mama_anuszy
18.01.06, 21:19
Szukałm na forum podobnych tematów ale nie znalazłam. Moja 4,5 m-czna Anka
jest spokoją, grzeczną dziewczynką, mieszkamy same. Problem polega na tym że
jest bardzo wrażliwa na "nietypowe" dzwięki (czyjs kaszel, głośny śmiech itp.)
Od razu robi "podkówkę" lub zaczyna płakać. Może to dlatego że przyzwyczajona
jest do spokoju i ciszy naszego mieszkanka. Cyrk jest jeszcze większy gdy ją
karmię piersią- nikt nie może sie odezwać bo odrazu marudzi, musi byc cisza
jak makiem zasiał. Nie wiem czy to wszystko normalne. Zaczęła też wrażliwie
reagować na obcych. Dziś byłyśmy na usg bioderek- lekarz nie zdążył się nawet
odezwać a Anka zrobiła jazgot na całą przychodnię-pierwszy raz tak
zareagowała. Natomiast podczas szczepień nawet nie piśnie. Może w tym wieku
zacznaja sie takie historie z dziećmi? Jak jest z waszymi maluchami? W lutym
wyjezdżamy w góry, w jednym domu będzie mieszkało 10 osób i my- aż sie boję
mysleć co Ania na to "powie" przecież nie mogę zabronić ludzim kichać, śmiać
się itp...