miiigotkaa
18.01.09, 12:04
Wczoraj, a właściwie dzisiaj w nocy wracając z dyskoteki po 3
wsiadłam w Gdyni Leszczynki do skm z koleżanką, biegłyśmy na niego i
zdążyłyśmy wsiąść do trzecich drzwi i od razu skierowałyśmy się do
przodu po bilet. Zatrzymał nas kontroler twierdząc, że przed nim
uciekamy nie biorąc pod uwagi tego ze wsiadając od razu szłysmy do
przodu po bilet i nie rozglądałysmy się, a już w ogóle nie miałyśmy
pojęcia że w pociągu jest Renoma i jak uciekać przed kimś kto nie
miał nawet plakietki. Zaczęłyśmy się kłucić, że jak możemy dostać
mandat za dobre chęci, za to że chciałyśmy ten bilet i jeszcze nie
zdażyło mi się jechać w pociągu bez biletu. Kontroler w ogóle nas
nie słuchał, zażądł dokumentu,dałam mu legitymację szkolną on ją
wziął i kazał nam przejść do drugiego wagonu. Tam wypisał mandat a
jego kolega mojej koleżance. Podszedł do nas pan który widział
wszystko co sie stało i powiedział ze jest świadkiem że szłyśmy po
bilet, i jeszcze w pociągu było mnóstwo ludzi bo wracali pewnie z
imprez a oni akurat przyczepili sie do nas. Kontroler odepchnął tego
pana. Kiedy miałam podpisać ten mandat odmówiłam tego, a on
bezczelnie złapał mnie za rękę i wymusił podpisania bo musiał
wysiadać, zażądał jeszcze zatrzymania pociągu bo nie chciałam
podpisać. A ten drugi co wypisywał mojej koleżance uśmiechnął sie
głupio i wyszedł nie dając jej mandatu.