Poszłam dziś do osiedlowego sklepu chemicznego a tam pani ekspedientka do
mnie z tekstem,że co mnie widzi to mam taki sam brzuch,że wogóle mi nie
rośnie i gdzie to dziecko mi sie miesci

Tak sie wnerwiłam,że nie wiem
dodatkowo to ten mój mały brzuch jest moją obsesją(jak gdyby dosłownie jedza
wiedziała)Ja do niej na to,że najważniejsze żeby dziecko było zdrowe a nie
kto jaki ma brzuch bo to nie świadczy o niczym....a ona tak ma pani racje
tylko to pani dziecko to chyba małe jakieś bedzie albo najpewniej ma pani
mało wód.Boże jak sie zryczałam przykro mi było jak nie wiem co,do tego
wszystkiego jestem przeziebiona i słaba

((Za tydzien jade na usg genetyczne
to sie wszystkiego dowiem mam nadzieje ze wszystko bedzie super !!!!!