Dodaj do ulubionych

Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII

    • beciaw77 od KOBIET dla KOBIET!!!:-)) 08.03.05, 09:38
      z okazji tego własnie NASZEGO ŚWIETAwink moc uścisków, buziaków i najlepsze
      życzenia składają
      DOMINIKA z mamąwink
      MIŁEGO DNIA!!
      • s.ivona Re: opiekunka + pranie zabawek 08.03.05, 10:17
        witajcie
        Na poczatek najlepsze zyczenia i caluski dla malych i duzych kobietek od
        Szymonkasmile))
        ***
        Badania moczu wyszly prawidlowosmile
        ***
        Joanzac - co do opiekunki to zdenerwowanie wcale nie musi oznaczac nic zlego.
        ja jak szlam na rozmowe w sprawie opieki nad rocznym dzieckiem tez bylam mocno
        zdenerwowana. najwazniejsze ze potem wszysstko bylo ok i ze Ola sie nie bala.
        No i najwazniejsze, zwroc uwage na to co Ci mowi intuicja. Jesli polubilas
        dziewczyne to daj jej szanse. A i zwroc uwage na reakcje Oli kiedy jest z
        opiekunka a Ty nagle znikasz np idziesz do pokoju obok. Zwroc uwage na to jak
        placze czy to placz rozpaczliwy typu gdzie moja mama czy raczej typu pomocy ja
        nie chce z nia zostac? Powodzenia!!!smile
        ***
        Czy pierzecie pluszowe zabawki w pralce? Ja nosze sie z zamiarem wyprania
        zabawek z Tiny Love ale troche boje sie wlozyc do pralki a recznie nie znosze
        prac....
        ***
        Kupilam wczoraj krzeselko do karmienia. zdecydowalam sie na drewniane z drewexu.

        Milego dniasmile)
      • s.ivona Re: jeszcze o praniu 08.03.05, 10:23
        skleroza to nie choroba ale trza sie naklikacsmile))
        chodzi mi jeszcze o pranie pokrowca z fotelika samochodowego. mam chicco
        synthesis. czy ktoras z Was prala ten pokorowiec w pralce czy raczej tylko
        szmatka z woda? dodam ze jest dosc brudny i przydaloby mu sie gruntowne
        czyszczenie. Pokrowiec obszyty jest takim materialem usztywniajacym i w jednym
        miejscu ma gabke.
      • s.ivona Re: wozek 08.03.05, 10:28
        calineczka.pl/sklep/product_info.php?cPath=63_31_165&products_id=1568
        wczoraj wypatrzylam ten wozek
        nawet mi sie podobal
        a co Wy na to?
        • bioo wozek+pluszaki+ząbki 08.03.05, 11:22
          Dołączamy sie do wszsytkich zyczeń dla KObietek małutkich i nas, troszke
          wiekszych....przeciez macierzyństwo tak naprawde potwierdziło nasza kobiecość,
          w 100% i dlatego bądźcie/bądźmy dzis dla siebie miłe i dobre, tak po prostu :o))

          w sprawie wózka sie nie wypowiem, bo mam tzw. głęboka spacerowke i w niej
          zamierzam wozic MAła, ale ten z calineczki wyglada fajnie, tylk ote małe koła,
          mnie by martwiły, bo w Ząbkach nie ma normalnych chodnikow, a i ja po lesie
          duzo łaże :o)

          zabawki piore w pralce normalnie z ubrankami, w 40st

          kolejna okropna noc i wieczór za nami :o(
          teraz Małgosi aodsypia, ale noc była bbbbbbbb płaczliwo-jęcząco-wująca buuuu i
          nie da sobie do dzioba zaglądnąć. Pewnie będzie tak, ze jak ząbki nie szły, to
          nie a jak to hurtem od razu.Tyle, ze ja mam juz 3 noc w plecy ;o(

          ale idzie wiosna!!!!i święta za pasem :o)
        • marta.28 Różności 08.03.05, 11:47
          Witam, przeczytałam wszystko i będę podpowiadać co mogę.
          Ja prałam zabawki tiny love w pralce razem z rzeczami dziecka jasnymi i nic im
          nie było, sporp pluszaków prałam w pralce żeby mała mogła je brać do buzi.
          Generalnie wolę prać w pralce niż ręcznie, a pozatym szybciej wyschło i nie było
          obowy, że zapleśniej. Moja kuzynka prała pokrowiec w prale ale nie widziałam
          efektów bo się potem już nie widziałyśmy. Sprawdź metkę jeżeli można to na 40
          stopniach pierz w pralce.

          BIOO - myślę, że teraz psychicznie odetchniesz. Moja ola w zeszły poniedziałek
          trochę zaczęła pełzać a w piątek już sama zaczęła siadać z klęku. Dzisiaj już
          lepiej się kiwa i myślę, że lada dzień ruszy do raczkowania. A jest starsz od
          twoje córki więc ciesz się spokojem, że nie musisz biegać za dzieckiem.

          Myślimy nad zabezpieczeniam. Na razie mam kupione zatyczki do gniazdek
          elektrycznych z IKEI. A no właśnie Ikea ma bardzo fajne zabezpieczenia szafek,
          szuflad - przyglądałyście się im czy warto je kupić. Canpolu wychodzi strasznie
          drogo.

          Jak ja bym chciała aby Ola przesypiała noc, chociaj już jest lepiej. A dziś w
          nocy gdzieś tak o 3 włączyła się lalka z nakręcaną pozytywką i nas wszystkich
          obudziła. Chyba 10 minut małą uspokajałam. Jakieś fluidy ma w pokoju bo jakiś
          tydzień temu włączył się jej mały królik z pozytywką - ale powinien grać jak się
          go naciśnie a nie jak sobie spokojnie leży.

          Picie- Ola dostaje cyca na wieczór po kąpieli około 8.00 i potem dostaje około
          5.30 rano więc chyba próchnica jej na razie nie grozi. Ale ja uważam, że dziecko
          może najwyżej w nocy dostać do picia wodę. Też zastanawiam się nad pokazaniem
          Oli dentysty. A może któraś wie kiedy się powinno dziecku zęby zalakować, bo to
          właśnie uchroni je przed próchnicą.

          wózek - jak już pisałam ja mam starysz model chicco trio 2003 teraz mają chicco
          c1 - tutaj można sobie obejrzeć - ja ma w zieleni i waży po złożeniu w parasolkę
          7,5 kg więc uważam, że jest lekko i Ola wczoraj pierwszy raz siedziała w
          spacerówce. Ale na spacere ze saniem jeszcze używamy gądolę.
          www.chicco.pl/main/map/details.asp?a_id=3&c_id=11&a_name=5m+&c_name=Na+spacerze&p_id=1351&sub_id=119&po=2
          W ostatnim dziecku był czek z rabatem na 50 zł właśnie na chicco pony - wydaje
          mi się, że to fajny wózek. Co do gracko to słyszałam, że są bardzo hałaśliwe.
          Mam nadzieję, że ja już wózka nie będę zmieniać, bardzo długo zastanawialiśmy
          się naw wyborem za pierwszym razem i za 3 funkcy i wtedy zapłaciliśmy 1499 zł.
          Teraz widzę, że podjeliśmy słuszną decyzję.

          Zdrowie - Ola była chora zaraz po nowym roku i my również z mężem ale zostaliśmy
          zarażeni przez święta. Teraz jak widzę, że Ola jakaś nie wyraźna to dostaje 1/2
          rutinoscorbinu w soczku i na razie odpiukać wszyscy zdrowi a już cału luty
          chodzi co niedzielę na basen.
          W tą niedzielę już zmieniliśmy techniką nurkowania z zanużania na krótkie
          przepłynięcia.

          Młoda wstała z drzemki i domaga się zupy więc idę ją nakarmić.
          Pozdrowienia i uśmiechu w dniu naszego święta.
          -
          Marta i Oleńka ♪♫ (01.06.2004) Łódź
          Oleńka ma ..
          Dla nie pracujących mamuś
          • joanzac Gorączka:((( 08.03.05, 12:21
            O rany, ale sie wczoraj przestraszylam !
            O 17.30 Ola miala 39,1 stopni. Juz po drzemce miala temperature ale te 39 to
            niezle mnie przerazilo. Zadzwonilam do lekarza, omowilysmy co sia da i co robic
            i juz o 21 bylo 37stopni. O dziwo Ola przespala cala noc, bez budzenia. Wstala o
            7.20 i znowu 38,5. Cuda z nia wyprawialam, ale po godzinie juz bylo lepiej.
            Podalam panadol, oklady chlodne, wczoraj pomogla duzo kapiel tez w chlodniejszej
            wodzie. Wyglada mi to na 3-dniowke, ale wolalam sie upewnic i poszlam do
            lekarza. Osluchala, obadala i na szczescie nic nie znalazla. Wiec albo
            trzydniowka, albo i zeby dolozyly swoje.
            Ale zbidowana ta moja kruszynasad((
            Reszte popisze pozniej, ide zrabic kawe i troche odreagowac poki niunia spi.
            Pa
            • mamazuzinki ŻYCZENIA 08.03.05, 13:54
              Marzec wyjął grosik srebrny,
              Teraz będzie mu potrzebny.
              Do kwiaciarni marzec pobiegł,
              Kupić bukiet na święto kobiet


              ŻYCZYMY WSZYSTKIM MAMUSIOM I BOBASKOM DUŻO DUŻO ZDRÓWKAbig_grinbig_grin
              • joanzac Re: ŻYCZENIA 08.03.05, 15:12
                Super!!!
                Ja rowniez wszystkim kobietkom, malym i duzym, zycze wszystkiego naj, naj, najsmile)))
                Dostalyscie tradycyjne tulipany?
        • leefka Re: wozek 08.03.05, 15:36
          Kurczę, miałam nie pisać dzisiaj, bo znowu mam zaległości i tak od środka
          będzie.
          Cóż, poczułam się zobligowana..wink
          Iwonko, tak się składa, że ja mam Chicco Ponee XS, tyle, że starszy model, bez
          regulowanej rączki (kupiłam używany, niemal dwuletni, na Allegro). Używam go
          od jakiegoś miesiąca i miałam okazję sprawdzić go w nienajkorzystniejszych
          warunkach pogodowych (patrz ostatnie zamiecie śnieżne). Jak każdy wózek z
          małymi kółkami (wiem, wiem, ja też ich nie lubię), nie prowadzi się zbyt dobrze
          w zaspach, ale pocieszam się, że te wkrótce znikną. Jest dosyć "twardy", tzn.
          ma resorowane tylko przednie koła, ale za to jest dosyć stabilny, pomimo swoich
          niewielkich gabarytów. Ja go sobie chwalę. Najlepiej się spisuje na twardych,
          gładkich powierzchniach, wtedy sunie, że ho ho! Kółka są gumowe (nie
          plastikowe!) i można zablokować te przednie, co się czasem przydaje, np. przy
          nierównej powierzchni.
          Ogólnie rzecz biorąc wózki Chicco nie mają zbyt dobrych opinii, ponoć są dosyć
          awaryjne. Póki co, nie mam zastrzeżeń, a i poprzednia właścicielka nic nie
          wspominała.
          Tylko uważaj na jedną rzecz: nie można go rozłożyć do całkowitego poziomu
          (system regulacji jest płynny, za pomocą sznureczków) i nie ma podnóżka! Ten
          ostatni element zupełnie umknął mojej uwadze; wprawdzie do tej pory nie miało
          to większego znaczenia, ale może przy starszym dziecku? Zobaczymy.
          Na pewno jest bardzo lekki i łatwo się składa. No i ma całkiem spory kosz na
          zakupy. I odpinany pałąk, do którego można dokupić tackę, jeśli ktoś sobie
          życzy. Sprawdź stonę www.chicco.pl, może mają jakąś promocję?
          Jeśli mogę Ci w czymś jeszcze pomóc, polecam się. Tyle tylko, że pewnie
          będziesz musiała trochę czekać na odpowiedź - ostatnio nienajlepiej mi idzie
          organizacja czasu.
          Ech...
        • yessa Re: wozek 08.03.05, 23:17
          O chicco ponee pisano bardzo duzo na tym forum. Mnie ten wózeczek bardzo sie
          podobał, ale... No właśnie, te wypowiedzi są nie za dobre.
          Ja widziałam ostanio podróbkę ponee zrobioną przez Baby Dreamsa. Barsdzo
          fajniutki, tylko nie ma podnóżka. Ale jest chyba sporo tańszy od ponee (około
          320 zł).
    • s.ivona Re: Dylamaty zyciowe 09.03.05, 10:24
      Czesc
      Wypelniajac ankete dla tej dziewczyny ktora pisza prace mgr uswiadomilam sobie
      jak bardzo jestem samotna. wzystkie moje najblizsze kolezanki sa jakby poza
      zasiegiem - pracuja. tylko ja siedze w domu z dzieckiem. kiedys przychdodzila
      do nas sasiadka. cieszylam sie z tych wizyt bo z nia romawialam o wszystkim
      tylko nie o dzieciach. owszem, spotykam kolezanki podczas spacerow ale zawsze
      rozmawiamy tylko o zupkach, kupkach, soczkach, przespanych badz nieprzespanych
      nocach czyli jednym slowem o dzieciach. w krakowie jestesmy praktycznie sami.
      owszem jest siostra meza ale nie mamy ze soba jakiegos bliskiego kontaktu
      pomimo nawet tego ze ona oczekuje teraz dziecka. wszyscy mnie pytaja kiedy
      wracam do pracy, a ja nie wiem co powinnam zrobic. z jednej strony dobrze
      byloby wyjsc z domu, spotkac innych ludzi, zajac sie innymi sprawami ale z
      drugiej zal mi zostawiac Szymona. poza tym opiekunka kosztowalaby nas jakies
      800-900 zl a ja zarabiam 1020zl. nie ma szans wrocic na pol etatu bo w moim
      przypadku praca nauczyciela wspomagajacego to cos innego niz praca nauczyciela
      przedmiotu. za duzy bylby balagan zeby w jednej klasie bylo dwoch nauczycieli
      wspomagajacych. co powinnam zrobic? nie umiem sobie odpowiedziec. a jesli
      drugie dziecko bedzie? zostane w domu juz na zawsze? nie zalezy mi na karierze
      zawodowej (boze jaka to kariere mozna zrobic uczac w szkole?!) ale to jest moje
      zycie. dobrze ze Szymon to chlopiec bo chlopcy maja latwiej w zyciu. podziwiam
      Kasie i Lefke (Lefka jestes dla mnie wielka, naprawde, male dziecko drugie w
      drodze a Ty pracujesz, realizujesz sie!). ktoras jeszcze pracuje? bo nei
      pamietam!sad
      Najwiekszy moj problem to trudnosci z podejmowaniem decyzji. albo robie cos
      szybko, pod wplywem chwili albo analizuje, mysle, zastanawiam sie i im wiecej,
      tym mniej juz wiem. moj maz dostaje szalu jak ja tak zaczynam analizowac a ze
      uwielbia wymyslac porownania to ktoregos dnia mowi do mnie "kobieto, podejmij w
      koncu decyzje! albi tak albi tak! Jak chce ci sie srac to sraj, a jak nie chce
      to nie zajmuj kibla!"

      no nic ide uspic malego!
      pa
      • joanzac Re: Dylamaty zyciowe 09.03.05, 12:45
        Ivono, chyba wszystkie mamy siedzace w domu za dlugo maja podobne dylematy. I
        chcialoby sie wrocic do pracy i zal dziecka zostawiac. Ja osobiscie nie chce.
        Wole w domku z Olcia byc. Ale sytuacja sie zmienia i nie wiadomo co jeszcze
        bedzie. Cos mi ostatnio problemow naroslo. I znalazlam sie w jakims dziwnym
        punkcie, z ktorego trudno zrobic jakis krok. Trzeba bedzie wkoncu podjac jakas
        decyzje, i chyba sie troche tego boje.
        Z mezem sie rozmowilam! Oj nie podobalo mu sie co mialam do powiedzenia.
        Zobaczymy jake beda efekty.
        Poki co tesciowa probuje coraz smielej wchodzic do mojego zycia, ale po
        dzisiejszym telefonie, chyba nieco ostudzilam atmosfere. Oczywiscie zaczelo sie
        od dziecka, jak sie czuje itd... a pozniej dobre rady co mam robic! Spokojnie i
        bez nerwow powiedzialam jej, ze jak do tej pory dziecku krzywdy nie zrobilam.
        Mam nadzieje, ze zrozumiala, a moze powinnam dobitniej dac jej do zrozumienia?
        Dosc juz tego!

        Moja Olcia czuje sie znacznie lepiej. Nie ma juz wysokiej goraczki, ale 37 z
        kreskami jeszcze sie utrzymuje. Juz ja zaczyna wysypywac, wiec chyba
        zaliczylysmy 3-dniowke.

        Gratuluje zabkow wszystkim dzieciaczkom U nas juz 4 dobrze widocznesmile))
        A i Szymkowi raczkowania! Teraz to trzeba za nim biegac?

        Niania na razie poszla w odstawke, bo i tak nie zostawie Olci jak sie zle czuje.
        Ma jeszcze kilka spraw do zalatwienia, wiec od poczatku tygodnia pewnie sie
        czesciej bedziemy spotykac.
        Jeszcze mnie tu czeka niezla przeprawa z tym pilnowaniem. Maz jest za mamusia
        oczywiscie.

        Jakos bede musiala sobie poradzic.
        Trzymajcie sie kobitkismile
        Pa
      • joanzac Re: Gorączka:((( 09.03.05, 12:50
        Mam pytanko jeszcze o 3-dniowke.
        Czy na ta wysypke cos smarowalyscie? I w jakiej temperaturze dziecko powinno
        przebywac?
        Ja raczej luzno Olcie ubieram, bo sie troche pocila nawet, wiec nie chcialam,
        zeby jeszcze ubranko jej draznilo skore. Poza tym nic w domu nie zmienilam.
        Temparatura taka jak byla ok 20-21 stopni.
        Jak jest goraco to nie nalezy chyba opatulac?
        • duszka6 Re: Gorączka:((( 09.03.05, 15:38
          Czesc,
          na wysypke nic nie stosuj, sama zniknie. Moj Szymon ma 37 stopni od 3 dni, ale
          nic sie nie dzieje. Trzydniowke juz przechodzilismy. Ubierac raczej tak jak
          zwykle, nie przegrzac. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Jak nic sie nie zmieni po
          tym telefonie do tesciowej to bylabym bardziej dobitna. Dziekuje za rady, ale
          my sobie poradzimy...jak zwykle. Powinno pomoc.
      • duszka6 Re: Dylamaty zyciowe 09.03.05, 15:43
        Ja mam ten sam dylemat, Ty masz przynajmnie do czego wracac. Ale moze byc tez
        tak, ze pojdziesz do pracy, a po pol roku bedziesz strasznie tego zalowac, bo
        teraz tesknisz za tym, a potem jak zwykle w zyciu bywa pojawia sie problemy,
        zmeczenie, znuzenie praca, zawsze tesknimy za tym co akurat w danej chwili nie
        mamy. Ja bym nie wracala jezeli sytuacja finansowa pozwala. Mama mojej znajomej
        cale zycie poswiecila rodzinie i zrezygnowala z pracy zawodowej. Fakt, ze
        troszke zalowala, bo dzieci dorosly, a ona tylko czekala na nie z obiadkiem a
        potem kazdy w swoja strone a ona sama. I w wieku 45 lat ukonczyla studia i
        dostala praca. Tak wiec, nigdy nie jest za pozno i tak sobie mysle, ze ja
        chcialabym byc w domu i odchowac dwojkesmile A potem jak dzieci do przedszkola, to
        ja do pracy.

        pozdrawiam
        • joanzac Re: Gorączka:((( 09.03.05, 15:57
          Dzieki Duszkosmile
          Od poludnia telefon milczysmile))

          Chcialam Was jeszcze zapytac, czy 3-dniowka moze sie powtorzyc?
          Czy wystepuje tylko raz? Nigdzie nie moge tego doczytac.
          Pozdrawiam
          • bioo Re: Gorączka:((( 09.03.05, 16:06
            podobno 3-dniowke ma sie tylko 1 raz w zyciu, daje odpornosc na nia na cełe
            zycie...tak gdzies wyczytałam smile
    • kata74 dylematy życiowe 09.03.05, 16:31
      zazdroszcze miłych i fajnych teściowych, a jeszcze bardziej zazdrosze mężów
      stojących po stronie żon w sprawach z teściowymi, więc mi nie piszcie że
      takowych macie bo wirtualnie pogryze wink))))

      joanzac - gdybym ja zaczęła rozmowe z opiekunką bez wiedzy mojego męża to by
      mnie chyba zabił. mam nadzieję, że twój mąż zrozumiał= zyczę ci tego z całego
      serca. u mnie tak różowo na pewno nie będzie.

      ja mam wracać do pracy od maja i tak jest ustalone z szefem. co z Julcią
      jeszcze niewiadomo- jednak czuje że mój maż uważa że ona zostanie z jego mamą-
      to ja wtedy oszaleję. czeka mnie z nim rozmowa której się tak boję że szok- bo
      to się zapewnie przerodzi w awanturę i nie potrafię sobie wyobrazić jakie mogą
      być tego konsekwencje. do tej pory wszystkie ewentualne zastępstwa brala moja
      mama, prowadzi sklep tuż pod moim domem więc przyskakuje kiedy jest potrzeba.
      maż już coś zaczyna przebąkiwać że trzeba wdrażać teściową ale oficjalnie nic
      nie mówi. no i zaczyna kręcić nosem dleczegoż to jego mamusia nie może.
      dochodzi do mnie jednak z wolna myśl że będzie musial byc kompromis i moja
      tosyczna teściowa przynajmniej częściowo bedzę przychodzić.

      zaczynam być kłębkiem nerwow plus dodatkowo życie na płaszczyźnie małżeńskiej
      się znacznie pogorszyło, pewnie każde z nas ma swoje racje ale.... kiedyś może
      opowiem.

      zdaję sobie sprawe że gdybym lubiła teściową wiele spraw moglo by wyglądać
      inaczej. ja już jestem uprzedzona i wiele rzeczy widze zbyt "wyraźnie". jednak
      w całej sprawie postawa mojego męża ma dla mnie największe znaczenie- a on
      wobec sowjej matki staosuje dwie zasady- ma być tak jak ona chce i trzeba
      zrobić wszystko żaby była szczęśliwa. na tym dyskusje możemy zakończyć...
      • joanzac Re: dylematy życiowe 09.03.05, 17:40
        Kata, faktycznie trzebaby wiecej o sobie i swojej sytuacji napisac, zeby w pelni
        zrozumiec postepowanie. Bardzo czastkowo piszemy o sobie, bo to wkoncu forum o
        naszych dzieciach. Jednak nie da sie pisac tylko o tym, bo calaosc wplywa na ich
        rozwoj, rowniez sytuacja rodzinna . Moze i ja sie kiedys odwaze na nieco glebsze
        zwierzenia. Teraz za duzo emocji szaleje.
        Ale jedno musze dodac. W tym domu, w ktorym mieszkam, to ja "nosze spodnie". Moj
        maz ma faktycznie niewiele do powiedzenia. Czasami pytam go o zdanie, ale
        bardziej z grzecznosci.
        Moze to glupio brzmi, ale on konsultuje wszystko z mama, a ja zazwyczaj mam inne
        zdanie. Juz sie chyba przyzwyczail do tego, bo jak o cos go pytam, to mi
        odpowiada, ze "i tak zrobisz poswojemu".
        Ciezko jest czasami, bo cala odpowiedzialnosc spoczywa na moich ramionach.
        Tak mi sie trafilosad

        e tam, kobitki, nie ma co sie dreczyc.
        Trzeba myslec pozytywniesmile
        Pa
      • yessa Re: dylematy życiowe+wózek c.d+Bartuś i alergia ? 10.03.05, 08:13
        Ja nie mam teściowej (czasem zastanawiam sie czy dobrze to czy źle), ale mam
        teścia. Mąż bardzo upiera się by włączać regularnie ojca w pilnowanie Bartusia.
        Trochę to rozumiem (dziadek przepada za wnusiem i wciąż ma depresje po śmierci
        żony) ale staram sie dyplomatycznie załatwić to tak, żeby czas ich samotnych
        pobytów był jak najkrótszy. Bo teść dopilnuje Bartusia a i owszem, ale przecież
        to nie wszystko. Trzeba jeszcze nakarmić, dać pić uprzednio je podgrzewając,
        przewinąć. Na podłogę dziecka nie położy bo przecież tam zarazki (kot pies i
        my). A Bartuś nie chce już noszenia na rączkach! On chce zwiedzać świat i
        poznawać! O wiele spokojniejsza jestem gdy Bartuś zostaje z moimi rodzicami.
        Babcia może rozpieści, ale wiem, że na pewno zadba i da to co najlepsze. Ale
        tak jak pisałam - załatwiam to bardzo dyplomatycznie, żeby jednak męża nie
        urazić (tatusia synek z niego jak nie wiem).

        Wózek - Bartuś wczoraj właśnie dostał nową spacerówkę. Chyba znalazłam wreszcie
        to czego szukałam. To baby dreams sport, model juz nie produkowany (moim
        zdaniem szkoda) ale bardzo fajny. Parasolka z pełną rączką (składa sie tak jak
        Inglesina Max po złożeniu jest bardzo mały), amortyzowana na wszystkie
        kółeczka, stabilna, starannie wykonana. Zobaczyłam to cudo w sklepie (około 650
        zł !!), później zobaczyłam na allegro i kupiłam. Wózio używane ale bardzo
        zadbane, kupiłam za 1/3 ceny nowego. Pojeżdziliśmy wczoraj po domku, ale miał
        zdziwioną minkę!!

        Wczoraj zaliczyliśmy kontrolę u lekarza. To w związku z nieustannym
        pokasływaniem Bartusia. Pediatra jest już pewna, że te jego dolegliwości maja
        podłoże alergiczne, bo poza tym jest zupełnie czyściutki. Mamy nadal podawać
        Zyrtek, Ketitifen i wapno, dotrwać do końca marca i liczyć na to, że wyrośnie.
        Oby, bo strasznie boje się, że Bartuś reaguje na sierś zwierzaków.
    • kata74 o nas i o was 09.03.05, 16:43
      gradówka- trzyma się to cholerstwo biednego Julczynego oczka wprawdzie z
      najgorszej wersji zostało nam 1/3 ale ciągle nie chce calkiem zejść. next
      tydzień kontrola u okulisty. mamy już termin na ewentualny zabieg 15.03 w
      Poznaniu ale mam nadzieję że nie trzeba będzie jechać.

      ząb się wyżyna. nocki KOSZMAR. ja juz nie mam na nie sposobów. ostatnio wybudza
      mi się tak ok 3lub 4 no i jazda do rana. chociaż dziś obudziła się o 2 i:
      zmieniłam pieluche-była dość usikana
      dałam pić wody- wychlapała wszysko
      dałam paracetamol
      i mała po walce zasnęla do 6.15 a normalnie to wybudzała się ze trzy razy.
      I pytanie konkursowe - co jej pomogło zasnąć bo nie wiem.

      acha jak z tymi środkami przeciwbólowymi- w ulotce jest stosować 3 razy
      dziennie max 3 dni. a co jeśli stosuję tylko raz?? moge dłużej? czy któraś wie?

      3 dniówki odpukać nie przechodziłyśmy, to nic nie wiemy


      bioo - widze że nasze 18czerwcoweczki w tym samym czasie zebowe. ciekawe czy u
      jaguar też tak? cieszę się że odzyskujesz spokój psychiczny- on jest
      najważnieszy.


      jakbym miała opłacac opiekunka za prawie taką samą kasę co zarabiam w zyciu bym
      nie poszla do roboty. jeju jakbym chciała mieć luz psychiczny w podejmowaniu
      decyzji praca czy nie a nie tylko przymus finansowy

      och jakaś ostatnio jestem nie optymistyczna, szkoda gadać...
      • joanzac Re: o nas i o was+ goraczka 09.03.05, 17:49
        Ola po panadolu taz spala lepiej. Wiec pewnie cos pomaga.
        Co do stosowania, to nie wiem. Ja stosowalam panadol przez 2 dni, ale
        nieregularnie. Jak nie bylo potrzeby, to nie podawalam. Mierzylam temperature co
        pol, co godzine i jak zaczynala rosnac, to podawalam, przestrzegajac jedynie
        odstepow co 4 godziny.
        wyczytalam w gazecie, ze najwyzsza temperature maja dzieci o 18 i 4 rano, wiec
        juz o 16 sprawdzalam co pol godziny i faktycznie szybko rosnie.

        Moze sie jeszcze uda z oczkiem, oby!
        Trzymajcie siesmile
      • joanzac Nocnik! 09.03.05, 17:54
        Ale sie rozpisalam dzisiaj, ale jakos mi dzisiaj komputer wyjatkowo humor poprawia.

        Od kilku juz ladnych dni Olcia robi siusiu na nocnik. Mamy ustalone 2 pory rano
        i juz prawie za kazdym razem sie udaje. Raz to nawet kupcia bylasmile))
        Teraz powoli bede nowe pory wykrywac. Popoludniu jakos gorzej okreslic.
        No to juz znikam, bo skarbek sie budzismile))
        • s.ivona Re: Po wizycie u lekarza + inne 09.03.05, 18:17
          Hej
          Wczoraj bylam z malym kontrolnie na wizycie. i po pierwsze to ze oddycha buzia
          to prawdopodonie taki ma nawyk. nie ma podejzenia o zmiany w nosku bo w nocy
          oddycha przez nos bez problemow. mam go tylko obserwowac a jak wyjda goren
          zabki to wtedy bardziej obserwowac bo dzieci z wada zgryzu tzw przodozgryzem
          czesto oddychaja wlasnie buzia. po drugie to ze wystaja mu te kregi jak siedzi
          to jeszcze nic nie znaczy bo w tym wieku kregoslup jeszcze przyjmuje postac
          litery C. kiedy zacznie sie pionizowac i chodzic wtedy kregoslup przyjmuje
          literke S. mam tylko go stymulowac zeby czesciej rackzowal i lezal na brzuchu
          niz siedzial. pytalam tez o sensownosc robienia testow z krwi na alergie
          (interesuje mnie kurz, roztocza, plesnie) ale w tym wieku to bez sensu. W sumie
          ostatnio te zaczerwienienia na policzku prawie znikly a stosuje krem cutibaza i
          na pole masc witaminowa.
          ***
          kupilam w aptece sol fizjologiczna taka w ampulkach czy wiecie jak to stosowac
          do noska? mam mu tym zakraplac bezposrednio z tej ampulki czy np do strzykawki?
          i jedna ampulka na jedna dziurke czy na dwie?
          ***
          kupilam tez eferalgan w czopkach (tak na zas).
          ***
          wczoraj po poludniu Szymek dostal z naszego talerza ogorka kiszonego! co prawda
          nie calego tylko bardziej tak do polizania ale tak mu smakowal ze nie mozna mu
          bylo zabrac. Nie wiem czy to po nim ale w nocy spal bardzo niespokojnie i
          czesto sie budzil.
          ***
          Joanzac - trzydniowke przechodzi sie tylko raz i daje ona odpornosc na cale
          zycie. Zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia!!!!!
          ***
          Kata caly czas mam nadzieje ze sprawa z tym oczkiem pozytywnie dla Was sie
          zakonczy.
          ***
          caluski dla wszystkich
          • marta.28 gorączka 09.03.05, 18:41
            Z tego co wiem to dzieci w tym wieku mają swoją normalną temperaturę 37 stopni.
            Stan podgorączkowy jest przy 37,5 a wysoka temperatura, którą trzeba zbijać jest
            powyżej 38,5 stopnia.
    • marta.28 Wózek - Baby Dreams TEDDY nowa lekka spacerówka 09.03.05, 18:12
      www.allegro.pl/show_item.php?item=43650146
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 09.03.05, 21:18
      Iwonko, według mnie całkiem fajny ten wózeczek, no i jaki lekki. Jakie ma kółka
      plastikowe, czy gumowe? Wizualnie mi się podoba i myślę, że ma wszystkie
      najważniejsze cechy w składanej spacerówce. Chociaż najlepiej jakbyś sobie go
      troszke poprowadziła.

      Marto piszesz o fluidach w pokoju i mnie ciarki przeszły. Nie chcę nikowgo
      straszyć, ale czytałam takie podobne historie na forum, i miałay one na celu
      zwrócenie uwagi rodziców na dziecko bo może się dziać coś niedobrego.
      Nie zbesztajcie mnie za straszenie, ale sama się boję jak to piszę. Myslę że
      jest to wynikiem strachu o dziecko i wiary w niezbadane moce, Nie wiem jak wy,
      ale ja się boję niewytłumaczalnych zjawisk i nie chodzi mi tutaj o ufo.

      A propo nocnika, to ja się też moge pochwalić. Ala traktuje go przyjaźnie, Jak
      widze po minie, że prawdopodobnie zbliża się kupa to sadzam ją na nocnik,
      chwika i jest. Myslę że ta pozycja siedząca pomaga jej robić kupke, bo
      zazwyczaj szybko i bezboleśnie idzie. Jak nie chce nic zrobic a posadzę ją na
      nocniczku to chwilkę posiedzi i sama schodzi, tak samo po skończeniu, próbuje
      sama chodzić lub wyciąga rączki.

      Ala zaczęła wczoraj zgrzytac zębami!!! okropny odgłos, a ona sprawia wrażenie
      jakby ja to bawiło, ale widzi że nam się to nie podoba.

      Stosowałam taką sól fizjologiczną jak Ala była całkiem mała, można używac
      jednaj ampułki do obydwu dziurek i kilka razy. Bezpośrednio. Najlepiej umieścic
      kropelke pod noskiem i odchylić głókę, aby spłynęło. Nie wiem jednak czy przy
      ruchliwym szkrabie będzie to możliwesmile) Otworek ampułki można zatkać brzegiem
      zatyczki (mam nadzieję że jasno to opisuję...)

      Pozdrawiam Kasia z Alą
    • kasik81 Ankieta 09.03.05, 21:50
      Właśnie, jeszcze jedno. Mam obecnie problemy z poczta na interii, więc jeżeli
      ta dziewczyna wysłała mi ankietę to jej nie dostałam. Może któraś z Was mi ja
      przesle na gazetowy adres. Dzięki.
      Pa.
    • duszka6 Dagab3 10.03.05, 02:52
      A gdzie sie podziewa dagab3 z Jasiem. Jak po badaniu sluchu? Co u Was?
      • evita33 od kiedy jogurciki ( danonki) czy już dajecie 10.03.05, 13:49

        • joanzac Re: od kiedy jogurciki ( danonki) czy już dajecie 10.03.05, 20:43
          Chcialam juz sprobowac, ale jeszcze poczekam okolo tygodnia, az dolegliwosci po
          3-dniowce odejda w niepamiec. Teraz ciezko byloby okreslic, czy jej nie szkodza.
          • kasik81 Re: od kiedy jogurciki ( danonki) czy już dajecie 10.03.05, 21:06
            Właśnie dzisiaj kupiłam danonki waniliowe, ale pierwsza próba będzie jutro.
            Pozdrawiam
        • tuneczek Re: od kiedy jogurciki ( danonki) czy już dajecie 11.03.05, 20:48
          ja już od jakis trzech tygodni podaję małemu danonki i nie zaobserwowałam
          żadnych skutków ubocznych, wrecz przeciwnie mały za nimi przepada
          • dagab3 Re: od kiedy jogurciki ( danonki) czy już dajecie 12.03.05, 14:25
            ja jogurty daję od końca stycznia. Ponad tydzień temu jaś dostał uczulenie
            (sucha, szorstak skóra) ale to raczej od bebiko, bo po tygodniu od wprowadzenia
            tego mleka uczulenie się pojawiło.
            jaśko uwielbia jogurty, ale głównie dawałam te gerbera, choć dwa razy skusiłam
            się na danone
      • dagab3 Jestem, jestem!!! 10.03.05, 16:26
        hej Duszko, dziękuję za pamięć smile Hej dziewczyny (nowe mamusie serdecznie witam)
        Juz wczoraj zabierałam się za pisanie, no ale Jaśko przerwał i w sumienic nie
        wysłałam.
        Ojj dawno mnie tu nie był, ale na bieżąco śledzę Wasze posty. Po prostu nie mam
        czasu napisać, Jaśko absorbujący a i sporo innej pracy mam na głowie, aż mi
        wstyd.
        badanie słuchu wyszło pomyslnie!! Na całe szczęście obyło się bez
        farmakologii :] Dostaliśmy certyfikat i uff mamy to za sobą !!!!
        jaśko od tygodnia pełza, a dziś trzymany za rączkę stawiał pierwsze kroki!!
        Przeszlismy cały pokój i część korytarza! Tak super podnosi nóżki, niesamowicie
        mnie to rozczula.
        Poza tym od jakiegoś tygodnia ma uczulenie. W grę wchodzi albo jedzona przeze
        mnie ostatnio w ogromnych ilościach czekolada, albo bebiko (daję je do kaszki
        od prawie dwóch tygodni). Skóra zrobiła się taka szorstka i sucha. Wczoraj
        odstawiłam bebiko, smaruję skórę cutibazą a dziś jeszcze kupiłam oilatum.
        Zobaczymy co dalej.
        Nocki nadal złe, choc budzenie juz nie co godzinę, ale co 2-3.

        Co do wątku o teściowych! Naprawdę Wam Dziewczyny współczuję, potrafię sobie
        wyobrazić ten dylemat. ja po pierwsze nie mam tego problemu, bo z teściową
        układa mi sie super, ale nawet gdyby tak nie było, to mieszkamy za daleko od
        siebie, żeby pomoc wchodziła w grę.
        ja nie pracuję i w sumie na razie nie zamierzam. Planujemy jeszcze co najmniej
        dwójkę Maluszków, w odstępach 2-3 letnich, więc w sumie najbliższe kilka lat
        spędze w domu.
        S.ivono, ja też czasem tęsknię do ludzi i troszkę za pracą, ale wiem, ze jak
        bym wróciła, to nie byłabym szczęśliwa. Jak na razie (odpukać) nasza sytuacja
        finansowa pozwala nam na moje przebywanie z jasiem w domu i jest mi zztym
        dobrze. A poza tym moja pensja w sumie starczyła by jednie na opiekunkę, jak u
        Ciebie.... więc nie ma to chyba sensu smile
        Co do wózka - my kupilismy przed porodem głęboką spacerówkę, z wkładem -
        nosidełkiem dla noworodków(jakaś mało znana firma Nestor).Wózek w sumie był
        tani i nie jestem z niego zadowolona (nie za lekki - 8kg, i słabo amortyzowany)
        ale jakoś szkoda mi forsy na nowy. Jeżeli wiosną w ogóle się nie bedzie
        sprawdzał, to być moze coś kupimy. Czytałąm Wasze posty i byłam na stronach
        przez Was podawanych. Ten baby dreams wydaje się całkiem fajny i przystepny
        cenowo. No obaczymy jak to będzie.
        Teraz czekają nas wydatki ciuchowe, bo jaśkoz e wszystkiego nam wyrasta!
        ja już tęsknię za wiosną, a Wy ? Pewnei też smile A u nas w Poznaniu zimny wiatr,
        czasem śniego posypie, brrrr zima na całego.

        jeszce raz dziękuję Duszce za wezwanie mnie. W końcu zmobilizowało mie to, by
        znaleźć czas (choc słyszę ,z e Jasko jakos zasnąć nie moze - tak więc zmykam do
        niego)
        pozdrawiam Was wszystkie !!!
        • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 10.03.05, 20:41
          Hej kobitki!
          Goraczke mamy juz z glowy, ale Olcia teraz wyglada!!!
          Nie spodzewalam sie, ze ta wysypka to cos takiego!
          Zastanawiam sie, czy jest ona jakos uciazliwa dla dziecka? Ola od rana byla w
          dobrym humorze, ale po poludniu juz bardzo niespokojna .

          Jestem pelna podziwu, ze niektore dzieciaczki juz zaczynaja chodzic. Ola nawet o
          tym nie mysli, chyba, bo gdyby bylo inaczej, to jakos by to okazywala. Ciagle
          jej tance w glowie, i juz sama sobie podspiewujesmile))

          Ivonko, sol podaje po jednaj kropelce z tej samej buteleczki. Zawsze ja podnosze
          albo klade na brzuszku, wtedy duzo sie samo oczyszcza, albo jest tak blisko
          ujscia, ze latwo zebrac wacikiem.

          Niania przypadla do gustu Oli. Wyciaga do niej chetnie raczkismile))
          Moze nie bedzie tak zle?

          Pozdrawiam
          Pa
    • duszka6 Po wizycie u lekarza 11.03.05, 02:58
      Czesc,

      dzis mielismy 9-miesieczna wizyte. Szymon mierzy 75 cm i jest to 88 centyl, ale
      wazy tylko 8780g i jest to 35 centyl. Mial robione badanie poziomu hemoglobiny
      i wyszlo troszke za malo, przepisali mu zelazo. Poza tym lekarz mowil, ze
      Szymon jest bardzo zdrowy i sie dobrze rozwija, mimo, ze pelza, ale nie
      raczkuje, nie siada sam, i postawiony na nozki trzyma sie tylko 3 sekundy.
      Dostalam rozpiske co nas czeka w nastepnych 3 miesiacach, bo kolejna wizyta
      dopiero na roczek. I tam jest napisane, ze teraz powinien zaczac raczkowac i
      stac. Tak wiec mamusie nie przejmujcie sie, ze dzieciaczki nie robia jeszcze
      wszystkich tych rzeczy, te co roba to sie po prostu szybciej rozwijaja. Troszke
      martwi mnie ta hemoglobina i waga, ale przeciez nie zmusze Szymka do jedzenia,
      jak zje za duzo to ulewa sporo.

      Lekarz kazal sie wstrzymac nam jeszcze z jogurtami, serem, cytusami, mlekiem,
      rybami, jajkami i miodem. Szymon zle reaguje na nabial, wiec poczekamy.
      Najbardziej zainteresowal sie tym, ze Szymon nie przesypia calej nocy, budzi
      sie z placzem ok 12-tej i musimy go na rekach utulac. Mowil, ze dzieci w tym
      wieku juz maja spac cala noc, dobre co??smile)) Teoria teoria a zycie zyciem. A i
      ten pediatra zaprosil nas do siebie na swieta:0

      Dagab3, bardzo sie ciesze, ze jestescie i ze Jas przeszedl to badanie
      pomyslnie. NIe na darmo trzymalam kciukismile

      Iwonko, a zamiescisz jakies zdjecie w nowej fryzurze? Ja tez kucykowa i juz mam
      dosyc, ale nie mam pomyslu na nowa fryzure, albo po prostu odwagi. Chetnie byl
      cos zgapilasmile

      pozdrawiam Was serdecznie
      • joanzac Re: Po wizycie u lekarza+jedzonko 11.03.05, 08:50
        Witajcie kobitki!
        I wszystkiego dobrego dla Szymkasmile))
        Duszko troche sie uspokoilam z tym raczkowaniem i stawaniem, ale chcialabym
        zobaczyc jakies male postepy u swojej dzidzi. Moze jak dojdzie dobrze do siebie
        to pokaze, co potrafismile))
        Ja chyba tez poprosze o jakies badania. Tak dla pewnosci.
        Nocki to u nas na szczescie przespane do 6 rano. Moglaby dac pospac mamie do 8smile))
        Bedac u lekarza z ta goraczka tez zwazylysmy Ole. Ma 9100. Przez miesiac 0,6kg
        przybyla, tu chyba nie mam sie czym martwic. Ostatnio jednak ma mniejszy apetyt
        na zupki i miesko. Troche zle, bo juz chyba czas dawac obiad 2-daniowy.
        Czy podajecie juz swoim dzieciaczkom taki obiadek? Zupka oddzielnie i miesko z
        jarzynami na 2 danie?
        Rybke juz Ola probowala. Pieczonego szczupaka, ale trzeba uwazac na osci, jest
        ich sporo w tym szczupaku. Poszperala w gazecie i wyczytalam, ze na poczatek z
        ryb najlepiej podac lososia albo sole.
        Tak ostatnio ogladalam zdjecia w roznych gazetach jak to dzieciaki juz same
        jedza, lapkami oczywiscie, ale wygladaly mi na duzo starsze, pomimo, ze czytalam
        9-10 miesiac. Ola jak dostanie marchewke do raczki, to ciska nia o ziemiesmile

        Pozdrawiam pa
        • s.ivona Re:jedzonko + inne 11.03.05, 10:49
          czesc
          w koncu maly spi wiec mam czas dla Wassmile)))
          Kurcze, te noce mnie wykoncza psychicznie. co prawda od jakiegos tygodnia do
          Szymka wstaje maz ale za kazdym razem ja tez sie budze i denerwuje. Szymek
          budzi sie coraz czesciejsad(( Fajnie powiedziec ze dziecko w tym wieku ma
          przesypiac noc ale jak to zrobic???? Mam naprawde duuuuuuuze watpliwosci czy
          chodzi tu o zeby. nic nie widac, nic nie czuc. tu chyba chodzi caly czas o brak
          nawyku zasypiania samemu. metoda zaklinaczki nie dziala a przeciez nie zostawie
          go zeby ryczal do rana. mysle tez o odstawieniu smoczka ale kompletnie nie wiem
          jak sie do tego zabrac. poza tym Szymek uzywa go tylko do spania wiec jesli zle
          sypia to na pewno mu sie nie polepszy jak mu go zabiore. Marta a u Was smoczek
          poszedl definitywnie w niepamiec????
          ****
          ja wycofalam sie ze wszystkiego co mleczne wiec jogurciki tez odpadaja. ale tak
          naprawde to duzo bym dala zeby mi ktos powiedzial skad te czerwone policzki.
          wczoraj dalam malemu gruszke. jadl az sie dlawil ale nie wypuscil z reki a
          potem nagle policzki zrobily sie purpurowe. nie wiem czy to zbieg okolicznosci
          czy uczulenie. musze to jeszcze przyuwazyc.
          ****
          Duszko zdjecia owszem zamieszcze ale nie wiem kiedy bo my nie mamy aparatu
          fotograficznego. czasem maz przynosi z pracy wiec jak tylko bedzie mozliwosc to
          nie ma sprawy.
          ****
          Ja mam pytanko takie jak Joanzac - co z dieta. chodzi mi o zupki i obiadki. ja
          daje malemu o 12:30 sloiczek zupki. jakos nie wyobrazam sobie zeby zjadl
          jeszcze obiadek. no bo przeciez w tej zupce jest juz i warzywa i miesko wiec po
          co drugi raz dawac to samo tylko np osobno ziemniak a osobno miesko. zupka
          wydaje mi sie jakos lepsza. a i mam jeszcze pewna watpliwosc otoz na niektorych
          sloiczkach jest napisane "zupka" a na niektorych "obiadek" czy wieci czym to
          sie rozni? sklad jest podobny.
          ****
          zabawki i pokrowiec na fotelik upralam w pralce i nic sie nie stalo z nimismile))

          a propos pralki to Szymon uwielbia sie przygladac jak pierzesmile) siedzi przed
          nia i jest wniebowziety. co pewnien czas patrzy na mnie takim wzrokiem jakby
          chcial powiedziec "o zobacz zatrzymala sie" lub "o zobacz kreci sie" smile)) a jak
          zaczyna wirowac to juz jest cud swiatasmile))

          Poza tym Szymek zrobil sie ostatnio strasznie marudny. nic mu nie pasuje.
          jekoli caly dzien. ubieranie zle, rozbieranie zle, karmienie o matko boska, na
          raczki zle, na podlodze zle, jak pojde do drugiego pokoju to lament na caly
          blok, jak tylko sie obudzi to ryczy, jak zasypia to samo. tylko na spacerze
          jest wzglednie spokojnie ale nie ma szans zebym mogla zrobic np zakupy. zaraz
          sie denerwuje i placze. czy Wasze dzieci tez sa takie marudne czy tylko ja mam
          takiego placzka???
          • hamaliel Witam Was :))po długiej przerwie 11.03.05, 13:07
            Dziewczyny chciałam się przywitać po długiej nieobecności. Wiele wiele się
            wydażyło w moim życiu, Zuzi i całej rodzinki smile). U Was zapewne również wiele
            nowości i ciekawości co widać po rozmiarach forumsmile). Ja będę póki co nadrabiać
            zaległości żeby być na bierząco o ile to będzie możliwe, ponieważ neta mam
            tylko w pracy, a pracować trzeba. Zwłaszcza, że jestem tylko na stażu i muszę
            się starać żeby zostać na dłużej smile).Jak już nadrobię zaległości to mam
            nadzieję, że uda mi się napisać kilka słów o córci i całej reszcie.
            Pozdrawiam serdecznie
            • duszka6 Re: Witam Was :))po długiej przerwie 11.03.05, 15:34
              O rany jak sie ciesze!!!! Witajcie ponownie i pisz co u Was, jak Zuzia? Jak Wam
              sie zyje?

              pozdrawiamy serdecznie
    • kata74 witaj hamaliel+płaczliwość+spanie+ciskanie+... 11.03.05, 17:18
      Cześc Słoneczko. jakże się ciesze że się do nas Odezwałaś. gratuluję pracy i
      oczywiście nadrabiaj zaległości i pisz co tam u Was!!!
      ####
      nie zauważyłam jakiejś zmiany w nastroju Julki, płaczliwośc że tak poweim na
      stalym poziomie wieczorkiem przed kapaniem i jak po drzemce wstanie lewą nóżką
      bądź nie dośpi
      ####
      joaanzac Nie Bluźnij kobieto i nie narzekaj że dziecie spi tylko do 6 a można
      by było do 8. Moje jak jest dobra nocka śpi do 2-3 a potem ma godziną lub1,5
      godzinną przerwę podczs której nie wie co ma ze sobą zrobić!!!
      ####
      oj ciskanie na ziemi to najlepsza zabawa zwłaszcza jak narobi się dużo hałasu
      lub wystraszy na maxa mamę
      ####
      Dagab- jak to dobrze że badanie wyszło pozytywnie. Bardzo się cieszymy że nie
      musisz się już tym martwić. a co do waszych planów rozwojowych... hohoh!!!
      ####
      fryzura- ja też obiecałam sobie nową, ale fryzjerka powiedziała że muszą mi
      trochę odrosnąć, i niby rosna , bo pociążyto mi strasznie leciały. zdjęcia
      naszej odważnej Iwonki tez bym oglądłe najlepiej takie przed i takie po
      ###
      chodzenie!!! ależ to niesamowite dla mnie że wasze dzieci już probują. Julka
      raczej nie jest zainteresowana. ostatnie osiągnięcie kręcenie główką jak mówi
      się nie-nie. komicznie to wygląda

      ####
      szukamy krzesełka- cięki temat...

      ###
      zamierzam ugotowac zupe, ciężko mi się zabrać, ale myśle intensywnie...o
      efektach poinformuje
      • dagab3 Re: witaj hamaliel+płaczliwość+spanie+ciskanie+.. 12.03.05, 14:38
        Kata74 dziękuję bardzo, ciężar spadł mi naprawde z serca po tym badaniu. A co
        do naszych planów nocóż... to na razie plany :0 zobaczymy jak będzie w
        praktyce smile
        Ja również śćięłam włosy, bo moja dotychczasowa fryzura była koszmarna i nie
        układała mi się, włosy się juz tak nie kręciły. Ależ jakie było moje
        zdziwienie, gdy po ścięciu włosów okazało się, ze włosy przestały się kręcić!!!
        Zawsze chciałam mieć kręcone włosy, ale teraz juz nie!! Jednak nie wyglądam za
        dobrze w prostych włosach (mój mąż też jest tego zdania, niestety). Kiedyś
        czytałam, ze po ciąży włosy mogą się kręcić/prostować, ale nie przypuszczałam,
        ze to moze mnie spotkac sad No cóż...
        Ale! Na dodatek zauwazyła, ze po porodzie odgięła mi się kość ogonowa!A
        najgorsze, ze jest to bolesnie odczuwalne, bo jak przyjmuję na podłodze (nie na
        miękkim podłożu) pozycję półsiedzącą, z rękoma opartymi za sobą z tyłu, to
        odczuwam straszny ból bo dosłownie siedzę na samej kości ogonowej, tak ona
        jakos wystaje! Czy którejś zWas też się to przytrafiło?? Czy to ja tak pechowo ?

        Jaśko przedwczoraj pochodził trochę trzymany za rękę, ale na tym sie skończyło!
        Od dwóch dni pełza i to go teraz najbardziej absorbuje smile
    • s.ivona Re: Hamaliel!!! 11.03.05, 18:19
      Hej
      Chyba jakies fluidy dzialaja (ale jak najbardziej te pozytywne, wiec Kasiu nie
      obawiaj sie!!) bo Hamaliel, myslalam dzis o Tobie!!!smile)Bardzo sie ciesze ze
      odezwalas sie. Juz sie nie moge doczekac wiadomosci co u Was!!
      ***
      Poprosilam meza o zalatwienie aparatu wiec moze bedzie na poniedzialeksmile))
      • kasia011 Milego weekendu!!! 11.03.05, 20:08
        Czesc Dziewczynki,
        jak milo znowu do Was zajzec i poczytac co u Was i Waszych dzieciaczkow. Cieszy
        ze wszyscy czuja sie lepiej i dobrze, ze dzieciaczki kwitna i sie rozwijaja smile

        Co do tesciowej i meza stojacego za zona to ja sie ustawiam w kolejce do
        pogryzienia smile)) , sa owszem male wyjatki kiedy moj maz traci glowe smile) ale
        wspolna nasza rozmowa, powiedzenie za i przeciw zawsze sprowadza nas oboje na
        te sama decyzje, ktora jest nasza wspolna a nie naszych wzajemnych tesciowych
        hihihi. Asiu co do opieki Twojej tesciowej nad Ola, to moze zapros ja kiedys do
        Was jak bedzie Twoj maz i pozwol sie jej zajac Ola. Obejrzyj jak na siebie
        reaguja, szczegolnie Ola. Sprawdz czy tesciowa poradzi sobie z tak absorbujacym
        Malenstwem. Czy da rade ja nosic jak bedzie miala Ola zly humor itp itd... Ty
        sie przygladaj, zaangazuj meza podczas wizyty tesciowej. Dlaczego to pisze??
        Moj maz tez mial taki genialny pomysl aby sciagnac swoja mame do Warszawy do
        opieki nad Ola. Zaprosilismy ja na weekend i obserwujac z boku patrzylismy jak
        na siebie dzialaja i ktora wygra. I efekt jest taki ze Ola maszeruje do zlobka
        hihihi. Ja w glebi duszy bylam przeciwna aby tesciowa zajmowala sie Ola i po
        jej wizycie delikatnie zwrocialam mezowi uwage na to co mi sie nie podobalo i
        ze uwazam ze mama sobie nie poradzi. Bez klotni i awantur udalo sie podjac inna
        decyzje wink.
        Aniu co do zlobka to jest to prywatny zlobek, dzieciaczkow jest 14 sztuk a pan
        do opieki 4 wiec nie jest tak zle. Takich malych szkrabow jak moja Ola lacznie
        z nia 4.

        U Oli katar chyba juz przechodzi, jeszcze jakies resztki sie placza po nosku,
        ale mam nadzieje ze sie w koncu wyplacza. Ola mimo kataru pieknie smiga po
        podlodze, gada jak nakrecona i smieje sie do rozpuku. Placze tylko jak
        niedospi, a na obiad zjada dwa sloiki 140 zupek. Przestawiamy sie teraz na te
        wieksze smile ale ze nie sa do konca taka papka to Ola troche kreci nosem na
        nie smile. Wydaje mi sie ze widac 4 zabki, dwa na dole i dwa na gorze. Jeszcze sie
        nie przebily, ale widac je przez dziaselka. Nie moge sie doczekac na zabkowe
        hihihii.

        Iwonko, co do mojego powrotu do pracy to temat pracy z domu pozostal bez echa,
        zajmuje sie miedzy innymi eksportem i logistyka, wiec chyba jednak ciezko by to
        bylo pogodzic z opieka nad Ola, hmmm, od 1 kwietnia wracam na caly etat do
        pracy (oczywiscie z wykorzystaniem godzinki na karmienie), a poniewaz Ola
        zaakceptowala zlobek i ja nie mam ze soba co zrobic i sie mecze psychicznie ze
        nie jest ze mna to od tego poniedzialku ide na 2, 3 godzinki zorientowac sie co
        sie tam dzieje w tej pracy. Mija rok jak bylam tam ostatni raz w charakterze
        pracujacego pracownika. smile

        Pieluchy w nocy nie zmieniamy, nie karmie i nie poje w nocy, a Ola (odpukac)
        spi do bialego rana (czyt. 6 rano) od okolo 19, 20 wieczorem smile)

        Dziewczyny, chcialam juz dzisiaj Wam powiedziec, ze pewnie bede jeszcze mniej
        niz do tej pory zagladac na NASZE FORUM buuuuuuuuu sad(((((. Jednak bede o Was
        cieplo myslala i zagladac jednak tez bede od czasu do czasu. Mam nadzieje, ze o
        nas nie zapomnicie. TRZYMAJCIE ZA NAS KCIUKI w nowej rzeczywistosci smile) DZIEKI
        ZA WSZYSTKIE CIEPLE SLOWA JAKIE OD WAS DOSTALYSMY, I ZA TO FORUM, I ZA TO ZE
        JESTESCIE, I ZA TO ZE SIE DZIELICIE SWOIMI ROZTERKAMI I RADOSCIAMI, I ZA TO ZE
        MIMO ZE NIE PISZE DO WAS CODZIENNIE TO WIEM ZE ZAWSZE MOGE NA WAS LICZYC.
        TRZYMAJCIE SIE I NIGDY NIE ZAPOMINAJCIE O USMIECHU NA TWARZY, NAWET JAK
        TESCIOWA NIE JEST PO WASZEJ MYSLI wink)))))

        POZDRAWIAMY WAS CIEPLUTKO!!!!!!!!!! OBY DO WIOSNY!!!!!!!!!
        • s.ivona Re: Milego weekendu!!! + pampersy 11.03.05, 21:21
          Po przeczytaniu postu Twojego Kasiu zrobilo mi sie jakos smutno. Czas leci,
          wszystko sie zmienia...Nie bedziemy tu wiecznie ale szkoda ze nie bedzie Cie tu
          czesto...Tak czy inaczej my z Szymonkiem bedziemy o Was pamietac i odzywaj sie
          jak tylko bedziesz mogla...caluski!!
          ***
          na forum "zakupy" przeczytalam ze dziewczyny skarza sie na pampersy w
          jumbopakach. chodzi o to ze bardzo przeciekaja i smierdza jakimis
          rozpuszczalnikami (pisaly o rozmiarze 4) podobno te w mniejszych opakowaniach
          sa ok. nie moge tego sprawdzic bo tak sie sklada ze w Krakowie w hipermarketach
          nie ma juz jumbopakow !!!! tylko te mniejsze. ciekawe ile w tym prawdy? a Wy
          zauwazylyscie cos dziwnego?

          No to dobranoc. spijcie dobrze.
          • joanzac Re: Do Aleksandry Marii!!! i Kasi. 11.03.05, 21:47
            No i mnie sie jakos smutno zrobilosad((
            Ale obiecaj, ze w miare mozliwosci, bedziesz pisac chociaz czesc, zebysmy
            wiedzialy, ze wszystko u was OK.
            Oczywiscie zycze wam wszystkiego dobrego, zebyscie bez wiekszego stresu
            przyzwyczaily sie do nowej sytuacji. Ola pewnie to lepiej zniesie od ciebie, bo
            pisalas, ze lubi przebywac z innymi dzieciakami, ale wszystko sie ulozysmile
            Trzymam kciuki i dawaj znac jak najczesciej.

            Co do pilnowania mojej Oli, to juz 1 dzien spedzila z babcia i mam nadzieje, ze
            nie bedzie wiecej koniecznosci. Nie zeby Ola plakala, tu bylo OK, ale
            pielegnacja pozostawia duzo do zyczenia. A, nie warto sobie glowy zawracac.

            Caluski dla Aleksandry Mariismile))
            Pozdrawiam
          • marta.28 Re: Milego weekendu!!! + pampersy 11.03.05, 21:48
            Miłego weekenu. Chyba nie znajdę czasu aby tu zajrzeć.
            Będziemy z mężem imprezować i wogóle takie tam.
            Hamaliel jak miło cie usłyszeć, pisz koniecznie co tam u was, jak mieszkanko?

            My używamy pampersów 4 jumbo i faktycznie sporadycznie przeciekają w nocy, ale
            przeciekały i 3 i 2 więc raczej to kwestia ile dziecię zrobi. Właściwei to
            ubranko jest lekko wilgotne z boku.

            My smoczek właściwie zupełnie wyeliminowaliśmy dajemy jak w nocy nie daje się
            uspokoić ale to naprwawdę w ostateczności ale ostatni pobawiła się wypluła i
            dalej w ryk. Pomógł cyc więc chyba się też sama od niego odstawiłą i traktuje
            jak zabawkę. A było pełne uzależnienie. Myśmy zrobili to radykalnie najpierw w
            dzień a potem w nocy. Tydzień to trwało.

            Ola śpi trochę lepiej ale budzi się i woła, żeby ją poprawić. Więc wstaję kładę
            ją na boku (bo się wierci i np. głowa wciśnięta w kąt albo w poprzeg) i śpi
            dalej, ale wstać trzeba. Może jak już zupełnie będzie się ruszać to łatwiej jej
            bedzie zmienić pozycję. Staram się karmić ją dopiero nad ranem około 5.30 i śpi
            potem do 7 czasem 7.30. W weekend obowiązkowo do 7 nie da pospaćsmile

            Idę spać bo dzisiaj cały dzień na nogach w kuchni i sprzątanie. Trzeba mamuśce
            imprezkę wyszykować bo Bożennasmile

            Mój mąż podchodzi do różnych decyzji tak.
            To jest nasze życie i my o tym decydujemy a nie inny. Rodzice mogą wyrazić swoją
            opinię ale decyzja zawsze musi być wspólna i jednomyślna. Czasem któreś ustępuje
            w mniej istotynych sprawach inne podlegają dalszej dyskusji.
            Teściowa dużooo słuch Radja Maryja więc mąż ma czasem sam dość swojej mamuści a
            moi zapracowani cieszą się, że jesteśmy samodzielni i samowystarczalni. Ja się
            teraz cieszę jak tylko mogę zrobić podrzutka z Oli do któryś rodziców bo to
            święto. Ich wizyty są raczej krótkie i nie są zbyt męczące. Po 20 mamy zawsze
            czas dla siebie jak dziecię śpi.

            Dobranocsmile
          • joanzac Re: Milego weekendu!!! + pampersy 11.03.05, 21:59
            Hej kobitki!
            Witaj Hamaliel, jak sie macie z Zuzia?

            Moja Olcia po 3-dniowce strasznie przyzwyczaila sie do raczek. Caly czas cos
            popiskuje, zeby ja tylko podniesc, a najlepiej przy tym potanczyc i pospiewacsmile))
            Kata, no Wszystkim Wam zycze, zeby dzieciaczki spaly tak jak moja Olciasmile))
            Mam nadzieje, ze wkrotce tak sie stanie.

            Ostatnio kupuje pieluszki happy, sa tansze, chociaz takie jakies wielkie, bo
            pampersy sa zgrabniutkie, i wrocimy do nich na lato do sukienek.

            Milego weekendu Wam zyczesmile))
            Pa
          • kasik81 Re: Milego weekendu!!! + pampersy 11.03.05, 22:09
            Pampersów używam od samego początku i zdarzało się że przeciekały, ale to była
            chyba jakaś felerna seria. Używamy 4+ Active baby- Jumbo pack. Co do zapachu,
            to mają taki specyficzny, ale mnie on nie śmierdzi i nie przeszkadza. Tylko
            kiedyś miałam huggisy, jeszcze jedyneczki i puki co nie mam zamiaru zmieniać.


            Kasiu, odwiedzaj nas w miarę możliwości jak najczęściej i opisuj jak się
            sprawuje Ola w żłobku. Jeżeli można dyskretnie spytac to ile płacisz za
            prywatny żłobek? Ciakawa jestem bo być może i przed nami zabłysnie taka
            konieczność.

            Witaj Hamalieli, nadrabiaj szybciutko zaległości i pisz co u Ciebie i Zuzi.

            Zostawianie dziecka z teściową- Ala się dobrze bawi, ale- teściowa jej daje non
            stop coś do jedzenia, a to biszkopcika, a to chrupeczka a to bananka. Staram
            się ją uczyć- Alicje, że je w swoim krzesełku, a nie byle gdzie i cały czas. Oj
            dziewczyny nie macie pojęcia jak się nie potrafię doczekać momentu wyprowadzki.
            Jeżeli wszytsko dobrze pójdzie to być może w lato już nie będziemy z nimi
            mieszkać.


            Co do jedzenia dzieciacaków to Ala stała się ostatnio smakoszką zupek i
            obiadków. A propos zupek i obiadków to według mnie róznią się przede wszystkim
            konsystencją. Je bardzo chętni i pomaga sobie rączką tzn. umoczy rączkę w
            miseczce z zupka i oblizuje paluszki. Wygląda przy tym jak straszny brudasek,
            ale pozwalam jej na to. Później mam nadzieję przyjdzie pora na jedzenie
            łyżeczką.

            Dałam jej dzisiaj danonka- zachwytu nie było. Będziemy próbowac dalej.

            Pozdrawiam Kasia z Alą
            • beciaw77 Re: Milego weekendu!!! + pampersy 11.03.05, 23:22

              • bioo Re: Milego weekendu!!! + pampersy 12.03.05, 20:44
                My uzywamy 4 pampersów, i chyba rzeczywiscie czasem "pachna" dziwnie, ale nie
                wiem, czy jest różnica w paczkach i zapachu takowych smile

                krzesełko kupiłam dziś takie zwyczajne, drewniane, potem da sie je rozmontowac
                na kresełko i stolik, po 100zł w Smyku smile
                dzis był debiut i cały umazany łącznie z MAłgosia bo była tak zaaferowana, ze
                sie kreciła, dotąd bez sliniak ja karmiłam, bo nie był potrzebny, dzis cała
                sama i dookoła umazane buraczkami "jak kaćzka dziwaczka cała w buraczkach" smile

                my ciągle tylko zupki, wprawdzie bardzo gęste, tak, ze łyżka stoi i w iliścich,
                kóre mnie zdumiewaja, gdzei ona to wszystko miesci smile
                bo jak daje słoiczki, to 2 po 190 na raz wcina smile głodomorek jeden

                pełza, pupe podnosi, fajnniutka jet smile
                • evita33 o wszystkim 12.03.05, 21:40
                  Spanie
                  Maciek przesypia od 20 do 6.30 bez budzenia sie
                  W nocy nie daję ani jeść ani pić
                  W nocy nie zmieniam pieluchy
                  Pampersy kupuje w Realu - Tipowskie - i powiem że jestem z nich zadowolona
                  Nie przeciekaja przez noc

                  Jedzenie
                  Młodemu gotuję zupki ale tak samo jak u bioo -gęste, ze łyżka stoi.Maciek naraz
                  zjada całą szklankę zupki ( gotuję zupki na 2 -3 dni )
                  W ciagu dnia ścieram 3/4 jabłka, po południu czasem pół banana wciągnie albo
                  ugotuję mu kisiel ( taki normalny z torebki)
                  Dzisiaj dałam pierwszy raz danonka- zjadł migiem i patrzył za drugim
                  Ogólnie apetyt u niego spory

                  Pełzanie
                  Chodze co tydzień na rehabilitację. Rehabilitantka ćwiczy z nim pozycję do
                  raczkowania bo niestety cały czas prostuje nogi i włanie bardziej pełza
                  odpychając się rączkami złożonymi jak do pacierza.


                  • dagab3 Re: o wszystkim 12.03.05, 22:26
                    U nas spanie kiepsko wygląda. Pobudki średnio co 2 godz. na cycusia oczywiscie.
                    Brak cycusia=płacz okropny.
                    Zupki gotuję sama, też dosyć gęste. Ale z aprtytem jasia różnie bywa. Zjada 150
                    ml a czasem nawet 200ml. Od 3 dni apetyt słabiutki, kaszki ok 70 ml, zupki z
                    ledwością 100 ml. Deserki na szczęście ok - cały słoiczek. Jednakze ida chyba
                    dolne dwójki, więc może stąd ten marby apetyt. Co prawda Jaś nie nalezy do
                    dzieic, które lubią jeść, no ale ilości które teraz je, to naprawde mizerne.

                    Pampersy - active body 4 - na noc jedna starcza, nie przesikują.

                    Jasko pełza bardzo sprawnie, wygląda jakby pływał żabką smile
                    Dziś zadziwił Tatusia, bo jak tata wrócił z pracy, Jaś (który bawił sie w
                    kuchni na podłodze) rzucił zabawki i zaczął uradowany pełzać w stronę Taty!!!
                    To sie zdarzyło pierwszy raz smile
          • kasik81 Gryzienie 12.03.05, 21:38
            Witam, wszystkie chyba odpoczywacie bo cichutko tutajsmile)
            Fajne popołudnie dzisiaj spędziałam bo wyrwałam się na blisko 3 godziny na
            klachy + pizza+ lody. Mniam mniam. Ala została z tatusiem i chyba drugi raz był
            sam na sam w trakcie kąpieli , całej wieczornej toalety i usypiania. Obyło sie
            bez jakichkolwiek problemówsmile)

            A propos tytułu postu:
            Ten mój mały gryzoń cały czas mnie chce gryźć, a to w rękę, a to w szyję jak
            się przytuli. Już teraz musze ją karcić za takie zachowanie (karcić czyli mówić
            że nie wolno, że BE), bo ona tak po prostu mnie chapsnie, albo w przypływie
            złości. A ząbki ma jak żyletki i boli takie ugryzienie potwornie.
            Śmiesznie wygląda z ta przerwą "na papierosa" z przodu.

            Pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu życzę.
            Kasia z Alą
            • kasik81 Re: Gryzienie 12.03.05, 22:19
              A jeżeli chcecie zobaczyć tego małego wampirka to zapraszam:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21601591
              Pozdrawiam Kasia z Alą
              • kasik81 Tylko próba 12.03.05, 22:23
                Teraz tylko sprawdzam podpissmile)
                • dagab3 Re: Tylko próba 12.03.05, 22:28
                  Kasik, u na s to samo. Jaś uwielbia mnie gryźć, dziwne, ze tylko mnie. Męża nie
                  gryzie! A mnie to gdzie popadnie, najchętniej w szyję lub ramię smile

                  No i oczyiwście w brodawkę od czasu do czasu! A ból okropny!!
                  • kasik81 Re: Tylko próba 12.03.05, 22:31
                    Dagab współczuję ugryzień w brodawkę...Ja skończyłam karmić jak Ala miała
                    dopiero 1 ząbek. No terz to by bieda była.
                    Te dzieciaczki to już chyba tak mają, że wiedzą na co mogą sobie pozwolić z
                    mamuśkamismile)
                    Pozdrawiam
                  • joanzac Re: O spaniu, jedzeniu i piciu 12.03.05, 22:49
                    Hej kobitki!
                    Nie pamietam juz od kiedy, obejzalam film, od poczatku do konca.
                    Zawsze trafiam na srodek, itp... wiec prawie nie ogladam. Zreszta zawsze mam cos
                    do zrobienia albo przeczytania, wiec telewizor gra, tylko poto zeby cos gadalo.

                    Wroce do jedzenia. U nas tez przewaznie zupki, takie geste, ale Olci juz sie
                    chyba znudzily. Czasami cos dostanie z mojego talerza, ale robilam juz proby z 2
                    daniem. Wczoraj przygotowalam jej kurczaka, ziemniaki i marchewke, poza zupka.
                    Postawilam talerz, zeby sama probowala, ale przygladala sie tylko. Jak ja
                    karmilam, prawdziwym widelcem zreszta, to wcinala chetnie. Po jakims czasie
                    odwazyla sie wyciagnac reke do tego talerza, ale glownie packala po nimsmile))
                    Chyba naprawde znudzily sie jej te zupki?
                    Jak podajecie banany swoim dzieciaczkom?

                    No to milej niedzieli
                    pa
                    • kasiakos Re: O spaniu, jedzeniu i piciu 13.03.05, 10:54
                      Hej moja Zosia jadla banana na poczatku pogniecionego wiedelcem i podawanego
                      wprost do buzi, albo jako dodatek do kaszki. Teraz sama gryzie (ma 8 zębów) jest
                      tym zachwycona, jak chwyci za duży kawalek to wypluwa, ale poza tym je bardzo
                      ładnie.
                      POzdrawiam
                      Kasia&Zosia (10.06.2004)
                      • dagab3 Re: O spaniu, jedzeniu i piciu 13.03.05, 15:40
                        jas ma tylko dwa ząbki ( na dole) ale świetnie sobie radził z bananem do ręki.
                        Problem nie był w gryzieniu, ale w tym, ze banan ślisgał się z ręce.
                        jednakże z uwagi na uczulenie (nie wiem od czego je ma) musiałam odstawić
                        banany na razie, a szkoda, bo Jaś je uwielbiał.
    • s.ivona Re: nenedent-baby+inne 13.03.05, 14:10
      czesc
      W tej chwili odchodza w pokoju obok wielkie ryki, bo tatus probuje synka uspic.
      Ja umywam rece. Prosilam zeby poszedl z nim na spacer ale tatusiowi sie nie
      cche wiec niech sobie radzi. ja sie relaksuje przy ciasteczkach i forumsmile och,
      wredna jestem!!!
      %%%%%%%%
      Nocki nadal koszmarne...nic dodac nic ujac!!!
      %%%%%
      Kasik 81 - Alunia jest cudnasmile)) Na tym pierwszym zdjeciu to dwojki widac tak??
      przekomicznie to wyglada!! hihihihi Jak zrobilas napis-link do zdjec "Maly
      psotnik - zobaczcie"????
      %%%%%
      Szymon tez gryzie, szzegolnie po ramionach ale chyba bardziej to szczypie...
      %%%%%
      Na widok taty (szzegolnie jak z pracy wraca) to maly malo sie nie zabije tak
      pedzi. do mnie tylko tak biegnie (to znaczy pelza)jak jestem w kuchni smile)) Na
      panelach jeszcze bardzo sie slizga i czesto w tym pospiechu to nie wyrabia i
      ryje nosem po ziemi, biedactwo!
      %%%%
      Ja banany podaje lyzeczka, troszke rozgniatam lub "skrobie" nia po bananie. nie
      daje mu samemu jesc bo gryzie za duzo i sie krztusi. Szymek sam najchetniej to
      je jabluszka. Pcha tak do buzi jakby w zyciu nic nie jadlsmile) odebrac sobie nie
      da, trzeba go przy tym bardzo pilnowac bo juz udaje mu sie ugrysc spore kawalki
      a poza tym nie umie przestac jesc pomimo pelnej buzi...
      %%%%%
      Chodzicie z dziecmi do kosciola??? My chodzilismy wlasciwie od poczatku. Lato i
      potem jesien stalismy na polu. Byl wzgledny spokoj. Potem jak sie zrobilo zimno
      zaczelismy wchodzic do srodak. Tak do Ojcze Nasz.. to byl grzeczny. siedzial w
      wozku lub na rekach, byl zainteresowany. Od jakiegos miesiaca juz nie chodzimy
      z nim do kosciola. Nie ma szans zeby wysiedzial. Placze, marudzi. A jak jest u
      Was?
      %%%%
      Czy podajecie dzieciom cos na uspokojenie? Ja sie zastaanwiam czy nie dawac
      czegos Szymkowi. moze by lepiej spal...daje mu vibircol, zel na zabki. myslalam
      o melisie lub jakiejs herbatce. samej melisy takiej do parzenia to mu nie dam
      ale ponoc jest jakis syrop dla dzieci...
      %%%%
      Przeczytalam w Dziecku ze w aptece mozna kupic Nenedent-baby firmy Dentinox.
      Jest to zestaw do czyszczenia pierwszych zabkow. zawiera paste do zebow i
      silikonowa nakladake na palec. Ten nenedent zawiera ksylitol hamujacy
      powstawanie prochnicy. nie zawiera fluoru, barwnikow, konserwantow i mentolu.
      wiecej mozan sie dowiedziec na stronie
      www.miralex.pl
      slyszalyscie o tym?

      Milego popoludniasmile)
      • s.ivona Re: nenedent-baby+inne 13.03.05, 14:14
        na tej stronie internetowej, owszem jest nenedent ale to nie ten ktory
        reklamuja w Dziecku. Ta pasta ktora reklamuja jest dla dzieci od 6 - 24
        miesiaca zycia.
      • dagab3 Re: nenedent-baby+inne 13.03.05, 15:44
        S.ivono - u na spodobnie z chodzeniem do kościoła. Od samego początku Jasia tam
        zabieraliśmy. Początkowo, wiadomo, przesypiał całą mszę, bo podobnie jak Wy z
        Szymkiem, staliśmy na dworze (zawsze sie zastanawiam co to "pole" smile)
        Od czasu zimy, gdy zmuszeni byliśmy wchodzić do kościoła, bo przed kosciołem
        nic nie słychać, Jasko wytrzymuje jedynie do kazania i płacz. Tak więc nie ma
        sensu na razie znim chodzić, bo i tak w połowie mszy wychodzimy.
        Czekam na wiosnę, znouw będzie można stanąc na dworze, albo w przedsionku, gdy
        drzwi na dwór otwarte i myslę ze znowu bedzie OK.
        • kasiakos Re: nenedent-baby+inne 13.03.05, 17:04
          My ze swoja Zosia tez chodzimy od poczatku do kosciola, i od poczatku
          wjezdzalismy do srodka wiec przyzwyczaila sie do dzwonkow, organ itp. Bywa
          roznie jak nie spi to bawi sie w wozku zabawkami, czasami tata wyjezdza na
          rundke wokol kosciola, jesli nie pomaga to zostaja w przedsionku smile
          Chodzimy na msze dla dzieci wiec nikogo nie dziwi smiech albo grzechotanie czy
          czasami placz malej.
          POzdrawiam
          Kasia&Zosia(10.06.2004)
    • kasik81 Link+ nenedent 13.03.05, 19:17
      Witam!!
      Iwonko, te białe punkciki to właśnie dwójkismile) Teraz ma do tego jeszcze jedną
      jedynke i druga wychodzi. O linkach i w jaki sposób je tworzyć było już bardzo
      bardzo dużo pisane, postaram się jak najdokładniej napisać:
      Wchodzisz na moje forum (zapewnie to wiesz) i tam gdzie jest podpis wpisujesz

      <a href="http:LINK">TEKST</a>

      teraz dokładniej: LINK, czyli np gazeta. zobaczcie....., chodzi o to że ten
      początek http musi taki być
      TEKST, czyli to co chcesz aby się pojawiało
      Akceptujesz zmiany i powinno być ok
      U mnie jest tak:

      Mały psotnik- ZOBACZCIE!!

      Mam nadzieję, że będzie ok.

      Co do nenedentu to też właśnie w dziecku wyczytałam i mam zamiar kupić. Bo
      czymś trzeba te małe perełki wzmacniać i chronić.

      Pozdrawiam Kasia z Alą
      • kasik81 Re: Link+ nenedent 13.03.05, 19:18
        Oj!! musze inaczej to zrobić

        < a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21601591">Mały psotnik-
        ZOBACZCIE!!</a>

        nie dawaj spacji po pierwszym <, ja dałam żeby się całość wyświetliła
        • joanzac Re: O jedzeniu i piciu +ząbki 14.03.05, 08:00
          Witajcie kobitki!
          Moja Olcia chyba naprawde ma dosc tych gestych zupek. Wczoraj wcinala pulpeta z
          indyka z ziemniakami, a z zupy zrobilam jarzynke i bylo mniam, mniam. Po takim
          posilku to nawet chetnie sie soczku napilasmile))
          A na deser wcinala banany z kiwi i tez byly mniam.
          Dzisiaj od rana baraszkuje w szufladach z moimi chusteczkami i skarpetkamismile))

          Chyba kolejne zabki beda? To mozliwe, zeby tak szybko? Tydzien temu wyszly gorne
          jedynki a teraz cos sie przy 2 dzieje.
          O taj pascie nie slyszalam, jak wprowadzicie w zycie dajcie znac jak poszlo?
          Teraz to Ola wogole nie daje sie do dziaselek dotknac i nawet sama woda nie moge
          jej dziobka wyplukacsad((

          Jeszcze dodam, ze codziennie rano odnosimy nocnikowy sukces! Siusiu i kupka jak
          w zegarkusmile))

          Pozdrawiam wszystkich
          Pa
          • mamazuzinki Re: O jedzeniu i piciu +ząbki 14.03.05, 10:18
            Witam kobitki

            Kupiłam pieluchomajtki Hugiesa ....... dal mnie bombasmile) Wreszcie nie musze się
            stresować ze żle będzie spięta wiercipięta. Są bardzo wygodne, zakłada się jak
            majteczki a zdjąc mozna jak pieluszkę bo tez są rzepki. W ciągu dnia juz na
            takie przeszłysmy.
            O pastę do ząbków miałam pytac ale poczytałam i juz wszystko wiembig_grin Musze
            zapytac w aptece o nenedent.

            Joasiu wszyscy się zachwycają Zuchą w czapuni. Dzieki jeszcze razsmile))
            Mojej Zuzance jedynki i dwójki górne szły w odstępie tygodnia więc bardzo
            możliwe że i Olci się wyżynają dwójeczkibig_grinbig_grin

            Postępy
            Juz się Zucha rozchulała. Śmiga na czworaka wprawdzie jeszcze nie za szybko ale
            juz całkiem pewnie. Wypełzła juz poza duży pokój i dywan i radzi sobie tez na
            podłodze i kafelkach. Najchetniej to bym jej kask kupiła bo sie czasami zagapi
            oszołop i zatrzymuje się na ścianie.
            Nauczyła się też siadać. Odwraca się z pozycji leżącej na brzunio, potem na
            kolanka i myk na pupcię;D
            Zawsze jak ja usypiam to mruczę "a a a kotki dwa" i któregos razu zapomniałam,
            i ona juz taka pół przytomka zaczeła mruczec i mi przypominac. Sprzwadzałam juz
            kilka razy i wygląda na to że robi to swiadomie hihihi mała mądralińska.
            Nocniczkowe sukcesy tez się zdażają ale niestety tak na chybił trafił. Nie ma
            określonych pór qpkowych więc jak tylko zauważe ze zaczyna robic to ją na
            nocniczek sadzam i się udaje.
            pozdrowionka dla wszystkich mamusiek i maluszkówbig_grinbig_grin
            • mamazuzinki link 14.03.05, 10:24
              SZYMONEK ANCYMONEK
              • mamazuzinki link dla S.ivonki 14.03.05, 10:29
                < a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17457356">SZYMONEK
                ANCYMONEK </a>

                wykasuj tylko spację po <
            • mamazuzinki link dla Siwonki 14.03.05, 10:25
              < a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17457356">SZYMONEK
              ANCYMONEK </a>

              wykasuj tylko spację po <
              • s.ivona Re: link dla Siwonki 14.03.05, 10:42
                wkopiowalam, probuje , zobaczymy
                • s.ivona Re: link dla Siwonki 14.03.05, 10:47
                  jeszcze raz
                • mamazuzinki Re: link dla Siwonki 14.03.05, 10:48
                  skasuj spacje na początku miedzy < a
                  musi być <a
                  • s.ivona Re: link dla Siwonki 14.03.05, 10:57
                    wlasnie tak robie i kurcze cos nie dziala
                    • s.ivona Re: link dla Siwonki 14.03.05, 11:00
                      tej spacji nie moge usunac. wnosze zmiany w moim forum a on mi ich nie
                      zatwierdza
                      • mamazuzinki Re: link dla Siwonki 14.03.05, 11:08
                        cały czas masz tam przerwę miedzy tymi znaczkami a one muszą być razem.....
                        <a href=...........itd
            • s.ivona Re: O jedzeniu i piciu +ząbki 14.03.05, 10:38
              Czesc
              %%%%
              Proby z linkiem mi nie wyszlysad no nic poczekam na meza...
              %%%%
              Tak sie zastanawiam czy bedzie kiedys dzien bez placzow oraz przespane noce? Od
              9 miesiecy nie przespalam ani jednej. Dzis w ciagu 2 godzin wstawalam do Szymka
              trzy razy...a w ciagu calej nocy tj od 20 do 6:50 piec razy. jak tylko sie
              obudzil zaraz zaczal marudzic. wzielam go do siebie ale nadal nic nie pomaga.
              przeplakal i przemarudzil do 9. teraz spi...
              %%%%
              Joanzac jak robilas te pulpety z indyka? gotowalas miesko mielone z indyka?
              jesli tak to jakiej firmy? dawalas jakies przyprawy. czytalam ze mozna juz
              dawac troche pieprzu i majeranek ale ja nie probowalam.
              Probowalam dac malemu gotowana marchewka ale nie chce jesc. u nas sprawdzaja
              sie tylko zupki. mysle o podawaniu mu chleba (pare razy dawalam mu okruszki,
              bardzo mu smakowalo) z wedlina. mam na mysli jakas gotowana szynke np z indyka
              lub wieprzowa. chyba mozna by tez dawac gotowany schab.
              %%%%
              Kasik81 - o ile nie pomylilam to Ty pisalas ze jedziesz na swieta do Niemiec,
              tak?? Chcialam zapytac w jaki sposob dziecko moze przekroczyc granice? co
              prawda jestesmy w Uni ale chyba sprawdzaja jakies dokumenty? jak to jest?
              %%%%
              Duszka - a jak Wy lecieliscie to jak to jest z dokumentami? No i jeszcze
              chcialam sie Ciebie zapytac, co sie u Was dzieje ze tak rzadko i malo piszesz?
              chyba jestes czyms bardzo zajeta i nie chodzi mi tu o zabieg usuwania cysty u
              Szymonka...a moze ksiazki o wychowaniu dzieci tak Cie pochlaniaja!!!
              %%%%
              Chyba wiosan juz idzie. w koncu sloneczo swieci... i tym milym akcentem sie
              chwilowo pozegnamsmile)
              • duszka6 Re: O jedzeniu i piciu +ząbki 14.03.05, 15:24
                Przekraczalismy granice niemiecka na paszporty, celnik spojrzal w paszport i
                nas przepuscil, Szymek ma swoj paszport.

                Pisze rzadko, bo znowu nie mam kompa w ciagu dnia. Ten zakichany serwis IBM-a
                juz drugi raz nam odsyla nienaprawiony komputer i maz po raz trzeci musial go
                wyslac, podobno zamowili czesci i czekaja. Tak wiec nie wiem kiedy bedzie ten
                komp, ale maz sie spodziewa, ze w tym tygodniu.

                pozdrawiam
        • s.ivona Re: kelejna proba + nie czytajcie:) 14.03.05, 10:20
          sorry za zasmiecanie forum
      • s.ivona Re: Link+ nenedent 14.03.05, 10:14
        czesc
        troche to skomplikowane! ja strasznie gubie sie w tych sprawachsad cos
        probowalam wykombinowac, ano zobaczymysmile)
        • joanzac Re: Link+ nenedent 14.03.05, 13:10
          Ja tez nabralam ochoty na nowy podpis. Jak mi sie nie uda to pewnie dam sobie
          spokuj.
          • joanzac Re: Link+ nenedent 14.03.05, 13:28
            Nie mogesad((
            Nic mi nie wyszlosad((

            Mamozuzinki, strasznie mi milosmile)) Dziekismile))
            S.ivono, te pulpety robila babcia, miesko zmielone i ugorowane w rosoje z
            warzywami, lekko przyprawione. Moze dlatego bylo mniamsmile
    • s.ivona Re: termometr 14.03.05, 16:38
      wrocilismy ze spacerku, bylo bardzo przyjemnie. cieplutko i milo bo z
      innymi "mamai" (czytaj:opiekunkami) rozmawialam nie o dzieciach a o serialach w
      tv...boze co za poziom rozmowy ale jakas odskocznia byla.
      kiedys moja kolezanka bedac na spacerze zgadala sie z jakas starsza pania z
      pieskiem...pani chciala rozmawiac o Szekspirze i jego tworczosci...

      no ale wracajac do tematu - jakiego termometru uzywacie? takiego do ucha? dobre
      sa bo slyszalam sprzeczne informacje..a moze zwyklego rteciowego?
      • s.ivona Re: nie czytajcie bo proba linijki 14.03.05, 16:43

        • s.ivona Re: nie czytajcie bo proba linijki 2 14.03.05, 16:45
          • s.ivona Re: nie czytajcie - test 3 14.03.05, 16:51

      • dagab3 Re: termometr 14.03.05, 19:50
        ja używam zwykłego rtęciowego. zastanawiałam się nad tym do ucha, ale w końcu
        wybrałam tradycyjny i nie narzekam. myślałam , ze mierzenie nim to większy
        problem, ale radzimy sobie cłakiem nieźle. kładę jasia na brzuszku, daję mu
        coś, aby sie zajął chwilę a termometr w pupę - 3 min i jest. oczywiscie trzeba
        pamiętać o odjeciu 5 kresek
    • kasik81 Paszport 14.03.05, 16:45
      Iwona, ty to masz pamięć smile)Podziwiamsmile)
      Tak lecimy na Święta w wiązku z tym wyrobiliśmy Ali paszport. Zobaczymy jak to
      będzie, ale myślę że będzie ok. Nie wiem tylko jak wygląda sprawa przewożenia
      maluszka w taksówce. Nie bierzemy już nosidełka, bo Ali połowa nóg wystaje i
      dlatego musze sie zorientować, czy taksówkarze mają swoje foteliki dla dzieci,
      czy ich ten przepis nie obowiązuje.
      Jechała któraś z Was taksówką z dzieckiem? Może w Polsce będą podobne przepisy
      pod tym względem jak w Niemczech.

      Ten mój mały szkrab śpi już godzinę, co się prawie nie zdarza. Zawsze śpi pół
      jak z zegarkiem w rękusmile)

      Pozdrawiam Kasia z Alą
      • kasik81 Termometr 14.03.05, 16:48
        Noooo udało się z linkiemsmile))
        Termometr mamy elektroniczny ale nie do ucha, tylko normalny kształt.
        My tez wróciłyśmy ze spacerku i chyba po nim Ala śpi jak zabita. Ładnie się
        zrobiło, tak wiosennie. Oby tak dalej, bo już mam dość tego sniegu.

        Pa
        • joanzac Re: Termometr 14.03.05, 17:18
          My tez mamy elektroniczny i zawsze mierze pod paszka, doszlysmy juz do wprawysmile))

          Ivona gratuluje podpisu, ja sie pocilam i nic sie nie wyswietlilo, moze jeszcze
          sprobuje?

          Mamozuzinki, Zuzelek wyglada boskosmile))

          Gdzie ta wiosna???
          U nas sniezyca taka przed chwila byla, ze swiata nie widacsad((
          • joanzac Re: Link 14.03.05, 17:20
            O kurcze!!! Udalo sie!!!
            Nawet sie nie spodziewalam!
            Musze tylko wykasowac link.
    • anoosia2 piekna mamy wiosne w powietrzu 14.03.05, 17:54
      Co prawda u nas jeszcze śnieg ale ale już czuć powiew świezości. Nie było mnie
      chwile bo komp. był w serwisie
      My mamy termometr elektryczny nie do ucha zwykły taki jest ok dla nas.
      Ja często jeżdze taksówkami i nie specjalnie mają foteliki jak się dzwoni do
      korporacji można spytać. Co do egzekwowania przez policje braku fotelika w taxi
      nie czepiaja się ja uważam że warto jednak jeździć bezpiecznie lepiej zamówić z
      fotelikiem dłużej poczekać i nie żałować.
      Co dziennie wymyślamy coś nowego do jedzenia ostatnio gotowałam rosołek na
      szynce wieprzowej mała była zachwycona mięsko kaszka jaglana warzywka i
      koperek. Było pycha palce lizać (dosłownie). Mała lubi czuć kawałki jedzenia
      już nie miksuje wszystkiego na gładką masę. Ugniatam widelcem. Nowa umiejętność
      Oliwii to wyjmowanie z buzi jedzenia paluszkami i rozmazywanie na blacie
      stolika jak mama nie patrzy smileTo znak,że dziecko jest najedzone.
      Kończe życze miłego rodzinnego wieczoru.
      • marta.28 Re: piekna mamy wiosne w powietrzu 14.03.05, 21:06
        Witamy po przewie weekendowejsmile
        Ola banany sobie sama odgryza ja jej tylko trzymam bo się wyślizguje ale
        jabłuszko już trzyma sama. Zauważyłam, że jak jej podaję kawałki czegoś to się
        krztusi, bo nie wie jakiej są wielkości a jak sama odgryzie to nawet jak się jej
        nie mieści do gryzie i połyka bez krztuszenia.

        Co do ząbków to ja mam silikonową szczoteczkę canpolu taką jak na zdjęciu w
        dziecku przy tej paście i powiem wam, że jak Ola dostała ząbków to szczoteczka
        poszła w kąt bo pogryzła mój palec więc ja kupię takie na patyku a nie na palec
        bo ząbki naszych dzieciaczków są bardzo ale to bardzo ostre.

        Ja mam termonetr do ucha brauna i trzeba uważaj bo jak sie żle włoży do ucha to
        źle mierzy, trzeba poćwiczyć ale wynik jest w sekundę. No i można to robić
        dziecku wszędzie i w każym momencie nawet jak śpi.

        Jak się zamawia taksówkę i powie, żeby miała fotelik dla dziecka to przyjedzie
        właśnie taka. W korportacjach maja takich kilka.

        Gratulacje s.ivona sygnaturki "Szymonek ancymonek" bo to się tak nazywasmile

        Ola dzisiaj zrobiła trzy kroki raczkując więc można powiedzieć, że skożczyła się
        laba.

        Pozdrawiam
        • leefka wyrywkowo i kwestia nagości 15.03.05, 09:23
          Jak zwykle wpadam tu tylko na momencik i wyrywkowo dorzucę coś od siebie, póki
          pamiętam co właśnie przeczytałam.

          Co do jedzenia bananów, tak jak bodaj marta28, podaję małej większy kawałek, z
          którego ona sobie odgryza ile jej się podoba. W ręce nie chce trzymać, bo
          zaraz jej się rozpaćkuje, a ona taka raczej "higienistka" jest, tzn. nie lubi
          jak jej się coś między palcyma klei wink

          Oprócz klasycznych "dzieciowych" rzeczy Tosia ostatnio dostaje coraz więcej
          naszego jedzenia. Była już bułka z masłem i wędliną (polędwica i szynka bez
          konserwantów), chleb z dżemem malinowo-jeżynowym, schab pieczony, pulpet
          wieprzowy, kawałek kotleta mielonego z indyka, sum i dorsz, kurczak wszelkiej
          maści no i warzywa, z których ulubione są kartofle. I jeszcze z zup: ogórkowa,
          pomidorowa no i naturalnie rosół z kurczaka. O dziwo moje dziecię nie
          akceptuje surowego jabłka (czy to tartego czy w kawałkach) - jedynie w postaci
          słoiczkowych deserków. W ogóle, za deserki to dałaby się pokroić.

          Wczoraj byliśmy na kontrolnej wizycie u pediatry i okazało się, że Młoda waży
          jedyne 8260g (troszkę ponad dwa miesiące wcześniej - 7870), więc przybiera
          niewiele, ale waży jak najbardziej w normie (ona z tych małych jest). Wg moich
          pomiarów długości ma jakieś 71-72 cm. W związku z tym, nadal nosi Pampersy (na
          zmianę z Huggisami) w rozmiarze... 3. Powoli zaczynamy wykańczać zapasy trójek
          i chyba przejdziemy na czwórki, choć w mniejsze Młoda nadal z powodzeniem się
          mieści. Nie przemakają, nie odciskają.

          Jeśli chodzi o termometr, my mamy zarówno zwyczajny, rtęciowy i elektroniczny
          do ucha Brauna. Korzystamy oczywiście z tego drugiego, bo znacznie
          wygodniejszy i faktycznie przy pewnej wprawie daje bardzo dokładne i miarodajne
          wyniki. Gdy Tosia przechodziła trzydniówkę, mierzyłam jej temperaturę podczas
          snu, bez konieczności wybudzania dziecka - duże udogodnienie!

          W kwestii ząbków nie mogę się nadal wypowiedzieć, bo Tosia należy do dzieci
          bezzębnych. Nadal nic nie widać, choć pediatra stwierdziła po oglądzie
          dziąseł, że mogą być "lada dzień". Póki co, masuję jej dziąsła silikonową
          nakładką na palec Canpolu, a Młoda jest wniebowzięta.

          Jeszcze tylko słów kilka o moim leniuszku. Od jakichś dwóch tygodni Tosia
          pełza do tyłu i okrężnie i cieszy mnie, że z każdym dniem jest w stanie poleżeć
          w takiej pozycji coraz dłużej. Naszym głównym problemem było to, że Mała nie
          znosiła leżeć na brzuchu i każdą okazję wykorzystywała do przewracania się na
          plecy. Teraz tylko czekać na kolejne etapy zdobywania sprawności poruszania
          się.

          No i na koniec (dotrwał ktoś? wink) pewna kwestia, która od pewnego czasu mnie
          nurtuje. Chyba nie była tutaj dyskutowana, a ciekawa jestem Waszych opinii.
          Sprawa tyczy się nagości w obecności dziecka. Część z Was (tak jak ja) nadal
          karmi piersią, więc już choćby taka "półnagość" musi być naturalna. A co
          z "pełną" nagością? Jak długo można pozwolić sobie na nagość przy małym
          dziecku. Myślę tu nie tylko o sobie, ale również o mężu. Oboje lubimy spać
          nago, zdarza nam się rano lub wieczorem paradować tak w "stroju Adama i Ewy".
          Kiedyś trzeba będzie przestać, pytanie - kiedy? Co o tym sądzicie?
          • kasia011 jestem szybciej niz sie spodziewalam :) 15.03.05, 11:06
            Czesc Dziewczynki,
            no i jestem szybciej niz sie spodziewalam, ehh, Ola wczoraj powedrowala po
            wyleczonym katarku do zlobka a ja smignelam do pracy na kilka chwil, zabralam
            Ole po poludniu i jak sie okazalo w domu Mala miala 38.1 temperatury a pod
            wieczor juz 38.9, mimo to humor jej caly czas dopisywal, ale dzis rano
            temperatura na poziomie 38.1 i nie chce drgnac. Udalysmy sie do pediatry, na
            szczescie w uszach czysto, ale Ola ma infekcje wirusowa i siedzimy w domku
            przez tydzien, a i czekamy moze to bedzie trzydniowa. Mam dac jej mocz do
            zbadania i tu pytanie do Was czy warto zakladac woreczek czy moze probowac
            odrazu do pojemniczka - pytam doswiadczone w tej kwestii mamy dziewczynek smile.
            Lekarz mnie troche zdenerwowal, bo powiedzial ze zebow nie widac a ja je
            wyraznie widze, no ale ja niedoswiadczona matka jestem i moze sie tylko ludze
            ze je widac smile
            No i na 2 tygodnie Ola byla tylko 4 dni w zlobku, calkiem dobry wynik smile)

            Pozdrawiam i zdrowka zycze,
            Kasia
            • s.ivona Re: jestem szybciej niz sie spodziewalam :) 15.03.05, 11:35
              tak tak duzo zdrowka zyczymysmile)
            • mamazuzinki Re: łapanie moczu do analizy... 15.03.05, 11:42
              Hejka
              Przez te nięszczęsne woreczki morze łez wylałam az w końcu trafiłam na dobre.
              Nie kupuj uniwersalnych bo są do niczego. Muszą być dla dziewczynek wtedy jest
              większa szansa. Przed zaklejeniem umyj jej cipcie wodą i dokładnie osusz(
              dziewczyny z forum moczowego mówiły zeby przemyc tez roztworem rywanolu w celu
              odkażenia ale ja tego nie robiłam).cała sztuka polega na tym żeby dokładnie
              przykleic i woreczek ułożyc tak na pupcię. Mnie nie udało sie łapac do
              pojemniczka bezpośrednio. Nigdy tez nie przelewałam bo tych siusków zawsze
              tylko sladowe ilości udawało mi sie pobrac.
              pozdrawiam
          • s.ivona Re: wyrywkowo i kwestia nagości 15.03.05, 11:33
            czesc
            %%%%
            Nocka calkiem spoko minela. jedna pobudka o 4 ale za to do 5 usypianie. Szymon
            krecil sie, wiercil i nie mogl zasnac.
            teraz spismile oby jak najdluzej.
            %%%%
            noo, sygnaturka mi sie udala, a wlasciwie to mezowi. przyszedl, cos poklikal i
            jest!!smile)
            %%%%
            Ja tez sie zastanawialam co z ta nagoscia przy Szymku. co prawda nie chodze po
            domu nago ale jak jestem z nim sama to jak ide do wc to biore go ze soba! o
            zgrozo!! wcale mi sie to nie podoba ale boje sie go zostawic samego nawet na
            chwile bo nparawde duzo juz umie w domu zbroic. tez sie zastanawiam jak wybrnac
            z tej sytuacji...
            %%%%
            p.s spanie sie skonczylo po 20min bo przyszedl pan listonosz i z uporem maniaka
            dzwonil domofonrm wrrr

            przyszlo mi do glowy zeby na domofonie, przy moim numerze mieszkania napisac
            karteczke zeby dzwonic delikatnie.
            mieszkam na ostatnim pietrze i to wlasnie do nas dzwonia wszyscy roznoszacy
            ulotki itp, ciekawe dlaczego? wrrrr
            zla jestem. oczywiscie Szymon juz nie usnal!!!
            • dagab3 Re: wyrywkowo i kwestia nagości 15.03.05, 16:32
              ja również biorę Jasia ze sobą do wc, bo dosłownie boję się go zostawic samego,
              aby czegoś nie zbroił. w łóżeczku nie, bo wstaje i boję się, ze się przewróci i
              uderzy o szczebelki. w krzesełku nie bo strasznie się wierci i boję się ze
              wypadnie. na ziemi nie, bo dopełznie do każdego kąta. no i tym sposobem
              chodzimy do wc razem. częsrto przy jasiu się ubieram/rozbieram, więc widzi mnie
              nago. ja równeż się zastanawiam do kiedy tak można paradować.

              nocki nadal nie najlepsze, ale jasiowi na bank idą ząbki. od wczoraj podnosi
              straszny wrzask, gdy zaczynam go ubierac na spacer. Wczoraj musiałam wrócić do
              domu po 15 min spaceru, bo nie przestawała krzyczeć. Był to krzyk takiej
              potwornej złości. dziś podobnie, ale uspokoił się po 5 min i bylismy na
              spacerku ok 2 godzin.

              u nas dzis całkiem fajna pogoda - ciepło, słonecznie. może wiosna niedługo
              zawita? nie mogę się już doczekać.

              pozdrawiam
              • marta.28 Re: kwestia nagości 15.03.05, 19:24
                Ja też się zastanawiam. W pewnym momencie dziecko potrafi przy gościach
                powiedzieć co widziało więc tak około roku trzeba by zacząć uważać. Tak sobie
                myślę może inne mamy się wypowiedzą.
                Właśnie dziecię od 15 minut bawi się szelkami fotelika samochodowego, a domu
                cisza...
                • anoosia2 Re: kwestia nagości 15.03.05, 21:16
                  Moim zdaniem na początku nagość jest naturalna zwłaszcza matki ale z czasem
                  trzeba uwazać. Moja Oliwka jak widzi jak się przebieram i mam gołe piersi to
                  się śmieje i chce dotknąć i wygłupia się się ze mną. W domu dzieci są
                  bezpieczne(w większości) dziecko nie powinno być zbyt otwarte w tej kwestii za
                  dużo złych ludzi moze zrobic mu krzywde ja się boje.
                  Dość pesymizmu ja wiem że nie w tym kontekście było zadane pytanie ale uważam,
                  ze trzeba być czujnym tyle się słyszy.
                  A propos wychowania córcia pokazuje różki krzyczy jak nie domyśle się co ona
                  chciała,jak nie to co lubi jest do jedzenia itd. Zastanawiam sie jak reagować
                  na razie ignoruje ale czasami mi się wydaje, że ona mnie sprawdza na ile moze
                  sobie pozwolić.
                  Ide wziąść relaksującą kapiel to był długi dzień żegnam
                  • mamazuzinki Re: kwestia nagości 15.03.05, 21:54
                    Hejka
                    Moja Julka ma już 6 latek czyli duża panienka. Nigdy specjalnie nie
                    paradowaliśmy na golacha ale tez się nie krylismy zażenowani po kontach gdy sie
                    pojawiała. Jak zobaczy mnie w wannie czy przebierająca sie zupełnie nie zwraca
                    na to uwagi tak samo zreszta na tatusia. Mam natomiast koleżankę, która
                    przesadnie kryła się przed córcią. Siurek tatusia był zakazany i zabrobiony.
                    Nio i w pewnym momencie miała z młoda taki problem ze zaczeła podglądać
                    wszystkich znajomych przychodzących do nich i korzystających z kibelka.Miała
                    wtedy 4-5 lat i chciała zobaczyc to zakazane cossmile))
                    Osobiscie uważam że poprostu trzeba zachowac zdrowy rozsądek i nie przeginać w
                    zadną stronę. Niech dziecko wie że nagość jest zupełnie naturalnabig_grinbig_grin
                    pozdrawiamybig_grin
    • kasik81 nagość+ niebezp syt. 15.03.05, 21:50
      Kasiu, życze dużo zdrowia Twojej Oluni. Moja Ala tez strasznie długo chorowała
      i wiem co to znaczy.

      Kwestia nagości. Puki co nie krępuję się przy dziecku być nago i myślę że nie
      będę się jakoś specjalnie ukrywać, jednak ja mam córkę a inaczej sprawa wygląda
      z ojcem. Teraz to jeszcze np. wchodzę z Alą do łazienki jak mąż się kąpię, ale
      już myślałam o tym tzn jak długo można. Wiem że w niektórych rodzinach nagość
      jest rzeczą naturalną, bo jest, ale nie jestem zwolenniczką naturyzmu i
      paradowania nago przed kilkuletnimi dziećmi.

      Cholera jasna, tak dobrze mi się siedzi na forum a powinnam prace pisać.
      Wrrrrrrrrrr ale mi się nie chce.

      A jeszcze jedno. Dzisiaj miałyśmy niebezpieczną sytuację. Znalazłam u Ali w
      buzi kawałek folii.....taki kawałek jak część zamykająca paczuszkę od
      chusteczek higienicznych. Gorąco mi się zrobiło, a jakby go
      połknęła.....zakrztusiła się....
      Ani na moment nie można dziecka z oka spuścić i uważać co ma w zasięgu łapek i
      buzi.

      Pozdrawiam Kasia z Alą
      • s.ivona Re:niebezp syt. 16.03.05, 10:55
        czesc
        Szymek spi wiec czas dla mnie!!!
        %%%
        Na dzisiejszy dzien czekalam od prawie dwoch tygodni. mialo byc super -
        buszowanie po nowym centrum handlowym z kolezanka, potem kawa i ploteczki w
        kawiarni. boze, jak sie cieszylam. i co?? i nic!!!!! siedze w domu bo maz nie
        mogl wziasc urlopu!!! szkodasad( teraz pocieszam sie sama kawa i paluszkami.
        %%%
        ja w kwestii niebezpiczenych sytuacji - dzis ranek spedzilam z malym w kuchni.
        stwierdzilam ze czas cos ugotowac a wiecie ze tego nie nawidze. maly bawil sie
        na podlodze. naprawde, prawie caly czas na niego patrzylam. w pewnym momencie
        zerkam na niego a on ma jakas dziwna, wypchana buzie. podchodze, patrze a
        tam...caly orzech w skorupce!!!!no szok!!!zabralam. po jakims czasie
        zainteresowal sie obierkami z cebuli. wzial cebule, oskubal ja (jak on to
        zrobil? nie wiem!), pokruszyl obierki i wpakowal sobie do buzi! a jaki byl zly
        jak mu je wyciagalam!!!czasem to juz nie moge za nim nadazyc. oj, trzeba
        uwazac, trzeba...

        Milego dnia
        p.s. Kasik81 - bierz sie za pisanie pracy!!!!
        • duszka6 Re:niebezp syt. 16.03.05, 15:25
          Ja tylko na chwilke, bo maz zaraz idzie do pracy i zabiera mi kompasad
          Szymon tez upodobal sobie kuchnie. My mamy taka kuchnie razem z pokojem, wiec
          nie ma osobnych drzwi do kuchni. Dla mnie to wygodnie bo jak robie obiad to mam
          Szymka caly czas w polu widzenia. W kuchni musielismy zamocowac taka bramke
          zeby Szymek nie mial dostepu, bo wyjadal okruszki z podlogi. Teraz mam spokoj.

          Szymone zrobil sei niejadek, wg mnie je bardzo malo, na poczatku sei wkurzalam
          na niego jak nie chcial jesc, teraz odpuscilam, nie to niesmile

          milego dnia
    • grabinka Re: to my-BBAARRDDZZOO DŁUGO nas nie było 16.03.05, 20:24
      Witajcie dziewczynki!
      tak jakoś w pracy mało czasu by pisać na różnych forach ale teraz kom w domu i
      nie tylko czytać was ale i obiecuję pisać do was będę.
      Tak więc Ida zero ząbków , i dziś szok stanęła w łóżeczku sama spryciula
      złapała się szczebelek(dobrze,że opuściliśmy)i tak jakoś lawirowała ,że stanęła
      na małą chwileczkę i tak jakoś chwiejnie ale sama!Mąż żałuje,że nie widział bo
      był w pracy.
      Widzę,że Hamaliel się odezwała a już martwiłam się,ze nie uda jej się nic
      napisać,że utracona a tu proszę jednak napisała.
      Tyle nowych mam dołączyło.Witam wszystkie te których nie miałam okazji
      przywitać.
      A tak podglądam zdjęcia jejka ale porosły dzieciaczki!!!No tak przecież mają 9
      m-cy ,czas tak szybko myka.
      No na dziś tyle.Pozdrawiamy KASIA,Irminka I Idalka
      • joanzac Re: to my-BBAARRDDZZOO DŁUGO nas nie było 17.03.05, 08:46
        Hej kobitki!
        Witaj Grabinkosmile))
        Nas co prawda nie bylo az tak dlugo, ale czas mi sie bardzo skrocil odkad
        poszlam do pracysad((
        Niania sie sprawdza a Olcia spokojna, wiec nie ma powodow do niepokoju, ale i
        tak nie moge wytrzymac. Za dlugo mi bez niej w pracy i juz po godzinie tesknie
        jak diablisad((
        Na razie to tylko do swiat, pozniej zobaczymy.

        Moja Olcia zaczela przesuwac sie do przodu, nie jest to takie normalne
        raczkowanie ale juz cozsmile
        Ostaynio mamy problemy z jedzeniem. Nie chce butelki, musze kombinowac,
        szczegolnie wieczorami, zeby ja nakarmic. Daje jej kaszke lyzeczka i jest ok.
        Juz probowalysmy kefirku, bardzo malutko, ale zawsze jakis poczatek.

        Poza tym wszystko po staremu.

        Co do nagosci, ja sie nie krepuje. Na siusianie tez chodzimy czasami razem. Co
        prawda nie paraduje caly czas nago, ale jak trzeba sie ubrac przebrac rozebrac,
        to sie nie kryje. A jak mamusia ma gole ramiona, to Olcia lubi zatopic w nich
        swoje zabeczkismile))

        Ide sie zbierac. Trzymajcie sie
        Pozdrawiam wszystkich
        Pa
      • dagab3 krzyki, piski, złość itd 17.03.05, 10:45
        hej Dziewczyny,
        niektóre z was pisały, ze dzieciaczki Wam sie złoszczą, krzyczą (bodajże,
        anoosia i s.ivona...mam nadzieję, że nie pomyliłam smile)
        u mnie podobnie. od jakiegoś czasu jaś jak dgyby wystawia mnie na próbę, złości
        się jak mu na coś nie pozwalam, wówczas piszczy, krzyczy. czasem wkurza sie na
        spacerze, bo widzę, że ma dosć takiego sztywnego siedzenia w wózku (on w domu
        to dosłownie minuty nie wysiedzi w miejscu, chyba ze przy szufladzie pełnej
        różnosci wink)
        poza tym denerwuje się, jak jedzenia ma dosyć, albo mu coś nie smakuje.
        generalnie jest wiele sytuacji, które go wkurzają smile
        sama nie wiem jak reagować. czasem, jak naprawde długo krzyczy, jak czuję się
        bezsilna, to mam dosłownie ochotę dać mu klapsa! Ale po pierwsze co to da! Po
        drugie jestem przeciwna takiemu "karaniu" dziecka. jak jednak mam się zachować.
        zazwyczaj ignoruję jego zachowanie, albo mówię "nie wolnotak", ale czy to coś
        daje, czy on to rozumie/ sama nie wiem.
        czy macie jakąś radę na taką sytuację/

        pozdr
        • s.ivona Re: krzyki, piski, złość itd 17.03.05, 11:03
          czesc
          Kosci zostaly rzucone - musze sie okreslic, wracam do pracy czy nie!!!!
          %%%%
          Joanzac - jak wybieralas opiekunke? To ktos znajomy? Polecony?
          %%%%
          Szymon tez nas sprawdza. robi to nieustannie. Ja po prostu mowie nie wolno, nie
          rusz. powtarzam i powtarzam. jesli widze ze nie reaguje to wtedy podchodze,
          zabieram go i tlumacze ze nie wolno. U Tracy Hogg czytalam ze wystarczy kilka
          dni i dziecko sie nauczysmile) hahaha wcale ze nie. przynajmniej nie u nas.
          zauwazylam ze Szymon owszem nauczyl sie ze nie wolno ruszac kwiatkow i przez
          jakis czas przechodzil obok nich obojetnie ale po jakims czasie znowu je rusza.
          mysle sobie ze on sprawdza czy teraz moze czy nadal nie. strasznie to
          pracochlonne ale nie wolno pozwalac na cos jak sie raz zabrobilo. czasem np jak
          jestem zmeczona to juz nie mam sile reagowac i to obraca sie przeciwko mnie,
          niestetysad bo potem znowu trzeba zaczynac od nowa. przyznam sie Wam (pewnie
          mnie potepicie) ale Szymon pare razy dostal po lapkach. nie jestem zwolenniczka
          bicia dzieci ale tez uwazam ze czasem klaps jest potrzebny. czasem tez krzykne
          lub groznie popatrze. wydaje mi sie ze to wzmacnia przekaz. nie myslcie ze sie
          znecam nad malym, nic z tych rzeczy
          %%%%
          Wpadal do nas dzis rano sasiadka ktora Szymon bardzo lubil. kiedys przychdzila
          bardzo czesto, bawili sie razem. dzis przyszla po raz pierwszy chyba od
          miesiaca wiec Szymek jej nie pamietal. nie bal sie ale byl bardzo nieufny. nie
          dal sie dotknac, siedzial u mnie na kolanach, przygladal sie. dopiero po jakis
          czasie pozwolil sie wziasc na rece ale doslownie na sekunde. potem juz siedzial
          obok niej ale tak z dala, ostroznie. podobalo mi sie jego zachowanie tzn to ze
          nie plakal tylko staral sie "zapoznac"smile
          %%%%
          Pogoda u nas piekna. 14 stopni na plusie. po spanku idziemy na spacerek.
          milego dnia
          • kasik81 Re: krzyki, piski, złość itd 17.03.05, 14:50
            Oj złości i krzyki nie są mo obcesmile) Też mam często wrażenie że Ala wystawia
            nas na próbę i że przy mnie sobie na więcej pozwala. Przykład: wczoraj rano
            była dosyć marudna, po południu sprzedałam ją mojej mamie na 3 godzinki, gdzie
            podobno była bardzo grzeczna. Jak tylko po nią przyszłam znów zaczęło się
            marudzenie i jęczenie. Odnosze wrażenie, że wie że przy mamie można się troszke
            porozklejac i pomarudzić.
            Też staram się ją pilnowac, uczyc pewnych zasadi ona dobrze wie co znaczy "nie
            wolno", "be" ale nie zawsze sie stosuje do zakazów.
            Zrobiła się małym uciekinierem, jak widzę że sie zbliża do przedpokoju, gdzie
            jest zimno i mówię, że nie wolno itd. to się zatrzymuje, patrzy na mnie, a jak
            ja się ruszę, to w te pędy na 4 do przedpokoju.

            Narazie kończę papa
            Kasia z Alą
          • anoosia2 Re: krzyki, piski, złość itd 17.03.05, 15:03
            U nas pogoda zmienna byłyśmy przed południem na spacerze i było ciepło a potem
            zaczęło wiać strasznie a musze dodać że nad samym morzem potrafi wiać że czapki
            zrywa i wózek trzeba trzymać mocno.
            Moja pociecha teraz śpi po wielkich bojach padła, wreszcie chwila dla mamy smile
            Mała złośnica ćwiczy na nas swój charakterek, Trecy Hogg to ta zaklinaczka
            dzieci tak? ja oglądałam kilka programów dużo mi pomogły zwłaszcza o karmieniu
            i zasypianiu co do złości to ja mówie do niej spokojnie (o ile jeszcze jestem
            spokojna) żeby "zostawiła to", lub "przestań" i tak w kółko jak się wkurze to
            czasem krzykne. Ja jestem z natury impulsywna i ekstrawertyczna więc ona mam
            nadzieje wypracuje sobie metode na nią i mój krzyk będzie ostrzeżeniem a nie
            powodem do lęku z czasem zobaczymy mam nadzieje, że nie zesrtresuje jej
            zanatto smile. Ja jestem za uderzaniem w łapki żeby dziecko zrozumiało że nie
            wolno tego czy owego. Jak ze wszystkim tak i z biciem trzeba bardzo uważać żeby
            nie przekroczyć pewnej granicy żeby dziecka nnie upokażać. Ja przez kilka lat
            byłam opiekunką do dzieci w wieku od 2 lat i wiem, że można wychować dzieci nie
            stosując klapsów czy innych "metod ręcznych" (jestem za zasadą broń boże
            uderzyć cudze dziecko)bicie to oznaka słabości rodzica jego frustracji. dzieci
            muszą mieć ustalone granice w których mogą działać. Bardzo często spokuj i
            opanowanie nawet jeżeli w środku się gotuje daje lepszy rezultat niz agresja. Z
            doświadczenia wiem że lepszy jest kij i marchewka i małe szantaże.
            No to się pomądrzyłam he he zobaczymy co wyjdzie mi w życiu codziennym z moją
            anielicą może to ona zacznie mnie wychowywać.
            Miłego dnia życzymy
    • s.ivona Re: Czy nasze forum upada? 17.03.05, 17:26
      DZIEWCZYNY GDZIE JESTESCIE!!! ODEZWIJCIE SIE!!! CZEMU TU TAK CICHO???!!!!
      BRAKUJE MI WAS!!! HEJ HEJ!!!!! CZEKAMY!!!!!
      • joanzac Re: Czy nasze forum upada? 17.03.05, 17:54
        Ja sie meldujesmile))
        Troche zmeczona ale jestem caly czas. I czytam ciagle nawet jak nie mam sily pisac.

        Ivonko, nasza niania to z polecenia mojej siostry z ktora pracuje. Mieszkaja
        blisko siebie i siostra ja nawet przywozi, bo autobusy niepasuja. Babeczka po
        40-tce, solidna, stracila prace, wiec sie troche podlamala, ale jest ok. Mam
        nadzieje, ze tak zostanie. Ola ja polubila.
        Moze jeszcze wieczorskiem cos skrobne jak mi oczy nie beda sie zamykalysad
        Pa
      • marta.28 Re: Czy nasze forum upada? 17.03.05, 17:58
        Nie nieupada, tylko mam przygotowania do imienin Oleńki w niedzielę. Więc
        wybaczcie, że nie mam czasu pisać ale nie ma mnie dużo w domu.
        Przeczytałam wszystki i zgadzam się, że klapsy to tak naprawdę wyprowadzony
        rodzic z równowagi.
        Spędziłyśmy dzisiaj z Olą 2,5 godziny w markecie potam szybko obiad i padłam.
        Może wieczorem coś naskrobię.
        • s.ivona Re: do marta28 17.03.05, 18:11
          Marta, ale sie naimprezujesz ostatniosmile) najpierw imieninki Mamy i Meza a teraz
          Olenkismile))
          A wymyslilas cos dla Meza na prezent? (jesli mozna wiedziec?) Imprezy sie udaly?

          Milych przygotowan zycze smile)
          • kasik81 do sivony:)) 17.03.05, 19:19
            No Iwonko, Ty jesteś tutaj głównym prowodyrem naszych dyskusji i najczęściej
            Cię widć, jak znajdujesz na to czas żeby zaglądać kilka razy dziennie? Ja daję
            rade maksimum 2 razy zajrzeć.
            Dzieki za kopniaka w celu mobilizacji do pisania pracy. Idzie mi jak krew z
            nosa, ale powolutku do celusmile)
            Pozdrawiam, Kasia z Alą
            • adaszymon Re:tak ogolnie + chodzik 18.03.05, 07:09
              witamy,

              na poczatku troche sie pochwalimy. szymon w dalszym ciagu jest szczesliwym
              posiadaczem 6 zabkow (4 na gorze i 2 na dole - co dziwne, wydaje mi sie ze
              nastepne ida znowu na gorze). raczkuje jak burza. ostatnio opanowal "siad
              kontrolowany" - staje przy czyms po czym puszcza sie i z piskiem zadowolenia
              laduje na tyleczku - po prostu kino oko smile. w dalszym ciagu lubi wedrowac po
              mieszkaniu uczepiony rak mamy lub dziadkow (tak, juz przyjechali i jest bardzo
              sympatycznie). zmiana polega na tym, ze coraz czesciej probuje chodzic za jedna
              raczke. kiwa sie przy tym niemilosiernie ale z uporem maniaka chce chodzic i
              juz!
              oczywiscie tak jak wiekszosc forumowych dzieciaczkow szymon pewne rzeczy
              egzekwuje krzykiem (staram sie nie reagowac - tylko spokojnym glosem tlumacze
              dlaczego czegos nie wolno - ale to chyba nie dziala sad). na szczescie zdaza sie
              to rzadko. ostatni taki duzy krzyk byl przy probie podania mu do jedzenia
              deserku ze sloiczka - banan ze sloiczka - NIE!!!, zaraz podalam mu banana
              swiezego i zjadl 3/4 banana!!! i tak bylo przez trzy dni. w ten sposob
              skonczylismy definitywnie etap sloiczkow. teraz juz tylko owocki swieze i
              obiadki gotowane przez mame.

              teraz o chodziku smile
              dziadkowie na zajaca sprezentowali mlodemu chodzik - taki wozek, ktory dziecko
              pcha przed soba. powiem szczerze ze nie do konca bylam przekonana czy to
              dziala. a tymczasem mlody smiga az milo patrzec. ten chodzik przede wszytkim
              uczy go utrzymywac rownowage (bo chodzac "za raczki" caly czas przechylony jest
              do przodu a tutaj musi chodzic prosto bo w przeciwnym wypadku chodzik bedzie
              chodzil za szybko). kilka razy potknal sie (nic groznego, bo przeciez caly czas
              go kontrolujemy) i w koncu nauczyl sie smile. jedyny mankament takiego chodzika
              polega na tym, ze trzeba przy nim byc, ale gra jest warta swieczki. jesli
              zastanawialyscie sie nad taka zabawka dla babla to ja z calego serca
              polecam smile, chociaz pewnie niejeden ortopeda popukal by sie palcem w glowe.

              zyczymy zdrowka chorym dzieciom i duzo, duzo sloneczka - juz za kilka dni
              wiosna!!!!

              podrawiam goraco
              ada
              • s.ivona Re:tak ogolnie + chodzik 18.03.05, 09:48
                czesc
                Kasik - doszlam juz do wprawy i robie kilka rzeczy rownoczesnie. Teraz np jem
                sniadanie i pisze a Szymon bawi sie obok mnie. SAM. Cieszy mnie to bo nie
                czesto sie to zdaza. Teraz w ciagu dnia maly spi przed poludniem prawie dwie
                godziny wiec mam sporo czasu dla siebie a po poludniu maz sie zajmuje malym.
                ostatnio wraca dosc pozno wiec jak juz jest to chce sie z nim bawic a i Szymon
                nie odstepuje go na krok.
                %%%%
                Bylam wczoraj w agencji opiekunek. Wyglada to tak ze mamy napisac czego
                oczekujemy od opiekunki np w jakim ma byc wieku, czy ma miec wykrztalcenie
                pedagogiczne, ile razy w tygodniu, na ile godzin itp. Agencja wybiera kilka
                osob i przychodza na rozmowe. Pani z agencji tez jest. Jesli ktos nam sie
                podoba to przychodzi najpierw na okres probny np na tydzien. Potem spisujemy
                umowe. Najnizsza stawka to 5 zl za godzine. Agencja bierze prowizje w wysokosci
                jednej miesiecznej pensji opikeunki. Spodobala mi sie ta agencja. Pani byla
                bardzo sympatyczna a poza tym ponoc na moim osiedlu jest sporo opiekunek z tej
                agencji. Trzeba by sie zorientowac.
                %%%%
                Szymon tez ma chodzik-jezdzik ale dla niego jest jeszze za wczesnie. poki co go
                tylko oglada. Szymon jeszcze nie przejawia ochoty chodzic za rece. jak po
                postawie na podlodze i wezme za rece to natychmiast opada na pupe. za to uczy
                sie chodzenia przy meblach trzymajac sie jedna reka. uczy sie tez stawac bez
                trzymania i od kilka dni usoi juz coraz dluzej tzn jakies 2-3 sekundy.
                zauwazylam tez ze probuje jakby oceniac odleglosc jaka jest np od rogu wersalki
                do lawy. probuje jakby tam dojsc nie trzymajac sie niczego ale jeszcze mu to
                nie wychodzi wiec jak sie konczy wersalak to upada na podloge, raczkuje i
                dochodzi do lawy. za jakis czas zaczne go uczyc chodzenia przy jezdziku ale nei
                cche tego robic widzac ze on nie jest jeszcze gotowy.
                czytalam ze takie chodziki-jezdziki sa lepsze niz same chodziki gdzie dziecko
                jest w srodku wiec nie ma sie czym martwic.
                %%%%
                Kasik - jakim srodkiem lokomocji sie wybieracie do Niemiec? cos o samolocie
                bylo, tak? na dlugo jedziecie?
                %%%%
                My sie zastanawiamy nad wyjazdem do Stalowej na swieta ale problem jest w tym
                ze ktos musi po nas przyjechac. Ja strasznie nie lubie tych podrozy (4
                godziny)...no zobaczymy!

                No to tyle. milego dnia pa
                • tuneczek hej 18.03.05, 11:12
                  hej dziewczyny,

                  nie bywam tutaj często, ale staram sie byc na biezaco.
                  Odnosnie chodzika... tyle sie slyszy, ze to nie jest niezdrowe, my nie mamy
                  chodzika, ale mamy stol plasykool i on sluzy nam jako "chodzik:, mały trzymajac
                  sie stolu, popycha go do przodu i fruuu po calym mieszkaniu - mamy panele, wiec
                  swietnie sie pcha stol po takim podlozu.

                  Stanie - uwielbiamy stac, przy wszystkim czego da sie przytrzymac.

                  Jedzenie - jemy juz wiele nowosci, wlasciwie jak dorosły człowiek, poczwszy od
                  kanapeczek, poprzez miesko i ciasteczka... w koncu nasze maluchy maja juz
                  prawie a niektore pewnie juz 9 miesiecy. I pomyslec ze te 9 miesiecy zleciało
                  jak z bicza strzelił, a w ciazy sie przynajmniej mi strasznie dluzyło.
    • anoosia2 cześć mamusie 18.03.05, 11:50
      Przez to, że u nas od samego rana leje deszcz mam fatalny nastrój moja córcia
      tez właśnie poszła spać z trudem zresztą bo na domiar złego dzis są
      uroczystości wyzwolenia Kołobrzegu i nad morzem coś się dzieje ciągle salwy
      honorowe strzelaja i strzelaja a my mieszkamy blizko wię słychać strasznie brry.
      Mam pytanko ile ważą wasze dzieciaczki moja zawsze była troche pyzata ale
      ostatnio się wyciągnęła ma tak ok 9250 i na stojaka mierzy 73 cm na leżąco
      więcej ale to jest mylące więc jak tylko stanęła choć troche to od końca
      listopada zaznaczamy co 2 m-ce ile urosła.
      DZiś zrobiłam jej na obiad pulpeciki z szynki wieprzowej już kiedyś jadła
      szynke ale gotowaną w zupce zobacze czy jej będzie smakowało. Ona je już
      wiele "normalnych rzeczy" kanapeczki tez a zwłaszcza jeżeli my coś jemy i
      dostaje od nas z talerza.
      Ja nie mam chodzików do popychania mała uwielbia chodzić trzymana za ręce sama
      nie rozumie że trzeba się trzymać i jak ja asekuruje to idzie przy czymś a jak
      mnie nie czuje to pach na pupe. Może jak by miała coś z przydu to by pomogło
      musze pomysleć i obejrzeć w sklepie jak to działa he he.
      No to część
      • kata74 Re: cześć mamusie 18.03.05, 13:33
        witajcie

        komputer mi padł zawirusowany a kurcze tak uważam - a najprwdopodobniej
        szukając krzesełka gdzieś źle wlazłam

        odezwe się później jak nadrobie zaległości i poprawie sobie humor

        na razie papappapapapappa
    • kasik81 Chyba ból brzuszka 18.03.05, 20:41
      Witam
      Dzisiaj dyżur przy Ali pełniła babcia, a ja w tym czasie conieco popracowałam
      na komputerze. No i mojej dziecie dało nieźle babci popalić...nie wiem ale
      chyba ja bolał brzuszek. Wiła się, rzucała, cały czas gazowała i jako
      podejrzane są na pierwszym miejscu danonki, a na drugim za dużo mięska, no i
      może jeszcze pieczywko..? Sama nie wiem, ale jutro jej zrobie dietkę, same
      bezpieczne rzeczy, bez rewelacji. Acha no i jeszcze robi małe i twarde i
      bobkowate kupki, jak kózka.
      Chyba troche pofolgowałam z tym jedzonkiem dla Ali, a teraz bidulka się męczy.

      Iwonko, lecimy już za tydzieńsmile) Cieszę się bardzo. Co do taksówek i fotelików
      dla dzieci w nich, to napisałam do takiego centrum informacyjnego w Dortmundzie
      i starają się aby w większości taksówek były, a jak nie będzie to takową
      zamówić telefonicznie.

      Pozdraiwma Kasia z Alą
      • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.03.05, 22:21
        Hej kobitki!
        Ja na nos padam. W pracy to juz o 16 wymiekamsad(( Zdecydowanie wole w domu z
        Olcia siedziec. Po swietach sie wszystko unormuje, moze?
        Pogoda tez okropna, szaro, buro i wcale wiosny nie widacsad((

        Ada 6 zabkow to juz cos. Mozna niezle gryzcsmile)) U nas chyba tez nastepne beda,
        ale ta moja smerfica nie daje zajzec do dziobkasmile))

        Niania stwierdzila, ze Ola to ja szantazuje. Jak tylko posadzi ja do zabawek, to
        ona sie zaczyna denerwowac a nawet krzyczec. I nie jest to placz, tylko
        wymuszenie , zeby ja na rece brac. Cwaniara! Ale juz chyba wie co od kogo moze
        wymagac. I glosnym krzykiem sie tego domaga, wiec chyba dzieci zaczynaja nas ,
        doroslych wychowywacsmile))

        Widze, ze bardzo odwaznie juz karmicie dzieciaki. Ja troche sie boje, bo zaraz
        jakis placuszek czerwony wyskoczy na skorce. Probowalysmy danonka, byl mniam,
        ale chyba od niego jakies zmiany na nozkach powstaly. Ciagle jej gotuje i
        zauwazylam, ze woli miesko. Wieprzowinka tez juz byla, ale ciagle gotuje
        oddzielnie. Z mojego talerza to ziemniaczki i kurczaczek . Trzeba chyba bardziej
        odwaznie postepowac, ale ten brzuszek wrazliwy.

        Ivono, badz czujna na te agencje. Rozne historie slyszalam i wiem ze trzeba
        uwazac, a najlepiej jak ktos poleci. Mam nadzieje, ze traficie na godna zaufania
        osobe.

        Kasia011 jak sie czuje Ola???

        Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki i caly peleton 9-ciomiesieczniakow z
        18-tegosmile))
        Pa
        • marta.28 Tak o wszystkim 18.03.05, 22:59
          S.Ivona - co do imprez to raczej należały do udanych. Poza tym w przyszłą
          niedzielę w święta mam chrzciny syna znajomych za 3 kwietnia chrzciny wyprawia
          kuzynka swojej córce połączone z pierwszymi urodzinkami. Miałabym jeszcze jedną
          imprezkę jutro ale się dziewczynki rozchorowały, bo jedna ma 1 urodziny a druga
          3 więc tak naprawdę ostatnio mi weekendów brakuje. Zresztą na imieninach Oleńki
          ma być około 20 osób + dzieci, więc robię szwedzki stółsmile
          Dobrze, że urodziny ma 1 czerwca i mam nadzieję, że będę mogła zrobić kinder
          party w ogrodzie bo na imieniny zaprosiłam tylko najbliższych.

          Ola dostała już z okazji imienin pierwszy prezent - jeździdełko w kształcie
          hipka połykającego klocki fisher price, jest dobrze wyważony więc może służyć
          jako podpórka do chodzenia no i połyka klocki, naprawdę fajny.
          No i te jeździki są podobno polecane przez ortopedów bo dziecko samo chodzi lub
          siedząc odbija się nóżkamismile

          Idę spać może jutro coś więcej skrobnę w przerwie robienia sałatki warzywnej.
          Pa pa ...
    • duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 19.03.05, 02:33
      Dziewczyny, a czym sie rozni chodzik od jezdzika, macie jakies zdjecie?
      Ja chodzikowi jestem przeciwna i sie duzo naczytalam negatywnych opinii na ten
      temat, ale nie wiem co to jest ten jezdzik. Oswieccie mnie.
      U nas nocki placzliwe, chyba gorna jedynka sie przebija. Poza tym bez zmian.
      Szymon stracil apetyt i malo je, albo mi sie wydaje ze malo. Ile teraz spia
      wasze dzieciaczki, Szymon czasem 3 razy po godzinie a czasem 2 razy po
      poltorej. Lekarz mowil, ze powinien miec raczej dwie dluzsze dzemki, jedna
      przed i jedna po poludniu.

      Iwonko i jak te czerwone policzki i wzdecia u Szymonka. Odstawialas kaszke
      ryzowa? A dodajesz do obiadkow maslo czy oliwke? Pytam, bo dalam Szymonowi
      ziemniaczki okraszone maselkiem i po godzinie mial strasznie czerwone policzki,
      weic od razu sobie przypomnialam Twojego synka.

      Szymon pomalu podnosi dupke do gory, ale nie jest to jeszcze raczkowanie.
      Obcinalam mu juz wloski, bo mial dlugie. Teraz ma taki ladny sciegsmile)

      Pozdrawiam
      • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 19.03.05, 09:08
        Hej kobitki!
        Moze jeszcze cos skrobne przed wyjsciem do pracysad((

        Duszko, chodzik to taka jakby obrecz na kolkach w ktora wklada sie dziecko i ono
        odpycha sie nozkami i niby uczy sie chodzic. Problem w tym, ze w chodzikach
        dzieci siedza i to odpychanie sie moze zle wplywac na rozwoj stopy i wogole
        postawy. Jezdziki to rozne pojazdy. Dzieci maja tylko roczke do trzymania i
        pchaja je przed soba, wiec nie ma tu zadnego siedzenia i odpychania. Chyba
        zagmatwalam. Moze ktos jasniej wytlumaczy?

        Marto, ale bedzie imprezka!!!
        Zycze, zeby sie udala. Wkoncu to pierwsze imieninysmile))

        A wszystkim mamom udanego weekendu.
        Ja niestety do pracy i dzis i jutrosad((
        Pa
        • adaszymon Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 19.03.05, 10:54
          dokladnie o to chodzi. chodzik szymona wyglada jak taki "balkonik" dla
          staruszkow tyle ze na kolkach. on pcha go przed soba trzymajac dwiema raczkami
          tak jak wozek. bardzo chetnie przeslalabym ci duszko zdjecie ale nie wiem jak
          to zrobic sad. moze jak wroci moj maz z pracy to cos wymysli smile.

          pozdrawiam

          ada
          • adaszymon Re: zdjecie chodzika 19.03.05, 11:14
            zdjecia nie wkleje, ale za to znalazlam chodzik na stronie producenta:
            www.elc.co.uk/key-04100/sku-103597/p1-SubCategory/p2-50/SubcatProduct.do

            mam nadzieje ze link zadziala
            sciskam mocno
            ada
          • adaszymon Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 19.03.05, 11:20
            nie wiem dlaczego nie ukazala sie moj post - pewnie teraz pojawia sie oba smile.

            duszko:nie musze kombinowac ze zdjeciem bo znalazlam swoj chodzik na stronie
            producenta:
            www.elc.co.uk/key-04100/sku-103597/p1-SubCategory/p2-50/SubcatProduct.do

            mam nadzieje ze link zadziala
            pozdrawiam
            ada
            • duszka6 Dziekuje 19.03.05, 20:43
              Dzieki dziewczyny juz wiem jaka jest roznica, widzialam zdjecie od Ady, jeszcze
              czekam na zdjecia od Iwonki. Dzis poczytalam o nocnikach i potem Wam napisze co
              wyczytalam madrego.

              pozdrawiam
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 19.03.05, 12:10
      witajcie
      dziecie z mezem spia wiec chwilka relaksu tu dla mnie jest!!smile))
      %%%%
      Kasik81 - trzeba kurcze uwazac z tym jedzonkiem. ja wczoraj dalam malemu zupke
      pomodorowa z kluseczkami z bobovity. poki co wszystko ok. A moze jej pomoze np
      esputicon lub koperek? dawals?
      %%%%
      Joanzac - dzieki za rade. ja poki co tylko sie rozglaam ale jak sie zdecyduje
      wracac do pracy to najpierw bede szukala wsrod znajomych. ojjojj
      Szymon tez nas wychowujesad wczoraj to sie chyba strasznie poisywal przy
      sasiadce i pokazywal jakich to ma okropnych rodzicow. nie chcelismy mu dac do
      zabawy mojej torebk i lusterka wiec darl sie okropnie, zloscil sie. oj ciezko
      bedzie...
      %%%%
      Marta, no to prawdziwy bal bedzie!! udanej zabwy!!!
      %%%
      Duszka - chodzik to takie cos do czego wklasz dziecko i ono odpychajac sie
      nozkami chodzi. jest to niebezpieczne bo dziecko moze sie przewazyc i
      przewrocic a poza tym w czyms takim zupelnie inaczej obciaza sie miesnie
      kregoslupa niz przy chodzneniu. generalnie jest niewskazany. natomiast chodzik-
      jezdzik to takie cos ktore dziecko pcha przed soba. przesle pare zdjec to
      zobaczysz soobie. to nie jest tak niebezpieczne a i nie wyplywa zle na stawy i
      kregoslup dziecka.
      Szymon ze spaniem w dzien to ma roznie. generalnie spi od 10 rano ok poltorej
      godziny. po obiedzie ktory jest o 12:30 idziemy na spacer i wtedy spi ok 40
      min. sa jednak takie dni ze spi tylko 2 razy po 40min!!! trudno go wyczucsad
      Co do policzkow to troche sie poprawily. smaruje mu buzie kremem cutibaza.
      zmienilam materac z gryczano-kokosowego na gabkowy. moze to mialo jakis wplyw?
      nie wiem. przestalam sie przejmowac. daje nowe rzeczy do jedzenia i jak na
      ciele nic sie nie pojawia to uznaje ze ok a jesli policzki robia sie bardziej
      czerwone to odczekuje kilka dni i ponawiam probu.
      Jesli Twoj Szymek mial policzki czerwone po maselku to znaczy ze jest uczulony
      na bialko. pisalas kiedys ze mialas co do tego bialka podejzenia wiec pewnie
      tak jest.
      %%%%
      koniec spania Szymka - spal 45min!!!sad(

      No to pa.
      zdjecia zaraz beda.
      • aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 20.03.05, 11:49
        Dziendobry w to piekne niedzielne poludniesmile
        Moj synus wlasnie sobie zasnal,wiec mam chwilke.
        Cos tu ostatnio niezle pustki na forum-ale nie upadnie mam nadzieje!
        Wyobrazcie sobie,ze jeszcze sie nie przeprowadzilismysad a mialam nadzieje
        spedzic swieta juz w nowym mieszkanku-a tu wszystko sie przeciaga i
        przeciaga,szkoda gadac.

        kwestia nagosci-wiecie,ja w ogole sie tym dotad nie przejmowalam,dopiero jak
        poczytalam to tak zaczelam sie zastanawiac,czy aby nie przestac kapac sie przy
        Dominiku.Ale z drugiej strony,to co ja mam z nim w tym czasie zrobic jak
        czasami jestesmy sami?

        Duszko-czekam na cos o nocnikach,bo jeszcze nie kupilam.Wiem,ze niektorzy juz
        sadzaja w wieku 5 miesiecy ale dla mnie to glupie,bo dziecko jescze nic nie
        rozumie a co dopiero ze ma siusiu zrobic.Teraz juz nasze szraby sa wieksze,wiec
        moza by pomyslec,choc czytalam ze najlepiej zaczac sadzac po skonczeniu
        roku,aby sie dziecko nie zrazilo.Moja siostra chciala za wczesnie,maly ma
        poltora roku i na nocnik nie chce usiascsad


        Chodzik-my tez mamy jezdzik,fisher price-bardzo wywrotny jest,wiec gdy tylko
        dziecko sie zbliza lepiej nie spuszczac go z oka.Ale uwazam ze i tak to lepsze
        niz zwykly chodzik-mimo ze wygodny dla mamus,bo chwila odpoczynku.

        mamy pracujace- wiecie co dziewczyny,podziwiam Was bardzo.Praca,w domu
        dziecko,sprzatanie jeszcze dochodzi-jak Wam czasu wystarcza?


        Juz nie pisze wiecej-bo komu bedzie sie tyle czytac chcialo...?
        Chociaz-ja Was czytamsmile
        • aaangel nutramigen,bebilon? 20.03.05, 11:57
          Ale jestem zla.Dominik ma jednak uczulenie na mleczko.Wyskakuje mu taka brzydka
          plamka w pachwinie lub na buzce.Lekarka przepisala nam bebilon pepti i
          zeszlo<dostaje tylko kaszke na noc>,ale jest strasznie drogie.Nie wiecie jak
          jest z nutramigenem?Tez tyle kosztuje?Slyszalam ze jest niedrogi.Za bebilan
          zaplacilam 26 zeta.Narazie daje raz dziennie,wiec jeszcze tego tak nie
          odczuwam,ale moze warto by bylo przyzwyczaic go do innego-jak duzo tansze.A nie
          wiecie czym sie roznaia?Bo moze ten bebilon lepszy i dlatego?
          A co powiecie na temat mleka sojowego np.Humana sl?Moze to by bylo lepsze?Ja
          zupelnie nie wiem jaka jest roznica miedzy tymi mleczkami,pomozecie troszke?
          • mamazuzinki Re: nutramigen,bebilon? 20.03.05, 13:34
            Hejkabig_grin

            ☻☻☻☻
            Mleczko

            Moja Zucha pije Nutramigen. Płacę za puszkę 425g około 15 zł w aptece(jezeli
            mam receptę) bez recepty dwukrotnie drożej. Zucha nie pije innego mleczka więc
            taka puszka starcza mi na 3,5 dniasad((
            Odnośnie mleka sojowego to wiem,że alergolodzy są ostrożni bo soja też uczulić
            może.
            ☻☻☻☻
            Nocniczek

            Bardzo często Zuzełek robi kupkę na nocnik. Jak widzę że zamiera w bezruchu i
            zaczyna robic skupioną mine lece po nocniczek. Dla mnie najważniejsze jest że
            się nie boi.
            ☻☻☻☻
            Jeździk

            Czy te jeździki są stabilne??? Czy jak ona jeszcze nie stoi poewnie i jak
            naciśnie na rączkę to ją to utrzyma??? Czy one nie jeżdzą za szybko??? Ja mam
            dywan tylko w duzym pokoju a tak to wszędzie ślisko na kafelkach i drewniecrying
            ☻☻☻☻

            Pieluchomajtki

            Ostatnio testujębig_grin Już pisałam,że Huggiesy są super ale jednak musze zwrócić
            honor Pampersom. Pampki są bardzo mięciutkie i mają większe wycięcia na nóżki a
            moja "drobna "dziewunia waży już myślę około 11 kg i nunię ma że hoho.
            ☻☻☻☻

            Humorki

            Zuzełek też zaczeła testowac mamunię. Coraz częściej egzekwuje swoje zachcianki
            krzykiem. Jak jej Julka coś zabiera to aż się trzęsie ze złości.Zaczynają się
            pierwsze buntybig_grinbig_grin

            Pozdrawiamy cieplutko

            PS. JA CHCĘ WIOSNY!!!!!!
            • joanzac Re: nutramigen,bebilon? 20.03.05, 22:21
              Ja kupuje bebilon pepti. Zawsze biore recepte na kilka puszek, wtedy sie kupuje
              za 50% i jest to kwota ok. 12 zl za 1 sztuke. Chyba jest tanszy od nutramigenu.
        • anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 20.03.05, 12:19
          Cześć
          Co do jeździka to coraz bardziej jestem za.
          A nocnik to my już mamy i używamy, pojawił się w naszym życiu ponieważ Oliwia
          miała zaparcia i robiła kupe jedynie w pozycji siedzącej co jest z przyczyn
          technicznych bardzo męczące więc my stosujemy go do wysadzania na kupe u nas
          widać kiedy to będziesmile. To trwa już od 1,5 m-ca mała sie wyspryciła, że daje
          mi już znać steka zaczyna się denerwować jak ja biegne po nocnik to ona zaczyna
          wariować wygłupiać się. Wydaje mi się że to jest dobry czas na początki
          nocnikowe nic na siłę w formie zabawy uda się to fajnie nie uda to nic się nie
          stanie. My zaczęłyśmy "łapać" siusiu po spaniu. Ona nie umie zasygnalizować, że
          chce siusiu i ja tego nie oczekuje przez najbliższe kilka miesięcy robie to
          żeby stało się to rzeczą normalną dla niej. Czytałam, że dzieci powyżej 1,5
          roku nie lubią zmian i skoro całe swoje życie spokojnie susiały do pieluszki to
          dlaczego to zmieniać. I dochodzi do buntu. I dlatego ja pokazuje Oliwii że to
          jest normalka nie wysadzam jej ani systematycznie ani z jakąś misja wymuszenia
          na niej rezygnacji z pieluszki niech spokojnie zakceptuje ten przedmiot w swoim
          życiu.Przyjdzie jeszcze czas na wszystko.
          Aniołek sięobudził więc żegnam
          • s.ivona Re: zdjecia chodzika + inne 20.03.05, 13:58
            hej
            dziecina z mezem spiasmile
            mojego meza nie trzeba dwa razy prosic zeby sie polozyl z malymsmile
            %%%%
            Duszka oraz wszyscy innismile - zamiescilam nowe zdjecia Szymka wlasnie z
            jezdzikiem.
            Jezdzik jezdzi troche szybciej po panelach wiec ja ustawiam go na dywanie.
            Szymek nie czuje sie jeszcze przy nim zbyt pewnie wiec poki co tylko sie nim
            bawi i oglada.
            %%%%
            Co do nocnika to my jeszcze nie praktykujemy ale po Waszych opiniach to chyba
            sie wybiore do sklepu. Pytanie - jaki kupic? Jakis fikusny czy taki normalny,
            najzwyklejszy?
            %%%%
            Szymek pije prosobee (to mleka dla alergikow). za puszke daje ok 11zl na
            recepte. wystarcza na ok 3,5 dnia.

            Wiosna juz od jutra!!!!!

            Milego popoludnia papa
    • duszka6 Nauka czystosci, nocnik 20.03.05, 17:31
      Witam,
      chcialabym podzielic sie z Wami tym co przeczytalam o nauce czystosci u dzieci.
      Pochodzi to z ksiazki Dziecko od 1 roku do 3 lat, moze ja macie, ale jesli nie,
      przepisze niektore fragmenty.

      Nauka czystosci
      " To niewiarygodne, jak czasami rodzice niepokoja sie i komplikuja sobie zycie
      z powodu rzeczy, ktore wynikaja jedynie z procesu dorastania i dojrzewania
      dziecka.
      Wstrzymywanie, ktore rozumiemy jako kontrole i hamowanie czynnosci wydalniczych
      jest funkcja naturalna. W krajach, w ktorych ze wzgledow kulturowych badz
      cywilizacyjnych rodzice nie ucza dzieci zasad czystosci, i tak wszystkie dzieci
      to potrafia w wieku dwoch lub trzeh lat. Ucza sie bez zadnych problemow dzieki
      stopniowemu rozwojowi ciala, obserwacji i nasladowaniu.

      Kazde dzicko miedzy 18 miesiacem a 3 rokiem zycia, jesli nie wystepuja u niego
      jakies problemy fizyczne, uczy sie czystosci, nawet jesli nie podejmujemy
      szczegolnych starac w tym kierunku.

      Dlaczego tak nam sie spieszy?
      Byc najlepszym i najszybciej dotrzec...Gdzie? Dziecko, ktore teraz sadza sie na
      nocnik, traci czas, zamiast wspinac sie, skakac, rozwijac swoja inteligencje.
      Jest o wiele wiecej ciekawych rzezy do robienie niz zajmowac sie kupa. Wiek, w
      ktorym dziecko uczy sie czystosci, nie jest zadnym wskaznikiem jego rozwoju.

      W pewnym okresie, wybranym przez nas, nagle zaczynamy wymagac od dziecka, zeby
      zalatwialo sie na nocnik w porze takze wybranej przez nas. Nie chodzi tu wcale
      o jego potrzeby fizjologiczne, lecz o zaspokojenie potrzeb doroslych. Trzeba
      zaakceptowac to,ze byc moze nasz synek rozwija sie w swoim tempie, zupelnie
      innym niz synek sasiadki.

      Czesto bardzo male dzieci wysadzane na nocnik, zalatwiaja sie gdy tylko sie je
      posadzi. To jednak zwykle wylacznie zbieg okolicznosci (wysadzanie dziecka w
      odpowiednim momencie), ktory ma niewiele wspolnego z nauka i swiadomym
      zalatwianiem sie.

      W nauce czystosci niezbedne jest, aby:
      1) dziecko musi byc w takim wieku, ze zrozumie co od niego chcemy
      2) dojrzalosc nerwowo-miesniowa: miesnie zwieracza musza byc odpowiednio silne
      i podlegac kontroli
      3) dojrzalosc intelektualna

      Prawidlowo rozwijajace sie dziecko bardzo szybko odkrywa w sobie motywacje do
      nauki czystosci. Trzeba tylko poczekac az bedzie na to gotowe.

      Ryzyko zwiazane ze zmuszaniem:
      U niektorych dzieci moze doprowadzic do wystepowania nawykowych zaparc. Dziecko
      moze stac sie uparte, zlosliwe, z napadami gniewu. Zbyt wczesna nauka czystosci
      moze doprowadzic do problemu moczenia nocnego.

      Jednak gdy dziecko ma 18-20 miesiecy nalezy mu wytlumaczyc co do czego sluzy.
      Widuje sie 3-4 latki noszace pieluchy tylko dlatego, ze nikt od nich niczego
      innego nie wymagal. Nalezy zaczac od wyjasnienia dziecku, ze juz jest na tyle
      duze, ze powinno zalatwiac sie nie do pieluchy lecz na nocnik. Kontrola
      zwieracza odbytu jest latwiejsza. Uczucie parcia na stolec jest bardzo proste,
      dziecko bardzo szybko zaczyna byc tego swiadome. Nie ma senesu wysadzanie
      dziecka o jakies okreslonej porze, pora wyprozniania jest zwiazna z
      biologicznycm zegarem dzieka a nie z waszym rozkladem dnia.
      Kontrola pecherza wymaga namawiania dziecka do regularnego korzystania z
      nocnika, czeste pytania: czy chce ci sie siusu.

      Dziecko opanowuje nauke czystosci w kilka dni, pod warunkiem, ze jest juz na to
      gotowe.
      - gdy nie zdazy zrobic na nocnik, trzeba z usmiechem powiedziec: nic sie nie
      stalo, nastepnym razem zrobisz do nocnika
      - nie nalezy przeceniac tego co dziecko robi, czyli jak sie uda zrobic do
      nocnika, to nie nalezy za kazdym razem popadac w euforie, bic dziecku brawo,
      ono powinno traktowac to jak proces oczywisty i naturaly, oczywiscie nalezy
      pochwalic dziecko, ale bez przesady
      - nie nalezy zaraz przy dziecku wyrzucac zawartosc nocnika do sedesu, dziecko
      tego nie zrozumie, jak to ja tu zrobilem kupke i mama sie tak cieszy a za
      chwile wszystko wyrzuca.
      - nie pokazujcie maluchom, ze to dla was jest bardzo wazne, one sa sprytne i
      moga to wykorzystywac do malych szantazow.

      to tylko niektore fragmenty, ale podobalo mi sie to podejscie do sprawy, co
      sadzicie?
      Ja rozumiem, ze sa mamusie co juz sadzaja na nocnik i nie ma mowy o
      przymuszaniu tylko raczej w formie zabawy, ale ja nie jestem pewna, czy takie
      obycie z nocnikiem jest juz na tym etapie potrzebne. No ale moge sie mylic,
      przytaczam tylko Wam co przezytalam, moze sie przyda.

      pozdrawiam
      • anoosia2 Re: Nauka czystosci, nocnik 20.03.05, 21:38
        Ja mam negatywny stosunek do poradników o wychowaniu dzieci. Ja podchodze do
        życia jak i do wychowania Oliwi tak na chłopski rozum będąc w ciąży naczytałam
        się różnych "madrych" książek i okazało się, że co autor to teoria i jeden
        zaprzecza drugiemu oczywiście mając na poparcie swojej teori bardzo
        przemawiające argumenty. Postanowiłam więc wyrobić sobie własne teorie wiele
        rzeczy robie tak bo ona to akceptuje a inne dziecko i jego mama nie akceptują
        takich metod.
        Powiem tak w tym tekście są inf. które podobaja mi sie, ale apropos
        psychicznych uwarunkowań różnych zachowań ( dot wylewania przy dziecku do
        sedesu..) to nie kupujcie nocników z muzyczką która się włącza jak się siusia
        bo dzieciaczki potem wlewają co się da zeby tylko grało he he spryciarze małe.
        Problem nocników jest z pozoru mało rózniącym się od innych ale zauważyłam, że
        wzbudza wielką dyskusje z bardzo skrajnymi opiniami ( na innym forum czytałam
        taki wątek) może to jest tak że są różne metody podejścia do wychowania. A
        pomyślałam, że jak nie było pieluszek jednorazowych to jakos szybciej to szło
        bo kto w tam tych czasach by wytrzymał z trzylatkiem lejącym gdzie popadnie bo
        jeszcze nie jest gotowy wink
        Dzieci to bardzo mądre stworzenia dużo szybciej niż nam się wydaje rozumieją
        dużo więcej niż myślimy ,że one wiedzą i nie dajmy się zwariować takie seriale
        jak tej angielskiej położnej czy niania na medal dowodzą że większość problemów
        dzieci tkwi w rodzicach i ich zachowaniach a dzieci wyłapują nasze słabości
        nawyki dopasowują swoje zachowanie do naszego. Oglądałyście ostatni odcinek
        niani na medal?
        No od tego siedzenia w domu marudna się stałam co?
        • joanzac Re: Nauka czystosci, nocnik 20.03.05, 22:18
          Anoosiu, wcale nie jestes marudna.
          Ja juz wysadzam Ole na nocnik. Zdaje sobie sprawe, ze dziecko w tym wieku
          niekontroluje jeszcze siusiania itp, ale chodzi o wyrobienie pewnego nawyku. Juz
          odnosimy sukcesy! Oczywiscie, ze potrafie juz rozpoznac, kiedy zaczyna sie
          "akcja" i wykorzystuje to, tym bardziej, ze dziecko nie protestuje.
          Proby robilam juz wczesniej i stwierdzilam, ze to jeszcze nie ten moment, bo sie
          mala wiercila i denerwowala, wiec zaniechalam. Po jakims czasie znowu
          sprobowalam i juz bez nerwow sie odbylo. Nic na sile!
          Tez duzo czytalam i czytam, ale przede wszystkim kieruje sie wlasna intuicja.
          Wkoncu to matka wie najlepiej co dziecko potrafi itp... Kazde jest inne i
          inaczej sie rozwija, wiec wiadomo, ze nie ma recepty i przepisu na wszystko.
          Dzieci lubia rutyne, wiec ja wprowadzilam w staly "punkt programu" poranne
          siadanie na nocnik i po kazdej drzemce. Prawie zawsze z sukcesemsmile))
          Pozdrawiam i zycze sukcesow nocnikowychsmile))
          • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 20.03.05, 22:51
            Oj! Bardzo zmeczona jestemsad((
            Chyba dlatego i moje reakcje sa jakies spoznione?

            Wczoraj moja Olcia sturlala sie z lozka na podloge! Tuz przed kapaniem,
            posadzilam ja na lozku a sama zaczelam przygotowania do kapieli. Pieluszki,
            pizamka itp...itd... Krzatalam sie po calym pokoju, mowilam do Oli, ona sie
            bawila, i... slysze bach! Odwracam sie a ona lezy na podlodze, oczy i buzia
            szeroko otwarte i nic, rozgladala sie!. Podeszlam, zeby ja podniesc i dopiero
            zaczal sie placz.
            Na szczescie lozko jest bardzo niskie (nie siega mi nawet kolan) a na podlodze
            lezy filcowa wykladzina. Nawet guza sobie nie nabila, ale przestraszyla sie
            okropnie! Ja tez! Trzeba uczyc ja juz odwracania sie tylem do krawedzi lozka,
            zeby schodzila na nogi, nie na glowe.
            Olcia juz calkiem dobrze sobie radzi w przemieszczaniu sie do przodu. Jest to
            moze bardziej czolganie, ale dojdzie do celu. I wyglada pocieszniesmile))
            Jest to jeszcze jedna przestroga, ze nigdy nie wiadomo co sie moze stac, nawet
            jak stoimy obok.
            Ja sie wcale nie dziwie, ze na forum ruch mniejszy, bo od dzieciaczkow juz
            wzroku oderwac nie moznasmile))

            Niania sobie radzi. Ola wykorzystuje ja na maxasmile)) Glosnym krzykiem egzekwuje
            swoje zachciankismile Tylko jesc jej nie chce. Jak wracam do domu to wcina chetnie,
            chociaz butelki ostatnio nie lubi wiec karmie ja czesciej lyzeczka.
            Ale chyba zabki nowe sa! Nie daje sie dotknac, wiec ciezko sprawdzic i jedynki
            troche przeszkadzaja, zeby cos wyczuc. Albo zaciska buzie na kludke albo mnie
            gryziesmile)) Jutro uzyje jakiegos podstepu, zeby dokladnie sprawdzic. Rano wiecej
            mozna wskorac.

            Jak przygotowania do swiat? Ja to sie ogranicze do drobnych dekoracji i
            stroikow, i malych pozadkow. Nie mam sily ani ochoty na wielkie sprzatanie. Poza
            tym u nas ciagle zima, sniegu masa i mrozisko trzyma. Jakos wcale nie wiosenniesad((

            Marto, buziaczki dla Oli, jak imprezka? smile))
            I umieram z ciekawosci co u nasze podwojnej imienniczki???

            Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczkismile))
            Pa
            • duszka6 swieta 20.03.05, 23:18
              Joanzac, fajnie, ze niania sie sprawdza, bardzo sie ciesze, ze jestes
              zadowolona.

              Co do swiat, to nas zaprosil pediatra Szymonka. Wie, ze jestesmy bez rodziny
              tutaj i dlatego nas zaprosil, mysle, ze bardzo milo z jego strony. No i musze
              cos przyrzadzic dla nich, taki zwyczaj. Chce zrobic schab nadziewany sliwkami,
              ale nie wiem czy wyjdzie, musialam kupic dwa schaby i dzis robie jeden dla nas
              i jak bedze dobry, to dla nich zrobie w sobotesmile, zeby nie dac plamy.
              Mamy tu na szczescie polski kosciol, wiec mozna poswiecic swieconke i pojsc na
              msze po polsku.

              pozdrawiam
        • duszka6 Re: Nauka czystosci, nocnik 20.03.05, 23:02
          A ja przeciwniesmile Duzo czytam tzw poradnikow i wogole duzo czytamsmile Jestem tu
          sama, to moje pierwsze dziecko, nie mam kogo sie poradzic, a w poradnikach
          nawet jezeli sa skrajnie rozne opinie, to zawsze na podstawie argumentacji
          potrafie zauwazyc czy cos jest logiczne czy nie. Jasne, ze nie da sie wychowac
          dziecka ksiazkowo i nikt chyba tego nie chce robic, ale sa rzeczy o ktorych ja
          nie wiem i nawet na chlopski rozum bym nie wpadla. Zgadzam sie, ze zycie i tak
          biegnie swoim torem, bo i co z tego ze sie naczytalam jak ma dziecko spac
          ladnie w nocy, skoro moje nie chce. Ale mimio wszystko zawsze jakies dobre rady
          zostaja w glowie i cos z tego korzystam.
          Poruszylam ten temat, bo sie sama zastanawialam kiedy wprowadzac nocnik, a
          mamusie juz niektore pisaly ze juz wprowadzily, wiec musialam poszperac cos na
          ten temat i sie z Wami tym podzielic.

          pozdrawiam
          • mamazuzinki Re: Nauka czystosci, nocnik 20.03.05, 23:36
            Hejka
            Ja użądzam polowanie na qpę z bardzo prozaicznego powodu. Miałam dość użerania
            się z obfajdoloną po same pachy wircacą się łobuziarą. Obmycie z grupsza na
            leząco graniczy z cudem a tak to siedzi ja ja zabawiam i nie ma tyle kłopotu:d:d
            Oczywiście nie zawsze się udaje złapać a przypuszczam też że jak zacznie sama
            chodzić to nie bedzie chciała tracić czasu na siedzenie na nocniku............
            juz to przerabiałam. Dla mnie najwazniejsze jest póki co ze nocnik jejnie
            stresuje
            • joanzac Re: Ząbki:))) 21.03.05, 07:15
              Mamy kolejny zabek!!!!
              Jakos udalo mi sie zajzec do dziobka mojaj Olcismile))
              To juz piaty!

              Milego dzionkasmile))
              • marta.28 Witam! 21.03.05, 13:15
                No my już po imprezcesmile

                Ola dostała jeździk - tutaj w całej okazałości
                www.tanimarket.pl/_produkt.php?cPath=68_69_119&products_id=2681
                Pozatym zrobiłam szwedzki stół na 19 osób dorosłych i 3 raczkujacych dzieci.
                Wszyscy byli zadowoleni. Kupiłam papierowe talerzyki i miseczki na bigos i
                sałatkę owocową, pozatym ciasta ala ciastka i sałatki warzywne. No i Ola dostała
                grający nocnik?

                Zmykam bo dziecię do kabelków się rwie i muszę jej inną zabawę zorganizowaćsmile
                napiszę jeszcze wieczorkiem po kąpieli.
                • evita33 o wszystkim 21.03.05, 13:41
                  U nas ząbków nadal nie ma, Maciek zaczyna juz sam podnosić pupę do
                  raczkowania.Chodzę cały czas na rehabilitacje noi są postępy.
                  Co do jedzenia to Maciek wcina jak stary. Jak za wolno go karmie to wyciąga
                  rączki do talerza i krzyczy na mnie haha.
                  W niedzielę ugotowałam mu rosół z ryzem i dodałam trochę koncentratu
                  pomidorowego, a na drugie danie ziemniaczki, marchewka duszona i pulpety z
                  własnoręc znie zmelonego udxca z indyka. Zajadal sie nieźle.
                  Nocki przesypia całe takze nie ma problemu.
                  Ale tez ma dni jak u większości z Was, żesię denerwuje, krzyczy no i generalnie
                  na rączki.
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 21.03.05, 17:56
      czesc witajcie
      Bardzo sympatycznie minal nam dzionek. bylismy z wizyta u szwagierki
      oczekujacej dzidziusia. znowu byly tematy tylko dzieciece ale tym razem moglam
      sie przydac ze swoim doswiadczeniem. malym bo malym jeszcze ale zawsze cossmile))
      %%%%
      Szymon tez mial dzis upadek z werslaki. spadl na panele i teraz ma guza i sliwe
      ze hohoho. jakby tego bylo malo to u szwagierki uderzyl sie o stol i ma
      drugiego guza na luku brwiowym. na szczescie nic mu poza tym nie jest...
      %%%%
      Co do nocnika to ja w pelni sie zgadzam z tym co zacytowala Duszka i poki co
      nie mam zamiaru nic zmieniac.
      %%%%
      Wczoraj poszlismy na plac zabaw. Szymon byl zachwycony hustawka. Efekty mozecie
      zobaczyc na zdjeciachsmile)) Joanzac - dzieki za mile slowasmile
      %%%%
      Marta - ten jezdzik jest sliczny. Teraz to nie nadazysz za Olasmile)
      %%%%
      A i jeszcze wczoraj obcielismy wloski malemu. Teraz wyglada przesliczniesmile Alez
      ze mnie prozna matka! oj nieladnie!!

      Na dzis tyle. papa
      • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 21.03.05, 19:03
        S.ivono, twoj Szymek jest naprawde supersmile))
        Z tymi upadkami itp... to juz trzeba bardziej uwazac. Moja Olcia coraz smielej
        sobie poczyna. Ciagle cos robi, alez ona sie napracuje przez caly dzien!
        Kolezanka podpowiedziala mi ze swoja corke uczyla obracac sie tylem, zeby
        schodzila z lozka. Pozniej sie mala tak wyszkolila, ze jak zblizala sie do
        krawedzi, nawet dywanu, to tez obracala sie tylem.
        Kupilam dzis Olci takie kulki FP (cos podobnego do klockow, ale okragle). Mala
        fajnie sie nimi bawi. Toczy je po ziemi a pozniej probuje do nich dojsc. Czasami
        potoczy do mnie, wiec jej odturlam a ona sie bardzo cieszy i chyba specjalnie
        kieruje je w moja strone (z roznym skutkiem).
        U nas tez juz byly male podstrzyzyny. Grzywka Oli do oczu juz siegala!
        Pozdrawiam
        Pa
        • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 21.03.05, 19:48
          S.Ivono jeździk naprawde jest śliczny dzisiaj Olcia przy nim wstała i puściła
          się i tak sobie stała bez trzymania ale wredna mama podbiegła i posadziła. Ola
          jak do czegoś dotrze to odrazu wstaje czy to zabawka koszyk czy krzesełko lub
          stolik. Cały czas musze na nią patrzeć ale potrafi też siedzieć na dywanie i się
          bawić klockami więc ogólnie nie jest źle.
          Moje dwa słonka poszły do kąpieli więc zaraz będę potrzebna do wycierania i
          ubieraniasmile no a potem cyc i już nikt mnie nie zastąpismile
          • marta.28 Cisza w domu - czas na kompa:) 21.03.05, 20:49
            No przynajmniej wieczorem młoda zaraz po kąpieli zasypiasmile

            Dostaję teraz po imieninach oleńki telefony, że ten szwedzki stół to był
            fantastyczny pomysł.
            Tak więc polecam naprawdę goście się nie nudzili.
            Myślę, że w okresie przed świątecznym to wiele z nas będzie miało mało czasu na
            pisanie.

            Tak cały czas o dzieciach - napiszcie co u was drogie mamuśki.
            Ja już posiałam żerzuchę na święta, kupiłam takie foliowe osłonki na jajka a
            Oleńka dostała beczącą owce. A w środę przychodzi pani do mycia okien więc też
            się trochę posprząta. Niestety wisi jeszcze mi egzamin (16.04) no i trzeba
            będzie zacząć się uczyć po świętach echsad(
            No i teraz czekają mnie dwie imprezki 27 chrzciny i 3.04 chrzciny + 1 urodziny
            na jedne już kupiłam smoczek srebrny na pierwszy ząbek ale jeszcze nie mam
            prezentu na te drugie, więc jutro robię wypad po sklepach z młodąsmile
            Kasia a jak tam twoja praca magisterskasmile
            • kasik81 Re: Cisza w domu - czas na kompa:) 21.03.05, 21:19
              Dzieki Martuś za pamięć. Mnie ta moja praca magisterska prześladuje dnaimi i
              nocami. Piszę jednocześnie 3 rozdziały. No jakoś to idzie, ale zachwycona moją
              wydajnością nie jestem.

              Co do świąt to się jakoś specjalnie nie przygotowuję, bo jak wiecie wyjeżdzamy.
              Okno umył mąż, powiesiłam świeże firny i ozdobiłam. Nie wiem jak wy, ale ja
              lubię takie pierdółki jak ozdoby w oknach, stroiczki, króliczki na patykach w
              donicach itp. Jedyne co to mi Ala nie pozwala położyć ładnego świątecznego
              obrusu, który ma ten mankament, że sięga poza krawędzie stołu. A wszysteko co
              jest w zasięgu łapek Ali leci zaraz na ziemię.

              Marto co to jest ten srebrny smoczek? wisiorek czy co? czy po prostu smoczek
              tylko że w kolorze srebra?? nie wiem bo się z czyms takim nie spotkałam.

              Moja Ala ograniczyła sobie ilość dziennego spania do dwóch drzemek po pół
              godziny. Czyli praktycznie jest to wogóle nieodczuwalne dla opiekuna...Ale za
              to uczy się usypiać sama w łóżeczku. Na rączkach zrobiło jej się chyba
              niewygodnie bo kopie i się wyrywa, więc ją odkładam do łóżeczka i po pół
              godzinie wiercenia się, przewracania z boku na bok, wstawania, w końcu usypia.
              Uffffffffffffffffffffff..............

              Dobra, koniec tego dobrego, muszę jeszcze dzisiaj coś napisać. Ojojojojjj jak
              mi się nie chce.....

              Pozdrawiam papap
              • joanzac Re: Cisza w domu - czas na kompa:)+buty 21.03.05, 21:33
                Fajne buty znalazlam:
                www.guliana.iap.pl/balwczjesien.htm
                Mozna zamowic.

                Marto, widzialam fajne pamiatki dla dzieci na allegro, min srebrne lyzeczki,
                albo sztucce. Super pamiatka mozna wygrawerowac. Napewno byly w dziale dla
                dzieci - chrzest i chyba jeszcze w antykach widzialam.
            • s.ivona Re: kilka pytan 21.03.05, 21:30
              u mnie tez juz wszyscy spiasmile
              %%%%
              Dzisiejszy dzien dobrze ze juz sie konczy bo na dwoch wypadkach Szymka sie nie
              skonczylo!!!
              Kiedys chwalilam sie ze umiem robic kilka rzeczy rownoczesnie, no a dzis dalam
              popis...kupilam kilka nowych smoczkow i postanowilam je wygotowac. dorzucilam
              jeszcze stare. wlozylam do gara i usiadlam przy kompie. na smierc zapomnialam
              ze w kuchni cos sie gotuje. po jakims czasie, nie wiem ile minelo!!!,
              postanowilam dac malemu jablko!! i poszlam do kuchni. a tam...smoczki sie
              wygotowaly na amen. te plastikowe oslonki od np uspokajacza to sie po prostu
              stopily!!! pobieglam do apteki po nowy. nie bylo takiego jak mial wiec kupilam
              inny. w sumie szybko go zaakceptowal ale jak dalam mu do buzi to chyba ze trzy
              razy go wyjmowal i ogladal, znowu wkladal do buzi i znowu ogladal!!! co za
              dzien!!! maz (nie bylo go w domu wtedy) po powrocie stwierdzil ze chyba znowu
              musi on wstawac w nocy bo ja jakas nieprzytmna jestemsmile
              %%%%
              Co do swiat to zostajemy w Krakowie. spedzimy je razem z meza siostra (wlasnie
              ta u ktorej dzis bylam) i jej mezem. cos sie upichci ale tak bez przesady,
              pewnei skonczy sie na jakiejs salatce. wiecie, ja nei przywiazuje wielkiego
              znaczenia do oprawy, to sprzatanie, gotowanie itd itp to nie dla mnnie a juz
              chodzenie od jednego stolu do drugiego (tzn od jednej rodziny do drugiej) to
              mnie wykancza. ja wole spacer i nie przejmowanie sie reszta. tak wiec ja na
              luzie i spokojniesmile
              %%%%
              Szymek ostatnio zainteresowal sie bardzo ksiazeczkami. bardzo lubi jak mu sie
              czyta, pokazuje obrazki. a najbardziej to lubi te w formie harmonijek.
              %%%%
              Joanzac - kulki z fisher - price? nie widzialam takowych. ile ich jest w
              komplecie? a jaka cena?
              Moze warto sie zastanowic, bo Szymek lubi bawic sie pileczka i ostatnio tez
              polubil klocki sensoryczne.
              Coraz wiecej bawi sie sam i coraz wiecej bawi sie zabawkami. fajnie, cieszy
              mnie tosmile
              %%%%
              Czy Wasze dzieci umieja cos pokazac np na polecenie pokaz oko, pokazuja?
              ja staram sie zeby Szymek cos juz umial ale ciezko mi to idzie. ciekawa jestem
              jak u Was!
              %%%%
              Moze to jest dziwne ale ja nie lubie gdy podczas spotkan mamy licytuja sie ile
              i co ich dziecko umie, proszac je zeby pokazalo to czy tamto. Uwazam ze dziecko
              to nie malpka w zoo ktora pokazuje sztuczki dla publicznosci. Ktos mi moze
              zarzucic ze przeciez na forum pisze co umie Szymon. To fakt ale nigdy go nie
              prosze ani nie zmuszam do pokazywania czegos np papa, czy jakiejs minki. Dziwna
              jestem? Jak myslicie? Jak to jest u Was? Wiecie co a moze nie lubie bo
              zazdroszcze ze ich dzieci umieja a Szymek jeszcze nie?
              Pisze o tym bo ciagle chodzi mi to po glowie....

              Uciekam w kimonko. papa
              • joanzac Re: kilka pytan + zabawy i popisy 21.03.05, 22:05
                Jak sie dziecko czegos nauczy to samo sie chwali az mu sie znudzi. U nas tak
                bylo z pa pa a teraz z gestem: "jaka Olcia duza!!!" Jak juz ma dosyc to mozna
                sie zaprosic i nicsad(( Na pokaz nie ma sensu zmuszac, bo dziacko sie stresuje.
                Umie to dobrze, i masz racje, to nie cyrk.

                Te kulki jakos niedawno pojawily sie na rynku. Do nas dotarly w zeszlum
                tygodniu, ale tutaj to wszystko z opoznieniem. W opakowaniu jest 6 szt i
                kosztuja 37zl. Wielkosc podobna jak klockow i w srodku rozne so: zwierzatka,
                samochody, brzeczace itp...

                Widze, ze nie tylko ja "potrafie gotowac" hi hi. Ivonko, raz, malo brakowalo
                zrobilabym tak z butelkami, ale telefon je uratowalsmile)) Teraz po jednej sztuce
                zostawiam, zeby wszystkich nie stracic.

                Fajnie sie dzisiaj pisze. Szukam ciekawostek w necie i coraz zagladam na forum.
                Dobrej nocki
                pa
                • kasik81 Re: kilka pytan + zabawy i popisy 21.03.05, 22:31
                  Jolu sliczne te buty. Co do uczenia czegos dzieci, to nic nie robimy na siłe.
                  Za to moja mama nauczyła Alę pokazywac gdzie jest lampa. Jak się ją spyta gdzie
                  jest lampa? to się patrzy na sufit na lampe i mówi apa apa.
                  Z poczatku myślałam że to bez sęsu bo moja mama ją uczyła dlatego, że jej kuzyn
                  to potrafi, ale jak widac te małe stworki pojętne już są. Tylko nie wiem
                  dlaczego nie usłyszałam jeszcze bezpośrednio mama......ale na to to mi
                  przyjdzie jeszcze chyba poczekać.

                  Miałam pisac pracę, napisałam pare zdań i coś mi się offis wiesza. Jakieś błędy
                  wyskakują i inne dziedostwa. Wrrrrrrrrr, jeszcze tego brakuje żeby mi prace
                  zjadło.....Mam co prawda na płytce, ale nie aktualizuję za każdym razem.

                  Pozdrawiam kasia z Alą
                • marta.28 Re: kilka pytan + zabawy i popisy 21.03.05, 22:32
                  Wstawiam link do srebrnego smoczka i grzechotkismile
                  www.bizuteria.net.pl/sklep,848,11716385,15697729012846,01,,pl,6979,0.html
                  idg.allegro.pl/show_item.php?item=45084500
                  Z tym, że ja kupiłam w Łodzi w DH "Central" za 99 zł.

                  Fajne te butki, tylko w jakiej cenie. Ja ostatnio kupiłam Oli buty za 16,90 w
                  smyku już takie sztywniejsze. Bartki kosztują 80 więc mi szkoda na razie tyle
                  kasy na 2 miesiące a Ola na razie tylko staje dużo. Właściwie to kupiłam je jak
                  idziemy gdzieś np do sklepu, zeby nie łaziła w skarpetach. Bo jak jesteśmy w
                  hiprmarkecie to ją rozbieram z kombinezonu i sobie siedzi już w wózku sklepowy.
                  A ostatnio jak mam sobie krem wybierała to łaziła na czworaka. (byłyśmy same i
                  już jej się znudziło siedzenia a to już było przed kasami). Wie, że z mamusią to
                  się głównie chodzi na spacery i do sklepusmile)

                  Chyba też już idę spać. Do poduszki polecam nową książkę Chmielewskiej "Mnie zabić"

                  DOBRANOC
                • aaangel Re: kilka pytan + zabawy i popisy 23.03.05, 13:02
                  Ja raz zagotowalam grzechotkismile-wszystkie do smieci!

                  Tez nigdy nie zmuszam Dominika do pokazywania tego co umie,tylko moj maz
                  czasami zapomina-bo musi przeciez przed rodzicami sie pochwalic-ale odrazu mu
                  przypominam,ze "to nie tresowana malpka" i daje sobie spokojsmile I tez jest tak
                  samo u nas-jak sie znudzi pa,pa to mozna sie prosic dluuugo a i tak pa,pa nie
                  bedzie.
                  Ale gdzie jest piesek to odkad sie nauczyl sie nie nudzi-patrzy na oknosmileA
                  teraz caly czas chodzi i pokazuje jakie ma klopotki.Jak pytam "kto to idzie"-
                  patrzy na drzwi."Gdzie jest pileczka,ksiazeczka?"-szuka i bierze do raczki a
                  jak poprosze to podaje,"gdzie jest LOLI"?-to w lozeczku-jego pluszak do spania-
                  i nawet jest"Dominik,przytul LOLIEGO"...ach mozna by tak bez konca wymieniac-
                  takie madrutkie te dzieci sie robia-nie spodziewalam sie ze taki fajny jest
                  maly czlowieczek...Szkoda tylko ze nie ma "Dominik dobranoc-poloz sie spac" smile
              • martekj Re: kilka pytan 21.03.05, 22:28
                hej,

                zebym nie zapomniala jak sie komputer obsluguje to cos naipszewink
                Ja tez nie cierpie tego traktowania dzieci jak malpki na pokaz. A najbardsziej
                mnie denerwowalo jak ktos zmusza moje dziecko do powtarzania jakichs sztuczek
                typu papa, brawo, itp. Moja Zosia tez jest przekora jak tylko kots ja chce do
                czegos naklonic to ona zaraz odwrotnie; nauczyla sie robic i papa i bic brawo,
                ale robi to wtedy gdy ona chce ot tak ibawi ja to. Ale ostatnio lepszy numer bo
                zawsze bardzo rwie sie do telefonu glownie do komorekwink a od tygodnia rozmawia
                przez telefonwink) tzn przyklada sobie pilota, albo jakis patyczek do ucha mowi "
                haja haja ta-ta" i odklada "sluchawke" jak to pierwszy raz zobaczylam to mi
                szczeka walnela o podlogewink a smieje sie przy tym jak szalona:0 a i ost uwziela
                sie ze bedzie wyprowadzac psa ciaga biedne zwierze na smyczy po mieszkaniu i
                pokrzykuje na niego (on jest dosc lekliwy wiec kuli uszy po sobie i tak
                drepce). Dobrze radzi sobie tez ruchowo wszedzie jej pelno i szystko ja
                interesuje, i ciagle wyciaga raczki zeby ja prowadzac po mieszkaniu oj moje
                plecywink Bawic bawi sie sama ciagle znajduje sobie nowa zabawke i ja "dogina"
                ost wrzuca klocki do zyrafy a jak sie znudzi to ja przewraca i sama naciska
                przycisk pozytywki.
                A dzis to wpadlam, bo dzis Zosia konczy 9 miesieczy i chcialam zobaczyc co tam
                slychac u jej rowiesnikowwink Ale ten czas leci...

                pozdrawiamy serdecznie
                Marta i Zosia (21.06.04)
                strona Zosi;
                www.piszczykanin.friko.pl
                • kasik81 Re: kilka pytan 21.03.05, 22:43
                  www.tanimarket.pl/index.php?manufacturers_id=55&sort=2a&&page=3
                  Oto kule z FP. Tez pierwszy raz je widze, ale wydają się fajne. Pozdrawiam
                  kasia z Alą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka