Dodaj do ulubionych

Co wolno katechecie

IP: 213.195.184.* 24.03.09, 10:29
Oczywiście ma Pani częściową rację. Kościół powinien zmienić taktykę, zamiast
wyłapywać tych co nie chodzą, zapisywać tych co biorą udział w katechezie -
wynik ten sam ,a problem z głowy.
Dziwi mnie natomiast postawa uczeń/rodzic - chodzą oni na etykę i martwią się
że nie będą mogli wziąć ślubu kościelnego. LUDZIE !
Nie żyjemy w XIX wieku byście musieli brać takowy ! To nie jest obowiązek !
Możecie LEGALNIE pójść do USC i tam się pobrać !
Więcej - jeśli jesteście niewierzący ,a Wasz partner tak to w zgodzie z prawem
możecie wziąć ślub w kościele !
Jeśli koniecznie chcecie brak udział w ceremonii zaślubin jako pełnoprawni
członkowie Kościoła to macie 2 opcje : chodzić na religię, przyjmować
sakramenty, chodzić na masze itp. (dawanie na tacę jest mile widziane ale w
niedzielę nieobowiązkowe ;) ).
Druga opcja - założyć własny Kościół. Nie jestem ekspertem od tego ale
wystarczy zapewne zebrać kilku znajomych , oprzeć się na biblii, "mianować"
własnego księdza i załatwione. Może jakiś kościół protestancki uda się
"wypożyczyć" bo z katolickim może być ciężko.

Wygląda mi na to, że mamy w Polsce 85% (czy podobnie) wierzących z których 75% :
- mówi że wierzą, bo wypada/chcą sakramenty/sugerują się tym że 85% wierzy
- te same 75% jest przeciwko Kościołowi dziwiąc się , że ten wtrąca się w
politykę (mam na myśli tą etyczną część : aborcja,eutanazja,nauka religii)
Ludzie ! Jak Kościół ma nie czuć się upoważniony do wypowiadania się w imieniu
85% swoich wyznawców !? Jeśli mówisz ,że wierzysz to akceptujesz naukę
Kościoła. Jeśli czegoś nie akceptujesz : pomyliłeś religie.
Obserwuj wątek
    • Gość: hunter Re: Co wolno katechecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:55
      Nie chodzi o to czy ktoś jest wierzący prawdziwie czy nie, ale o to, że jest to
      jego sprawa, a zasady udzielania informacji (danych osobowych) o DZIECIACH
      obowiązują wszystkich tak samo. Czy iformacja o dziecku, które kiedyś będzie
      dorosłe, a na religię nie chodzi, powinna byc komuś potrzebna? Chyba tylko przez
      analogię do wykazów osób nie uczestniczących w pochodach pierwszomajowych - czy
      zapomnielismy już komu i w jakim celu były potrzebne? Myślę, że pamiętamy, a
      wnioski będa widoczne w kościołach po jakimś czasie. Chyba już są.
      A na zakończenie - jeśli wierzę, to w Boga a nie w kościół. Szczegónie w taki
      kościół.
      • Gość: wierzący Re: Co wolno katechecie IP: 213.195.184.* 24.03.09, 12:11
        Jak napisałem, takie zbieranie informacji jest i złe i nielegalne. Nie popieram
        i nie bronię.
        A w Boga nie wierzą ateiści. I Żydzi i Muzułmanie i Protestanci i i i.
        Jeśli Kościół Katolicki z jakiś względów nie oddaje przekonań religijnych
        człowieka to może go opuścić i zmienić wyznanie(nawet jeśli trzeba będzie się
        troszkę namęczyć). Jestem pewien ,że osoby które naprawdę chcą znajda wiarę
        odpowiednią dla siebie.
    • Gość: Rodzic Co wolno katechecie IP: *.chello.pl 24.03.09, 12:04
      Jeżeli chcecie mieć ślub kościelny, to każdy inny kościół przyjmie
      was z przyjemnością. Ceremonia podobna, nie potrzeba żadnych nauk
      ani papierów. Synowi mojej koleżanki w Gdańsku nie chcieli udzielić
      ślubu, pojechał do Sopotu i była piękna ceremonia -kościół w parku,
      morze blisko, goście i para młoda zrelaksowana.Polecam.Wybór jest.
    • Gość: hunter Re: Co wolno katechecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 14:27
      Nie chodzi o to czy ktoś jest wierzący prawdziwie czy nie, ale o to, że jest to jego sprawa, a zasady udzielania informacji (danych osobowych) o DZIECIACH obowiązują wszystkich tak samo. Czy iformacja o dziecku, które kiedyś będzie dorosłe, a na religię nie chodzi, powinna byc komuś potrzebna? Chyba tylko przez analogię do wykazów osób nie uczestniczących w pochodach pierwszomajowych - czy zapomnielismy już komu i w jakim celu były potrzebne? Myślę, że pamiętamy, a wnioski będa widoczne w kościołach po jakimś czasie. Chyba już są.
      A na zakończenie - jeśli wierzę, to w Boga a nie w kościół. Szczegónie w taki kościół.
    • Gość: PG Co wolno katechecie IP: *.gdynia.mm.pl 24.03.09, 14:55
      Brawo Pani Bożeno to poważny temat. Kościuł się panoszy i łamie
      często prawo, a rządzace świętoszki, ani pismactwo tego nie
      dostrzega.
    • Gość: Gigi Re: Co wolno katechecie IP: *.chello.pl 25.03.09, 01:03
      "Druga opcja - założyć własny Kościół. Nie jestem ekspertem od tego
      ale wystarczy zapewne zebrać kilku znajomych , oprzeć się na
      biblii, "mianować" własnego księdza i załatwione. Jeśli mówisz ,że
      wierzysz to akceptujesz naukę Kościoła. Jeśli czegoś nie
      akceptujesz : pomyliłeś religie." Idąc tym tokiem rozumowania czas
      aby powstała ogólnie dostępna lista pedofili i geyów w sukmanach.
      Czyli tych ,którzy pomylili religie.
    • Gość: ja Szudrowicz jest katechetą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 06:08
      takie sa efekty jak wybiera sie na kuratora katechetę, prosze
      sprawdzic kim z zawodu jest p.Szudrowicz, fizyk (owszem) ale ekspert
      MEN w dziedzienie religii!
    • Gość: * Kościelne bezprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 01:38
      Art. 53 Konstytucji RP:
      p. 1 – Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
      p. 3 – Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania
      moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami
      p. 6 – Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
      praktykach religijnych.
      p. 7 – Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia
      swojego światopoglądu, przekonań religijnych, lub wyznania.

      Gdyby tego było mało, to MEN od września chce wprowadzić obowiązkową naukę
      religii w szkołach. Aby pragnieniom watykańczyków stało się zadość, MEN chce po
      raz kolejny złamać złamać konstytucję. Ministerstwo Edukacji Narodowej
      zdecydowało – i umieściło to w podstawie programowej na rok szkolny 2009/2010 –
      że uczeń nie będzie już mógł w ogóle, jak ma prawo obecnie, nie uczęszczać ani
      na religię, ani na etykę. Będzie musiał dokonać obowiązkowego wyboru między
      jednym przedmiotem a drugim.

      Ponieważ w ogromnej części polskich szkół, w szczególności na wsiach i w małych
      miastach, zorganizowanie nauki etyki z różnych powodów jest po prostu nierealne,
      więc uczniowie będą musieli w konsekwencji obowiązkowo chodzić na lekcje religii!!!

      Tym bardziej że zgodnie z prawem dyrektorzy nie mają obowiązku organizowania
      nauki etyki, jeśli nie zbierze się siedmiu chętnych uczniów.

      Jest to skandaliczny zamysł wprowadzenia w Polsce obowiązkowej nauki religii.
      Absolwentami szkół w takiej sytuacji stawaliby się tylko posłuszni nauce
      Kościoła i zdyscyplinowani katolicy.

      Witamy więc katolicki Iran w wydaniu pogrobowców Solidarności!!! ;((
      • Gość: berga Re: Kościelne bezprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 10:57
        Sukienkowych nie obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych. Proponuję to
        sprawdzić. Okupanta sam ustala sobie prawo.
    • Gość: amber Co wolno katechecie IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.04.09, 17:07
      W zasadzie to nie ma o czym dyskutowac bez poznania tresci
      zobowjazania jakie podpisuja katecheci w szkolach publicznych.
      Prawdopodobnie chodzi w zobowiazaniu o nie udzielaniu danych w
      celach komercyjnych co dla wszczecia harmideru mogloby byc roznie
      interpretowane przez roznych prawnikow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka