nie mam zamiaru wywolywac moim postem dyskusji o wadach i zaletach
sposobow karmienia, wiem, ze zdania w tej kwesti sa podzielone - ja
do tego podchodze intuicyjnie, kieruje sie tym co aktualnie sluzy
mojemu dziecku [dotad byl tylko piersiowcem).
mam uwagi, ktore moga przysluzyc sie matkom zastanawiajacym sie nad
karmieniem mieszanym, zwlaszcza w podobnych okolicznosciach.
Moj Mlody skonczyl 4 miesiace - mial dotad niska wage +
prawdopodobnie skaze bialkowa (ja mam diete eliminacyjna).
od 2 tyg. jestesmy na etapie karmienia mieszanego (co drugi posilek
butla) i... nie taka butla straszna jak ja maluja

w naszym przypadku przysluzyla sie:
- Mlody zaczal bez wierzgania jesc w ciagu dnia i spokojniej sypiac
w nocy
- ja mam znacznie wiecej mleka, bo zbiera sie na posilek (dluzsze
przerwy) nawet wieczorny
- nie stresuje sie, ze Mlody za malo je (ew. moze dojesc po cycu
butle) + przybral na wadze
- nareszcie nie przejmuje sie, czy wystarczajaca duzo pije, zeby
produkowac mleko

- nie jestem tez ciagle glodna jak dotad (praktycznie niewiele moge
jesc a Mlody sciagal ze mnie tak, ze waze mniej niz przed ciaza) -
co przeklada sie i na moj nastroj i na produkcje mleka
u nas problemem byla chyba moja dieta eliminacyjna i jakosc mleka -
butla udalo nam sie 'poprawic' ten element, co sluzy nam obojgu