guleranda
24.11.04, 16:00
Witam Cię! Apropo jak tatuś zareagował na usg-kurcze i to jest własnie
problem.Tatus nie widział malucha bo ja sie spożniłam do szpitala i on nie
mógł juz dłuzej czekać i wybrał laboratorium na pw zamiast fikołków naszego
dziecka.Oczywiście strasznie się zdenerwołałam na niego, nawet sobie
popłakałam.Ale jak zobaczyłam maleństwo to mi złość przeszła.Zaraz zadzwonił
i bardzo się ucieszył. ciagle mu mówie, że są chwile w zyciu, które juz sie
nie powtórza i on jedna z tych chwil przegapił.Jego strata. zycze powodzenia
na usg i pozdrawiam gorąco. W piatek ide po odbiór badań i tez juz zaczynam
się denerwować.