Dodaj do ulubionych

pobieranie krwi

01.07.09, 17:31
czy pobieral wam krew do badania u 7-miesiecznego dziecka
Obserwuj wątek
    • maja.46 Re: pobieranie krwi 01.07.09, 17:33
      NO I CZY BARDZO DZIDZIUS PLAKAł?
      • kaisog3 Re: pobieranie krwi 04.08.09, 14:32
        mój syn miał pobieraną krew kilkakrotnie - normalnie z żyły. Płakał strasznie
        ale nie od samego wkłucia tylko od uciskania miejsca wkłucia przez pielęgniarkę.
        No raz zdarzyło nam się, że nie mogła się wkłuć wiec przy "grzebaniu" była
        straszna tragedia a ja mało nie zeszłam
    • banaszka82 Re: pobieranie krwi 01.07.09, 17:38
      kto?
      • maja.46 Re: pobieranie krwi 01.07.09, 17:40
        CZY DZIECO BARDZO PłAKAłO PRZY POBIERANIU KRWI, BO STRES PEWNIE DLA OBOJGA
    • kamila781 Re: pobieranie krwi 01.07.09, 17:40
      Tak! Mój syn miał pobieraną krew z palca, a ile miał wtedy miesięcy nie
      pamiętam. Na pewno kilkasmile
      Prawie nic nie płakał bo odwracałam jego uwagę od calej sytuacji,a potem mocno,
      mocno przytulałamsmile
      • maja.46 Re: pobieranie krwi 01.07.09, 17:45
        TO DOBRZE, BO MY SIE JUTRO WYBIERAMY I SIE MARTWIEM NIE WIEM CZY SAMYM BADANIEM
        CZY WYNIKIEM
        • kamila781 Re: pobieranie krwi 01.07.09, 17:46
          Będzie dobrze!Nie martw się!!Mam nadzieję że wyniki będą supersmile trzymam kciuki!
          • w_miare_normalna Re: pobieranie krwi 01.07.09, 18:03
            moja miała krew pobieraną od pierwszych godzin życia do 17 doby ze
            względu na zapalenie płuc wewnątrzmaciczne, akurat u niej pobierali z
            centralnego wejścia czyli z głowy bo i tak miała kroplówki,ale ze
            stopy także ona jakby już była przyzwyczajona,kolejne miała badanie
            krwi,pobierane ze stopy w 3 miesiącu życia i strasznie płakała,a ja z
            nią.
    • errmaris Re: pobieranie krwi 01.07.09, 18:03
      Moj misiek mial pobierana krew normalnie, nie z palca jak mial teraz
      niecaly roczek. I to dwa razy.
      Za kazdym razem byl tak ciekawy lekarzy, pielegniarek i zabawek, ze
      wogole nic nie czul, a wrecz nawet sie smial! smile
      • samanya111 Re: pobieranie krwi 04.08.09, 10:05
        Ja byłam dzisiaj z 6-miesięczną córką na pobraniu krwi i ku mojemu
        zaskoczeniu była pobierana jak u dorosłego z przedramienia, włącznie
        ze ściśniętym paskiem. Na prawdę nieprzyjemnie było zwłaszcza, że
        pielęgniarka jakaś strasznie nerwowa i jak wyciągnęła igłę to krew
        aż trysnęła.. Dziecko zabawiałam i przytulałam więc nie było zle ale
        widok bardzo nieprzyjemny i następnym razem nie dam tej kobiecie
        pobrać krwi u mojego dziecka!
    • dziub_dziubasek Re: pobieranie krwi 04.08.09, 11:40
      Ostatnio moja córka miała pobieraną krew (miala 10 m-cy), pielęgniarka pobierała
      z żyłki na dłoni- dziecko nawet się nie skrzywiło podczas tej akcji smile
      • dziub_dziubasek Re: pobieranie krwi 04.08.09, 11:43
        Dodam, ze mała miała dość często krew pobieraną- infekcja po urodzeniu,
        kontrolne morfologie później i zawsze pobierano z żyłki albo z zgięciu łokcia,
        albo z dłoni. Zawsze szło to jakoś sprawnie (chwila krzyku i koniec). Ważne,
        zeby znaleźć pielęgniarkę wyspecjalizowaną w dzieciach (o ile oczywiście masz
        taką możliwość, by wybrać sobie laboratorium).
    • madziuula83 Re: pobieranie krwi 04.08.09, 11:46
      Moja córcia jak skończyła 3 m-ce miała pobieraną krew pielęgniarka
      wbiła się w żyłę na dłoni i uciskała tak aby krew wypływała (krew
      łapała do pojemniczka, nie pobierała jak to się zwykle robi
      strzykawką) krew kapała bardzo po mału i pewnie dlatego córcia
      zaczęła płakać, jakby było pobierane strzykawką to pewnie zanim
      zorientowałaby się co jest grane byłoby już po wszystkim
      • maja.46 Re: pobieranie krwi 04.08.09, 13:38
        no wlasnie podstawa to dobra pielegniarka. w sumie to juz drugi raz pobieralysmy
        krew raz z raczki raz z główki, niestety krzyku nie ominełysmy... a co do
        niekorycch lekazy i pielegniarek pracujacych z dziecmi to brakuje im podejscia.
        ostatnio jak pewien ordynator robil malej usg głowki to tak ja przytrzymal do
        lozka ze mala sie z placzu zachodzila o on dalej robil swoje. i wszystkie dzieci
        z badania sie tak "darły" a ja zastanawialam sie dlaczego...
        • dziub_dziubasek Re: pobieranie krwi 04.08.09, 13:47
          Moja miała USG kilka razy (i główki, i brzuszka i bioderek) i jakoś ani razu
          opętańczo się nie darła. ostatnio leżała jak trusia i wpatrywała się w
          "telewizor" czyli ekran ultrasonografu. Lekarz jej nie trzymał i nie ściskał. Ja
          ją tylko asekurowałam.
          Grunt to dobry lekarz i pielegniarka z podejściem. Mojemu starszemu jak miał 2
          lata pobierała krew jakaś nieudolna "strzykawa"- trwało to chyba z 15 minut-
          wkłuć się nie mogła, dziecko wrzeszczało do utraty tchu i potem przez kilka m-cy
          był problem ze zwykłą wizytą u lekarza, bo mały miał taką traumę, ze wpadał w
          histerię na widok przychodni.
          Mamy dwie sprawdzone przychodnie, gdzie pobranie krwi nie stanowi dla dziecka
          strasznego przezycia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka