Dodaj do ulubionych

Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII

    • duszka6 Papki 22.03.05, 06:16
      Dziewczyny, jak Wasze dzieciaczki radza sobie z jedzonkiem innym niz papki.
      Szymek nie chce jesc czegos co musi przezuwac. Probowalam dwa dni go
      przetrzymac i nie dawalam innego jedzenia, znaczy sie bardziej zmielonego, ale
      nie jadl, a jak podalam papke to zjadl caly obiadek. Martwi mnie to, bo wiem,
      ze powinien przyzwyczajac sie do mniej zmiksowanego jedzonka. A jak jest u Was?

      pozdrawiam
      • mamazuzinki Re: Papki 22.03.05, 08:32
        Hejka
        Zucha radzi sobie całkiem nieźle . Ale myslę że wynika to z jej obrzarstwa.
        Julka była niejadkiem i w jej wieku strasznie krztusiła się jak dawałam jej
        mniej zmiksowane zupki. Kupiłam Zuzi Miskopty sa twarde i myślałam że bedzie
        się krztusić ale radzi sobie świetnie. Jak my jemy ona jest pierwsza i albo
        daje jej ziemniaka do łapki albo rozgniatam widelcem z jakaś
        jarzynką.......pochłania w sekundębig_grinbig_grin
        pozdrawiam
        • joanzac Re: Papki+buty 22.03.05, 08:43
          Papek to juz nie robie. Albo rozgniatam widelcem albo kroje nozem. Kawalki spore
          juz jej daje i radzi sobiesmile)) Chrupki, biszkopty, kawalki owocow i marchewka w
          calosci. Teraz zabki ida i gryzie wszystko chetniesmile

          Moja kuzynka kupila mokasyny swojej corce za okolo 55 zl. Ponoc jest fajny z
          nimi kontakt mailowy i doradzaja trafnie. Ja sie chyba skusze? Na allegro fajne
          buciki widzialam ale to sa bardziej baleriny niz do chodzenia, wiec sluzylyby
          tylko na pokaz. Ale takie sliczniusiesmile)) Cena tez ok. 50 zl z H&M.

          Zbieram sie do pracysad(( A tak mi sie nie chcesad((
          Pa
          • s.ivona rozne 22.03.05, 10:33
            czesc
            Duszko - Szymek na poczatku ani slyszec nie chcial o czyms innym niz papki. Jak
            mu dawalam zupke nie zmielona to po prostu wypluwal i koniec bylo jedzenia. no
            wiec robilam tak ze czesc zupki mielilam tzn wszystkie skladniki za wyjatkiem
            jednego np marchewki ktora scieralam na tarce na malych oczkach. no i tak
            stopniowo go przyzwyczajalam. teraz to juz wszystkie warzywa scieram na tarce a
            ziemniaka rozgniatam widelcem. musze tylko z miesem jeszcze uwazac zeby bylo
            bardzo drobno bo inaczej nie zje.
            mysle ze za jakis czas Szymonek sie przekona do czegos innego niz papki i
            bedzie jadl chetnie. Powodzenia.
            %%%%
            Te kule z FP bardzo mi sie podobaja.
            %%%%
            W nocy maly sie obudzil i bardzo plakal. chyba nowy smoczek mu nie odpowiadal.
            wzielam go do nas, troche sie pokrecil ale zasnal bez smoczka. dzis znowu jak
            go usypilam to sie wkurzal ze daje mu tego smoczka ale zasnal. nie wiem co
            robic...kupic takiego jak mial czy nie????
    • s.ivona Re: Spanie w dzien 22.03.05, 11:08
      Zaczynam sie troche martwic...ale czy potrzebnie??? Szymon w dzien zaczal spac
      dwa razy po 30min!!! Uwazam ze to malo. Kasik - u Ciebie to wyglada tak samo.
      Jak zachowuje sie Ala w ciagu dnia? Wystarcza jej tyle spania?
      Moze to tylko przejsciowe? Moze znowu zacznie dluzej spac????sad((
    • s.ivona Re: Pieluchy Tesco 22.03.05, 11:11
      Zakupilam wczoraj paczke pieluch tesco. takich w fioletowym opakowaniu. Troche
      sie rozczarowalam do co nich. W porownaniu z pampersami sa sztywne i z przodu
      jakies takie twarde i grube. Poza tym pampersy maja zwezenia miedzy nogami a
      tescowe nie. te pieluchy nie sa jednak takie az strasznie zle wiec spokojnie
      jedna paczke wyprobujemy ale nastepnych to juz chyba nie kupie.
      • marta.28 Buciki, papki i spanie 22.03.05, 11:41
        Ola też miała taki etap, że tylko papki a teraz papkami pluje. Jak zaczęła jeść
        chrupki i banana samemu a tu trzeba przeżówać to powoli samo poszło i je obiadki
        ze słoika już takie mniej zmiksowane od 9 i 10 miesiąca tam jest już ryż w
        całości. Też się martwiłam a to przyszło z dnia na dzień.

        Co do spania to u nas jest różnie raz 2*2godziny a innym razem 40 i 30 minut. Ja
        naprawdę nie wiem od czego to zależy????
        Teraz już śpi 1h i 30 minut no???

        Dzisiaj w nocy się obudziła o pierwszej a ja postanowiłam od dzisiaj jej nic w
        nocy już nie dawać ani cyca no nic zupełnie. Więc ona w płacz ja w nerawach bo
        nijak się nie chciała uspokoić. Mąż ją nosił i nic. Wzięłam do naszego łóżka
        przytuliłam ale przebudzała się i płakała i kręciła. Znalazła mój palec i
        zassała. No więc tak po godzinie kręcenia przełożyłam do łóżeczka dałam smoka i
        zasnęła do 5.40 no tu już dałam cyca i spała do 7.30. Ja się tak zastanawiam jak
        zmienić jej nawyki, no bo bym chciała aby mąz też potrafił ją utulić w nocy do
        snu a nie tylko "mam i mam"sad( Normalnie od pierwszej budziła się co 2 godziny.
        Ja tak się zastanawiam z tym smoczkiem bo właściwie to w dzień jest zapomniany w
        nad ranem jak znalazła to się nim bawiła w rączkach a nie zjadała??? No już z
        tymi nocami to wymiękam. A mąż smacznie śpi. No gdyby chociaż te 5 godzin
        spokijnego snu. A wy jak sobie radzicie???

        Buciki to ja jej kupię pożądne bartki lun naturino jak już będzie chodzić
        zresztą latem może będzie dużo biegać na boso lub sandałkach a nie wim jak jej
        nóżka urośnie. Do tej pory miałam dwa niewypały naszczęście tanie. Jedne kupiłam
        na allegro firmy next za 15 zł takie miękkie sztruksowe antypoślizgowe super do
        raczkowania i stania i to był udany zakup. A ostatnio jeszcze takie już na
        bardziej usztywnianej podeszwie i sztywnej pięcie też tanie za 17 zł.
        Myślę, że jak wyrośnie to też sprzedam na allegro może jeszcze ktoś je
        poeksploatuje bo Ola nie zdąży ich zniszczyćsmile
        • bursz WSZYSTKIEGO NAJ....NA ŚWIĘTA!!!!!!!!! 22.03.05, 15:35
          Drogie Mamuśki,czerwcówki,
          ŻYCZĘ WAM I WASZYM BLISKIM WSZYSTKIEGO NAJ.... NA ŚWIĘTA, DUUUUUŻO MIŁOŚCI,
          PIEKNEGO SŁONECZKA, NIECH WAM ZAWSZE ŚWIECI!!!!!
          pozdawiam,jola z julą
          • aaangel Re: WSZYSTKIEGO NAJ....NA ŚWIĘTA!!!!!!!!! 23.03.05, 21:26



            Samych radości,
            kolorowych jajeczek,
            białych owieczek,
            uśmiechu bez liku
            i bakalii w serniku
            kiełbaski tłuściutkiej
            i atmosfery milutkiej
            życzymy Wam wszystkim na SWIETA!!!
            • mamazuzinki Re: WSZYSTKIEGO NAJ....NA ŚWIĘTA!!!!!!!!! 24.03.05, 15:05
              kartki.elf.com.pl/odbierz_simple.asp?id=124713&STK=306127

              Zajączka pięknego, dyngusa mokrego,
              miłości wiecznej, drogi tylko mlecznej
              świąt w szczęście owocnych
              życzy kurczaczek wielkanocny
        • aaangel Re: Buciki, papki i spanie 23.03.05, 12:42
          Dominik obiadki ze sloiczkow z kawaleczkami<te od 9-10 miesiaca> wcina bez
          problemu,natomiast jak mu sama zrobie takie mniej rozdrobnione danie to
          widze,ze jest gorzej ale jakos sobie radzi...troche sie pokrztusi i zjesmile

          Marto-mialam to samo z synkiem,az w koncu podzielilam sie z mezem obowiazkami-
          wieczorem po jedzonku usypia z tatusiem a reszte ja.To naprawde duzo daje-mimo
          ze nie spie w tym czasie to przynajmniej troche odpoczne.I sprobuj dawac kaszke
          na noc nie cyca.Na mleku jest bardziej sycaca.Ja daje na noc wlasnie kaszke z
          mlekiem i spimy do 3,pobudka na cyca i pozniej tak do 6,po czym cyc i do
          7:30.Tez juz budzil mi sie co 2 godziny i mialam dosyc!A i jeszcze jedno-na
          poczatku przez pierwsze 2-3 noce po kaszce nadal budzil sie jak po cycu ale
          wtedy tez maz mi pomagal-az doszlismy do godziny 3.Usypial go wlasnie gdy sie
          obudzil,zeby go troche oszukac,budzil sie z przyzwyczajenia-bo jak po kaszce
          moze byc glodny tak szybko?Niektore dzieci cala noc przesypiaja,ale nam sie nie
          udalo,chociaz i tak sie ciesze z tej poprawy.To wlasnie lekarka mi poradzila z
          ta kaszka,bo barziej sycaca.Mozesz sprobowac,powodzenia.Duzo placzu bedzie
          napewno,ale dla swojego dobra musicie przetrwac-to tylko ze 2 dni.

          Buciki juz wczoraj ogladalam-bartka kupimy.Bylam kiedys w zarze na przecenie
          byly za 60 zeta,ale sprzedawczyni powiedziala,ze pierwsze buty zebym kupila
          wlasnie bartka,bo jest sprawdzony i dobry.Jakby wlasciciel sklepu wiedzial,to
          by ja zwolnil,ale podziekowalam ze mnie nie naciagnela.Poki co czekam az sie
          ociepli z wyborem bucikow,bo po domu zdrowiej jak w skarpetkach biega.
          • anoosia2 Re: Buciki, papki i spanie 23.03.05, 13:09
            Uf wreszcie zasnęła mam troche czasu.
            Ja pozwalam małej samej regulować sobie ile chrupek zje po prostu nie daje jej
            jak jest przed posiłkiem ona zje ze trzy cztery i ma dość i zaczyna się nimi
            bawić to jest bardziej ostatnia deska ratunku jak nie chce siedzieć na dupce a
            ja musze cos zrobić to ona dostaje miseczke z chrupkami i robi bałagan.
            Próbowałam jej dać świeże jabłko ale trzeba uważać bo się ułamuje i duze
            kawałki są niebezpieczne ja robie to tak średnie jabłko obieram i sadzam małą
            na krzesełku w wielkim sliniaku a ona próbuje je zjeść. Ona sobie zeskrobuje po
            trochu a jak jej się znudzi to ja je ucieram i podaje łyżeczką.
            My nie przesypiami nocy ona budzi się różnie potrafi spać po 6 godzin bez
            przerwy albo budzić się co 2 najgorsze jest to że ona nie toleruje jedzenia z
            butelki nie wie co z tym robić a mleka modyfikowanego nie pije bo nie już na
            różne sposoby próbowałam i bez rezultatów sad
            Dobra kończe moze jakiś obiad zrobie
            • aaangel Re: Buciki, papki i spanie 23.03.05, 21:12
              Dominik tez nie toleruje butelki a ja wcale go do tego nie zmuszam.Nawet nie
              probuje,bo po co przyzwyczajac.Wszystko lyzeczka dostaje.U nas tez tak bylo z
              mlekiem modyfikowanym,ale codziennie po troszku i sie przyzwyczail.A cokolwiek
              pije to ze zwyklego kubeczka,nie chce inaczej.Ja tam sie ciesze,bo moze teraz
              latwiej bym miala,ale za to pozniej odzwyczajac trzeba.
              • marta.28 No i gdzie to słońce na święta 24.03.05, 11:47
                Tak się cieszyłam tym słońcem, a tu ma się popsuć na święta. Właściwie w Łodzi
                dzisiaj jest ponuro. Ja muszę z małą wyjść pozałatwiać różne rzeczy i mi się nie
                chce. Dotego wczoraj jakoś przemarzłam jak były myte okna i tak jakoś się
                niezbyt czuję. Napchałam się lekami, zobaczymy. Mam nadzieję że jakbyco odpukać
                mała nie będzie chora.
                No i przez święta i potem 3 kwietnia przez niedzielne chrzciny nie idziemy na basen.
                Muszę pochwalić Oleńkę bo dzisiaj obudziła się dzisiaj dopiero o 5 rano i spała
                potem do 7 więc już lepiej.
                Uciekam obudziła się.
    • anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.03.05, 17:28
      Witam my odpoczywamy po męczącym spacerze było duzo wrażeń ładna pogoda.
      My teraz po wpadkach z Pampersami używamy Haggisy.
      A buty kupiłam jej na razie takie miękkie miau do jeżdzenia w wózku jak zacznie
      chodzic będzie juz ciepło i kupie jej sandałki może bartka a moze inne
      widziałam w zeszłym roku takie ładne z Korneckiego. Zobacze jeszcze.
      Jestem padnięta a jeszcze musze prasować kończe bo Oliwa domaga się uwagi.
      Żegnam
      Bioo jestes z nami? Napisz coś czasem
      • marta.28 Spacerek, papki 22.03.05, 21:34
        No my też dzisiaj byłyśmy na długim spacerze, dziecię drzemkę sobie ucieło.
        Mam nadzieję, że okres świąteczny też będzie sprzyjał rodzinnym spacerom.

        Zapomniałam dodać, że jak przechodziłyśmy z Olą z papek to właściwie przez dwa
        dni jej mieszałam, bo te mniej zmiksowane słoiczki mają bardziej wyrazisty smak.
        Tu nie chodziło o konsystencję tylko o smak. Jak zaczęła więcej podjadać
        rodzicom to i smak jej się zmienił i wtedy to poszło z dnia na dzień.

        Nachodziła się dzisiaj mama i zmęczona. Muszę się wyspać bo jutro przychodzi
        pani do mycia okien to już sobie tę chałupę sprzątnę na święta, i w takie dni
        żałuję, że nie mieszkam w blokach. Ale tylko w takie dnismile))
    • kasik81 Spanie 22.03.05, 21:36
      Iwono, niestety z tym spaniem to chyba jej to starcza. W ciągu dnia śpi mało,
      ale za to nocki ładnie przesypia, jeżeli jej nic nie dolega. Zasypia 19-20 i
      śpi do 4-5 (butla) a potem to tak do 7, czyli w sumie około 12 godzin.
      12+godzina w dzień=13. Tyle chyba mają dzieciaczki spać, sama nie wiem musze do
      jakiejś książki zajrzeć.
      Pozdrawiam Kasia z Alą
      • joanzac Re: Spanie 22.03.05, 21:52
        Ja sie tez smialam ostatnio, ze moja Olcia to w dzien spi jak zajac pod miedza.
        Po pol godzinki!. Jak juz spi okolo godziny to juz sukces. Tylkoze nocki mam
        spokojnesmile)) Teraz troche wczesniej wstaje ok. 6 bo i dzionek dluzszy a pozniej
        ok 9 i 14 spi. Dwie drzemki i buszuje w zabawkach. Czasami jak dzien pochmurny
        to pospi dluzej.
        Pozdrawiam
    • duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 23.03.05, 04:49
      Dzieki za rady, dzis sprobowalam z biszkoptem, no i zjadl, banana do raczki
      wezmie, ale zaraz gdzies wyrzuca bo sliskie. A jablko i marchewke to dajecie
      surowe do raczki czy takie gotowane? A ile dziennie dajecie tych chrupek,
      biszkoptow?

      Iwonko, ja bym nie kupowala juz nastepnego smoczka skoro masz zapas. Mysle, ze
      sie przyzwyczai do nowego zakupu. Mojemu bez roznicy jaki smoczek byleby byl.
      Co do umiejetnosci to Szymon umie nie za wiele, znaczy sie umie papa i reaguje
      na daj mi to, ale musze wtedy byc przy nim i wyciagnac reke i oddaje wtedy co
      ma w swoich raczkach. No i od wczoraj umie sam usiasc z lezenia na brzuszku, co
      oczywiscie wykorzystuje jak klade go spac. A i wreszcie zalapal niekapka. No to
      tyle co umiemy.

      Marto, pytasz jak sobie radzimy z tym zmeczeniem i nockami. No otoz wcale sobie
      nie radzesmile Nie wiem od czego to zalezy, ze jedne dzieci spia inne nie. Szymon
      znowu ma jakies pobudki w nocy, karmie go raz ok 4-5 nad raznem, ale budzi sie
      o 1.30 w nocy i placze, wczoraj pol godziny go nosiliscy z mezem az usnal.
      Zmeczona jestem i tyle, dziecko prawie 10 miesiecy a nie spi w nocy. No ale co
      zrobic, moze kiedys wyrosniesmile

      pozdrawiam Was serdecznie
      • marta.28 Smacznego jaja i mokrego dyngusa:) 24.03.05, 17:37
        Patrzcie,
        Ile na stole pisanek!
        Każda ma oczy
        Malowane,
        Naklejane.
        Każda ma uśmiech
        Kolorowy
        I leży na stole grzecznie,
        Żeby się nie potłuc
        Przypadkiem
        W dzień świąteczny.
        Ale pamiętajcie!
        Pisanki
        Nie są do jedzenia.
        Z pisanek się wyklują
        ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA.
        • evita33 Kilka pytań do Was 24.03.05, 18:55
          Hej dziewczyny . U nas w Gdansku śłoneczko no i w końcu czuć wiosnę.
          Dzisiaj miałam wolne takze wykorzystałam na ostatnie drobne zakupy no i spacery
          z dzieciakami.
          Mam kilka pytań do Was odnośnie naszych maluchów i rzeczy z nimi związanych.
          Pyt.1 Jak ubieracie swoje maluchy na spacerki
          Pyt. 2 Czy wózki maluchów zamieniłyście już na spacerówki.Czy macie spacerówki
          z wózka głębokiego czy kupowałyście juz nowe spacerówy. Jeśli tak to jakie
          macie spacerówki.
          Ja woże małego jeszcze w głębokim ale widzę że jemu już coraz więcej by się
          chciało siedzieć.
          Pyt.3 Jakie podajecie jedzonko.Czy obiad z dwóch dań. U mnie młody jest ciągle
          nienajedzony. I wbrew pozorom jest drobny ( no ale 6 razy dziennie kupta) to i
          z czego ma mieć masę
          Pyt. 4 Czym lubią się bawić Wasze maluszki
          No to chyba tyle pytań.
          • kata74 o wszystkim 24.03.05, 19:26
            przede wszyskim szału dostaje z moim kompem najpierw tydzień wirusa- tak że
            nawet nie podziękowalam za życzenia na 9 miesięcy Julci a potem jak mam chwile
            to nie moge otworzyć strony, a jak cudem wejde to o zalogowaniu moge pomarzyć.
            czy u was też tak??

            polowy tematów już nie pamiętam ale..

            ufff skonczyłam porządki świąteczne. ja też uwielbiam pierdoły świąteczne na
            okna stoły, swieczki itp.

            dziecko zjada banana- nowość od tygodnia - na poczatku było bee a teraz już
            lepiej(ugotowałam zupkę pierwszy raz 2 tygodnie temu ale reakcję małej pomińmy
            milczeniem)

            spacreówka mam na zamianę głębokiego- jeszcze nie zamieninona- deltim focus

            nocki- widze że nie odbiiegamy od normy. jest pobudka miedzy 3-5 z tym że im
            wcześniej tym łatwiej uśpić, pobudka ok5 praktycznie nie daje możliwości
            ponownego uspania. ostatnio dziecie usypia na mnie- brzuszek do brzuszka-
            klepane po dupci- rewelacja hihi- wszysko mi cierpnie a ona śpi ale jak jest
            wcześniej to zmieniam pieluche i daje pić wody i pije jak wsciekła

            moje dziecko również niegadatliwe w sensie wielości słów- baba papa i ostatnio
            hit tata- Tatuś wymięka na stojąco zwłaszcza jak mu zademonstrowała gadke na
            dzień dobry

            acha poprawa w raczkowaniu- też od 2 tygodni- przeszła z pełaznia do tyłu do
            wyskoków do przodu, generalnie jest leniuszkiem ale jak z dwa metry przed nią
            położę pilota będź komorke mam dziecie-sprintera


            2 ostatnie kąpiele - dość interesujące bo z "wkładką" tak że musze wypażać
            wanienkę.....

            Dziewczyny ja po waszych wierszykach i innych cudach nawet nie próbuję sił ale
            z całego serca Wam i waszym Zajączkom Najlepszego....
            • mamazuzinki Świątecznie na wesoło:)) 24.03.05, 20:25
              Moja Julka wysłała do mnie i do Tomka życzenia świątecznesmile))
              Ona idzie od września do zerówki .Lubi pisać, dużo pisze ale jak to juz same
              zobaczciesmile)
              Chyba muszę sobie to gdzieś wkleić i wydrukować na pamiątkęsmile))
              to kartka dla Tomka:
              kartki.elf.com.pl/odbierz_simple.asp?id=126374&STK=650045
              a to do mnie

              kartki.elf.com.pl/odbierz_simple.asp?id=126300&STK=82494



              Jeszcze raz życzę ZDROWYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT!!!!!
              • joanzac Re: Świątecznie na wesoło:)) 24.03.05, 21:20
                Czesc dziewczyny!!!
                Wierszyki super!!!
                Dzieki od nas i dla Was wszystkich i Waszych kurczaczkow rowniez zycze
                wszystkiego naj, i wesolego, i mokrego, i zajaczka bogategosmile))
                Ha, tez mi sie troche zrymowalosmile))

                Kasiu, wklej jeszcze raz te kartki prosze, umieram z ciekawoscismile

                Ja juz w domku i jutro do pracy nie idesmile))
                Ola juz chyba skumala, ze jak wychodze, to na dlugo, bo dzisiaj mnie z domu
                wypuscic nie chcialasmile

                Pozdrowionkasmile))
              • mamazuzinki Re: Świątecznie na wesoło:)) 24.03.05, 21:37
                nio moze teraz się uda

                to dla Tomka
                kartki.elf.com.pl/odbierz_simple.asp?id=126374&STK=650045
                a to dla mnie

                kartki.elf.com.pl/odbierz_simple.asp?id=126300&STK=82494
                • s.ivona Re: do mamyzuzinki 24.03.05, 21:56
                  Kobieto!! wymieklam!! az mi lzy w oczach stanely!! boskie te karteczki, po
                  prostu cudo!!! Masz przekochane coreczkismile)) gratulacje!!!smile
                  • aaangel Re: do mamyzuzinki 30.03.05, 22:13
                    Ale musisz byc duna z Julki-taka mala spryciula.Super wymyslilasmile
          • anoosia2 Re: Kilka pytań do Was 24.03.05, 21:37
            My nie dajemy dwudaniowego obiadku ( lenistwo może?) ona i tak je małe porcje
            na raz nie dała bym rady wepchnąć w nią dwu dań. Ona lubi bananki i jabłka.
            Banany ugniatam widelcem.
            Mamy od miesiąca spacerówke Baby drems Walker na spacer ubieram jej kombinezon
            i jak jest zimniej przykrywam jej nogi polarem czapke zmieniłam na cieńszą taką
            średnią z duzymi nausznikami u nas w Kołobrzegu bardzo wieje. Zastanawiam się
            nad zmiana kremu mam teraz Nivea Na każdą pogode ale się kończy i może kupie
            taki z więszym filtrem od słońca może doradzicie mi jakiś?
            Oliwia lubi sie bawić piłką taką miękką a ostatnio hitem był balon szalała z
            nim cały dzień lubi też grające zabawki.
            Moja mała duzo gada ale co to ciężko zacytować he he .
            Może macie jakieś sposoby na dekorowanie jajek?
            A co do świąt to:
            Pogody, slońca, radosci
            w niedziele dużo gości
            w poniedziałek duzo wody
            to dla zdrowia i urody
            dużo jajek kolorowych
            Swiąt wesołych no i zdrowych.
          • s.ivona Re: Kilka pytań do Was 24.03.05, 21:52
            hej
            u nas dzis tez pochmurno bylo. wyszlam tylko na godzine i wrocilam do domu.
            poszlam spac z Szymkiem!!!!
            %%%%
            evita, odpowiadam:
            1. Przez ostatnie dni ubieralam tak: body bawelniane, rajtki, koszula,
            ogrodniczki, czapka (jeszcze zimowa na polarze), butki i kurtka (tez zimowa).
            jak jeszcze sie ociepli to zamienie kurtke na katane jeansowa, czapke na
            lzejsza i wlasciwie tyle. nigdy jakos nie przesadzalam z ubiorem i nigdy nie
            stosowalam zasady o jedno wiecej niz ja. wrecz przeciwnie, Szymon zawsze byl
            ubrany troche lzej niz ja. jak spi na spacerze to go tylko przykrywam kocykiem.
            2. mam wozek gleboko-spacerowy wiec teraz tylko podnosze oparcie i mam
            spacerowke. odpielam wszelkie ochranicze. kupilam co prawda spacerowke ale taka
            wieksza trojkolowa z quinny model frestylee ale mlody sie na niego wypial!!sad
            3. nie daje obiadu z dwoch dan. jemy zupke 190 ml + sloiczek owocow + soczek
            4. Szymon lubi ksiazeczki (szczegolnie te z polki mamy!smile), klocki sensoryczne
            z FP.
            %%%%
            Dzis Szymon nauczyl sie chodzic przy jezdziku!!!!wczoraj maz mu pokazal ale
            mlody opanowal "chodzenie" na kolanach a dzis udalo mu sie przejsc juz
            stojacsmile))
            %%%%
            Z okazji swiat z calego serca wszystkiego co najlepsze dla Was i Rodziny!!smile
            Caluskismile)

            papa
            • bioo Witamy po przerwie :o))) 24.03.05, 23:17
              Witam bardzo, bardzo bardzo, nie był nas chyba z 10 dni - zawirusowal się
              komputer :o((((
              oj, cięzko było przez te dni bez kompa, uzależniłam sie juz chyba ;o)
              witam, jak znajde czas, to nadrobie zaległości, ale nie obiecuje tego
              nadrabiania, bo Mąłgos jest bbbbbbbbb absorbująca i nie spiaca :o( padała
              dopiero przed chwilką, ja tez juz ryjkiem padam na klawaiture :o)
              milej nocki, papappapapapapaa
          • mamazuzinki Re: Kilka pytań do Was 24.03.05, 23:15
            Hejka
            1.Przez ostatnie dwa te cieplejsze dni ubierałam Zuchęieco chłodniej niz do tej
            pory. Załozyłam lżejszą czapeczkę (taka podwójna bawełna), Kurtkę ortalionową
            na cienkim polarku i polarkowe spodenki. Do tej pory jećdziła w takim misiowym
            wkładzie do wózka a teraz zmieniłam jej to na kocyk.
            2. Ja ma wózek taki głęboko spacerowy. Na poczatku uzywałam wkładu ale szybko
            wyrosła. Teraz jeździ w spacerówce ale się ostatnio strasznie wkurza w wózku.
            Ostatnio przełożyłam rączkę i jechała przodem do kierunku jazdy to było troszke
            lepiej.
            3.Moja Zucha też wiecznie głodna........smile Zjada mleczkao czyli Nutramigen jako
            posiłek głowny. Do tego dochodzi zupka słoiczkowa duża i ewentualnie sinlac z
            owocami. Oczywiście jak zobaczy, że my cos jemy to leci jak torpeda i sie
            domaga żeby ja poczęstowaćsmile)
            4.nio napewno nie swoimi zabawkamibig_grinbig_grinbig_grin Najlepiej jest wyjąc wszystkie mokre
            husteczki z pudełka,posprżatac( czytaj wyrzucić) kasety video z półki, zrobić
            Julce porządek w biurku albo pouikładac mamuni gazety które powinny leżeć pod
            ławą

            pozdrowionka i jeszcze raz wszystkiego dobregobig_grinbig_grin:d
            • kata74 Re: Kilka pytań do Was 25.03.05, 11:08
              aaa jeszcze zabawki- te - dla julki szybko się jej nudzą- albo trzeba jej
              zmieniać często, albo zmieniać przeznaczenie np. turlac po podłodze grzechotki
              generlanie lista hitów- zabawek Julki byłaby następująca
              1. telefon kom
              2. piloty
              3. zabawki które mają metki- liczy się metka
              4. te które mają sznurek- liczy się sznurek
              5. metalowe miski najlepiej 2
              6. gazety aby je drzeć
              7. wywalanie plyt cd na podłogę
              8. sznurek od żaluzji do ciumkania
              9.butelki po wodzie lub z wodą mineralną im większa tym lepsza
              10.opakowanie po macie edukacyjjnej
              • kata74 próbuje sygnaturke 25.03.05, 11:48

                • kata74 Re: próbuje sygnaturke 25.03.05, 11:50
                  oooo!!!! udało się to co chciałam a to tylko dzięki Wam!!! a co dalej powiem
                  później bo jest
                  aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                  aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                  • kata74 Zajączek 25.03.05, 12:08
                    Dziewczyny mam umieszczone przykładowe zdjęcia, które robiłam mojej Julci na
                    wielkanoc.
                    Każdy z rodziny dostanie dodatek do świątecznego śniadania w postaci zdjęcia.

                    Pani moderatorka wkleiła mi je błyskawicznie czym zrobiła mi nie lada prezencik

                    I stąd w sygnaturce jest Zajączek
                    • joanzac Re: Kilka odpowiedzi. 25.03.05, 15:44
                      Hej kobitki!!!
                      Praca wre w domach jak widze po frekfencji na forum. Ja tez troche szaleje ze
                      scierkasmile))
                      Moja Olcia ostatnio coraz czesciej woli drugie danie na obiad. Zupa jest gesta,
                      wiec traktuje ja jako jarzynke, ale miesko i ziemniaczek daje oddzielnie. Tak ze
                      3 razy w tygodniu. Zuka juz z duzymi kawalkami jarzyn. Robie tez kasze manna na
                      mleku bebilon i dodaje owocow. Wcina, az milo popatrzec i woli te kaszke od tych
                      ryzowych. No i jeszcze kisielki. Jakoze Ola nie chce pic soczkow, to oszukuje ja
                      kisielkami. Na razie daje sie nabieracsmile

                      Ubieram jeszcze w zimowy kombinezon ale juz nie opatulam kocem. Trzeba juz chyba
                      kurte przymierzyc, czy nie wyrosla?
                      Wozek mam spacerowy z oslona na nogi, wiec dlatego kocyk zawsze w pogotowiu i
                      pod pleckami.

                      Dni u nas coraz bardziej wiosenne chociaz temperatura niska, ale juz milej sie
                      zrobilo. W domu juz tez bardziej swiatecznie po malych pozadkach. A i stroiki
                      duzo wniosly.

                      Zajaczek jest boski, jak zywysmile))Hi,hi. Wspaniale zdjecia Kata i pomysl super.
                      Ja juz mam kilka gotowych ale sie jakos przybrac nie moge, zeby je pokazac.

                      To tyle,
                      pa
                      • joanzac Re: raczkowanie i inne 25.03.05, 15:54
                        Zapomnialam jeszcze dodac, ze moja Olcia to juz po calym mieszkaniu hasasmile))
                        Dzisiaj wlasnie zawieszam sobie zaslony, wisze na tym oknie i caly czas
                        slyszalam swoja corke bawiaca sie na dywanie. Odwracam sie a jej nie ma! A caly
                        czas ja slysze. Zawedrowala sobie za fotel i tam baraszkowala. Oj, wkrotce oczu
                        zabrakniesmile))

                        A z zabaw, to najlepiej lubi walic grzechotka lub czymkolwiek w podloge i
                        grzejnik. Biedni sasiedzi. Ostatnio tez upodobala sobie ukladanie firan na
                        okniesmile No i oczywiscie pomaga w sprzataniu, tzn. uklada wszystko co znajdzie w
                        szufladach w sypialnismile))
                        Caly czas staram sie jej nie dawac do zabawy "niezabawek", ale coraz czesciej
                        potrafi sama cos zdobyc. Przywlaszczyla sobie kalkulator. Jak go juz jej
                        poswiecilam, to stracila zainteresowanie.

                        POzdrawiam
                    • joanzac I kurczaczek:))) 25.03.05, 18:14
                      No to sie zmobilizowalam i juz sa zdjeciasmile))
                      Oczywiscie swiateczniesmile))
                      pa
                      • marta.28 Re: I kurczaczek i zajączek super:))) 25.03.05, 19:58
                        No fakt już widzę, że przez święta to za dużo czasu na kompa nie będzie. Ale
                        wieczorkiem. Dzisiaj jakoś mąż w domu a ja bardziej zmęczona. Wysłałam ich
                        dzisiaj na spacer a sama do marketu pojechałam.
                        Ola dzisiaj już założyła kombinezon polarkowy. A pod spodem polarkowe spodenki i
                        bezrękawnik. Czapka tylko zimowa ale już chyba trzeba się przymierzyć do
                        lżejszej. Jesienią to i przy +5 lżej ją ubierałam. Mamie chyba cieplej niż
                        małej, z tym że trzeba uważać bo szybciej się pocą nasze dzieciaczki i może je
                        zawiać.
                        • joanzac Re: I kurczaczek i zajączek super:))) 26.03.05, 09:35
                          Hej!
                          Moje przygotowania do swiat ograniczyly sie do sprzatania itp...
                          Jade na gotowosmile))Z pieczeniem ciast tez sobie dalam spokoj a zawsze cos ze soba
                          zawozilam tu i tam. Trudno, czasu zabraklosad(( Wyszlo tak, ze sie specjalnie nie
                          napracowalamsmile
                          To jeszcze raz wszystkiego najlepszego i Pa pa.
          • aaangel Re: Kilka pytań do Was 30.03.05, 22:26
            Hej,hej!

            Odpowiadam na Twoje pytanka,moze ci choc troszke pomoga...

            1.Na spacerki ubieram prawie jak zima,z tym ze bierzemy ze soba tylko jeden
            kocyk polarowy do wozeczka i zmienilismy czapeczke na lzejsza.Kurtka zostala,do
            tego spodenki jeansowe ocieplane,buciki materialowe i pod spod rajstopki.Pod
            kurteczka body krotkie,sweterek,jak zimniej bluzeczka cienka dodatkowo.

            2.Mamy spacerowke quinny buzz,jest spora i maly chetnie w niej jezdzi.Ze
            spacerowki korzystamy juz od grudnia,bo w gondoli nie chcial siedziec.

            3.O rany co on tak czesto kupta?Jeszcze zupki nie podaje,ale w najblizszym
            czasie chcialam wprowadzic.

            4.Ulubione zabawki to pileczki-kazda wielkosc.Calymi dniami chcialby zeby go
            prowadzac i robi wtedy kopu-kopusmileSuper mu to wychodzi-moze bedzie pilkarzem?smile
            Oprocz tego to metki,piloty,zegarki,gazety,telefony...i wszysko czym nie
            powienien sie interesowac.Zabawki moglyby nie istniec.
            No to tyle odpowiedzi,pozdrawiamysmile
    • s.ivona Apel Twojego Dziecka!!!:))) 26.03.05, 20:40
      Apel twojego dziecka

      1. Nie psuj mnie, dając mi wszystko, o co Cię poproszę. Niektórymi
      prośbami jedynie wystawiam Cię na próbę.
      2. Nie obawiaj się postępować wobec mnie twardo i zdecydowanie. Ja to
      wolę, bo to daje mi poczucie bezpieczeństwa.
      3. Nie pozwól mi ukształtować złych nawyków, ufam, że Ty mi pomożesz
      wykryć je w zarodku.
      4. Nie rób tak, abym czuł się mniejszym niż jestem. To jedynie sprawia,
      że czuję się głupio, aby wydać się dużym.
      5. Nie karć mnie w obecności innych. Najbardziej mi pomaga gdy mówisz do
      mnie spokojnie i dyskretnie.
      6. Nie ochraniaj mnie przed konsekwencjami. Potrzebne mi są również
      doświadczenia bolesne.
      7. Nie rób tak abym swoje pomyłki uważał za grzechy. To zaburza moje
      odczucie wartości.
      8. Nie przejmuj się zbytnio gdy mówię: "Ja Cię nienawidzę". To nie
      Ciebie nienawidzę ale Twoją władzę, która mnie niszczy.
      9. Nie przejmuj się zbytnio moimi małymi dolegliwościami. One jednak
      przyciągają Twoją uwagę, której potrzebuję.
      10. Nie gderaj. Jeżeli będziesz tak robił, to będę się bronił przez
      udawanie głuchego.
      11. Nie dawaj mi pochopnych obietnic, bo czuję się zawiedziony, gdy ich
      później nie dotrzymujesz.
      12. Nie zapominaj, że nie potrafię siebie wyrazić tak dobrze, jak bym
      chciał. Dlatego niekiedy mijam się z prawdą.
      13. Nie przesadzaj co do mojej uczciwości. To mnie krępuje i doprowadza
      do kłamania.
      14. Nie zmieniaj swych zasad postępowania ze względu na układy. To
      wywołuje we mnie zamęt i utratę wiary w Ciebie.
      15. Nie zbywaj mnie gdy stawiam Ci pytania. W przeciwnym wypadku,
      zobaczysz, że przestanę Cię pytać, a informacji poszukam gdzie indziej.
      16. Nie mów mi, że mój strach i obawy są głupie. One są bardzo realne.
      17. Nigdy nawet nie sugeruj, że Ty jesteś doskonały i nieomylny.
      Przeżywam bowiem zbyt wielki wstrząs, gdy widzę, że taki nie jesteś.
      18. Nigdy nawet nie myśl, że usprawiedliwienie się przede mną jest
      poniżej twojej godności. Uczciwe usprawiedliwienie się przede mną jest
      później Twoją godnością.
      19. Nie zapominaj, że lubię eksperymentować. Nie zabraniaj mi
      eksperymentować, gdyż bez tego nie mogę się rozwijać.
      20. Nie zapominaj, że szybko rosnę. Jest Ci zapewne trudno dotrzymać mi
      kroku, ale proszę Cię - postaraj się.
      • bioo Re: Apel Twojego Dziecka!!!:))) + "jajeczka" 26.03.05, 22:13
        Apel jest swietny smile
        i tak świątweczno-jajowo www.download25.vel.pl/100lat/swf/74.swf

        pozdrawiamy cieplutko, ide spac smile
        • marta.28 Witam 28.03.05, 10:32
          Jak tam suche jesteście.
          Zapraszam na nową stronę Oleńki. Mama miała więcej czasu przez świeta, bo tata
          się małą zajął i stworzyła nową stronę. Dodała nowe zdjęcia.
          Pogoda sprzyja więc mała sporo czasu na spacerkach.
          Pozdrawiam was do wtorku. Pa Pa
          • s.ivona Re: Witam 28.03.05, 14:25
            witajcie.
            Prawie juz po swietach. Mozecie sie ruszac????smile))
            Lany poniedzialek a u nas suchosmile)) Za oknem pogoda nieciekawa, zimno wiec
            wszyscy w domu.
            Wczoraj bylismy na obiedzie u siostry meza. Tam byli tez jej tesciowie. Szymon
            nie za dobrze reagowal na obcych. Bal sie i plakal. Dlugo nie mogl sie
            przyzwyczaic. No ale w koncu prawie sie przekonal do nich, usmiechal sie i
            nawet pokazywal jak robi "brum-brum" ale nie pozwoli sie za bardzo do siebie
            zblizac. Za to jadl jak maly odkurzacz. Mamy juz zaliczone cale jajeczko,
            chlebek z maslem i szynka, drzem, barszcz bialy, banana, ziemniaki. Apetyt mu
            dopisywal.
            Jak tam po zmnianie czasu? U nas calkiem spoko. Dzis maly obudzil sie o 9
            rano!!! no szok!!! ale to pewnie przez to ze wczoraj mial tyle nowych wrazen.
            Przesuniemy tylko o jakies pol godziny pore spania wieczornego. Troche mi to
            nie na reke bo wieczorem ogladam M jak Miloscsad((
            @@@@@@
            Marta - ogladalam wszystkie zdjecia!! Przesliczne a Olenka na nich wyglada
            bardzo rezolutnie i jakos tak powaznie. Tak dostojnie. Mala dama. Chyba Ci to
            juz pisalam ale Ty slicznie wychodzisz na zdjeciach i bardzom mi sie podoba
            Twoj usmiech. Taki cieplysmile))
            Mam pytanko, na jednym zdjeciu w tle jest taki kolorowy walec. Widzialam cos
            takiego w sklepach czy to fajna zabawka? sprawdza sie?

            Ide dalej odpoczywacsmile))) korzystam ze obaj moi chlopcy spia. no a potem
            jeszcze spacerek.
            papa
            • marta.28 Re: Witam 28.03.05, 19:11
              Dziękuję Iwonko.
              Co do walca to się na razie zupełnie nie sprawdza bo małej odjeżdza i się
              przewraca. Może jest za mała?
              Właśnie sobie leżę na kanapie i odpoczywam. W Łodzi całkiem całkiem dzisiaj było
              i mała sobie godzinkę pospała na dworze.
              Niestety przez święta młoda się rozrególowała i właściwie śpi nie regóralnie i
              małosad(
              Mam nadzieję, że już teraz z dnia na dzień będzie cieplejsmile
              --
              Marta i Oleńka ♪♫ (01.06.2004) Łódź
              Oleńka ma ..
              Dla nie pracujących mamuś
              • marta.28 Re: Witam 28.03.05, 19:16
                Coś mi się zjada i przekręca a przecież jestem objedzona (regularnie itd. wybaczcie)
                • marta.28 święta święta i po świętach 29.03.05, 11:52
                  Jak tam obrzartuchy jeszcze leniuchujecie?
                  Do pisania byście się zabrały i poopowiadały co się przez te kilka dni u was działo.
                  Ola była przez wszystkich wyściskana i wynoszona. Dużo czasu też spędziła na
                  dworku. Teraz śpi już prawie 2 godziny bo w święta nie miała na to czasusmile
                  Zabawa była ważniejsza.
                  Nawte jeść jakoś nie miała ochoty. Może to następne ząbki chociaż nic jeszcze
                  nie widać.
                  Jets takie słońce że mnie nosi już do ogrodu ale na dworze jeszcze chłodno. Ja
                  już chcę lato bardzoooo.
                  • mamazuzinki Re: święta święta i po świętach 29.03.05, 12:15
                    Hejka
                    Osobiście niestety sie nie obrzarłam a to dlatego, że moje baby zafundowały
                    sobie chorubska na same święta.Zjadłam tyle co dostałam bo sama nie robiłam
                    nic ........ miałam się gościć a musiałam w domciu siedzieć.Z Julką do lekarza
                    jeździłam w Wielką Sobotę, ma zap. oskrezeli a ZUcha od niej złapała i jadę z
                    nia dzisiajcrying

                    pozdrawiam słoneczniesmile
                    • marta.28 Choróbska - a kysz a kysz 29.03.05, 12:50
                      W mojej rodzinie dalszej też sporo osób chorych a i znajomi też narzekają. My
                      odpukać zdrowismile)
    • yessa Po świętach... 29.03.05, 13:30
      Mam dzis od rana probleny z netem - może tym razem uda sie coś wysłać.
      Marta, zdjęcia super, stronka - rewelacja. Kiedy Wy na to dziewczyny macie
      czas?? smile)
      Dawno nie pisałam, ale to m.in. ferwor przygotowań przedświątecznych. Mamy już
      za sobą chrzest - Bartuś był grzeczniutki (o dziwo!!!), ogólnie byłoby OK,
      gdyby nie "występ" teścia na obiedzie. Było juz na ten temat tu kiedyś, tyle że
      ja mam problem z teściem, bo teściowa nie żyje. Facet jest totalnym dziwakiem i
      ma swoiste poczucie humoru. Do tej pory zaciskałam zęby, ale niestety nerwy,
      zmęczenie i napięcie przedmiesiączkowe (sic!) zrobiły swoje - tym razem
      zareagowałam na "żarty" dotyczące uśpienia felernych psów (mojego bo ma
      krzywego żeba, brata bo stary). Do tego włączył sie mój brat popierając mnie w
      całej rozciągłości (jego dziewczynki bardzo cieżko przeżywają tego typu
      komentarze a to juz nie pierwszy przypadek). Reakcja teścia? Po prostu ubrał
      się i wyszedł. Nie pomogło "przepraszam", ani perswazje, że przecież to hcrzest
      jego jedynego wnuka. Słuchajcie dziewczyny - obciach totalny. Ciekawe jest to,
      że poparli mnie wszyscy uczestnicy imprezy, za wyjątkiem...mojego męża. No to
      mamy wojnę. Bezkrwawą na szczęście, krew się nie leje, ale czuję się bardzo
      źle. Nie ze wzgledu na teścia - ten mi "wisi", ale z powodu męża, który po raz
      pierwszy w życiu tak bardzo mnie zawiódł.
      Pożyjemy, zobaczymy. Lata robią swoje, juz nie jestem tą dzierlatką sprzed
      kilku, kilkunastu lat, nie dam sobie wejść na głowę i widzę, że psychicznie tez
      jestem mocniejsza...
      Sorki, dziewczyny, ale nie pamiętam ostatnich tematów z forum. Może teraz będę
      już na bieżąco?
      Mam nadzieję, że u Was święta przebiegły zdecydowanie spokojniej.
      • kata74 Re: Po świętach... 29.03.05, 15:00
        dziecię mi nareszcie usnęło...

        choróbska faktycznie niech spadają i to szybko

        ja tez starałam się nie obżerać ale na pewno i tak było ponad norme. co do
        teściowej- znów mi dała mi kawałek swojego rewelacyjnego "humoru" bo to podobno
        miało być szmieszne. jak siedzieliśmy u niej z cała rodziną- to zabierali mi
        Julke co chwile i nosili, ściskali itp. w którymś momencie małej się znudziło i
        jak mnie nie widziała zaczynała się krzywić i popłakiwać. no to mi ją oddawali.
        i coś tam w kuchni gadają że Julcia to "jest za Mamą" że płacze i nie chce do
        nikogo iść a Teściowa "a co ona ma do gadania. ma iśc i koniec" i mnie to zaraz
        zmroziło. teraz pisząc to się zastanawiam i choinka nie wiem słusznie czy nie

        yessa- jeśli chodzi o teścia dowiódł tylko braku kultury bo co znaczy jego
        zachowanie- że o ile on może powiedzieć co chce, o tyle inni już tego nie mogą.
        co do męża to cie rozumiem- samam mam to samo i ci nie pomogę

        Julka o dziwo spała mniej w dzień ale nie marudziła, i nocki o dziwo były dość
        spokojne.

        dostała od dziadków kaczora- rowerek- ma uchwyt do pchania, skręca, kwacze i
        myśle ze go zaakceptowała.

        spadam dziwczyny- rano dostałam jakiegoś postrzału w szyję, jestem cała
        skręcona boli jak nie wiem, ide nabrać sił przed pobudką małej bo naprawde nie
        wiem jak wytrzymam do wieczora- mam nadzieję ze tabletka zazdziała szybko
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 30.03.05, 09:48
      No pieknie!! bylo tyle jesc przez swieta, teraz nie mozecie sie nawet ruszyc
      zeby na forum wejsc!! Skandal!!smile)
      %%%%
      Czy wierzycie w cuda???? Dzisiaj w nocy wstawalam do malego co godzine!! Nie
      plakal, nie marudzil do godziny 5. Jak tylko widzial ze wstaje do niego to
      grzecznie sie ukladal w lozeczku, smoczek w buzie i spal...przez godzine. Tak
      do 5 a potem nagle ryki i placze. no szok. wzielam go do siebie i spalismy do
      8. padam. nie mam sil stosowac jakichkolwiek metod. zaklinaczka nie pomogla,
      usnij wreszcie i kazde dziecko moze nauczyc sie spac tez nie. z reszta nie mam
      sil wysluchiwac jego placzu w nocy. pytam czy wierzycie w cuda ze pewnej nocy
      Szymon nagle zacznie przesypiac przez problemow? ze stanie sie to od tak bez
      ingerencji z mojej strony????
      %%%%
      wczoraj robilam porzadki wiosenne w szafie. no i klops bo po ciazy moje letnie
      ubrania moge tylko komus oddacsad(( nie mieszcze sie a jak juz wejde i sie zapne
      (wczesniej musze brzuch wciagnac!!!) to strach oddychacsad((( chyba bede musiala
      cos ze soba zrobic. juz jem tylko 3 razy dziennie, w tym ostatni posilek ok 17
      ale nie mam sil chodzic na jakies wygibasy.
      %%%%
      trzymajcie kciuki - moze uda sie zapisac malego na basensmile))

      milego dnia
      • aka_78 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 30.03.05, 11:41
        Witam po latach wink
        S.Ivono - ja wierze w cuda; moja KAcha ma juz zasoba pierwsza przepana noc, a
        tez byl to dosc ciezki przypadek wink)
        Od 3 nocy wstaje tylko raz, o 2 i potem spi do 7. Jak w zegareczku wink
        U nas pomoglo odstawienie od cycka (nie wiem ,czy karmisz piersia)
        No i jednak tata musial sie zaangazowac i wstawac do niej, zeby mnie nie
        widziala
        Odstawilam, bo zaczelo byc bardzo ciezko: wstawanie co godzine, oblizywanie sie
        na moj widok i rozbieranie mnie...
        Takze nareszcie jestem w miare wyspana wink
      • dagab3 te nocki koszmarne 30.03.05, 21:56
        s.ivono - ja ciebie bardzo dobrze rozumiem. u mnie to samo, pobudki co godzinę,
        czasem dwie. Juz po prostu nie mam sił. jestem permanentie niewyspana, bez
        humoru, bez ochoty na cokolwiek.... dlatego nie pisuje tu za często, ale czytam
        na bieżąco. tyle mam Wam do opowiedzenia, ale ... jakoś nie mam siły na
        pisanie, przepraszam. jak teraz przeczytałam twojego posta s.ivono, to poczułam
        chociaż ze nie jestem osamotniona w tym problemie.
        pozdrawiam
    • s.ivona Re: kubek niekapek + do joanzac 30.03.05, 11:31
      Za rada kolezanek z innego forum chyba naucyzlam pic malego z niekapkasmile
      Wyciagnelam membrane ze srodka ustnika. W ten sposon soczek prawie sam lecial.
      Jak tylko zobaczylam ze Szymon zasysa i pije to wlozylam membrane i juz samo
      poszlo. Zalapal o co chodzi i ladnie zasysalsmile))) moze to dziwnie zabrzmi ale
      tak sie zastanawiam po co wlasciiwe dziecko ma umiec pic z tego kubeczka?
      mozecie mi powiedziec? jaka jestwyzszosc tego kubeczka od butelki? i jeszcze
      jedno pytanko - dlaczego niby picie z kubka ma nie powodowac prochnicy a picie
      z butelki tak????
      %%%%
      Joanzac - jak gotujesz kaszke manne na bebilonie? i jakie dodajesz owoce,
      suszone czy swieze?
      • aka_78 Re: kubek niekapek + do joanzac 30.03.05, 11:57
        z niekapkiem chodzi o to, ze zgryz bedzie lepszy niz po smoczku
        • kata74 forma 30.03.05, 15:46
          s.ivono- czy pocieszy cię fakt że u mnie podobnie. usiluję zmienić nawyki
          zywieniowe- szczególnie wyeliminować slodkie- ale to mi nie idzie, staram się
          jesć najpóźniej do 19, chodze na areobik od miesiąca. i usiłuję hola-hopować
          ale na razie z mizernym efektem. podobno poół roku to minimum żeby się coś
          ruszyło.

          ja swoich rzeczy nie przeglądam bo jak przeglądam to się załamuję.

          zostału mi niby tylko 3 kg mało? dużo? ale się jakoś tak rozlazłam w biodrach,
          w biusćie, o brzuchu nie wspominam

          straszne mam doły z tego powodu. a niestety nie należe do osób co to się
          potrafią mobilizować. jeszcze jak wstaję z 2 razy w nocy + pobudka ok5-6 to w
          dzień mi się już nic nie chce

          zazdroszcze dziewczynom co to wróciły do formy albo ja jeszcze poprawily.
          zazdroszcze jak nie wiem co...
        • anoosia2 witam po po świętach 30.03.05, 16:01
          Swięta święta i już po ja też się specjalnie nie objadłam za to Oliwka Baardzo
          az ją wysypało i teraz nie wiem od czego bo u nas było duzo gości i każdy z
          dobroci serca coś jej do dziubka wpychał. Już zeszło więc po strachu.
          Ja daje w niekapku picie bo mała mleka ani kapki nie przełknie no i może dobrze
          ja już porzuciłam nadzieje co do modyfikowanego mleka i chyba ominiemy okres
          butelkowy może to i dobrze od razu będzie na łyżeczce. Prababcia Oliwki ma taką
          teorie że dziecko je to co mu służy a co nie chce to nie wpychać widać nie
          potrzebuje, w granicach rozsądku ja właśnie tak karmie małą.
          My noce mamy różne systematycznie od kilku dni punkt druga w nocy ona się budzi
          i histeryzuje nie chce jeśc ani leżeć w swoim łóżku a co gorsza nawet nie
          pomaga leżenie w naszym łóżku wkońcu po 1,5 godzinie pada i zasypia między nami.
          Ja też poszperałam w ciuchach i okazało się że trzeba iść na zakupy bo
          wszystko zniszczone sprane bo w zeszłą wiosne to ciążowe ciuchy nosiłam i
          specjalnie nic nie nadaje się do ubrania. Ja lubie zakupy mam chwile czasu na
          odprężenie uwielbiam przymierzać szukać po sklepach szkoda tylko ze to wszystko
          takie drogie małej tez przydało by się troche wiosennych fatałaszków.
          • aaangel Re: witam po po świętach 30.03.05, 22:09
            No i po wielkim obzarstwiesmile

            Wiecie co moj maz zrobil?Nie uwierzycie,bo sama az sie dziwie,ze mu sie
            udalo.Nauczyl mojego syncia samego zasypiac wieczorkiem.Gasimy mu
            swiatelko,troszke sobie pochodzi po lozeczku,potem siada,spiewa,kladzie sie i
            zasypia.Co wieczor ta sama kolejnosc.Najdluzej do 25 minut trzeba czekac.Mozna
            nie czekac,bo jak sie wyjdzie to i tak nie placze.Ale mi niespodzianke zrobilismile
            Dopiero w swieta mi powiedzial-to chyba taki maly prezenciksmile-a raczej
            baaaardzo wielki.Szkoda tylko,ze w dzien tak sie nie da...ale moze kiedys sie
            uda-w dzien jest mamusia,moze z tatusiem by sie nauczyl,ale nie ma tak dobrze.


            A i jeszcze jedno-Dominik zrobil mi jeszcze jedna niespodzianke wczoraj-
            przeszedl sam 4 kroczki po podlodze!!!!Tak mu sie spodobalo,ze teraz caly czas
            probuje sie wszystkiego puszczac i chodzic.Jak narazie wiecej mu sie nie udalo.

            To tyle z chwalenia sie,zaraz doczytam co u Was<bo jescze nie wszystko
            przeczytalam> i cos skrobne.
            • s.ivona Re: czesc + do Duszki 31.03.05, 09:57
              hej
              ja napisze tylko tyle - dzisiejsza noc to powtorka z rozrywkisad koszmar!!!!
              jutro ide do pani doktor - moze cos poradzi
              %%%%
              Duszko - kiedys pisalas ze Wasz pediatra bardzo sie dziwil ze w tym wieku
              Szymek nie przesypia nocy...czy poradzil Ci co robic? cos sie w tym temacie
              zmienilo?

              hej odezwijcie sie kobitki!!!!!
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 30.03.05, 18:15
      moj maz walsnie czyta malemu bajeczki i min. pana Hilarego. strasznie jestem
      czepialska zeby Szymka uczyc poprawnej wymowy a moj maz z uporem maniaka
      slowa "okazalo sie, ze je ma na wlasnym nosie" czyta "okazalosie, ze je ma na
      wlasnym nosie". zle akcentuje i wychodza mu "łosie". no porostu szalu dostaje.
      %%%%
      Dzis na spacerze zgadalam sie z jakims gosciem, ktory ma wnuka w wieku naszych
      dzieci. rozmawialismy o przesypianiu nocy. gosc mi powiedzial ze dziecko ok
      roku-poltora jest w stanie swiadomie przeypiac noc. no zalamka. do tej pory to
      ja umre z niewyspania...
      %%%%
      Dzis tez w smieszny sposob calowalam sie z Szymkiemsmile) Jadlam czekolade (ups, a
      mialam nie jesc ale jakos trzeba sobie bylo podniesc poziom cukru i porawic
      nastroj. od jutra przestaje!!!) wiec moja buzia byla bardzo slodka. Szymek az
      wyciagal jezyczek zeby dac mi buzi a przy okazji zlizac troche czekoladysmile))
      %%%%
      Oj oj czyba nie tylko ja bede sie odchudzac!!!
      • dagab3 jak się psuje, to wszystko...... 31.03.05, 10:26
        hej Dziewczyny, wiem, ze nie było mnie tu baaaaardzo dawno, ale tak jakoś
        wyszło, choć na bieżąco czytam Wasze posty!
        jak pisałam wczoraj do s.ivony, u mnie nocki też koszmar. Juz nie wiem co
        zrobić. Fakt, ze karmię ciągle piersią i mąż mnie namawia na odstawienie, bo
        widzi jak padam na pysk codziennie (przepraszam za wyrażenie,a le inaczej nie
        idzie tego określić). ale czy to coś da? S.ivono, Ty chyba juz nie karmisz
        piersią, o ile pamiętam.... i problem mamy taki sam. ostatnio udaje mi się
        jedynie jasia przetrzymywać z karmieniem. po protsu jak sie budzi, to go noszę,
        albo daje wody mineralnej do picia (taką strzykawką od panadolu, bo niby umie
        pic z kubka, ale w nocy nie chce!). jednak ok 1/30 karmie go piersią, bo po
        pierwsze juz sie nie daje uspokoić, a po drugie ja juz po prostu nie mam na to
        sił.
        kolejny u nas problem to uczulenie, które juz sie trzyma od prawie miesiąca i w
        sumie nie wiem na co. W przyszłym tygodniu idę do alergologa. no i stulejka
        niestety. Tak więc konieczny bedzie zabieg. Dziś zaniosłam do laboratorium
        Jasia mocz, aby sprawdić czy nie ma bakterii, bo jesli są, to zabieg wczesniej
        a nie dopiero po skończeniu roku, Ech życie, same problemy.Przez pierwsze 6
        miesiecy nie miałam z jasiem żadnych problemów, nie było kolek, pięknie spał,
        pieknie przybierał na wadze, żadnych uczuleń, /..... a teraz co chwilę coś.
        jedyny suksec to to, że ani razu jeszcze nie chorował, miał jedynie gorączkę
        przy drugim ząbku i to wszystko.
        ***********
        Jeśli chodzi o ubiór, to pożegnaliśmy się ze skafanderkiem, teraz mamy
        wiosenną , ale nie za cienką kurteczę, po spód body z krótkim lub długim na to
        sweter wysoko zapinany jak golf, rajstopki i dżiny, na nogach butki szmacianki.
        mamy wózek głęboko spacerowy i od 3 miesiecy oparcie mamy postawione. Na
        wszelki biorę jeszcze kocyk na spacery i przykrywam nogi.
        ***********

        jedzonko- nie jemy dówch dań, jakoś nie mogę sie zmobilizowac do tego, no ale
        wezmę się niedługo wink juz jakis czas temu przestałam miksować zupki i tylko je
        rozgniatam widelcem, jaś sobie swietnie radzi i chyba woli taką konsystencję.
        W zeszłym tygodniu dostał trochę bagietki, ale niestety uczulenie się
        wzmocniło, więc na razie odstawiamy. jas najbardziej lubi zupki z buraczków
        oraz ze szpinakiem. po wizycie i alergologa, o ile on na to zezwoli, chcę
        powprowadzac kilka nowych produktów, no ale pytanie czy się da.....
        alez się rozpisałam wink
        pozdrawiam was wszystkie i obiecuję, ze częściej będę tu zaglądać !
        • marta.28 Dzieńdobry 31.03.05, 10:45
          Witam mamuśki w ten słoneczny dzień, chociaż ciągle chłodny.
          Ja jak wiecie Oleńkę ciągle karmię piersią. Ale nauczyłam ją zasypiać bez piersi
          i innych usypiaczy typu smoczek. Co prawda zdarzają się wypadki przy pracy i
          smoczek jest nieodzowny ale to chyba przez swędzące dziąsełka. Myślę, że to jest
          klucz do sukcesu bo mała jak się obudzi to nic jej nie muszę podawać. Są noce,
          że spi do 5 rfano bez pobudek albo takie jak dziś, o 3 i 6 na jedzonko. Jak się
          budzi wcześniej to staram się ją uśpić bez niczego do picia bo podawanie wody to
          też zły nawyk. Czasami trzeba ją inaczej ułożyć i już śpi.
          Dobrze aby mąż terz czasem w nocy poszedł uśpić. Dodam jeszcze, że mała przed
          kąpielą dostaje kszkę hippa na mleku modyfikowanym (wcześniej było podejrzenie
          skazy białkowej ale po tej kaszce tylko za uszami lekko skura chropowata,
          policzki OK więc daję) po kąpieli cyc ale tak już juest od urodzenia to taki
          rytuał i jak jest wychasana odrazu zasypia a jak nie to sobie sama w ciemnym
          pokoju chodzi po łóżeczku i tylko trzeba ją po 10 minutach wejść i położyć i
          przykryć. Ja stosowałam taką pozmienianią metodę zaklinaczki. No i staram się
          aby drzemmki w ciągu dnia wyglądały tak samo jak wieczorne. Znaczy się rytuał.

          Pa pa
          • marta.28 Długie z książki o zasypianiu - warto pocztytać 31.03.05, 10:53
            Fragment z poradnika "Jak pomóc dziecku zasnąć"

            W poprzednim rozdziale wyjaśniliśmy ogromne znaczenie, jakie ma stworzenie
            rytuału towarzyszącego udawaniu się na spoczynek. W przypadku waszego dziecka
            trzeba postępować podobnie. Najpierw relaksująca kąpiel, po niej kolacja,
            później 5 do 10 minut spędzonych wspólnie na robieniu czegoś przyjemnego
            (kołysanka, spokojna zabawa, bajka), a wreszcie pożegnanie i wyjście z pokoju
            jeszcze przed zaśnięciem dziecka.

            Ponieważ, sądzimy, ze kwestia rytuału jest już zupełnie jasna, pozostaje nam
            tylko uczynić jedną uwagę dotycząca, pory kolacji: aby poprawnie „ustawić”
            wewnętrzny zegar waszego dziecka, a tym samym wpoić mu właściwy nawyk zasypiania
            i snu, konieczne jest ustalenie stałych godzin posiłków. Dziecko powinno jadać
            śniadanie o 8.00, obiad w południe, podwieczorek o 16.00 i kolację o 20.00.
            Wybór takich, u nie innych godzin (których powinniśmy przestrzegać) wynika z
            faktu, że mózg dziecka jest przygotowany do rozpoczynania nocnego odpoczynku
            między 20.00 a 20.30, ponieważ o tej porze sen przychodzi najłatwiej. W okresie
            obowiązywania czasu letniego powinniśmy kłaść dziecko spać między 20.30 a 21.00.
            Wyobraźmy sobie zatem, że jest godzina 20.30 i nasz mały Jaś, po kąpieli i
            kolacji, jest gotów, aby pójść spać. Tata i mama spędzają z nim kilka minut (w
            miarę możności nie w pokoju dziecka, lecz w salonie lub w innym pomieszczeniu.
            Następnie jedno z rodziców wyjaśnia Jasiowi, że rysunek, który wykonali podczas
            kolacji, zostanie zawieszony na ścianie podobnie jak papierowa zabawka. Jest
            konieczne, aby ton waszego głosu świadczył o spokoju i pewności siebie. Jeśli
            okażecie spokój i zdecydowanie, po upływie kilku dni dziecko także poczuje się
            pewnie i bezpiecznie.
            Jeżeli maluch śpi jeszcze ze smoczkiem, należy kupić kilka i położyć w zasięgu
            jego ręki. Dlaczego? To logiczne. Kiedy obudzi się w środku nocy i zacznie
            szukać smoczka, powinien go znaleźć jak najszybciej. Inaczej będzie musiał
            zawołać was na pomoc, a taka ewentualność zupełnie nas nie interesuje.
            Kiedy rysunek i zabawka zostaną już zawieszone, jedno z was wybiera którąś z
            zabawek (lalkę, pluszaka) i nadaje jej imię, np, Hipolit. Wręcza ją dziecku,
            mówiąc: „Od tej pory twój przyjaciel Hipolit będzie zawsze chodził spać razem z
            tobą”. Ważne jest, abyśmy to my dokonali wyboru zabawki. Jest to część naszej
            strategii, polegającej na przekonaniu dziecka (i nas samych) o naszej pewności i
            dominującej roli. Nie możemy pozwolić, aby to dziecko mówiło nam, jak należy
            postępować, bowiem wpojenie dziecku nawyku samodzielnego zasypiania i spania
            jest rolą rodziców. Jeżeli wasze dziecko jest już nieco większe, nie ulegajcie
            pokusie, aby pozwolić mu samodzielnie wybierać. Bez względu na jego wiek
            pamiętajcie, że dla nas przyszło na świat dopiero dziś i będziemy je traktować
            jak noworodka, który nie potrafi decydować o sobie.



            • To, czego dziecko domaga się od nas, kiedy kładziemy je spać, może zakłócić
            prawidłowe kształtowanie nawyków związanych ze snem.
            • To nie dziecko komunikuje rodzicom, czego mu potrzeba, aby zasnąć.
            • To rodzice są nauczycielami, którzy pokazują mu, jak należy zasypiać.


            Jak widzicie, wszystkie elementy, które wybraliśmy, nie wymagają obecności
            dorosłego Pamiętajcie, że naszym celem jest, aby elementami, które dziecko
            połączy z zasypianiem i snem, nigdy więcej nie stali się ani mama, ani tata, ani
            butelka z mlekiem, ani cokolwiek, co musielibyśmy mu odebrać. Każdy przedmiot,
            który wybraliśmy (rysunek, zabawka, przytulanka, smoczek), będzie na swoim
            miejscu, kiedy maluch się obudzi. Być może początkowo nie zechce nawet spojrzeć
            na poczciwego Hipolita, ale kiedy przebudzi się o trzeciej nad ranem, jego
            wierny przyjaciel będzie przy nim i - choć to nie tato ani mama, którzy sobie
            poszli - nie opuści go w żadnej sytuacji.
            Teraz możemy zrobić następny krok. Jest godzina 20.35 „pierwszego dnia życia
            waszego dziecka”. Rysunek został powieszony, papierowa zabawka i smoczki są na
            swoich miejscach, a Hipolit i Jaś zostali sobie oficjalnie przedstawieni. Jeśli
            jeszcze tego nic zrobiliśmy, powinniśmy położyć naszą pociechę. Istnieją dwie
            możliwości, zależnie od tego czy sypia jeszcze w łóżeczku, czy też już w łóżku.




            • Łóżeczko: umieszczacie w nim dziecko i, jeżeli nie chce się położyć,
            pozostawiacie je siedzące. Jeśli chce wstać, nie zabraniajcie mu. Oddalcie się
            od łóżeczka na taką odległość, żeby malec nic mógł was dosięgnąć (nie
            przesadzajcie, wystarczy mniej więcej metr) i zachowujcie się tak, jakby nie
            stało się nic nadzwyczajnego. Oczywiście dla niego będzie to prawdziwa
            rewolucja, nie bądźcie zatem zaskoczeni, jeśli się rozpłacze. Nie zapominajcie,
            że musicie wyglądać na całkowicie przekonanych o słuszności tego, co robicie.

            • Łóżko: byłoby dziwne, gdyby dziecko położyło się jak gdyby nigdy nic. Jaś ma
            przecież swój rozum i dobrze wie, że próbujecie go nabrać. Najprawdopodobniej
            kiedy tylko położycie go do łóżka, natychmiast poderwie się zdenerwowany i
            zacznie płakać. Nie próbujcie kłaść go jeszcze raz. Weźcie go za rękę lub
            posadźcie sobie na kolanach i, nade wszystko, zachowajcie spokój.

            Z kolei jedno z was zwraca się do dziecka, mówiąc na przykład coś w rodzaju:
            „Skarbie, tatuś i mamusia nauczą cię teraz, jak zasypiać samemu. Od dziś
            będziesz spać w swoim łóżeczku, z obrazkiem, z Hipolitem” i tym wszystkim, co
            dla niego wybraliście, a co będzie mu towarzyszyć przez całą noc. „Przemowa”
            powinna trwać około 30 sekund, ponieważ prawdopodobnie będziecie musieli
            wymienić nawet firanki i chodzik (albo - zależnie od wieku - trójkołowy
            rowerek). To bez znaczenia. Nieważne jest też, czy rozumie, co do niego mówicie,
            czy też nie. Najważniejszy jest zawsze ton waszego głosu. A trzeba pamiętać, że
            najprawdopodobniej w tym momencie biedne maleństwo będzie zalewać się łzami,
            domagając się powrotu dawnych porządków (dla nas to oczywiście przeszłość, która
            odeszła w niepamięć). Nie zwracajcie na to uwagi. Mówcie dalej tak, jakby nic
            się nie działo i nie traćcie wątku. Sztuczka polega na tym, by tłumacząc
            dziecku, jak będą odtąd wyglądać jego noce, maksymalnie koncentrować się na
            każdym wypowiadanym słowie.
            Właśnie teraz tatuś i mamusia mają okazję zademonstrować prawdziwą odporność i
            hart ducha. Nie wolno im rozczulać się nad zalanym łzami Jasiem, który błagalnie
            wyciąga rączki albo, jeśli jest nieco starszy, wrzeszczy zrozpaczony, bo chce
            zasypiać na kanapie w salonie, oglądając horror w kinie nocnym.


            To zrozumiale, że dziecko nie zrezygnuje ze swych „przywilejów” bez walki.
            Będzie płakać, krzyczeć, wymiotować, tupać, wołać „pić”, jeść”, „chcę kupkę”,
            „nie kocham cię”... a wszystko po to, by zmusić was do złożenia broni. Musicie
            wytrwać. W takich chwilach pamiętajcie, że to nie dziecko ma wam mówić, jak
            należy postępować. To wy macie być jego nauczycielami. Jeśli wydaje się wam, że
            nie wytrzymacie już dłużej, pomyślcie, że robicie to przecież dla jego dobra,
            dla jego zdrowia i dla zdrowia całej rodziny oraz że jeżeli wytrwacie, najdalej
            za siedem dni wszyscy będziecie sypiać jak susły.
            Po upływie 30 sekund jedno z was ponownie jak najtroskliwiej układa Jasia w
            łóżeczku lub w łóżku, ale robi to tylko raz. Następnie kładzie smoczki w zasięgu
            ręki dziecka i żegna je słowami: „Dobranoc, kochanie. Do jutra”. Później trzeba
            już tylko zgasić światło i wyjść z pokoju, pozostawiając drzwi lekko uchylone.
            Jeśli słuchacie muzyki albo oglądacie telewizję, możecie nieco ściszyć dźwięk,
            ale bez zamieniania domu w rodzinny grobowiec, ponieważ to Jaś ma się
            przystosować do was, a nie odwrotnie.
            Przypominamy raz jeszcze, że niezależnie od wieku waszej pociechy, dla was jest
            ona istotą nowo narodzoną. Technika wyrabiania nawyków jest identyczna dla
            dziecka sześciomiesięcznego i
            • marta.28 Re: Długie z książki o zasypianiu część II 31.03.05, 10:58
              Przypominamy raz jeszcze, że niezależnie od wieku waszej pociechy, dla was jest
              ona istotą nowo narodzoną. Technika wyrabiania nawyków jest identyczna dla
              dziecka sześciomiesięcznego i pięcioletniego. Jedyna różnica polega na tym, że
              im starsze jest dziecko, tym większe prawdopodobieństwo zastosowania przez nie
              wobec was dwóch bardzo niebezpiecznych rodzajów „broni”.

              • Słowo. W miarę jak dziecko rośnie i wzbogaca swój zasób słownictwa, sprawy
              coraz bardziej się komplikują, ponieważ potrafi ono manipulować rodzicami za
              pośrednictwem języka. Nic dziwnego, że większość dzieci mających problemy z
              zasypianiem i snem bardzo szybko zaczyna mówić. Któż bowiem nie pobiegnie na
              pomoc dziecku, które wola „pić”, „kuku” albo „boję się”. Nieszczęśni rodzice nie
              zdają sobie sprawy, że ich maleństwo jest przebiegle jak lisek i doskonale wie,
              że używając takich właśnie słów, zwraca na siebie ich uwagę (jest to zasada
              akcji-reakcji, o której opowiemy wkrótce). Jeżeli będzie trzeba, mały spryciarz
              nauczy się nawet mówić „Nabuhodonozor”. Jak z tym walczyć? To proste - nie
              zwracać uwagi. Traktujcie swoje dziecko jak noworodka, który nie potrafi mówić.

              • Sprawność fizyczna. Pozwoli mu na przykład wyskoczyć z łóżeczka i wyjść z
              pokoju w poszukiwaniu mamusi i tatusia. Nie możecie spędzić całej nocy, sto razy
              układając je w łóżku. Rozwiązanie? Barierka ustawiona w wejściu do pokoju.
              Dzięki niej dziecko nie będzie mogło wyjść, a wy nie będziecie musieli zamykać
              drzwi, co mogłoby przestraszyć waszego malucha. To nieważne, że wstaje. Chyba
              nie przypuszczacie, że zechce spać na podłodze? Dzieci mają swój rozum i raczej
              do tego nie dojdzie. Gdyby jednak tak się stało, wystarczy, że kiedy zaśnie,
              przeniesiecie je do łóżeczka. Najważniejsze jest, aby zasnęło w swoim pokoju i
              bez pomocy dorosłych.

              Do tej pory opisywaliśmy sytuacje widzianą waszymi oczami. Cóż jednak dzieje się
              z Jasiem?
              Podstawę komunikowania się dzieci z rodzicami stanowi zasada akcja-reakcja.
              Maleństwo wykonuje jakąś „akcję”, ponieważ oczekuje reakcji ze strony dorosłego.
              Wyobraźmy sobie na przykład, że kładziemy spać sześcio- lub siedmiomiesięczne
              niemowlę i - ucałowawszy je przedtem na dobranoc - zostawiamy samo w pokoju.
              Możliwe, że w takiej sytuacji zechce ono nucić sobie „a-a-a”. Jaką reakcje
              wywoła taka akcja? Niewielką. Najprawdopodobniej rodzice powiedzą sobie: „No
              popatrz jaki jest słodki” i nie zrobią nic więcej. Co się jednak stanie, jeżeli
              zamiast tego dziecko zacznie krzyczeć na całe gardło? Poczciwi staruszkowie
              przybiegną, aby nim się zająć. Będzie to dokładnie taka reakcja, jakiej
              oczekuje. Co zrobi, kiedy następnym razem zechce „podszkolić” mamę i tatę? Z
              całą pewnością zamiast cicho nucić, wybierze coś z gatunku heavy metal. Jeżeli
              sześciomiesięczne dziecko jest w stanie dokonać czegoś takiego, co zrobi za rok
              lub więcej lat, kiedy będzie już umiało mówić i swobodnie się poruszać?
              Po tym, co powiedzieliśmy do tej pory, nie ma już chyba najmniejszych
              wątpliwości, że Jaś jest inteligentny, niezwykle inteligentny i że nie zechce od
              razu podporządkować się naszej woli. Co zrobi, aby odzyskać utracone przywileje,
              widząc, że rodzice zostawiają go samego w łóżeczku i nie zachowują się tak jak
              dotychczas? Będzie wypróbowywał różne sposoby w poszukiwaniu takiego, który
              wywoła pożądaną reakcję.
              Wróćmy do chwili, kiedy tatuś tub mamusia wygłasza do Jasia przemowę na
              dobranoc. Całkiem możliwe, że już na początku chwyci on Bogu ducha winnego
              Hipolita i ciśnie go w kąt, a później tak samo potraktuje smoczki. Jeśli je
              podniesiecie, mały wyrzuci je raz jeszcze; jeżeli pozbieracie je znowu, po
              chwili wylądują na podłodze. Kto wygrywa? Oczywiście Jaś, ponieważ wykonał pewną
              „akcję”, a wy daliście się złapać. Zareagowaliście tak, jak tego chciał.
              Co zatem robić? Wyobraźmy sobie, że jedno z was rozmawia z dzieckiem, które
              rzuca przedmiotami, aby zwrócić na siebie waszą uwagę i gorzko płacze.
              „Rzecznik interesu rodziców” nie przestaje mówić. Po wygłoszeniu swojej
              „kwestii” zbiera rozrzucone przedmioty, z obojętną miną wkłada je z powrotem do
              łóżeczka, całuje dziecko na dobranoc, odwraca się i wychodzi (jeśli jesteście w
              pokoju razem - wychodzicie obydwoje). Najprawdopodobniej Jaś wyrzuci wszystkie
              rzeczy jeszcze raz, ale tym razem nie będzie już nikogo, kto zechciałby je
              podnieść. Kto wygrał tym razem?
              Ten sam schemat dotyczy sytuacji, gdy kładziemy dziecko do łóżka, ono wstaje, my
              zaś kładziemy je ponownie. Co zrobi za chwilę? Wstanie znowu. Chyba nie
              zamierzacie spędzić w ten sposób całej nocy, prawda? Jaś wręcz przeciwnie,
              ponieważ to znaczy, że będzie was miał blisko siebie. Dlatego, aby nie dać mu
              postawić na swoim, powinniście ułożyć go i jak najtroskliwiej otulić kołderką, a
              później... niech robi co zechce. Wy zaciśnijcie zęby i udawajcie, że nic was to
              nie obchodzi.
              Jakie jeszcze wybiegi może zastosować? Oprócz żądania wody, uskarżania się na
              rozmaite „kuku” i stosowania innych sztuczek, o których już mówiliśmy, może
              wymiotować. Nie obawiajcie się. Nic mu nic dolega. Małe dzieci potrafią bez
              większego trudu wywołać u siebie wymioty. Co wtedy robić? Choćby złość kipiała w
              was jak wulkan, za wszelką cenę zachowajcie zewnętrzne pozory spokoju.
              Posprzątajcie, jeśli trzeba zmieńcie dziecku piżamkę i prześcieradło, a później
              kontynuujcie „program” jak gdyby nigdy nic.
              Co jeszcze Jaś może robić? Może płakać. I to płakać z wyrazem takiego bólu i
              rozpaczy na swojej ślicznej twarzyczce, że serce będzie wam pękać. Jest to jego
              najskuteczniejsza broń, o czym dobrze wie. W końcu był to pierwszy język”, za
              pomocą którego zaczął się z wami porozumiewać. Mały Jaś wie bardzo dobrze, że
              kiedy płacze, jedno z rodziców zwykle przychodzi, aby się nim zająć. Do tego
              właśnie rodzica dziecko skieruje swój rozpaczliwy apel w nadziei, że przynęta
              poskutkuje. Wykorzysta swój płacz jako formę „akcji”. Lecz na tym etapie rodzice
              potrafią odróżnić, kiedy płacze z bólu, a kiedy chce coś osiągnąć. Dlatego też
              wiedzą, że z Jasiem nie dzieje się nic złego. Powinni zatem zachować spokój i
              postępować wedle ustalonego porządku. Na koniec – mimo, że mały płacze, a oni
              pozostają na ten płacz obojętni - powinni odejść.
              JAK WPROWADZIĆ NAWYK SAMODZIELNEGO ZASYPIANIA

              1. Stworzyć rytuał towarzyszący udawaniu się na spoczynek (śpiewanie piosenki,
              opowiadanie bajki).

              2. Powtarzać rytuał nie po to, aby dziecko zasnęło, ale po to, aby kojarzyło to
              z przyjemną chwilą tuż przed zaśnięciem

              3. Rodzice powinni wyjść z pokoju, zanim dziecko zaśnie

              4. Jeżeli dziecko płacze, rodzice powinni zaglądać do niego w niewielkich
              odstępach czasu, aby nie czuło się opuszczone: nie powinni jednak uspakajać go
              ani uciszać, dopóki samo nie zaśnie.
              Naturalnie „wielka bitwa” dopiero się rozpoczęła. Kiedy tylko znikniecie za
              drzwiami, „serenada” Jasia z pewnością zabrzmi dużo głośniej, wystawiając na
              ciężką próbę cierpliwość waszą i wszystkich sąsiadów. W tej sytuacji jednego nie
              wolno zrobić: odejść i pozwolić Jasiowi płakać aż do całkowitego wyczerpania
              (takie błędne rozwiązanie zapewne polecali wam niektórzy „życzliwi”wink. Dlaczego?
              Dlatego, że chcemy go nauczyć, a nie ukarać. Jeżeli będziemy czekać, aż malec
              sam „padnie” ze zmęczenia, pozwolimy mu myśleć, że został ukarany i opuszczony.
              Oczywiście nie możemy też wejść do jego pokoju przed upływem pewnego (niezbyt
              długiego) czasu. To znaczy kiedy? Na początek po upływie jednej minuty. Wówczas
              jedno z rodziców zareaguje na płacz dziecka. Naszym celem nie jest ani uciszenie
              go, ani uspokojenie, nie chcemy też, żeby przy nas zasnęło. Przychodzimy do
              niego tylko po to, aby wiedziało, że go nie opuściliśmy. Dlatego też to z
              rodziców, które wejdzie do j
    • s.ivona Re: do dagab 31.03.05, 11:25
      dagab - ja wlasnie napisalam na forum eksperta z zapytaniem o pomoc a jutro ide
      do pediatry. dam znac co mi poradzila.
      a co do stulejki - jak sie u Was objawila? i dlaczego konczy sie zabiegiem?
      co do uczulenia to u nas nadal te policzki czerwone. diabli mnie biora.
      ja juz nie karmie piersia i jak widzisz nic to nie zmienia.
      • mamazuzinki Re:Różności 31.03.05, 14:58
        Hejka
        Moje baby dochodzą powoli do siebie . Julce pomogły bańki a Zucha na razie na
        lekach wziewnych i mam nadzieję ze antybiotyk się nie przyda.

        Nocki u mnie nawet ostatnio przyzwoite nie licząc tych ostatnich z
        dusznościami. Usypia między 22-23 budzi sie miedzy 2-3 zjada 180 mleczka i spi
        do 7. Natomiast popsuła się w dzieńsad( Nie bardzo ma czas na spanie, spi 15 min
        czasami pół godzinki i tak ze 2 x w ciągu dnia.

        Raczkuje już bardzo sprawnie. Trudno za nią nadążycwink Najbardziej lubi robic
        Julce porządki w pokoju a że Julka ma wiele róznych szpargałów to Zucha jest w
        siódmym niebie.

        S.ivonko piszesz że wkurzają Cię czerwone policzki u Szymka ale równocześnie
        piszesz o tym co jadł. Piszesz że zaliczyliscie jajeczko całe,
        chlebek z maslem i szynka, barszcz bialy,że oblizywał Twoją buzię umazaną
        czekoladką........ Przy takiej obfitej kompozycji alergenów to właściwie
        należałoby się cieszyć ze ma tylko czerwone policzki. Mojej Zuzi jak tatus
        kochany dał polizac czekoladkę mało że policzki zrobiły się czerwone to
        jeszcze wyskoczyły krostki nad łokciami i łydkami z którymi walczyam przeszło 2
        tyg.

        pozdrawiam
        • s.ivona Redo mamyzuzinki 31.03.05, 16:34
          hej
          wczoraj oblizywal moja buzie jak jadlam czekolade a dzis w ogole nie ma tych
          czerwonych policzkow, po tamtym jedzeniu tez nic sie nie dzialo. czy to jest w
          ogole mozliwe?!!!! nie ma znaczenia co on je - bo tu nie ma zadnej
          prawidlowosci. czy to mozliwe?!!! no a jeszcze jedno - czy alergia na cos do
          jedzenia moze wystapic TYLKO na policzkach?!!!

          Super ze dziewczynki czuja sie lepiej. sciskamy mocnosmile
          • mamazuzinki Re: Redo mamyzuzinki 31.03.05, 18:26
            Zdecydowanie możewystąpić tylko na policzkach. Miałam tak z Julką nawet swojego
            czasu to byłam taka szczesliwa ze mam takie rumiane zdrowe dzieckosmile Dopiero
            koleżanka mnie oświeciła. Może być również tak że nie od razu występują objawy
            ale czekolada jest jednym z silniejszych alergenów więc w sumie powinno. Nic Ci
            innego nie pozostaje tylko obserwowac bo raczej bardziej to wygląda na coś od
            pokarmów niz raczej na dotykową. W pierwszej chwili jeszcze pomyslałam że może
            jak łapkami chodzi po panelach (wczesniej czytałam nacierasz jakimis
            specyfikami) to moze buziaczka dotknąć ale to byłoby dziwne ze tylko policzki.
            Najważniejsze w tej chwili to że się nie utrzymuje ciagle tylko samoistnie
            zanika. Może to wcale nie alergia.............. ale to teraz taki modny temat.

            pozdrowionka
      • dagab3 Re: do s.ivony 01.04.05, 10:43
        s.ivono, co do tej stulejki, to jakiś czas temu zauważylismy, ze napletka nie
        da się zsuwać, ani trochę, kiedyś to jeszcze coś tam szło obsunąć. lekarz (nota
        bene moja ciocia, a więc zaufana osoba) stwierdziła, ze to niestety stulejka i
        szanse na poprawę "samoistną' są niewielkie i potrzebny będzie zabieg. idzie
        się do szpitala na dobę, zabieg pod narkozą, trwa ponoć kilkanaście minut. boję
        się tego cholercia, no ale co zrobić. mamy poczekac do ukończenia roczku przez
        Jasia, no chyba że są bakterie w moczu, to trzeba bedzie to przyspieszyć.
        zaniosłam dziś mocz jasia do badania na posiew, wyniki niestety dopiero w
        środę. w środę tez idziemy do alergologa. jaś też ma zaczerwienione poliki, a
        oprócz tego taką suchą, szorstka i lekko zeczerwienioną skórę, na rączkach,
        udach i troszkę na brzuszku (na prawo od pępka). Na pewno jest uczulony na
        żółtko, na jedzoną przeze mnie czekoladę i być moze na gluten, ale tego nie
        jestem już pewna.
        s.ivono, co ci lekarz powiedział a propos snu szymonka? jestem niezmiernie
        ciekawa, jak będziesz widziała, to daj znać.
    • s.ivona Re: do mam chodzacych z dziecmi na basen 31.03.05, 16:44
      Powiedzcie mi jak u Was wyglada sprawa z calym tym przygotowaniem siebie i
      dziecka do kapieli? czy na basen chodzicie same z dzieckiem czy jest tez z Wami
      maz? Jesli same to jak radzicie sobie z rozbieraniem, potem z wycieraniem i
      ubieraniem siebie i dziecka???
      Jestem ciekawa bo planuje zapisac nas na basen ale maz nie moze z nami byc bo
      pracuje.
      • marta.28 Re: do mam chodzacych z dziecmi na basen 31.03.05, 17:45
        Na razie to mała czeka w nosidełku samochodwym. Ja się przebieram a potem ją. Po
        basenie najpierw małą potem ja. Problem będzie wtedy, gdy mała przestanie
        jeździć w nosidełku w samochodzie. Ale po co się martwić na zapas.
        • s.ivona Re: do mam chodzacych z dziecmi na basen 31.03.05, 17:56
          ooo
          o nosidelku to ja nie pomyslalamsmile
          dzieki
          wiesz, ja mam basen pod blokiem...
    • s.ivona Re: do Duszki 31.03.05, 16:45
      Duszko jak przebiegla operacja u Szymonka? Czy wszystko w porzadku?
      Maly na pewno byl bardzo dzielny a Ty????
      • duszka6 Re: do Duszki 01.04.05, 01:06
        Witajcie,

        wlasnie wrocilismy po operacji. Usunieta to cyste, byla duza i juz na kosci,
        wiec chirurg musial jakas zeskrobac ta kosc. Szymonek przed operacja nic nie
        plakal mimo, ze byl glodny, bo dalam mu mleko o 5 rano a potem juz nic. O 10-
        tej operacja, trwala godzine, potem nas zawolali do wybudzania Szymona. Okropne
        uczucie wybudzac swoje dzicko z narkozy. Plakal strasznie, wiercil sie, nic nie
        widzial, w raczce mial wbita igle, dostal 3 kroplowki. Ale po pol godzinki
        doszedl do siebie. Oczko ma teraz spuchniete i sine, ale pieknie chirurg to
        wycial, na samej brwi, wiec nie bedzie prawie nic znac. Poki co wyglada jak
        bokser po walce. Jest na silnych lekach przeciwbolowych, podaje co 4 godziny.
        Ale juz sie usmiechnal i teraz spi. Jak ja to przezylam? Oczywiscie plakalam
        jak zabierali Szymona na uspienie, to jest takie uczucie, ze nie da sie opisac.
        Dziekuje Bogu, ze juz po wszystkim, teraz musze bardzo uwazac zeby tego nie
        rozdrapal, bo moze wdac sie infekcja. Za dwa tyg idziemy do kontroli, szwy sa
        rozpuszczalna wiec sie wchlona. Najgorsze, ze maz w sobote wyjezdza na
        delegacje i zostaniemy sami.
        W szpitalu dzis bylo 15 operacji nalezacych do jenodniowych, a wiec lzejszych,
        ile bylo tych powazniejszych to nie wiem. Opieka swietna, w takich momentach
        ciesze sie, ze tu jestem i ze moge zapewnic Szymkowi najlepsza opieke. Ale ile
        nas "skroja" to nawet o tym nie mysle.

        Ide troszke odpoczac, bo pewnie nocka bedzie ciezka.

        mamozuzinki, niech dziewczyny zdrowieja szybciutko, jestem myslami z Wami, i z
        Jasiem dagab3 i ze wszystkimi dzieciaczki ktore zaniemogly chwilowo, lub maja
        jakies problemy ze zrowkiem, alergie itp.

        Iwonko, co do spania, to u nas tez bez rewelacji, nie ma nocki bez karmienia i
        nie ma nocki bez tulania i noszenia. Od 20-tej do 1-ej jest w miare dobrze, a
        potem juz sajgon.

        pozdrawiam Was
        • mamazuzinki Re: do Duszki 01.04.05, 09:28
          Witaj Duszkosmile)
          uff kamień spadł mi z serca......... dzięki Bogu macie to juz za sobą. Bardzo
          się cieszę , że operacja się udała. Dzielny mały zuchkiss Usciski i całuski dla
          Szymonka od moich babeczek i ode mnie oczywiście. Wracajcie szybciutko do
          zdrówka
          Pozdrawiam cieplutko
          • s.ivona Re: do Duszki 01.04.05, 10:24
            Kochana - tak sie ciesze!!!!smile) kamien z serca!!!!
            sciskamy mocno, pozdrawiamy serdecznie
            caluskismile
        • dagab3 Re: do Duszki 01.04.05, 10:38
          duszko!!! ale jesteś dzielna! a szymonek to w ogóle zuch chłopak. takie
          przeżycia. najważniejsze, że już po wszystkim, ze sie udało no i jak mówisz,
          nie będzie znac po Szymonku, ze miał cokolwiek wycinane. Z Jasiem życzymy Wam
          szybkiego powrotu do fizycznej i psychicznej równowagi smile
      • dagab3 mamy kolejne zęby! 01.04.05, 10:46
        Jednak te ostatnie 3 koszmarne noce (budzenie nawet co kilkanaście minut) to
        skutek ząbkowania. wczoraj wyrżnęła nam sie górna lewa dówjka (a jeszcze nie ma
        jedynek!). będziemy więc mieli wampirka, jak bodajże u mamyzuzinki smile
        aha, a jeszcze dzis zauważyłam, ze prawa górna jedynka, ma taką dziurkę, jakby
        dziąsło miało lada moment pękać smile no to w ogóle szczerbalek będzie smile
        Ale niech te zęby juz wyjdą, bo ja powoli nie wyrabiam w te nocki. budzenie co
        godzinę to koszmar, ale co 15-20 minut to.... brak słów.
    • dagab3 Do s.ivony 01.04.05, 16:39
      znalazłam na edziecko watek o problemie za spaniem. to mnie tylko przeraziło.
      czyżbym nie miała sie wysypiac przez kolejne kilka miesiecy??/

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=22125670
      • s.ivona Re: Bylam u lekarza i .... 01.04.05, 17:47
        hej
        ....i wcale nie jestem pocieszona.
        Pani doktor (super nowa pani, ktora sama ma 2,5letnie dziecko, tez Szymkasmile))
        powiedziala za te placze w nocy to przynajmniej u nas spowodowane sa
        wychodzacymi jedynkami na gorze. ja nic nei widzialam ale ona jak tylko
        poswiecila latarenka to od razu byla pewna. radzila dawac gdyby nadal byly
        takie problemy dawac paracetamol w czopkach (najmniejsza dawke). pocieszyla
        mnie ze to mija ale trudno powiedziec kiedy. ona nadal nie przesypia nocy!!!
        przypominam ze jej maly ma juz 2,5 roku!!!!! kazala uzbroic sie w cierpliwosc.
        nic innego nei pozostaje!!!
        %%%%
        JEDZENIE
        nie pozwolila az do ukonczenia roku wprowadzac
        - chleba i glutenu (a wiec wycofujemy sie z tego)
        - zboz w tym kaszki manny
        - nabialu
        - z owocow - truskawek, jezyn i malin ( za to mozna brzoskwinie, morele, banany)
        - odstawic marchewke!!! (nadmiar marchewki jak wiecie powoduje zazolcenie skory
        ale takze moze uczulac!)
        te policzki to jednak pokarmowka (sama mam wyczaic na co, obserwowac i juz)
        %%%%
        SIUSIAK
        ladnie odchodzi napletek. nie odciagac. za to przy kazdej wizycie kontrolowac
        lewe jaderko ktorego nei mogla dzis wyczuc. prawe jest wedrujace.
        %%%%
        ZEBY
        kupilam na zabkowanie TANTUM VERDE. to jest taki sprej. psika sie na dziasla.
        ma on wlasciwosci znieczulajace. Pytalam o niego w aptece (kurcze pania doktor
        zapomnialam) i pani w aptece polecala mowiac ze czesto mamy kupuja a poza tym
        ja o nim czytalam na forum o niemowlakach. tam wlasnie dziewczyny polecaly.
        cena ok 18 zl.
        %%%%
        Szymek wazy 8660 i ma 75 cm. mam czesto kontrolowac wage bo jest na dolnej
        granicy normy. no ale ja o tym wiem. chyba taka jego uroda. nie mam sie czym
        przejmowac.
        %%%%
        JEZYK
        od jakiegos czasu niepokoilo mnie to ze Szymon na jezyku, tuz przy ujsciu do
        gardla ma takie duze czerwone krostki. Wasze dzieci tez je maja? okazalo sie ze
        to normalne i dobrze ze je ma bo one odpowiadaja za uklad chlonny!! no to sie
        ucieszylamsmile

        lekarka obejrzala malego naprawde gruntownie, a Szymek byl nia zachwycony.
        nawet pozwolil sobei do buzi zobaczyc! no w szoku bylam! mam nadzieje ze
        babeczka zostanie w przychodni na stale a nie tylko na zastepstwo za moja pania
        doktor. acha i ja w tym gabiniecie to siedzialam chyba z godzine!! serio!!
        lekarka sie nie spieszyla choc w poczekalni bylo sporo pacjentow. Szymka zaraz
        po badanich dalam mezowi wiec ja spokojnie moglam rozmawiac.


        no to tyle. pa
    • kasik81 Witam po powrocie 01.04.05, 20:01
      Nikt nawet nie zauważył że mnie nie było sad(((((( Nikt się o mie nie pytałsad((((

      A u nas dobrze i ciesze się, że też jako tako pomimo chorób przeżyłyście te
      święta.
      Alutek lot samolotem zniosła bardzod obrze, wymęczona była troszke później
      jeszcze jazdą samochodem i musiała to przez 2 dni odchorowac tzn miała
      temperaturę i katar.
      Bałam się o nią strasznie, bo to w obcym kraju i akurat Święta. Ale na
      szczęście doszła do siebie.
      Zrobiłam jej dosyć spore zakupy ciuszkowe, tak że mam dziecko na wiocsnę
      ubranesmile)
      Na dzisiaj to tyle, chciałam tylko przypomnieć że jestem. Musze troszkę dojść
      do siebie i odespać. I o zgrozo!!! PISAC PRACĘ!!!!

      Pozdrawiam papap
      • duszka6 Re: Witam po powrocie 02.04.05, 05:57
        Kasiu, nikt sie nie pytal, bo wiedzialysmy, ze Cie nie ma! Inaczej zaraz bys
        zostala przywolana!!! Ciesze sie, ze jestescie cale i zdrowe i znowu z nami.
        Pozdrawiamy
    • duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 02.04.05, 05:54
      Dziekuje za mile slowa. Dzis bylo calkiem niezle, w nocy dwa razy sie budzil,
      dostal lekarstwo, w dzien juz dalam tylko rano i do tej pory nic, smaruje
      miejsce ciecia mascia z antybiotykiem ale juz nie dalam lekow przeciwbolowych,
      bo nie plakal. Smiem twierdzic, ze byl dzis grzeczniejszy niz przed operacjasmile
      Oczko nadal sine i spuchniete, ale to musi potrwac zanim sie wygoi.

      Dagab3, z Szymonkiem operacje mial chlopczyk ze stulejka. Mial 12 miesiecy.
      Cala operacja wraz z narkoza i wybudzaniem trwala zaledwie 30 minut. Chlopczyk
      szybko doszedl do siebie, troszke poplakal, ale nic powaznego sei nie dzialo. Z
      Jasiem tez pojdzie wszystko sprawnie jak bedzie potrzebny zabieg, wierze w to
      gleboko.

      Iwonko, robilas kiedys Szymonkowi test na poziom hemoglobiny? Szymek moj 3
      tygodnie temu mial robione i wyszlo, ze ma 10.6 a powinien miec 11.0. I podobno
      to bylo przyczyna niskiej wagi, mial 74 cm a wazyl 8800g, czyli podobnie jak
      Twoj synek. Po 3 tyg podawania zelaza, w polowie dawki jaka lekarz zapisalb, no
      bo ja przeciez wiem lepiejsmile, na wczorajszym wazeniu bylo juz 9400g, weic
      calkiem niezle. Moze sprawdz ta Hb jak nie robilas wczesniej.

      pozdrawiam
      • dagab3 dzięki duszko :) 02.04.05, 07:58
        dziękuję duszko za słowa pocieszenia. mam nadzieję, ze jeśli dojdzie do
        zabiegu to wszytsko skończy się pomyślnie i jaś przez wszytsko dzielnie
        przejdzie.
        nocka była całkiem całkiem, a to tylko dlatego że wzięłam jasia do nas do
        łóżka, inaczej budziłby się co pół godziny. dziś to ewidentnie ząbki, dostał
        viburcol, ibum, ale i tak biedak cierpiał. dopiero jak sie przytulił u nas w
        łóżku do piersi to spał naraz po 2,5 godz. co mu sie rzadko zdarza.
        Wczoraj wieczorem mimo częstych pobudek jasia, nie to miałam w głowie, gdyż
        pewnie jak większość z Was, myslami byliśmy z mężem przy Ojcu Św., modliliśmy
        się za Jego zdrowie.....
        • kata74 och te problemy 02.04.05, 08:38
          cieszymy się z twojego szcześliwego powrotu kasik81 i bierz się do roboty, bo
          czas ucieka bardzo szybko

          Duszko jak ja się cieszę, że już po i wszysko jest dobrze. szkoda że
          musieliście to przechodzić

          dagab3- oby nie trzeba było zabiegu!!!

          Ja też bardzo uważnie śledzę informację o naszym Papieżu, modle się z a niego.
          Podziwiam go, jest niesamowity, szkoda mi tylko że już jest uważany za
          umarłego, właściwie tak jak by był strasznie mnie to denerwuje.
          przypomniano jego słowa wszysko co otrzymujemy jest Darem- bardzo mnie
          poruszyły te slowa

          a u nas:
          chyba też idą ząbki, nocki znów się pogorszyły

          mąz dostał wypowiedzenie warunków pracy. jeśli je przyjmie to ma dojeżdząc 30
          km w jedną strona bez żadnego dodatku paliwowego, a j eśli się nie zgodzi to
          pracuje tylko do konca czerwca. także powiedzy "wesoło" się zrobilo. ja
          chcialam w weekend ugadywac się w sprawie opieki na Julką a teraz to nawet nie
          wiem czy zaczynać temat

          jedyną radość czerpię ze sloneczka, ciepelka i ze spacerów z małą. dziś może
          się też uda
          • s.ivona Re: och te problemy 02.04.05, 11:02
            hej
            dziewuszki zycze Wam zeby te problemy sie pokonczyly, zeby bylo lepiej...
            nie mam sily pisac, caly czas siedze przed tv i ogladam co sie dzieje w
            Watykaniesad((
            dzis ide na Rynek i do Kosciloa Mariackiego
            caluski pa
            • mamazuzinki [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 08:00
              kochany Ojcze na zawsze pozostaniesz w naszych sercach............ [*]
              • mamazuzinki Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 08:12
                (*) (*) (*) (*) (*)
                Gdy znajdziemy sie u brzegow jesieni,
                bojazn i milosc wybuchna przeciwnym sobie pragnieniem,
                bojazn pragnieniem powrotu do tego,co juz bylo istnieniem
                i wciaz jeszcze nim jest -
                milosc pragnieniem odejscia ku Temu, w Kim istnienie znajduje cala swa
                przyszlosc. (...)
                KAROL WOJTYLA Poezje /Rozwazanie o smierci/
                • joanzac Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 14:39
                  Brakuje mi słów, żeby cokolwiek powiedzieć, wiec:
                  (*)(*)(*)(*)(*)
                  • amws Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 16:10
                    (*)(*)(*)(*)(*)
                    od nas.....
                    • duszka6 Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 16:34
                      I od nas...niech swieci (*)(*)(*)(*)(*)
                      • bioo Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 17:02
                        "Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć..." J.P.II
                        • evita33 Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 06.04.05, 20:37

    • s.ivona Re: (*)(*)(*) 03.04.05, 19:37
      sad((
      (*)(*)(*)(*)
      "Niech odpoczywa w pokoju wiecznym"
      • kata74 Re: (*)(*)(*) 03.04.05, 20:19
        (*)(*)(*)(*)(*)
        • kasik81 Re: (*)(*)(*) 03.04.05, 21:56
          (*)(*)(*)(*)(*)(*)
          Myśle, że żadne słowa nie wyrażą tego co czuje osoba wirząca. Jak to zazwyczaj
          bywa gdy ktoś odejdzie, człowiek zastanawia się sam nad sobą i wszystkim tym o
          czym nie myśli na codzień.
          • anoosia2 Re: (*)(*)(*) 03.04.05, 22:15
            Teraz już jest cały twój Maryjo.
            Brak mi słów i łez w moim oknie pali się świeca tylko tyle moge zrobić
            (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)
            • marta.28 ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ 04.04.05, 10:25
              Jakby jakaś cząstka mnie odeszła.
              ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
              • dagab3 Re: ♥♥♥♥♥♥ 04.04.05, 10:48
                Łzy, smutek i taka pustka w sercu...
                Ale najważniejsze to to, abyśmy uczcili pamięć Ojca Św. poprzez nasze życie.
                Żyjmy tak, jak głosił: kochajmy Boga i zawierzajmy Mu nasze życie, kochajmy
                ludzi.
                Niech przesłanie Jana Pawła II nie przeminie, niech w nas trwa .....
            • aaangel Re: (*)(*)(*) 04.04.05, 12:10
              Przez tyle czasu nawet nie chcialam tu zagladac...nigdzie nie chcialam.sadsadsadsad

              (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)
              (*).........i caly czas pala sie w okniesadsadsadsad
              • mamazuzinki Jan Paweł II w anegdotach 05.04.05, 21:36
                Trzeba chyba przerwać to milczenie.................

                www.joemonster.org/index.php
                • kata74 Re: Jan Paweł II w anegdotach i problemy cd. 06.04.05, 15:26
                  mamozuzinki- przeczytałam te anegdotki o papieżu i dziękuję ci za nie- aż mi
                  się cieplutko na sercu zrobiło- taki własnie ten nasz Ojciec Kochany Był
                  fanstastyczny, prostolinijny, i normalny w najlepszym tego słowa znaczeniu.
                  #####
                  a u nas kłopotów wydaje mi sie ciąg dalszy. od maja mialam wracac do pracy.
                  zadzwonił mój szef i poprosił o spotkanie. byłam dziś.
                  najpierw spotkałam się z nim i z jego zastępczynią- w listopadzie umawialiśmy
                  się że będę miała okrojony zakres obowiązków. dziś to nieaktualne mam mieć
                  więcej i jeszcze padło pytanie jak ja się widzę w sytuacji- że trzeba tez
                  poświęcić ponad etatowy czas. mowią mi to bo chcą być wporządku, żeby wiedział
                  co mnie czeka.
                  po pół godzinie zadzwonił szef. powidedział że on tak nie chciał przy
                  zastepczyni, ale sparawa taka że-kobieta na moim miejscu jest przygotowywana
                  pod księgowość. księgowa ma pracowac jeszcze rok. on już ma naciski z góry że
                  trzeba ograniczać etaty i kto wie może likwidować moje stanowisko, a teraz
                  jeśli ta pani za mnie robi skretariat, potem am być w księgowośći no ale może
                  można jej połączyć etaty i czy bym się nie zastanowiła nad przedłużeniem urlopu-
                  o ile - szacuje ok rok. żebym go źle nie zrozumiała bo on mnie nie wyrzuca on
                  tylko mi daje pod zastanowienie

                  co wy na to? nie wiem czy opisuję to dość czytelnie ale mam wrażenie że moj
                  powrót do pracy utrudnia wszystkim zycie

                  ja bym chętnie nie wracała, a mój powrót ma tylko podłoże finansowe. jestem w
                  kropce i nie wiem co robić.
                  • duszka6 przeziebienie, do kata74 06.04.05, 19:14
                    No i mamy pierwsze przeziebienie. Szymon od 3 dni ma katar, kaszel i lekka
                    goraczke. Bylam wczoraj u lekarza i mam dawac ibuprofen dla dzieci, na
                    szczescie obeszlo sie bez antybiotyku. Oczko sie pomalu goi, jest teraz zielono-
                    zolte.

                    Kata74, no to masz problem, kochana. Nie wiem, co bym zrobila, z jednej strony
                    jeszcze masz rok na urlopie, ale co potem? Z drugiej strony jak wrocisz teraz,
                    to moze sie okazac, ze Cie zwolnia. Rady jak to mozliwe, zeby takie rzeczy sie
                    dzialy. A ile juz pracujesz tam, od kiedy? I jeszcze te nadgodziny, wiesz ja
                    mam wrazenie, ze oni chcieli Cie zniechecic do powrotu, nie wrozy to dobrze,
                    chyba zastanowilabym sie nad urlopem, rozumiem, ze platnym, a w miedzy czasie
                    szukala pracysad

                    pozdrawiam
                    • mamazuzinki Re: przeziebienie, do kata74 07.04.05, 14:02
                      Hejka Kobitki
                      Strasznie tu puściutko ostatnio..........smutek i przygnębienie wdarło się na
                      nasz wątek.......

                      Duszko
                      Życzymy zdrówka podwójnie i żeby się oczko szybko zagoiło i żeby katar poszedł
                      precz. Powiedz proszę jak w Stanach ludzie przeżywaja śmierć Papieża??? Wsród
                      Poloni myślę że bardzo ale jak to jest z amerykaninami??? U nas w telewizji
                      właściwie nie ma nic oprócz wiadomości albo filmów dokumentalnych o Papieżu.
                      Jak jest u Was??

                      Kata
                      Coś misię wydaje że pan szef jakiś numer chce wywinąć....... Może idź na urlop
                      a w międzyczasie szukaj czegoś innego. Jak cos sie psuje w firmie to nie wrózy
                      dobrze.



                      A moja Zucha od dwóch dni na diecie. Znaczy się je tylko Nutramigen. Nie wiem
                      tak naprawde co ale coś ją strasznie uczuliło. Zareagowała brzydką kupką,
                      zieloną śluzowatą i strasznie żrącą. Jedną zrobiła przez sen na spacerze i nie
                      wiem ile w niej leżałasad Dupinę ma w stanie strasznymsad(( Rany się porobiły
                      walczę tormentiolem imąką ziemniacazaną oraz wietrzeniem. Mam nadzieję że
                      obejdzie się bez lekarza.


                      Pozdrawiamy
            • evita33 Re: (*)(*)(*) 06.04.05, 20:37

              • kata74 egoistycznie 07.04.05, 14:55
                przepraszam dziewczyny że ja tak egosistycznie tylko o swojej sytuacji. jestem
                wściekla= bo równo 4 miechy temu musiałam podjąć decyzję ile wychowawczego, jak
                to wszysko zrobić żeby bylo dobrze a sugestie były żeby wracać- tak mi się
                prznajmniej zdawało. a teraz zmiana o 180%. w firmie pracuję od 5 lat, tylko w
                lutym zmienił się dyrektor i stąd może cała jazda- ale żeby bylo ciekawiej-
                moja zastępczyni jest szwagierką mojego starego dyrektora

                duszko- urlop wychowawczy na rok bedzie oczywiście bezpłatny, ponieważ nie
                kwalifikuję się do dodatku wychowawczego.

                ja pomyślalam sobie tak - jesli na przekór wszyskiemu wrócę to minimalnie
                przepracuję 2 miesiące = 1 normalnie plus 2 na wypowiedzeniu, potem mogłabym
                przejśc na tzw. kuroniówke i przez rok mieć jakąś niewielka kasę no i jak
                mówicie szukać ale przedewszyskim szczęścia bo z pracą gorzej

                oj dziewczyny dlaczego to zawsze musi być "ciekawie".

                weekend spędzę na rozmyśleniach, analizach a szczerze tego nienawidze

                mam nadzieję, że u was lepsze perspektywy. pozdrawiam i proszę odezwijcie się
                mimo wszysko na forum
      • dagab3 mamy AZS :( 07.04.05, 16:53
        Byłam wczoraj z jasiem u alergologa i niestety moje obawy się potwierdziły to
        atopowe zapalenie skóry. Jedynie pani doktor mnie pocieszyła, ze to
        niekoniecznie musi być skutek alergii pokarmowej. i nawet nasilenie tego
        uczulenia przy niektórych pokarmach ponoć nie daje 100% pewnosci ze to jednak
        alergia na ten pokarm. podobno bywa tak, ze po prostu pokarm wzmaga zapalenie
        skóry, nie będąc jednocześnie przyczyną tego zapalenia. niew iem czy dobrze
        tłumaczę.
        Mimo wszystko trzeba brac pod uwagę, ze to jednak moze byc pokarmówka i mamy
        się wstrzymac od jajka, mleka i glutenu. a ja mam przestać jeść czekolade....
        pani doktor zapisała fenistil, zyrtec no i poleciła kupic odpowiednie kosmetyki
        do mycia i smarowania, wybór duży, mam się kierować ceną. na razie mam oilatum
        mydło, chyba dokupię jeszcze krem.
        aha, no i mamy przepisany nutramigen (albo sinlac , jak wolę bo ja na razie
        mleko tylko na wieczór do kaszki potzrebuję). Obawiam sie tylko czy Jaś zechce
        pić to okropieństwo.
        s.ivono - pani doktor juz po zaczerwienionych polikach jasia stwierdziła, ze to
        coś nie tak. Może powinnaś na wszelki wypadek udać się z Szymkiem do
        alergologa.

        przepraszam, ze tak przerwałam milczenie na forum, ale musiałam się wyżalić.
        mam jeszcze jeden problem z jasiem, ale to po weekendzie,
        pozdrawiam was wszystkie!!! no i szkraby też!!!
        • duszka6 Re: mamy AZS :( 07.04.05, 17:10
          Dagab3, napisz prosze jeszcze raz czym sie to objawialo? Suche placki, wysypka?
          Szymek ma ciagle suche miejsca na nozkach, stale wracaja, podobno egzema i
          bedzie pojawiac sie i znikac. Co u Jasia, napisz jaki masz problem? A Jas to
          Jan, a Janek, jak jest z tymi imionami?

          Kata74, skoro urlop bezplatny, to niech sie pocaluja. W takim razie liczylabym
          jednak na powrot i w razie czego na kuroniowke, bo to zawsze jakis grosz
          wpadnie.

          W USA tez przezywaja smierc Papieza. Mnostwo programow jest poswieconych
          Papiezowi, pokazuja, Krakow, Walese, pielgrzymki Papieza. Odszedl wielki
          sprawiedliwy tego swiata, takich ludzi chyba juz nie ma. Przypominaja, ze
          Papiez byl ponad podzialami, byl przeciwny wojnie w Iraku, wiadomosci zaczynaja
          sie od przygotowan do pogrzebu, od transmisjii z Wloch, pokazuja miliony ludzi.

          pozdrawiam
          • dagab3 Re: mamy AZS :( 07.04.05, 17:19
            duszko - Jaś (Jan) ma suche placki na ramionach i udach (z tyłu), i taką kaszkę
            na brzuszku. poliki też są suche i takie jakby mocno opalone. jak dotyka się
            tych miejsc, to takie uczucie, jakby szorstkości. był okres, ze to wszystko
            takie zaczerwienione było. ale jak poodstawiałam alergeny (jajko, gluten, mleko
            modyfikowane a ja osobiście czekoladę) i po stosowaniu mydła oilatum +cutibaza
            do smarowania, to teraz juz coraz lepiej i widać, ze się goi, ale jednak
            dłuuugo. pani doktor nakazała dietę eliminacyjno -prowokującą
            (prowokacyjną ??) o eliminacji juz pisałam. a jeśli chodzi o prowokowanie, to
            dopiero, jak jasiowi wyleczy sie ta skóra. najpierw jajko spróbować i
            obserwowac 10 dni. Gluten dopiero za 2 miesiące (szkoda, zadnyych wiec
            biszkopcików, nawet bezglutenowych bo te mają jajka ....).
            inne produkty mogę wprowadzać ale też obserwować 10 dni.
            • duszka6 Re: mamy AZS :( 07.04.05, 17:29
              Dzieki za informacje. Moj Szymek ma na nogach plamki takie suche i szorstkie.
              Nie mam pojecia od czego. Teraz prawie nic nie je, bo nie ma apetytu przez to
              przeziebienie a plamki sie nasilily. Moze to sprawa wlasnie biszkoptow, bo zje
              ze dwa dziennie. Sprobuje odstawic i zaobserwuje. Trzymam kciuki za Jasia,
              ladne imie i jak nastepny bedzie synek to chyba dam mu tak na imie.

              pozdrawiam
            • s.ivona Re: mamy AZS :( 07.04.05, 17:36
              Witajcie
              Dziewczyny, czuje sie dzis na forum jakbym wrocila po dlugiej podrozy. Caly
              tydzien minal a ja nadal tylko w tvsad(((
              %%%%
              Dzis zarejestrowalam sie do alergologa!!! Idziemy 18 kwietnia. Nie wyglada mi
              to na AZS (no ale moge sie mylic, oby NIE!). Moze to byc jednak ten tradzik
              (mylne sa te biale zakonczenia krostek).
              W poniedzialek jade zrobic malemu badania na pasozyty min w kierunku lambli.
              Wyczytalam ze przy pasozytach objawy sa podobne do tych przy alergii i czesto
              sa mylone.
              %%%%
              Nocki sie troche poprawily od kiedy zaczelam uzywac tego Tantum Verde. co
              prawda Szymek nadal sie budzi ale juz bez placzow, spokojnie zasypia i duzo
              lepiej spi zarowno nocy jak i w dzien. Stosuje ten sprej rano i wieczorem.
              %%%%
              Duszko - zyczymy zdrowiasmile)) sciskamy mocno
              %%%%
              Kata - chyba ten pomysl z przejsciem na "kuroniowke" bedzie najlepszy. Trzymam
              kciuki za Was! Przesylam pozytywne myslismile) scisamy baaaardzo mocno!

              To tyle na dzis. Rece mi sie trzesa i jakos trudno zebrac mysli...
          • dagab3 Jan, Janek 07.04.05, 20:31
            Jaś to od Jana oczywiście. janek to też zdrobnienie od Jana, ale raczej dla
            starszych chłopców niż mój Jasio. czasem mąż mówi do jasia "janku" ale to mi
            tak jeszcze nie pasuje smile Jak Jaś będzie miał kilkanaście lat, to będe na niego
            wołała Janku, bo wtedy jasio bedzie dziwnie brzmiało smile
            Mnie sie bardzo to imię podoba, zresztą wydaje mi się, iż z wyborem męskich
            imion jest gorzej. na dziewczynkę mieliśmy przygotowane kilka wersji (do porodu
            nie znaliśmy płci) a chłopca to wymyśliliśmy tylko Jana. problem będzie jak
            będzie kolejny chłopiec smile
            • marta.28 HEJA! 07.04.05, 21:09
              Tak jakoś smutno mi ostatnio. Czasu mało na internet i pewno do przyszłego
              piątku mało będe zaglądać.
              Ola też ma takie suche placki ale moja pani doktor powiedziała, że niewiele
              dzieci ma teraz taką super skórę gładziuteńką. Ola tak naprawdę najpierw reaguje
              polikami, a dopiero potem pojawiają się zqaczerwienienia na skórze. Kąpie ją w
              balneum na zmiane z mydełkiem nivea. A buzię smaruję lipobase i nie jest sucha
              tylko w ciągu dnia się zaczerwienia. Chyba po jedzeniu ale już nie wiem
              specjalnie co to może być. Od poniedziałku Ola dostaje wieczorną kaszkę na mleku
              kozim UHT i rano ma policzki blade więc jest OK. Dawałam hippa na mleku
              modyfikowanym te gotowe mieszanki ale pojawiły się czerwone placki na nogach, bo
              buzia była OK. Ja muszę się wybrać do swojego alergologa bo mi coś astma
              ostatnio dokucza to napewno obejrzałby małą. Ja jednak uważam, że lekarze to
              pierwsze co to alergia pokarmowa i mama najlepiej jakby tylko piła wodę bo inne
              rzeczy szkodzą. Tak więc ja uważam, że AZS to jest wtedy, gdy skóra jest
              naprawdę zaogniona. Teraz to może bardziej jeszcze nietolerancja przewodu
              pokarmowego i mam nadzieję, że młoda z niej wyrośnie.

              Polska telewizja spisuje się na medal.
              Świat też pięknie składa pokłon Ojcu Świętemu.
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 08.04.05, 20:25
      Witam po dłuższej przerwie. Myslę, że warto już powrócic na forum, chociaż to
      milczenie było jak najbardziej potrzebne.
      Kata z tą pracą to faktycznie nieciekawa sytucja. Urlop bezpłatny, a co będzie
      za rok? Może postawią Cię w tej samej sytuacji. Chyba faktycznie lepszy rydź
      niż nic i lepszy powrót do pracy i później ewentualna kuroniówka. Współczuje i
      mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze.

      Ala na szczęście nie ma problemów ze skórką, ale za to ja mam cały czas suche
      plamy niewiadowmego pochodzenia na róźnyxh częściach ciała i moge was zapewnić,
      że nie tylko brzydko wyglądają ale swędzą. Brrrrrrrrrr......Tak że chętnie
      skorzystam z waszych rad, których udzielacie.
      Byłam u dermatologa, ale stwierdziła, że jest to czynnik zewnętrzny, tylko
      jaki??? I czy taki sam czynnik powoduje plamy na różnych częściach ciała. Już
      sama tego nie pojmuję.
      W sumie to ja nie byłam nigdy u alergologa, może warto by było się przejść?

      Ala jest małym psotnikiem i wymusza na nas swoje zachcianki krzykiem i piskiem.
      Woła mamamamama, co nie zawsze oznacza moją osobęsmile) Oprócz tego raczkuje jak
      torpeda, staje bez problemu, czasami nawet uda jej się stanąć na kilka
      sekund "bez trzymanki". Uczę ją teraz schodzić z kanapy tyłem, bo próbuje
      skakać na główkę...

      Pozdrawiam papap
      Kasia z Alą
    • moniaz28 Jestem nowa!!! 08.04.05, 23:58
      Cześc!!! Czy moge sie do was dołaczyć?? Dopiero teraz odkryłam to formu. Może
      napisze cos o sobie: Mam na imie Monika i pochodze z Tarnowa. Mam synka
      krystianka który urodził sie 25.06.2004 r. Waga urodzeniowa 4150 g i długośc 62
      cm. Synek chowa sie dobrze nie choruje tylko nie mamy jeszcze żadnego ząbka.
      Zaczyna raczkować i jak mu pozwole od czasu do czasu to szaleje w chodziku.
      czytałam że u Waszych maluszków tez występuja suche placki tak jak u mojego. Ma
      je na rączkach ( przedramie) i nóżkach (duże pod kolanami i mniejsze na łydkach
      i udkach). Lekarka kazała miejsca smarowaź elocomem a całe ciałko maścia
      cholesterolową i obserwować co je. A może wy mi napiszecie w skrócie o swoich
      dzieciatkach?? Z góry dziekuje za przyjęcie.

      monika i krystianek
      • kata74 Re: Jestem nowa!!! 09.04.05, 09:22
        Witamy Was bardzo serdecznie i cieszymy się że do nas dołączasz!!!

        W weekend najprawdopodobniej będzie tu spokojniej za to w tygodnium forum wrze
        nowymi wiadomościami.

        Nie wiem jak bardzo jesteś zorientowana na forum ale podpowiadam ze często na
        dole naszych wupowioedzi są linki do stron ze zdjęciami naszych pociech oraz
        często ich mam z podstawowymi informacjami o nas - możesz się zapozanać.

        Jeszcze raz witamy!!!!!
        • joanzac A zycie toczy się dalej! 09.04.05, 09:57
          Witajcie kobitki!
          Witam tez nową mamusię z synkiemsmile Bardzo się cieszę, ze do nas dolączyłaśsmile

          U nas duze postępy i wiele zmian.
          Ola bardzo sprawnie pokonuje coraz to dluzsze odleglosci. Robi to jakos
          smiesznie, bo jakby bardziej sie czolgala niz raczkowala. I tylko do przodu. Jak
          sie gdzies zaklinuje to krzyczy bo do tylu nie umie sie wycofac. Do tego
          wszystkiego mamy 7!!! zabkow!!!
          Wiecej tez pokazuje: a to jaka jest duza, silna, gdzie ma nosek itp...
          Pociechasmile)) Daje mi tyle radoscismile
          Problemy ze skora tez jakby sie nasililysad Moze to wiosna? Po swietach miala
          okropne uczulenie i wydaje mi sie ze przyczyna byl pies, a raczej siersc. Jakos
          to zwalczylam ale wciaz cos wyskakuje na skorze. Czy banany moga uczulac?
          Wstrzymalam sie tez z kaszka manna i biszkoptami ale juz wczesniej to jadla i
          nic nie bylo. Widze, ze wasi lekarze odradzaja podawanie kasz itp... ale w
          produktach sloiczkowych od 10 miesiaca sa juz kasze. Sama nie wiem.
          Musze i ja sie do lekarza wybrac na mala kontrole a i pytan naroslo.

          Teraz jeszcze czeka mnie male przeprogramowanie komputera, wiec troche
          poleniuchujesmile na forum.

          Trzymajcie sie i wszystkim dzieciaczkom zdrowia zyczesmile Wiosna juz przyszla ,
          wiec trzeba na wirusy uwazac.
          My juz na letniaka jezdzimy w wozeczku, odkryty i na siedzaco. Ola z duza
          ciekawoscia oglada wszystko dookola.

          Pozdrawiam
          Pa pa
      • dagab3 Re: Jestem nowa!!! 10.04.05, 20:19
        Witam moniaz28 i Krystianka.
        Ja również mam synka - Jasia, ur. 12.06.2004 (co widac w sygnaturce smile)waga
        urodzeniowa 2900, 52 cm. Mieszkamy w Poznaniu. jestem obecnie na wychowawczym i
        na razie nie planuję powrotu do pracy, zresztą w planach kolejna dzidzia.
        Mój jaś również zdrów, ani razu nie chorował. problem stanowi ostatnio AZS.
        jaśko ma 3 zęby, a ida kolejne 2 ! Od kilku dni dzielnie raczkuje i sprawnie
        chodzi trzymany za rączki (prawie biegasmile).
        Mówi tata, baba, dada, bap, a mama jakoś mu nie przechodzi przez gardło.
        potrafi pokazac gdzie jest okno, lampa i Pan Jezus (tu pokazuje krzyż
        zawieszony nad drzwiami). jest uparty i od jakiegoś czasu demonstruje swoje
        zdanie - krzyki i piski jak coś idzie nie po jego myśli. ale walczymy z tym -
        po prostu ignorujemy jego wkurzanie się, bo to chyba jedyny sposób. zauważyłam,
        ze coraz krócej się wyżywa. chyba zauważa, ze nic tym nie wskóra.
        to chyba na tyle smile
        jeszcze raz witam na naszym forum i pozdrawiam
    • mabasia Witam po dłuuugiej nieobecności 09.04.05, 09:55
      Witam wszystkie mamy - "nowe" i "stare".
      Jakoś tak mało czasu ostatnio. Jaś jest coraz bardziej absorbujący i oka nie
      można z niego spuścić. Raczkuje już zawodowo - umie nawet w ten sposób biegać,
      szczególnie jak mu się mówi - złapię tą pupę - ucieka bardzo szybko i smieje się
      bardzo głośno. Wogóle śmiech ma juz taki jak dziecięcy - jak mały chłopczyk po
      prostu rewelacja.
      Mały tez ładnie wstaje - chce to już robić wszędzie i zawsze. Ja się z niego
      śmieje, że ma wewnętrzny imperatyw - stawać, stawać i stawać. Przy zasypianiu
      wieczornym można się z niego uśmiac. Już prawei śpi i nagle zrywasię spod
      kołdry, łapie za sczebelki łóżeczka i do góry. Ja go kładę i za chwilę
      znowu.Potrafi tak wstawać zanim zaśnie ok. 10 razy.
      Poza tym rośnie jak na drożdżach i jest coraz bardziej kontaktowy. Wydaje
      mi się, że coraz bardziej świadowmie używa kilku słów - oczywiścei ulubione
      tata, potem baba i coraz częsciej jak ktoś się z nim zegna to może usłyszeć od
      Małego Jasia wyraźne pa. Niestety machanierączką mu się nie podoba i mama też
      jakoś nie bardzo mu chce przejść przez gardełko.

      Pozdrawiamy
      Baśka i Jaś (12.06.2004.)
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
      • dagab3 Re: Witam po dłuuugiej nieobecności 09.04.05, 21:25
        Witam nową Mamusię i Pociechę smile
        mabasiu, u mnie to samo. zasypianie stało się makabryczne, Jaśko wstaje co
        chwilę w łóżeczku i nas "woła". dosłownie wańka-wstańka smile
        Mój jaś też raczkuje i z dnia na dzień jest coraz sprawniejszy w tym wink
        poza tym uwielbai chodzić trzymany za rączki, dziś to prawie biegał w ten
        sposób.
        • anoosia2 Re: Witam po dłuuugiej nieobecności 09.04.05, 21:49
          dopiero zobaczyłam nowy post ja też się podpisuje nasz skarb to mała wańka -
          wstańka co ją połoze to nawet nie zrobie kilku kroków a ona już stoi i się
          śmieje i woła mmmammma. Niestety przez to nie chce usypiać sama nawet
          wykończona do granic stoi i nas woła a jak ją wezme do łózka to moment usypia
          minus to to że nie chce spać sama w nocy musze czekać aż mocno uśnie żeby ją
          przenieś boje się że będzie w końcu tak że z wyczerpania mojego ona wyląduje u
          nas w łóżku nadobre a dodam że nie ma tyle mniejsca żebyśmy się wszyscy
          wyspali. Dobra kończe już definitywnie na dzisiej
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 09.04.05, 14:29
      Czesc
      Dobrze jest powrocicsmile ciesze sie ze znowu jestsmy razemsmile
      Trudne to byly dla wszystkich dni ale mam nadzieje ze te cuda ktore sie dzialy
      na dluzej pozostanasmile)!!!!
      %%%%
      Witaj Moniko, milo ze do nas dolaczysz.
      Mam pytanie, ten elocom to dlugo masz stosowac? Ja do tej masci jestem baardzo
      uprzedzona. Fakt, szybko sie po niej goi ale to bardzo mocny steryd i dla
      takiego brzdaca moim zdaniem za silny. Ja tej masci na sobie uzywam, jest
      poprawa ale jesli nei wiesz dokladnie od czego Krystian ma wysypke to prosze,
      uwazaj z elocomem. ja u Szymka tez stosuje masc cholesterolowa na cale cialo po
      kapieli.
      %%%%
      Z tego co wiem, to banany moga uczulac. ja np nie moge ich jesc bo zaraz jest
      mi niedobrze. Szymek ostatnio w nich zasmakowal ale staram sie nie dawac za
      czesto. Jakos nie mam do nich przekonania - pewnie przez wzglada na siebie.
      Jak juz pisalam nasza pani doktor odradzila podawac kasze manne. Slyszalam tez
      za kasza jeczmienna (ktora jest np w zupkach bobo vity) tez moze uczulac i
      powodowac zaparcia.
      Jesli juz o wiosnie to trzeba zaczac uwazac na to jak nasze dzieci zachowuja
      sie na polu. symek kolezanki zaraz po wyjsciu z domu zaczyna "plakac", leca mu
      lzy z oczu, wodnisty katar z noska. Teraz zaczyna pylic mnostwo rzeczy.
      Podaje Wam link, poszukajcie tam kalendarza pylen dla Waszego regionu i
      obserwujcie dzieci.
      To link glowny
      www.astma.edu.pl
      A tu link do kalendarza pylen
      www.astma.edu.pl/pyli_kalen.php
      Jeszcze jedna stronka
      www.apsik.pl
      %%%%
      Co do nowosci u nas to nie ma ich sporo - nadal dwa zabkismile. Te na gorze jakos
      nie maja ochoty wyjsc. Nauczyl sie wzrokiem pokazywac gdzie jest lampa i gdzie
      jest "pstryk" czyli gdzie sie ja swiecismile Nauczyl sie tez stawiac pierwsze
      kroczki trzymany za raczkismile

      no to tyle. ide gotowac obiad....
      • dagab3 wieści od małego alergika ;) 09.04.05, 21:34
        od wczoraj daję Jasiowi nutramigen, ale za radą mamyzuzinki, robię to ostrożnie
        i najpierw rozrabiam go ze swoim mlekiem. I na tym robię wieczorną kaszkę.
        jednakże na razie mała ilosć - 50 ml. co 2 -3 dni będę zwiększać o 10 ml oraz
        coraz bardziej rozcieńczac moje mleko wodą. mam nadzieję, ze w ten sposób jakoś
        go do tego przyzwyczaję, a jest to ohydne, fakt. jas mnie jednak zdziwił, bo ta
        kaszkę wcina bez zmrużenia okiem, a to tak śmierdzi, jak jakas pasza, fuj....
        Ciałko smarujemy na razie maścią borną zrobioną na receptę. w poniedziałek
        kupię tż jakiś krem oilatum (chyba). kropelki bierzemy i chyba po fenistilu
        jaśko lepiej spi! wczoraj np przespał jednym rzutem 5 godzin!!!!!!!!!!! nie
        mogła w to uwierzyć!!! (spał od 20/30 do 1/30), no a potem tradycyjnie, pobudki
        co 1-1,5 godz. smile no ale nie moge być aż tak wymagająca smile
        s.ivono, jak Szymek? nadal kiepskie nocki? jak uczulenie? dobrze, ze idziesz do
        alergologa. mój mąż uważa, ze to naciągacze i ze wszyscy przesadzają z tymi
        alergiami, ale ja wolę dmuchac na zimne., wciąż mam nadzieję, ze jaskowe
        zapalenie skóry nie ma podłoża w pokarmie....
        a skóra coraz ładniejsza i to mnie cieszy smile

        pozdrawiam i życze miłej niedzieli
        papa
    • brecho Też chce dołączyć!!!!!! 09.04.05, 19:27
      Nie mogłam się do Was dostać,zalogowałam się i utwożyłam nowy link,ale już
      trafiłam do Was.

      Moja córeczka ur. 23 czrewiec 2004 waga 4 kg dł 56 cm.Oliwia ma dwa ząbki od
      grudnia, troche jestem zaniepokojona że aż taka przerwa.W chodziku śmiga jak
      szalona, za rączki chodz nawet potrafi sama postawić 3 kroki, póżniej zamyka
      oczy i upada na pupe.Nie mówi mama ani tata, tylko po swojemu

      Mam pytanko do Iwony i Szymonka z Krakowa i do Moniki i Krtianka z Tarnowa.Ile
      ważą wasze pociechy i czy karmicie piersią. Moja ma 7,900 i 74.Na buzi jest
      pyzata, ale czy nie waży troche mało? Na siatce centylowej ma 25 centyli, a
      zawsze miała 50.
      Od wczoraj ma kaszelek, mam nadzieje,że to nic poważnego.Gorączki nie ma to
      narazie wstrzymam się od wizyty u lekarza.Daje jes 2x dziennie EURESPAL, cebion
      5 kropel dziennie.
      Ile kropel VIGANTOLU dajecie dzieciom, a w lecie odstawia? Tak słyszałam bo ta
      witamina jest w słońcu. Nie męcze już jak na pierwsze wrażenie nie chce być
      nachalna. Czekam na odp. Bębe dopiero w poniedziałek, jutro cały dzień
      poświęcam Oliweczce, bo dziś 12 godzin w pracy.Pa
      • anoosia2 Re: Też chce dołączyć!!!!!! 09.04.05, 21:40
        Bardzo serdecznie witam nowe koleżankismile
        Ja mam na imie Ania moja pociecha to Oliwka urodziła się 29 06 2004 teraz waży
        9600 ma tak koło 74 cm jest bardzo aktywna nie ma jeszcze zębów i nie raczkuje
        za to chodzi przy wszystkim i nawet stara się łapać równowage co kończy się
        lądowaniem na pupie co daje jej duzo radości smile
        Nie stosujemy chodzika ale jakiś czas temu próbowałyśmy kilka tygodni ona była
        zadowolona ale ortopeda mnie nastraszył i odsawiłam go.
        Co do suchej skóry to ja czytałam na innym forum, że oilatum jest dobry a
        składa się z min z parafiny którą można kupić oddzielnie i dodawać do kąpieli
        co pomaga tak samo a jest dużo tańsze dziele się zasłyszana inf. ja nie
        musiałam więc nie wiem czy to działa. Za to odkryłam ostatnio w aptece maść z
        vit A taką zwykłą i musze powiedzieć, że jest rewelacyjna i dla małej i dla
        mnie jej buzia czasami od ciągłego wycieranioa była przesuszona a krem z serii
        Nivea nia pomagał teraz od kilku dni smaruje maścią z vit a i skóra jest
        delikatniutka nawilżona tylko maść pachnie nie specjalnie powiem nawet , że nie
        zmnienił się ten zapach od mojego dzieciństwa (moja mama nas smarowała)
        Co do jedzonka to kupiłam ostatnio kasze gryczana nie prażoną (jest biała i ma
        delikatny smak w porównaniu do tej zwykłej) Malństwo ją polubiło.
        Dużo czasu nie pisałam i troche wątków się zebrało co do wigantolu to ja do
        czerwca mam 2 krople podawć a później zobaczymy Oliwka ma jeszcze nie
        zarośnięte ciemiączko kończe na razie
        Właśnie w tej chwili minął tydzień od śmierci Jana Pawła II nadal jest mi
        ciężko ale życie toczy się dalej
        Miłej i spokojnej nocy życze
    • kasik81 Niedziela=Cisza? 10.04.05, 22:32
      A co tutaj taka cisza? Taka późna pora a dzisiaj się jeszcze nikt nie odzywał!!
      Witam wszystkie nowe i stałe bywalczynie naszego forum.
      Przymierzamy się do zakupu nowego fotelika dla Ali, bo w tym do 13tu wygląda
      jak z "młodszej siostry" nóżki wystją, ramionka ściśnięte. Chcemy już kupić coś
      porządnego, więc do 18tu lub 25 kg. Tylko dlaczego te dobre i ładne sa takie
      drogie??!!!
      Moje dzieciątko ukochane śpi już na szczęście, za to jutro pewno z samego rana
      pobudka. Ostatnio ma w zwyczaju wstawac tak między 6 a 7. Dla mnie ejst to
      zabójcza pora, więc chodze niewyspana i staram się troszke nadrabiać zaległości
      w ciągu dnia.
      Wieczorami piszę i piszę, tą moją pracę mgr, ale juz jest troszkę lepiej niż
      było. Kopniak mobilizacji od Was tak i tak mi się przyda.
      to tyle głupotek, papapa
      Kasia z Alą
    • brecho Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 10:05
      Szkoda że nie mogę też pokazać wam mojej pociechy /nie wiem jak umieścić
      zdjęcie/.
      Mam jeszcze pytanie - mojej Oliweczce strasznie łuszczy się skóra za opuszkami
      uszów,wydaje mi się że nawet ropieje, ma takie żółte strupki.Co to może być?
      Jak posmaruje maścią z witaminą A to pomaga, ale póżniej znowu ten problem
      powraca.
      Edyta i Oliwia (23.06.2004)
      • anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 10:21
        Edyta zdjęcia swojej Oliwki wklejasz w post na forum zobaczcie a później
        wklejasz link w sygnaturce(w moje forum) i już zawsze będzie sie pokazywać, na
        tym forum Zobaczcie wszystko jest wytłumaczone jak co po kolei zrobić. W razie
        kłopotów pytaj pomożemy.
        A co do skóry za uszkami to lepiej pokaż to pediatrze a tak doraźnie to Spytaj
        pana doktora na forum ekspertskim on mi bardzo pomógł jak my miałysmy małe
        kłopoty.
        U nas pogoda kiepska ale chyba wyjdzemy bo jeszcze nie pada
        życze miłego dnia
        • paula116 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 11:01
          Dzięki będe próbować.Ale na razie dam sobie spokuj, jestem w pracy, moje
          dziecko może już wstało jest pod opieką taty. Mój śpioszek śpi do 11 rano,ale
          chodzi spać o północy.Ja pójde na spacerek ok 16 / o właśnie u nas wyszło
          słonko/.
          Prosze podaj co twoje dziecko je w ciągu całego dnia, bo ja martwie się że
          nulka tak mało waży.
          • paula116 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 11:03
            To my Edyta i Oliwia (23.06.2004) Zmieniłyśmy podpis. Pozdrawiam.Pa
            ps. Czekam na menu dnia. Oliwia nie chce pić soków owocowych i mleka /tylko cyc/
      • anoosia2 Coś nam dziewczyny pouciekały 19.04.05, 15:47
        Dawno się nie odzywały bioo, aaangel, marta28, tunaczek im dzieci starsze im
        więcej nowych spraw tym mniej czasu na forum mam nadzieje, że jeszcze sobie
        pobędziemy razem.
        Kupiłam balsam z filtrem Ziajka filtr 25 ładnie się wchłania, nie tłuści
        pachnie też ok.
        dziwne ale nie moge znaleźć szczotki dla małej są tylko takie dla niemowlaków i
        potem normalne twarde może znacie jakąś marke szczotki taką miękką ale nie z
        włosia może plastikową albo drewnianą?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka