kasik31 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 13:52 Nie,no to co napisalas jest wspaniale,przecudowne i tak wstretnie zgodne z prawda Gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamongabrysi Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 15:30 No lipcowa wracasz do formy zagotowało się, cisnienie skoczyło... przeczytałam tzw większą połowe wątku i powiem ci że masz wiele racji chociaz sama nie znosze jak mi ktos dziecia w rączkę całuje bo w usta to się nie zdarza. każę całowac w czółko bo czólka do buzi nie wieźmie . ja mam teraz trzeciego maluszka i śpi ze mną ale wolałbym żeby spał w łóżeczku. nie walczę z nim jednak, bo i tak jak wywalcze jedno to potem przyjdzie inna atrakcja. poza tym lubie go miec koło siebie.natomiast wyczytałam w jednym z twoich postów że jak twoja maleńka będzie miała jakies osiem miesięcy to chciałbyś żeby spała w swoim łóżeczku i żeby nie trzeba bylo juz jej karmic w nocy. hmmmm ... to chyba zacznij walczyć już - bo karmienia nocne się utrzymuja dłuuugo no i potem maleństwo nie chce do łóżeczka. chyba że wytłumaczysz jej jakoś że skoro ma juz osiem miesięcy jest na tyle duża żeby nie spać już z mamusią ) a tak poważnie i bez złośliwości - pomyśl sobie co i kiedy i juz zacznij wdrażać, albo wrzuć na luz i śpij z małą az do wieku pokwitania? (tyle pewnie będzie w nocy przychodził nasz starszy syn - lat 6 lada chwila - ma od dawna swoje łóżko i w nim był usypiany dawno dawno ale przychodzi do nas nad ranem, a jak był młodszy to wczesniej, córa lat prawie 8 nie przychodzi i od jakichs dwóch lat nie woła aby do niej przyjść). moja szwagierka miała bzika i walczyła z dziećmi i jak były niemowlakami to zasypiały same - aczkolwiek nauka była moim zdaniem okrutna bo dzieciaki darły sie wniebogłosy tygodniami a ona tylko do nich w nocy mówiła, a jak sie nauczyły chodzic to i tak do nich przychodziły w nocy - ergo wyszło na jedno. ja sama niedawno pisałam posta o samozasypianiu bo nie mogłam wieczorami sobie z trójka poradzic - poprawiło sie - nie zasypia samodzielnie ale uregulowały sie wieczory. teraz mam kolejny "zgryz" bo w nocy nie wypuszcza cyca - nie ssie aktywnie ale tez i nie wypuszcza i o oile z łóżka nie chce wywalić to cyca mu wyrwac chcę i sposób w miare humanitarny na to musze znaleźć pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
buszynska Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 17:14 Wiecie co macie racje po co sie tak pieklic...Napisala dziewczyna co wiedziala i tyle a ze jest nachalna w tym co pisze to juz taki jej urok. Ja mam dwie dziewczynki z pierwsza spalam razem w lozu 3 lata. Druga od samego pocztku spala sama, zasypiala sama tylko czasami jak miala gorsza noc bralam ja do siebie. Z DOSWIADCZENIAnapisze,ze dla mnie opcja druga byla duzo lepsza i stawiam na spanie osobno. Nie zauwazylam jakis psych-fizycznych ulomnosci u mojej drugiej corki. Mam nadzieje, ze nie znienawidzi mnie za to, ze ze mna nie spala. Wiesz Lipcowa moze jestes fajniejsza modrzejsza i ladniejsza ale doswiadczenia Ci jeszcze brak i sadze, ze jeszcze nie raz zmienisz swoje poglady z czego na forum jestes znana. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 18:00 buszynska napisała: > Wiecie co macie racje po co sie tak pieklic...Napisala dziewczyna co > wiedziala i tyle a ze jest nachalna w tym co pisze to juz taki jej urok. Nachalna?A od kiedy to jest obowiazek czytania wszystkiego na forum? Mozna bylo nie wchodzic w watek. Odpowiedz Link Zgłoś
buszynska Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 19:11 Nachalna?A od kiedy to jest obowiazek czytania wszystkiego na forum? > Mozna bylo nie wchodzic w watek. > Oj dziekuje Ci Madra Pani za rade! teraz juz wiem co robic , trzeba po prostu Twoich nachalnych bzdur nie czytac i czlowiek bedzie mial spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 18:25 co racja, to racja. Mnie do szewskiej pasji doprowadza "nie bedze nosic, bo sie przyzwyczai", albo zmuszanie do samodzielnego spania, albo zostawianie, by sie wyplakało. O tych, co nie chca karmic naturalnie, nie wspominam już. Tytuł wątku mnie troche drażni, ale to tak miało być. Regał czy komoda jest przydatne na schowanie rozmaitych klamotów, których dziecko ma dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
perlowy_dzem Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 19:33 sorry lipcowa ale najpierw za przeproszeniem pieprzysz, ze Ty z dzieckiem spac nie bedziesz i afiszujesz sie ze swoja niezaleznoscia, a teraz srasz po portach i ku...a glosem narodu jestes...nosz k...wa mać! ja tez spie z dzieckiem, nie piore nowych ciuchow, nie sterylizuje butelek, nie piore zabawek, nie sprzatam, dziecko zyje, ale nie mam potrzeby agitacji na forum i oglaszania wszem i wobec jaka to jestem matka wspaniałą, tym bardziej ze poglady mialas zgoła inne i sie wyklucalas ze wszystkimi poprzednio. Wiec sie nie podniecaj teraz zbytnio laska...papatki i buziaczki ps. regalika nie mam hehehehee Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 19:58 i afiszujesz sie ze swoja niezaleznoscia, a teraz srasz > po portach i ku...a glosem narodu jestes...nosz k...wa mać! > nie unos sie tak dziecino to tylko forum Odpowiedz Link Zgłoś
perlowy_dzem Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:09 to po co piszesz tu skoro to tylko forum? chyba to zamalo jak na Twoje progi...a ja pozwól bede robic co chce Odpowiedz Link Zgłoś
perlowy_dzem Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 21:22 no i jeszcze jedno, uzywanie okreslen typu dziecinko, mam cie w d...i innych temu podobnych oznacza ze nie potrafisz sformułować konstruktywnej wypowiedzi i tracisz grunt pod nogami, a podpierasz się wyzwiskami świadczacymi tylko o tym, że nie masz nic sensownego do powiedzenia a musi byc na Twoim chocby po trupach... Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:25 kamelia04.08.2007 napisała: > O tych, co nie chca karmic naturalnie, nie wspominam już. > A ta oczywiście swoje mądrości wtrącila... Odpowiedz Link Zgłoś
stedis Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 19:26 Nie chce mi się czytać wszystkich opinii, ale uważam, że wiele mam się ze mną zgodzi. Dla mnie spanie z dzieckiem jest co najmniej chore. Nie mówię o sytuacji kiedy nad ranem małe dostanie butlę, zje i chce się przez godzinę poprzytulać do rodziców zanim ci wstaną do pracy. Mówię o sytuacji kiedy całą noc maluch śpi między wami, wy jesteście na ciągłym czuwaniu, przez to niewyspani, połamani, że o braku bliskości intymnej nie wspomnę... Dla mnie sytuacja kiedy ojciec idzie spać na kanapę, bo z łóżka go potomek wyeksmitował jest nienormalna. Takie dzieciątko szybko się uzależni od bliskości z mamą i im będzie starsze tym trudniej go będzie przekonać, że to śliczne łóżeczko jest dla niego i że służy do spania, a nie do zakurzania się. Drogie mamy, wiem że na początku zmęczenie bierze górę nad wszystkim, ale warto od małego dziecka uczyć prawidłowych zachowań. Z czasem maleństwo będzie się budzić coraz rzadziej, aż wreszcie prześpi całą noc. A wy będziecie się mogły spokojnie poprzytulać do mężów. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba-zaba1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 19:30 stedis napisała: > Nie chce mi się czytać wszystkich opinii, ale uważam, że wiele mam się ze mną > zgodzi. > > Dla mnie spanie z dzieckiem jest co najmniej chore. Nie mówię o sytuacji kiedy > nad ranem małe dostanie butlę, zje i chce się przez godzinę poprzytulać do > rodziców zanim ci wstaną do pracy. Mówię o sytuacji kiedy całą noc maluch śpi > między wami, wy jesteście na ciągłym czuwaniu, przez to niewyspani, połamani, ż > e > o braku bliskości intymnej nie wspomnę... Dla mnie sytuacja kiedy ojciec idzie > spać na kanapę, bo z łóżka go potomek wyeksmitował jest nienormalna. Takie > dzieciątko szybko się uzależni od bliskości z mamą i im będzie starsze tym > trudniej go będzie przekonać, że to śliczne łóżeczko jest dla niego i że służy > do spania, a nie do zakurzania się. > Drogie mamy, wiem że na początku zmęczenie bierze górę nad wszystkim, ale warto > od małego dziecka uczyć prawidłowych zachowań. Z czasem maleństwo będzie się > budzić coraz rzadziej, aż wreszcie prześpi całą noc. A wy będziecie się mogły > spokojnie poprzytulać do mężów. ZGADZAM SIE !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
symbolica Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 02.12.09, 18:09 Moja szwageirka nie potrafi teraz wyrzucic dzieci do swopich łóżek (3lata i 5 lat) i sie gniota w 4 na łózku... czasem ona w nogach spi... to jest chore moim zdaniem, ale jak im pasuje to ok, ciekawe jak jeszcze długo... Maoja Wero spi od urodzenia w łóżeczku, tak jak planowałam przed porodem i oznajmiałam tesciowej (ni całemu siatu) tylko - która tez z kilkuletnimi chłopakami spała w łóżku... jak nauczysz za młodu, to sie przyzwyczajaja dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:02 > Dla mnie spanie z dzieckiem jest co najmniej chore. O matko ,powiesze sie. . Mówię o sytuacji kiedy całą noc maluch śpi > między wami, wy jesteście na ciągłym czuwaniu, przez to niewyspani, połamani, ż > e > o braku bliskości intymnej nie wspomnę... Jestesmy wyspani, wypoczeci, seks uprawiamy jak najbardziej. Dla mnie sytuacja kiedy ojciec idzie > spać na kanapę, bo z łóżka go potomek wyeksmitował jest nienormalna. A tu sie zgadzam. Maz spal odzielnie jedna noc- jak byl bardzo chory. Takie > dzieciątko szybko się uzależni od bliskości z mamą No tak a to takie strasznie... moje dziecko sie urodzilo uzaleznione od mojej bliskosci > Drogie mamy, wiem że na początku zmęczenie bierze górę nad wszystkim, ale warto > od małego dziecka uczyć prawidłowych zachowań. Lo matko! Z czasem maleństwo będzie się > budzić coraz rzadziej, aż wreszcie prześpi całą noc. A wy będziecie się mogły > spokojnie poprzytulać do mężów. No tak biedni mezusiowie, trzeba im ciagle udowadniac ze nie zeszli na dalszy plan, bo w sumie dzidzia jest, ale jakby jej nie bylo, bo nie wolno nosic, spac z nia itepe itede Odpowiedz Link Zgłoś
zadomowienie Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:29 18_lipcowa1 napisała: > O matko ,powiesze sie. OBIECUJESZ??? Odpowiedz Link Zgłoś
stedis Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:32 Chcesz to się wieszaj - proszę bardzo - nic mi do tego. Co do intymności to niekoniecznie od razu musi chodzić o seks. Przytulenie, pomizianie to też przyjemne i intymne doświadczenie - chyba, że ty znasz tylko seks w czystej postaci i inne formy zbliżenia są ci obce. A mąż rzeczywiście czuje się na początku opuszczony i odtrącony i chyba należy mu się odrobina uwagi choćby w nocy. Chyba, że dla ciebie partner był potrzebny tylko do zrobienia dzidziusia? Ja mam dziecko trochę dłużej niż ty (13 miesięcy) więc nocne wstawanie mam już za sobą. Ja też byłam ciągle zmęczona i niewyspana, bo jako noworodek ssał po 1,5 na karmienie, zasypiał i budził się za 2 godziny. Jednak nigdy z nim nie spałam, bo mi było niewygodnie. Ty jak widzę zgrywasz matkę, która jest nieomylna i tylko jej metody wychowawcze są słuszne. Kobieto jesteś jeszcze za mała, żeby pouczać bardziej doświadczone matki i nie mówię tu akurat o sobie, ale o tych kobietach, które mają już kilkoro dzieci i mają więcej do powiedzenia niż ty. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 22:09 > Co do intymności to niekoniecznie od razu musi chodzić o seks. Przytulenie, > pomizianie to też przyjemne i intymne doświadczenie ...którego nie zamierzam praktykować przy dziecku śpiącym w tym samym pokoju. Nie ma więc żadnej róznicy czy dziecko będzie w moim łóżku, czy 20cm dalej w łózeczku. Z seksem wychodzimy z sypialni. A mąż rzeczywiście > czuje się na początku opuszczony i odtrącony i chyba należy mu się odrobina > uwagi choćby w nocy. Kpisz? Na początku to JA potrzebuję spokoju, szczególnie w nocy. Szczęśliwie mam męża, który rozumiał, ze w połogu nie powinien domagać się "uwagi", a już szczególnie w nocy! > Ja mam dziecko trochę dłużej niż ty (13 miesięcy) A ja dłużej niż Ty - 15 m-cy. Ja też byłam ciągle zmęczona i niewyspana, bo jako noworodek ssał po > 1,5 na karmienie, zasypiał i budził się za 2 godziny. Jednak nigdy z nim nie > spałam, bo mi było niewygodnie. A ja nie byłam ciągle zmęczona i niewyspana, bo spałam spokojnie z dzieckiem- i jest nam do dziś wygodnie, mąż rozumiał, że potrzebuję snu i nie wymagał ode mnie "uwagi" w środku nocy. Seks nie ucierpiał, dla wygody kupiliśmy wygodniejszą kanapę do salonu i cieszymy się zarówno bliskością naszego dziecka, jak i sobą nawzajem. Wyspani! Odpowiedz Link Zgłoś
stedis Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 22:20 Fanatyczko jedna czy pomizianie męża po plecach przy zasypianiu to dla ciebie coś z czym trzeba wychodzić do drugiego pokoju? Widzę, że ten wątek stał się nagonką na mamy, które cenią sobie wygodny sen. Nie sądzę też, że przez pierwsze tygodnie po urodzeniu byłaś od razu wypoczęta i uśmiechnięta od rana do wieczora. Poza tym poświęcanie uwagi mężowi to według ciebie tylko seks? W połogu mój też mnie pod tym względem zostawił w spokoju i był wyrozumiały, ale ja mówię ouwadze ogólnie - po prostu mąż z chwilą pojawienia się dziecka ma "konkurencję" i nie zawsze od razu chce się z tym pogodzic ze juz nie jest jeden jedyny i na pierwszym miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 22:33 > Co do intymności to niekoniecznie od razu musi chodzić o seks. Przytulenie, > pomizianie to też przyjemne i intymne doświadczenie - chyba, że ty znasz tylko > seks w czystej postaci i inne formy zbliżenia są ci obce. To dziecko spiace obok bardziej przeszkadza od tego ktore lezy w lozeczku ale tez patrzy?? Tak, znam seks tylko w czystej postaci, w innych sytuacjach nie widze nic zlego w tym ze dziecko widzi jak rodzice sie przytulaja. A mąż rzeczywiście > czuje się na początku opuszczony i odtrącony i chyba należy mu się odrobina > uwagi choćby w nocy. Chyba, że dla ciebie partner był potrzebny tylko do > zrobienia dzidziusia? Oj bidus maz. Moj maz jest dojrzalym facetem , rozumie, ze jest dziecko i przez jakis czas ono nami rzadzi. > > Ja mam dziecko trochę dłużej niż ty (13 miesięcy) więc nocne wstawanie mam już > za sobą. Ja też byłam ciągle zmęczona i niewyspana, bo jako noworodek ssał po > 1,5 na karmienie, zasypiał i budził się za 2 godziny. Jednak nigdy z nim nie > spałam, bo mi było niewygodnie. Ale ja nie jestem zmeczona ani niewyspana. I doszlam do tego szybciej niz ty. Odpowiedz Link Zgłoś
stedis Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 22:43 No widzisz przytulanie jest ok i ja tez nie widze nic zlego w tym ze dziecko widzi jak sie rodzice przytulaja, ale moze od siebie z lozeczka. Zresztą po co się kłócisz - przecież napisałam, że ja nie spałam z małym, bo mi było niewygodnie. I tak dziecko nie rządzi to rodzice podporządkowują się jego potrzebom, ale wszystko powinno być w granicach rozsądku. Przecież dobre wspomnienia z macierzyństwa są ważne - małżeństwo będzie trwać gdy dziecko wybędzie z domu, więc powinniśmy być dla niego, a nie na jego usługi i powinniśmy dbać o nasz związek, budując właśnie bliskość opartą na poświęcaniu sobie uwagi. A skąd wiesz ile ja dochodziłam do wyspania się? Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:27 stedis napisała: > Z czasem maleństwo będzie się > budzić coraz rzadziej, aż wreszcie prześpi całą noc. Tjaaaa, kiedys tak, zwlaszcza jak ma juz nascie lat - mam takie nastoletnie dziecko w domu - sam idzie spac, przesypia cala noc, nie przychodzi do nas do lozka - mowie Wam - luksus! Odpowiedz Link Zgłoś
stedis Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:33 No to tylko się cieszyć Odpowiedz Link Zgłoś
mamasi Re: wilma 01.12.09, 20:42 a kiedy twoje starsze dziecko przestało wędrować do waszego łóżka? Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: wilma 01.12.09, 20:56 A tak gdzies kolo 5-go roku zycia moglam juz liczyc na to, ze na pewno bedzie spal sam cala noc Dlatego tez bym chciala swojego bejbika teraz jakos od nas wyprowadzic, ale nie mam serca do zmuszania, a on sam nie bardzo chce spac w lozeczku. Poza tym na razie spie z nim bo inaczej nie daje rady. Niestety taka mam urode, ze czesto nawet jak jestem bardzo zmeczona, to potem mam problemy z zasnieciem, wiec gdybym jescze zaczela sie bawic w strategiczne manewry z odnoszeniem do lozeczka, to pewnie w ogole bym nie spala Tak wiec wszystkie powinnysmy wziac pod uwage fakt, ze kazda kobieta i jej dziecko to zupelnie inny przypadek. Ja mam w Polsce kolezanke, ktorej syn spal z nimi przez 3 miesiace, po czym ona go zaczela ukladac w lozeczku, a on sobie zasypial z usmiechem. Bez Tracy Hogg, bez zostawiania na wyplakanie. Ale juz z corka tej samej dziewczyny byly lekkie jazdy. Tak wiec na pewno lepiej jest dziecko przyzwyczajac od razu, tyle ze znowu sporo dziewczyn pisze ze ich maluchom i tak sie potem odwidzialo i zaczely do ich lozka koledowac. Problem bowiem w tym, ze niemowlak nie boi sie ciemnosci i Buki, a trzylatek juz tak. Wiec, jak powiadam, gwarancja na niezakocony sen nocny jest nastolatek, aczkolwiek moj mi tez ostatnio w weekend wparowal o 2 w nocy oznajmiajac ze mu ostatni autobus uciekl, wiec musial wziac do domu taksowke i potrzebuje na nia kasy... Odpowiedz Link Zgłoś
mamasi Re: wilma 01.12.09, 21:04 jednym słowem do 18-stki dziecka trzeba być przygotowanym na wszystko dzięki za odpowiedź, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: wilma 01.12.09, 21:39 No ba, najlepsza gwarancja spokoju jest bezdzietnosc Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: wilma 01.12.09, 22:12 > Tak wiec na pewno lepiej jest dziecko przyzwyczajac od razu, tyle ze > znowu sporo dziewczyn pisze ze ich maluchom i tak sie potem > odwidzialo i zaczely do ich lozka koledowac. Ano właśnie... Moja mama wymęczyła moją najmłodszą siostrę "cudowną" metodą 3-5-7 (dziecko miało wtedy 2 m-ce, a od urodzenia spało tylko w swoim łózku), była taaaka zadowolona z siebie i swoich metod, że sama zasypia, ze śpi sama, że do rana... A młoda w wieku 2 lat chodziła spać do mnie, a od 3 rż- znów do rodziców, gdzie została na wieeele lat. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 22:03 > Dla mnie spanie z dzieckiem jest co najmniej chore. Chore, zboczone, nienaturalne. Wręcz dziwne, że ludzkość praktykuje to od zarania dziejów, a w krajach mniej cywilizowanych do dzisiaj... Mówię o sytuacji kiedy całą noc maluch śpi > między wami, wy jesteście na ciągłym czuwaniu, przez to niewyspani, połamani, ż > e > o braku bliskości intymnej nie wspomnę... Ja nie jestem na czuwaniu. Niewyspana i połamana byłabym wstając kilka razy na karmienie. A bliskość intymna w tym samym pokoju, w którym śpi dziecko (nawet w swoim łóżeczku) mnie brzydzi. Dla mnie sytuacja kiedy ojciec idzie > spać na kanapę, bo z łóżka go potomek wyeksmitował jest nienormalna. Dla mnie też. Ale spanie z dzieckiem nie znaczy, że ojciec śpi na kanapie. My śpimy w trójkę. Takie > dzieciątko szybko się uzależni od bliskości z mamą i im będzie starsze tym > trudniej go będzie przekonać, że to śliczne łóżeczko jest dla niego i że służy > do spania, a nie do zakurzania się. Będzie trzeba- to się nauczy. W najgorszym razie wyjedzie w końcu na studia. > Drogie mamy, wiem że na początku zmęczenie bierze górę nad wszystkim, ale warto > od małego dziecka uczyć prawidłowych zachowań A kto decyduje co jest prawidłowe? Ty? Z czasem maleństwo będzie się > budzić coraz rzadziej, aż wreszcie prześpi całą noc. A wy będziecie się mogły > spokojnie poprzytulać do mężów. Ja się przytulam. A moje dziecko (15 m-cy) nocy nie przesypia. Odpowiedz Link Zgłoś
stedis Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 22:13 Druga nawiedzona nie ma co Wy się jakoś szczególnie mnożycie na tym forum czy to tak normalnie? A co do bliskości to czytaj uważnie bo już to lipcowej wyjaśniałam. Jeżeli wolisz spać w grupie twoja sprawa-śpij nawet do 18 dziecka tak jak piszesz. Wygody życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 19:28 18_lipcowa! Cuda się zdarzają!!!! Przyznaję Ci rację! (ja to napisałam?) Czy to Twoje chormony? Czy ktoś podszył sie pod Twojego linka? Nie mogę wyjśc z podziwu! Ps. karmisz piersią??? Radości z macierzyństwa i zdrówka dla Dzidziusia! Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:03 > Czy to Twoje chormony? Czy ktoś podszył sie pod Twojego linka? > Nie mogę wyjśc z podziwu! milosc macierzynska plus duza dawka zdrowego rozsadku dziekuje > > Ps. karmisz piersią??? karmie piersia > > Radości z macierzyństwa i zdrówka dla Dzidziusia! dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
baggie Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:24 a ja wam się dziewczyny dziwie !!!! po co te nerwy !!! to tylko forum .... każda z nas ma swój rozum i wie co najlepsze dla dziecka ... a z doświadczenia wiem ,że takie udowadnianie kto ma racje a kto sie myli jest bez celowe . dopiero po wyjdzie czy dobre mialysmy podejscie czy nie. są mamy ktore uważaja ze butelko to zlo , ze jak mama nie karmi piersia mimo tego ze usilnie by chciala , jest zla matka, i co z tego. ja kocham swoje dziecko i daje mu tyle ile moge nawet jesli nie spie z nim w łozku ... poprostu kazda z nas niech pilnuje wlasnego nosa i nie poucza innych , bo gdybysmy wszyscy byli tacy sami to świat byłby nudny. ile ludzi na świecie tyle różnych opini.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stedis Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:35 Mądre i uspakajające Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 20:33 ga-ti napisała: > 18_lipcowa! Cuda się zdarzają!!!! Przyznaję Ci rację! (ja to napisałam?) > Czy to Twoje chormony? Czy ktoś podszył sie pod Twojego linka? > Nie mogę wyjśc z podziwu! > > Ps. karmisz piersią??? > > Radości z macierzyństwa i zdrówka dla Dzidziusia! Następna nawiedzona... ech.. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 02.12.09, 15:05 atena12345 napisała: > ... > Następna nawiedzona... ech.. Że niby ja? Och Atena, do nawiedzenia jeszcze dużo mi brakuje. Znam troszkę 18_lipcową z innych forów, znam jej kąśliwe wypowiedzi, radykalne poglądy, zimne podejście, a tu zmiana o 180 stopni. Zdziwiło mnie to bardzo (pozytywnie oczywiście) i szczerze ubawiłam się "rozwojem" tego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
martekle ehh lipcowa.... 01.12.09, 21:12 i na cholerę dziewczyno takie wątki, taka mundra jesteś? rozumiem, że jak wchodzisz na niemola i widzisz przy swoim wątku 150 komentarzy to ci się wilgotno robi z podniecenia? bo moim zdaniem tylko o to ci chodzi, o sławe, żeby być tu popularna nie martw się już jesteś, tylko nie z mundrości... P.S. a masz ode mnie ten 150 komentarz, nachapaj się Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 21:29 Lipcowa, jakaś Ty mądra W pełni się zgadzam ze wszystkim, co napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
a_tom1975 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.12.09, 21:46 Ale jaja, co dziś zaglądam na forum to ten post w czołówce, trzeba mieć talent i pomysł żeby takie emocje wzbudzić nie ma co !!! To są jakieś pierdoły a nie prawdy objawione, ale chyba sama autorka ma tego świadomość mam nadzieję. Ja też śpie z dzieckiem, ale nie dobudowuje do tego teorii jedynie słusznej. Ani przez chwilę nie zakładałam, że będzie inaczej, że będzie spała osobno, bo po prostu za leniwa jestem no i śpioch i bałabym się, że zasnę karmiąc ot cała prawda. A dziecku lepiej czy gorzej? Ono ma spać wygodnie i jak się obudzi mieć szybko kogoś przy sobie i już. Co do sprzątania nie sprzątam za dużo bo nie lubię ale nie będę robić z tego jakiejś ideologii. Jak ktoś lubi sprzątać - na zdrowie. Dzieci nie umierają od zarazków, ale też nie umierają jak jest czysto! Można sprzątać np. jak dziecko śpi, albo siedzieć na forum . No i przy jednym i drugim można śpiewać . Jeśli chodzi o przegrzewanie - dzieci są różne. Pierwsze u nas chowane na zimno - spoko, drugie też chcieliśmy, a tu ups, zaraz katar - lubi cieplutko. Najbardziej rozśmieszyło mnie namawianie matek do przytulania i całowania własnych dzieci. Osobiście nie znam takiej która tego nie robi to jest naturalne. Może jakaś skrajna patologia, ale taka tu nie zagląda, więc próżny trud! Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Dot pkt nr 3 głownie;) 01.12.09, 23:03 myślę, że od mojego śpiewu każdy wolałby domestos - nawet wewnętrznie... Co do reszty to ogólnie się zgadzam(domestosa nie zaposiadam nawet), choć moje macierzyńswo innego rodzaju jest i niestety niektóre z wyjątków podanych zaistnialy - ale mając pewne niełatwe przeżycia za sobą - popieram jednakże koleżanką Lipcową - wyluzujcie - nawet nie wiecie jak to fajnie jak jedynym problemem jest katarek, albo brzydka kupka, czy miejsce do spania. Mozna robić co się chce(ja tam lubię pasjami wiedzieć co jest w żarciu i kosmetykach i wybierać te lepsze, dzieć śpi w swoim wyrku, bo lubi, mało noszony również bywał akurat), ale dystansi pewien luz do tego co robimy jest ważny. No i też ważna rzecz- nie ma jednego slusznego patentu na wychowanie/pielęgnowanie dziecka - są rózni rodziece, dzieciaki też rózne - u nas jest/było zupełnie odmiennie niż u Lipcowej - i co? Efekt tyż dobry - nie będę wymieniała (długiej oczywiście) listy zalet mojej córy, ale narzekac nie mam na co, a i ona jest wiecznie zadowolonym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zyczliwy0 Oczom nie wierze.. 02.12.09, 00:08 Ja ten "post" widze tak : bla blablablablablablablablalabla blablablablablablablablalabla 1blablablablablablablablalabla blablablablablablablablalabla 2blablablablablablablablalabla blablablablablablablablalabla 3blablablablablablablablalabla blablablablablablablablala. Blaaaaaaaaaaaaaaablaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
dzulana Re: Oczom nie wierze.. 02.12.09, 09:33 Dokladnie. Rozsadek to akurat kazdy ma swoj (mam nadzieje)! A ze kazde dziecko jest inne i kazda mama inna to nie ma co sie wysilac na konstruowanie dekalogow Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Przesadzasz Lipcowa... 02.12.09, 11:38 O rozsądek chodzi. Pogadamy o tym za pięć lat i wtedy będziesz na 100% wiedziała, co było rozsądne, a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 02.12.09, 15:10 Witam, Coz to te hormony wyrabiaja z niektorymi SWIEZUTKIMI mamusiami hahahaha. Faktycznie caly ten post to zart i to nawet nie lekki, no bo coz za wielkie doswiadczenie w wychowywaniu dzieci ma ten ''glos rozsadku'', ktory to w kilku punktach wypisal co jest najlepsze dla niemowlat, a jak sie nie zgadzasz to sie puknij w pusty leb. hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
maiwlys Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 02.12.09, 17:02 e no kurde lipcowa musze sie z toba zgodzic, z jednym "ale". Mala spi sama w lozeczku, nie przeszkadza jej to i nie ma z tym problemow, ja za to moge swobodnie przytulic sie do meza. Ile razy z nami nie spala to rano wstawalam jak trup tak czujnie spalam. Malą bierzemy do lozka nad ranem ok. 5 pokarmieniu spi do 9. "Buziaczki i papatki" Odpowiedz Link Zgłoś
hoop_cola cienki wątek a oburzenie z czapy:) 02.12.09, 17:31 nie ma opcji - topik jest masakrycznie durny, a samomianowanie się lipc. Głosem Rozsądku jest i śmieszne i głupie jednocześnie i w dupie go mam. mam swój rozsądek i robię co chcę. rozsmieszyło mnie najbardziej to, ze lipc. napisała mało odkrywczego posta w takim tonie jakby miała z 90 lat i wychowała trzy tuziny dzieci własnych oczywiście a co do oburzenia - czegokolwiek by nie napisała lipc. - nieważne żartem czy nie, to ma z taką ilością forumek na pniu, że nawet gdyby miała rację, to każda przez nią obrażona sobie ulży na jej wątku. IMHO cały ten topik to marna prowokacja - bardzo w stylu założycielki. chociaz przyznam tak przy okazji to baaaaaardzo, baaaaardzo ci się stępił język lipcowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mg.marcowa lipcowa 02.12.09, 17:40 urodzilas dziecko jakis miesiac temu a tak strasznie sie madrzysz jak bys miala juz gromadke i ogromne doswiadczenie. teraz ci wygodnie i przyjemnie sie z mala spi bo sie nie rusza za brdzo jak spi ale zmienisz zdanie o wspolnym spaniu jak mala bedzie podchodzic pod ciebie ja tak przy pierwszej na nia troche leglam i to byla ostatnia noc jak spalam z dzieckiem.moje nigdy nie spadlo ale niektore spadaja w nocy i wiele innych. i tak powaznie to ciebie polecam rozbieg i uderzenie glowa w sciane moze zmadrzejesz,bo podczytuje forum i tylko ty zawsze sie wyzszysz nad wszystkimi a go..o wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda-nutka Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 02.12.09, 19:14 Moim głosem rozsądku to Ty na pewno nie będziesz lipcowa! Odpowiedz Link Zgłoś
malamalinkaa Leczcie się 02.12.09, 20:26 z nienawiści, glupoty, kompleksow i wszelkich wrogich emocji, ktore tu wylewacie. z założenia jest to forum dla matek, miejsce do wymiany doświadczen, rad, a Wy traktujecie je jak ring bokserski. Jak zamierzacie wychować dzieci...? tak samo? bedziecie uczyć je, że każdy człowiek, który ma inne zdanie to wróg, że każdemu trzeba dokopać, że każdy jest źle do nich nastawiony i trzeba byc czujnym?!!! jesli tak to przykro, że właśnie Wy matki przyczynicie sie do tego, że świat będzie dla Waszych dzieci wrogim miejscem. Odpowiedz Link Zgłoś
anja0123 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 02.12.09, 20:37 Lipcowa, zawsze uwazalam Cie za osobe, hmmm, nazwijmy to - majaca poglady skrajnie odmienne od moich. Teraz po prostu uwazam, ze jestes potwornie arogancka. Odpowiedz Link Zgłoś
slonecznikowa.mama Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 11:57 po prostu ma zawsze rację...buuuuu bójta się młode mamy lipcowa nadchodzi lubię Cię lipcowa bo zawsze się pośmiać było można, szczególnie na CiP, ale daj na luz, bądź najlepszą matką na świecie, a innym pozwól być wystarczająco dobrymi mamami Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 14:57 Lipcowa o ile treścią sie zasadniczo zgadzam, o tyle zarówno ton wypowiedzi jak i Twoja zmienność zdania mnie z deka dziwią. Ujełełam to grzecznie i delikatnie Pominę fakt, że ameryki raczej nie odkryłaś.wiec nie wiem skąd taka przemądrzałość. A i zapytam na zaś- jakiej treści będzie następny apel Głosie Rozsądku? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 15:11 bacha1979 napisała: > Lipcowa o ile treścią sie zasadniczo zgadzam, o tyle zarówno ton wypowiedzi jak > i Twoja zmienność zdania mnie z deka dziwią. > Ujełełam to grzecznie i delikatnie To co ja napisalam BYLO grzeczne i delikatne, uwierz. > A i zapytam na zaś- jakiej treści będzie następny apel Głosie Rozsądku? > A nie wiem, nie wiem. Jak cos zaobserwuje to na pewno na ten temat napisze. Narazie -zbieram material )) Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 15:19 Ależ ja nie twierdze, że nie było niegrzeczne, to raz. Dwa to do czego innego piłam pisząc o tej grzeczności. Trzy śmieszy mnie nieco to Twoje przekonanie, że pozjadałaś wszystkie rozumy, zaledwie po kilku miesiącach macierzyństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 15:22 > Trzy śmieszy mnie nieco to Twoje przekonanie, że pozjadałaś wszystkie rozumy, > zaledwie po kilku miesiącach macierzyństwa. Niestety ale po lekturze tego forum musialam tak uznac. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 16:32 mam wrażenie,że doda zawitała na nasze forum pod nickiem lipcowa...toczka w toczkę te same debilne teksty i przekonanie o własnej nieomylności i wyjątkowości.. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik31 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 16:44 Wejdz na Male Dziecko i zobacz co tam sie dzieje,tam kroluje jeszcze lepsza wszystkowiedzaca doda ha,ha, w dodatku bezczelna jak nikt.Ale w odroznieniu do niej Lipcowa mi sie mimo wszystko podoba Odpowiedz Link Zgłoś
kasik31 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 16:48 kasik31 napisała: Ale w odroznieniu do > niej Lipcowa mi sie mimo wszystko podoba Tzn.to co pisze Odpowiedz Link Zgłoś
kurpiecka.b Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 19:11 Lipcowa, ja bym sie na twoim miejscu to wstydzila takie wnioski wypisywac....rozumiem gdybys miala z 5 dzieci, ale nie 2 miesieczne, ktore tylko je i spi, czasami pomarudzi. NIC nie wiesz o PRAWDZIWYM MACIERZYNSTWIE! ( tak, tak krzycze) Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 21:14 ty na serio jakas niedowartosciowana jestes!!!!! a tak poza tym: - ja tez mam apel - mniej debilnych postow na forum - troche marnym autorytetem jestes majac jednego i to tak malego dzieciaka. nie majac dziecka "madrowalas" sie wiedzac w temacie tyle co nic i nadal to robisz chociaz ekspertem nie jestes. podejrzewam, ze za jakies 2 lata bedziesz znowu pzrepraszac za madrosci ktore teraz wypisujesz ze swoim super-ogromnym doswiadczeniem - i wiesz co doradze- jako mama z wiekszym stazem - zamiast tyle produkowac sie w wirtualnej rzeczywistosci wez ty lepiej spedz ten czas ze swoim dzieckiem - ponos go, pospiewaj mu, polulaj - to lepsza inwestycja. - i ostatnie - zyj i pozwol zyc innym - spij z dzieciakiem nawet do jego 18-stki, karm je tak samo dlugo jesli masz taka potrzebe, chcesz to zarosnij brudem w swoim wlasnym domu. nic ci do tego jak kto zyje a o rade nie pyta. Izabela (16.10.2006) Remigiusz (20.02.2009) Odpowiedz Link Zgłoś
dysann Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 11.12.09, 22:02 pozdrawiam Lipcowy Głos Rozsądku Odpowiedz Link Zgłoś
tatuniek70 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.01.10, 07:43 Po raz pierwszy podczas mojej bytności na różnych portalach o dzieciach , spotykam się z tak entuzjastycznym podejściem w kwestii spania z dzieckiem. I podzielam Twoje zdanie. Moja prawie 3letnia córka też śpi ze mną i żoną. Przestała przede wszystkim chorować. Na innym portalu szkoda mówić - mamy , tak przynajmniej piszą , usypiają dziecko godzinami. Nareszcie przeczytałem sensowna odpowiedź na temat spania z dzieckiem. Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
zonkil17 Re: Apel do mam. To ja - glos rozsadku. 01.01.10, 21:44 Przykro lipcowa,że znów wypowiadasz się na temat o którym na razie masz bardzo blade pojęcie. Fakt to forum, na którym każdy może napisać na co ma ochotę,ale czasami warto się zastanowić co warto napisać a co lepiej zostawić dla siebie. Warto łyknąć trochę kultury kobieto. Odpowiedz Link Zgłoś