Dodaj do ulubionych

Macie czasami dosc??

06.01.07, 20:05
Zadaje to pytanie bo zastanawiam sie jak sobie radza inne mamy(psychicznie) z
opieka i wychowywaniem maluchow...czasami jestem tak zmeczona,ze najchetniej
ucieklabym baaaaaaardzo daleko-calymi dniami jestem sama w domu,jedyna osoba
do ktorej moge sie odezwac to...moja corka,ktora niedlugo skonczy 7
miesiecy..strasznie zabkuje i strasznie marudzi,czasami zdarza mi sie na nia
krzyknac-wiem ze nie powinnam,ale kto z nas nie potrzebuje chwili
spokoju,albo obiadu??smileZ natury jestem zlosnica i szybko sie denerwuje-wiec
to dodatkowo mnie obciaza..Po prostu chcialabym czasami zostawic corke
dziadkom,czy przyjaciolce na caly dzien i nocsmile zrobic to na co mam ochote i
nie obijac sie o sciany wstajac rano na karmienie....
Obserwuj wątek
    • mamakrzysia4 Re: Macie czasami dosc?? 06.01.07, 20:15
      skąd ja to znam? ja miałam bardzo silną depresje do 4msc życia Krzyśka, w
      międzyczasie mega problemy z karmieniem, nieoczekiwanie zaszłam w 2 ciąże-którą
      niestety poroniłam, Krzyś miał mega kolki, ja dodatkowo zawirowania ze zdrowiem
      i z M.-który stracił prace i zaczał pić-ciągne ten wózek wciąż-nic się nie
      zmieniło oprócz tego że musiałam wrocić do pracy a i jeszcze mieszkam z T.
      Chyba Twoja sytuacja nie jest taka zła, co?
    • malwinette Re: Macie czasami dosc?? 06.01.07, 20:15
      Uwaga!Na forum Niemowlę są tylko przeszczęśliwe młode mamay, dla których ich
      niunie są największym życiowym szcześciem i nawet 24 godzinny płacz nie jest w
      stanie wyprowadzić ich z równowagiwink
      • olimpia_b81 Re: Macie czasami dosc?? 06.01.07, 20:30
        Malwi,zapomnialas dodac,ze one cale dnie te dzieci wachajasmile
        • emilly4 eeee... 06.01.07, 20:33
          czy to sekta pod nazwa.."SARKAZM"??
      • emilly4 z czalym szacunkiem... 06.01.07, 20:31
        ale powinnas posluchac mojej niuni...zapewne po 2 h mialabys dosyc...i
        przepraszam,ale kiedy widze takie odpowiedzi jak twoja..mam ochote plakac ze
        smiechu/nie wierze ze przez cale macierzynstwo nie mialas kryzysu...uncertain
        • olimpia_b81 Re: z czalym szacunkiem... 06.01.07, 20:38
          Kochana,nie mam nic do Ciebie,chodzi tylko o to,ze fakt faktem na tym forum mamy rzadko narzekaja,raczej widac sama sielanke.
          Ciebie rozumiem jak cholera.Siedze za granica,zero pomocy od nikogo,nie-maz pracuje,ja gadam cale dnie tylko z dzieckiem,ktore od poczatku ma duzo energii,malo spi,zaczyna chodzic wiec mama trzymaj.
          Do 4 m-ca karmilam piersia co 1h - obiad z dzieckiem rzy cycku jadlam,na kiblu z dzieckiem ii takie tam.Nie bylo lekko.
          Ale kto mowil,ze bedzie lekko,trzeba zacisnac zeby i do przodu.Przepraszam jesli poczulas sie urazone,nie taki byl zamiar.
          • dragon_fruit Olimpia 06.01.07, 21:43
            jak ja sie ciesze, ze tu bywasz
            mamy chyba ten sam model córek
            hmmmm
            no i tez całe dnie jestem sama z moją marudą
          • malwinette Proszę nie tykać mej przyjaciółki Olimpii!!!!! 06.01.07, 21:47
            Bo w papę damwink
            A tak apropo, to ja kryzys mam non stop, poczucie udupienia i syndrom matki
            uciekającej przed niemowlakiem!!!!!!
            • olimpia_b81 Fenks Malwi:) 06.01.07, 21:54

            • dragon_fruit Re: Proszę nie tykać mej przyjaciółki Olimpii!!!! 06.01.07, 22:04
              hehe
      • emilly4 Do MaLwInEtTe 08.01.07, 11:21
        Jak widzisz na Tym Forum sa nie tylko szczesliwe i usmiechniete mamy 24/7..sa i
        takie,ktore nie wachaja dzieciaczkow przez caly dzien. Fajnie dziewczyny ze
        podzielilyscie sie swoimi problemami z innymi-uwazam ze to lepsze niz
        sarkastyczne i niemile uwagi.
        Trzymajcie sie i powodzenia!!!
    • piedor Re: Macie czasami dosc?? 06.01.07, 20:18

      Nie martw sie. Moja ma dopiero 3,5 miesiaca i co prawda nie wiem co to
      zabkowanie ale pamietam dni i noce kiedy nie mialam sily podniesc sie z lozka
      zeby nakarmic mala a moj maz uwazal ze musze byc cierpliwa bo przeciez corcia
      nie wie ze ja nie mam sily i placz jest jedyna forma jaka moze sie ze mna
      komunikowac. A ja wiele razy wychodzilam z pokoju i zostawialam ja placzaca,
      wychodzilam na balkon aby odetchnac glebiej i troche wyciszyc emocje. W koncu
      sie zgralysmy, ja jestem spokojniejsza ale na jak dlugo starczy pewnie do
      chwili jak nie bede potrafila zrozumiec o co malej chodzi. Pamietaj ta mala
      istotka tylko placzem moze powiedziec ze cos jest nie tak, po prostu ja
      przytul, olej obiad tak jak ja. Kiedys maz zadzwonil i zapytal sie czy bedzie
      obiad czy ma zjesc na miescie. Wscieklam sie i powiedzialam niech je na miescie
      a po jego powrocie powiedzialam ze fajnie by bylo aby zrobil mi cos do jedzenia
      bo ja nie moge isc i zjesc na miescie a poza tym moglby czasami wrocic i mi
      zrobic i podac obiad. Zrozumial i przeprosil. Glowa do gory.Ja nie mam z kim
      zostawic corci, brak mi babskich spotkan, ale kiedy corcia usmiecha sie do mnie
      wszystko inne przestaje byc wazne. Po prostu czasami mailuje z kolezankami i
      jest mi lepiej.
      • mamulinek77 Re: Macie czasami dosc?? 06.01.07, 20:56
        Mój synek ma dopiero 6 tygodni, a ja juz mam dosyć tego płaczu, nieprzespanych
        nocy. I co najgorsze wydaje mi się, że już zawsze tak będzie. Kocham go bardzo
        ale bardzo ciężko oswoic mi się z sytuacją, kiedy nie mam czasu,żeby cokolwiek
        dla siebie zrobić. Mąż w pracy przez cały dzień, a obie babcie z odległości
        ponad 100 km potrafia tylko udzielac dobrych rad i mówić, żę zbyt lekko ubieram
        dziecko, a w ogóle to przecież bycie matką jest powołaniem każdej kobiety i nie
        powinnam narzekać, bo to takie piękne... A ja mam już dosyć...
        • emilly4 Re: Macie czasami dosc?? 06.01.07, 22:30
          Slyszalas kiedys ze "Najgorsze sa 3 pierwsze miesiace"??-to prawda...jest to
          czas w ktorym poznajesz swoje dziecko,rodzaje placzu,kiedy glodne,kiedy
          spiace..przyzwyczajasz sie do mysli..."Wyspie sie za kilkanascie lat"smile...ja
          teraz narzekam bo mam taka ochote,musze to komus powiedziec,ale wiem ze bedzie
          super..juz nie moge sie doczekac kiedy moja niunia bedzie pelzac po podlodze i
          zmiatac wszystko na swojej drodze..a ja pewnie bede sie wkurzac ze cos
          zrzucila,czy zepsula...ale takie jest moje prawo,a prawem dziecka jest..byc
          dzieckiem,wychowywac sie i uczyc od najlepszych-czyli Ciebiesmile POWODZENIA
    • matiti2 Re: Macie czasami dosc?? 06.01.07, 21:34
      w chwilach kryzysu prosze pomyslec o podwojnych mamach smile)
      pozdrawiam
      mama blizniaczek
      • jdylag75 Re: Macie czasami dosc?? 06.01.07, 22:00
        Biedne podwójne mamy! smile)
        Ja zapowiedziałam, ze młody zostanie jedynakiem i basta! ma 14 miesięcy i wcale
        nie jest lepiej, z tą różnicą, ze ja od kilku miesięcy na etacie - chociaż to
        może jest plus przez 9 godzin jest z kimś innym. Na szczęście nikt mi nie truje,
        że macierzyństwo to takie piękne jest i tratatata! Pozdrawiam
        • matiti2 Re: Macie czasami dosc?? 06.01.07, 22:28
          jdylag75 napisała:

          > Biedne podwójne mamy! smile)

          oj bez przesady, az taka biedna to ja nie jestem. wszak mam podwoje szczesciesmile)
          no, ale co tu duzo mówic, czasami tez mam dosc...ale uwazam to za normalny stan
          rzeczysmile)
    • kiniamum dzisiaj mam dosyc.................... 06.01.07, 22:02
      • oda100 Re: dzisiaj mam dosyc.................... 06.01.07, 22:29
        emily, nie doczytalam chyba, chcesz wyjsc, zostawic dziecko na dzien czy
        dluzej, dlaczego tego nie zrobisz. Czy na prawde nie jestes w stanei
        zorganizowac jakiejs opieki? Uwazam ze skoro masz ochote na rozstanie to juz
        sukcessmile
        Ja jestem stara "narzekara" i mam czasami dosc, ale moj problem polega na tym,
        ze nie chce zostawic na tydzien 1,5 rocznego synka ojcu lub na weekend
        tesciowej. Chetni do opieki sa tylko mi brakuje odwagi. Widocznie jeszcze mi
        mlody za bardzo nie dopiekl.
        • kamkuba1 Re: dzisiaj mam dosyc.................... 06.01.07, 22:36
          Ja tez cie swietnie rozumiem,jestem mama od pol roku i nie raz mialam ochote
          rzucic to wszystko w pieruny,ale zlosc i zniechecenie szybko mijaja i znow moge
          sie rzytulic do mojego sloneczka.Ja tylko czekam az przyjdzie wiosna i zapakuje
          malego w wozek i wio w dluga, bo zima nie spacerujemy dlugo bo kuba nie znosi
          kombinezonu.
          ,,Przyjdzie wiosna bedzie lepiej''
          fotoforum.gazeta.pl/5,2,kamkuba1.html
    • martarb Re: Macie czasami dosc?? 06.01.07, 23:41
      oj znam ten "ból" , mój synuś zaczął 9 m-c , jest niejadkiem i generalnie
      małąmarudką, dużo rzeczy go denerwuje i się nie podoba, ubieranie,
      przebieranie, zmiana pieluchy, spacery w wózku, do tego każe się stale nosić ,
      jak nie jest wielki alarm i płacz ( jak i przy w/w sytuacjach ). Czasami już
      mam strsznie dość i marzę aby był już starszy , choć jak to mówią małe dzieci
      mały kłopot duże dzieci duży kłopot, ale już będzie inaczej. Na szczęście
      rozbraja człowieka swoim śmiechem , minami , to pomaga ale i tak zaraz znowu
      coś Mu nie pasuje. Wieczorami tj od godziny 18 jest już wyjątkowo marudny, aż
      do kąpieli a potem lulu. Teraz wychodzi Mu 4 ząbek, więc już w ogóle wariuje (
      mam nadzieje że to od tego a nie od zmiany zachowania na jeszcze gorsze. Jest
      mi bardzo ciężko ( jestem niecierpliwa, nerwus ) alekocham Go ponad wszystko,
      trzymaj się i pamiętaj nie jesteś sama z takimi problemami
    • agusia19751 Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 00:37
      Też cię świetnie rozumiem choć u mnie jest inna trochę sytuacja,mieszkam w dużym segmencie z rodzicami, bratem i bratową, tak że wszyscy są pod ręką ale na chwilę póżniej idą do swoich mieszkań a ja zostaje sama z moją marudą(mąż w pracy),tylko że ja czekałam na nią ponad 10 lat i,, chłonę ją całą ,,.Ale też mam dni takie że jak mąż wraca z pracy to oddaje mu córcie i biegnę do mamy na kawkę.W przyszły piątek moje przyjaciółkiz pracy wyciągają mnie do knajpki,będzie to moje pierwsze wyjście od ponad 7 m-cy.Myślę że mi to dobrze zrobi bo moja mała teraz ząbkuje mocno i czasami są takie dni że jak mąż wraca z pracy to zwykła rozmowa zaraz przeradza się w małą awanturke, bo po prostu jestem padnięta i wyładowuje się na nim.Pozdrawiam cię mocno i trzymaj się znajdź kogoś do opieki nad dzieckiem i wyjdź gdzieś nawet na pare godzin z koleżankami.
      • roxa30 Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 00:53
        Dobrze jest przeczytać,ze nie jest się "złą matką" tylko dlatego,że po godzine
        płaczu dziecka z "niewiadomego" powodu ma się go dość a raczej jest się
        kompletnie zdenerwowaną bo nie wiadomo o co dziecku chodzi jak jest
        najedzone,przewinięte i nie ma kolki i jest wyspane.
        Swoją drogą to te maluchy to nieźli stratedzy;doprowadzają nas przez kilka
        godzin do rozpaczy,ale walną jeden usmiech i cała złośc,smutek lub
        przygnębienie ida w pierony...
        Ja mam czasami schizofrenię jak słucham moich najbliższych;moja mama uważa że
        nie powinno się dopuszczać do tego,aby dziecko płakało tylko trzeba cały czas
        przy nim być i się domyślac o co mu chodzi;mój mąż uważa za to że jak dziecko
        sobie popłacze to nic mu nie bedzie.Mają trochę skrajne poglądy na kwestię
        płaczu,ale tłumaczenie im tego jest dla mnie czasami bardziej wnerwiające niż
        sam płacz i marudzenie dziecka.
    • ato8 Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 00:53
      Wszystkie mamy to samo.Ja tez sama z córką przez cały dzień, nie mam męża ani
      faceta w domu.Nielicznie chwile, kiedy ją z kimś zostawiam traktuję jak prezent
      gwiazdkowy.Moja miałczy, bo chce bym ciągle była przy niej, a ja nie mogę,
      muszę robić różne rzeczy, np do pracy (mało pracuję,ale jednak).Mieszkam na
      4piętrze i muszę dźwigać wózek na dół i do góry.Prawie codziennie mam
      dosyć,ale pocieszam się,ze kiedyś będzie lepiej.Nie ma juz kolek, wtedy było
      totalnie, codziennie miałam ochotę walnąć sobie w głowę.
      • mamaubunia Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 01:05
        ...czesto mam dosc...i głupio mi z tym...
        Dobrze wiedziec ze nie jestem samasmile
        Pozdrawiam!!!
    • magdagie Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 02:23
      dziewczyny ja mam dwójke dzieci rok po roku - to jest dopiero jazda!!!
      mam tylko nadzieję, ze będzie już tylko lepiej
      Pozdrawiam
      • pitu_finka Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 10:40
        Ja tez ma dosyc. Od wczoraj mam ja ochote uszczypnac zeby przynajmniej
        wiedziala o co wrzeszczysmile
    • jufalka Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 11:14
      ja też mam czasem... często... dość, ale... ostatnio obwiniam się że tak czuję!
      to chyba o wiele gorsze... bo zmiast wkurzyć się jak bywało (wtedy się wkurzyłam
      i przechodziło i znów było ok), ale zdarzyło mi się postąpić wtedy niedelikatnie
      wobec córki, więc, żałując tego, staram się zachować cierpliwość, i mniej się
      wkurzam, bo bym nie chciała się wkurzać, bo się boję, że jak córka poczuje, że
      się na nią wkurzam to jej to zaszkodzi, ale mam też mniej pozytywnych uczuć do
      dziecka, mniej ochoty by przytulać sad! To jest jeszcze gorsze, bo to takie
      zniczulenie! czy ktoś to rozumie?? jest na to jakieś rozwiązanie? mam nadzieję,
      że to przejściowe
    • sloneczko_02 Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 11:38
      Hej emilly4! Mam dzidkę o miesiac starszą od twojej. Ma cztery zębole, a teraz
      widze, że chyba wyjdą jej u góry wszystkie na raz. Twojej - daj jej coś na te
      zęby, bo zrzędzący bez przerwy dzidziuś - to można zwariować. Są maści, ale nie
      tylko.Coś do gryzienia, ponoć schłodzone pomaga. A po gwiazdę siedzisz w
      domu???? We wózek i jazda. Ma 7 miesięcy - więc może juz na siedząco. Moja
      uwielbia duże sklepy... dziecka nie ma - są tylko wielkie oczy.... Główka i
      oczka "chodzą" jej na wszystkie strony, do kasy dochodzimy już z rozpoczętym
      opakowaniem ciastek, którymi ona objada się...(oczywiście pilnuję ile zje).
      Jedyną osoba, którj mogę "wepchnać" dzidkę jest mój mąż, którgo całymi dniami a
      i nocami też - nie ma... Spacery na dworze powodują, że do domu wnoszę śpiące
      dziecko...Siedzenie w domu sam na sam z dzieckiem - to nie jest najlepsze, mozna
      "fogla" dostać...jako, że do teraz nie znalazłam odpowiedniem osoby do opieki
      dla niej - rano biegnę z nia do pracy....Ona po całym dniu jest tak zmeczona
      wszystkim - że nie mam problemu, z zasypianiem... zasypia momentalnie, bez
      smoczka, czasem nawet bez jedzenia (wtedy w nocy "zawoła" i po butli spi
      dalej...) Słuchając marudnego dziecka - to naprawdę można mieć dość!!!
    • konwalka Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 19:46
      Mamy.
      Dosc, ze tylko ryczec i - jak to jest w ksiazce - "wyrzucic dzieciaka przez okno
      i szczelnie je zamknac".
      Tak, ze glupie mysli przylaza do lba.
      Wiecie, co Dumne i Szczesliwe Mamy?
      Pare dni temu moj M zazdwonil do mnie i pwoiedzial: "wiesz, ze dziecko Simopna
      zmarlo? Znalezli je w 1 dzie swiat martwe w lozeczku"
      Przeryczalam caly wieczoor - rodzilysmy z zona Simona w tym samym czasie,
      mialysmy miec jeden szpital, podobne troski i smutki ciazy od strony ojca
      przekazywali sobie nasi faceci.
      sad((((((((((((((
      teraz wiem, ze "moje dosc"wynika z najwiekszego szczescia swiata.
      trzymajcie sie pieknie

      • olera24 Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 20:32
        kurna, to jest najgorsze, zawsze gdy mam dość, przychodzimi do głowy, ze gdyby
        małej sie cos stało (tfu!! wypluć) to chyba bym zwariowała i automatycznie
        włącza mi się poczucie winy wielkie jak cholera!!!takie schizy mam odkąd zmarła
        córeczka sąsiadki... więc bywa, że drę się czasem na męża jak tylko uznam, że
        dokonał jakiegokolwiek zaniedbania. Gdyby nie to, ze mam spokojne dziecko, to
        zatrułabym życie sobie i innym.
    • bm78 Re: Macie czasami dosc?? 07.01.07, 20:29
      ...skąd ja to znam wink. Przez pierwsze miesiące życia nasz maluch był "nie do życia" wink. Dał nam, a chyba najbardziej mnie, porządnie w kość. Ale to naprawdę minie - kiedyś sama w to nie wierzyłam, miałam wrażenie że całe moje życie będzie tak wyglądało - karmienie, przewijanie, uspokajanie, wstawanie po 10 razy w nocy, kompletny brak czasu dla siebie, każdy dzień wyglądający tak samo - do usr... śmierci wink. Ale to na prawdę się zmieni - tylko maluch troszkę podrośnie. Cierpliwości więc!! (i sama miałam kiedyś myśli by malucha przez okno wyrzucić (oczywiście nie dosłownie - żeby nikt się nie przestraszyłwink)
    • neptunka Re: Macie czasami dosc?? 08.01.07, 08:48
      Mój 10-miesięczny syn to żywa torpeda, całymi dniami aż do zadyszki zaiwania po
      domu, w kółko przy czymś staje, w kółko pełza, raczkuje itd. Nie chce się zająć
      zabawką dłużej niż 30 sekund, bo MUSI stanać tu i tu i tu, to dotknąć, to
      ściągnąć, to ugryźć. Jedyne momenty odpoczynku to jego sen - max godzina przed
      południem, w trakcie spaceru i czasami pół godziny pod wieczór. Pracuję, wracam
      do domu o 15stej, a do tego czasu dzieckiem zajmuje się mąż.

      Moim marzeniem jest: spędzić dzień BEZCZYNNIE tępo gapiąc sie w sufit
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka