmenie od siedmiu boleści...:)na przyszlosc nic nie podpisuj bo potem tylko problemy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ox mialem kiedys koto mailowe na pf.pl IP: *.paylane.park.gdynia.pl 21.08.08, 11:23 Usuneli je bez zadnego uprzedzenia. I to mi wystarczy do zaprzestania jakichkolwiek kontaktow z ta firma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 11:33 A ja jestem zadowolony z reklamy w PF, koszt bardzo niski (kilkaset zlotych), reklamujemy sie od kilku lat i wszystko zawsze bylo ok. Reklama zwraca sie po jednym zamowieniu (potencjalny klient piszacy wiadomosc przez ich serwis), a takich zamowien mielismy juz duzo. pewnie ze w kazdej firmie sa naciagacze, ja PF cenie i szanuje i bede kontynuowac reklamy na ich stronach Odpowiedz Link Zgłoś
peryklejtos Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 11:40 To handlowcy z PF pracują też w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 11:46 ktos kto jest zadowolony z ich uslug musi byc od razu ich handlowcem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tinki Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.chello.pl 21.08.08, 11:57 biorąc pod uwagę IP poprzednich dwóch wpisów pochwalnych na ich cześć, jest to dość prawdopodobne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logika szefostwo kazało mu z domu stukać, ha ha ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 12:59 Wreszcie dotarło do nich, że na posty z adresu pf.com.pl nikt się nie nabierze i kazali mu z domu pisać :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: szefostwo kazało mu z domu stukać, ha ha ha IP: *.171.118.36.crowley.pl 21.08.08, 13:35 nawet na urlopie każą pracować (na prywatnym łączu!) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
peryklejtos Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 11:57 Ty na pewno jesteś pracownikiem Eniro. Świadczy o tym sposób w jaki piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 12:59 Coz za wytrawny grafolog :) musze cie zmartwic, nie pracuje w eniro :) Odpowiedz Link Zgłoś
peryklejtos Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 14:57 Gość portalu: zadowolony napisał(a): > Coz za wytrawny grafolog :) musze cie zmartwic, nie pracuje w eniro :) - Ironią wobec mnie wiele nie zdziałasz. Zbyt słabo jesteś wyszkolony w technikach manipulacji. >> A ja jestem zadowolony z reklamy w PF, koszt bardzo niski (kilkaset zlotych), - nie znam przedsiębiorcy, który stwierdzi, że klikaset złotych to bardzo niski koszt :))) >>>reklamujemy sie od kilku lat i wszystko zawsze bylo ok. Reklama zwraca sie po jednym zamowieniu (potencjalny klient piszacy wiadomosc przez ich serwis), a takich zamowien mielismy juz duzo. - same ogólniki, żadnych konkretów - od razu widać, że nie korzystasz osobiście z usług Eniro i cytujesz materiały szkoleniowe. >>>pewnie ze w kazdej firmie sa naciagacze, ja PF cenie i szanuje i bede kontynuowac reklamy na ich stronach - ta wypowiedź jest skandaliczna i ma podtekście usprawiedliwić nieuczciwość firmy, zwalając winę na pracowników. Mnogość przypadkó z oszutwami śiwadczy o tym, że TAKA JEST POLITYKA w tej firmie. Uświadom sobie, że żadnej szanującej się firmie naciągacz długo nie popracuje. Za co szanujesz Eniro? Za to, że świadczą Ci usługę za którą płacisz? Twoja wypowiedź nie trzyma się kompletnie przysłowiowej k.py. Zbłaźniłeś się nawet swoim niewiarygodnym nickiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardzo zadowolony Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 15:11 kilkaset zlotych to baaaaardzo malo jak na firme z kapitalem zagranicznym ktorej budzet na marketing jest liczony w dziesiatkach tysiecy :) dla kogos kto ma jakas firme "krzak" rzeczywiscie moze to byc problem... nie mam pojecia o jakie materialy szkoleniowe ci chodzi, co do innych postow to na urlopie nie jestem tylko w pracy i bardzo mi sie nudzi bo zamowienia same dzieki eniro przychodza i moge sie oddac blogiemu relaksowaniu czytajac tutejsze wpisy :) a moj nick jest niewiarygodny? rzeczywiscie, w kraju w ktorym ludzie potrafia tylko narzekac, bycie zadowolonym jest wyjatkiem... nieuczciwosc firmy a wina pracownikow - kazdy kto posiada odrobine oleju w glowie wie ze firmy tworza LUDZIE, to oni maja kodeks moralny, to oni wyznaja takie a takie wartosci, to nie firma sprawia ze pracownicy posuwaja sie do klamst i oszustw, to presja zeby jak najwiecej zarobic i jak najmniej sie narobic. to nie firma A wspolpracuje z firma B tylko to pan Nowak wspolpracuje z panem Kowalskim. Odpowiedz Link Zgłoś
peryklejtos Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 15:38 Dokładnie, tego się spodziewałem - błyskawiczna odpowiedź jak na dyżurze. Firma "z budżetem na marketing liczony w dziesiątkach tysięcy", która do zamówień wykorzystuje serwis PF :))) Fajne rozumowanie, przedsiębiorca, który rozważa każdy wydatek to zapewne firma "krzak", nieźle się uśmiałem. Firmy tworzą ludzie w takich ramach, na jakich im pozwala pracodawca. Z tego forum jasno wynika, że w PF to jest zjawisko masowe, a nie pojedyncze przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 15:52 "Firmy tworzą ludzie w takich ramach, na jakich im pozwala > pracodawca. Z tego forum jasno wynika, że w PF to jest zjawisko > masowe, a nie pojedyncze przypadki" no wlasnie, czyli to dowodzi temu ze to LUDZIE sa tutaj problemem a nie firma, ja nigdy bym nie skorzystal z propozycji pracy w firmie ktora oszukuje klientow, zwinalbym sie po pierwszym dniu gdyby kazali mi robic jakies machlojki. Widac sa tysiace ludzi ktorzy chca oszukiwac, chca isc po trupach do celu, czy to swiadczy zle o firmie ktora ich zatrudnia czy o nich samych? kazdy z nas ma wolna wole i sumienie, kazdy widzi roznice miedzy dobrem a zlem.... Odpowiedz Link Zgłoś
peryklejtos Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 16:24 Moim zdaniem odwracasz kota ogonem. Każda szanująca się firma, niezależnie od tego kogo zatrudnia powinna mieć jasno określone procedury i w ich ramach pracownik ma wiedzieć co mu wolno a co nie (niestety brak przejrzystych procedur i sposobów ich egzekwowania to bolączka firm oraz instytucji w naszym kraju). Wszelkie odstępstwa od ustalonych reguł powinny być należycie piętnowane, zwłaszcza przypadki wprowadzania Klientów w błąd, ponieważ szarpie to reputację firmy. Jeśli w PF masowo pracownicy naciągają klientów i nic im z tego tytułu nie grozi tzn., że w tej firmie nie ma żadnego systemu kontroli pracowników na linii pracownik-klient. Ponadto zapewne celowo lub nie - szwankują metody rekrutacji i bardzo prawdopodobne jest, że bierze się tam ludzi z tzw. łapanki. Może się mylę, ale jeśli tej firmie nie zależy na reputacji ("no bo to pracownicy tacy są"), a szuka jedynie szybkiego zysku to ok - niech się wtedy nie dziwi, że ludzie psioczą. Jeśli natomiast firmie zależy na reputacji to kadrę zarządzającą należałoby puścić na "zieloną trawkę". Jak mówi przysłowie "ryba psuje się od głowy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: 78.131.137.* 21.08.08, 16:30 No to co "zadowolony", podasz w koncu nazwe i adres swojej firmy by udowodnic swoją prawdomówność? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 12:22 > ktos kto jest zadowolony z ich uslug musi byc od razu ich handlowcem? Dżizas. Nie zrozumiałeś o co chodziło prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lynx Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: 217.153.201.* 21.08.08, 11:42 Nasza firma przez 4 lata dostała 2 (słownie dwa!) maile pochodzące z serwisu PF i w obu były oferty innych firm. Cóż ostatecznie nie ode mnie zależy na co są marnowane pieniądze naszej firmy... Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 12:25 > A ja jestem zadowolony z reklamy w PF, koszt bardzo niski (kilkaset zlotych) O, i IP już bardziej wiarygodne. Tylko zrozum jedno. Jeden zadowolony klient to żaden zysk. Natomiast jeden niezadowolony to katastrofa. Zdecydowanie bilans PF jest ujemny. Oszukiwanie klientów... to się nie mieści w ŻADNYCH standardach i dowolna ilość mniej lub bardziej prawdziwych klientów tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 12:56 no dobrze, ale skoro mnie nie oszukali, skoro sam kupuje reklame i jestem z niej zadowolony,to co, nie mam prawa sie tu wypowiadac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logika Masz prawo, tylko podaj nazwę i adres swojej firmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 13:07 Chcielibyśmy poznać takiego szczęśliwca, a Ty masz teraz szansę na całkiem darmową(!) reklamę :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Re: Masz prawo, tylko podaj nazwę i adres swojej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 15:56 Droga logiko, jeszcze cie zycie nie nauczylo ze nie ma w nim nic za darmo??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zośka Masz prawo ale może coś od siebie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.08, 13:09 Cytaciki z kiepskich materiałów szkoleniowych zostaw dla klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Re: Masz prawo ale może coś od siebie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 13:14 to bylo calkowicie ode mnie :) a ksiazek szkoleniowych nie czytam bo nie mam takiej potrzeby. Za to podpisywalem juz wiele umow, i zasada numer jeden, przed podpisaniem trzeba PRZECZYTAC ZE ZROZUMIENIEM, co niestety dla wielu jest problemem. Nie raz trafilem na naciagaczy (przyklad austriacka firma wydajaca Fair Guide, ktora wysyla niby uaktualnienie darmowego wpisu do ich katalogu, a nizej drobnym druczkiem jest napisane ze kosztuje to kilka tysiecy euro), i wiele ludzi podpisuje te umowy nawet ich nie czytajac, a potem maja pretensje do calego swiata, nigdy do siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zośka Wiem jak działa Eniro, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.08, 13:25 pracowałam w tym bajzlu,bo inaczej nie nazwę,trochę czasu.Sama nie wiem dlaczego bo firma jest beznadziejna a pieniądze takie same albo gorsze niż gdzie indziej.Tam klient MUSI kupić bo inaczej pracownikowi się oberwie:-) W pokojach wiszą tablice z imionami i wynikami.Tablice MUSZĄ być na bieżąco uzupełniane.WYNIKI podawane są do regionu o 3 razy dziennie i kierownicy są z jakości tych wyników rozliczani.Oni rozliczają swoich konsultantów i robi się ciężka afera bo nie ma WYNIKU na 13.00 do podania:-)))))))))))))))) Jak ktoś ma słabą psychikę to się w końcu złamie i zacznie klientów oszukiwać.Silniejsi albo wytrzymają albo sobie pójdą jak tylko zorientują się co jest grane. PF to jeden wielki cyrk:-))))))))) Teraz jak dzwonią do mnie do firmy to szlag mnie trafia.Mamy prawdziwy nalot bo w tym roku już nie podpiszemy umowy.Średnia 3 telefony dziennie od różnych osób. Mam nadzieję,że zamkną w końcu ten katalog i będzie święty spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logika To pochwal się swoją firmą - podaj nazwę i adres IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 13:47 Skoro chwalisz PF, to możesz się ujawnić, nie grozi Ci przecież sprawa o zniesławienie. Chcielibyśmy poznać tego JEDYNEGO zadowolonego. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 16:59 Gość portalu: zadowolony napisał(a): > no dobrze, ale skoro mnie nie oszukali, skoro sam kupuje reklame i jestem z nie > j > zadowolony,to co, nie mam prawa sie tu wypowiadac? Wyciągasz dziwne wnioski. Pamiętaj, że na forum nie ma możliwości weryfikacji intencji. Fifty - fifty. Jesteś albo zadowolonym klientem albo oszustem z PF, który UDAJE (czyt. oszukuje) zadowolonego klienta. Ale to nie ma nic do rzeczy. Twoje wpisy o zadowoleniu są NIE NA TEMAT bo tematem jest OSZUKIWANIE klientów przez PF. Nie oszukali się, czujesz się zadowolony. Super. Tylko to nie ten wątek :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zośka Żywcem ze szkolenia:-)))))))))))))))))))))) ))))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.08, 13:06 Szkoleniowców Eniro ma wyjątkowo kiepskich.2 lub 3 nadętych buraków.Pewnie któryś z nich tu stuka.Arturek?Andrzejek???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kredyty! Tak SAMO jak z kredytami hipotecznymi! IP: *.nyc.res.rr.com 21.08.08, 11:40 bezradny i udaje glupa! Robia niby kontrole umow pozyczek hipotecznych, wykrywaja 'nieprawidlowosci' a jakze, a potem tylko 'sugeruja' klientom zeby sprawdzili zanim podpisza umowe. To sa porady na poziomie pani Malinowskiej, a nie organu panstwowego, ktory powinien JEDNOZNACZNIE orzekac czy zapisy w umowach sa legalne czy nielegalne. Jesli to drugie, to z urzedu powinni kierowac sprawy do sadu. Nic takiego sie nie dzieje. Zlodziejstwo w bialy dzien trwa, a UOKIK zachowuje sie papiez, wydajac jalowe apele o dobrowolna uczciwosc. De facto jest akceptacja ukladu przestepczego. Organy panstwa polskiego toleruja zorganizowany korporacyjny bandytyzm finansowy. Nikt sie nie przejmuje, ze bank (placacy duze podatki) okrada jakichs klientow! Panstwo interesuje zysk dla panstwa, a nie oskuteczna chrona okradanych ludzi potrzebujacych kredytu. UOKIK sugeruje tylko bankom, zeby dobrowolnie usunely 'niewlasciwe' klauzule z umow bankowych, a banki maja to serdecznie gdzies i dalej bezkarnie naciagaja ludzi potrzebujacych kredytu. UOIK celowo udaje durnia stwarzajac wrazenie, ze klient moze negocjowac umowe bankowa przed podpisaniem. Faktycznie klient nie ma nic do powiedzenia, bo zlodziejskie zapisy sa jednakowe w umowach wiekszosci bankow i zaden bank nie bedzie niczego 'negocjowal'. Albo podpisujesz, albo won! - tak wyglada polski bandycki system kredytow hipotecznch. Wyzysk w bialy dzien na chama i na mase! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: get a life Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.mtvk.pl 21.08.08, 11:54 Rewelacyjny wątek - dawno sie tak dobrze nie bawiłem. zdecydowanie lepszy od standardowej nawalanki politycznej. Ciekawe, czy PF poda kogoś do sądu o zniesławienie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prywaciaz Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.08, 13:30 > Ciekawe, czy PF poda kogoś do sądu o zniesławienie ;) Jakie zniesławienie. Eniro to dno. Sam straciłem na kontaktach z tą firmą 2700zł. Niestety wina leży też po mojej stronie, bo myślałem że jak się człowiek umawia z kierownictwem w centrali, to umowa słowna wystarczy. Nie wystarczyła. Ogłaszałem się u nich przez ok.10 lat. Teraz jak dzwonią to mówię że najpierw mają mi zamieścić gratis reklamę za 5000zł, a w następnym roku możemy porozmawiać o płatnej. I rozmowa na tym się kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 16:02 Dokladnie, az sie dziwie ze jeszcze nikt nie napisal ze to wszystko wina PO czy PIS :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.chello.pl 21.08.08, 12:01 Dwa lata temu zostaliśmy tak samo oszukani przez PF. Po kilku latach umieszczania ogłoszenia mieliśmy potrzebę powiększenia ogłoszenia o trzy słowa. Według pracownika firmy - miało być w tej samej cenie jak dotychczas - ok. 2000 PLN. Dali do podpisania umowę bez konkretnej ceny, po czym przysłali fakturę na ponad 4000 PLN - bo trzy słowa wymagały podobno dodatkowej "ramki"!!! Faktura oczywiście została tak samo jak w opisywanym przypadku przysłana po terminie możliwej rezygnacji. Prawnie - byli czyści (rzecznik konsumentów stwierdził, że umowa to umowa). Zdecydowanie przestrzegam przed tymi oszustami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.gprs.plus.pl 21.08.08, 14:59 Buhaha.. Jaki rzecznik konsumentów? To nie reprezetujesz przedsiębiorstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nana Gratis, czyli za dwa tysiące IP: 217.116.104.* 21.08.08, 12:12 Widzę ze nie jestem sama....:-) Firma eniro to oszuści i naciągacze...teraz już profilaktycznie dziękuję za jakiekolwiek wpisy...dodam także, że na wpis na ZUMI.pl także trzeba uważać...na poczatku rozmowy Pani wymyśliła kwotę 2 tys. potem zeszła do 600zł ( jak jej udowodniłam, że moja strona jest wysoko w google.pl...a najlepsze jest to że dzień wczesniej dawali mi cene 500zł....dziękuję już nic nie chce!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.chello.pl 21.08.08, 12:34 Firma Eniro działa prężniej niż komornicy sądowi i skarbowi ciekawe jaki mają układ w administracji że nikt im się nie dobierze do tyłka np. Federacja konsumentów Odpowiedz Link Zgłoś
mishpede Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 13:02 Te firymy od danych adresowych zasmiecaja internet uniemożliwiając znalezienie intereusjacyh nas naprawde stron www. Bo jak się wbija nazwe szukanej firmy to wyskakuja ich niepelne dane w których z reguły nie ma adresu strony www [bo firmy na ogół nie daly sie naciagnac na platne ogloszenia]. To jest wyjątkowo szkodliwe dla użytkowników interenetu. Powinien być wprowadzony ustawowy przepis zabraniający podawania danych innych firm w internecie bez umieszczenia adresu strony www. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 13:02 Nie rozumiem, skoro pan wlasciciel restauracji umawia sie na gratisowy wpis, a pani "menadzer" ktora nie umie czytac i podpisuje co jej pod nos podsuna, mysle ze pretensje mozna miec tylko do "menadzerki" i wyslac ja na zmywak zeby miala prace adekwatna do swojej inteligencji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeremyfox Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.manc.cable.ntl.com 21.08.08, 13:35 no skoro sie umowila na gratisowy wpis, to podpisala, bo w kontakcie z powaznymi firmami zawsze mogla liczyc na slownosc, i czyste reguly gry. dobra lekcja dla tej pani, ktora sie przekonala, ze hieny mozna spotkac dzisiaj wszedzie. zas sam artykul...wow, super antyreklama panoramy firm. nie tylko pf bedzie kojarzona jako osazusci, ale nawet liczba obecnych klientow pewnie szybciutko odetnie sie od bagienka. Odpowiedz Link Zgłoś
al_paga Re: Gratis, czyli za dwa tysiące 21.08.08, 16:37 Ano widzisz, >>zadowolony<<, pracownisiu PF, tak właśnie zdradzasz dla kogo pracujesz. Sam bowiem piszesz, że twoja podła firemka (PF w skrócie) żeruje na na osobach, które "nie umieją czytać" i z "braku inteligencji" trzeba je wysłać na zmywak. WAL SIĘ!!! Gość portalu: zadowolony napisał(a): > Nie rozumiem, skoro pan wlasciciel restauracji umawia sie na gratisowy wpis, a > pani "menadzer" ktora nie umie czytac i podpisuje co jej pod nos podsuna, > mysle ze pretensje mozna miec tylko do "menadzerki" i wyslac ja na zmywak zeby > miala prace adekwatna do swojej inteligencji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolony Re: Gratis, czyli za dwa tysiące IP: *.centertel.pl 21.08.08, 18:52 gratuluje inteligencji i sposobu wyciagania wnioskow :) w artykule napisano ze umowe o zamieszczenie reklamy podpisala pani "menadzer". Bedac menadzerem, to chyba normalne ze czytasz to co podpisujesz. p.s. za nic w swiecie nie moge dojsc do tego jak po moim wpisie wpadlas na to gdzie pracuje... jezeli tak samo czytasz umowy, to pewnie masz super drogie reklamy w eniro (oczywiscie pewnie myslalas ze sa gratis...) Odpowiedz Link Zgłoś