ewelkagda
04.01.10, 09:12
dziewczyny podpowiedzcie coś bo już mi ręce opadają nie mam pomysłów co
zrobić. synek kończy za chwile 3 mies. jest tylko na piersi. co noc powtarza
sie ten sam schemat - cycusianie po kąpieli od 19.30 do 20.30 i usypia przy
cycku, potem nocne karmienia ok 2 giej i ok 4 ej.
Jakieś 20 minut po karmieniu ok 4 ej zaczyna się masakra brzuszkowa - mały
pręży się, stęka, przy tym zwraca to co zjadł, popłakuje i to trwa ok godziny
aż w końcu puści kilka bączków. Pomagam mu, masuje brzuszek, robimy rowerki
itp. Potem od tego wysiłku jest głodny, zje troche i za pół godziny znowu to
samo - gazy albo jakieś ruchy jelit czy co?? jest rozdrażniony i uspokaja sie
tylko przy cycku. Potrafi dzięki temu przesnąć jeszcze od ok 7 do 8 - 8.15 a
potem się budzi i stękania ciąg dalszy.
Sadzam go wtedy w foteliku stęka kolejne 15 min i zwykle udaje mu sie zrobić
kupke (zawsze wodniste bardzo, strzelające z reguły i z białymi frędzlami - to
jak rozumiem jest niestrawione mleko).
Przz ostatni miesiąc dostawał esmumisan i debridat (pierwsze na gazy drugie na
reflux) ale na poranne problemy nic to nie pomaga :(
Widze że bardzo się przy tym męczy, czy można mu jakoś pomóc? Dlaczego takie
sensacje są tylko rano?? I dodam że tak jest w zasadzie od urodzenia a nie
widze żeby szło ku lepszemu. Odstawiliśmy leki bo bez sensu skoro nic nie
dają, nie wiem czego jeszcze mogłabym próbować.