aiviki
14.10.03, 11:56
##Spróbowaliśmy wyjaśnić tę absurdalną sytuację.
Skontaktowaliśmy się z Izabelą Kozicką-Prus, rzecznik Zakładu
Komunikacji Miejskiej w Gdańsku.- Taki system funkcjonuje już od
10 lat, wydaje nam się dziwne, że ktoś mógł mieć z tym problem.
W przypadku biletów miesięcznych znaczki należy przyklejać w
całości, ale w przypadku znaczków od biletów semesteralnych jest
inaczej. Pieczątka z datą zakupu i ważności biletu znajduje się
na spodniej części znaczka, dlatego kontroler musi mieć dostęp
do tych informacji. Stąd wymóg, że znaczek musi być przyklejony
albo przyszyty zszywaczem tylko za brzeg. Panie sprzedające
znaczki do biletów semestralnych same dbają o to, żeby znaczek
był zamocowany do biletu w odpowiedni sposób - tłumaczyła
rzecznik ZKM.##
A przepraszam, czy to nowy scenariusz kultowego filmu o pl
rzeczywistości?? Pani rzeczniczka ma ambicje wyprzec z obiegu
takie perełki jak "Rejs", "Miś" itp.???? Znaczy się - idzie nowe
za sprawą gdańskiego ZKM?
Biletu semestralnego używa moje dziecko - już 7 (siedem) lat i w
tym semestrze, dokładnie tak jak w poprzednich, przykleiła
znaczek.
Prez te siedem lat ANI RAZU , kupując znaczek, nie
otrzymaliśmy "instrukcji uzytkowania", której tak piękną wizję
snuje pani rzecznikczka!
To są jakieś bajdy, mające chyba służyć do szybkiego
podreperowania kasy ZKM. Bo ile wydano takich biletów? Z
pewnością na większości znaczki są przyklejone,
więc przy sumiennej pracy panów kanarów liczba biletów sem. X
120,- I mozna tak do końca semestru - bo czy da się zrobić coś
ze znaczkiem już wcześniej "niefortunnie" przyklejonym?