Dodaj do ulubionych

do mam z azs

12.03.06, 13:09
Niestety moja Weronika też ma azs.
Próbowałam już wielu specyfików i diet, różnie bywało.
Jesteśmy na nutramigenie.
Zaczęłam ją kąpać w oilatum, nakrętka na wanienkę.
Nie było efektów, ale kupiłam krem oilatum soft, od jakiś 14 dni stosuję 4
razy dziennie, każdą zmianę smaruję i na szczęście jest poprawa, w końcu. Z
buzi już prawie w ogóle zniknęło, jest tylko malutki punkcik, na nogach dwie
duże zmiany całkiem się cofnęły, pozostałe wyglądają o wiele lepiej.
Mam nadzieję, że może w końcu się udało.
Spróbujcie i wy.
Pozdrawiamy (mamy 7 miesięcy)
Obserwuj wątek
    • mag-da Re: do mam z azs 12.03.06, 13:43
      czesc, dzięki za radę. Ja smaruję Oilatum zaraz po kąpieli, dobrze się wchłania
      a poza tym to na moją Lidkę nie za bardzo działa.

      majka.majka mam nadzieję że nie masz nic przeciwko że się podepnę pod twój
      wątek. Właśnie miałam założyć swój pod identycznym tytułem. Ja mam pytanie
      dotyczące pierwszych posiłków. Lidka jest ciężkim przypadkiem AZS, do tej pory
      karmiłam ją tylko piersią ale niestety za parę dni skończy 6 miesięcy i czas na
      coś więcej. Do tej pory dałam jej jabłko po którym zmiany na skórze zaogniły
      się i słoiczkowy ziemniak z marchewką który uczulił ją także. Później długo
      długo nic a teraz nie wiem od czego zacząć. Wiem że powinnam podawać każde
      warzywko odzielnie. Ale co pierwsze? Co najmniej uczula? Słyszałam o dyni ale
      znalazłam umnie tylko taką z dodatkiem ziemniaka i marchewki.Jak już kupę tę
      dynię to co mam z nią zrobić nigdy tego nie gotowałam?
      A... jeszcze, chętnie przeszłabym na nutramigen bo pomimo mojej diety Lidka
      ciągle jest czerwona. Ale słyszałam że nutramigen też może być źle tolerowany
      przez tego typu dzieci. Czy często to się spotyka? Boje się że przejdę na
      nutramigen a po tygodniu okaże się że Lidka wygląda coraz gorzej i co wtedy
      mojego mleka już nie będzie...
      Pozdrawiam serdecznie
      M
      • justin301 Re: do mam z azs 12.03.06, 14:44
        Czy mogłbyście napisć kto, kiedy zdiagnozowal AZS i jakon wygląda jak
        przebiega, jak wygląda łagodzenie objawów?
        • mag-da Re: do mam z azs 12.03.06, 15:12
          Stwierdził to oczywiście lekarz. My mieszkamy a Anglii i tutaj mówi się na to
          egzema. Jak wygląda? zmieniona jest skóra dziecka jest ona sucha i czerwona. Na
          początku tylko plamy później coraz więcej. Łogodzi się to przez natłuszczanie.
          Kremów jest bardzo dużo i różnie na różne dzieci działają. Największy jest
          problem ze znalezieniem przyczyny takiego stanu.
          Pozdrawiam
          M









          • aniapatryk Re: do mam z azs 14.03.06, 21:07
            Magda a co w Anglii mowi sie o Elidelu?
            • lirio Re: do mam z azs 08.05.06, 17:09
              aniapatryk napisała:

              > Magda a co w Anglii mowi sie o Elidelu?

              Jeżeli znasz angielski to po wrzuceniu do wyszukiwarki słowa Elidel wyrzuci Ci
              ostrzeżenia amerykańskiej agencji zdrowia przed tym preparatem. Osoba z którą
              się kontaktowałam (lekarz z USA) w sprawie AZS była przerażona i wręcz porażona
              stosowaniem tego specyfiku u niemowląt w Polsce. Ma on potwierdzoną
              rakotwórczość u zwierząt i z tego co doczytałam to trwają dalsze badania nad
              jego szkodliwością.
              Generalnie w Polsce mocno nadużywane są sterydy i elidel u niemowląt, mimo, że
              Elidel nawet u nas jest zaraejestrowany dla starszych dzieci. Odradził mi
              stosowanie leków w maściach i kremach jeżeli dziecko się nie drapie i zmiany
              się nie nadkażają. Kremy natłuszczające i nawilżające wskazane.
    • majka.majka Re: do mam z azs 13.03.06, 19:50
      No ja mam nadzieję, że pomalutku wygrywam.
      Jeśli chodzi o rozszerzanie diety to u mnie też był koszmar.
      Na początku zdecydowałam koniec z karmieniem piersią.(to był jakiś skończony 5
      miesiąc).
      Przeszłam z dnia na dzień tylko na nutramigen. Na szczęście Weronika jadła
      chętnie. Tylko 2 tygodnie mleko i nic poza tym. Zmiany po 10 dniach zaczęły się
      pomalutku cofać.
      Później po kolei wprowadzałam jedzonko. Zawsze tylko jedną rzecz, jeśli po 4
      dniach było ok, to wprowadzałam kolejną.
      Okazało się, że jest uczulona na: jabłko, ziemniaka, wapno, banana (ale sam
      owoc, bo w kaszkach jest ok), owoce leśne.
      Teraz daję już coraz więcej w różnych kombinacjach: kaszki bobovity, marchew,
      pietruszkę, kurczaka, brzoskwinie, morele, brokuły, soczewicę, buraczki
      czerwone, dziś pierwszy dzień gruszkę (zobaczymy).
      Niestety zmiany znikały ładnie do pewnego momentu, a później zatrzymały się w
      miejscu, ani nie znikały, ani się nie pojawiały.
      I wtedy wpadłam na pomysł z oilatum (nie ukrywam, że na podstawie forum).
      I znów na szczęście jest coraz lepiej z dnia na dzień.
      Teraz ma tylko kilka zmian na nogach, i jedną na rączce, a były wszędzie poza
      tułowiem.
      Pozdrawiamy (mamy 7 miesięcy)
      • maggie2229 Re: do mam z azs 14.03.06, 18:54
        majka.majka - widzialas moj opis,zreszta tez sie dopisywalas:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25239&w=35872758&v=2&s=0
        no wiec u nas od piatku:
        - przejscie na nutramigen - choc w nocy czasem nadal cycek-zreszta sciagam
        laktatorem i wylewam do zlewu aby jakby co obudzic laktacje
        - protopic 0,03% na zmiany punktowo-bo powiedzialam kolejnej dr.alergolog,ze
        elidel u nas nie dzialal
        - diprobase do pielegnacji-ale jak wymienilam pani dr.co juz stosowalam,to
        zlapala sie za glowe i to zalecila (a i unibasis i nanobase i balneum itd,itp)
        no i szczerze powiem,ze zaczelam tez mala smarowac mascia-cudem,ktory
        sprowadzilam z niemiec,bo w polsce nie jest zarejestrowany...parfenac-wiecej na
        ten temat na
        www.atopowe-zapalenie.pl/forum/viewforum.php?f=1
        wiecie,ja juz nie wierze lekarzom i szukam sama pomocy wsrod rodzicow dzieci z
        azs,bo oni wiedza co to swiad,drapanie,plamy i luski na skorze,rany,saczenie i
        nieprzespane noce i trzymanie za raczki i kapiele-koszmar...

        a co do pokarmów to z racji testu z nutramigenem,na razie nic nie wprowadzam i
        tez juz sie stresuje,ze nie wzbogacam diety, a mamy 5,5 m-ca...
        aha...dalam sie namowic na testy-panel pediatryczny mieszany-i wyszly na 0!!!!
        czyli skad ten cholerny azs???? lekarze tylko wyciagaja kase,a ich diagnozy i
        leczenie jest diabla warte...
        • asmi7 Re: maggie2229 15.03.06, 09:55
          Maggie, a czy robiłaś badania (z kału) w kier. grzybów i pasożytów?
          Wiesz, one też dają objawy takie jak alergia (wysypki, świąd)lub współwystępują
          z alergią nasilając jej objawy.
          Spróbuj, choćby po to, by wykluczyć taką ewentualność.
    • gosiik Re: do mam z azs 15.03.06, 09:45
      my mamy zaczac od dyni...
      oilatum bardzo wysuszalo coreczce skore, pomaga bephanten masc
      dostaje Ketotifen w syropie, bo ma sapke, raz na dwa tygodnie smarujemy zmiany
      Pimafucortem... nie widze wielkich zmian, poza tym niedawno nauczyla sie
      drapac sad
      jest fajne forum o azs www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Strona_g%C5%82%
      C3%B3wna
      pozdrawiam
      • gosiik Re: do mam z azs 15.03.06, 09:47
        mam nadzieje, ze teraz bedzie aktywny:
        www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Strona_g%C5%82%C3%B3wna
        co do testow, to nie ma sensy robic ich przed skonczeniem przez dziecko roku -
        to zdanie naszej alergolog

        pozdrawiam
        • asmi7 Re: do mam z azs 15.03.06, 10:01
          Gosiik, rzeczywiście testy u maluszków często nie wychodzą, ale chyba nie
          należy tak uogólniać od razu. Wiesz, u nas wyszły - mały ma silną alergię na
          jajko i ziemniaki (testy były robione w 5mż.)
          Wg mnie, jesli problem nie jest jakoś bardzo nasilony, to lepiej poczekać z
          testami. U nas była/jest sytuacja dość krytyczna, bo żadna dieta nie przynosiła
          efektów a skóra była fatalna.
          • asmi7 Re: do mam z azs 15.03.06, 10:05
            Spróbujcie też kąpieli w siemieniu lnianym. U nas daje to rewelacyjny efekt
            (przynajmniej na trochę).

            Kąpiel w siemieniu lnianym
            pół szkalnki siemienia wrzucić do dużego garnka z wodą (np.5 litrowego) i od
            czasu do czasu mieszając doprowadzić do wrzenia (ostrożnie bo kipi i wylewa się
            z garnka). Gotować na wolnym ogniu 15-20 minut (mieszać od czasu do czasu).
            Pozostawić do wystygnięcia. Na dnie garnka pozostaną ziarna siemienia, a
            powyżej utworzy się galaretowaty glut. Ten glut należy dodać do kąpiel. Ziarna
            wylać do toalety. Nie mieszać z dużą ilością wody, siemie powinno się czuć w
            rękach. Nie płukać skóry wodą po kąpieli. Wygotowany wyciąg z siemienia nie
            pozostawia śladów na ręczniku czy ubraniach.
            • maggie2229 Re: do mam z azs 15.03.06, 15:15
              polecam na prawde fajny artykul nt azs:
              www.wizaz.pl/images/beata/atopowe/index.php
              tam wyraznie,ze kapiel w siemieniu tez polecana,bo z krochmalem i platkami
              owsianymi juz trzeba uwazac-mozliwe uczulenie na ziemniaka oraz na gluten

              zreszta ogolnie fajny serwis ten www.wizaz i dla nas,ja np.sprawdzam tam oceny
              niektorych kosmetyków przed kupnem-patrzcie na "kosmetyk wszechczasów"-sorki,ze
              nie na temat
    • majka.majka Re: do mam z azs 17.03.06, 07:39
      Szukajcie sposobu, ja już wiem, że można (Mam nadziejęsmile) wygrać. U mnie dieta
      i oilatum, zmiany z każdym dniem mniejsze, choć nadal są, a to już 2 miesiące
      jak walczę dietą i 2-3 tyg. z oilatum.
      Moja koleżanka ze spacerków wygrała po wizycie u homeopaty w Płocku. Ja nie
      byłam, więc osobiście nie wiem, czy warto, ale ona jest szczęśliwa, że trafiła
      do tego lekarza. Brali jakieś kuleczki rozpuszczone w wodzie. Znam namiary,
      więc jak kotoś zainteresowny, to napiszę na priva. Choć o tym lekarzu słyszałam
      wiele kontrowersyjnych opini (jednym pomaga, innym nie).
      Pozdrawiamy (mamy 7 miesięcy)
    • asmi7 nie chce pic nutramigenu... 17.03.06, 09:12
      Mam straszny problem - Wojtek nie cierpi nutramigenu a powinien go pić
      przynajmniej dwa razy dziennie (ze względu na alergię, AZS, niet.laktozy).
      Nie wiem jak go przekonać, tym bardziej, że sama też uważam, ze to mleko jest
      paskudne. Tak bardzo chce cycusia, że prawie ssie mnie przez bluzkę a przy
      nutramigenie pluje, krztusi się, płacze...
      Chciałabym go karmić piersią jak najdłużej, ale też nie wiem ile jeszcze dam
      radę wytrzymać na tak ostrej diecie, zwłaszcza, że na ostatniej wizycie u
      lekarze kazano mi odstawić nawet jabłka. Martwię się przede wszystkim o
      Wojtusia - jeśli ja jem niewiele, to i on w moim mleku nie dostaje tego, czego
      potrzebuje rozwijający się organizm.

      Wiem, ze są tu na forum mamy, które dają swoim maluchom nutramigen.
      Powiedzcie, czy miałyście też taki problem z przejsciem na nutramigen? Jak
      sobie poradziłyście? Może macie jakieś pomysły?
      Podpowiedcie coś..., pocieszcie...
      • piotrzz Re: nie chce pic nutramigenu... 17.03.06, 12:15
        Ja nie mam co prawda doświadczenia z nutramigenem ale pomyślałam że może
        Bebilon Pepti by mu bardziej posmakował?
        • asmi7 Re: nie chce pic nutramigenu... 17.03.06, 12:29
          Też o tym myślałam, ale nie wiem jak dokładnie jest z laktozą w Bebilonie
          Pepti. Muszę to sprawdzić.
          Pozdr.
          • sdomitrz Re: nie chce pic nutramigenu... 17.03.06, 14:05
            niestety w Bebilonie pepti jest laktoza.
            Asmi, ja podaję Nutramigen z kaszką ryżowo - brzoskwiniową Nestle.
            Zabija ten zapach. Ale moje dzieci nie są uczulone na brzoskwinie ani
            substancje z kaszki ryżowej. Musiz to sprawdzić.
            Też karmię piersią i nutramigenem, ale teraz już przechoddzimy na Bepilon
            Pepti, bo rzeczywiście jest lepszy w smaku.
            A czy Twój synuś nie jest przypadkiem uczulony na soję? Bo Nutramigen zawiera
            olej sojowy... Bebilon nie zawiera

            A jak robiliście testy - z krwi? Jak Wojtuś to zniósł? Robiliście panel czy
            oddzielnie IGE dla każdego produktu?
            • asmi7 Re: sdomitrz 18.03.06, 22:16
              Sdomitrz, dziękuję, ze napisałaś (liczyłam na to smile).
              Na razie podaję nutramigen (choć kupiłam też bebilon pepti) i dziś było już
              nawet trochę lepiej z jedzeniem tego mleka.
              Na pewno z kaszką brzoskwiniową lepiej smakuje, ale, kurczę, ja ciągle tak
              niewiele wiem co uczula Wojtka, mimo tych testów...
              Testy były z krwi i dotyczyły wybranej grupy produktów (ok.13). Przed badaniem
              lekarka uprzedzała nas, że może nic nie wyjść u tak małego dziecka. Wojtuś,
              wiadomo, płakał bardzo przy pobieraniu krwi, ale jakoś to przeżyliśmy (ja chyba
              gorzej niż on...). Sił dodawała mi nadzieją, ze moze te badania pomogą w
              pozbyciu się tej całej udręki związanej z alergią...

              Sdomitrz, a jak Twoje maluszki? Macie "opanowaną sytuację"? Jesteście pod
              opieką alergologa czy sami sobie jakoś radzicie?
              • sdomitrz Re: sdomitrz 19.03.06, 16:55
                Cześć Asmi!
                Moja Mała od kilku dni już zajada Bebilon Pepti, na szczęscie bez takich
                protestów jak przy Nutramigenie. Wieczorem jednak podaję kaszkę na Nutramigenie
                (ale to tylko do wyczerpania ostatniej puszki, później mam nadzieję nie będzie
                potrzebny). Chociaż zdaj ę sobie sprawę z tego, że Nutramigen jest uznawany za
                lepsze mleko dla alergików i że z nim są większe szanse na wyleczenie się z
                alergii (słyszałam to kilka razy z róznych źródeł, ale czy jest tak
                naprawdę ...? nie wiem)
                Jeden z alergologów z Akademii Medycznej, do którego trafiłam z synem, kiedyś
                mi powiedział, że można wylecić nawet najtrudniejsze przypadki, i że jakby
                dzieci alergiczne przez jakiś rok czasu zostawić tylko na Nutramigenie, to
                pewnie później po wprowadzeniu nowych pokarmów, one by tej alergii już nie
                miały. Najważniejsze jest, żeby nie dostarczać przez dłuższy okres czasu
                alergenów, żeby układ odpornościowy jakby "zapomniał" o tym, że mu ten produkt
                nie odpowiadał
                Sądzę jednak, że Bebilon, o ile na nim dziecko będzie miało się dobrze, też
                może spełnić taką rolę. Przecież wszystko zależy od tego, na ile mama b edzie
                konsekwentna i czujna podczas wprowadzania stałych pokarmów i eliminacji
                wszystkiego, co jest podejrzane....

                Wyobrażam sobie, co przeżyliście z tym pobieraniem krwi.... Ja nawet przy 4-
                latku ledwie wytrzymuję, żeby nie płakać, a tu taki maluszek.... Ale widzisz,
                jakbyś nie zrobiła testów, to byś w życiu nie pomyślała, że to ziemniaki mogą
                uczulać dzieciątko! A przecież to jest podstawa pożywienia z Polsce smile
                Tak to jest szansa, że wyeliminujesz je ze swojego jadłospisu, będziesz
                gotowała zupki bez ziemniaków dla Wojtusia i po jakimś czasie reakcje
                uczuleniowe zanikną...
                A jakie jeszcze produkty były w panelu? Pewnie mleko, jajka, seler, marchew,
                soja, orzechy? Szkoda tylko, że lekarka nie poradziła Wam od razu zrobić testy
                na pojedyńcze dodatkowe alergeny pokarmowe - co prawda jest to drogie, (koszt
                ok. 40 zł za 1 alergen), ale przynajmniej dziecko tylko raz się kłuje.... Można
                było wybrać te rzeczy, które się je na codzień... Ja kiedyś Igorkowi zrobiłam z
                50 alergenów (taka byłam zdesperowana tym, że wciąż był obsypany, a ja nie
                wiedziałam, na co to reakcja smile Z tym że zrobiłam te testy w Rosji (6-7 razy
                taniej niż w Polsce).

                Czciałam Cię zapytać - czy sprawdziliście gluten? Często nietolerancja
                (uczulenie) glutenu daje objawy podobne do nietolerancji laktozy, czyli
                wzdęcia, bóle brzuszka, niedobre stolce.
                Przy nietolerancji laktozy zaś pomaga też wykluczenie słodkich rzeczy z
                jadłospisu mamy (łatwo powiedzieć, o wiele trudniej zastosować, ale ja musiałam
                ze względu na problemy żołądkowe Darii)

                My sytuację trochę opanowaliśmy (kupki są OK), ale nie do końca - nadal
                poszukuję "winowajcy" krostek na policzkach i rączkach.
                U nas do mleka, jajek, kurczaków, miodu i bananów doszła też marchewka, czego
                ja zupełnie nie oczekiwałam - wyszło wtedy, gdy zaczęłam podawać marchewkę w
                słoikach....

                W tej chwili z Darunią do alergologa nie chodzę, bo nie widzę w tym sensu.
                Przecież wiem dokładnie, co mam robić z dietą, czego unikać, jak wprowadzać
                pokarmy, jakie kremy stosować.... No i jakie testy mam zrobić w razie
                konieczności(płatne 100% zresztą, więc lekarz tu nie będzie potrzebny )Z Igorem
                niestety jest gorzej, bo ciągle jest na lekach i wziewach, dlatego jeździmy po
                recepty do alergologa i na tym misja lekarzy w tej chwili się kończy.
                Jak Igor skończy 5 lat, to będzie odczulany. W tej chwili nic nowego lekarze mu
                już nie zaproponują.... Ale u niego teraz o wiele większym problemem jest
                alergia wziewna...
              • sdomitrz Re: sdomitrz 19.03.06, 17:02
                Jeszcze tylko chciałam dodać, że populerne płyny do kąpieli typu Balneum i
                Oilatum u nas tylko bardziej rozdrażniały skórę. Po kąpieli wszelkie zmiany
                stawały się bardziej czerwone i Igor bardziej się drapał. Przy Darunci ja już
                tych specyfików nie używam.
                Dlatego jeśli stosujesz za namową lekarzy - spróbuj cos innego, ze specjalnych
                serii A dermy, Biodermy i t.p.
                • asmi7 Re: sdomitrz 20.03.06, 22:59
                  Sdomitrz, napisałam do Ciebie na maila gazetowego.
                  • sdomitrz do asmi7 26.03.06, 13:49
                    Asmi! Napisałam do Ciebie na adres gazetowy smile
    • piotrzz ja też się dołączam do wątku o azs-niestety 17.03.06, 12:30
      Witajcie, temat azs dotyczy niestety także mnie i mojej córeczki.
      Nie ma co prawda ostrych zmian na całym ciele-zaledwie suche placki ale za to na
      jednym policzku ma jedną wielką sączącą się i czerwoną ranę. Samarowałam to na
      zmiany maścią z cynkiem i maścią cholesterolową-nic
      od alergologa maścią z antybiotykiem na zmiany z clotrimazolem-nic
      topialyse plus SVR - nic
      mała się ciągle drapie aż do krwi
      alergolog dała nam steryd na ten policzek - Cutivate- ale boję się jej użyć bo
      podobno sterydów nie stosuje się na twarz i szyję.

      Dziewczyny! Czy waszym dzieciom też się sączy jakaś wydzielina z tych zmian na
      skórze? Czy dzieci mają je też na twarzy ? Czym smarujecie te na twrzy?
      Napiszcie proszę!
      Już sama nie wiem co zrobić -jak widzę jak mała cierpi z tego powodu to korci
      mnie żeby jednak posmarować tym Cutivate

      Aha, na diecie jestem od miesiąca (tzn. nie jem tych najbardziej uczulających
      typu czekolada orzechy miód cytrusy ryby mleko sojowe seler (bo nabiału nie jem
      od 4 m-cy) ) Nie widać efektów
      27 marca idę z małą do kolejnego alergologa, poleconego, wiążę z tą wizytą
      nadzieje ale to jeszcze tydzień!

      Maggie! Czy ta maść PARFENAC Wam pomaga?

      pozdrawiam
      Aneta ,mama Agatki i Ani
      • ninjo Re: ja też się dołączam do wątku o azs-niestety 17.03.06, 12:33
        my uzywamy Cutivate na szyje sad

        malej nic nie pomagalo na szyjke i w koncu zgodzilam sie na masc sterydowa.
        po 2 smarowaniach zniklo, ale sie pojawia co kilka dni znowu sad
        wiec smarujemy szyjke mniej wiecej raz na tydzien
        czy nie mozna Cutivate na szyjke?
        • maggie2229 Re: ja też się dołączam do wątku o azs-niestety 17.03.06, 13:40
          czesc - zdaje relacje z kuracji Parfenaciem, oczywiscie zrobilam cos czego przy
          azs nie wolno a mianowicie kilka rzeczy na raz-zmiana alergologa:
          1) kapiel w Oilatum zamiast w Balneum Hermal Plus
          2) emolient-nawilzacz - to Diprobase krem
          3) przeszlam na Nutramigen - najpierw tydzien laczony,dzien Nutri,noc cycek, od
          2 dni tylko Nutramigen
          4)na zmiany 2x uzylam przepisany Protopic 0,03%,ale ze ta tuba tylko 10g no i ja
          tak bardzo wiezrylam w Parfenac - zaczelam uzywac na zmiany Parfenac wlasnie

          kolega przywiozl z Niemiec salbe czyli masc, a polecano ze lepsze efekty daje
          fettsalbe,czyli tlusta masc, bo cream-krem to juz najgorszy podobno w ogole..
          wiec uzywalam to "salbe" i widac bylo poprawe,choc nie moglam wiedziec po czym;
          2 dni temu skora sliczna prawie i teraz dostalam jeszcze tube tego fettsalbe - i
          zmienilam na te wersje tlustsza....niestety od wczoraj znow plamy,tylko inne,ja
          sie zastrzele...i nie mam teraz pojecia co to,czy brak cyca,czy ta
          fettsalbe-moze za tlusta dla mojej malej???

          No i widze ze po Oilatum jednak w nocy drapanie,po Balneum bylo chyba ciut
          lepiej...niestety nie moge pomoc...bo sama juz nie wiem,czy jest jednak lepiej
          czy nie

          a co do Cutivate - ja kiedys tez uzylam raz na twarz na policzek,bo wygladal
          dokladnie tak jak jedna z Was pisze-juz sie saczylo z policzka, wszystko jednak
          wrocilo, teraz u nas saczy sie znow z raczek nadgarstków, no i główka na maxa
          podrapana....ale sterydów staram sie nie uzywac szczegolnie tych gotowych, na
          awaryjne wypadki mam robiona masc z hydrocortizonem 0,5%-podobno to duzo slabsze
          niz ten Elocom,Cutivate,Pimafucort....

          co do Nutramigenu-to moja mala jest kochanym dzieckiem do jedzenia,zje wszystko,
          pierwszy raz sie tylko skrzywila lekko a teraz tak sie zajada ze az mi zal ze
          tak jej ten Nutramigen smakuje,bo sadzilam ze jednak poteskni za cysiem...
          ale jest zalecenie jak podawac Nutramigen aby dziecko przyzwyczaic - podane w
          ulotce producenta MeadJohnson-dostalam od lekarza:
          nalezy przez kolejnych 5 dni stopniowo dodawac do butelki i mieszac ze swoim
          mlekiem , 1 dzien: 20 ml Nutramigenu i 80 ml wlasnego, 2 dzien: 40 ml
          Nutramigenu i 60 ml wlasnego, itd,aby w 5 dniu już podac 100 ml Nutramigenu

          pozdrawiam i lecze dalej...
          • piotrzz Re: ja też się dołączam do wątku o azs-niestety 17.03.06, 14:14
            Dziękuję za dokładny opis, nie pocieszyłaś mnie.....
            Ale wstrzymam się jeszcze z użyciem Cutivate skoro i tak obiawy wracają, w końcu
            to już jeden z najsilniejszych środków...
            pozdrawiam
            ps. u nas diprobase ale maść nic nie dawała a balneum hermal plus trochę
            faktycznie łagodził świąd
            • mag-da Re: ja też się dołączam do wątku o azs-niestety 17.03.06, 19:25
              dzięki dziewczyny
              Maści Elidel lekarze w Anglii, dla tak małych dzieci jak nasze, nie polecają.
              Przepisują za to maści sterydowe i każą je uzywać dwa razy dziennie przez 3,4
              dni aż do zupełnego wyleczenia i następnie nie stosowac przez 3 tyg. Nie wiem
              co mam o tym myśleć powiedzieli że tak jest lepiej niz takie ciągle smarowanie
              po kawałku.
              A co do diety to ja jestem baznadziejna nie wiem co moją Lidusie tak naprawde
              uczula, cały czas jest czerwona. Niczego tak na 100% nie jestem pewna. To
              znaczy jestem pewna marchewki. Wydaje mi się że jabłka i ziemniaki też. Raczej
              w porządku są ryż, groszek, brokuły i chyba pietruszka. To narazie wszystko co
              jadła do tej pory. Ale czy to uczuliła ją marchew czy coś co ja nieopatrznie
              zjadlam, nie wiem.
              Nutramigenu Lidka nie cchce pić.
              pozdrawiam
              M
          • aniapatryk na rany saczace nie stosowac Elidelu i Protopicu 18.03.06, 14:30
            nie stosujcie bo wda sie wtedy bakteria,musi byc antybiotyk z sterydem.
            Wiem bo tak dawniej starszemu spierniczyłam rane smnarujac Elidelem sad
      • aniapatryk do piotrzz 18.03.06, 14:27
        piotrzz jesli jest zołta wydzilina trzeba szybko posmarowac antybiotykiem ze
        sterydem,dostac sie mogła tam bakteria,a nawet gronkowiec.Super działa na to
        Pimafucort w masc.Jestem przeciwniczka sterydow,ale w takiej sytuacji to nie zarty
      • asmi7 Re:Piotrzz 18.03.06, 22:40
        Piotrzz, no i jak tam u Was? Poprawiło się?

        Wiesz, ja też słyszałam o tym, ze sterydów nie stosuje się na twarz, ale,
        niestety, czasem nie mam wyjścia i muszę zastosować (my mamy locoid krem). Po
        prostu boję się, żeby nie przeszło w jakieś zakażenie bakteryjne, no i, tak jak
        Ty,nie mogę patrzeć jak mały sie meczy.

        Piotrzz, tak sobie myślę, ze jeśli jeden policzek jest w dużo gorszym stanie
        niż drugi, to może to jakaś alergia kontakowa (może śpi na tym boku?, może tym
        policzkiem dotyka twojego ubrania jak ją nosisz?), poobserwuj (choć sama wiem,
        ze takich hipotez do obserwacji mogą być tysiące....)

        Pozdrawiam serdecznie!
        • aniapatryk Re:Piotrzz 19.03.06, 10:26
          U nas tez zaatakowało jeden policzek bardziej,i nie jest to kontaktowa,tak
          wlasnie czesto jest ze wybiera sobie alergia jakos czesc ciała i tam najbardziej
          atakuje,to normalne.Moj starszy mial zawsze tez jedna strone buzi bardziej
          zaatakowaną
        • piotrzz Re:Piotrzz 19.03.06, 14:03
          Witajcie!
          Policzek Ani ma sie odrobinkę lepiej. Faktycznie sączyła się żółta wydzielina
          (po nocy jej ubranko na ramieniu było żółtawo -czerwone (także od krwi)).
          Narazie smaruję na noc maścią z antybiotykiem o nazwie Mupirox, to już 6 dób
          więc jeszcze maksymalnie 4 będę mogła jej użyć. Ale nie samrowałam jeszcze Cutivate.
          Alergolog kazała mi (jeśli nie pomoże antybiotyk+clotrimazol) pomieszać
          antybiotyk z cutivate i tą mieszanką posmarować cienko max. 3 razy policzek
          czyli przez 3 dni.
          Pilnuję jej także żeby nie drapała tego bo jak rozdrapuje to się znacznie pogarsza.
          Jeszcze ze dwa dni ją posmaruję i poobserwuję. Pimafucort mam w domu ale nie
          wiem czy mogę go tak na własną rękę użyć?

          Dziękuję wam za rady i zainteresowanie
          pozdrawiam
          Aneta
    • gosiik Re: do mam z azs 17.03.06, 18:44
      Nam alergolog przepisała Pimafucort, to jest lekki steryd - smaruję nim buzię i
      szyjkę punktowo na noc raz na dwa tygodnie...
      Nie wiem, czy dajesz dziecku Nutramigen na swoim mleku - podobno dzieciom
      łatwiej jest go wtedy jeść..
      Trzymaj się!
      • asmi7 Re: do mam z azs 18.03.06, 22:45
        Nutramigen na swoim mleku - o tym nie pomyślałam, jutro wypróbuję. Dzięki
        Gosiik za podpowiedź!
    • antoszki Re: do mam z azs 21.03.06, 06:56
      Jeśli chodzi o nutramigen to moja Martynka (teraz ma już prawie trzy lata) nie
      dałą się przekonać i lekarz alergolog powiedział żebyśmy spróbowali z Isomilem -
      mleko sojowe. Zadziałało i od dwóch lat pijemy Isomil. ALe może się zdarzyć
      uczulenie na soję więc trzeba uważać. Trzymajcie sie dzielnie i ku pokrzepieniu
      serc my powoli z alergii wyrastamy - tej białkowej już od pół roku Martynka
      może jeść jogurt, ser biały żółty. Jest też trochę rzeczy które uczulają i
      trochę któych nie możemy jeszcze spróbować (czekolada cytrusy, ryby orzechy).
      A ostatni wielki atak azs był wtedy kiedy wróciłam ze szpitala we wrześniu z
      małą Małgosią - ale tak podobno jest zmiany i reakcje alergiczne wywołują też
      sytuacje stresowe.
      Pozdrawiam Maryna
    • piotrzz Re: do mam z azs 22.03.06, 12:07
      Witajcie, ja w końcu posmarowałam małej policzek Mupirox-em pomieszanym z
      Cutivate ( 2 razy cienko) i jest duża poprawa. Skórka co prawda jeszcze musi się
      zregenerowć bo nie wygląda zupełnie zdrowo ale jest o wiele ładniejsza lekko
      różowa bez ran i strupów. Zniknęła też wysypka z szyjki. Może w końcu też
      przynosi skutek moja dieta (którą stosuję już od miesiąca).
      Małej od razu się humor porawił, zaczęła gaworzyć "ma-ma" smile

      Ale zrobię jej jeszcze badania na pasożyty bo u starszej córki w kale wykryto
      drożdżaki sad więc może i u małej są drożdżaki a nie alergia.
      Odezwę się co wyszło w tym kale.
      pozdr.Aneta
      • aniapatryk LAMBLIE 23.03.06, 16:30
        Warto tez zrobic badanie kału na lamblie,ktore sa przyczyną wysypek
        • justin301 Re: LAMBLIE 23.03.06, 16:37
          Ja już mam skierowanie i zaczynam od siebie, lekarki patrzą na mnie trochę tak
          dziwnie ale z moja zgodnie doszłyśmy do wniosku, ze przecież czasem i dyrektoa
          banku swędzi d...bo ma owski a ona też takich leczy więc ja sprawdzam.
          Póki co nie jestem oczywiście dyrektorem banku i długo jeszcze nie będę.
          • justin301 basen a azs 23.03.06, 17:08
            Zastanawiam się nad wyjściami na basen. Nie wiem czy nas wpuszczą? Czy ktoś ma
            jakies doświadczenia?
            • aniapatryk Re: basen a azs 24.03.06, 14:50
              Mojemu starszakowi basen wogole nie szkodzil na skore pomimio duzego AZS,z
              Oskarekiem zaczynam kurs od wrzesnia
              • justin301 Re: basen a azs 24.03.06, 15:48
                Jest lepiej, byłam u drugiej dermatolog ale bez małego ale mi powiedziała, ze
                jak jest tylko na buzi to może to przesada z tym AZS. Leczymy elidelem drugi
                dzień, jest znaczaca poprawa i nie ma nigdzie poza buzią.

                Ucieszyłam sie bo ja bym bardzo chciała, zeby chodzil i go chyba niedługo
                zapiszemy.
                • aniapatryk Re: basen a azs 24.03.06, 17:36
                  Ciesze sie Justynko ze jest poprawa,a co do basenu to ci jeszcze dopisze ze my
                  normalnie na basen z chlorowaną woda chodzilismy ,nie ozonowana i wszystko było
                  ok smile
    • majka.majka Re: do mam z azs 25.03.06, 11:31
      No i ja byłam w alergologa dziecięcego. czekałam 2 miesiące, i tak jak sądziłam
      niczego nowego się nie dowiedziałam.
      Ale i tak jestem zadowolona z wizyty.
      Powiedziała, że skórę trzeba natłaszczać, min 2 razy dziennie, ale nie oliwką,
      tylko np. oilatum lub balnabeum (?chyba coś pomieszałam z nazwą, ale pewnie
      wiecie o co chodzi), do kąpieli też używać jakiegoś specjalnego specyfiku.
      Do końca 1 roku życia zakaz mleka, rosołków, jajka, mąki.
      Testów na razie nie robimy, bo bez sensu, chyba, że chcę prywatnie, bo i tak z
      doświadczenia wie, że u takich dzieci nie wychodzą miarodajne.
      No i kot, pediatra kazała zlikwidować, a alergolog, powiedziała, że nic
      podobnego, jeśli dziecko nie ma infekcji, to nie jest alergia na kota, tylko
      pokarmówka i kot ma zostać, choć mamy obserwować, bo z alergiami bywa niestety
      różnie.
      90% dzieci wyrasta z tego do końca 1 roku życia, mam nadzieję, że Weronika
      załapie się do statystyki.
      Kolejna wizyta za 3 miesiące.
      Pozdrawiamy (mamy 7 miesięcy)
      • justin301 Re: do mam z azs 25.03.06, 14:49
        Ja też chyba teraz poczekam na efekty leczenia Elidelem ale spróbuję sobie
        zorganizować to skierowanie do alergologa. Czeka się długo ale będę chyba
        spokojniejsza albo i nie. Generalnie jak czytam co radzą alergolodzy to
        właściwie mnie to samo doradziła pediatra i dermatolog. Ja jakbym miała dziecku
        robić test to chyba tylko białko mleka krowiego i tyle, bo nie ma sensu męczyć
        dziecka.
        Kupiłam małemu danka z bobovity dla alergika bez żadnych maseł i mleka
        modyfikowanego i próbuje mu to dawać i soki jabłkowe albo marchwiowo - jabłkowe
        idzie nam jak zwykle opornie ale nie mam ochoty leczyć go za chwilę z anemii.

        W sumie to teraz powinni być lekarze pediatrzy ze specjalizacją z alergologii i
        dermatologii i najlepiej jeszcze homeopatii.
        U mnie niestety to raczej AZS, duże nadzieje pokładam w Elidelu - mam nadzieję,
        zę jakoś to pójdzie. Co do elidelu to jak sie ma kupon Novartisu na 30 zl to
        się za niego płaci taniej, ja się trochę nalatałam ale ten kupon załatwiłam.
        Niestety jak każde leczenie to nieźle to kosztuje wszystko. Ja wydałam już
        ponad 4 stówy w tym tygodniu ale cóż.
        Będę próbowała wprowadzać Bebilon pepti ale marnie to widzę a z drugiej strony
        tak nieiwle jem teraz, ze chyba się będę za chwilę przewracać. Dziś na obiad
        paskudny krupnik, błeeee.
        Ja też mam nadzieję, zę te nasze dzieci z tego dziadostwa powyrastają. Pociechą
        dla mnie jest mój brat, który wyrósł z wszelkich możliwych chorób płuc, był juz
        w takim stanie, ze 10 dni nie oddychał samodzielnie i miał zastrzyki 4 razy
        dziennie a teraz studiuje wychowanie fizyczne i właściwie to jest okazem
        zdrowia a wszyscy myśleli, ze nie wyżyje. Tylko czasem dopada mnie takie
        straszne przygnębienie.
        Pozdrawiam wszystki wojujące mamy.

        Mój mąż właśnie poszedł z młodym na spacer ale zanim poszli to mnie wnerwili
        okropnie. A i jeszcze mój mąż zacząl sprzątać i taki z przeproszeniem burdel
        zrobił, ze szkoda słów. Ale wszystko mu wybaczam, bo dobrze, ze żyje i małe ma
        ojca.
      • gosiik Re: do mam z azs 26.03.06, 19:13
        my też mamy kota i tekst pediatry o "zlikwidowaniu" bardzo bez sensu -
        alergolog powiedziała to samo, co Wasza + że skoro miałam kota w ciąży, to
        dziecko nie powinno być na niego uczulone... kocham takie teksty o
        "likwidowaniu" zwierząt...
    • sdomitrz Re: do mam z azs 26.03.06, 10:05
      Może komuś się przyda ta informacja - Na Allegro pojawiły się kosmetyki dla
      skóry atopowej w bardzo dobrej cenie. Wcześniej pojawiały się sporadycznie...
      Jak dla mnie są najlepsze. Ja zamówiłam.
      www.allegro.pl/item93189416_bioderma_atoderm_krem_200ml.html
      www.allegro.pl/item94247304_a_derma_exomega_krem_200ml.html
      www.allegro.pl/item94248222_a_derma_natluszczajaca_kostka_dermokosmetyczna.html
      • justin301 Re: do mam z azs 26.03.06, 11:28
        Ja jednak polecam tę aptekę internetową, którą podała aniapatryk; www.vena-
        vita.pl - jestem zadowolona, ceny naprawdę atrakcyjne min Adermy i Oilatum np.
        oilatu 500 ml kupiłam za 53 zł a w taniej aptece była po 59 zł, dla porównania
        250 ml zapłaciłam 27 zł a w tej aptece 33,50 zł. Przesyłka doszła do mnie wręcz
        natychmiast. Ja jestem zadowolona.
        • sdomitrz Re: do mam z azs 26.03.06, 12:15
          Niewątpliwie o wiele pewniej kupować w aptece....
          Ale tu ceny o co najmniej 10 zł niższe smile

          IGOREK
          DARUNIA
          • justin301 Re: do mam z azs do sdomitrz 26.03.06, 12:23
            No faktycznie też niezłe te ceny.
      • aniapatryk Re: do mam z azs 26.03.06, 20:03
        Kurcze ale tanio smile
        Dzieki za linki
        • asmi7 Re: do mam z azs 27.03.06, 22:35
          też zamówiłam , dzieki Sdomitrz za info !
    • piotrzz do mam z azs - czy nadal karmicie piersią? 07.05.06, 22:58
      Bo ja już pomału się poddaję. Skóra małej wygląda coraz gorzej tzn. coraz
      większy obszar jest pokryty strupkami i rankami, mała strasznie się drapie,źle
      śpi, stała się bardzo nerwowa, bardzo cierpi. Różne specyfiki które stosowaliśmy
      pomagały ale na krótko. A mnie już wykończa cała ta dieta. Spróbuję dać jej
      Bebilon Pepti, jak będzie pić to chyba zakończymy karmienie piersią, niestety.....

      A w kale wyszły jej drożdżaki (++), powtórzyliśmy badania-czekam jeszcze na
      wynik, jak się potwierdzi to bierzemy się za leczenie.

      pozdrawiam
      • justin301 Re: do mam z azs - czy nadal karmicie piersią? 08.05.06, 16:21
        Ja karmię ale tez mam dosyć. co do dostawiania to moge ci poradzić, ze
        najlepiej jest mieszać mleka czyli np. jednego dnia 120 ml swojego 30 ml
        bebilonu, i tak powoli coraz więcej bebiolnu, moje dziecko strasznie płakało i
        nie chciało się napiś bebilonu. Teraz karmimy się pół na pół.
        My też robimy badania i nawet są już pewne wnioski co do leczenia.
        Może spróbuj jakoś utrzymać lakatację a po leczeniu bedzie lepiej i moze dalej
        będzie mozna karmić piersią bez żadnej diety. Ja mam taka właśnie nadzieję,
        chociaż nie wiem czy mi się uda.
      • asmi7 Re: do mam z azs - czy nadal karmicie piersią? 09.05.06, 18:05
        My od ok. 2 tyg. tylko na nutramigenie. Strasznie mi szkoda tego karmienia
        piersią, bo to taka szczególna forma bliskości z dzieckiem, ale tez już nie
        dawłam rady.
        Przede wszystkim nijak nie mogłam zaobserwować co jest alergenem, co nie (to co
        ja jadłam + to co Wojtek - po prostu za dużo możliwości). Teraz jest lepiej ale
        nie wiem ile w tym zasługi nutramigenu, bo równolegle Wojtuś zaczął brac różne
        leki, no i smaruję go parfenakiem (buziaki najgorętsze dla DOSO, bo to dzięki
        Niej zdobyłam tę maść).
        Piotrzz, nie wiem czy Cię to pocieszy, ale my tez walczyliśmy z drożdzakami
        (taką mam nadzieję, że mogę pisać już o tym w czasie przeszłym...). Dwa
        antybiotyki, liczne wizyty u lekarzy, dylematy (bo podejście med.
        konwencjonalnej i homeopatii bardzo różne i nie wiadomo czego się trzymać).

        Dobrze, ze już przynajmniej wiecie z czym walczyć. Trzymam kciuki, żebyście
        szybko uporali się z wszytskimi problemami córeczki!
        Z pozdrowieniami
        Asmi


        piotrzz napisał:

        > Bo ja już pomału się poddaję. Skóra małej wygląda coraz gorzej tzn. coraz
        > większy obszar jest pokryty strupkami i rankami, mała strasznie się drapie,źle
        > śpi, stała się bardzo nerwowa, bardzo cierpi. Różne specyfiki które
        stosowaliśm
        > y
        > pomagały ale na krótko. A mnie już wykończa cała ta dieta. Spróbuję dać jej
        > Bebilon Pepti, jak będzie pić to chyba zakończymy karmienie piersią,
        niestety..
        > ...
        >
        > A w kale wyszły jej drożdżaki (++), powtórzyliśmy badania-czekam jeszcze na
        > wynik, jak się potwierdzi to bierzemy się za leczenie.
        >
        > pozdrawiam
    • lirio mam pytanie odnośnie szczepień 08.05.06, 17:14
      Czy Wasi lekarze zwracają uwagę na intensywność zmian skórnych przy
      podejmowaniu decyzji o szczepieniu?? Czy któryś maluch przez AZS miał zmieniony
      plan szczepień i czy po szczepieniu zmiany się zaogniły??
      • asmi7 Re: mam pytanie odnośnie szczepień 09.05.06, 17:35
        Tak, u nas długo odraczane były szczepienia (mamy dwa zaległe) właśnie ze
        względu na AZS. Dopiero teraz alergolog kazała nam szczepić.
        Po szczepionce skojarzonej zmiany skórne u mojego synka bardzo sie zaostrzyły,
        długo nie mogliśmy sie z tym uparać. Być może to tylko zbieg okoliczności ale
        według mnie szczepienie przyczyniło się do pogorszenia stanu. Aż boję sie
        myśleć co będzie po szczepieniu na które wybieramy się jutro...
        • justin301 Re: mam pytanie odnośnie szczepień 09.05.06, 19:02
          Współczuję bardzo. My byliśmy wczoraj ( nie robiliśmy skojarzonej 0 ale to już
          była tylko żółtaczka - zrobiło się niefajnie ale dziś już ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka