molsze4
01.06.07, 16:54
Mój synek ma prawie roczek. Do tej pory zasypiał przy butli albo na rękach,
ale od tygodnia każde spanie dzienne czy nocne poprzedzone jest histerią.
Płacze aż się zanosi i nic nie pomaga - ani noszenie, ani odwracanie uwagi,
nic. Coś w niego wstąpiło. Pada na nos, a nie zasypia. To samo jak nie czekam
aż jest mocno zmęczony. Najgorsze, że budzi się w nocy i jest to samo. Zębów
do tej pory tak nie przeżywał, więc nie wiem co to jest. Męża już przezywają
lunatykiem, a mnie coraz częściej puszczają nerwy. Może ktoś miał podobnie?
Samo przechodzi czy coś robiliście?