Dodaj do ulubionych

Eeeech.....

18.08.04, 20:13
No wlasnie...
Zbliza sie termin porodu wielkimi krokami. Ex poszedl sobie w diably do
panienki miesiac temu, teraz ma przylyw uczuc ojcowskich. Przychodzi
codziennie, wynosi smieci, nosi zakupy, przywozi obiadki od swoich
rodzicow... Dzwoni po 3 razy dziennie... i robi awantury jak nie odbieram
telefonu. Na moja sugestie, ze jednak odszedl i niech tak zostanie wpada w
zlosc. Zaczal mnie oskarzac o romans z moim szefem.. Ha ha ha!! Babe w 9
miesiacu ciazy. Chcialabym jednak miec swobode dzialania, nie mam ochoty,
zeby wpadal ciagle bez zapowiedzi. Ten miesiac bez niego byl najpieknieszym
naszym miesiacem (moim i Kulki). Teraz znow zaczelam sie denerwowac, mam
klopoty z zasypianiem, boje sie dzwieku komorki, nie moge jesc, wszystko
zwracam. Dzis jak przeciag wpadl do mnie do pracy, bo mialam wylaczona
komorke (rozladowala sie) a w domu mnie nie bylo. Niby nie problem, bo
wystarczy powiedziec,zeby dal mi spokoj. Wierzcie mi, probowalam!! Zrobil mi
karczemna awanture, ze jestem tak blisko przed porodem, a ja ciagle pracuje,
ze nie dojadam, chudne zamiast przybierac na wadze i ze najgorsza krzywde
robie Malej. A on musi dopilnowac, zebym dbala o Mala. Chcialabym uciec,
schowac sie przed nim...
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Eeeech..... 18.08.04, 20:19
      Niezły numer.
      Z pewnością będzie chciał być przy porodzie.Trzymać za rękę.Może przechodzi
      jakąś faze typu:super tatuś?
      Mam nadzieje,że nie posiada klucza do twego domu.Zawsze możesz wymienić
      zamki,zmienic numer lub poprostu wykorzystywać wszelkie objawy jego nawrócenia
      do własnych potrzeb.Niech robi zakupy,wynosi śmieci,gotuje sprząta a Ty
      odpoczywaj.
      Wiem,że nie skoro Ci do żartów!
      Trzymaj się Ciepło.Teraz najważniejszy etap przed tobą! Będzie dobrze!
      Wkrótce ujrzysz swoje maleństwo.Nie ma nic piękniejszego.
      • leeya Re: Eeeech..... 19.08.04, 22:21
        Ha!! Trafila kosa na kamien!! Przyjechala moja Mamuniasmile Biedny ex o tym nie
        wiedzial jak wpadl mnie sprawdzic wieczorem. Na prawde przez chwile mi go bylo
        szkodasmile Jak wyszedl nie moglam sie przestac smiac, Mamunia zla jak przeciag,
        ale w koncu obie sie ze smiechu pokladalysmy. Biedna Kulka, ona chyba nie
        pamieta, kiedy ostatnio tak sie smialam... Az zapomniala o kopaniu, za to
        czkawki dostalasmile

        Iza, klucz mu zabralam, na obecnosc przy porodzie naciska, ale teraz bedzie sie
        bal Mojego Osobistego Cerbera. Jak to dobrze, ze Mamunie istniejasmile
        • iziula1 Re: Leeya,.... 20.08.04, 17:05
          Dobrze mieć taką mame.Ciesze się,że masz się lepiej.
          Teraz dbaj o swoją Kuleczkę! A jak już będzie po wszystkim napisz(tzn po
          porodzie), i pochwal się.
          Pozdrawiam.Iza
          • edzieckokarenina Re: Leeya,.... 20.08.04, 19:27
            dobrze,że Twoja mama jest przy Tobie i ze wyciagnęła Cię z "opresji" smile)
            ten Twój ex ..nie będę komentować.
            Ty trzymaj się dzielnie!
            pozdrawiam
    • sabiniuk Re: Eeeech..... 21.08.04, 11:27
      Tu Sabiniuki!
      Wróciłam z krakowa,opisze Ci innym razem.Przede wszystkim ciesze,że łyknęłaś
      jak młody rekin moją ksywkę dla Córeczki:"Kulka", bałam się, że nie lubisz jak
      tak mówię o Julce. Pan tzw Tata niech się trzyma od Was z daleka, bo nie tylko
      Mama Cie wspiera, ale moj czternastomiesięczny za dwa dni syn waży prawie 15kg
      co prawda, ale jaką ma parę!Więc jak zapłaczesz przez Pajaca, daj znać - Iwo
      zpuści mu taką fangę w nos, że głupie insynuacje wypełzną mu z mózgu (posiada
      takowy?)przestanie Ci imputować i zapłacze gorzko nad swoją stratą.
      A poważnie?Nie znam człowieka, kochałaś/kochasz nadal (?)więc coś w sobie musi
      mieć.Mam tylko nadzieję,że przestanie Ciebie ranić a nauczy się dojrzale kochać
      swoje Dziecko.

      • leeya Re: Eeeech..... 21.08.04, 20:28
        Czesc Sloninkosmile

        Pewnie, ze Kulka mi sie podoba, tym bardziej, ze od poczatku tak nazywalam swoj
        brzuszeksmile Gorzej, ze nie urodzi sie Kulka, a raczej Tyczkasmile Mala juz teraz ma
        52 cm i wazy tylko 2800.. Powiedz Iwowi, ze na razie niech cwiczy, niech sie
        wprawia, ale mam nadzieje, ze jego ingerencja nie bedzie konieczna.. Moge sie
        wsciekac, moge klac, ale plakac nie bede, bo Kulka nie lubi jak placze. A co do
        reszty... Sama wiesz najlepiej... Nie ex jest teraz wazny, tylko Julcik. I
        niech tak zostaniesmile

        A co do Krakowa, to czekam na sprawozdanie mailowe!! I napisz, co ogolnie
        slychacsmile
    • 18lipiec I wez tu dogodz takim samodzielnym 21.08.04, 11:59
      Jak tatus ma gdzie mame i dziecko - zle.
      Jak sie za bardzo interesuje -zle.
      Wcale sie nie dziwie ze zostajecie w koncu same.
      • sabiniuk Re: I wez tu dogodz takim samodzielnym 21.08.04, 12:14
        pozwole sobie wtrącić trzy grosze...
        Od dawna proszę, każe zmuszam Tate swojego syna,by odszedł,ale jakoś nie
        umie.Ergo?sama nie jestem.Jak się doczytaleś/łaś inicjatorka wątku też nie
        potrafi sie opędzić.A jak sądze,żadna z nas nie twierdzi, ze jak sie za bardzo
        interesuje to zle, a jak ma nas gdzies to tez zle.
        wystarczyło by faceci dojrzewali nie po dostawaniu nauczek. A super fajnie
        byłoby gdyby niektorzy panowie wykazywali zainteresowanie ZANIM maja gdzies
        swoje dziecko i jego mame.
        Kuriozalne,dzis ojciec Iwo kocha naszego synka ponad wszystko, ale gdy ja od
        pierwszych dni począcia mowiłam do brzuszka juz po imieniu, on naciskal by
        usunąć Ciażę.Czy ktoś zna kogos o imieniu Ciaża???
      • edzieckokarenina Re: I wez tu dogodz takim samodzielnym 21.08.04, 13:24
        18lipiec napisała:

        > Jak tatus ma gdzie mame i dziecko - zle.
        > Jak sie za bardzo interesuje -zle.
        > Wcale sie nie dziwie ze zostajecie w koncu same.
        >
        *******
        18lipiec- jak tatuś ma gdzieś dziecko i mamę to masz rację-jest źle
        jak się ZA BARDZO interesuje -to też masz rację -jest źle
        ale skąd taki "wniosek" an koniec tych wywodów?
        to chyba oczywiste,ze jak ktoś kimś pomiata, nie szanuje i zostawia samemu
        sobie to później jego ingerencja(bo nie mówię tu o normalnym wypełnianiu
        rodzicielskich obowiazków) w Twoje życie jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.
        Ps.smutną masz sygnaturkę
      • leeya do 18lipiec 21.08.04, 20:14
        Widzisz 18lipiec, niech sie tata interesuje, niech dba, niech sie stara, ale
        niech nie wpedza w psychoze. Po co awantury za nieodebrany telefon, wizytacje w
        domu i w pracy, oskarzanie o romans?? Poza tym, jakbys nie doczytala/tal, to
        srednio podoba mi sie bycie jedna z wielu. Wole juz byc sama. No ale jak kto
        woli...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka