Dodaj do ulubionych

kwiecień2005

30.04.05, 08:09
witajcie!
Potrzebuje kontaktu z mamami dzieci urodzonych w kwietniu.
Będzie mi łatwiej pokonywać każdy dzień wiedząc,że nie jestem sama.Od dnia
kiedy na świecie pojawił się mój syn życie zmieniło się o 360stopni.Nie umiem
sobie jeszcze z tymi problemami 4 tygodniowego dziecka radzić(kolka).Noce
nieprzespane,wyglądam jak wrak kobiety zamkniętej w czterech ścianach.Pisze
tak pewnie bo mam kolejną noc za sobą gdzie spałam może 2 godziny.Wciągu dnia
nie mam kiedy się wyspać bo to obiad to prasowanie,albo noszenie na rękach
wrzeszczącego synka,którego męczy ta nieszczęsna kolka.Czy tak wygląda
macierzyństwo????Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kontoani Re: kwiecień2005 30.04.05, 20:49
      czesc,
      moja Hanka urodzila sie 9 kwietnia. A z ktorego kwietnia jest Twoj synek?
      Nie przejmuj sie. Ja tez mam chwile zalamania. Po porodzie mialam powiklania,
      spedzilysmy w szpitalu chyba z 10 dni zamiast 2 jak to bywa gdy wszystko jest
      ok. Teraz jestesmy juz w domu i jestem w tej szczesliwej sytuacji, ze najpierw
      pomagal mi maz (mial urlop), a teraz byla moja mama i gotowala obiadki. Moze Ty
      tez mozesz poprosic kogos o pomoc? Maz? Mama? Kolezanka? Jesli maz ma 2 lewe
      rece do gotowania, to moze zlecisz mu zakupy? Albo prasowanie? Moj maz nigdy nie
      prasowal, a teraz nawet ktoregos dnia sam zaproponowal ze wyprasuje rzeczy
      malej. Moze Twojego wystarczy tylko poprosic? A moze kolezanka czy sasiadka
      przy okazji moze np. zrobic dla Ciebie zakupy?
      A odnosnie kolki - polozna polecila mi b. dobry srodek. Nazywa sie Gripe Water i
      jest bez recepty w aptece. To taka skoncentrowana "woda koperkowa". Daje sie
      dziecku 15-30 kropelek (mozna 3-4 razy dziennie) - to jest niecala lyzeczka do
      herbaty (ja wlewalam to Hance do buzi wlasnie lyzeczka). Hance to chyba nawet
      smakuje smile Drugim sposobem na moja rozwrzeszczana coreczke jest suszarka do
      wlosow. Czasem usypia poprostu slyszac jej dzwiek (takie jednostajne dzwieki
      uspokajaja dziecko, podobnie dziala dzwiek okapu kuchennego smile) A czasem na
      kolke pomaga podmuchanie suszarka na brzuszek (tylko nie za blisko, zeby nie
      poparzyc). No i oczywiscie mozna brzucho masowac dlonia - zgodnie z ruchem
      wskazowek zegara. To tyle na razie wyprobowalam.
      Przede wszystkim nie lam sie! Inne niewyspane mamy tez sa na swiecie smile Skad
      jestes? Ja z Warszawy.
      Pozdrawiam,
      Ania
      • mgg1 Oskar 7 kwietnia...przenoszony 9 dni ,4.200g 55 cm 01.05.05, 20:05
        czesc witam Was
        chetnie do Was dolacze...
        na kolki dobry jest Lefax..niewiem , czy w Polsce dostepny...mojemu malemu po
        nim przechodzi
        w dzien niestety tez marudzi, chociaz w nocy nawet daje nam spokoj...
        karmie piersia i czasem musze dac butle...nie mam chyba wastyrczajaco duzo
        pokarmu i to jest obecnie moj najwiekszy problem
        maly ma krostki hormonalne na buzi, caly jest w czerwone ciapki...i to tez jest
        kolejne zmartwienie..a jak tam Wasze bobasy? tez mialy krostki? to juz 2
        tydzien...w czwartek moj syn skonczy miesiac
        pozdrawiam mgg i Oskar (wiecznie glodny)
        • kontoani Re: Oskar 7 kwietnia...przenoszony 9 dni ,4.200g 02.05.05, 09:32
          Hej,
          ja mam podobny problem z pokarmem. Tez karmie piersia, ale zadko kiedy obywa sie
          bez zakonczenia "sesji" butelka. Jedno karmienie trwa nawet godzine! Mala
          najpierw lapczywie sie przysysa, potem np wpada w straszny placz (mysle ze
          troche ze zlosci, ze leci mniej niz z butli) no to ja probuje ja uspokoic i
          wepchnac cyca z powrotem. Jak sie nie udaje-zmieniamy strone i probujemy od
          poczatku. Tak sobie prowadzimy bitwe przez ok. godzine (z przerwami, gdy Hanka
          postanawia jednak troche possac). Troche mi sie udaj jej tego mojego pokarmu
          dac, ale po tym czasie zwykle ja sie juz poddaje i moje rozwrzeszczane dziecie
          dostaje co chce czyli butelke sad( Tez u Ciebie taki "cyrk" z karmieniem?
          Ania
          • mgg1 dokladnie tak, witaj w klubie... 02.05.05, 16:36
            moje dziecie wypija "dwie piersi" ssie lapczywie nawet i godzine...ja abitnie ,
            cierpliwie czekam..koniecznie chce karmic piersia...ale potem czesto konczy
            butelka...jest nie najedzony i to jest ewidentne...moje piersi na dotyk sa
            ostatnio zawsze puste...lece teraz po herbatke na pobudzenie
            laktacji...cholera...co robic?
            trzymajmy rece na pulsie...a moze tak odstawic butle calkiem???oj chyba
            zakrzyczy sie na smierc...
      • ulka288 Re: kwiecień2005 02.05.05, 19:10
        Witajcie!!!
        Dziękuję za wsparcie,moj mąż nie dużo mi pomaga,już jest lepiej mały mniej
        płacze używamy nowego leku na kolkę i chyba pomaga.W nocy śpi po 3 godziny więc
        jestem wyspana.Ja również mam problem z pokarmem,mały sie nie najada więc
        dokarmiam go butelką.Jest spokojniejszy bo najedzony!!!!Moj synek urodził się w
        01 kwietnia,a ja jestem z Krakowa.Pozdrawiam
        • kontoani Re: kwiecień2005 06.05.05, 20:05
          czesc,
          no znow udalo mi sie wygospodarowac chwilke i zajrzec na forum. smile Teraz
          jestesmy z Hanka na etapie odzwyczajania od butli. Poprosilam o prywatna porade
          polozna, ktora jest tez doradca laktacyjnym i ona po 3 godzinnej wizycie u nas i
          poobserwowaniu jak sobie radzimy zalecila "barłożenie" czyli leze sobie z Hanka
          cale dnie i noce w łożku i wlasciwie karmie ja non-stop. Do tej pory byla moja
          mama i ona przynosila mi jedzonko do lozka, teraz na weekend bedzie maz - chyba
          musze go przeszkolic w tej kwestii smile Hanka chce jesc prawie caly czas wiec 2-3
          razy na dobe dostaje troszke jedzenia butelka ale malutko (30ml). Czasem mam
          wrazenie, ze moje dziecię gloduje, bo pokarmu nie mam jakos bardzo duzo... Dzis
          jest trzeci dzien takiej "terapii" i wydaje mi sie ze jest nieco poprawy - mala
          potrafi zasnac miedzy karmieniami (na krotko ,ale zawsze to cos). Wczoraj i
          przedwczoraj nie spala w dzien prawie wcale. Kazde odstawienie od piersi
          konczylo sie wrzaskiem w nieboglosy... A dzis te 2-3 drzemki wprawily mnie
          naprawde w podziw! Moze bedzie w koncu lepiej?
          Dziewczyny moze przeniesmy sie na to forum kwietniowek? Bedzie nas tam wiecej smile
          Ania&Hania
    • younggirl ZAPRASZAM NA FORUM KWIETNIÓWEK 03.05.05, 12:03
      Serdecznie zapraszam wszystkie kwietniowe i okołokwietniowe Mamusie na prywatne
      forum kwietnióweczek. Znajdziecie je pod:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23334

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka