delfina6
15.03.04, 21:24
zupelnie nie wiem jak mam pomoc swojej przyszlej sasiadce, ktora dzis
zwierzyla mi sie, ze jest bita przez meza, ze ciagle ona i dzieci zyje w
strachu, ze juz ma dosc, ze czuje wycienczenie psychiczne itp.
wiem, ze jej dzisiejsza rozmowa ze mna byla wolaniem o pomoc, bo inaczej nie
umiem sobie tego wytlumaczyc, zwazywszy na to, ze znamy sie bardzo krótko, i
jak dotad nasze rozmowy byly raczej z tych natury grzecznosciwoych i nic
wiecej.
najpierw troszke o niej samej: ma 27 lat (wygląda na duzo wiecej), ma 3
dzieci. nie pracuje. jedynym zywicielem rodziny jest jej mąż, który jest
alkoholikiem, dla obcych potrafi być miły , a w domu tyran.mieszka w domu
rodzinnym męża, razem z teściową. jej rodzice o wszytskim wiedzą, jej ojciec
zgodziłby się, by wróciła wraz z dziecmi do rodzinnego domu, lecz matka jest
typowa dewotka, i twierdzi, ze miejsce żony jest przy mężu (a zna sytuację
córki - ciągle ich godzi).
ważne jest tez, ze od najbliższego miasta (gdzie jest opieka społeczmna,
ośrodki kryzysowe, sąd i inne) ma 5 km, a na busa czy autobus nie ma ani
pieniedzy, ani pozwolenia męża (bo facet czuje się włascicielem żony).
dziewczyna potrzebuje, by ją ktoś wysłuchał, i rady jak ma sie z tego
wszytskiego wyrwać, i zaczac oddychac swiezym powietrzem. obiecalam jej ze
jutro porozmwiamy, ale strasznie boje sie tej rozmowy, bo tak wlasciwie nie
wiem co jej poradzic, moje przemyslenia dotychczasowe są nastepujące:
- koniecznie musi porozmawiac szczerze ze swoją matką, i przekonac ja o
słuszności powrotu do swojego domu ropdzinnego
- gdyby maz przyjerzdzal do nich i robil awantury, koniecznie wzywac policje
- wnies o alimenty
- udac sie do opieki społecznej (u niej z pieniedzmi bardzo krucho)
- zarejestrować sie w urzedzi pracy (by miec bezpłatne ubezpieczenie
społeczne, bo na prace jak narazie nie ma szans z powodu braku wykształcenia,
stanu psychicznego i wyglądu, jest bardzo zaniedbana)
bardzo prosze gdyby ktoś wiedział w jaki sposob jeszcze tej kobiecie mozna
pomoc to bylybysmy bardzo wdzieczne