Dodaj do ulubionych

Tytuł przelewu przy alimentach

18.07.09, 16:34
Nie umiem znaleźć przez wyszukiwarke podobnego przypadku a wiem, ze nie
potraktujecie mnie "z kopa".
W srodę mam rozprawę o podwyżke alimentów na studiujące córki i siebie (mam I
grupe inwalidzka, rozwód z winy pozwanego. Alimenty na mnie przyznane w 1990 i
wyrok u komornika. Nigdy nie były placone i ja nie naciskałam bo byłam zdrowa).
Były mąż bardzo nieregularnie przelewa mi pieniądze w kwotach wyższych niz na
wyroku z 2000r. Tak ustaliliśmy między sobą jak dostał super prace. Z super
dochodami pojawiła sie "super konkubina" i skonczyła się kasa dla dzieci.
Nigdy nie pisze tytułu przelewu.
Teraz powiedział, ze w Sadzie zaprzeczy ustaleniom o dobrowolnym podniesieniu
alimentów i powie, ze to stare zaległości spłacał.
Poza tym robił czasem przelew córce za zdaną sesję albo na jakieś ekstra
wydatki. Przelewy na jej konto też bez tytułu. Miało to byc w tajemnicy przede
mną. Tak razem ustalili a teraz on krzyczy, ze jej alimenty na konto częściowo
dawał.
Nie wiem, jak mam teraz z tym sobie poradzic w sądzie. Wiem, ze brak tytułu
działa na moją korzyść ale musze mądrze z tego skorzystać.
Ta moja sprawa alimentacyjna teraz to materiał na opowiadanie, ale proszę,
podpowiedzcie co sadzicie o tych przelewach?
Obserwuj wątek
    • zjawa1 Re: Tytuł przelewu przy alimentach 18.07.09, 18:50
      Faktycznie moze tak powiedziec przed sadem tzn. twierdzic, ze
      nadpłacał zaległe alimenty.
      Mozesz zrobic cos, co bedzie Ci pomocne w czasie rozprawy o
      podwyzszenie alimentow. Zadzwon do niego i nagraj cała rozmowe.
      Zaplanuj to tak, zeby mowil o tym wszystkim, o czym ty nam napisałas!
      Jesli bedzie sie wykrecał, to w trakcie rozprawy poprosisz o
      dołaczenie obciązajacych go dowodow, czyli scenopis z
      przeprowadzonej rozmowy.
    • alka44 Re: Tytuł przelewu przy alimentach 18.07.09, 19:21
      Ja mam świadków tych rozmów tylko. A córka w akademiku rozmawiała na Skypie na
      głośnomówiącym i też ma świadków jak mówił, ze ma w prezencie kasę i żeby
      przypadkiem mi nie mówiła. Nic juz nie nagram, bo chyba skontaktował się z
      prawnikiem i ma wyłączony telefon i z nikim nie rozmawia.
      Dziewczyny dały mi pełnomocnictwo, ale idą ze mną do sądu w razie gdyby jakieś
      nieścisłości wynikły i potrzebne były zeznania.
      Stresuję sie tym bardzo i jescze mój stan zdrowia taki prawie beznadziejny.
      Chciałabym chwilę spokoju, ale boli mnie, ze synowi tamtej kupuje skuter,
      zabiera na wczasy oboje i na 3 tygodnie do siebie do Norwegii a dla swojej córki
      "Ty mała ku..., szmato idz pod latarnie i sobie zarób"
      Jedna miała wypadek samochodowy i ma uszkodzenie głowy i kręgosłupa i do żadnej
      pracy się w te wakacje nie nadaje. A wyboru pracy nie ma.
      Druga dorywczo pracuje w promocjach i jak sie cokolwiek trafi. Ale to są male
      kwoty. Poza tym wozi mnie po lekarzach czasem i 4 razy w tygodniu. Dzieci mają
      prawo do poziomu zycia ojca.
      A on robi wszystko, zeby im nie dac. Czerwiec wziął bezpłatny urlop i teraz mówi
      ze nie przedłuzyli mu umowy. A przyznał sie córce, ze na czarno pracuje (są
      świadkowie rozmowy). Wydrukowalam oferty pracy w jego zawodzie i bedę się
      powoływała na zmiane w KRiO z czerwca.
      • zjawa1 Re: Tytuł przelewu przy alimentach 18.07.09, 19:46
        Wiesz mi-lepsze jest nagranie!!!
        Swiakom moze sad uwiezyc, ale nie musi!!
        A tak masz ewidentny dowod, ktorego nikt nie obali!!!
        • de_la_hoya Re: Tytuł przelewu przy alimentach 18.07.09, 23:06
          skoro ma prawnika to ja bym tak nie doradzała nagrań
          wiesz, że nagrywanie bez zgody drugiej osoby jest karalne?
      • Gość: Kiśka Re: Tytuł przelewu przy alimentach IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 12.11.22, 10:12
        WREDNA CHCIWA BABA Z CIEBIE.DAWAŁ POMAGAŁ NIE WYMIGIWAL SIE BY CI BYŁO LZEJ ZYC I JEMU BY SIE UKLADALO.TEZ .ALE CHCIWOSC GORĄ.PODEPCZESZ JEMU ZYCIE ZA DOBRAC I POWINNAS DOSTAWAC TYLE NIC PONAD WZWYŻ OD NIEGO POZS TYM.ILE CI SIE NALEZY
    • de_la_hoya Re: Tytuł przelewu przy alimentach 18.07.09, 23:21
      alka44 napisała:

      > Nie wiem, jak mam teraz z tym sobie poradzic w sądzie. Wiem, ze brak tytułu
      > działa na moją korzyść ale musze mądrze z tego skorzystać.
      > Ta moja sprawa alimentacyjna teraz to materiał na opowiadanie, ale proszę,
      > podpowiedzcie co sadzicie o tych przelewach?

      no nie wiem czy działa na twoją korzyść
      znajoma chciała wyciąć dokładnie ten sam numer co ty
      sędzina była całą rozprawę po stronie kobiety
      alimenty były po 500zł na dziecko
      facet płacił nieregularnie ale jak zaczął płacić regularnie to i nawet bonusy
      się pojawiły
      na okoliczność świąt czy urodzin przesyłał po 700-800zł
      czasem podpisywał: alimenty, bez wskazania miesiąca a czasem tak jak u ciebie
      czyli nic
      oddała sprawe do komornika a na rozprawie jak doszło do rozmów o tym to sędzina
      nawet słuchać nie chciała, że są świadkowie przy których mówił, że przelał
      więcej bo urodziny czy święta tylko powiedziała, że przelew jest przelew i że
      jak jest zasądzone 500 to ma płacić 500
      jak płaci więcej to fajnie ale ze względu na brak dat na przelewach musi ona
      uznać iż jest to rozliczenie zaległości
      komornik wezwał gościa, gość pokazał przelewy i komornik sobie to rozliczył, bo
      jego nie obchodziło gadanie babki, że to miało być na urodziny czy święta i
      nagle okazało się, że jego zadłużenie zmalało o kilka ładnych złotych

      jakby ci napisał: styczeń 2009 i przelał 700 zamiast 500 to mogłabyś mówić, że
      takie ustalenia ale jak puszcza przelewy bez tytułu to może mówić, że jak ma
      płaci więcej, jak nie ma płaci mniej albo że przelewał więcej jak miał bo
      spłacał zaległości
      • zjawa1 Re: Tytuł przelewu przy alimentach 19.07.09, 11:57
        Sama uzyłam takiego dowodu i jakos nie zostałam ukaranasmile
        • alka44 Re: Tytuł przelewu przy alimentach 19.07.09, 19:51
          Ja akurat już niczego nie nagram. Myślałam, ze ktoś zna jakieś prawne
          rozwiązania, jakieś orzeczenia SN czy może coś, sama nie wiem co.
          Ta sprawa już mi wątroba wychodzi. Dawał córce bez mojej wiedzy w prezencie, a
          teraz mi to chce w alimenty wliczyć.
          • jowita771 Re: Tytuł przelewu przy alimentach 20.07.09, 08:55
            A czy to nie jest tak, że aby dorosłemu dziecku płacić alimenty do rąk własnych,
            to trzeba najpierw to sądownie załatwić i czy u Was to tak było załatwione, czy
            po prostu zaczął dawać córce, bo sam uznał, że tak chce?
            • alka44 Re: Tytuł przelewu przy alimentach 20.07.09, 16:44
              dawał corce prezenty a alimenty płacił na moje konto. Na dzien dziecka i za
              kazdy dobrze zdany egzamin cos jej przelewał. Bez mojej wiedzy i bez tytułu
              przelewu.
              Wczesniej uzgadniałam z nim, zeby tego nie robił, bo ona wydaje na byle co jak
              ma (ciuchy) a ja bardzo chciałabym ją nauczyc gospodarnosci. Jak teraz, to
              krzyczy, ze to były alimenty.
              Zresztą najgorsze jest to, ze dał jej kasę i zrobiła sobie tatuaz na karku
              wzdłuż kręgosłupa i potem miała wypadek. Ten tatuaż zakłóca obraz rezonansu
              magnetycznego i TK właśnie uszkodzonej części kręgosłupa.
              Dziewczyna studiuje inżynierię biomedyczną, daje sobie radę ale jak to zwykla
              bywa tez ma swoje za uszami. A on chciał mi zrobic na złośc a zrobił jej. Nie
              dosyć, ze mam juz dosyc kłopotów ze zdrowiem to jeszcze to się nagle zrobiły
              alimenty. Córka chce iść do sądu i powiedziec prawdę. Zresztą córki w dalszym
              ciągu chca, zeby alimenty były płacone na moje konto.
              Mam dosyć wrednych samców i mam chłopowstręt stały.

              A ten tytuł przelewu gdzies mi się obił o oczy na necie i nie potrafię tego odnaleźć
              • de_la_hoya Re: Tytuł przelewu przy alimentach 20.07.09, 18:15
                alka44 napisała:

                > Zresztą najgorsze jest to, ze dał jej kasę i zrobiła sobie tatuaz na karku
                > wzdłuż kręgosłupa i potem miała wypadek. Ten tatuaż zakłóca obraz rezonansu
                > magnetycznego i TK właśnie uszkodzonej części kręgosłupa.
                > Dziewczyna studiuje inżynierię biomedyczną, daje sobie radę ale jak to zwykla
                > bywa tez ma swoje za uszami. A on chciał mi zrobic na złośc a zrobił jej.

                wiesz, co jak co ale tatuaż to ona sobie sama zrobiła, ojciec jej nie zmuszał
                więc nie pisz bzdur że jej na złość zrobił

                a tak poza konkursem
                masz jakieś linki do artykułów dotyczących zaburzania obrazu rezonansu czy
                tomografii przez tatuaże?
                zaciekawiło mnie to co napisałaś, bo też ozdobiona jestem i ozdoby zwiększyć
                pragnę ale w necie nie znalazłam NIC dotyczącego tego tematu
                tzn było coś ale dziewczyny pisały, że dostały listę rzeczy niewskazanych (np
                kolczyki) a o tatuażach nic nie mówili, nie pisali i lekarze mówili, że w niczym
                tatuaże nie przeszkadzają
                • kasia111177 Re: Tytuł przelewu przy alimentach 20.07.09, 20:00
                  de_la_hoya napisała:

                  w necie nie znalazłam NIC dotyczącego tego tematu


                  nie wiem jak szukałaś, ale zerknij na ostatnie zdanie tego artykułu:
                  www.spectramedical.pl/rezonans.html
                  poza tym m.in. tu:
                  zdrowie.onet.pl/1503075,2040,0,2,,niebezpieczna_sztuka_tatuazu,styl_zycia.html
                  • alka44 Re: Tytuł przelewu przy alimentach 21.07.09, 00:05
                    właśnie jest wyraźnie napisane
                    Badania MR nie wykonuje się u Pacjentów z tatuażem w badanej okolicy ciała.
                    A na złość mi robił wiedząc, ze nie wydaje z rozsądkiem. Ja jej wolałam zakupy
                    zrobić, przygotowac jedzenie w słoikach i podobne. Przede wszystkim, zeby ze mną
                    uzgadniała większe wydatki. Jestem oszczedna, ale w granicach rozsądku i tego
                    chcę nauczyć dzieci. Gdyby miała tylko pieniądze z domu to na taki wydatek nie
                    byłoby jej stać.
                    Poza tym poważnie choruje i gdyby sama gospodarowała kasą to mogłaby sie do
                    trumny połozyć już.
                    Teraz jest wizyta u ginekologa-endokrynologa za 250 zł. Ma ob 60 i całe leczenie
                    z funduszu zdrowia nie odkryło przyczyny. Ma PCO i leczyła się na ubezpieczenie
                    przez 3 lata bez diagnozy konkretnej. Po 2 prywatnych wizytach juz było wiadomo
                    co jest. Teraz jest podejrzenie ze to ob albo jakaś cysta albo zmiany w głowie.
                    Nie licze na NFZ i musze miec na to kasę i moim obowiązkiem jest tak
                    gospodarować, zeby starczyło na wszystko. Dlatego ona nie chce alimentów na
                    własne konto.
                    Wie, ze jak od zaburzen hormonalnych wypadły jej włosy to mama znalazła kilkaset
                    złotych na ratunek i wszystko co niezbedne ma zapewnione. Tak jej wygodniej a tu
                    wpadala dodatkowa kasa jeszcze w tajemnicy przed matka to zaszalała. I nigdy nie
                    zgodze się, zeby to nazwać alimentami.
                    W srodę idzie ze mną do sądu powiedziec, jakie były uzgodnienia między nimi.
                    A na marginesie to tym numerem doprowadził do tego, ze stracił przychylność
                    jakąś ostatniej córki.
                    On ma kasę a ja mam dzieci. teraz jak jestem chora to wszystko załatwiają i
                    zakupy i sprawy w urzędach. Pomagają mi się ubrac i wozą po lekarzach.
                    Wydaje mi się, ze i tak mam większą wartość.
                    No ale dalej mnie nurtują te tytuły przelewów.
                    Szkoda słow mi na to.
                    • lilith76 Re: Tytuł przelewu przy alimentach 21.07.09, 10:57
                      Ja jej wolałam zakupy
                      > zrobić, przygotowac jedzenie w słoikach i podobne. Przede wszystkim, zeby ze mn
                      > ą
                      > uzgadniała większe wydatki.

                      Wydaje mi się, że tak jej życia nie nauczysz. Wręcz przeciwnie.
                      Jeśli czegoś nie doświadczy na własnym pustym żołądku, zimnym tyłku, zmoczonych
                      gaciach, skwaszonego "nieeeeeeeee" urzędniczki, to nie zapamięta. Niech wydaje
                      jak chce, a potem ZNOSI KONSEKWENCJE. Wiem, że to jeszcze małe dziecko, ale
                      niektóre w jej wieku prowadziły dom i miały dzieci (zakładam, że pełnoletnia).
                      Tak w ramach off-topu, nie głównego tematu.
                • demonii.larua oftop :) 20.07.09, 20:48
                  A kiedyś to pigmenty używane do farb może i miały w swoim składzie metal, teraz
                  są zupełnie inne smile Też miałam rezonans i ozdoba nie zakłócała obrazu smile
                  • de_la_hoya Re: oftop :) 21.07.09, 00:04
                    no właśnie...

                    ja się też kiedyś pytałam, tak na wszelki wypadek, bo sama mam taki na kręgosłupie
                    • alka44 Re: oftop :) 21.07.09, 01:24
                      Mnie tak poinformował lekarz i jeszcze usłyszałam, ze jak mogłam na to pozwolic.
                      Jakbym miała wpływ jakikolwiek
                      Jestem wielką przeciwniczką takiego samookaleczania. Moze się komus podobac w
                      młodosci, ale nie ma gorszego widoku niz rozciągnięty tatuaz na zwiotczałym
                      ciele starej baby. Ochyda. Zadna wiecznie młoda nie bedzie i mozna nawet od
                      hormonów utyc nagle i potem to juz koszmar.
                      Kazdy robi co chce.
                      • szpil1 Re: oftop :) 21.07.09, 12:15
                        alka44 napisała:

                        > Mnie tak poinformował lekarz i jeszcze usłyszałam, ze jak mogłam
                        na to pozwolic
                        > .
                        > Jakbym miała wpływ jakikolwiek
                        > Jestem wielką przeciwniczką takiego samookaleczania. Moze się
                        komus podobac w
                        > młodosci, ale nie ma gorszego widoku niz rozciągnięty tatuaz na
                        zwiotczałym
                        > ciele starej baby. Ochyda. Zadna wiecznie młoda nie bedzie i mozna
                        nawet od
                        > hormonów utyc nagle i potem to juz koszmar.
                        > Kazdy robi co chce.

                        No, dokladnie. Wpływu nie masz, każdy robi co chce, więc Twoja córka
                        też zrobiła co chciała.
                        Co do pieniędzy, to jeśli dostawała jakąś extra kasę od ojca, to
                        moim zdaniem miała prawo ją wydać na co chce. Skoro dobrze wie, że
                        jest schorowana, bedą potrzebne pieniądze na leczenie, to delikatnie
                        mówiąc jest bardzo nierozsądna, że o tym nie myślała. A może po
                        prostu, jak to młoda dziewczyna, chciała wreszcie zrobić coś o czym
                        marzyła bez oglądania się na potrzebę oszczędzania każdego grosza.
                        Więc sobie zrobiła tatuaż. A Ty za wszelką cenę chcesz mieć wszystko
                        pod kontrolą - zgadzam się z poprzedniczką, żę nie nauczysz jej
                        gospodarności, zabierając jej każdy grosz i wydzielając tylko na to,
                        co jest konieczne i potrzebne. Ratujesz ją w każdej podbramkowej
                        sytuacji, więc ona dobrze wie, że cokolwiek się stanie , Ty jej
                        pomożesz. Ona nawet nie ma kiedy poczuć konsekwencji swych wyborów,
                        czyli np. "nie ma pieniedzy na leki, bo wydałam wszystko na ciuchy."
                        Myślę, że ta sytuacja z tatuażem budzi Twój gniew nie tylko ze
                        względu na problem z badaniami, ale też dlatego, że Twoja córka
                        śmiała zrobić coś bez Twojej zgody, coś co Ty uważasz za ohydę (a
                        nie ochydę - tak przy okazji).
                        • alka44 Re: oftop :) 22.07.09, 00:40
                          Ponoszenie konsekwencji i wolnosc juz przerobiona. Dostała okresloną kwote i
                          miało byc na jedzenie i leczenie. Zwyczajnie przestała sie leczyc. Myślałam,ze
                          mnie trafi ale czekałam. Po 2 latach wypadły włosy i to ją zmobilizowało ale na
                          krótko. Doskonale wiem, ze za swoje pieniądze nie zapłaci za lekarza czy leki.
                          Teraz macie małe dzieci to nie potraficie sobie wyobrazic, jak cięzko patrzeć,
                          ze tak zaniedbuje siebie i zdrowie i taka bezmyslna jest.Cos po ojcu tez musiało
                          gdzieś wyjść. Raz byłam konsekwentna i kazałam zwrócić pieniadze za zle podjętą
                          decyzje. Ale to zdrowia nie dotyczyło akurat.
                          A tą kasę jej dawał na przyjemnosci z zaznaczeniem, zeby mi nie mówiła. Prezent
                          na dzien dziecka, za dobrze zdane egzaminy, za zaliczenie kolejnego semestru.
                          Nie dziwię się ze wydała na ciuchy bo przeżyłyśmy juz okres ciężkiej biedy i ze
                          chce mieć coś fajnego.
                          Tylko niepotrzebnie wpuszczał ją w maliny, ze prezenty, a teraz nagle alimenty.
                          W sumie chodziło mi o znaczenie tytułu przelewu w postępowaniu alimentacyjnym.
                          Wiem, ze był gdzieś taki przpadek kiedys i sąd nie uznał przelewów bez tytułu
                          jako alimenty. Nie znajdę tego juz, a rano sprawa.

                          Poza tym kazda ochyda jest ohydnie ochydna i ohydny błądsmile
                          Mam chyba dyschhlekscję.
                          • szpil1 Re: oftop :) 22.07.09, 17:50
                            alka44 napisała:

                            > Ponoszenie konsekwencji i wolnosc juz przerobiona. Dostała
                            okresloną kwote i
                            > miało byc na jedzenie i leczenie. Zwyczajnie przestała sie leczyc.
                            Myślałam,ze
                            > mnie trafi ale czekałam.

                            Raz byłam konsekwentna i kazałam zwrócić pieniadze za zle podjętą
                            > decyzje. Ale to zdrowia nie dotyczyło akurat.

                            No, to ciężkouncertain Nie obraź się, ale Twoja córka jest zwyczajnie
                            niedojrzała. I jeszcze raz powtórzę moje zdanie: póki nie poczuje na
                            własnej skórze, to się nie nauczy. Piszesz, że byłaś konsekwentna
                            raz. A może trzeba być twardą i stanowczą nie raz, a wiele razy?
                            Wierzę, że Cię serce boli gdy widzisz jak córka się zaniedbuje. Ale
                            jak mówi mądre przysłowie:" Gdy masz miękkie serce, to miej twardą
                            d..ę". Tłumacz sobie, że robisz to dla jej dobra. Przecież nie
                            będziesz jej całe życie kontrolować, pilnować, by o siebie zadbała?
                            Za pięć, dziesięć lat też chcesz jej pilnować czy wzięła leki, czy
                            poszła do lekarza, czy ma na jedzenie i rachunki? No chyba, że
                            lubisz mieć nad wszystkim kontrolę. Bez urazy, ale myślę, że tak
                            jest.


                            > Nie dziwię się ze wydała na ciuchy bo przeżyłyśmy juz okres
                            ciężkiej biedy i ze
                            > chce mieć coś fajnego.

                            Być może jej stosunek do pieniędzy to też pochodna tego, że kiedyś
                            było biednie. Teraz jak ma trochę kaski, to sobie odreagowuje. Znam
                            chłopaka, który całe życie praktycznie nie miał nic, wychował się w
                            przybranej rodzinie gdzie go traktowano jako przybłędę. Parę lat
                            temu wyjechał do Anglii, poszczęścilo mu się, znalazł dobrą pracę -
                            zarabiał do 3000 funtów miesięcznie. W zeszłym roku stracił pracę i
                            okazało się, że on nie ma kompletnie żadnych oszczędnośći. Wszystko
                            wydał - na nowy samochód, ciuchy, duże i drogie mieszkanie (3
                            pokoje, w których mieszka on sam, a które teraz kosztują go prawie
                            całą jego pensję, ale on nie chce tego mieszkania zmienić na
                            mniejsze i tańsze), no i chyba tylko Bóg wie na co jeszcze. Pożycza
                            od kogo sie da, bo z przez opłaty za mieszkanie na nic więcej go nie
                            stać. On podobnie jak Twoja córka kompletnie nie zna wartości
                            pieniędzy. W takich wypadkach - jak pisałam wyżej - trzeba
                            konsekwencji i stanowczości.
                            • alka44 Re: oftop :) 23.07.09, 00:16
                              zgadzam się z Tobą pod tym względem całkowicie. Ja mam oszczędnośc w genach a
                              tylko jedna córka po mnie to odziedziczyła.
                              Jestem po sprawie i odroczenie do 2 wrzesnia.
                              Nie miał zadnych potrzebnych dokumentów o dochodach i bez tłumaczenia na polski.
                              Niby nie ma pracy a kupił auto na raty a jego wydatki znacznie przekraczają
                              dochody. Kłamał, ze ma 1 zawód a w domu mam kserokopie ksiązeczki "Mistrz w
                              zawodzie..." Nie wiem, jak złozyc pismo z dokumentami potwierdzającymi jego
                              fałszywe zeznania?
                              • de_la_hoya Re: oftop :) 23.07.09, 14:35
                                weź sobie protokół z rozprawy
                                napisz zwykłe pismo w którym wykażesz że kłamał, dołącz ksero wszystkiego co
                                udowodni że kłamał
                                podaj sygnaturę akt
                                dołączą to do akt sprawy
                                i będzie się tłumaczył chłopina na sprawie
                                • zuza145 Re: oftop :) 23.07.09, 20:44
                                  dobra rada- tytuł nadaj"stanowisko procesowe" i do sądu zanieś3-5
                                  dni przed następną rozprawą.
                                  Dostanie na sprawie- nie wyślą mu wcześniej pocztą to będzie miał
                                  mniej czasu na kombinacje.
                                  • alka44 Re: oftop :) 26.07.09, 19:56
                                    Jesteście Wielkie!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka