aniakuz1
19.08.06, 21:26
Hmm sam tytuł pewnie wiele wyjaśnia. Oto mój wielki problem!! Za parę miesięcy będę musiała wrócić do pracy i siłą rzeczy zostawić maleństwo komuś pod opieką...Moja teściowa była pielęgniarka i jak sama uważa jest "fachowcem" w opiece nad dziećmi,(ja jestem pedagogiem a jak twierdzi dzieci nauczycielskie są najgorsze...)Teściowa teraz opiekuje się synkiem szwagierki i...jak widzę pewne rzeczy które robi, na które pozwala to ręce mi opadają, jest osobą która zawsze wie najlepiej, do wszystkiego się wtrąca, a jak zrobisz po swojemu to śmiertelnie się obraża bo przecież nie robiąc jak ona radzi (patrz każe) to krzywdzisz dziecko...Ogólnie dogadujemy się całkiem dobrze jeśli nie widzimy się za często inaczej dochodzi to spięć. Ciągle jednak bije się z myślami co mam zrobić, posłać malca do żłobka czy zostawić w domu pod opieką babci. Czuję że dla psychicznego zdrowia całej naszej rodziny żłobek byłby lepszym wyjściem ale kiedy myślę o tym, że mam zosaić synka na tyle godzin w obcym miejscu to serce mi się łamie... Poradźcie coś!! Bardzo proszę!!