duszka6 Papki 22.03.05, 06:16 Dziewczyny, jak Wasze dzieciaczki radza sobie z jedzonkiem innym niz papki. Szymek nie chce jesc czegos co musi przezuwac. Probowalam dwa dni go przetrzymac i nie dawalam innego jedzenia, znaczy sie bardziej zmielonego, ale nie jadl, a jak podalam papke to zjadl caly obiadek. Martwi mnie to, bo wiem, ze powinien przyzwyczajac sie do mniej zmiksowanego jedzonka. A jak jest u Was? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Papki 22.03.05, 08:32 Hejka Zucha radzi sobie całkiem nieźle . Ale myslę że wynika to z jej obrzarstwa. Julka była niejadkiem i w jej wieku strasznie krztusiła się jak dawałam jej mniej zmiksowane zupki. Kupiłam Zuzi Miskopty sa twarde i myślałam że bedzie się krztusić ale radzi sobie świetnie. Jak my jemy ona jest pierwsza i albo daje jej ziemniaka do łapki albo rozgniatam widelcem z jakaś jarzynką.......pochłania w sekundę pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Papki+buty 22.03.05, 08:43 Papek to juz nie robie. Albo rozgniatam widelcem albo kroje nozem. Kawalki spore juz jej daje i radzi sobie)) Chrupki, biszkopty, kawalki owocow i marchewka w calosci. Teraz zabki ida i gryzie wszystko chetnie Moja kuzynka kupila mokasyny swojej corce za okolo 55 zl. Ponoc jest fajny z nimi kontakt mailowy i doradzaja trafnie. Ja sie chyba skusze? Na allegro fajne buciki widzialam ale to sa bardziej baleriny niz do chodzenia, wiec sluzylyby tylko na pokaz. Ale takie sliczniusie)) Cena tez ok. 50 zl z H&M. Zbieram sie do pracy(( A tak mi sie nie chce(( Pa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona rozne 22.03.05, 10:33 czesc Duszko - Szymek na poczatku ani slyszec nie chcial o czyms innym niz papki. Jak mu dawalam zupke nie zmielona to po prostu wypluwal i koniec bylo jedzenia. no wiec robilam tak ze czesc zupki mielilam tzn wszystkie skladniki za wyjatkiem jednego np marchewki ktora scieralam na tarce na malych oczkach. no i tak stopniowo go przyzwyczajalam. teraz to juz wszystkie warzywa scieram na tarce a ziemniaka rozgniatam widelcem. musze tylko z miesem jeszcze uwazac zeby bylo bardzo drobno bo inaczej nie zje. mysle ze za jakis czas Szymonek sie przekona do czegos innego niz papki i bedzie jadl chetnie. Powodzenia. %%%% Te kule z FP bardzo mi sie podobaja. %%%% W nocy maly sie obudzil i bardzo plakal. chyba nowy smoczek mu nie odpowiadal. wzielam go do nas, troche sie pokrecil ale zasnal bez smoczka. dzis znowu jak go usypilam to sie wkurzal ze daje mu tego smoczka ale zasnal. nie wiem co robic...kupic takiego jak mial czy nie???? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Spanie w dzien 22.03.05, 11:08 Zaczynam sie troche martwic...ale czy potrzebnie??? Szymon w dzien zaczal spac dwa razy po 30min!!! Uwazam ze to malo. Kasik - u Ciebie to wyglada tak samo. Jak zachowuje sie Ala w ciagu dnia? Wystarcza jej tyle spania? Moze to tylko przejsciowe? Moze znowu zacznie dluzej spac????(( Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Pieluchy Tesco 22.03.05, 11:11 Zakupilam wczoraj paczke pieluch tesco. takich w fioletowym opakowaniu. Troche sie rozczarowalam do co nich. W porownaniu z pampersami sa sztywne i z przodu jakies takie twarde i grube. Poza tym pampersy maja zwezenia miedzy nogami a tescowe nie. te pieluchy nie sa jednak takie az strasznie zle wiec spokojnie jedna paczke wyprobujemy ale nastepnych to juz chyba nie kupie. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Buciki, papki i spanie 22.03.05, 11:41 Ola też miała taki etap, że tylko papki a teraz papkami pluje. Jak zaczęła jeść chrupki i banana samemu a tu trzeba przeżówać to powoli samo poszło i je obiadki ze słoika już takie mniej zmiksowane od 9 i 10 miesiąca tam jest już ryż w całości. Też się martwiłam a to przyszło z dnia na dzień. Co do spania to u nas jest różnie raz 2*2godziny a innym razem 40 i 30 minut. Ja naprawdę nie wiem od czego to zależy???? Teraz już śpi 1h i 30 minut no??? Dzisiaj w nocy się obudziła o pierwszej a ja postanowiłam od dzisiaj jej nic w nocy już nie dawać ani cyca no nic zupełnie. Więc ona w płacz ja w nerawach bo nijak się nie chciała uspokoić. Mąż ją nosił i nic. Wzięłam do naszego łóżka przytuliłam ale przebudzała się i płakała i kręciła. Znalazła mój palec i zassała. No więc tak po godzinie kręcenia przełożyłam do łóżeczka dałam smoka i zasnęła do 5.40 no tu już dałam cyca i spała do 7.30. Ja się tak zastanawiam jak zmienić jej nawyki, no bo bym chciała aby mąz też potrafił ją utulić w nocy do snu a nie tylko "mam i mam"( Normalnie od pierwszej budziła się co 2 godziny. Ja tak się zastanawiam z tym smoczkiem bo właściwie to w dzień jest zapomniany w nad ranem jak znalazła to się nim bawiła w rączkach a nie zjadała??? No już z tymi nocami to wymiękam. A mąż smacznie śpi. No gdyby chociaż te 5 godzin spokijnego snu. A wy jak sobie radzicie??? Buciki to ja jej kupię pożądne bartki lun naturino jak już będzie chodzić zresztą latem może będzie dużo biegać na boso lub sandałkach a nie wim jak jej nóżka urośnie. Do tej pory miałam dwa niewypały naszczęście tanie. Jedne kupiłam na allegro firmy next za 15 zł takie miękkie sztruksowe antypoślizgowe super do raczkowania i stania i to był udany zakup. A ostatnio jeszcze takie już na bardziej usztywnianej podeszwie i sztywnej pięcie też tanie za 17 zł. Myślę, że jak wyrośnie to też sprzedam na allegro może jeszcze ktoś je poeksploatuje bo Ola nie zdąży ich zniszczyć Odpowiedz Link Zgłoś
bursz WSZYSTKIEGO NAJ....NA ŚWIĘTA!!!!!!!!! 22.03.05, 15:35 Drogie Mamuśki,czerwcówki, ŻYCZĘ WAM I WASZYM BLISKIM WSZYSTKIEGO NAJ.... NA ŚWIĘTA, DUUUUUŻO MIŁOŚCI, PIEKNEGO SŁONECZKA, NIECH WAM ZAWSZE ŚWIECI!!!!! pozdawiam,jola z julą Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: WSZYSTKIEGO NAJ....NA ŚWIĘTA!!!!!!!!! 23.03.05, 21:26 Samych radości, kolorowych jajeczek, białych owieczek, uśmiechu bez liku i bakalii w serniku kiełbaski tłuściutkiej i atmosfery milutkiej życzymy Wam wszystkim na SWIETA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: WSZYSTKIEGO NAJ....NA ŚWIĘTA!!!!!!!!! 24.03.05, 15:05 kartki.elf.com.pl/odbierz_simple.asp?id=124713&STK=306127 Zajączka pięknego, dyngusa mokrego, miłości wiecznej, drogi tylko mlecznej świąt w szczęście owocnych życzy kurczaczek wielkanocny Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Buciki, papki i spanie 23.03.05, 12:42 Dominik obiadki ze sloiczkow z kawaleczkami<te od 9-10 miesiaca> wcina bez problemu,natomiast jak mu sama zrobie takie mniej rozdrobnione danie to widze,ze jest gorzej ale jakos sobie radzi...troche sie pokrztusi i zje Marto-mialam to samo z synkiem,az w koncu podzielilam sie z mezem obowiazkami- wieczorem po jedzonku usypia z tatusiem a reszte ja.To naprawde duzo daje-mimo ze nie spie w tym czasie to przynajmniej troche odpoczne.I sprobuj dawac kaszke na noc nie cyca.Na mleku jest bardziej sycaca.Ja daje na noc wlasnie kaszke z mlekiem i spimy do 3,pobudka na cyca i pozniej tak do 6,po czym cyc i do 7:30.Tez juz budzil mi sie co 2 godziny i mialam dosyc!A i jeszcze jedno-na poczatku przez pierwsze 2-3 noce po kaszce nadal budzil sie jak po cycu ale wtedy tez maz mi pomagal-az doszlismy do godziny 3.Usypial go wlasnie gdy sie obudzil,zeby go troche oszukac,budzil sie z przyzwyczajenia-bo jak po kaszce moze byc glodny tak szybko?Niektore dzieci cala noc przesypiaja,ale nam sie nie udalo,chociaz i tak sie ciesze z tej poprawy.To wlasnie lekarka mi poradzila z ta kaszka,bo barziej sycaca.Mozesz sprobowac,powodzenia.Duzo placzu bedzie napewno,ale dla swojego dobra musicie przetrwac-to tylko ze 2 dni. Buciki juz wczoraj ogladalam-bartka kupimy.Bylam kiedys w zarze na przecenie byly za 60 zeta,ale sprzedawczyni powiedziala,ze pierwsze buty zebym kupila wlasnie bartka,bo jest sprawdzony i dobry.Jakby wlasciciel sklepu wiedzial,to by ja zwolnil,ale podziekowalam ze mnie nie naciagnela.Poki co czekam az sie ociepli z wyborem bucikow,bo po domu zdrowiej jak w skarpetkach biega. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Buciki, papki i spanie 23.03.05, 13:09 Uf wreszcie zasnęła mam troche czasu. Ja pozwalam małej samej regulować sobie ile chrupek zje po prostu nie daje jej jak jest przed posiłkiem ona zje ze trzy cztery i ma dość i zaczyna się nimi bawić to jest bardziej ostatnia deska ratunku jak nie chce siedzieć na dupce a ja musze cos zrobić to ona dostaje miseczke z chrupkami i robi bałagan. Próbowałam jej dać świeże jabłko ale trzeba uważać bo się ułamuje i duze kawałki są niebezpieczne ja robie to tak średnie jabłko obieram i sadzam małą na krzesełku w wielkim sliniaku a ona próbuje je zjeść. Ona sobie zeskrobuje po trochu a jak jej się znudzi to ja je ucieram i podaje łyżeczką. My nie przesypiami nocy ona budzi się różnie potrafi spać po 6 godzin bez przerwy albo budzić się co 2 najgorsze jest to że ona nie toleruje jedzenia z butelki nie wie co z tym robić a mleka modyfikowanego nie pije bo nie już na różne sposoby próbowałam i bez rezultatów Dobra kończe moze jakiś obiad zrobie Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Buciki, papki i spanie 23.03.05, 21:12 Dominik tez nie toleruje butelki a ja wcale go do tego nie zmuszam.Nawet nie probuje,bo po co przyzwyczajac.Wszystko lyzeczka dostaje.U nas tez tak bylo z mlekiem modyfikowanym,ale codziennie po troszku i sie przyzwyczail.A cokolwiek pije to ze zwyklego kubeczka,nie chce inaczej.Ja tam sie ciesze,bo moze teraz latwiej bym miala,ale za to pozniej odzwyczajac trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 No i gdzie to słońce na święta 24.03.05, 11:47 Tak się cieszyłam tym słońcem, a tu ma się popsuć na święta. Właściwie w Łodzi dzisiaj jest ponuro. Ja muszę z małą wyjść pozałatwiać różne rzeczy i mi się nie chce. Dotego wczoraj jakoś przemarzłam jak były myte okna i tak jakoś się niezbyt czuję. Napchałam się lekami, zobaczymy. Mam nadzieję że jakbyco odpukać mała nie będzie chora. No i przez święta i potem 3 kwietnia przez niedzielne chrzciny nie idziemy na basen. Muszę pochwalić Oleńkę bo dzisiaj obudziła się dzisiaj dopiero o 5 rano i spała potem do 7 więc już lepiej. Uciekam obudziła się. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.03.05, 17:28 Witam my odpoczywamy po męczącym spacerze było duzo wrażeń ładna pogoda. My teraz po wpadkach z Pampersami używamy Haggisy. A buty kupiłam jej na razie takie miękkie miau do jeżdzenia w wózku jak zacznie chodzic będzie juz ciepło i kupie jej sandałki może bartka a moze inne widziałam w zeszłym roku takie ładne z Korneckiego. Zobacze jeszcze. Jestem padnięta a jeszcze musze prasować kończe bo Oliwa domaga się uwagi. Żegnam Bioo jestes z nami? Napisz coś czasem Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Spacerek, papki 22.03.05, 21:34 No my też dzisiaj byłyśmy na długim spacerze, dziecię drzemkę sobie ucieło. Mam nadzieję, że okres świąteczny też będzie sprzyjał rodzinnym spacerom. Zapomniałam dodać, że jak przechodziłyśmy z Olą z papek to właściwie przez dwa dni jej mieszałam, bo te mniej zmiksowane słoiczki mają bardziej wyrazisty smak. Tu nie chodziło o konsystencję tylko o smak. Jak zaczęła więcej podjadać rodzicom to i smak jej się zmienił i wtedy to poszło z dnia na dzień. Nachodziła się dzisiaj mama i zmęczona. Muszę się wyspać bo jutro przychodzi pani do mycia okien to już sobie tę chałupę sprzątnę na święta, i w takie dni żałuję, że nie mieszkam w blokach. Ale tylko w takie dni)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Spanie 22.03.05, 21:36 Iwono, niestety z tym spaniem to chyba jej to starcza. W ciągu dnia śpi mało, ale za to nocki ładnie przesypia, jeżeli jej nic nie dolega. Zasypia 19-20 i śpi do 4-5 (butla) a potem to tak do 7, czyli w sumie około 12 godzin. 12+godzina w dzień=13. Tyle chyba mają dzieciaczki spać, sama nie wiem musze do jakiejś książki zajrzeć. Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Spanie 22.03.05, 21:52 Ja sie tez smialam ostatnio, ze moja Olcia to w dzien spi jak zajac pod miedza. Po pol godzinki!. Jak juz spi okolo godziny to juz sukces. Tylkoze nocki mam spokojne)) Teraz troche wczesniej wstaje ok. 6 bo i dzionek dluzszy a pozniej ok 9 i 14 spi. Dwie drzemki i buszuje w zabawkach. Czasami jak dzien pochmurny to pospi dluzej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 23.03.05, 04:49 Dzieki za rady, dzis sprobowalam z biszkoptem, no i zjadl, banana do raczki wezmie, ale zaraz gdzies wyrzuca bo sliskie. A jablko i marchewke to dajecie surowe do raczki czy takie gotowane? A ile dziennie dajecie tych chrupek, biszkoptow? Iwonko, ja bym nie kupowala juz nastepnego smoczka skoro masz zapas. Mysle, ze sie przyzwyczai do nowego zakupu. Mojemu bez roznicy jaki smoczek byleby byl. Co do umiejetnosci to Szymon umie nie za wiele, znaczy sie umie papa i reaguje na daj mi to, ale musze wtedy byc przy nim i wyciagnac reke i oddaje wtedy co ma w swoich raczkach. No i od wczoraj umie sam usiasc z lezenia na brzuszku, co oczywiscie wykorzystuje jak klade go spac. A i wreszcie zalapal niekapka. No to tyle co umiemy. Marto, pytasz jak sobie radzimy z tym zmeczeniem i nockami. No otoz wcale sobie nie radze Nie wiem od czego to zalezy, ze jedne dzieci spia inne nie. Szymon znowu ma jakies pobudki w nocy, karmie go raz ok 4-5 nad raznem, ale budzi sie o 1.30 w nocy i placze, wczoraj pol godziny go nosiliscy z mezem az usnal. Zmeczona jestem i tyle, dziecko prawie 10 miesiecy a nie spi w nocy. No ale co zrobic, moze kiedys wyrosnie pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Smacznego jaja i mokrego dyngusa:) 24.03.05, 17:37 Patrzcie, Ile na stole pisanek! Każda ma oczy Malowane, Naklejane. Każda ma uśmiech Kolorowy I leży na stole grzecznie, Żeby się nie potłuc Przypadkiem W dzień świąteczny. Ale pamiętajcie! Pisanki Nie są do jedzenia. Z pisanek się wyklują ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA. Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Kilka pytań do Was 24.03.05, 18:55 Hej dziewczyny . U nas w Gdansku śłoneczko no i w końcu czuć wiosnę. Dzisiaj miałam wolne takze wykorzystałam na ostatnie drobne zakupy no i spacery z dzieciakami. Mam kilka pytań do Was odnośnie naszych maluchów i rzeczy z nimi związanych. Pyt.1 Jak ubieracie swoje maluchy na spacerki Pyt. 2 Czy wózki maluchów zamieniłyście już na spacerówki.Czy macie spacerówki z wózka głębokiego czy kupowałyście juz nowe spacerówy. Jeśli tak to jakie macie spacerówki. Ja woże małego jeszcze w głębokim ale widzę że jemu już coraz więcej by się chciało siedzieć. Pyt.3 Jakie podajecie jedzonko.Czy obiad z dwóch dań. U mnie młody jest ciągle nienajedzony. I wbrew pozorom jest drobny ( no ale 6 razy dziennie kupta) to i z czego ma mieć masę Pyt. 4 Czym lubią się bawić Wasze maluszki No to chyba tyle pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 o wszystkim 24.03.05, 19:26 przede wszyskim szału dostaje z moim kompem najpierw tydzień wirusa- tak że nawet nie podziękowalam za życzenia na 9 miesięcy Julci a potem jak mam chwile to nie moge otworzyć strony, a jak cudem wejde to o zalogowaniu moge pomarzyć. czy u was też tak?? polowy tematów już nie pamiętam ale.. ufff skonczyłam porządki świąteczne. ja też uwielbiam pierdoły świąteczne na okna stoły, swieczki itp. dziecko zjada banana- nowość od tygodnia - na poczatku było bee a teraz już lepiej(ugotowałam zupkę pierwszy raz 2 tygodnie temu ale reakcję małej pomińmy milczeniem) spacreówka mam na zamianę głębokiego- jeszcze nie zamieninona- deltim focus nocki- widze że nie odbiiegamy od normy. jest pobudka miedzy 3-5 z tym że im wcześniej tym łatwiej uśpić, pobudka ok5 praktycznie nie daje możliwości ponownego uspania. ostatnio dziecie usypia na mnie- brzuszek do brzuszka- klepane po dupci- rewelacja hihi- wszysko mi cierpnie a ona śpi ale jak jest wcześniej to zmieniam pieluche i daje pić wody i pije jak wsciekła moje dziecko również niegadatliwe w sensie wielości słów- baba papa i ostatnio hit tata- Tatuś wymięka na stojąco zwłaszcza jak mu zademonstrowała gadke na dzień dobry acha poprawa w raczkowaniu- też od 2 tygodni- przeszła z pełaznia do tyłu do wyskoków do przodu, generalnie jest leniuszkiem ale jak z dwa metry przed nią położę pilota będź komorke mam dziecie-sprintera 2 ostatnie kąpiele - dość interesujące bo z "wkładką" tak że musze wypażać wanienkę..... Dziewczyny ja po waszych wierszykach i innych cudach nawet nie próbuję sił ale z całego serca Wam i waszym Zajączkom Najlepszego.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Świątecznie na wesoło:)) 24.03.05, 20:25 Moja Julka wysłała do mnie i do Tomka życzenia świąteczne)) Ona idzie od września do zerówki .Lubi pisać, dużo pisze ale jak to juz same zobaczcie) Chyba muszę sobie to gdzieś wkleić i wydrukować na pamiątkę)) to kartka dla Tomka: kartki.elf.com.pl/odbierz_simple.asp?id=126374&STK=650045 a to do mnie kartki.elf.com.pl/odbierz_simple.asp?id=126300&STK=82494 Jeszcze raz życzę ZDROWYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Świątecznie na wesoło:)) 24.03.05, 21:20 Czesc dziewczyny!!! Wierszyki super!!! Dzieki od nas i dla Was wszystkich i Waszych kurczaczkow rowniez zycze wszystkiego naj, i wesolego, i mokrego, i zajaczka bogatego)) Ha, tez mi sie troche zrymowalo)) Kasiu, wklej jeszcze raz te kartki prosze, umieram z ciekawosci Ja juz w domku i jutro do pracy nie ide)) Ola juz chyba skumala, ze jak wychodze, to na dlugo, bo dzisiaj mnie z domu wypuscic nie chciala Pozdrowionka)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Świątecznie na wesoło:)) 24.03.05, 21:37 nio moze teraz się uda to dla Tomka kartki.elf.com.pl/odbierz_simple.asp?id=126374&STK=650045 a to dla mnie kartki.elf.com.pl/odbierz_simple.asp?id=126300&STK=82494 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mamyzuzinki 24.03.05, 21:56 Kobieto!! wymieklam!! az mi lzy w oczach stanely!! boskie te karteczki, po prostu cudo!!! Masz przekochane coreczki)) gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: do mamyzuzinki 30.03.05, 22:13 Ale musisz byc duna z Julki-taka mala spryciula.Super wymyslila Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Kilka pytań do Was 24.03.05, 21:37 My nie dajemy dwudaniowego obiadku ( lenistwo może?) ona i tak je małe porcje na raz nie dała bym rady wepchnąć w nią dwu dań. Ona lubi bananki i jabłka. Banany ugniatam widelcem. Mamy od miesiąca spacerówke Baby drems Walker na spacer ubieram jej kombinezon i jak jest zimniej przykrywam jej nogi polarem czapke zmieniłam na cieńszą taką średnią z duzymi nausznikami u nas w Kołobrzegu bardzo wieje. Zastanawiam się nad zmiana kremu mam teraz Nivea Na każdą pogode ale się kończy i może kupie taki z więszym filtrem od słońca może doradzicie mi jakiś? Oliwia lubi sie bawić piłką taką miękką a ostatnio hitem był balon szalała z nim cały dzień lubi też grające zabawki. Moja mała duzo gada ale co to ciężko zacytować he he . Może macie jakieś sposoby na dekorowanie jajek? A co do świąt to: Pogody, slońca, radosci w niedziele dużo gości w poniedziałek duzo wody to dla zdrowia i urody dużo jajek kolorowych Swiąt wesołych no i zdrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Kilka pytań do Was 24.03.05, 21:52 hej u nas dzis tez pochmurno bylo. wyszlam tylko na godzine i wrocilam do domu. poszlam spac z Szymkiem!!!! %%%% evita, odpowiadam: 1. Przez ostatnie dni ubieralam tak: body bawelniane, rajtki, koszula, ogrodniczki, czapka (jeszcze zimowa na polarze), butki i kurtka (tez zimowa). jak jeszcze sie ociepli to zamienie kurtke na katane jeansowa, czapke na lzejsza i wlasciwie tyle. nigdy jakos nie przesadzalam z ubiorem i nigdy nie stosowalam zasady o jedno wiecej niz ja. wrecz przeciwnie, Szymon zawsze byl ubrany troche lzej niz ja. jak spi na spacerze to go tylko przykrywam kocykiem. 2. mam wozek gleboko-spacerowy wiec teraz tylko podnosze oparcie i mam spacerowke. odpielam wszelkie ochranicze. kupilam co prawda spacerowke ale taka wieksza trojkolowa z quinny model frestylee ale mlody sie na niego wypial!! 3. nie daje obiadu z dwoch dan. jemy zupke 190 ml + sloiczek owocow + soczek 4. Szymon lubi ksiazeczki (szczegolnie te z polki mamy!), klocki sensoryczne z FP. %%%% Dzis Szymon nauczyl sie chodzic przy jezdziku!!!!wczoraj maz mu pokazal ale mlody opanowal "chodzenie" na kolanach a dzis udalo mu sie przejsc juz stojac)) %%%% Z okazji swiat z calego serca wszystkiego co najlepsze dla Was i Rodziny!! Caluski) papa Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Witamy po przerwie :o))) 24.03.05, 23:17 Witam bardzo, bardzo bardzo, nie był nas chyba z 10 dni - zawirusowal się komputer :o(((( oj, cięzko było przez te dni bez kompa, uzależniłam sie juz chyba ;o) witam, jak znajde czas, to nadrobie zaległości, ale nie obiecuje tego nadrabiania, bo Mąłgos jest bbbbbbbbb absorbująca i nie spiaca :o( padała dopiero przed chwilką, ja tez juz ryjkiem padam na klawaiture :o) milej nocki, papappapapapapaa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Kilka pytań do Was 24.03.05, 23:15 Hejka 1.Przez ostatnie dwa te cieplejsze dni ubierałam Zuchęieco chłodniej niz do tej pory. Załozyłam lżejszą czapeczkę (taka podwójna bawełna), Kurtkę ortalionową na cienkim polarku i polarkowe spodenki. Do tej pory jećdziła w takim misiowym wkładzie do wózka a teraz zmieniłam jej to na kocyk. 2. Ja ma wózek taki głęboko spacerowy. Na poczatku uzywałam wkładu ale szybko wyrosła. Teraz jeździ w spacerówce ale się ostatnio strasznie wkurza w wózku. Ostatnio przełożyłam rączkę i jechała przodem do kierunku jazdy to było troszke lepiej. 3.Moja Zucha też wiecznie głodna........ Zjada mleczkao czyli Nutramigen jako posiłek głowny. Do tego dochodzi zupka słoiczkowa duża i ewentualnie sinlac z owocami. Oczywiście jak zobaczy, że my cos jemy to leci jak torpeda i sie domaga żeby ja poczęstować) 4.nio napewno nie swoimi zabawkami Najlepiej jest wyjąc wszystkie mokre husteczki z pudełka,posprżatac( czytaj wyrzucić) kasety video z półki, zrobić Julce porządek w biurku albo pouikładac mamuni gazety które powinny leżeć pod ławą pozdrowionka i jeszcze raz wszystkiego dobrego:d Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Kilka pytań do Was 25.03.05, 11:08 aaa jeszcze zabawki- te - dla julki szybko się jej nudzą- albo trzeba jej zmieniać często, albo zmieniać przeznaczenie np. turlac po podłodze grzechotki generlanie lista hitów- zabawek Julki byłaby następująca 1. telefon kom 2. piloty 3. zabawki które mają metki- liczy się metka 4. te które mają sznurek- liczy się sznurek 5. metalowe miski najlepiej 2 6. gazety aby je drzeć 7. wywalanie plyt cd na podłogę 8. sznurek od żaluzji do ciumkania 9.butelki po wodzie lub z wodą mineralną im większa tym lepsza 10.opakowanie po macie edukacyjjnej Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: próbuje sygnaturke 25.03.05, 11:50 oooo!!!! udało się to co chciałam a to tylko dzięki Wam!!! a co dalej powiem później bo jest aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Zajączek 25.03.05, 12:08 Dziewczyny mam umieszczone przykładowe zdjęcia, które robiłam mojej Julci na wielkanoc. Każdy z rodziny dostanie dodatek do świątecznego śniadania w postaci zdjęcia. Pani moderatorka wkleiła mi je błyskawicznie czym zrobiła mi nie lada prezencik I stąd w sygnaturce jest Zajączek Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Kilka odpowiedzi. 25.03.05, 15:44 Hej kobitki!!! Praca wre w domach jak widze po frekfencji na forum. Ja tez troche szaleje ze scierka)) Moja Olcia ostatnio coraz czesciej woli drugie danie na obiad. Zupa jest gesta, wiec traktuje ja jako jarzynke, ale miesko i ziemniaczek daje oddzielnie. Tak ze 3 razy w tygodniu. Zuka juz z duzymi kawalkami jarzyn. Robie tez kasze manna na mleku bebilon i dodaje owocow. Wcina, az milo popatrzec i woli te kaszke od tych ryzowych. No i jeszcze kisielki. Jakoze Ola nie chce pic soczkow, to oszukuje ja kisielkami. Na razie daje sie nabierac Ubieram jeszcze w zimowy kombinezon ale juz nie opatulam kocem. Trzeba juz chyba kurte przymierzyc, czy nie wyrosla? Wozek mam spacerowy z oslona na nogi, wiec dlatego kocyk zawsze w pogotowiu i pod pleckami. Dni u nas coraz bardziej wiosenne chociaz temperatura niska, ale juz milej sie zrobilo. W domu juz tez bardziej swiatecznie po malych pozadkach. A i stroiki duzo wniosly. Zajaczek jest boski, jak zywy))Hi,hi. Wspaniale zdjecia Kata i pomysl super. Ja juz mam kilka gotowych ale sie jakos przybrac nie moge, zeby je pokazac. To tyle, pa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: raczkowanie i inne 25.03.05, 15:54 Zapomnialam jeszcze dodac, ze moja Olcia to juz po calym mieszkaniu hasa)) Dzisiaj wlasnie zawieszam sobie zaslony, wisze na tym oknie i caly czas slyszalam swoja corke bawiaca sie na dywanie. Odwracam sie a jej nie ma! A caly czas ja slysze. Zawedrowala sobie za fotel i tam baraszkowala. Oj, wkrotce oczu zabraknie)) A z zabaw, to najlepiej lubi walic grzechotka lub czymkolwiek w podloge i grzejnik. Biedni sasiedzi. Ostatnio tez upodobala sobie ukladanie firan na oknie No i oczywiscie pomaga w sprzataniu, tzn. uklada wszystko co znajdzie w szufladach w sypialni)) Caly czas staram sie jej nie dawac do zabawy "niezabawek", ale coraz czesciej potrafi sama cos zdobyc. Przywlaszczyla sobie kalkulator. Jak go juz jej poswiecilam, to stracila zainteresowanie. POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac I kurczaczek:))) 25.03.05, 18:14 No to sie zmobilizowalam i juz sa zdjecia)) Oczywiscie swiatecznie)) pa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: I kurczaczek i zajączek super:))) 25.03.05, 19:58 No fakt już widzę, że przez święta to za dużo czasu na kompa nie będzie. Ale wieczorkiem. Dzisiaj jakoś mąż w domu a ja bardziej zmęczona. Wysłałam ich dzisiaj na spacer a sama do marketu pojechałam. Ola dzisiaj już założyła kombinezon polarkowy. A pod spodem polarkowe spodenki i bezrękawnik. Czapka tylko zimowa ale już chyba trzeba się przymierzyć do lżejszej. Jesienią to i przy +5 lżej ją ubierałam. Mamie chyba cieplej niż małej, z tym że trzeba uważać bo szybciej się pocą nasze dzieciaczki i może je zawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: I kurczaczek i zajączek super:))) 26.03.05, 09:35 Hej! Moje przygotowania do swiat ograniczyly sie do sprzatania itp... Jade na gotowo))Z pieczeniem ciast tez sobie dalam spokoj a zawsze cos ze soba zawozilam tu i tam. Trudno, czasu zabraklo(( Wyszlo tak, ze sie specjalnie nie napracowalam To jeszcze raz wszystkiego najlepszego i Pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Kilka pytań do Was 30.03.05, 22:26 Hej,hej! Odpowiadam na Twoje pytanka,moze ci choc troszke pomoga... 1.Na spacerki ubieram prawie jak zima,z tym ze bierzemy ze soba tylko jeden kocyk polarowy do wozeczka i zmienilismy czapeczke na lzejsza.Kurtka zostala,do tego spodenki jeansowe ocieplane,buciki materialowe i pod spod rajstopki.Pod kurteczka body krotkie,sweterek,jak zimniej bluzeczka cienka dodatkowo. 2.Mamy spacerowke quinny buzz,jest spora i maly chetnie w niej jezdzi.Ze spacerowki korzystamy juz od grudnia,bo w gondoli nie chcial siedziec. 3.O rany co on tak czesto kupta?Jeszcze zupki nie podaje,ale w najblizszym czasie chcialam wprowadzic. 4.Ulubione zabawki to pileczki-kazda wielkosc.Calymi dniami chcialby zeby go prowadzac i robi wtedy kopu-kopuSuper mu to wychodzi-moze bedzie pilkarzem? Oprocz tego to metki,piloty,zegarki,gazety,telefony...i wszysko czym nie powienien sie interesowac.Zabawki moglyby nie istniec. No to tyle odpowiedzi,pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Apel Twojego Dziecka!!!:))) 26.03.05, 20:40 Apel twojego dziecka 1. Nie psuj mnie, dając mi wszystko, o co Cię poproszę. Niektórymi prośbami jedynie wystawiam Cię na próbę. 2. Nie obawiaj się postępować wobec mnie twardo i zdecydowanie. Ja to wolę, bo to daje mi poczucie bezpieczeństwa. 3. Nie pozwól mi ukształtować złych nawyków, ufam, że Ty mi pomożesz wykryć je w zarodku. 4. Nie rób tak, abym czuł się mniejszym niż jestem. To jedynie sprawia, że czuję się głupio, aby wydać się dużym. 5. Nie karć mnie w obecności innych. Najbardziej mi pomaga gdy mówisz do mnie spokojnie i dyskretnie. 6. Nie ochraniaj mnie przed konsekwencjami. Potrzebne mi są również doświadczenia bolesne. 7. Nie rób tak abym swoje pomyłki uważał za grzechy. To zaburza moje odczucie wartości. 8. Nie przejmuj się zbytnio gdy mówię: "Ja Cię nienawidzę". To nie Ciebie nienawidzę ale Twoją władzę, która mnie niszczy. 9. Nie przejmuj się zbytnio moimi małymi dolegliwościami. One jednak przyciągają Twoją uwagę, której potrzebuję. 10. Nie gderaj. Jeżeli będziesz tak robił, to będę się bronił przez udawanie głuchego. 11. Nie dawaj mi pochopnych obietnic, bo czuję się zawiedziony, gdy ich później nie dotrzymujesz. 12. Nie zapominaj, że nie potrafię siebie wyrazić tak dobrze, jak bym chciał. Dlatego niekiedy mijam się z prawdą. 13. Nie przesadzaj co do mojej uczciwości. To mnie krępuje i doprowadza do kłamania. 14. Nie zmieniaj swych zasad postępowania ze względu na układy. To wywołuje we mnie zamęt i utratę wiary w Ciebie. 15. Nie zbywaj mnie gdy stawiam Ci pytania. W przeciwnym wypadku, zobaczysz, że przestanę Cię pytać, a informacji poszukam gdzie indziej. 16. Nie mów mi, że mój strach i obawy są głupie. One są bardzo realne. 17. Nigdy nawet nie sugeruj, że Ty jesteś doskonały i nieomylny. Przeżywam bowiem zbyt wielki wstrząs, gdy widzę, że taki nie jesteś. 18. Nigdy nawet nie myśl, że usprawiedliwienie się przede mną jest poniżej twojej godności. Uczciwe usprawiedliwienie się przede mną jest później Twoją godnością. 19. Nie zapominaj, że lubię eksperymentować. Nie zabraniaj mi eksperymentować, gdyż bez tego nie mogę się rozwijać. 20. Nie zapominaj, że szybko rosnę. Jest Ci zapewne trudno dotrzymać mi kroku, ale proszę Cię - postaraj się. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Apel Twojego Dziecka!!!:))) + "jajeczka" 26.03.05, 22:13 Apel jest swietny i tak świątweczno-jajowo www.download25.vel.pl/100lat/swf/74.swf pozdrawiamy cieplutko, ide spac Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Witam 28.03.05, 10:32 Jak tam suche jesteście. Zapraszam na nową stronę Oleńki. Mama miała więcej czasu przez świeta, bo tata się małą zajął i stworzyła nową stronę. Dodała nowe zdjęcia. Pogoda sprzyja więc mała sporo czasu na spacerkach. Pozdrawiam was do wtorku. Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witam 28.03.05, 14:25 witajcie. Prawie juz po swietach. Mozecie sie ruszac????)) Lany poniedzialek a u nas sucho)) Za oknem pogoda nieciekawa, zimno wiec wszyscy w domu. Wczoraj bylismy na obiedzie u siostry meza. Tam byli tez jej tesciowie. Szymon nie za dobrze reagowal na obcych. Bal sie i plakal. Dlugo nie mogl sie przyzwyczaic. No ale w koncu prawie sie przekonal do nich, usmiechal sie i nawet pokazywal jak robi "brum-brum" ale nie pozwoli sie za bardzo do siebie zblizac. Za to jadl jak maly odkurzacz. Mamy juz zaliczone cale jajeczko, chlebek z maslem i szynka, drzem, barszcz bialy, banana, ziemniaki. Apetyt mu dopisywal. Jak tam po zmnianie czasu? U nas calkiem spoko. Dzis maly obudzil sie o 9 rano!!! no szok!!! ale to pewnie przez to ze wczoraj mial tyle nowych wrazen. Przesuniemy tylko o jakies pol godziny pore spania wieczornego. Troche mi to nie na reke bo wieczorem ogladam M jak Milosc(( @@@@@@ Marta - ogladalam wszystkie zdjecia!! Przesliczne a Olenka na nich wyglada bardzo rezolutnie i jakos tak powaznie. Tak dostojnie. Mala dama. Chyba Ci to juz pisalam ale Ty slicznie wychodzisz na zdjeciach i bardzom mi sie podoba Twoj usmiech. Taki cieply)) Mam pytanko, na jednym zdjeciu w tle jest taki kolorowy walec. Widzialam cos takiego w sklepach czy to fajna zabawka? sprawdza sie? Ide dalej odpoczywac))) korzystam ze obaj moi chlopcy spia. no a potem jeszcze spacerek. papa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Witam 28.03.05, 19:11 Dziękuję Iwonko. Co do walca to się na razie zupełnie nie sprawdza bo małej odjeżdza i się przewraca. Może jest za mała? Właśnie sobie leżę na kanapie i odpoczywam. W Łodzi całkiem całkiem dzisiaj było i mała sobie godzinkę pospała na dworze. Niestety przez święta młoda się rozrególowała i właściwie śpi nie regóralnie i mało( Mam nadzieję, że już teraz z dnia na dzień będzie cieplej -- Marta i Oleńka ♪♫ (01.06.2004) Łódź Oleńka ma .. Dla nie pracujących mamuś Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Witam 28.03.05, 19:16 Coś mi się zjada i przekręca a przecież jestem objedzona (regularnie itd. wybaczcie) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 święta święta i po świętach 29.03.05, 11:52 Jak tam obrzartuchy jeszcze leniuchujecie? Do pisania byście się zabrały i poopowiadały co się przez te kilka dni u was działo. Ola była przez wszystkich wyściskana i wynoszona. Dużo czasu też spędziła na dworku. Teraz śpi już prawie 2 godziny bo w święta nie miała na to czasu Zabawa była ważniejsza. Nawte jeść jakoś nie miała ochoty. Może to następne ząbki chociaż nic jeszcze nie widać. Jets takie słońce że mnie nosi już do ogrodu ale na dworze jeszcze chłodno. Ja już chcę lato bardzoooo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: święta święta i po świętach 29.03.05, 12:15 Hejka Osobiście niestety sie nie obrzarłam a to dlatego, że moje baby zafundowały sobie chorubska na same święta.Zjadłam tyle co dostałam bo sama nie robiłam nic ........ miałam się gościć a musiałam w domciu siedzieć.Z Julką do lekarza jeździłam w Wielką Sobotę, ma zap. oskrezeli a ZUcha od niej złapała i jadę z nia dzisiaj pozdrawiam słonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Choróbska - a kysz a kysz 29.03.05, 12:50 W mojej rodzinie dalszej też sporo osób chorych a i znajomi też narzekają. My odpukać zdrowi) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Po świętach... 29.03.05, 13:30 Mam dzis od rana probleny z netem - może tym razem uda sie coś wysłać. Marta, zdjęcia super, stronka - rewelacja. Kiedy Wy na to dziewczyny macie czas?? ) Dawno nie pisałam, ale to m.in. ferwor przygotowań przedświątecznych. Mamy już za sobą chrzest - Bartuś był grzeczniutki (o dziwo!!!), ogólnie byłoby OK, gdyby nie "występ" teścia na obiedzie. Było juz na ten temat tu kiedyś, tyle że ja mam problem z teściem, bo teściowa nie żyje. Facet jest totalnym dziwakiem i ma swoiste poczucie humoru. Do tej pory zaciskałam zęby, ale niestety nerwy, zmęczenie i napięcie przedmiesiączkowe (sic!) zrobiły swoje - tym razem zareagowałam na "żarty" dotyczące uśpienia felernych psów (mojego bo ma krzywego żeba, brata bo stary). Do tego włączył sie mój brat popierając mnie w całej rozciągłości (jego dziewczynki bardzo cieżko przeżywają tego typu komentarze a to juz nie pierwszy przypadek). Reakcja teścia? Po prostu ubrał się i wyszedł. Nie pomogło "przepraszam", ani perswazje, że przecież to hcrzest jego jedynego wnuka. Słuchajcie dziewczyny - obciach totalny. Ciekawe jest to, że poparli mnie wszyscy uczestnicy imprezy, za wyjątkiem...mojego męża. No to mamy wojnę. Bezkrwawą na szczęście, krew się nie leje, ale czuję się bardzo źle. Nie ze wzgledu na teścia - ten mi "wisi", ale z powodu męża, który po raz pierwszy w życiu tak bardzo mnie zawiódł. Pożyjemy, zobaczymy. Lata robią swoje, juz nie jestem tą dzierlatką sprzed kilku, kilkunastu lat, nie dam sobie wejść na głowę i widzę, że psychicznie tez jestem mocniejsza... Sorki, dziewczyny, ale nie pamiętam ostatnich tematów z forum. Może teraz będę już na bieżąco? Mam nadzieję, że u Was święta przebiegły zdecydowanie spokojniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Po świętach... 29.03.05, 15:00 dziecię mi nareszcie usnęło... choróbska faktycznie niech spadają i to szybko ja tez starałam się nie obżerać ale na pewno i tak było ponad norme. co do teściowej- znów mi dała mi kawałek swojego rewelacyjnego "humoru" bo to podobno miało być szmieszne. jak siedzieliśmy u niej z cała rodziną- to zabierali mi Julke co chwile i nosili, ściskali itp. w którymś momencie małej się znudziło i jak mnie nie widziała zaczynała się krzywić i popłakiwać. no to mi ją oddawali. i coś tam w kuchni gadają że Julcia to "jest za Mamą" że płacze i nie chce do nikogo iść a Teściowa "a co ona ma do gadania. ma iśc i koniec" i mnie to zaraz zmroziło. teraz pisząc to się zastanawiam i choinka nie wiem słusznie czy nie yessa- jeśli chodzi o teścia dowiódł tylko braku kultury bo co znaczy jego zachowanie- że o ile on może powiedzieć co chce, o tyle inni już tego nie mogą. co do męża to cie rozumiem- samam mam to samo i ci nie pomogę Julka o dziwo spała mniej w dzień ale nie marudziła, i nocki o dziwo były dość spokojne. dostała od dziadków kaczora- rowerek- ma uchwyt do pchania, skręca, kwacze i myśle ze go zaakceptowała. spadam dziwczyny- rano dostałam jakiegoś postrzału w szyję, jestem cała skręcona boli jak nie wiem, ide nabrać sił przed pobudką małej bo naprawde nie wiem jak wytrzymam do wieczora- mam nadzieję ze tabletka zazdziała szybko Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 30.03.05, 09:48 No pieknie!! bylo tyle jesc przez swieta, teraz nie mozecie sie nawet ruszyc zeby na forum wejsc!! Skandal!!) %%%% Czy wierzycie w cuda???? Dzisiaj w nocy wstawalam do malego co godzine!! Nie plakal, nie marudzil do godziny 5. Jak tylko widzial ze wstaje do niego to grzecznie sie ukladal w lozeczku, smoczek w buzie i spal...przez godzine. Tak do 5 a potem nagle ryki i placze. no szok. wzielam go do siebie i spalismy do 8. padam. nie mam sil stosowac jakichkolwiek metod. zaklinaczka nie pomogla, usnij wreszcie i kazde dziecko moze nauczyc sie spac tez nie. z reszta nie mam sil wysluchiwac jego placzu w nocy. pytam czy wierzycie w cuda ze pewnej nocy Szymon nagle zacznie przesypiac przez problemow? ze stanie sie to od tak bez ingerencji z mojej strony???? %%%% wczoraj robilam porzadki wiosenne w szafie. no i klops bo po ciazy moje letnie ubrania moge tylko komus oddac(( nie mieszcze sie a jak juz wejde i sie zapne (wczesniej musze brzuch wciagnac!!!) to strach oddychac((( chyba bede musiala cos ze soba zrobic. juz jem tylko 3 razy dziennie, w tym ostatni posilek ok 17 ale nie mam sil chodzic na jakies wygibasy. %%%% trzymajcie kciuki - moze uda sie zapisac malego na basen)) milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 30.03.05, 11:41 Witam po latach S.Ivono - ja wierze w cuda; moja KAcha ma juz zasoba pierwsza przepana noc, a tez byl to dosc ciezki przypadek ) Od 3 nocy wstaje tylko raz, o 2 i potem spi do 7. Jak w zegareczku U nas pomoglo odstawienie od cycka (nie wiem ,czy karmisz piersia) No i jednak tata musial sie zaangazowac i wstawac do niej, zeby mnie nie widziala Odstawilam, bo zaczelo byc bardzo ciezko: wstawanie co godzine, oblizywanie sie na moj widok i rozbieranie mnie... Takze nareszcie jestem w miare wyspana Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 te nocki koszmarne 30.03.05, 21:56 s.ivono - ja ciebie bardzo dobrze rozumiem. u mnie to samo, pobudki co godzinę, czasem dwie. Juz po prostu nie mam sił. jestem permanentie niewyspana, bez humoru, bez ochoty na cokolwiek.... dlatego nie pisuje tu za często, ale czytam na bieżąco. tyle mam Wam do opowiedzenia, ale ... jakoś nie mam siły na pisanie, przepraszam. jak teraz przeczytałam twojego posta s.ivono, to poczułam chociaż ze nie jestem osamotniona w tym problemie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: kubek niekapek + do joanzac 30.03.05, 11:31 Za rada kolezanek z innego forum chyba naucyzlam pic malego z niekapka Wyciagnelam membrane ze srodka ustnika. W ten sposon soczek prawie sam lecial. Jak tylko zobaczylam ze Szymon zasysa i pije to wlozylam membrane i juz samo poszlo. Zalapal o co chodzi i ladnie zasysal))) moze to dziwnie zabrzmi ale tak sie zastanawiam po co wlasciiwe dziecko ma umiec pic z tego kubeczka? mozecie mi powiedziec? jaka jestwyzszosc tego kubeczka od butelki? i jeszcze jedno pytanko - dlaczego niby picie z kubka ma nie powodowac prochnicy a picie z butelki tak???? %%%% Joanzac - jak gotujesz kaszke manne na bebilonie? i jakie dodajesz owoce, suszone czy swieze? Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: kubek niekapek + do joanzac 30.03.05, 11:57 z niekapkiem chodzi o to, ze zgryz bedzie lepszy niz po smoczku Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 forma 30.03.05, 15:46 s.ivono- czy pocieszy cię fakt że u mnie podobnie. usiluję zmienić nawyki zywieniowe- szczególnie wyeliminować slodkie- ale to mi nie idzie, staram się jesć najpóźniej do 19, chodze na areobik od miesiąca. i usiłuję hola-hopować ale na razie z mizernym efektem. podobno poół roku to minimum żeby się coś ruszyło. ja swoich rzeczy nie przeglądam bo jak przeglądam to się załamuję. zostału mi niby tylko 3 kg mało? dużo? ale się jakoś tak rozlazłam w biodrach, w biusćie, o brzuchu nie wspominam straszne mam doły z tego powodu. a niestety nie należe do osób co to się potrafią mobilizować. jeszcze jak wstaję z 2 razy w nocy + pobudka ok5-6 to w dzień mi się już nic nie chce zazdroszcze dziewczynom co to wróciły do formy albo ja jeszcze poprawily. zazdroszcze jak nie wiem co... Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 witam po po świętach 30.03.05, 16:01 Swięta święta i już po ja też się specjalnie nie objadłam za to Oliwka Baardzo az ją wysypało i teraz nie wiem od czego bo u nas było duzo gości i każdy z dobroci serca coś jej do dziubka wpychał. Już zeszło więc po strachu. Ja daje w niekapku picie bo mała mleka ani kapki nie przełknie no i może dobrze ja już porzuciłam nadzieje co do modyfikowanego mleka i chyba ominiemy okres butelkowy może to i dobrze od razu będzie na łyżeczce. Prababcia Oliwki ma taką teorie że dziecko je to co mu służy a co nie chce to nie wpychać widać nie potrzebuje, w granicach rozsądku ja właśnie tak karmie małą. My noce mamy różne systematycznie od kilku dni punkt druga w nocy ona się budzi i histeryzuje nie chce jeśc ani leżeć w swoim łóżku a co gorsza nawet nie pomaga leżenie w naszym łóżku wkońcu po 1,5 godzinie pada i zasypia między nami. Ja też poszperałam w ciuchach i okazało się że trzeba iść na zakupy bo wszystko zniszczone sprane bo w zeszłą wiosne to ciążowe ciuchy nosiłam i specjalnie nic nie nadaje się do ubrania. Ja lubie zakupy mam chwile czasu na odprężenie uwielbiam przymierzać szukać po sklepach szkoda tylko ze to wszystko takie drogie małej tez przydało by się troche wiosennych fatałaszków. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: witam po po świętach 30.03.05, 22:09 No i po wielkim obzarstwie Wiecie co moj maz zrobil?Nie uwierzycie,bo sama az sie dziwie,ze mu sie udalo.Nauczyl mojego syncia samego zasypiac wieczorkiem.Gasimy mu swiatelko,troszke sobie pochodzi po lozeczku,potem siada,spiewa,kladzie sie i zasypia.Co wieczor ta sama kolejnosc.Najdluzej do 25 minut trzeba czekac.Mozna nie czekac,bo jak sie wyjdzie to i tak nie placze.Ale mi niespodzianke zrobili Dopiero w swieta mi powiedzial-to chyba taki maly prezencik-a raczej baaaardzo wielki.Szkoda tylko,ze w dzien tak sie nie da...ale moze kiedys sie uda-w dzien jest mamusia,moze z tatusiem by sie nauczyl,ale nie ma tak dobrze. A i jeszcze jedno-Dominik zrobil mi jeszcze jedna niespodzianke wczoraj- przeszedl sam 4 kroczki po podlodze!!!!Tak mu sie spodobalo,ze teraz caly czas probuje sie wszystkiego puszczac i chodzic.Jak narazie wiecej mu sie nie udalo. To tyle z chwalenia sie,zaraz doczytam co u Was<bo jescze nie wszystko przeczytalam> i cos skrobne. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: czesc + do Duszki 31.03.05, 09:57 hej ja napisze tylko tyle - dzisiejsza noc to powtorka z rozrywki koszmar!!!! jutro ide do pani doktor - moze cos poradzi %%%% Duszko - kiedys pisalas ze Wasz pediatra bardzo sie dziwil ze w tym wieku Szymek nie przesypia nocy...czy poradzil Ci co robic? cos sie w tym temacie zmienilo? hej odezwijcie sie kobitki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 30.03.05, 18:15 moj maz walsnie czyta malemu bajeczki i min. pana Hilarego. strasznie jestem czepialska zeby Szymka uczyc poprawnej wymowy a moj maz z uporem maniaka slowa "okazalo sie, ze je ma na wlasnym nosie" czyta "okazalosie, ze je ma na wlasnym nosie". zle akcentuje i wychodza mu "łosie". no porostu szalu dostaje. %%%% Dzis na spacerze zgadalam sie z jakims gosciem, ktory ma wnuka w wieku naszych dzieci. rozmawialismy o przesypianiu nocy. gosc mi powiedzial ze dziecko ok roku-poltora jest w stanie swiadomie przeypiac noc. no zalamka. do tej pory to ja umre z niewyspania... %%%% Dzis tez w smieszny sposob calowalam sie z Szymkiem) Jadlam czekolade (ups, a mialam nie jesc ale jakos trzeba sobie bylo podniesc poziom cukru i porawic nastroj. od jutra przestaje!!!) wiec moja buzia byla bardzo slodka. Szymek az wyciagal jezyczek zeby dac mi buzi a przy okazji zlizac troche czekolady)) %%%% Oj oj czyba nie tylko ja bede sie odchudzac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 jak się psuje, to wszystko...... 31.03.05, 10:26 hej Dziewczyny, wiem, ze nie było mnie tu baaaaardzo dawno, ale tak jakoś wyszło, choć na bieżąco czytam Wasze posty! jak pisałam wczoraj do s.ivony, u mnie nocki też koszmar. Juz nie wiem co zrobić. Fakt, ze karmię ciągle piersią i mąż mnie namawia na odstawienie, bo widzi jak padam na pysk codziennie (przepraszam za wyrażenie,a le inaczej nie idzie tego określić). ale czy to coś da? S.ivono, Ty chyba juz nie karmisz piersią, o ile pamiętam.... i problem mamy taki sam. ostatnio udaje mi się jedynie jasia przetrzymywać z karmieniem. po protsu jak sie budzi, to go noszę, albo daje wody mineralnej do picia (taką strzykawką od panadolu, bo niby umie pic z kubka, ale w nocy nie chce!). jednak ok 1/30 karmie go piersią, bo po pierwsze juz sie nie daje uspokoić, a po drugie ja juz po prostu nie mam na to sił. kolejny u nas problem to uczulenie, które juz sie trzyma od prawie miesiąca i w sumie nie wiem na co. W przyszłym tygodniu idę do alergologa. no i stulejka niestety. Tak więc konieczny bedzie zabieg. Dziś zaniosłam do laboratorium Jasia mocz, aby sprawdić czy nie ma bakterii, bo jesli są, to zabieg wczesniej a nie dopiero po skończeniu roku, Ech życie, same problemy.Przez pierwsze 6 miesiecy nie miałam z jasiem żadnych problemów, nie było kolek, pięknie spał, pieknie przybierał na wadze, żadnych uczuleń, /..... a teraz co chwilę coś. jedyny suksec to to, że ani razu jeszcze nie chorował, miał jedynie gorączkę przy drugim ząbku i to wszystko. *********** Jeśli chodzi o ubiór, to pożegnaliśmy się ze skafanderkiem, teraz mamy wiosenną , ale nie za cienką kurteczę, po spód body z krótkim lub długim na to sweter wysoko zapinany jak golf, rajstopki i dżiny, na nogach butki szmacianki. mamy wózek głęboko spacerowy i od 3 miesiecy oparcie mamy postawione. Na wszelki biorę jeszcze kocyk na spacery i przykrywam nogi. *********** jedzonko- nie jemy dówch dań, jakoś nie mogę sie zmobilizowac do tego, no ale wezmę się niedługo juz jakis czas temu przestałam miksować zupki i tylko je rozgniatam widelcem, jaś sobie swietnie radzi i chyba woli taką konsystencję. W zeszłym tygodniu dostał trochę bagietki, ale niestety uczulenie się wzmocniło, więc na razie odstawiamy. jas najbardziej lubi zupki z buraczków oraz ze szpinakiem. po wizycie i alergologa, o ile on na to zezwoli, chcę powprowadzac kilka nowych produktów, no ale pytanie czy się da..... alez się rozpisałam pozdrawiam was wszystkie i obiecuję, ze częściej będę tu zaglądać ! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Dzieńdobry 31.03.05, 10:45 Witam mamuśki w ten słoneczny dzień, chociaż ciągle chłodny. Ja jak wiecie Oleńkę ciągle karmię piersią. Ale nauczyłam ją zasypiać bez piersi i innych usypiaczy typu smoczek. Co prawda zdarzają się wypadki przy pracy i smoczek jest nieodzowny ale to chyba przez swędzące dziąsełka. Myślę, że to jest klucz do sukcesu bo mała jak się obudzi to nic jej nie muszę podawać. Są noce, że spi do 5 rfano bez pobudek albo takie jak dziś, o 3 i 6 na jedzonko. Jak się budzi wcześniej to staram się ją uśpić bez niczego do picia bo podawanie wody to też zły nawyk. Czasami trzeba ją inaczej ułożyć i już śpi. Dobrze aby mąż terz czasem w nocy poszedł uśpić. Dodam jeszcze, że mała przed kąpielą dostaje kszkę hippa na mleku modyfikowanym (wcześniej było podejrzenie skazy białkowej ale po tej kaszce tylko za uszami lekko skura chropowata, policzki OK więc daję) po kąpieli cyc ale tak już juest od urodzenia to taki rytuał i jak jest wychasana odrazu zasypia a jak nie to sobie sama w ciemnym pokoju chodzi po łóżeczku i tylko trzeba ją po 10 minutach wejść i położyć i przykryć. Ja stosowałam taką pozmienianią metodę zaklinaczki. No i staram się aby drzemmki w ciągu dnia wyglądały tak samo jak wieczorne. Znaczy się rytuał. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Długie z książki o zasypianiu - warto pocztytać 31.03.05, 10:53 Fragment z poradnika "Jak pomóc dziecku zasnąć" W poprzednim rozdziale wyjaśniliśmy ogromne znaczenie, jakie ma stworzenie rytuału towarzyszącego udawaniu się na spoczynek. W przypadku waszego dziecka trzeba postępować podobnie. Najpierw relaksująca kąpiel, po niej kolacja, później 5 do 10 minut spędzonych wspólnie na robieniu czegoś przyjemnego (kołysanka, spokojna zabawa, bajka), a wreszcie pożegnanie i wyjście z pokoju jeszcze przed zaśnięciem dziecka. Ponieważ, sądzimy, ze kwestia rytuału jest już zupełnie jasna, pozostaje nam tylko uczynić jedną uwagę dotycząca, pory kolacji: aby poprawnie „ustawić” wewnętrzny zegar waszego dziecka, a tym samym wpoić mu właściwy nawyk zasypiania i snu, konieczne jest ustalenie stałych godzin posiłków. Dziecko powinno jadać śniadanie o 8.00, obiad w południe, podwieczorek o 16.00 i kolację o 20.00. Wybór takich, u nie innych godzin (których powinniśmy przestrzegać) wynika z faktu, że mózg dziecka jest przygotowany do rozpoczynania nocnego odpoczynku między 20.00 a 20.30, ponieważ o tej porze sen przychodzi najłatwiej. W okresie obowiązywania czasu letniego powinniśmy kłaść dziecko spać między 20.30 a 21.00. Wyobraźmy sobie zatem, że jest godzina 20.30 i nasz mały Jaś, po kąpieli i kolacji, jest gotów, aby pójść spać. Tata i mama spędzają z nim kilka minut (w miarę możności nie w pokoju dziecka, lecz w salonie lub w innym pomieszczeniu. Następnie jedno z rodziców wyjaśnia Jasiowi, że rysunek, który wykonali podczas kolacji, zostanie zawieszony na ścianie podobnie jak papierowa zabawka. Jest konieczne, aby ton waszego głosu świadczył o spokoju i pewności siebie. Jeśli okażecie spokój i zdecydowanie, po upływie kilku dni dziecko także poczuje się pewnie i bezpiecznie. Jeżeli maluch śpi jeszcze ze smoczkiem, należy kupić kilka i położyć w zasięgu jego ręki. Dlaczego? To logiczne. Kiedy obudzi się w środku nocy i zacznie szukać smoczka, powinien go znaleźć jak najszybciej. Inaczej będzie musiał zawołać was na pomoc, a taka ewentualność zupełnie nas nie interesuje. Kiedy rysunek i zabawka zostaną już zawieszone, jedno z was wybiera którąś z zabawek (lalkę, pluszaka) i nadaje jej imię, np, Hipolit. Wręcza ją dziecku, mówiąc: „Od tej pory twój przyjaciel Hipolit będzie zawsze chodził spać razem z tobą”. Ważne jest, abyśmy to my dokonali wyboru zabawki. Jest to część naszej strategii, polegającej na przekonaniu dziecka (i nas samych) o naszej pewności i dominującej roli. Nie możemy pozwolić, aby to dziecko mówiło nam, jak należy postępować, bowiem wpojenie dziecku nawyku samodzielnego zasypiania i spania jest rolą rodziców. Jeżeli wasze dziecko jest już nieco większe, nie ulegajcie pokusie, aby pozwolić mu samodzielnie wybierać. Bez względu na jego wiek pamiętajcie, że dla nas przyszło na świat dopiero dziś i będziemy je traktować jak noworodka, który nie potrafi decydować o sobie. • To, czego dziecko domaga się od nas, kiedy kładziemy je spać, może zakłócić prawidłowe kształtowanie nawyków związanych ze snem. • To nie dziecko komunikuje rodzicom, czego mu potrzeba, aby zasnąć. • To rodzice są nauczycielami, którzy pokazują mu, jak należy zasypiać. Jak widzicie, wszystkie elementy, które wybraliśmy, nie wymagają obecności dorosłego Pamiętajcie, że naszym celem jest, aby elementami, które dziecko połączy z zasypianiem i snem, nigdy więcej nie stali się ani mama, ani tata, ani butelka z mlekiem, ani cokolwiek, co musielibyśmy mu odebrać. Każdy przedmiot, który wybraliśmy (rysunek, zabawka, przytulanka, smoczek), będzie na swoim miejscu, kiedy maluch się obudzi. Być może początkowo nie zechce nawet spojrzeć na poczciwego Hipolita, ale kiedy przebudzi się o trzeciej nad ranem, jego wierny przyjaciel będzie przy nim i - choć to nie tato ani mama, którzy sobie poszli - nie opuści go w żadnej sytuacji. Teraz możemy zrobić następny krok. Jest godzina 20.35 „pierwszego dnia życia waszego dziecka”. Rysunek został powieszony, papierowa zabawka i smoczki są na swoich miejscach, a Hipolit i Jaś zostali sobie oficjalnie przedstawieni. Jeśli jeszcze tego nic zrobiliśmy, powinniśmy położyć naszą pociechę. Istnieją dwie możliwości, zależnie od tego czy sypia jeszcze w łóżeczku, czy też już w łóżku. • Łóżeczko: umieszczacie w nim dziecko i, jeżeli nie chce się położyć, pozostawiacie je siedzące. Jeśli chce wstać, nie zabraniajcie mu. Oddalcie się od łóżeczka na taką odległość, żeby malec nic mógł was dosięgnąć (nie przesadzajcie, wystarczy mniej więcej metr) i zachowujcie się tak, jakby nie stało się nic nadzwyczajnego. Oczywiście dla niego będzie to prawdziwa rewolucja, nie bądźcie zatem zaskoczeni, jeśli się rozpłacze. Nie zapominajcie, że musicie wyglądać na całkowicie przekonanych o słuszności tego, co robicie. • Łóżko: byłoby dziwne, gdyby dziecko położyło się jak gdyby nigdy nic. Jaś ma przecież swój rozum i dobrze wie, że próbujecie go nabrać. Najprawdopodobniej kiedy tylko położycie go do łóżka, natychmiast poderwie się zdenerwowany i zacznie płakać. Nie próbujcie kłaść go jeszcze raz. Weźcie go za rękę lub posadźcie sobie na kolanach i, nade wszystko, zachowajcie spokój. Z kolei jedno z was zwraca się do dziecka, mówiąc na przykład coś w rodzaju: „Skarbie, tatuś i mamusia nauczą cię teraz, jak zasypiać samemu. Od dziś będziesz spać w swoim łóżeczku, z obrazkiem, z Hipolitem” i tym wszystkim, co dla niego wybraliście, a co będzie mu towarzyszyć przez całą noc. „Przemowa” powinna trwać około 30 sekund, ponieważ prawdopodobnie będziecie musieli wymienić nawet firanki i chodzik (albo - zależnie od wieku - trójkołowy rowerek). To bez znaczenia. Nieważne jest też, czy rozumie, co do niego mówicie, czy też nie. Najważniejszy jest zawsze ton waszego głosu. A trzeba pamiętać, że najprawdopodobniej w tym momencie biedne maleństwo będzie zalewać się łzami, domagając się powrotu dawnych porządków (dla nas to oczywiście przeszłość, która odeszła w niepamięć). Nie zwracajcie na to uwagi. Mówcie dalej tak, jakby nic się nie działo i nie traćcie wątku. Sztuczka polega na tym, by tłumacząc dziecku, jak będą odtąd wyglądać jego noce, maksymalnie koncentrować się na każdym wypowiadanym słowie. Właśnie teraz tatuś i mamusia mają okazję zademonstrować prawdziwą odporność i hart ducha. Nie wolno im rozczulać się nad zalanym łzami Jasiem, który błagalnie wyciąga rączki albo, jeśli jest nieco starszy, wrzeszczy zrozpaczony, bo chce zasypiać na kanapie w salonie, oglądając horror w kinie nocnym. To zrozumiale, że dziecko nie zrezygnuje ze swych „przywilejów” bez walki. Będzie płakać, krzyczeć, wymiotować, tupać, wołać „pić”, jeść”, „chcę kupkę”, „nie kocham cię”... a wszystko po to, by zmusić was do złożenia broni. Musicie wytrwać. W takich chwilach pamiętajcie, że to nie dziecko ma wam mówić, jak należy postępować. To wy macie być jego nauczycielami. Jeśli wydaje się wam, że nie wytrzymacie już dłużej, pomyślcie, że robicie to przecież dla jego dobra, dla jego zdrowia i dla zdrowia całej rodziny oraz że jeżeli wytrwacie, najdalej za siedem dni wszyscy będziecie sypiać jak susły. Po upływie 30 sekund jedno z was ponownie jak najtroskliwiej układa Jasia w łóżeczku lub w łóżku, ale robi to tylko raz. Następnie kładzie smoczki w zasięgu ręki dziecka i żegna je słowami: „Dobranoc, kochanie. Do jutra”. Później trzeba już tylko zgasić światło i wyjść z pokoju, pozostawiając drzwi lekko uchylone. Jeśli słuchacie muzyki albo oglądacie telewizję, możecie nieco ściszyć dźwięk, ale bez zamieniania domu w rodzinny grobowiec, ponieważ to Jaś ma się przystosować do was, a nie odwrotnie. Przypominamy raz jeszcze, że niezależnie od wieku waszej pociechy, dla was jest ona istotą nowo narodzoną. Technika wyrabiania nawyków jest identyczna dla dziecka sześciomiesięcznego i Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Długie z książki o zasypianiu część II 31.03.05, 10:58 Przypominamy raz jeszcze, że niezależnie od wieku waszej pociechy, dla was jest ona istotą nowo narodzoną. Technika wyrabiania nawyków jest identyczna dla dziecka sześciomiesięcznego i pięcioletniego. Jedyna różnica polega na tym, że im starsze jest dziecko, tym większe prawdopodobieństwo zastosowania przez nie wobec was dwóch bardzo niebezpiecznych rodzajów „broni”. • Słowo. W miarę jak dziecko rośnie i wzbogaca swój zasób słownictwa, sprawy coraz bardziej się komplikują, ponieważ potrafi ono manipulować rodzicami za pośrednictwem języka. Nic dziwnego, że większość dzieci mających problemy z zasypianiem i snem bardzo szybko zaczyna mówić. Któż bowiem nie pobiegnie na pomoc dziecku, które wola „pić”, „kuku” albo „boję się”. Nieszczęśni rodzice nie zdają sobie sprawy, że ich maleństwo jest przebiegle jak lisek i doskonale wie, że używając takich właśnie słów, zwraca na siebie ich uwagę (jest to zasada akcji-reakcji, o której opowiemy wkrótce). Jeżeli będzie trzeba, mały spryciarz nauczy się nawet mówić „Nabuhodonozor”. Jak z tym walczyć? To proste - nie zwracać uwagi. Traktujcie swoje dziecko jak noworodka, który nie potrafi mówić. • Sprawność fizyczna. Pozwoli mu na przykład wyskoczyć z łóżeczka i wyjść z pokoju w poszukiwaniu mamusi i tatusia. Nie możecie spędzić całej nocy, sto razy układając je w łóżku. Rozwiązanie? Barierka ustawiona w wejściu do pokoju. Dzięki niej dziecko nie będzie mogło wyjść, a wy nie będziecie musieli zamykać drzwi, co mogłoby przestraszyć waszego malucha. To nieważne, że wstaje. Chyba nie przypuszczacie, że zechce spać na podłodze? Dzieci mają swój rozum i raczej do tego nie dojdzie. Gdyby jednak tak się stało, wystarczy, że kiedy zaśnie, przeniesiecie je do łóżeczka. Najważniejsze jest, aby zasnęło w swoim pokoju i bez pomocy dorosłych. Do tej pory opisywaliśmy sytuacje widzianą waszymi oczami. Cóż jednak dzieje się z Jasiem? Podstawę komunikowania się dzieci z rodzicami stanowi zasada akcja-reakcja. Maleństwo wykonuje jakąś „akcję”, ponieważ oczekuje reakcji ze strony dorosłego. Wyobraźmy sobie na przykład, że kładziemy spać sześcio- lub siedmiomiesięczne niemowlę i - ucałowawszy je przedtem na dobranoc - zostawiamy samo w pokoju. Możliwe, że w takiej sytuacji zechce ono nucić sobie „a-a-a”. Jaką reakcje wywoła taka akcja? Niewielką. Najprawdopodobniej rodzice powiedzą sobie: „No popatrz jaki jest słodki” i nie zrobią nic więcej. Co się jednak stanie, jeżeli zamiast tego dziecko zacznie krzyczeć na całe gardło? Poczciwi staruszkowie przybiegną, aby nim się zająć. Będzie to dokładnie taka reakcja, jakiej oczekuje. Co zrobi, kiedy następnym razem zechce „podszkolić” mamę i tatę? Z całą pewnością zamiast cicho nucić, wybierze coś z gatunku heavy metal. Jeżeli sześciomiesięczne dziecko jest w stanie dokonać czegoś takiego, co zrobi za rok lub więcej lat, kiedy będzie już umiało mówić i swobodnie się poruszać? Po tym, co powiedzieliśmy do tej pory, nie ma już chyba najmniejszych wątpliwości, że Jaś jest inteligentny, niezwykle inteligentny i że nie zechce od razu podporządkować się naszej woli. Co zrobi, aby odzyskać utracone przywileje, widząc, że rodzice zostawiają go samego w łóżeczku i nie zachowują się tak jak dotychczas? Będzie wypróbowywał różne sposoby w poszukiwaniu takiego, który wywoła pożądaną reakcję. Wróćmy do chwili, kiedy tatuś tub mamusia wygłasza do Jasia przemowę na dobranoc. Całkiem możliwe, że już na początku chwyci on Bogu ducha winnego Hipolita i ciśnie go w kąt, a później tak samo potraktuje smoczki. Jeśli je podniesiecie, mały wyrzuci je raz jeszcze; jeżeli pozbieracie je znowu, po chwili wylądują na podłodze. Kto wygrywa? Oczywiście Jaś, ponieważ wykonał pewną „akcję”, a wy daliście się złapać. Zareagowaliście tak, jak tego chciał. Co zatem robić? Wyobraźmy sobie, że jedno z was rozmawia z dzieckiem, które rzuca przedmiotami, aby zwrócić na siebie waszą uwagę i gorzko płacze. „Rzecznik interesu rodziców” nie przestaje mówić. Po wygłoszeniu swojej „kwestii” zbiera rozrzucone przedmioty, z obojętną miną wkłada je z powrotem do łóżeczka, całuje dziecko na dobranoc, odwraca się i wychodzi (jeśli jesteście w pokoju razem - wychodzicie obydwoje). Najprawdopodobniej Jaś wyrzuci wszystkie rzeczy jeszcze raz, ale tym razem nie będzie już nikogo, kto zechciałby je podnieść. Kto wygrał tym razem? Ten sam schemat dotyczy sytuacji, gdy kładziemy dziecko do łóżka, ono wstaje, my zaś kładziemy je ponownie. Co zrobi za chwilę? Wstanie znowu. Chyba nie zamierzacie spędzić w ten sposób całej nocy, prawda? Jaś wręcz przeciwnie, ponieważ to znaczy, że będzie was miał blisko siebie. Dlatego, aby nie dać mu postawić na swoim, powinniście ułożyć go i jak najtroskliwiej otulić kołderką, a później... niech robi co zechce. Wy zaciśnijcie zęby i udawajcie, że nic was to nie obchodzi. Jakie jeszcze wybiegi może zastosować? Oprócz żądania wody, uskarżania się na rozmaite „kuku” i stosowania innych sztuczek, o których już mówiliśmy, może wymiotować. Nie obawiajcie się. Nic mu nic dolega. Małe dzieci potrafią bez większego trudu wywołać u siebie wymioty. Co wtedy robić? Choćby złość kipiała w was jak wulkan, za wszelką cenę zachowajcie zewnętrzne pozory spokoju. Posprzątajcie, jeśli trzeba zmieńcie dziecku piżamkę i prześcieradło, a później kontynuujcie „program” jak gdyby nigdy nic. Co jeszcze Jaś może robić? Może płakać. I to płakać z wyrazem takiego bólu i rozpaczy na swojej ślicznej twarzyczce, że serce będzie wam pękać. Jest to jego najskuteczniejsza broń, o czym dobrze wie. W końcu był to pierwszy język”, za pomocą którego zaczął się z wami porozumiewać. Mały Jaś wie bardzo dobrze, że kiedy płacze, jedno z rodziców zwykle przychodzi, aby się nim zająć. Do tego właśnie rodzica dziecko skieruje swój rozpaczliwy apel w nadziei, że przynęta poskutkuje. Wykorzysta swój płacz jako formę „akcji”. Lecz na tym etapie rodzice potrafią odróżnić, kiedy płacze z bólu, a kiedy chce coś osiągnąć. Dlatego też wiedzą, że z Jasiem nie dzieje się nic złego. Powinni zatem zachować spokój i postępować wedle ustalonego porządku. Na koniec – mimo, że mały płacze, a oni pozostają na ten płacz obojętni - powinni odejść. JAK WPROWADZIĆ NAWYK SAMODZIELNEGO ZASYPIANIA 1. Stworzyć rytuał towarzyszący udawaniu się na spoczynek (śpiewanie piosenki, opowiadanie bajki). 2. Powtarzać rytuał nie po to, aby dziecko zasnęło, ale po to, aby kojarzyło to z przyjemną chwilą tuż przed zaśnięciem 3. Rodzice powinni wyjść z pokoju, zanim dziecko zaśnie 4. Jeżeli dziecko płacze, rodzice powinni zaglądać do niego w niewielkich odstępach czasu, aby nie czuło się opuszczone: nie powinni jednak uspakajać go ani uciszać, dopóki samo nie zaśnie. Naturalnie „wielka bitwa” dopiero się rozpoczęła. Kiedy tylko znikniecie za drzwiami, „serenada” Jasia z pewnością zabrzmi dużo głośniej, wystawiając na ciężką próbę cierpliwość waszą i wszystkich sąsiadów. W tej sytuacji jednego nie wolno zrobić: odejść i pozwolić Jasiowi płakać aż do całkowitego wyczerpania (takie błędne rozwiązanie zapewne polecali wam niektórzy „życzliwi”. Dlaczego? Dlatego, że chcemy go nauczyć, a nie ukarać. Jeżeli będziemy czekać, aż malec sam „padnie” ze zmęczenia, pozwolimy mu myśleć, że został ukarany i opuszczony. Oczywiście nie możemy też wejść do jego pokoju przed upływem pewnego (niezbyt długiego) czasu. To znaczy kiedy? Na początek po upływie jednej minuty. Wówczas jedno z rodziców zareaguje na płacz dziecka. Naszym celem nie jest ani uciszenie go, ani uspokojenie, nie chcemy też, żeby przy nas zasnęło. Przychodzimy do niego tylko po to, aby wiedziało, że go nie opuściliśmy. Dlatego też to z rodziców, które wejdzie do j Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do dagab 31.03.05, 11:25 dagab - ja wlasnie napisalam na forum eksperta z zapytaniem o pomoc a jutro ide do pediatry. dam znac co mi poradzila. a co do stulejki - jak sie u Was objawila? i dlaczego konczy sie zabiegiem? co do uczulenia to u nas nadal te policzki czerwone. diabli mnie biora. ja juz nie karmie piersia i jak widzisz nic to nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re:Różności 31.03.05, 14:58 Hejka Moje baby dochodzą powoli do siebie . Julce pomogły bańki a Zucha na razie na lekach wziewnych i mam nadzieję ze antybiotyk się nie przyda. Nocki u mnie nawet ostatnio przyzwoite nie licząc tych ostatnich z dusznościami. Usypia między 22-23 budzi sie miedzy 2-3 zjada 180 mleczka i spi do 7. Natomiast popsuła się w dzień( Nie bardzo ma czas na spanie, spi 15 min czasami pół godzinki i tak ze 2 x w ciągu dnia. Raczkuje już bardzo sprawnie. Trudno za nią nadążyc Najbardziej lubi robic Julce porządki w pokoju a że Julka ma wiele róznych szpargałów to Zucha jest w siódmym niebie. S.ivonko piszesz że wkurzają Cię czerwone policzki u Szymka ale równocześnie piszesz o tym co jadł. Piszesz że zaliczyliscie jajeczko całe, chlebek z maslem i szynka, barszcz bialy,że oblizywał Twoją buzię umazaną czekoladką........ Przy takiej obfitej kompozycji alergenów to właściwie należałoby się cieszyć ze ma tylko czerwone policzki. Mojej Zuzi jak tatus kochany dał polizac czekoladkę mało że policzki zrobiły się czerwone to jeszcze wyskoczyły krostki nad łokciami i łydkami z którymi walczyam przeszło 2 tyg. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Redo mamyzuzinki 31.03.05, 16:34 hej wczoraj oblizywal moja buzie jak jadlam czekolade a dzis w ogole nie ma tych czerwonych policzkow, po tamtym jedzeniu tez nic sie nie dzialo. czy to jest w ogole mozliwe?!!!! nie ma znaczenia co on je - bo tu nie ma zadnej prawidlowosci. czy to mozliwe?!!! no a jeszcze jedno - czy alergia na cos do jedzenia moze wystapic TYLKO na policzkach?!!! Super ze dziewczynki czuja sie lepiej. sciskamy mocno Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Redo mamyzuzinki 31.03.05, 18:26 Zdecydowanie możewystąpić tylko na policzkach. Miałam tak z Julką nawet swojego czasu to byłam taka szczesliwa ze mam takie rumiane zdrowe dziecko Dopiero koleżanka mnie oświeciła. Może być również tak że nie od razu występują objawy ale czekolada jest jednym z silniejszych alergenów więc w sumie powinno. Nic Ci innego nie pozostaje tylko obserwowac bo raczej bardziej to wygląda na coś od pokarmów niz raczej na dotykową. W pierwszej chwili jeszcze pomyslałam że może jak łapkami chodzi po panelach (wczesniej czytałam nacierasz jakimis specyfikami) to moze buziaczka dotknąć ale to byłoby dziwne ze tylko policzki. Najważniejsze w tej chwili to że się nie utrzymuje ciagle tylko samoistnie zanika. Może to wcale nie alergia.............. ale to teraz taki modny temat. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: do s.ivony 01.04.05, 10:43 s.ivono, co do tej stulejki, to jakiś czas temu zauważylismy, ze napletka nie da się zsuwać, ani trochę, kiedyś to jeszcze coś tam szło obsunąć. lekarz (nota bene moja ciocia, a więc zaufana osoba) stwierdziła, ze to niestety stulejka i szanse na poprawę "samoistną' są niewielkie i potrzebny będzie zabieg. idzie się do szpitala na dobę, zabieg pod narkozą, trwa ponoć kilkanaście minut. boję się tego cholercia, no ale co zrobić. mamy poczekac do ukończenia roczku przez Jasia, no chyba że są bakterie w moczu, to trzeba bedzie to przyspieszyć. zaniosłam dziś mocz jasia do badania na posiew, wyniki niestety dopiero w środę. w środę tez idziemy do alergologa. jaś też ma zaczerwienione poliki, a oprócz tego taką suchą, szorstka i lekko zeczerwienioną skórę, na rączkach, udach i troszkę na brzuszku (na prawo od pępka). Na pewno jest uczulony na żółtko, na jedzoną przeze mnie czekoladę i być moze na gluten, ale tego nie jestem już pewna. s.ivono, co ci lekarz powiedział a propos snu szymonka? jestem niezmiernie ciekawa, jak będziesz widziała, to daj znać. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mam chodzacych z dziecmi na basen 31.03.05, 16:44 Powiedzcie mi jak u Was wyglada sprawa z calym tym przygotowaniem siebie i dziecka do kapieli? czy na basen chodzicie same z dzieckiem czy jest tez z Wami maz? Jesli same to jak radzicie sobie z rozbieraniem, potem z wycieraniem i ubieraniem siebie i dziecka??? Jestem ciekawa bo planuje zapisac nas na basen ale maz nie moze z nami byc bo pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: do mam chodzacych z dziecmi na basen 31.03.05, 17:45 Na razie to mała czeka w nosidełku samochodwym. Ja się przebieram a potem ją. Po basenie najpierw małą potem ja. Problem będzie wtedy, gdy mała przestanie jeździć w nosidełku w samochodzie. Ale po co się martwić na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mam chodzacych z dziecmi na basen 31.03.05, 17:56 ooo o nosidelku to ja nie pomyslalam dzieki wiesz, ja mam basen pod blokiem... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Duszki 31.03.05, 16:45 Duszko jak przebiegla operacja u Szymonka? Czy wszystko w porzadku? Maly na pewno byl bardzo dzielny a Ty???? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: do Duszki 01.04.05, 01:06 Witajcie, wlasnie wrocilismy po operacji. Usunieta to cyste, byla duza i juz na kosci, wiec chirurg musial jakas zeskrobac ta kosc. Szymonek przed operacja nic nie plakal mimo, ze byl glodny, bo dalam mu mleko o 5 rano a potem juz nic. O 10- tej operacja, trwala godzine, potem nas zawolali do wybudzania Szymona. Okropne uczucie wybudzac swoje dzicko z narkozy. Plakal strasznie, wiercil sie, nic nie widzial, w raczce mial wbita igle, dostal 3 kroplowki. Ale po pol godzinki doszedl do siebie. Oczko ma teraz spuchniete i sine, ale pieknie chirurg to wycial, na samej brwi, wiec nie bedzie prawie nic znac. Poki co wyglada jak bokser po walce. Jest na silnych lekach przeciwbolowych, podaje co 4 godziny. Ale juz sie usmiechnal i teraz spi. Jak ja to przezylam? Oczywiscie plakalam jak zabierali Szymona na uspienie, to jest takie uczucie, ze nie da sie opisac. Dziekuje Bogu, ze juz po wszystkim, teraz musze bardzo uwazac zeby tego nie rozdrapal, bo moze wdac sie infekcja. Za dwa tyg idziemy do kontroli, szwy sa rozpuszczalna wiec sie wchlona. Najgorsze, ze maz w sobote wyjezdza na delegacje i zostaniemy sami. W szpitalu dzis bylo 15 operacji nalezacych do jenodniowych, a wiec lzejszych, ile bylo tych powazniejszych to nie wiem. Opieka swietna, w takich momentach ciesze sie, ze tu jestem i ze moge zapewnic Szymkowi najlepsza opieke. Ale ile nas "skroja" to nawet o tym nie mysle. Ide troszke odpoczac, bo pewnie nocka bedzie ciezka. mamozuzinki, niech dziewczyny zdrowieja szybciutko, jestem myslami z Wami, i z Jasiem dagab3 i ze wszystkimi dzieciaczki ktore zaniemogly chwilowo, lub maja jakies problemy ze zrowkiem, alergie itp. Iwonko, co do spania, to u nas tez bez rewelacji, nie ma nocki bez karmienia i nie ma nocki bez tulania i noszenia. Od 20-tej do 1-ej jest w miare dobrze, a potem juz sajgon. pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: do Duszki 01.04.05, 09:28 Witaj Duszko) uff kamień spadł mi z serca......... dzięki Bogu macie to juz za sobą. Bardzo się cieszę , że operacja się udała. Dzielny mały zuch Usciski i całuski dla Szymonka od moich babeczek i ode mnie oczywiście. Wracajcie szybciutko do zdrówka Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Duszki 01.04.05, 10:24 Kochana - tak sie ciesze!!!!) kamien z serca!!!! sciskamy mocno, pozdrawiamy serdecznie caluski Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: do Duszki 01.04.05, 10:38 duszko!!! ale jesteś dzielna! a szymonek to w ogóle zuch chłopak. takie przeżycia. najważniejsze, że już po wszystkim, ze sie udało no i jak mówisz, nie będzie znac po Szymonku, ze miał cokolwiek wycinane. Z Jasiem życzymy Wam szybkiego powrotu do fizycznej i psychicznej równowagi Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 mamy kolejne zęby! 01.04.05, 10:46 Jednak te ostatnie 3 koszmarne noce (budzenie nawet co kilkanaście minut) to skutek ząbkowania. wczoraj wyrżnęła nam sie górna lewa dówjka (a jeszcze nie ma jedynek!). będziemy więc mieli wampirka, jak bodajże u mamyzuzinki aha, a jeszcze dzis zauważyłam, ze prawa górna jedynka, ma taką dziurkę, jakby dziąsło miało lada moment pękać no to w ogóle szczerbalek będzie Ale niech te zęby juz wyjdą, bo ja powoli nie wyrabiam w te nocki. budzenie co godzinę to koszmar, ale co 15-20 minut to.... brak słów. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Do s.ivony 01.04.05, 16:39 znalazłam na edziecko watek o problemie za spaniem. to mnie tylko przeraziło. czyżbym nie miała sie wysypiac przez kolejne kilka miesiecy??/ forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=22125670 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Bylam u lekarza i .... 01.04.05, 17:47 hej ....i wcale nie jestem pocieszona. Pani doktor (super nowa pani, ktora sama ma 2,5letnie dziecko, tez Szymka)) powiedziala za te placze w nocy to przynajmniej u nas spowodowane sa wychodzacymi jedynkami na gorze. ja nic nei widzialam ale ona jak tylko poswiecila latarenka to od razu byla pewna. radzila dawac gdyby nadal byly takie problemy dawac paracetamol w czopkach (najmniejsza dawke). pocieszyla mnie ze to mija ale trudno powiedziec kiedy. ona nadal nie przesypia nocy!!! przypominam ze jej maly ma juz 2,5 roku!!!!! kazala uzbroic sie w cierpliwosc. nic innego nei pozostaje!!! %%%% JEDZENIE nie pozwolila az do ukonczenia roku wprowadzac - chleba i glutenu (a wiec wycofujemy sie z tego) - zboz w tym kaszki manny - nabialu - z owocow - truskawek, jezyn i malin ( za to mozna brzoskwinie, morele, banany) - odstawic marchewke!!! (nadmiar marchewki jak wiecie powoduje zazolcenie skory ale takze moze uczulac!) te policzki to jednak pokarmowka (sama mam wyczaic na co, obserwowac i juz) %%%% SIUSIAK ladnie odchodzi napletek. nie odciagac. za to przy kazdej wizycie kontrolowac lewe jaderko ktorego nei mogla dzis wyczuc. prawe jest wedrujace. %%%% ZEBY kupilam na zabkowanie TANTUM VERDE. to jest taki sprej. psika sie na dziasla. ma on wlasciwosci znieczulajace. Pytalam o niego w aptece (kurcze pania doktor zapomnialam) i pani w aptece polecala mowiac ze czesto mamy kupuja a poza tym ja o nim czytalam na forum o niemowlakach. tam wlasnie dziewczyny polecaly. cena ok 18 zl. %%%% Szymek wazy 8660 i ma 75 cm. mam czesto kontrolowac wage bo jest na dolnej granicy normy. no ale ja o tym wiem. chyba taka jego uroda. nie mam sie czym przejmowac. %%%% JEZYK od jakiegos czasu niepokoilo mnie to ze Szymon na jezyku, tuz przy ujsciu do gardla ma takie duze czerwone krostki. Wasze dzieci tez je maja? okazalo sie ze to normalne i dobrze ze je ma bo one odpowiadaja za uklad chlonny!! no to sie ucieszylam lekarka obejrzala malego naprawde gruntownie, a Szymek byl nia zachwycony. nawet pozwolil sobei do buzi zobaczyc! no w szoku bylam! mam nadzieje ze babeczka zostanie w przychodni na stale a nie tylko na zastepstwo za moja pania doktor. acha i ja w tym gabiniecie to siedzialam chyba z godzine!! serio!! lekarka sie nie spieszyla choc w poczekalni bylo sporo pacjentow. Szymka zaraz po badanich dalam mezowi wiec ja spokojnie moglam rozmawiac. no to tyle. pa Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Witam po powrocie 01.04.05, 20:01 Nikt nawet nie zauważył że mnie nie było (((((( Nikt się o mie nie pytał(((( A u nas dobrze i ciesze się, że też jako tako pomimo chorób przeżyłyście te święta. Alutek lot samolotem zniosła bardzod obrze, wymęczona była troszke później jeszcze jazdą samochodem i musiała to przez 2 dni odchorowac tzn miała temperaturę i katar. Bałam się o nią strasznie, bo to w obcym kraju i akurat Święta. Ale na szczęście doszła do siebie. Zrobiłam jej dosyć spore zakupy ciuszkowe, tak że mam dziecko na wiocsnę ubrane) Na dzisiaj to tyle, chciałam tylko przypomnieć że jestem. Musze troszkę dojść do siebie i odespać. I o zgrozo!!! PISAC PRACĘ!!!! Pozdrawiam papap Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Witam po powrocie 02.04.05, 05:57 Kasiu, nikt sie nie pytal, bo wiedzialysmy, ze Cie nie ma! Inaczej zaraz bys zostala przywolana!!! Ciesze sie, ze jestescie cale i zdrowe i znowu z nami. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 02.04.05, 05:54 Dziekuje za mile slowa. Dzis bylo calkiem niezle, w nocy dwa razy sie budzil, dostal lekarstwo, w dzien juz dalam tylko rano i do tej pory nic, smaruje miejsce ciecia mascia z antybiotykiem ale juz nie dalam lekow przeciwbolowych, bo nie plakal. Smiem twierdzic, ze byl dzis grzeczniejszy niz przed operacja Oczko nadal sine i spuchniete, ale to musi potrwac zanim sie wygoi. Dagab3, z Szymonkiem operacje mial chlopczyk ze stulejka. Mial 12 miesiecy. Cala operacja wraz z narkoza i wybudzaniem trwala zaledwie 30 minut. Chlopczyk szybko doszedl do siebie, troszke poplakal, ale nic powaznego sei nie dzialo. Z Jasiem tez pojdzie wszystko sprawnie jak bedzie potrzebny zabieg, wierze w to gleboko. Iwonko, robilas kiedys Szymonkowi test na poziom hemoglobiny? Szymek moj 3 tygodnie temu mial robione i wyszlo, ze ma 10.6 a powinien miec 11.0. I podobno to bylo przyczyna niskiej wagi, mial 74 cm a wazyl 8800g, czyli podobnie jak Twoj synek. Po 3 tyg podawania zelaza, w polowie dawki jaka lekarz zapisalb, no bo ja przeciez wiem lepiej, na wczorajszym wazeniu bylo juz 9400g, weic calkiem niezle. Moze sprawdz ta Hb jak nie robilas wczesniej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 dzięki duszko :) 02.04.05, 07:58 dziękuję duszko za słowa pocieszenia. mam nadzieję, ze jeśli dojdzie do zabiegu to wszytsko skończy się pomyślnie i jaś przez wszytsko dzielnie przejdzie. nocka była całkiem całkiem, a to tylko dlatego że wzięłam jasia do nas do łóżka, inaczej budziłby się co pół godziny. dziś to ewidentnie ząbki, dostał viburcol, ibum, ale i tak biedak cierpiał. dopiero jak sie przytulił u nas w łóżku do piersi to spał naraz po 2,5 godz. co mu sie rzadko zdarza. Wczoraj wieczorem mimo częstych pobudek jasia, nie to miałam w głowie, gdyż pewnie jak większość z Was, myslami byliśmy z mężem przy Ojcu Św., modliliśmy się za Jego zdrowie..... Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 och te problemy 02.04.05, 08:38 cieszymy się z twojego szcześliwego powrotu kasik81 i bierz się do roboty, bo czas ucieka bardzo szybko Duszko jak ja się cieszę, że już po i wszysko jest dobrze. szkoda że musieliście to przechodzić dagab3- oby nie trzeba było zabiegu!!! Ja też bardzo uważnie śledzę informację o naszym Papieżu, modle się z a niego. Podziwiam go, jest niesamowity, szkoda mi tylko że już jest uważany za umarłego, właściwie tak jak by był strasznie mnie to denerwuje. przypomniano jego słowa wszysko co otrzymujemy jest Darem- bardzo mnie poruszyły te slowa a u nas: chyba też idą ząbki, nocki znów się pogorszyły mąz dostał wypowiedzenie warunków pracy. jeśli je przyjmie to ma dojeżdząc 30 km w jedną strona bez żadnego dodatku paliwowego, a j eśli się nie zgodzi to pracuje tylko do konca czerwca. także powiedzy "wesoło" się zrobilo. ja chcialam w weekend ugadywac się w sprawie opieki na Julką a teraz to nawet nie wiem czy zaczynać temat jedyną radość czerpię ze sloneczka, ciepelka i ze spacerów z małą. dziś może się też uda Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: och te problemy 02.04.05, 11:02 hej dziewuszki zycze Wam zeby te problemy sie pokonczyly, zeby bylo lepiej... nie mam sily pisac, caly czas siedze przed tv i ogladam co sie dzieje w Watykanie(( dzis ide na Rynek i do Kosciloa Mariackiego caluski pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 08:00 kochany Ojcze na zawsze pozostaniesz w naszych sercach............ [*] Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 08:12 (*) (*) (*) (*) (*) Gdy znajdziemy sie u brzegow jesieni, bojazn i milosc wybuchna przeciwnym sobie pragnieniem, bojazn pragnieniem powrotu do tego,co juz bylo istnieniem i wciaz jeszcze nim jest - milosc pragnieniem odejscia ku Temu, w Kim istnienie znajduje cala swa przyszlosc. (...) KAROL WOJTYLA Poezje /Rozwazanie o smierci/ Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 14:39 Brakuje mi słów, żeby cokolwiek powiedzieć, wiec: (*)(*)(*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
amws Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 16:10 (*)(*)(*)(*)(*) od nas..... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 16:34 I od nas...niech swieci (*)(*)(*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: [*] [*] ŚWIATEŁKO DLA PAPIEŻA [*] [*] 03.04.05, 17:02 "Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć..." J.P.II Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: (*)(*)(*) 03.04.05, 19:37 (( (*)(*)(*)(*) "Niech odpoczywa w pokoju wiecznym" Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: (*)(*)(*) 03.04.05, 21:56 (*)(*)(*)(*)(*)(*) Myśle, że żadne słowa nie wyrażą tego co czuje osoba wirząca. Jak to zazwyczaj bywa gdy ktoś odejdzie, człowiek zastanawia się sam nad sobą i wszystkim tym o czym nie myśli na codzień. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: (*)(*)(*) 03.04.05, 22:15 Teraz już jest cały twój Maryjo. Brak mi słów i łez w moim oknie pali się świeca tylko tyle moge zrobić (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ 04.04.05, 10:25 Jakby jakaś cząstka mnie odeszła. ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: ♥♥♥♥♥♥ 04.04.05, 10:48 Łzy, smutek i taka pustka w sercu... Ale najważniejsze to to, abyśmy uczcili pamięć Ojca Św. poprzez nasze życie. Żyjmy tak, jak głosił: kochajmy Boga i zawierzajmy Mu nasze życie, kochajmy ludzi. Niech przesłanie Jana Pawła II nie przeminie, niech w nas trwa ..... Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: (*)(*)(*) 04.04.05, 12:10 Przez tyle czasu nawet nie chcialam tu zagladac...nigdzie nie chcialam. (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*) (*).........i caly czas pala sie w oknie Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Jan Paweł II w anegdotach 05.04.05, 21:36 Trzeba chyba przerwać to milczenie................. www.joemonster.org/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Jan Paweł II w anegdotach i problemy cd. 06.04.05, 15:26 mamozuzinki- przeczytałam te anegdotki o papieżu i dziękuję ci za nie- aż mi się cieplutko na sercu zrobiło- taki własnie ten nasz Ojciec Kochany Był fanstastyczny, prostolinijny, i normalny w najlepszym tego słowa znaczeniu. ##### a u nas kłopotów wydaje mi sie ciąg dalszy. od maja mialam wracac do pracy. zadzwonił mój szef i poprosił o spotkanie. byłam dziś. najpierw spotkałam się z nim i z jego zastępczynią- w listopadzie umawialiśmy się że będę miała okrojony zakres obowiązków. dziś to nieaktualne mam mieć więcej i jeszcze padło pytanie jak ja się widzę w sytuacji- że trzeba tez poświęcić ponad etatowy czas. mowią mi to bo chcą być wporządku, żeby wiedział co mnie czeka. po pół godzinie zadzwonił szef. powidedział że on tak nie chciał przy zastepczyni, ale sparawa taka że-kobieta na moim miejscu jest przygotowywana pod księgowość. księgowa ma pracowac jeszcze rok. on już ma naciski z góry że trzeba ograniczać etaty i kto wie może likwidować moje stanowisko, a teraz jeśli ta pani za mnie robi skretariat, potem am być w księgowośći no ale może można jej połączyć etaty i czy bym się nie zastanowiła nad przedłużeniem urlopu- o ile - szacuje ok rok. żebym go źle nie zrozumiała bo on mnie nie wyrzuca on tylko mi daje pod zastanowienie co wy na to? nie wiem czy opisuję to dość czytelnie ale mam wrażenie że moj powrót do pracy utrudnia wszystkim zycie ja bym chętnie nie wracała, a mój powrót ma tylko podłoże finansowe. jestem w kropce i nie wiem co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 przeziebienie, do kata74 06.04.05, 19:14 No i mamy pierwsze przeziebienie. Szymon od 3 dni ma katar, kaszel i lekka goraczke. Bylam wczoraj u lekarza i mam dawac ibuprofen dla dzieci, na szczescie obeszlo sie bez antybiotyku. Oczko sie pomalu goi, jest teraz zielono- zolte. Kata74, no to masz problem, kochana. Nie wiem, co bym zrobila, z jednej strony jeszcze masz rok na urlopie, ale co potem? Z drugiej strony jak wrocisz teraz, to moze sie okazac, ze Cie zwolnia. Rady jak to mozliwe, zeby takie rzeczy sie dzialy. A ile juz pracujesz tam, od kiedy? I jeszcze te nadgodziny, wiesz ja mam wrazenie, ze oni chcieli Cie zniechecic do powrotu, nie wrozy to dobrze, chyba zastanowilabym sie nad urlopem, rozumiem, ze platnym, a w miedzy czasie szukala pracy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: przeziebienie, do kata74 07.04.05, 14:02 Hejka Kobitki Strasznie tu puściutko ostatnio..........smutek i przygnębienie wdarło się na nasz wątek....... Duszko Życzymy zdrówka podwójnie i żeby się oczko szybko zagoiło i żeby katar poszedł precz. Powiedz proszę jak w Stanach ludzie przeżywaja śmierć Papieża??? Wsród Poloni myślę że bardzo ale jak to jest z amerykaninami??? U nas w telewizji właściwie nie ma nic oprócz wiadomości albo filmów dokumentalnych o Papieżu. Jak jest u Was?? Kata Coś misię wydaje że pan szef jakiś numer chce wywinąć....... Może idź na urlop a w międzyczasie szukaj czegoś innego. Jak cos sie psuje w firmie to nie wrózy dobrze. A moja Zucha od dwóch dni na diecie. Znaczy się je tylko Nutramigen. Nie wiem tak naprawde co ale coś ją strasznie uczuliło. Zareagowała brzydką kupką, zieloną śluzowatą i strasznie żrącą. Jedną zrobiła przez sen na spacerze i nie wiem ile w niej leżała Dupinę ma w stanie strasznym(( Rany się porobiły walczę tormentiolem imąką ziemniacazaną oraz wietrzeniem. Mam nadzieję że obejdzie się bez lekarza. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 egoistycznie 07.04.05, 14:55 przepraszam dziewczyny że ja tak egosistycznie tylko o swojej sytuacji. jestem wściekla= bo równo 4 miechy temu musiałam podjąć decyzję ile wychowawczego, jak to wszysko zrobić żeby bylo dobrze a sugestie były żeby wracać- tak mi się prznajmniej zdawało. a teraz zmiana o 180%. w firmie pracuję od 5 lat, tylko w lutym zmienił się dyrektor i stąd może cała jazda- ale żeby bylo ciekawiej- moja zastępczyni jest szwagierką mojego starego dyrektora duszko- urlop wychowawczy na rok bedzie oczywiście bezpłatny, ponieważ nie kwalifikuję się do dodatku wychowawczego. ja pomyślalam sobie tak - jesli na przekór wszyskiemu wrócę to minimalnie przepracuję 2 miesiące = 1 normalnie plus 2 na wypowiedzeniu, potem mogłabym przejśc na tzw. kuroniówke i przez rok mieć jakąś niewielka kasę no i jak mówicie szukać ale przedewszyskim szczęścia bo z pracą gorzej oj dziewczyny dlaczego to zawsze musi być "ciekawie". weekend spędzę na rozmyśleniach, analizach a szczerze tego nienawidze mam nadzieję, że u was lepsze perspektywy. pozdrawiam i proszę odezwijcie się mimo wszysko na forum Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 mamy AZS :( 07.04.05, 16:53 Byłam wczoraj z jasiem u alergologa i niestety moje obawy się potwierdziły to atopowe zapalenie skóry. Jedynie pani doktor mnie pocieszyła, ze to niekoniecznie musi być skutek alergii pokarmowej. i nawet nasilenie tego uczulenia przy niektórych pokarmach ponoć nie daje 100% pewnosci ze to jednak alergia na ten pokarm. podobno bywa tak, ze po prostu pokarm wzmaga zapalenie skóry, nie będąc jednocześnie przyczyną tego zapalenia. niew iem czy dobrze tłumaczę. Mimo wszystko trzeba brac pod uwagę, ze to jednak moze byc pokarmówka i mamy się wstrzymac od jajka, mleka i glutenu. a ja mam przestać jeść czekolade.... pani doktor zapisała fenistil, zyrtec no i poleciła kupic odpowiednie kosmetyki do mycia i smarowania, wybór duży, mam się kierować ceną. na razie mam oilatum mydło, chyba dokupię jeszcze krem. aha, no i mamy przepisany nutramigen (albo sinlac , jak wolę bo ja na razie mleko tylko na wieczór do kaszki potzrebuję). Obawiam sie tylko czy Jaś zechce pić to okropieństwo. s.ivono - pani doktor juz po zaczerwienionych polikach jasia stwierdziła, ze to coś nie tak. Może powinnaś na wszelki wypadek udać się z Szymkiem do alergologa. przepraszam, ze tak przerwałam milczenie na forum, ale musiałam się wyżalić. mam jeszcze jeden problem z jasiem, ale to po weekendzie, pozdrawiam was wszystkie!!! no i szkraby też!!! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: mamy AZS :( 07.04.05, 17:10 Dagab3, napisz prosze jeszcze raz czym sie to objawialo? Suche placki, wysypka? Szymek ma ciagle suche miejsca na nozkach, stale wracaja, podobno egzema i bedzie pojawiac sie i znikac. Co u Jasia, napisz jaki masz problem? A Jas to Jan, a Janek, jak jest z tymi imionami? Kata74, skoro urlop bezplatny, to niech sie pocaluja. W takim razie liczylabym jednak na powrot i w razie czego na kuroniowke, bo to zawsze jakis grosz wpadnie. W USA tez przezywaja smierc Papieza. Mnostwo programow jest poswieconych Papiezowi, pokazuja, Krakow, Walese, pielgrzymki Papieza. Odszedl wielki sprawiedliwy tego swiata, takich ludzi chyba juz nie ma. Przypominaja, ze Papiez byl ponad podzialami, byl przeciwny wojnie w Iraku, wiadomosci zaczynaja sie od przygotowan do pogrzebu, od transmisjii z Wloch, pokazuja miliony ludzi. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: mamy AZS :( 07.04.05, 17:19 duszko - Jaś (Jan) ma suche placki na ramionach i udach (z tyłu), i taką kaszkę na brzuszku. poliki też są suche i takie jakby mocno opalone. jak dotyka się tych miejsc, to takie uczucie, jakby szorstkości. był okres, ze to wszystko takie zaczerwienione było. ale jak poodstawiałam alergeny (jajko, gluten, mleko modyfikowane a ja osobiście czekoladę) i po stosowaniu mydła oilatum +cutibaza do smarowania, to teraz juz coraz lepiej i widać, ze się goi, ale jednak dłuuugo. pani doktor nakazała dietę eliminacyjno -prowokującą (prowokacyjną ??) o eliminacji juz pisałam. a jeśli chodzi o prowokowanie, to dopiero, jak jasiowi wyleczy sie ta skóra. najpierw jajko spróbować i obserwowac 10 dni. Gluten dopiero za 2 miesiące (szkoda, zadnyych wiec biszkopcików, nawet bezglutenowych bo te mają jajka ....). inne produkty mogę wprowadzać ale też obserwować 10 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: mamy AZS :( 07.04.05, 17:29 Dzieki za informacje. Moj Szymek ma na nogach plamki takie suche i szorstkie. Nie mam pojecia od czego. Teraz prawie nic nie je, bo nie ma apetytu przez to przeziebienie a plamki sie nasilily. Moze to sprawa wlasnie biszkoptow, bo zje ze dwa dziennie. Sprobuje odstawic i zaobserwuje. Trzymam kciuki za Jasia, ladne imie i jak nastepny bedzie synek to chyba dam mu tak na imie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: mamy AZS :( 07.04.05, 17:36 Witajcie Dziewczyny, czuje sie dzis na forum jakbym wrocila po dlugiej podrozy. Caly tydzien minal a ja nadal tylko w tv((( %%%% Dzis zarejestrowalam sie do alergologa!!! Idziemy 18 kwietnia. Nie wyglada mi to na AZS (no ale moge sie mylic, oby NIE!). Moze to byc jednak ten tradzik (mylne sa te biale zakonczenia krostek). W poniedzialek jade zrobic malemu badania na pasozyty min w kierunku lambli. Wyczytalam ze przy pasozytach objawy sa podobne do tych przy alergii i czesto sa mylone. %%%% Nocki sie troche poprawily od kiedy zaczelam uzywac tego Tantum Verde. co prawda Szymek nadal sie budzi ale juz bez placzow, spokojnie zasypia i duzo lepiej spi zarowno nocy jak i w dzien. Stosuje ten sprej rano i wieczorem. %%%% Duszko - zyczymy zdrowia)) sciskamy mocno %%%% Kata - chyba ten pomysl z przejsciem na "kuroniowke" bedzie najlepszy. Trzymam kciuki za Was! Przesylam pozytywne mysli) scisamy baaaardzo mocno! To tyle na dzis. Rece mi sie trzesa i jakos trudno zebrac mysli... Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Jan, Janek 07.04.05, 20:31 Jaś to od Jana oczywiście. janek to też zdrobnienie od Jana, ale raczej dla starszych chłopców niż mój Jasio. czasem mąż mówi do jasia "janku" ale to mi tak jeszcze nie pasuje Jak Jaś będzie miał kilkanaście lat, to będe na niego wołała Janku, bo wtedy jasio bedzie dziwnie brzmiało Mnie sie bardzo to imię podoba, zresztą wydaje mi się, iż z wyborem męskich imion jest gorzej. na dziewczynkę mieliśmy przygotowane kilka wersji (do porodu nie znaliśmy płci) a chłopca to wymyśliliśmy tylko Jana. problem będzie jak będzie kolejny chłopiec Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 HEJA! 07.04.05, 21:09 Tak jakoś smutno mi ostatnio. Czasu mało na internet i pewno do przyszłego piątku mało będe zaglądać. Ola też ma takie suche placki ale moja pani doktor powiedziała, że niewiele dzieci ma teraz taką super skórę gładziuteńką. Ola tak naprawdę najpierw reaguje polikami, a dopiero potem pojawiają się zqaczerwienienia na skórze. Kąpie ją w balneum na zmiane z mydełkiem nivea. A buzię smaruję lipobase i nie jest sucha tylko w ciągu dnia się zaczerwienia. Chyba po jedzeniu ale już nie wiem specjalnie co to może być. Od poniedziałku Ola dostaje wieczorną kaszkę na mleku kozim UHT i rano ma policzki blade więc jest OK. Dawałam hippa na mleku modyfikowanym te gotowe mieszanki ale pojawiły się czerwone placki na nogach, bo buzia była OK. Ja muszę się wybrać do swojego alergologa bo mi coś astma ostatnio dokucza to napewno obejrzałby małą. Ja jednak uważam, że lekarze to pierwsze co to alergia pokarmowa i mama najlepiej jakby tylko piła wodę bo inne rzeczy szkodzą. Tak więc ja uważam, że AZS to jest wtedy, gdy skóra jest naprawdę zaogniona. Teraz to może bardziej jeszcze nietolerancja przewodu pokarmowego i mam nadzieję, że młoda z niej wyrośnie. Polska telewizja spisuje się na medal. Świat też pięknie składa pokłon Ojcu Świętemu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 08.04.05, 20:25 Witam po dłuższej przerwie. Myslę, że warto już powrócic na forum, chociaż to milczenie było jak najbardziej potrzebne. Kata z tą pracą to faktycznie nieciekawa sytucja. Urlop bezpłatny, a co będzie za rok? Może postawią Cię w tej samej sytuacji. Chyba faktycznie lepszy rydź niż nic i lepszy powrót do pracy i później ewentualna kuroniówka. Współczuje i mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze. Ala na szczęście nie ma problemów ze skórką, ale za to ja mam cały czas suche plamy niewiadowmego pochodzenia na róźnyxh częściach ciała i moge was zapewnić, że nie tylko brzydko wyglądają ale swędzą. Brrrrrrrrrr......Tak że chętnie skorzystam z waszych rad, których udzielacie. Byłam u dermatologa, ale stwierdziła, że jest to czynnik zewnętrzny, tylko jaki??? I czy taki sam czynnik powoduje plamy na różnych częściach ciała. Już sama tego nie pojmuję. W sumie to ja nie byłam nigdy u alergologa, może warto by było się przejść? Ala jest małym psotnikiem i wymusza na nas swoje zachcianki krzykiem i piskiem. Woła mamamamama, co nie zawsze oznacza moją osobę) Oprócz tego raczkuje jak torpeda, staje bez problemu, czasami nawet uda jej się stanąć na kilka sekund "bez trzymanki". Uczę ją teraz schodzić z kanapy tyłem, bo próbuje skakać na główkę... Pozdrawiam papap Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
moniaz28 Jestem nowa!!! 08.04.05, 23:58 Cześc!!! Czy moge sie do was dołaczyć?? Dopiero teraz odkryłam to formu. Może napisze cos o sobie: Mam na imie Monika i pochodze z Tarnowa. Mam synka krystianka który urodził sie 25.06.2004 r. Waga urodzeniowa 4150 g i długośc 62 cm. Synek chowa sie dobrze nie choruje tylko nie mamy jeszcze żadnego ząbka. Zaczyna raczkować i jak mu pozwole od czasu do czasu to szaleje w chodziku. czytałam że u Waszych maluszków tez występuja suche placki tak jak u mojego. Ma je na rączkach ( przedramie) i nóżkach (duże pod kolanami i mniejsze na łydkach i udkach). Lekarka kazała miejsca smarowaź elocomem a całe ciałko maścia cholesterolową i obserwować co je. A może wy mi napiszecie w skrócie o swoich dzieciatkach?? Z góry dziekuje za przyjęcie. monika i krystianek Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Jestem nowa!!! 09.04.05, 09:22 Witamy Was bardzo serdecznie i cieszymy się że do nas dołączasz!!! W weekend najprawdopodobniej będzie tu spokojniej za to w tygodnium forum wrze nowymi wiadomościami. Nie wiem jak bardzo jesteś zorientowana na forum ale podpowiadam ze często na dole naszych wupowioedzi są linki do stron ze zdjęciami naszych pociech oraz często ich mam z podstawowymi informacjami o nas - możesz się zapozanać. Jeszcze raz witamy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac A zycie toczy się dalej! 09.04.05, 09:57 Witajcie kobitki! Witam tez nową mamusię z synkiem Bardzo się cieszę, ze do nas dolączyłaś U nas duze postępy i wiele zmian. Ola bardzo sprawnie pokonuje coraz to dluzsze odleglosci. Robi to jakos smiesznie, bo jakby bardziej sie czolgala niz raczkowala. I tylko do przodu. Jak sie gdzies zaklinuje to krzyczy bo do tylu nie umie sie wycofac. Do tego wszystkiego mamy 7!!! zabkow!!! Wiecej tez pokazuje: a to jaka jest duza, silna, gdzie ma nosek itp... Pociecha)) Daje mi tyle radosci Problemy ze skora tez jakby sie nasilily Moze to wiosna? Po swietach miala okropne uczulenie i wydaje mi sie ze przyczyna byl pies, a raczej siersc. Jakos to zwalczylam ale wciaz cos wyskakuje na skorze. Czy banany moga uczulac? Wstrzymalam sie tez z kaszka manna i biszkoptami ale juz wczesniej to jadla i nic nie bylo. Widze, ze wasi lekarze odradzaja podawanie kasz itp... ale w produktach sloiczkowych od 10 miesiaca sa juz kasze. Sama nie wiem. Musze i ja sie do lekarza wybrac na mala kontrole a i pytan naroslo. Teraz jeszcze czeka mnie male przeprogramowanie komputera, wiec troche poleniuchuje na forum. Trzymajcie sie i wszystkim dzieciaczkom zdrowia zycze Wiosna juz przyszla , wiec trzeba na wirusy uwazac. My juz na letniaka jezdzimy w wozeczku, odkryty i na siedzaco. Ola z duza ciekawoscia oglada wszystko dookola. Pozdrawiam Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Jestem nowa!!! 10.04.05, 20:19 Witam moniaz28 i Krystianka. Ja również mam synka - Jasia, ur. 12.06.2004 (co widac w sygnaturce )waga urodzeniowa 2900, 52 cm. Mieszkamy w Poznaniu. jestem obecnie na wychowawczym i na razie nie planuję powrotu do pracy, zresztą w planach kolejna dzidzia. Mój jaś również zdrów, ani razu nie chorował. problem stanowi ostatnio AZS. jaśko ma 3 zęby, a ida kolejne 2 ! Od kilku dni dzielnie raczkuje i sprawnie chodzi trzymany za rączki (prawie biega). Mówi tata, baba, dada, bap, a mama jakoś mu nie przechodzi przez gardło. potrafi pokazac gdzie jest okno, lampa i Pan Jezus (tu pokazuje krzyż zawieszony nad drzwiami). jest uparty i od jakiegoś czasu demonstruje swoje zdanie - krzyki i piski jak coś idzie nie po jego myśli. ale walczymy z tym - po prostu ignorujemy jego wkurzanie się, bo to chyba jedyny sposób. zauważyłam, ze coraz krócej się wyżywa. chyba zauważa, ze nic tym nie wskóra. to chyba na tyle jeszcze raz witam na naszym forum i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Witam po dłuuugiej nieobecności 09.04.05, 09:55 Witam wszystkie mamy - "nowe" i "stare". Jakoś tak mało czasu ostatnio. Jaś jest coraz bardziej absorbujący i oka nie można z niego spuścić. Raczkuje już zawodowo - umie nawet w ten sposób biegać, szczególnie jak mu się mówi - złapię tą pupę - ucieka bardzo szybko i smieje się bardzo głośno. Wogóle śmiech ma juz taki jak dziecięcy - jak mały chłopczyk po prostu rewelacja. Mały tez ładnie wstaje - chce to już robić wszędzie i zawsze. Ja się z niego śmieje, że ma wewnętrzny imperatyw - stawać, stawać i stawać. Przy zasypianiu wieczornym można się z niego uśmiac. Już prawei śpi i nagle zrywasię spod kołdry, łapie za sczebelki łóżeczka i do góry. Ja go kładę i za chwilę znowu.Potrafi tak wstawać zanim zaśnie ok. 10 razy. Poza tym rośnie jak na drożdżach i jest coraz bardziej kontaktowy. Wydaje mi się, że coraz bardziej świadowmie używa kilku słów - oczywiścei ulubione tata, potem baba i coraz częsciej jak ktoś się z nim zegna to może usłyszeć od Małego Jasia wyraźne pa. Niestety machanierączką mu się nie podoba i mama też jakoś nie bardzo mu chce przejść przez gardełko. Pozdrawiamy Baśka i Jaś (12.06.2004.) foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Witam po dłuuugiej nieobecności 09.04.05, 21:25 Witam nową Mamusię i Pociechę mabasiu, u mnie to samo. zasypianie stało się makabryczne, Jaśko wstaje co chwilę w łóżeczku i nas "woła". dosłownie wańka-wstańka Mój jaś też raczkuje i z dnia na dzień jest coraz sprawniejszy w tym poza tym uwielbai chodzić trzymany za rączki, dziś to prawie biegał w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Witam po dłuuugiej nieobecności 09.04.05, 21:49 dopiero zobaczyłam nowy post ja też się podpisuje nasz skarb to mała wańka - wstańka co ją połoze to nawet nie zrobie kilku kroków a ona już stoi i się śmieje i woła mmmammma. Niestety przez to nie chce usypiać sama nawet wykończona do granic stoi i nas woła a jak ją wezme do łózka to moment usypia minus to to że nie chce spać sama w nocy musze czekać aż mocno uśnie żeby ją przenieś boje się że będzie w końcu tak że z wyczerpania mojego ona wyląduje u nas w łóżku nadobre a dodam że nie ma tyle mniejsca żebyśmy się wszyscy wyspali. Dobra kończe już definitywnie na dzisiej Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 09.04.05, 14:29 Czesc Dobrze jest powrocic ciesze sie ze znowu jestsmy razem Trudne to byly dla wszystkich dni ale mam nadzieje ze te cuda ktore sie dzialy na dluzej pozostana)!!!! %%%% Witaj Moniko, milo ze do nas dolaczysz. Mam pytanie, ten elocom to dlugo masz stosowac? Ja do tej masci jestem baardzo uprzedzona. Fakt, szybko sie po niej goi ale to bardzo mocny steryd i dla takiego brzdaca moim zdaniem za silny. Ja tej masci na sobie uzywam, jest poprawa ale jesli nei wiesz dokladnie od czego Krystian ma wysypke to prosze, uwazaj z elocomem. ja u Szymka tez stosuje masc cholesterolowa na cale cialo po kapieli. %%%% Z tego co wiem, to banany moga uczulac. ja np nie moge ich jesc bo zaraz jest mi niedobrze. Szymek ostatnio w nich zasmakowal ale staram sie nie dawac za czesto. Jakos nie mam do nich przekonania - pewnie przez wzglada na siebie. Jak juz pisalam nasza pani doktor odradzila podawac kasze manne. Slyszalam tez za kasza jeczmienna (ktora jest np w zupkach bobo vity) tez moze uczulac i powodowac zaparcia. Jesli juz o wiosnie to trzeba zaczac uwazac na to jak nasze dzieci zachowuja sie na polu. symek kolezanki zaraz po wyjsciu z domu zaczyna "plakac", leca mu lzy z oczu, wodnisty katar z noska. Teraz zaczyna pylic mnostwo rzeczy. Podaje Wam link, poszukajcie tam kalendarza pylen dla Waszego regionu i obserwujcie dzieci. To link glowny www.astma.edu.pl A tu link do kalendarza pylen www.astma.edu.pl/pyli_kalen.php Jeszcze jedna stronka www.apsik.pl %%%% Co do nowosci u nas to nie ma ich sporo - nadal dwa zabki. Te na gorze jakos nie maja ochoty wyjsc. Nauczyl sie wzrokiem pokazywac gdzie jest lampa i gdzie jest "pstryk" czyli gdzie sie ja swieci Nauczyl sie tez stawiac pierwsze kroczki trzymany za raczki no to tyle. ide gotowac obiad.... Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 wieści od małego alergika ;) 09.04.05, 21:34 od wczoraj daję Jasiowi nutramigen, ale za radą mamyzuzinki, robię to ostrożnie i najpierw rozrabiam go ze swoim mlekiem. I na tym robię wieczorną kaszkę. jednakże na razie mała ilosć - 50 ml. co 2 -3 dni będę zwiększać o 10 ml oraz coraz bardziej rozcieńczac moje mleko wodą. mam nadzieję, ze w ten sposób jakoś go do tego przyzwyczaję, a jest to ohydne, fakt. jas mnie jednak zdziwił, bo ta kaszkę wcina bez zmrużenia okiem, a to tak śmierdzi, jak jakas pasza, fuj.... Ciałko smarujemy na razie maścią borną zrobioną na receptę. w poniedziałek kupię tż jakiś krem oilatum (chyba). kropelki bierzemy i chyba po fenistilu jaśko lepiej spi! wczoraj np przespał jednym rzutem 5 godzin!!!!!!!!!!! nie mogła w to uwierzyć!!! (spał od 20/30 do 1/30), no a potem tradycyjnie, pobudki co 1-1,5 godz. no ale nie moge być aż tak wymagająca s.ivono, jak Szymek? nadal kiepskie nocki? jak uczulenie? dobrze, ze idziesz do alergologa. mój mąż uważa, ze to naciągacze i ze wszyscy przesadzają z tymi alergiami, ale ja wolę dmuchac na zimne., wciąż mam nadzieję, ze jaskowe zapalenie skóry nie ma podłoża w pokarmie.... a skóra coraz ładniejsza i to mnie cieszy pozdrawiam i życze miłej niedzieli papa Odpowiedz Link Zgłoś
brecho Też chce dołączyć!!!!!! 09.04.05, 19:27 Nie mogłam się do Was dostać,zalogowałam się i utwożyłam nowy link,ale już trafiłam do Was. Moja córeczka ur. 23 czrewiec 2004 waga 4 kg dł 56 cm.Oliwia ma dwa ząbki od grudnia, troche jestem zaniepokojona że aż taka przerwa.W chodziku śmiga jak szalona, za rączki chodz nawet potrafi sama postawić 3 kroki, póżniej zamyka oczy i upada na pupe.Nie mówi mama ani tata, tylko po swojemu Mam pytanko do Iwony i Szymonka z Krakowa i do Moniki i Krtianka z Tarnowa.Ile ważą wasze pociechy i czy karmicie piersią. Moja ma 7,900 i 74.Na buzi jest pyzata, ale czy nie waży troche mało? Na siatce centylowej ma 25 centyli, a zawsze miała 50. Od wczoraj ma kaszelek, mam nadzieje,że to nic poważnego.Gorączki nie ma to narazie wstrzymam się od wizyty u lekarza.Daje jes 2x dziennie EURESPAL, cebion 5 kropel dziennie. Ile kropel VIGANTOLU dajecie dzieciom, a w lecie odstawia? Tak słyszałam bo ta witamina jest w słońcu. Nie męcze już jak na pierwsze wrażenie nie chce być nachalna. Czekam na odp. Bębe dopiero w poniedziałek, jutro cały dzień poświęcam Oliweczce, bo dziś 12 godzin w pracy.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Też chce dołączyć!!!!!! 09.04.05, 21:40 Bardzo serdecznie witam nowe koleżanki Ja mam na imie Ania moja pociecha to Oliwka urodziła się 29 06 2004 teraz waży 9600 ma tak koło 74 cm jest bardzo aktywna nie ma jeszcze zębów i nie raczkuje za to chodzi przy wszystkim i nawet stara się łapać równowage co kończy się lądowaniem na pupie co daje jej duzo radości Nie stosujemy chodzika ale jakiś czas temu próbowałyśmy kilka tygodni ona była zadowolona ale ortopeda mnie nastraszył i odsawiłam go. Co do suchej skóry to ja czytałam na innym forum, że oilatum jest dobry a składa się z min z parafiny którą można kupić oddzielnie i dodawać do kąpieli co pomaga tak samo a jest dużo tańsze dziele się zasłyszana inf. ja nie musiałam więc nie wiem czy to działa. Za to odkryłam ostatnio w aptece maść z vit A taką zwykłą i musze powiedzieć, że jest rewelacyjna i dla małej i dla mnie jej buzia czasami od ciągłego wycieranioa była przesuszona a krem z serii Nivea nia pomagał teraz od kilku dni smaruje maścią z vit a i skóra jest delikatniutka nawilżona tylko maść pachnie nie specjalnie powiem nawet , że nie zmnienił się ten zapach od mojego dzieciństwa (moja mama nas smarowała) Co do jedzonka to kupiłam ostatnio kasze gryczana nie prażoną (jest biała i ma delikatny smak w porównaniu do tej zwykłej) Malństwo ją polubiło. Dużo czasu nie pisałam i troche wątków się zebrało co do wigantolu to ja do czerwca mam 2 krople podawć a później zobaczymy Oliwka ma jeszcze nie zarośnięte ciemiączko kończe na razie Właśnie w tej chwili minął tydzień od śmierci Jana Pawła II nadal jest mi ciężko ale życie toczy się dalej Miłej i spokojnej nocy życze Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Niedziela=Cisza? 10.04.05, 22:32 A co tutaj taka cisza? Taka późna pora a dzisiaj się jeszcze nikt nie odzywał!! Witam wszystkie nowe i stałe bywalczynie naszego forum. Przymierzamy się do zakupu nowego fotelika dla Ali, bo w tym do 13tu wygląda jak z "młodszej siostry" nóżki wystją, ramionka ściśnięte. Chcemy już kupić coś porządnego, więc do 18tu lub 25 kg. Tylko dlaczego te dobre i ładne sa takie drogie??!!! Moje dzieciątko ukochane śpi już na szczęście, za to jutro pewno z samego rana pobudka. Ostatnio ma w zwyczaju wstawac tak między 6 a 7. Dla mnie ejst to zabójcza pora, więc chodze niewyspana i staram się troszke nadrabiać zaległości w ciągu dnia. Wieczorami piszę i piszę, tą moją pracę mgr, ale juz jest troszkę lepiej niż było. Kopniak mobilizacji od Was tak i tak mi się przyda. to tyle głupotek, papapa Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
brecho Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 10:05 Szkoda że nie mogę też pokazać wam mojej pociechy /nie wiem jak umieścić zdjęcie/. Mam jeszcze pytanie - mojej Oliweczce strasznie łuszczy się skóra za opuszkami uszów,wydaje mi się że nawet ropieje, ma takie żółte strupki.Co to może być? Jak posmaruje maścią z witaminą A to pomaga, ale póżniej znowu ten problem powraca. Edyta i Oliwia (23.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 10:21 Edyta zdjęcia swojej Oliwki wklejasz w post na forum zobaczcie a później wklejasz link w sygnaturce(w moje forum) i już zawsze będzie sie pokazywać, na tym forum Zobaczcie wszystko jest wytłumaczone jak co po kolei zrobić. W razie kłopotów pytaj pomożemy. A co do skóry za uszkami to lepiej pokaż to pediatrze a tak doraźnie to Spytaj pana doktora na forum ekspertskim on mi bardzo pomógł jak my miałysmy małe kłopoty. U nas pogoda kiepska ale chyba wyjdzemy bo jeszcze nie pada życze miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 11:01 Dzięki będe próbować.Ale na razie dam sobie spokuj, jestem w pracy, moje dziecko może już wstało jest pod opieką taty. Mój śpioszek śpi do 11 rano,ale chodzi spać o północy.Ja pójde na spacerek ok 16 / o właśnie u nas wyszło słonko/. Prosze podaj co twoje dziecko je w ciągu całego dnia, bo ja martwie się że nulka tak mało waży. Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.04.05, 11:03 To my Edyta i Oliwia (23.06.2004) Zmieniłyśmy podpis. Pozdrawiam.Pa ps. Czekam na menu dnia. Oliwia nie chce pić soków owocowych i mleka /tylko cyc/ Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Coś nam dziewczyny pouciekały 19.04.05, 15:47 Dawno się nie odzywały bioo, aaangel, marta28, tunaczek im dzieci starsze im więcej nowych spraw tym mniej czasu na forum mam nadzieje, że jeszcze sobie pobędziemy razem. Kupiłam balsam z filtrem Ziajka filtr 25 ładnie się wchłania, nie tłuści pachnie też ok. dziwne ale nie moge znaleźć szczotki dla małej są tylko takie dla niemowlaków i potem normalne twarde może znacie jakąś marke szczotki taką miękką ale nie z włosia może plastikową albo drewnianą? Odpowiedz Link Zgłoś