Dodaj do ulubionych

castrop na prezydenta

17.12.03, 11:12
Juz raz byl taki o podobnym intelekcie. Dlaczego nie sprobowac jeszcze raz.
Ten caly kraj to jeden duzy cyrk, wiec dlaczego na jego czele nie mialby stac
blazen. Castrop blagam cie wystaw swoja kandydature.
Obserwuj wątek
    • Gość: szpadel Gadocha na prezydenta IP: *.client.comcast.net 17.12.03, 15:19
      ?eby wygraç z KwaĘniewskŕ,Prezydent powinien byç równie´´
      silny i s?awny jak Arnold w Kaliforni.
      • Gość: parówkoskrytożerca Re: Gadocha na prezydenta IP: *.use.pl 17.12.03, 15:54
        Black, ty już demonstrowałes swój "intelekt" na Cafe Trójmiasto, z mizernym
        skutkiem.
        A jak chcesz dołożyć Castorpowi, to najpierw się naucz odczytywać poprawnie
        jego nicka, he he he....
        • black15 Re: Gadocha na prezydenta 17.12.03, 17:07
          Gość portalu: parówkoskrytożerca napisał(a):

          > Black, ty już demonstrowałes swój "intelekt" na Cafe Trójmiasto, z mizernym
          > skutkiem.
          > A jak chcesz dołożyć Castorpowi, to najpierw się naucz odczytywać poprawnie
          > jego nicka, he he he....

          Wlasciwie szkoda mi czasu na dysputy z takim robactwem, ale skoro juz tu jestem
          to proponuje ci abys zostal wiceprezydentem - gwarantuje ci, ze sie nadajesz.

          Moj spokoj zmacony twoja (i twojego zwierzchnika) bezgraniczna tepota.
    • castorp kap, kap, kap... sobie wazelino 18.12.03, 09:38
      Śmierdziuchu internetowy,
      zauważyłem, iż posługujesz się z dość miernym rezultatem, ale jednak barwnym
      językiem polskim, tak barwnym, iż jestem prawie skłonny uznać cię za artystę,
      równego niemal talentem słynnemu malarzowi Warszawy.
      „Dlatego też nadaję ci „italską” ksywkę:
      Kanalletto lub ewentualnie – jeśli wolisz inną, bardziej dosadną wersję –
      Kanalietto.
      Płyń po wszystkich morzach i oceanach i zniesławiaj imię swoje. Amen”.

      A na przyszłość, wazeliniarzu, nie zaśmiecaj więcej naszego trójmiejskiego
      forum. Wracaj tam skąd się wyklułeś, tj. do Cafe Wazelina.
      Tylko tam masz szansę zrobić naprawdę wielką karierę w Akademii Upowszechniania
      Braku Dobrego Smaku i po roku zasiąść jako zasłużony funkcjonariusz w wielkiej
      loży obok tak świetlanych POSTACI jak niejaki pan Z. (przy okazji przekaż mu
      ukłony ode mnie), a może nawet zostać uhonorowanym godnością Drugiego
      ViceWazeliniarza Cafe Wazelina.
      Bądź pewien, iż przyjmą cię tam bez egzaminów wstępnych, bo już przecież
      sprawdziłeś się i zasłużyłeś się „dobrej” sprawie na forum ogólnym.
      • Gość: Pomuchelskopp Re: kap, kap, kap... IP: *.use.pl 18.12.03, 10:59
        Niestety, Castorpie, Black nie przybył tu z Cafe Trójmiasto. Pojawił się tam
        przelotnie ale jedyne co miał do powiedzenia to przypier....nie na chybił
        trafił innym forumowiczom, z równym brakiem polotu jak tutaj w stosunku do
        ciebie. Nie został więc przez nas obwazelinowany, wprost przeciwnie,
        pokazaliśmy mu drzwi podobnie jak wcześniej twojemu awatarowi o
        nazwie "Inguna" :)))))
        • black15 Re: Solidarnosc... 18.12.03, 11:17
          ...wsrod psychicznie chorych jednak istnieje. Cieszy mnie, ze tak sie cieplo
          siebie trzymacie - gdybyscie sie spotkali osobiscie trzymalibyscie sie na pewno
          jeszcze cieplej.
        • castorp Re: kap, kap, kap... 18.12.03, 12:19
          Ostatni wpis owego jegomościa świadczy tylko o tym, iż cierpi na poważne
          urojenia. Ale to bynajmniej nie jego najgorszy problem. Bowiem najgorszą sprawą
          dla tego obleśnego eselducha (o tym, że nim z pewnością jest przemawia jego
          wrogi stosunek do ex prezydenta Wałęsy i określenia „solidarność”) jest fakt,
          iż nie znalazł oparcia w waszym szacownym środowisku, nie uwił sobie tam
          przytulnego gniazdka. Biedak, nie wie co stracił, jakie ominą go zaszczyty, ile
          to słodkich łask i pochlebstw nie spadnie na jego serce, nie wypełni jego
          pustej duszy kojącym balsamem. Tak, tak... zdecydowanie niepotrzebnie wam się
          tak strasznie naraził. A naprawdę miał wielką szansę na zostanie czołową
          osobistością waszego gremium. A teraz... dupa blada.
          A może dla niego warto byłoby troszkę „wyblacknąć”. W końcu może zawsze ma
          możliwość przyoblec się w inną postać, już nie tak mroczną jak „zgrany” black,
          i spróbować jeszcze raz swoich sił u was. Trzymam za niego kciuki (mimo tego,
          że to komuch wstrętny).
          Jak będzie trzymał gębę na wodzy, to na pewno ma spore szanse, iż jego niskie
          kwalifikacje umysłowe przed długi czas nie wyjdą na światło dzienne. A jeśli
          nawet wyjdą, to i tak zawsze jeszcze będzie miał możliwość nadrobienia tego
          swoją wiernością.

          Ps. Osobiście nie przedstawiono mi żadnej inguny. Ja rozumiem to doskonale, iż
          wy po tych wszystkich „złych doświadczeniach” ze mną we wszystkich osobach,
          którzy w jakiś tam sposób „wojują” z wami widzicie zamaskowanego Castorpa. Ale
          czy to czasem nie jest już paranoja.
          • Gość: szpadel Re: kap, kap, kap... IP: *.client.comcast.net 18.12.03, 17:08
            Castorpa pi´tŕ ahillesowŕ jest ?atwoĘç z jakŕ poddaje
            si´ prowokacji komuszków wytaczajŕc do p?ytkich pyskówek
            ci´´´kŕ altyleri´,czyli swój intelekt.
            Po czynach ich poznacie.?yj wolnym albo umrzyj.
          • les1 Re: kap, kap, kap... 18.12.03, 22:37
            hahaha...
            Czyli...jak ktos byl krytyczny do tego jegomoscia z wasem...zanim jemu
            podobni...wybrali go prezydentem...to tez jest eseldowcem???...Nawet jesli
            takie cudo jeszcze nie istnialo ?
            Krytykowac "solidarnosc" mogli tylko komunisci???
            Krytykowac za "ich" poziom intelektualny?...Z wodzem naczelnym wlacznie?
            Hahaha...
            Podaj lepiej co palisz ...albo jakie prochy mieszasz...;-)
            Sam bym , moze, posmakowal tego specjalu...:-)
            Podyskutowalbym wtedy sam ze soba...
            Cos, jak ten twoj tekst... Czesc pierwsza na jedno kopyto....a ta druga na
            inne...Cos w stylu czeskiej flagi...raz w lewo...raz w prawo....hahaha
            :-)

            les1
            • Gość: szpadel Wp?yw bolszewizmu na struktur´ politycznŕ RP. IP: *.client.comcast.net 19.12.03, 00:34
              Ten cz?owiek z wŕsem udowodni? ca?emu Swiatu,´´e w Polsce
              praktycznie ka´´dy mo´´e zostaç Prezydentem,nie tylko ci z
              bumagami wydawanymi przez bolszewickie pomioty na polskich
              uniwerstytetach z wydzia?ami politologii t.zw.w?aĘcicielami
              PRL-u i za to nale´´y mu si´ miejsce w historii oraz spo?eczny
              szacunek w przeciwie?stwie do obecnego apparatczyka Stoltcmena
              pseudonim z KGB agent Alek.
              • les1 Re: Wp?yw bolszewizmu na struktur´ politycznŕ RP. 19.12.03, 01:53
                Miejsce w historii ma na pewno...
                Odnosnie "spolecznego szacunku" ... to, mam male watpliwosci....Ma to tak...
                jakby...oddzwiek, ze niby wszyscy powinni ....takiz... okazywac???
                Niby na "prikaz" ???
                Zalatuje czyms podobnym, do tego ...co niby....obalali...

                ;-)

                les1
                • Gość: nadkomisarz Zdobyl Re: Wp?yw bolszewizmu na struktur´ politycznŕ RP. IP: *.proxy.aol.com 19.12.03, 01:54
                  precz z castropem
            • castorp Re: kap, kap, kap... 19.12.03, 07:52
              Wałęsa przynajmniej zasłużył sobie swoim życiem i działalnością społeczną na
              to, aby być prezydentem Polski. Co do oceny jego prezydentury, to cóż... nie
              był on ideałem głowy państwa. Ja również mam szereg zastrzeżeń do jego działań,
              decyzji i pomysłów. Krótko mówiąc też się na nim zawiodłem. Ale w tamtym czasie
              był on jedynym akceptowalnym kandydatem na to stanowisko. Gdyby wybrano
              Mazowieckiego (nie daj Boże) i związane z nim środowisko (tfu!), to dopiero
              byłaby klęska narodowa. Gdybym miał głosować ponownie w tamtych okolicznościach
              i warunkach politycznych, nawet znając przyszłość, głosowałbym jeszcze raz na
              niego.
              Natomiast jeżeli chodzi o predyspozycje intelektualne Wałęsy, to przewyższają
              one nie jednego z was dyskutujących tu na forum. Owszem Wałęsa nigdy nie umiał
              prawidłowo i jasno wysłowić się, wyrazić swoich myśli, nie był tak „złotoustym”
              mówcą jak niejaki komunistyczny aparatczyk Kwaśniewski (prawdziwa to plama na
              honorze ojczyzny), ale to nie znaczy, iż jest idiotą.

              P.S.
              Jak ktoś krytycznie, z niechęcią odnosi się do Wałęsy i Solidarności, to można
              z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, iż jest postkomuchem lub z nimi
              sympatyzuje.
              Chociaż oczywiście nie musi nim być, a może być np. udekiem, uwolem.
              Ale dla mnie to prawie to samo. Nie wiem co ma być lepsze: umrzeć na dżumę czy
              na cholerę?
              Les, prochów raczej nie bierz, szczerze odradzam, bo już masz problemy z
              rozumieniem prostego tekstu. Jeszcze przedawkujesz i będziesz jak czeski film.
              • black15 Re: kap, kap, kap... 19.12.03, 09:57
                castorp napisał:

                > > Natomiast jeżeli chodzi o predyspozycje intelektualne Wałęsy, to
                przewyższają
                > one nie jednego z dyskutujących tu na forum. Owszem Wałęsa nigdy nie umiał
                > prawidłowo i jasno wysłowić się, wyrazić swoich myśli, nie był tak „złoto
                > ustym”

                I to jest wlasnie twoja tragedia, ze Walesa pomimo ograniczen intelektualnych
                nadawal sie na prezydenta a ty pomimo (pozornej) inteligencji nadajesz sie w
                najlepszym przypadku do do zatkania toba dziury w moscie.
                > Jestes po prostu wyjatkowo niebezpieczna kanalia, ktora powinno sie za
                wczasu odizolowac.
                • castorp Re: kap, kap, kap... 19.12.03, 11:20
                  Nie dorastasz do pięt nawet Wałęsie. Każdy człowiek ma pewien pułap zdolności
                  intelektualnych, pewien poziom inteligencji, którego już nie jest w stanie
                  przeskoczyć. Ale ten poziom intelektu, który osiągnął i którym dysponował
                  Wałęsa, jest wystarczający (nawet z nawiązką) do tego, aby sprawować,
                  oczywiście w otoczeniu mądrych doradców (takich Lechu miał mało), taką funkcję
                  jak prezydentura.

                  Ty oprócz tego, iż nie rozumiesz treści prostego tekstu (właśnie z powodu
                  niskiego poziomu tej „intelektualnej” poprzeczki w twym umyśle) jesteś jeszcze
                  na dodatek żałosną, małoduszną karykaturą człowieka. Nawet swojej małodusznej
                  frustracji nie potrafisz odpowiednio ubrać tak, aby chociaż było z czego się
                  pośmiać. Najgorszym upadkiem człowieka jest to, gdy doświadcza, iż jedynym
                  uczuciem, jakim go darzą bliźni, jest politowanie.
                  Jesteś takim pustostanem, iż tobą nie da się nawet wypchać otworu wielkości
                  igielnego ucha.
    • Gość: Sadam Re: castrop na prezydenta IP: *.nf.sympatico.ca 19.12.03, 04:17
      Masz racje kolego,wszyscy maja szanse wyatwic kandydature na prezydenta.
      Jesli elektryk ze stoczni wymieniajacy zarowki na statku mial szanse zostac
      prezydentem dlaczego inni bardziej uczali nie moga sie wystawic.
      Ale uwazam ,ze osoba kazda musi miec wsparcie kleru to wowczas bedzie miala
      szanse.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka