pytam z ciekawości - od jakiegoś czasu przeglądam to forum i aż dziw mnie bierze. zdecydowana większość wątków jest na temat alimentów: jak uzyskać, podwyższyć, jak byłego podejść, żeby jak najwięcej wycisnąć. fakt zajmujecie się dziećmi i jest to pewne ograniczenie, ale to też Wasze dzieci, na które i Wy powinnyście łożyć. decydując się na dziecko kobieta liczy się z tym, że różnie może być, więc dlaczego potem rozkładacie ręce i czekacie na strumień kasy od ojca dziecka, a same np. nie kwapicie się do pracy.
sama wychowuję 2 dzieci, nie mam pomocy znikąd, od wielkiego dzwonu pomaga mi mama, ale nie czyham na ojca dzieci, nie poniżam się, nie latam po sądach itp. za to wzięłam się do ostro do pracy i sobie radzę. dzieci w żłobku i przedszkolu, a ja pracuję i żyję spokojnie.
podzielcie się swoim zdaniem