Dzis zapadł wyrok dot. alimentów - suma zawrotna, całe 150zł. Nie wiem co o
tym myslec, sama sie zgodziłąm ale nie wiem czy dobrze zrobiłam. Tatus w
areszcie, na sprawę doprowadzony, wczesniej kilka razy sprawa nie odbywała
sie z różnych powodów. Tym razem znów chciał odroczyc sprawę, bo domagał się
adwokata. W końcu wydusił z siebie te 150 i sędzina dała mi wybór: albo to
albo znów odroczona. No i się zgodziłam, żedby tylko jakiś wyrok był, żeby
ewentualnie coś z opieki dostac. Bo jak sprawa byłaby odroczona to znów ani
stąd ani z MOPS.
Jak myślicie: dobrze zrobiłam? Kiedy mogę wnieśc pozew o podwyższenie
alimentów?
Dzięki za uwagę

Pozdrawiam i licze na wskazówki