Dodaj do ulubionych

Moge sie przywitac?

11.07.05, 23:35
Ale trafilam...
Musze jeszcze sporo poczytac, ale juz mi sie podoba. Urodzilam sie, jak chyba wszyscy tutaj w 1974, jak aneczka 1974 tez 11-go wrzesnia. I tez Anka jestem. Mezata i dzieciata, 1 maz i 1 syn. Od 5,5 roku w Holandii, pochodze z Podkarpacia, obecnie z wyboru nie pracuje, a i tak nie mam na nic czasu... Biegam za kurczatkiem, ktore wlasnie w wieku 17 miesiecy nauczylo sie chodzic.Jestem gadula, balaganiara, kawomanka i nie moge sie zdecydowac, co wlasciwie powinnam w zyciu robic, bo mi sie zbyt wiele rzeczy podoba, wiec robie to, co w danym momencie akurat najbardziej mi sie podoba. Miewam zapedy dyktatorskie, obecnie trenowane na mezu smile)) A tak wogole to troche dziwna jestem, w zadne ramki sie nie mieszcze, zawsze robie cos na odwrot i dobrze mi z tym. Nawet jak nic sie nie dzieje, to zawsze cos sie dzieje, a jak stara bede, to napisze autobiografie i wtedy sie straaasznie bogata zrobie. lubie kawe, od ktorej jestem totalnie uzalezniona,slodycze, prasowanie, wakacje i dlugie spanie. Jak mnie bedziecie mieli dosc, to prosze mnie wyrzucic z forum...
Obserwuj wątek
    • coffee1 Re: Moge sie przywitac? 11.07.05, 23:40
      Hej! Serdecznie witam smile
      Widzę sporo podobieństw - pomijam datę urodzenia, ale to zamiłowanie do
      bałaganiarstwa to ważna wspólna cecha smile))
      Za to prasować szczerze nie znoszę.
      Pozdrawiam smile
    • aneczka1974 Re: Moge sie przywitac? 12.07.05, 00:10

      Fajnie, że wpadłaś.
      Tym bardziej, że jesteśmy z tego samego dnia. I też Anka (no ale przecież to
      było wtedy takie modne imię wink
      Podpisuję się pod kawomaniactwem, dyktaturą, dziwnością, zmiennością, wakacjami
      i długim spaniem smile

      -----------------
      Anka, 11/09/1974
      aneczka1974@gazeta.pl
      • tijgertje Re: Moge sie przywitac? 13.07.05, 02:05
        Skoro juz sie zeszlysmy to jeszcze doloze: spoznialstwo, przesiadywanie po nocach,niekonczenie raz rozpoczetych czynnosci, a wszczegolnosci slomiany zapal do wszelkiego rodzaju robotek recznych. NIeskromnosc, ponad przecietna inteligencja, arogancja... Jak to u ciebie wyglada?
        • coffee1 Re: Moge sie przywitac? 13.07.05, 09:30
          Nie mam na imię Anka i nie urodziłam się tego samego dnia co Wy, a jakbym o sobie czytała wink)))
        • aneczka1974 Re: Moge sie przywitac? 14.07.05, 20:35
          hmmm,

          zgadza się wszystko oprócz spóźnialstwa - jestem do przesady punktualna smile

          -----------------
          Anka, 11/09/1974
    • magnusg Te zapedy dyktatorskie,to 13.07.05, 13:39
      chyba cecha wspolna wszystkich kobiet niezaleznie od rocznikasmile)))
      • aneczka1974 Re: Te zapedy dyktatorskie,to 14.07.05, 20:34
        niezupełnie się zgadzam smile
        bo znam baby, które nie lubią kawy i długiego spania smile))

        -----------------
        Anka, 11/09/1974
      • tijgertje Re: Te zapedy dyktatorskie,to 15.07.05, 00:27
        o nie, nie nie! znam mnostwo takich, co najlepiej, zeby nimi ktos rzadzil, same by chcialy, ale tylko gadac potrafia, a jak co do czego, to uszy po sobie i trzeba im powiedziec co i jak maja robic, bo one " nie potrafia". Mam takie nawet w bliskiej rodzinie. Ja jedna sie taka dyktatorska udalam, hihhi.
    • iwciaczek Re: Moge sie przywitac? 01.09.05, 18:11
      Uwielbiam dlugo spac, spozniam sie zawsze i wszedzie, kocham slodycze, moge
      prasowac, ale nie uwielbiam, spac jak najdluzej - tak! Natomiast lubie miec z
      grubsza porzadek, tzn. raczej wiem, gdzie co mam. I lubie miec porzadek w
      sensie czystego mieszkania, choc to nie zawsze udaje mi sie...
      A skad sie wzielas w Holandii, jesli to nie tajemnica? Czy masz moze meza
      Holendra? Ja mam szefa Holendra, bardzo ludzki czlowiek.
    • iwciaczek Re: Moge sie przywitac? 02.09.05, 11:45
      I jeszcze bardzo mnie ciekawi, co Twoj maz na to, ze lubisz dlugo spac? Pytam,
      bo jakis czas temu spotykalam sie z chlopakiem, ktory "moj sen" widzial
      jako "przeszkode naszego zwiazku". Wydaje mi sie, ze cokolwiek przesadzal, w
      koncu taka mam potrzebe i juz. Jednym wystarcza spac 6 godz. na dobe, inni
      potrzebuja 9 godz. To przeciez jest bardzo zroznicowane i indywidualne. A on mi
      zrobil z tego powodu awanture...
      • tijgertje Re: Moge sie przywitac? 02.09.05, 15:31
        Do Holandii pojechalam jako au-pair, rodzina goszczaca zeswatala mnie ze swoim
        przyjacielem, choc przyznam, ze bardzo wysilac sie w tym nie musieli... Meza
        mam Holendra, fajny jest, 10lat ode mnie starszy, okropnie dziecinny, czasem do
        szalu mnie tym doprowadza, ale ogolnie nie jest zle. Mamy poltorarocznego syna,
        ktory na razie gada po swojemu, ale rozumie i po polsku i po holendersku. Moj
        maz nigdy mi nie robi awantury o to, e za dlugo spie. On spi niewiele,
        wyskakuje rano radosnie z lozka, ja potrzebuje chyba godziny, zeby w miare
        otrzezwiec. Mlody tez spi w nocy bardzo dlugo, nawet 14 godzin ciurkiem, wiec
        ma cos po mamie... Zwykle wstaje razem z mlodym, czasem jest to 8.00, czasem
        9.30. Za to w nocy nadrabiam prasowanie na przyklad, jak juz moi mezczyzni
        spia, ale roznice w dlugosci snu nigdy nie stanowily problemu. Jak cie
        interesuje co nieco o Holandii i Holendrach, to poczytaj sobie troche tutaj, na
        moim ulubionym forum:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24670
        • iwciaczek Re: Moge sie przywitac? 08.09.05, 09:13
          Dzieki za link. Sporo tu do czytania, na razie przeczytalam tylko o mezczyznach
          Holendrach (wszak moj szef to mezczyzna). Jest calkiem fajny, tylko szalenie
          trudno sie z nim rozmawia. Kiedy cos do niego mowie, patrzy sie w biurko i nie
          reaguje. Jakby zlewal. Tzn. od dluzszego czasu bardzo rzadko cos do niego
          mowie. Zniechecilam sie. No bo jesli miewam jakies sukcesiki w pracy, nad
          ktorymi pracowalam iles tam tygodni i wypracowanie tego rozwiazania przyniesie
          np. oszczednosc pracy, ide do niego i z radoscia mu oznajmiam, co wlasnie
          ukonczylam robic, a on nie reaguje, to swoja ignorancja wrecz zniecheca mnie do
          dalszego dzialania. Po ilus takich sytuacjach przestaje sie z nim dzielic
          radosciami, skoro ma to gdzies. Albo po prostu nie potrafi okazac radosci.
    • riwka tijgertje !!! 03.09.05, 17:40
      Już Ciebie BARDZO LUBIĘ!!! Co prawda nie mam męża w ilości sztuk 1 ani synka,,,
      (za to mam kocię), ale jak przeczytałam Twoje (sivi) wink to od razu Ciebie
      polubiłam!!! smile))
      Szkoda, że nie mieszkasz w Gdyni, bo piłybyśmy tą kawę razem całymi litrami i
      przegadałybyśmy nie jedną godzinę.
      Pozdrawiam cieplunio smile))
      • tijgertje Re: tijgertje !!! 05.09.05, 00:04
        Ale mi sie milo zrobilo... Dzieki! Do Gdyni w najblizszym czasie sie nie wybieram, niestety, choc te litry kawy kusza, oj, kusza... Moze by tak gdzies beczkowoz zamowic? Tylko problem mam jeden, bo ja na koty straszliwie uczulona jestem. Malzonek moj mial sztuki dwie, ale sie ich pozbylam, przypadkowo zupelnie w Walentynki wyszlo. Nowi wlasciciele byli cudowni, ale ja nadal czekam na wybaczenie. Juz ponad 3 lata... Pocieszam sie kawa... Pozdrawiam serdecznie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka