Dodaj do ulubionych

42 tydzień rozpoczęty ...

09.09.05, 16:01
i nic, KTG rewelacyjne tylko ani sladu skurczu. Mieli mi zrobic test oksy,
ale KTG bylo swietne i nie bylo powodu, a juz sie cieszylam.. w poniedzialek
(12 dzien po terminie) mam isc do szpitala i bede probowac cos zdzialac,
pewnie oksytocyna.
dziewczyny spakowane - nie napalajcie sie za bardzo na termin, to jednak data
+/- 2 tygodnie, a tylko 4-5% dzieci rodzi sie w terminie. lepiej myslec, ze
to oreintacyjna data, wowczas koszmar czekania moze bedzie lzejszy.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gosia152 Re: 42 tydzień rozpoczęty ... 09.09.05, 16:32
      zero skurczy, tzn. że masz calkiem nic czy za mało na skali, żeby to poważniej
      potraktować?
      • youngeva Re: 42 tydzień rozpoczęty ... 09.09.05, 20:47
        takie tam, bez znaczenia...
        • addax Re: 42 tydzień rozpoczęty ... 10.09.05, 11:06
          No to jedziemy na tym samym wózku. Żadne sporty ekstremalne nic nie dają. Może
          wjadę dziś na PKiN i zafunduję spakowanej Zosi skok ciśnienia. Pewnie Ciebie
          też śmieszą już codzienne telefony stęsknionych cioć i wujków.
          Jutro ma przyjść niż pogodowy i to podobno też może coś spowodować...
          Jestem jednym wielkim czekaniem
          pozdrawiam
          adax
          • sdomitrz Re: 42 tydzień rozpoczęty ... 10.09.05, 13:26
            Ja co prawda do terminu mam 2 dni, ale też jestem jednym wielkim czekaniem.
            Czasem mi się wydaje, że zostanę w tej ciąży na zawsze.
            Najpierw od mniej więcej 18-20 tc zagrożenie porodem przedwczesnym, więc leki i
            oszczędzanie się. Torba spakowana od 33 tc (bo ztedy właśnie miałam silne
            skórcze i największe zagrożenie). Czop odchodzi od tegoż 32-33 tc, od 36 tc po
            odstawieniu leków codzienne oczekiwanie oznak porodu, a tu cisza, spokój,
            jedynie pobolewania krzyża i podbrzusza jak na miesiączkę i tzw. twardy brzuch.
            Ten stan trwa i trwa i końca nie widać.
            Lekarz od miesiąca powtarza - to w tym tygodniu to już na pewno smile i nic...
            Dziecko ma już ponad 4 kg, ale siedzi wysoko i kopie w rzebra, pewnie czeka, aż
            osiągnie wagę 5 kg, żeby mamusi było weselej rodzić smile. Brzuch nie opuścił się
            w ogóle i sądzę, że przenoszę tak samo jak Wy.
            Ukrywam się przed znajomymi i rodziną męża, bo już siły nie ma....
            Wszyscy myśleli, że urodzę jeszcze w lipcu, a tu taka niespodzianka.....
            No cóż... czekamy
    • aniapatryk Re: 42 tydzień rozpoczęty ... 11.09.05, 09:31
      Ja ja tez sie na termin nie napalam, nie czuje ze 13 -terminowo,urodze, całe
      szczescie ostateczny termin juz znam to za tydzien w niedziele, przez wywołanie
      • youngeva wywolanie 11.09.05, 21:06
        zaplanowane, jutro od rana, najpierw test oksy, potem wieksze dawki, zel
        dopochwowo, ale powiedziano mi, ze to moz ekilka dni potrwac. nic na sile, bo
        dziecie ma sie dobrze, lozysko ok, wod dosyc.
        glowka tak nisko, ze nie moge chodzic, a ja zamknieta i szczelna. albo ruszy z
        kopyta, albo bedzie nizla meczarnia...
        no nic, jutro zaczynamy... to w koncu 12 dzien po terminie.

        trzymjcie sie
        • sdomitrz Re: wywolanie 11.09.05, 21:59
          Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka