a-inka Re: Złote myśli ex ;) 17.05.11, 21:10 Bardzo interesujący watek... Mój eks był moim mężem 12 lat i wiele było sytuacji,w których zabłysnął swoją mądrością,np: byłam w pracy,ważne spotkanie,a ten mi dzwoni,że młody wysmarował się śmietaną w sprayu,no to mówię,żeby go umył,a on:przyjedź i go umyj! Swego czasu pracowałam tez na nocki,wychodziłam ok. 19 z domu,wracałam rano,prosiłam,żeby zadbał,żeby dzieci były w łóżkach,wracałam a młody spał na sofie w salonie,w ubraniu....Jak miałam pretensje,to eks odpowiadał:no,bo on tak zasnął,to co go będę przenosic do pokoju? Potem sie wku...łam i powiedziałam,że mam dość i albo on sie wyprowadza albo ja,złota myśl:na klęczkach będziesz mnie prosić,żebym wrócił!!! Po rozstaniu przez dwa tygodnie był super ojcem-potrafił przyjechać w srodku tygodnia,potem zabierał dzieci co tydzień,potem raz na miesiąc,a ostatnio widziały go w...listopadzie.Wymówka eksa:bo jest brzydka pogoda,bo nie mam samochodu,bo pracuje(do 12). Może i lepiej,wizyty u tatusia wyglądają tak,że młodszego sadza przed kompem,starsza z nudów klika mi sms-y,a eks narzeka,że dzieci STRASZNIE duzo jedzą I rzecz jasna,nieustanny korowód obiecanek,które nigdy nie są spełniane,bo tatus nie pamięta o urodzinach,świętach itd. Uprzedzam pytanie:nie wiem co w nim widziałam i jak wytrzymałam tyle czasu. A do nieba i tak nie pójdę. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
79werka Re: Złote myśli ex ;) 02.06.11, 21:36 Spróbujcie mnie przebić . Na sprawie, którą mi założył o utrudnianie kontaktów z dzieckiem ( przez 5 lat ani razu dziecka nie odwiedził) : " Nie mogę przyjechać po syna , ale mam kolegę który mógłby po niego przyjechać " ( ex mieszka za granicą) Odpowiedz Link Zgłoś
ona3010 Re: Złote myśli ex ;) 16.06.11, 21:29 dochodze do wniosku ze gdyby nie eksy to świat byłby nudny.... Odpowiedz Link Zgłoś
ula-lo Re: Złote myśli ex ;) 03.07.11, 21:15 Dodam jeden kwiatuszek: Po otrzymaniu wezwania na rozprawę o alimenty przeszedł ze mną "na pani". :] Odpowiedz Link Zgłoś
lenucha.1 Re: Złote myśli ex ;) 05.07.11, 09:36 Oj się uśmiałam do łez....hahaha... Mój po roku niepłacenia w terminie (spóźniał sie po trzy tygodnie) i oddaniu sprawy do komornika oczywiście się wściekł i wykrzyczał mi w słuchawkę: "Wolałbym dziecku zapłacić te pieniądze niż komornikowi, co to za różnica czy dostaniesz 10-go czy 30-go kasę." Dodam, że nigdy nie zapłacił dziecku nawet złotóki więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
tautschinsky Re: Złote myśli ex ;) 19.07.11, 13:20 lenucha.1 napisała: > co to za różnica czy d > ostaniesz 10-go czy 30-go kasę." A pamiętam jak się zarzekałaś, że stać cię na solidne życie DZIĘKI swoim zarobkom. Jeśli tych parę setek doprowadza cię nad przepaść każdego miesiąca, to bujałaś w życzeniowych obłokach na temat swojej samowystarczalności Odpowiedz Link Zgłoś
lenucha.1 Re: Złote myśli ex ;) 19.07.11, 19:29 Hehe........,pewnie, pewnie..............nic nie rozumie twoja makówka widzę... Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Złote myśli ex ;) 19.07.11, 20:07 lenucha.1 napisała: > Hehe........,pewnie, pewnie..............nic nie rozumie twoja makówka widzę... Lenucha, jeśli nie masz nic sensownego do powiedzenia, to chociaż nie zaśmiecaj naszego forum. Albo się odnieś do prostego przecież pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
osmiornica_80 Re: Złote myśli ex ;) 19.07.11, 11:23 To i ja sie dopisze.: 1) Twoja mama zmarla na raka bo sobie na to zyciem zasluzyla... 2) ja (ex tzn.) nigdy nie mam pieniedzy bo ty (ja tzn) grasz w totka... 3) rozwalilem samochod bo mi go dziadek zza grobu pozalowal.... Jedynka mnie powalila, zostalam bez slow... Odpowiedz Link Zgłoś
tautschinsky Re: Złote myśli ex ;) 19.07.11, 13:16 osmiornica_80 napisała: > 1) Twoja mama zmarla na raka bo sobie na to zyciem zasluzyla... > Jedynka mnie powalila, zostalam bez slow... Ale co tu jest.... hm? złotego, zabawnego? Jego wypowiedź, bo chyba jej nie zrozumiałaś, znaczyła tyle: Twoja matka umierała bolesną (nowotwór) śmiercią, bo w życiu była złą osobą - tak najdelikatniej ujmując. Jak w powiedzeniu: obyś umierała w boleściach. Odpowiedz Link Zgłoś
kalabaga Re: Złote myśli ex ;) 19.07.11, 12:25 Moja ex też była śmieszna. 1) "Nie używasz wózka, to się dziecko odzwyczaja i nie chce u mnie siedzieć w wózku." 2) "Zostawiasz takie małe ślady w łazience, takie niewidoczne i mnie one denerwują". 3) Jeśli zwracałem jej uwagę, że niepotrzebnie daje się manipulować oszołomom od homeopatii i innej "medycyny" naturalne, to mówiła "chociaż próbowałam znaleźć rozwiązanie". 4) Przy rozstaniu mówiła "najpierw sobie wezmę młodszego faceta, potem na stałe starszego" i oczywiście jest sama 5) Mówiła, że nie daję jej pieniędzy na utrzymanie, a teraz dostaje i mówi, że "jest jej bardzo ciężko". 6) Jednym z powodów rozwodu było "bo mamy wspólne konto", chociaż ja zarabiałem dwa razy tyle, co ona i miała pełny dostęp do konta. 7) Mówiła, że po rozwodzie "nadal będziemy jeździć wspólnie na wakacje." 8) zabrała mi dzieci i mówiła: "ty i tak na tym zyskałeś". Można by jeszcze długo pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
kalabaga Re: Złote myśli ex ;) 19.07.11, 16:32 Może dopiszę najśmieszniejsze. Przez całe małżeństwo mówiła, że dla dzieci najważniejsza jest stabilność, powtarzalność regularność dnia, miesiąca, roku... po czym zrobiła dzieciom rewolucję, rozwiodła się i zabrała dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
paulutek Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 11:26 Przytoczę mysl mojej eks teściowej po jednej z wielu sytuacji kiedy to synek nawywijał więc pojechałam sobie do rodziców żeby nie siedziec w domu z 14-mies. dzieckiem i w 5 mies. ciąży w oczekiwaniu na powrót pijanego tatusia. Synus (ex) siedział u niej na drugi dzień i co mu mamusia doradziła? żeby absolutnie po mnie nie jechal a w ogóle to bym sie za okna wzieła a nie do rodziców jeżdżę ( bo przecież porządek w mieszkaniu jest najwazniejszy a to, że synek chleje i się wyżywa na partnerce jest ok). Odpowiedz Link Zgłoś
gogolek2 kogut 07.09.11, 11:39 zrywalam z eksem - poraz kolejny poniewaz ustalilismy pewne reguly w naszym zwiazku ( po tym jak ja po kilku miesiacach znajomosci powiedzialam ze my raczej nie pasujemy do siebie poniewaz on lubi alkohol a mnie to nie odpowiada, no co on sam sie zadeklraowal ze nie bedzie pil 'ani kropli' i oczywiscie sam swoje przyzeczenie zlamal) i moj eks je zlamal, oklamal mnie i jego wytlumaczenia: - 'nie mialem tego na mysli jak to mowilem (jak mowill ze on nie bedzie pil) - Ty (czyli ja) powinnas byla sie domyslec ze ja nie mialem tego na mysli; - powiedzialem to tylko po to aby cie zatrzymac; nie wiem dlaczego myslalas ze zrobie to co powiedzialem ze zrobie; Jak mowie poraz kolejny ze to koniec bo on zlamal swoje wlasne slowo, on na to: - jak ci bedzie nastepny facet koguta miedzy nogi wkladal to pomysl o mnie. Facet mial klase, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ubsola Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 12:12 Mój ex, na uwage, ze mógłby się wreszcie umyć (po tygodniowej przerwie!)stwierdził z oburzeniem, ze mam "wydumane zachcianki". Kiedy powiedziałam, ze odchodze: - "Wróć, ja ci zapłace". Z odpowiedzi na pozew rozwodowy: "Zona pijała i jadała w miejscach publicznych". "Nie mogłem odwiedzać tesciów, bo mieszkają bardzo daleko, po drugiej stronie miasta, a ja mam słaba wydolnosc organizmu." "Z domu nie mozna robić "schroniska" nawet dla najlepszych przyjaciół" Odpowiedz Link Zgłoś
marcinxxx_3 To z drugiej strony... 07.09.11, 12:38 Moja ex: -to twoja wina, ze palilam cala ciaze bo mnie stresowales (potem jeszcze palila przez 6 msc karmienia piersia- dowiedzialem sie po 3 msc od porodu) Odpowiedz Link Zgłoś
stacy31 Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 12:44 Mój eks wychodząc z sali po sprawie o niealimentację: "Słuchaj, zdejmij mi tego komornika, bo tylko dziecko na tym traci i zamiast komornikowi płacić 50 zł to dawałbym na córkę" Wisi mi 13 tys. zł i nadal nie płaci Odpowiedz Link Zgłoś
debut Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 13:22 Złotouści Ci wasi ex Żeby nie było, że w 100% samców to się dotyczy, to z mojego ogródka. Mojej ex zachciało się mini Yorka (taki mały szczekający szczur). Z racji, że na tamte czasy kosztowało to około 1200pln, to położyłem na stół całą kasę która została do końca miesiąca (nie pracowała wtedy) - magiczne 800pln (meblowane mieszkanie, krótko po zakupie wyposażenia do kuchni etc) i stwierdziłem że wykroić się nic nie da. Foch był znaczny ale po krótkiej konsultacji z matką przełożoną intelektualnie: - Wezmę tylko 600pln - resztę dołoży mamusia - stwierdziła z dumą w głosie. Inną razą, gdy wylazło na wierch, że "Pani domu" ma "bliskiego przyjaciela" stwierdziła: - wiem że Cię skrzywdziłam ale tak mi wyszło. ...Zawsze myślałem, że tak mi się wypina Trzymajcie się dziewczyny, aby wasze "złotka" skwaśniały lepiej niż ogórasy Odpowiedz Link Zgłoś
gogolek2 Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 13:27 ja to sie zastanawiam gdzie tacy ludzie ( i kobiety i mezczyzni) sie rodza? i przez kogo 'toto' jest wychowywane zeby nie widziec swojego ewidentnie chorego zachowania?? Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 17:07 > - Wezmę tylko 600pln - resztę dołoży mamusia - stwierdziła z dumą w głosie. To i tak miałeś nieźle, u mnie padały teksty: "pieniądze są po to, żeby je wydawać" i "jeśli są pieniądze na rachunku, to jest czym płacić", były propozycje wzięcia kredytu. Dużo więc Cię ominęło. Odpowiedz Link Zgłoś
chwilowy9999 Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 17:16 1) - ja: Sluchaj, mamy ciezka sytuacje finansowa. Wydajemy wiecej niz zarabiam. Musimy zaczac oszczedzac, bo to sie szybko zle skonczy. .....myslenie....myslenie.... - ona: my nie mozemy zmniejszyc wydatkow. Ty musisz zwiekszyc dochody! 2) ona: Ale Ty nie musisz pracowac. Przeciez masz wlasna firme! Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 20:36 > 2) ona: Ale Ty nie musisz pracowac. Przeciez masz wlasna firme! To jest chyba najgłupszy tekst w tym wątku! Odpowiedz Link Zgłoś
czarny4u Super złota myśł, uśmiałem się 07.09.11, 14:39 miaowi napisała: > W każdym widzę jakiegoś p...dolca. A jak nie widzę, to znaczy że to nudziarz. Odpowiedz Link Zgłoś
miaowi Re: Super złota myśł, uśmiałem się 08.09.11, 20:17 Sama nie wiem, czy dziękować. Odpowiedz Link Zgłoś
chwilowy9999 Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 15:03 Spotkanie adwokatow i klientow majace doprowadzic do ugody przedrozwodowej. Adwokat drugiej strony mowi: - warunkiem mojej klientki na ugode to 12500 miesiecznie oraz poltora miliona splaty Niewykluczone sie, ze na chwile stracilem przytomnosc Jak ja ja odzyskalem: - Ale jak wyliczyliscie te sumy? Skad one sie wziely? Adwokat: - w ogole nie liczylismy. Panska zona ma takie potrzeby. Ale caly czas mnie nurtuje skad sie wzielo to 500 zlotych. 12000 rozumiem. 13000 tez rozumiem. Ale 12500? Odpowiedz Link Zgłoś
emkaska Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 15:35 > Ale caly czas mnie nurtuje skad sie wzielo to 500 zlotych. 12000 rozumiem. 1300 > 0 tez rozumiem. Ale 12500? może wykombinowała 150 000 rocznie - podzielone na 12 daje właśnie 12 500 Odpowiedz Link Zgłoś
chwilowy9999 Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 07:19 Niestety finału wciaz nie ma i jeszcze długo nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kosc_ksiezyca Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 12:32 Ale kwota alimentów została chyba jednak zweryfikowana? Odpowiedz Link Zgłoś
chwilowy9999 Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 13:02 Zanim wnioslem sprawe rozwodowa, to juz nie mieszkalismy razem. Uznalem, ze uczciwa suma bedzie szesc tysiecy miesiecznie. I tyle placilem. Lepsza połówka pomimo mojego placenia wniosla o zabezpieczenie alimentow. Sąd zasądzil tyle ile placilem. To sie lepszej polowce nie spodobalo i wniosla zazalenie na decyzje. Zacytuje na co jest potrzebne owe 12500. Otoz na 'godne zycie'. Odpowiedz Link Zgłoś
miaowi Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 20:18 Kurde, to jak ja potwornie niegodnie żyję... Odpowiedz Link Zgłoś
kosc_ksiezyca Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 21:10 Niestety, mam w najbliższym otoczeniu przykład szanownej małżonki, która na realia miasta, w którym żyje otrzymuje alimenty wysokie, godne i terminowe a także wkład ojca w wychowanie dzieci. Szanowna była małżonka przez ostatnie 6 lat niemalże nie skalała się pracą, ostatnio dobiła do 12 z 18 mcy, które konieczne są do zasiłku i zrezygnowała po dwóch miesiącach. Mieszka z rodzicami, którym jeszcze wydatnie pomaga z zarobionych przez harującego po 250 godzin miesięcznie ojca. Przykre, że są tak skrajne sytuacje z jednej i z drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
chwilowy9999 Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 21:46 Bywa, no coz. Tym niemniej ja jestem zadowolony z zycia obecnie Odpowiedz Link Zgłoś
dyziusia Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 19:53 hej mój eksio po tym jak się wyprowadził i wpadł po resztę rzeczy, a pies kompletnie nie zareagował "co ty mu nagadałaś?!" Odpowiedz Link Zgłoś
porucznik.rzewski Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 20:07 Ex rzekła do mnie lata temu. Lat po ślubie zdaje się dwa: -Tata mi powiedział, że nie powinnam za Ciebie wychodzić. Nie pozostało nic innego jak się zgodzić i spakować graty. Uffff całe szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
szmecierecie Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 21:27 "Przecież ja zerwałam z nim kontakt, bo tylko pisaliśmy sobie SMS" brrr.. 3 lata minęły a mnie ciarki wciąż przechodzą Odpowiedz Link Zgłoś
nocna-zmiana Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 21:59 Zdecydowanie niezabawny tekst mojego byłego, na którego wpadłam na ulicy, kiedy całował się z panienką, której istnieniu od tygodni uparcie i intensywnie zaprzeczał: "Ja się nie będę przed nikim tłumaczył" I się obraził na śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
progressivka Re: Złote myśli ex ;) 07.09.11, 22:55 EX nr 1: przy seksie, w ramach gry wstępnej: "jak tam u ciebie na dole? bo u mnie już dobrze" wychodząc z łazienki w moim ręczniku na biodrach i z moją szczoteczką w ustach "bo ja nie rozumiem par, które brzydzą się używać wspólnych ręczników i szczoteczek" Ex nr 2: siedząc i rozmawiając ze mną w knajpie w pewnym momencie odwrócił się za jakąś laską i rzucił "ale bym ruchał" (ostatni dzień tego związku Ex nr 3: próbując mnie wyrwać: "nie jestem godzien twoich delikatnych dłoni" Ex nr 4: ja: "bolą mnie nerki" on: "cholera, nawet na organy cię nie można sprzedać" Słodko, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
garibaldia Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 10:44 Kobito... a zastanowiłaś się dlaczego TY ciągle wybierasz chamów i idiotów na partnerów? Może sama masz coś nie tak pod kopułą , bo pomylić się raz można - ale jeśli się patologicznie wiąże ciągle z jakimiś dziwnymi typkami- to już samej sobie wystawiasz niepochlebne świadectwo. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnymaczupikczu Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 10:50 ale o co chodzi dwóch ostatnich to po prostu żartowało przynajmniej ja czasami gadam podobne żarty i jakoś nie uważam się za dziwnego typka :] haha tzn zależy jak na to spojrzeć ;p Odpowiedz Link Zgłoś
walhala Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 00:11 witam,jestem jednym z tych "samcow" aczkolwiek z innego przedzialu wiekowego,ale musze napisac ze po tych waszych dziewczecych postach to naprawde szczeka opada z wrazenia,zakladam ze pisza tu prawde ,jak bylo rzeczywiwscie,ale to i tak szokujace mysli waszych ex,kochankow czy boyfrendow,smieszne bardzo czasem ale i smutne,oznaczajace kompletne nieprzygotowanie i niezdolonosc do wypelnienia roli meza i ojca,podejrzewam ze w 75% ci chlopcy bo ciezko nazwac ich mezczyznami sa psychicznie i mentalnie nie gotowi do zycia w zwiazku i jego konsekwencjami,bardzo mi przykro ze trafilyscie na takie egzemplarze. Odpowiedz Link Zgłoś
kieroserownik Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 09:44 > mi,bardzo mi przykro ze trafilyscie na takie egzemplarze. Hehehe, trafily? Wygraly partnera na loterii? A moze dostaly z przydzialu? To typowe az do bolu, powtarzalne i nudne: kobiety, nawet te intelignetne, zakochuja sie najczesciej w roznej masci "zlych chlopcach" albo czarusiach ze slodka gadka. Nomalny facet, nie udajacy nikogo, odpowiedzialny, konkretny jest najczesciej uwazany za nudziarza i kiepki material na partnera. Dopiero gdy sie kobieta sparzy i uczciwie powie: "bylam glupia", to wybiera za meza normalnego faceta. Dobrze, jak zmadrzeje w wieku lat nastu, gorzej, jak w 30-kilku i z dziecmi na wychowaniu. Choc nie brakuje masochistek, ktore uparcie laduja sie w "toksyczne" zwiazki, to chyba z powodu uzaleznienia od tych wszystkich emocji takiemu zwiazku towarzyszacym. Dochodzi tez powielanie wzrocow wlasnych patalogicznych rodzin. NIE WIERZE, ze w momencie wyboru na mezow tych palantow o ktorych mowa w watku, nie mialyscie Panie "na podoredziu" zainteresowanych wami bardziej odpowiedzialnych facetow. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny4u Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 10:52 kieroserownik napisał: > > NIE WIERZE, ze w momencie wyboru na mezow tych palantow o ktorych mowa w watku, > nie mialyscie Panie "na podoredziu" zainteresowanych wami bardziej odpowiedzia > lnych facetow. Oczywiście, że miały, może Ci faceci ( tak jak ja kiedyś ) byli na tyle nie śmiali, że nie próbowali nawet. Tzn, spróbowali ale jak dostali kosza to rezygnowali. Niestety za grzeczni, za dobrze wychowani. Niestety, potrzebowałem na to czasu aby zrozumieć, teraz to jest dopiero zabawa. Faktycznie, jak się jakąś laskę chce, zawsze jest sposób. Wystarczy cierpliwość. Najlepiej nakręcać kilka na raz, biorąc pod uwagę, średnio ile trwa nakręcenie jakoś to się razem łączy i godzi. W najgorszym przypadku, przecież od przybytku kłowa nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
zxc.vbn Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 17:06 To tak jak z facetami ...hmmm widzę,że Panowie "dorwali " się do forum i już nie jest tak zabawnie. A chodzi przecież o to, żeby (wreszcie!) odetchnąć i pośmiać się z głupoty.Czy to w wydaniu męskim czy żeńskim. No to proszę teraz ja: Niedoszła teściowa, broniąc jak lwica swojego 36-cio letniego maleństwa, mówi do mnie: "To kobieta ma dziecko a nie mężczyzna, bo to kobieta może zajść w ciąże, a mężczyzna nie"!!! - Dodam- nauczycielka. I tu apel do wszystkich matek chłopów: Dziewczyny błagam, błagam nie wychowajcie swych synów na kompletnych, nieodpowiedzialnych, przerażonych dupków, bo jak mi matka dorosłego faceta rzuca takimi argumentami, to ręce mi opadają.... A teraz scena jak z bajki. Ja (z dużym brzuchem), on (przyszły tatuś), hotel, morze, kolacja, wino.Jak wino to i toast: "Chyba już wszystko co złe spotkało cię ode mnie w życiu..." Taaaa.....No to siup!!!! Ex: "Zostawiłem cie w ciąży bo kurs franka był wysoki" (k......!!!) Ex: "Jak ja będę szczęśliwy (inna baba z którą mnie zdradzil zostawiła go i chiał ja odzyskać) to wszyscy będziemy..... " Na szczęśce nie dokończył.Idiota. dziękuję za to forum...pozwoliło mi pośmiać się choć przez chwilę. bo to o czym tu mówimy zasługuje na drwinę, na publiczne wyśmianie....pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Złote myśli ex ;) 08.09.11, 21:13 Dorwali się? A o samodzielnych mamach nie można śmiesznie pisać? O kobietach są chyba śmieszniejsze, o mężczyznach są raczej przykre, bo świadczą o kiepskim traktowaniu kobiet i dzieci. :-\ Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Żałosne jesteście 09.09.11, 21:22 (to do niektórych pań na tym forum, stąd liczba mnoga, opracowane na podstawie ich wypowiedzi) 1. Wyrywacie żonatych facetów, nie obchodzi was jego żona, nie przeszkadza wam jego (wobec niej) niewierność. Za to swoją następczynię nazywacie "ta pinda", "lalusia" itp. i macie duuuże pretensje, że facet znowu zmienił model na świeższy. 2. Występujecie przez miesiące i lata jako "dupa na boku" i twierdzicie, że nie wiedziałyście. Wierzę, że jesteście głupie, ale nie aż tak! W tym wypadku jesteście po prostu ZAKŁAMANE. Bycie dupą na boku na początku wam wystarcza, stąd nie tolerujecie "faceta z kosmosu", co to nie ma żadnej rodziny, nie ma starych znajomych itd. 3. Brak prezerwatywy, kalendarzyk i ciąża. Tu można by dopuścić krańcową głupotę, ale mimo wszystko jestem zdania, że to jednak rozpaczliwa próba złapania faceta na dziecko. 4. "On się zmienił po urodzeniu dziecka". Taaak. Wszyscy byli aniołkami, wasze teściowe były do rany przyłóż i nagle coś trachnęło i bajka się skończyła. NAGLE jeden przez drugiego stał się leniwym idiotą, durnym i chamowatym, teściowa zrobiła się znienacka złośliwa jak osa (pewnie ten sam wirus ją zaatakował). Prawda jest taka, że wam ten bucowaty prostak odpowiadał, że jest na waszym niziutkim poziomie. Tylko przy porodzie jest przerwa w pożyciu, więc automatycznie przegrywacie z piwkiem i kolegami. 5. Nieprzypadkowym jest, że najwięcej rozwodów (również tych nieformalnych, rozpadów związków na kocią łapę) jest wśród ...buractwa. Dokładniej: ludzie należący do SZEROKO POJĘTEJ elity rzadziej się rozwodzą, często się rozwodzą ludzie z wykształceniem zawodowym, średnim, po kiepskich studiach, robotnicy, itd. Z kolei pijacy, meneli itp szumowiny znów się rzadziej rozwodzą ...bo nie zawracają sobie tym głowy. Oczywiście na w/w nakładają się wpływy otoczenia (wieś, małe miasto, duże miasto), wieku, regionu kraju, a nawet uwarunkowania zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
zuczek884 Re: Żałosne jesteście 21.09.11, 22:20 Czyżby żonaty, niewierny i nie chce płacić alimentów? Coś czuję, że trafiłam w 10. Co to za argumenty! Dlaczego miały nie wierzyć, że są wolnymi mężczyznami. Co kuźwa niby na czole ma wypisane : Żonaty!. Co do reszty twoich żałosnych wywodów to każdy może się pomylić, gdyby kobiety zachodziły w ciąże tylko z odpowiednimi i odpowiedzialnymi mężczyznami to nasz gatunek by wymarł. Odpowiedz Link Zgłoś
lorunia Re: Złote myśli ex ;) 04.10.11, 20:32 to moze i ja sie dopisze. jeszcze jak nie wiedzialam ze jestem w ciazy "pamietaj ze nie ma mowy o usuwaniu jakbys zaszla w ciaze" w 13 tc ' za wczesnie na dziecko, jesli chcesz uratowac nas zwiazek usun' no i na rozstanie 'pogubilem sie nie wiem czego chce od zycia, czy byc z toba czy z ta druga' ( poszedl do tej drugiej) i dzisiejsza mysl a raczej wczorajsza wieczorna w sms-ie napisana 'ja wiem ze to nie moje dziecko to po co sie oklamujesz robie badania DNA' juz sie nie moge jego miny doczekac ani reszta jego rodziny po badaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
sadzia87 Re: Złote myśli ex ;) 19.07.12, 14:58 ja jestem tu nowa, ale odkopuję wątek, bo padłam ze śmiechu Mój eks, podczas rozstania "Dlaczego ty mnie zostawiasz??" Ja: "Jeszcze się pytasz, bo mnie zdradziłeś." Eks: "to nie jest powód, to tylko wymówki." Na przykład mój mąż ma ciekawą teorię dlaczego mnie zdradzał, w wyniku czego się rozstaliśmy- bo chce mieć cztery żony, żeby potem miał mu trumnę kto nieść- jak tego nie zrobimy to nie dostaniemy spadku Sytuacja jeszcze z czasów naszego małżeństwa, rzucil skarpetki na podłoge. pytam czemu rzuca śmierdzace skarpety na środek pokoju. Jego odpowiedz "bo w kącie nie ma już miejsca". Jak byłam pod koniec ciąży, jak moje dziecko się przewracało główką do dołu- koszmarnie mnie bolało- mój mąż z zatroskaną miną "Boli cię?? Bardzo?? Cierpisz... Ha! To nie robię badań dna- TO MOJE DZIECKO" Odpowiedz Link Zgłoś
he_xe Re: Złote myśli ex ;) 19.07.12, 21:33 dobreee To ja a propos testów DNA. Na testy poszłam z koleżanką. Po wszystkim zaszyłam się w kącie żeby niespełna roczniaka przewinąć i nakarmić, a moja koleżanka skorzystała z okazji żeby popędzić za delikwentem i mu wygarnąć. Oto relacja koleżanki co pantata miał jej do powiedzenia: "on nie przypuszczał, że ja tak szybko wniosę sprawę do sądu. On nie wiedział, co robić. Myślał, że najpierw się robi testy, a potem dopiero sąd, ale zapewnia, że wszystko naprawi" A w mojej rzeczywistości wyglądało to tak: Migał się, więc pierwsza rozprawa miała miejsce gdy młoda miała aż 8 miesięcy, potem skutecznie omijał postanowienie sądu w sprawie wpłaty zaliczki na testy (dlatego wykonano je gdy miała prawie rok i po mojej interwencji). Do tego czasu nie było mowy o jakimkolwiek zabezpieczeniu na czas trwania procesu, a sam z siebie nie dał na utrzymanie dziecka ani grosza. Wyrok zapadł gdy córka miała 1,5 roku i oczywiście odwołuje się od niego. Z resztą odwołuje się od wszystkiego od czego się da. Od kwoty zabezpieczenia po drodze również. Zastanawiam się nad jednym - chyba przez ten długi czas gdy utrzymywałam ją sama powinnam była powiedzieć niemowlakowi: Kochanie, nie rośnij, nie jedz i nie zużywaj pieluch, bo tatus się "zastanawia", ale bądźmy dobrej myśli bo obiecał, że wszystko naprawi Odpowiedz Link Zgłoś
lenucha.1 Re: Złote myśli ex ;) 19.07.12, 18:11 Mi też się trafają śmieszne a zarazem żałosne zdania od ex: "Te pieniądzę, które płacę komornkowi to przecież mógłbym dziecku płacić." - nigdy nie zapłacił więcej niż musiał. Mały był chory i miał temperaturę, tatuś przyjechał po dziecko i mówi: "Zrób wszystko, zeby jutro rano już nie miał temperatury" - miał zapalenie oskrzeli i antybiotyk. Odpowiedz Link Zgłoś
annybe Re: Złote myśli ex ;) 22.07.12, 13:06 Tak sobie poczytałam i przypomniały mi się moje kwiatki 1. Sprawa o alimenty: Ex: Wysoki sądzie, ja matkę dziecka kochałem, ale jak złożyła pozew o alimenty, to przejrzałem na oczy. Ona chce tylko wyłudzić ode mnie pieniądze, chcę badań DNA, bo to nie moje (hehe, wyłudzić, bezrobotny, na garnuszku rodziców, nic tylko łapać na dziecko) Sędzina: Ale pan za nie zapłaci Ex: A nie, nie, przypomniało mi się, że to jednak moje dziecko... Dalej ta sama sprawa: Ex: Wysoki sądzie, nie jestem w stanie płacić żądanej przez matkę dziecka kwoty. Poza tym takie małe dziecko to niewiele kosztuje, najwyżej dwie paczki pieluch miesięcznie Sędzina: To ile jest pan w stanie płacić Ex: No.. tak 50 zł Sprawa o podwyższenie po 4 latach: Ex: Wysoki sądzie, moja rodzina często odwiedza dziecko, kupuje mu prezenty, zabawki, więc też uczestniczy w kosztach utrzymania Sędzina: A proszę powiedzieć, kiedy pana rodzina ostatnio odwiedziła małoletniego Ex: No, to tak było.. w wakacje trzy lata temu.. Dalej ta sama sprawa: EX: Wysoki sądzie, chciałbym nadmienić, że nie jestem pewien co do ojcostwa.. Sędzina: A na jakiej podstawie? Ex: Mam sprawdzone i pewne informacje, że matka dziecka w tym samym czasie, co była ze mną, współżyła z innymi partnerami Sędzina: Skąd ma pan takie informacje Ex: Od wspólnych znajomych, ale chcieliby zachować anonimowość.. I dalej: Sędzina: Czy oprócz comiesięcznych alimentów dawał pan matce dziecka jakieś dodatkowy kwocie Ex: Tak wysoki sądzie, wielokrotnie dawałem pieniądze, kupowałem ubrania i buty Sędzina: Kiedy ostatni raz dał pan jakieś dodatkowe pieniądze? Ex: Hmm, na dzień dziecka w 2007 roku (sprawa była w 2011 Sędzina: A co do ubrania pan ostatnio kupił? Ex: Nie pamiętam, wiele tego było Sędzina: Proszę sobie przypomnieć.. Ex: No, niestety, nie przypomnę sobie I teksty ex z naszych rozmów: - Ja nie wiem, czemu mały mnie nie lubi, inne dzieci aż do mnie lgną JA: Bo widuje cię raz w roku? - to zrób coś, żeby ze mną rozmawiał, to twoje zadanie,skoro on nie chce nawet ze mną rozmawiać, to ty jesteś nieudolna wychowawczo.. I z jego wyskoków: pomimo uregulowanych terminów widzeń, ciągle zmienia godziny, nie przychodzi, spóźnia się z odprowadzeniem dziecka. Mnie jeden JEDEN raz zdarzyło się 15 minut spóźnienia, poinformowałam go o tym. A ten pojechał na policję, gdzie go podejrzewam policjanci wyśmiali. Przychodzi: Jeśli jeszcze raz wywiniesz mi taki numer, to zawiadomię odpowiednie organy, złożę sprawę do sądu o wyłączne prawa do dziecka.. (mowa o 15 minutach spóźnienia Odpowiedz Link Zgłoś
annybe Re: Złote myśli ex ;) 22.07.12, 13:15 I jeszcze: Sędzina: Jest pan bezrobotny, w takim razie z czego się pan utrzymuje? Ex: Mieszkam z rodzicami, mamy gospodarstwo rolne, ziemniaki, króliki, kury, więc jesteśmy samowystarczalni, żywimy się darami pola Sędzina: A inne potrzeby, np. ubrania? Nosi pan skóry tych królików? Odpowiedz Link Zgłoś
he_xe Re: Złote myśli ex ;) 22.07.12, 15:32 HAHAHAHAHAHA MISTRZOSTWO ŚWIATA!!! tez sobie cos przypomnialam z ostatniej rozprawy Mój pawnik: Jaki jest wg Pana koszt utrzymania dziecka? Pozwany: 700 zł MP: A ile chciałby Pan płacić? P: 50% czyli 350 zł MP: Ale Pan w ogóle nie uczestniczy w wychowaniu dziecka. Nie uważa więc Pan, że powinien być Pan obciążony większą częścią kosztów utrzymania? P: Ale dzieci z małżeństwa też prawktycznie nie wychowuję - tylko żona, bo jestem średnio 5 dni w tygodniu w delegacji Odpowiedz Link Zgłoś
mmggz Re: Złote myśli ex ;) 22.07.12, 22:41 O MATKOOOO!!!!! ALE SIĘ UŚMIAŁAM!!!! OD DZIŚ KRÓLIK NABRAŁ DLA MNIE NOWEGO ZNACZENIA!! Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Złote myśli ex ;) 22.07.12, 23:40 Króliki rządząąą! Zostałam sama z małą gdy miała 9 miesięcy. Eks wrócił do siebie - Europa Zachodnia. Wysłałam maila z wnioskiem o pieniądze i dostałam po paru dniach zwrotnego. W skrócie - dlaczego kasa jest mi zbędna: "1) Masz pracę. Decyzja by pójść na urlop wychowawczy należała do mnie i nie jest obowiązkiem. Masz prawo wrócić do pracy. 2) Nie płacisz czynszu, bo mieszkasz w mieszkaniu swojej matki. 3) Nie ponosisz kosztów opieki medycznej (twój pracodawca płaci za ciebie i nasze dziecko), poza ewentualnymi lekami, których mała, być może, będzie potrzebować. 4) Koszt życia w Warszawie jest dużo niższy niż w Europie Zachodniej. 5) Nie mam pracy. 6) Nie pobieram już zasiłku na dziecko. Możesz złożyć podanie o polski zasiłek. 7) Nie widzę potrzeby brania opiekunki. Jesteś dyspozycyjna, bo nie pracujesz. Żłobki lub przedszkola na godziny istnieją i są tańsze (200 zł miesięcznie) (...) W rzeczy samej, potrzeby dziecka w tym wieku nie są liczne: jedzenie (nikt nie zmusza cię do podawania słoiczków każdego dnia, możesz jej zrobić coś do jedzenia), pieluszki, kosmetyki, ubrania (przypominam, że kupiłaś jej ubrania do drugiego roku życia), zabawki (wystarczająco liczne w mieszkaniu)..." Koronny argument na koniec: jeśli jest mi za ciężko chętnie weźmie dziecko nie żądając żadnych pieniędzy w zamian. Nawet jeśli tliła się wówczas we mnie jeszcze jakaś nadzieja na odwrócenie losu, to po tym mailu dałam sobie spokój. Eks po roku od odejścia - płacił regularnie 150euro - wziął kredyt na mieszkanie kawalerskie - 90m2. Kiedy spytałam po co mu takie duże odpowiedział: "Przecież ja zamierzam się ożenić, mieć dzieci!" Chyba wolę teksty o królikach, przynajmniej można się pośmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Złote myśli ex ;) 22.07.12, 23:45 errata 1) Masz pracę. Decyzja by pójść na urlop wychowawczy należała do ciebie i nie je > st obowiązkiem. Masz prawo wrócić do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka7878 Re: Złote myśli ex ;) 25.08.13, 21:00 ha ha ha dobre umieram ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś