Dodaj do ulubionych

Czy są na forum mamay .....????

09.10.05, 19:44

Obserwuj wątek
    • edzieckokarenina Re: Czy są na forum mamay .....???? 09.10.05, 21:47
      ja się zgłaszamsmile
      powody?
      rażące zaniedbanie dziecka przez całkowity brak zainteresowania(brak odwiedzin,
      brak telefonów), nie płacenie alimentów.To wystarczyło.
      Pozdro
      • anetina Re: Czy są na forum mamay .....???? 10.10.05, 09:11
        j.w.
      • mama_kotula Re: Czy są na forum mamay .....???? 11.10.05, 09:44
        Podciągam, zrobiłam to samo, argumenty porażające: w odwiedziny przyjeżdżał
        kompletnie zalany, alimentów nie płacił, zakłócał spokój (przez pewien czas
        musiałam chodzić na spacery z ochroną policyjną).
        Pozdrawiam
        Marta + Ich Dwoje
      • pawel-szadko Re: Czy są na forum mamay .....???? 21.10.05, 16:14
        a czy nie zachęciłaś go do takiego zachowania?
    • gromkowa Re: Czy są na forum mamay .....???? 10.10.05, 16:56
      Ja jak podałam takie powody to sad wysłał nas na mediacje...bo biologiczny
      ojciec sie nie zgodził na pozbawienie praw sad
      • bona20 Re:Mediacje ???? 13.10.05, 14:34
        Gromkowa,
        prosze napisz cos wiecej o tych mediacjach. Czy sie odbyly ? Czy doszliscie do
        porozumienia czy tez nie. Czy taki osrodek sporzadza notatke o wyniku mediacji
        i postawach obu stron dla sadu.
    • pumaxl Re: Czy są na forum mamay .....???? 19.10.05, 08:36
      Bardzo się boję tego mojego gada , nawet na spacer nie wychodzę z dzieckiem ,
      tylko kręce się przy domu , nie wiem co teraz knuje , bo nie przychodzi już do
      dziecka ,a minęło już sześć tygodni i alimentów też nie daje , nie potrafię
      tego zrozumieć , bo zawsze po takiej ciszy coś wybucha ,tylko co tym razem ?
      Czy tak powinno wyglądać życie samotnej mamy ,tylko strach .
      • asia_z Re: Czy są na forum mamay .....???? 19.10.05, 20:07
        pumaxi, wiele z nas to przechodzilo - nawet jesli nie zawsze strach, to zawsze
        niepewnosc, co on knuje.. trzymaj sie, kochana, jakos to sie skonczy, i
        bedziesz mogla odetchnac z ulga. trzymam kciuki, pozdrawiam cieplutko,
        a.
        • pumaxl Re: Czy są na forum mamay .....???? 21.10.05, 08:19
          Dziękuję za słowa otuchy , ale mój system nerwowy jest już strasznie napięty ,
          chce aby moja sprawa w sądzie dobiegła końca . Pozdrawiam
      • pawel-szadko Re: Czy są na forum mamay .....???? 21.10.05, 16:13
        jak samotnej mamy jak piszesz, że wychodzisz z dzieckiem?
        • zakreta1881 a co ja mam zrobic?? 21.10.05, 17:20
          keidy zapadl wyrok sadowy uslyszlam ze dopiero po roku zcasu moge sie ubiegac o
          doebranie praw. no ale minelo juz 7 miesiecy i z ojcem mojego dziecka widzialm
          sie hm zeby nie sklamac na sooatniej rozprawie sadowej . a on widzial malego
          tylko 2 razy na usg i na badaniu dna. czy mam jakies prawo aby wystapic o to
          wczesniej??
          • jagoda_271 Re: a co ja mam zrobic?? 27.10.05, 09:36
            to chyba wszystko zależy od dobrego dnia sądu jeden pozbawi od razu a inny
            wygaduje bzdury ...
            proszę was dziewczyny o wyjaśnienie konkretnie o co chodzi z tymi mediacjami ,
            ja sama przeżywam koszmar za tydzień sprawa na nic nie chce się zgodzić , nikt
            mi dziecka z rąk nie wyrwie !!1 za dużo przeszłam, zeby teraz od tak dać
            dziecko na weekendzik , zenada
    • monikamaria Re: Czy są na forum mamay .....???? 28.10.05, 16:28
      witamsmile
      mój były mąż został pozbawiony praw rodzicielskich,odbyło się to przy okazji
      sprawy rozwodowej
      a argumentacja sądu była taka że nie interesował się dziećmi wogóle tzn.np.nie
      zabierał na spacery,nie płacil przez długgggiii czas alimentów chociaż mógł
      pozatym wcześniej było tak,ze jak się odemnie wyprowadził to nachodził mnie
      pijany i straszył czasami dochodziło do rękoczynów ja to zgłaszałam na policję
      i miałam dowody(obdukcja)
      i dla dobra dzieci sąd przyznał całkowitę opiekę nad nimi mnie a jemu nie
      zostało nic
      pozdrawiam
      Monika
      • pawel-szadko Re: Czy są na forum mamay .....???? 28.10.05, 16:35
        i teraz jesteś zadowolona?
        • agusia12344 Re: Czy są na forum mamay .....???? 28.10.05, 16:45
          Na pewno jest spokojniejsza, ona i dziecko.
          • pumaxl Re: Czy są na forum mamay .....???? 28.10.05, 17:59
            Każda matka jest zadowolona jak jej nie dręczy już więcej a zwłaszcza jeśli
            praw pozbawiony zostaje ojciec dziecka który swoim zachowaniem nie daje dobrego
            przykładu , kiedy dziecko boi się każdej wizyty ojca ,zwłaszcza jeśli
            przychodzi pijany i awanturuje się . Oby dzieci takich ojców nie musiały się z
            nimi widywać a zwłaszcza ,żeby upierdliwi ojcowie nie mieli praw do bzdurnego
            decydowania ich losem ,tylko po to aby dopiec matce dziecka.
            • pawel-szadko Re: Czy są na forum mamay .....???? 28.10.05, 23:47
              nie wydaje mi się abyśmy ponownie w tym przypadku generalizowali. Przecież
              jeśli pisże tu jakiś tata to nie dlatego, że ma dziecko gdzieś, zrozumcioe to
              wrseście, że każdy tata czy mama., którzy tu piszą nie szukają mozliwości jak
              spoatyja.ć się ze swoim dzieckiem jak najmniej tylko wręcz przeciwnie. Pomincie
              patologię- tata też może byc dobry!
        • monikamaria Re: Czy są na forum mamay .....???? 28.10.05, 19:00
          jestem zadowolona i przede wszystkim szczęśliwa że jest juz po wszystkim po
          rozwodzie i po odebraniu mojemu ex praw rodzicielskich bo moje dzieci nareszcie
          mają święty spokój nikt ich nie nachodzi,nie straszy,nie zabiera bez pozwolenia
          ze szkoły,nie muszą chodzic juz do psychologa wszystko wróciło do normy
          pozdrawiamsmile)
          • ina391 Re: Czy są na forum mamay .....???? 28.10.05, 21:20
            Mam pytanie czy jesli wystąpie do Sądu o całokowite odebranie władzy
            rodzicielskiej odbędzie sie to na pierwszej sprawie czy będzie ich kilka?Ojciec
            dziecka nigdy nie płacił alimentów ale też nigdy nie był o nie podany nie
            interesuje się nim zupełnie.Wiem że na sprawie zapewne zgodzi sie na odebranie
            władzy no bo niby czemu nie skoro mu dzieciątko wisi(jest niepełnosprawne ma 5
            lat)Proszę o informacje jak to mam zacząć w jakim śądzie ? Prawde pisząc nigdy
            nie miałam żadnej sprawy w Sadzie i zupełnie nie wiem jak się za to
            zabrać.Rozstaliśmy się jak dzieciątko miało 3 miesiące.
            • ryba003 Re: Czy są na forum mamay .....???? 28.10.05, 21:31
              musisz najpierw sobie zadać pytanie czemu to ma służyć,wypisz sobie za i przeciw
              • ina391 Re: Czy są na forum mamay .....???? 28.10.05, 21:56
                Uregulowaniu spraw związanych z np. moim zgonem.On nie posiada niczego wszystko
                idzie praktycznie na dziewczynki i w przelew.Moje dzieciątko w zasadzie ma tylko
                jego jako prawnego opiekuna gdyby mnie zabrakło.....scenariusz który widzę jest
                taki :
                dziecko zostaje oddane do domu opieki ponieważ jest zupełnie bezradne a tatuś
                wszystko sprzedaje (coś tam posiadam) i oczywiście przepija to można rzec pewne
                jak w banku.Nachodzą mnie czarne myśli ostatnio dość często i muszę zapewnić
                dzieciątku jakąś przyszłość gdyby np.mnie zabrakło , to oczywiście jeden z
                przykładów ten najczarniejszy.
                • karolina784 Re: Czy są na forum mamay .....???? 28.10.05, 23:58
                  Ja mam takie pytanie: czy płacenie alimentów wystarcza, aby sąd uznał, że
                  ojciec interesuje się dzieckiem? Czy jezeli nie korzysta z zasądzonych mu
                  widzen, ale dale pieniądzr to są szanse na chociażby ograniczenie mu władzy
                  rodzicielskiej (dziecko na obecnie 7 mcy, tata nie widział jej od 3)?
                  • pawel-szadko Re: Czy są na forum mamay .....???? 29.10.05, 00:14
                    pewnie kochasz swoje dziecko- nie nazywaj więć proszę kontktóew ojca z
                    dzieckiem widzweniami. na widzenia możesz chodzic do wujak w kryminale, ale nie
                    rodzic do dziecka.
                    • karolina784 Re: Czy są na forum mamay .....???? 29.10.05, 00:17
                      Ok, więc co jeżeli nie korzysta z przyznanych mu KONTAKTÓW?
                      • pawel-szadko Re: Czy są na forum mamay .....???? 29.10.05, 00:41
                        wiesza jesli te kontakty sa w miejscu zamieszkania mtaki to róznie ztym bywa.
                        Ja nie raz od mtaki swojego dziecka usłyszałem- przecież możesz do dzieka
                        przyjeżdzac kiedy chcesz, ale [podcazass tych spotkań cały czas było patrzenie
                        na ręce a często też wyzywanie przez pijanego dziadka dziecka pod adresm mojej
                        osoby. Zrezygnowałem dla dobra dziecka i teraz matka mojego dziecka może
                        powieziec, że ojciec bie był u niego od maja ( na szcęście w moim przypadku
                        matka dzaiecka przyjeżdza czasem do mnie i czasem mogę go zobaczyc w na
                        mieście) to bardzo straszne taki mkontakt to gorsza sparwa dla dziecka niz
                        kontakt żaden. Ja za taki kontak podzięmkowałem! I teraz walczę o Szymcia w
                        inny sposób
                        • pumaxl Re: Czy są na forum mamay .....???? 29.10.05, 10:49
                          Napisałeś "walczę o Szymcia w inny sposób , dlaczego walcze? , jeśli jesteś
                          dobrym ojcem to nie powinno występować słowo walcze ,matka dziecka przecież nie
                          utrudnia Ci kontaktów z dzieckiem , sam z nich zrezygnowałeś ,nie powinieneś
                          zwracać uwagi na słowa pijanego dziadka ,tylko poprosić żonę aby zareagowała
                          tak by dziadek nie przeszkadzał podczas twojego kontaktu z dzieckiem ,im dłużej
                          nie widzisz się z synem tym bardziej syn oddala się od Ciebie ,a chyba nie o to
                          ci chodzi .więc nie walcz tylko potępuj godnie jak na ojca przystało .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka