Dodaj do ulubionych

Zaczyna do mnie docierać...

25.09.05, 22:21
...że niedługo zbliża się GODZINA ZERO!!!!! I nie powiem, żebym była
spokojniejsza, wręcz przeciwnie..czasem poprostu boję sie tego jak matury!
Może nawet bardziej....
Obserwuj wątek
    • anulla1 właśnie dostałam smsa z informacją że... 25.09.05, 22:50
      Moja koleżanka o 21.30 urodziła synka!!!!
      Waży 3.6660, ma 56cm i 10pkt abgar. Ale sie wzruszyłam!!!
      No tak godzina zero nadchodzi!!! A ja jeszcze mam tyle planów przed, a
      chciałabym żeby już było po!!!!
      Pozdrawiam
      Ania
      • r.kruger Re: właśnie dostałam smsa z informacją że... 25.09.05, 22:53
        chciałabym bać się tylko jak przed maturą i chciałabym żeby mi poszło jak na
        historii smile
        • anulla1 Re: właśnie dostałam smsa z informacją że... 25.09.05, 23:24
          To ja bym się wolała, bać sie jak przed egzaminem mgr. Bałam się, ale nie
          brałam pod uwagę możliwości że może coś pójść nie tak, i bardzo juz go chciałam
          mieć za sobą!
          Teraz niestety nachodza mnie czarne myśli, i nie potrafię tak optymistycznie
          sie nastawić- to pewnie znowu ten dołujący progesteron!!!
          Ale napewno satysfakcja bedzie o wieeeeeeeeele większa niż po uzyskaniu tytułu
          mgr.
          Ania
    • marcia81 Re: Zaczyna do mnie docierać... 26.09.05, 09:58
      Oj tak!!! Zdaje sobie powoli sprawe ze moje malutkie bede ze mna najpozniej za
      6 tygodni!!!! To tak malo, rany ale ten czas leci.... Jeszcze nie tak dawno
      zobaczylam te upragnione dwie kreseczki na tescie.... A teraz brykaja w moim
      brzusiu i kopia swoja mamusie bez umiaru smile))
      • mrowka75 Re: Zaczyna do mnie docierać... 26.09.05, 12:07
        2 kreseczki? A ja mysłałam, ze jak bliźniaki to na testach pojawiają się ze 4
        kreseczki.... wink. Swoją drogą zazdroszczę i współczuję Ci zarazem. Tyle
        szczęścia i zmęczenia zarazem.
        • marcia81 Re: Zaczyna do mnie docierać... 26.09.05, 14:10
          W sumie 4 byly, bo test robilam dwa razy smile))) i powiem wam szczerze ze do dzis
          dnia je mam, wyrzuce dopiero jak sie maluchy urodza smile
          • asca25 do marcia 81 27.09.05, 12:50
            He he he - też trzymam testy smile))
    • michalina761 Re: Zaczyna do mnie docierać... 26.09.05, 13:43
      Ten post uświadomił mi, że to już niedługo zobaczę mojego Kubusia. Aż mi ciarki
      przeszły po plecach. Najprawdopobobniej w tym tygodniu poznam datę cc. Mam
      łożysko przodujące i nieprawidłowo ułożonego Malucha. Pod koniec tygodnia
      wypiorę ciuszki, poprasuję, dokupię szlafrok i spakuję torby.
      Chyba będę październikową mamą...
      Powiedzcie mi, czy cc planowe wykonuje się na długo przed terminem?
      • marcia81 Re: Zaczyna do mnie docierać... 26.09.05, 14:09
        Ja jak dotrwam do bede miala robiona cc po skonczonym 37 tyg, mysle ze mozesz
        miec podobnie, wtedy juz dzieciaczki sa w pelni rozwiniete. I tez pewnie bede
        pazdziernikowa mama, chociaz kto wie smile
        • r.kruger marcia81 26.09.05, 19:15
          1. test ciążowy "Mikołaja" mam schowany z pępkiem, bransoletka ze szpitala i
          pierwszymi obciętymi włoskami. Test "Adasia" też mam schowany i nie mam zamiaru
          wyrzucać.
          2. Mój synek jest z 37tc i wiem że jeśli urodzę Adasia w takim terminie będzie
          już zuchem, tylko w papierach "wcześniak"
          • marcia81 Re: marcia81 26.09.05, 20:41
            Moze ja tez nie bede wyrzucac i tak jak ty wszysciutko trzymac w jakies
            szafeczce smile, pewnie tak bedzie...
            • ariana1 Re: marcia81 27.09.05, 12:04
              Ja też trzymam swój pierwszy pozytywny test ciążowy! Tym bardziej,ze ciąża była
              wyczekana i długo starana. I teraz też schowam test. Nie wyrzucaj swoich, to
              najmilsza pamiątka!
              • lisiczka24 Re:Ja się też boję jak diabli :(( 27.09.05, 14:18
                Witam
                Mało mi było opowieści o porodach to pooglądałam sobie zdjęcia do których link
                jest na ciąża i poród.Dostałam ochrzan od M,że sie nakręcam ale z wrażenia boli
                mnie kasiorka :0)
    • farpakon Re: Zaczyna do mnie docierać... 28.09.05, 10:58
      do mnie tez powoli dociera. niby wiem, czego sie moge spodziewac, ale ze mamy juz 2 latka w domu, sprawa sie troche komplikuje. z drugiej strony jestem ciakawa, jak to bedzie tym razem? jak malutka bedzie wygladac, zachowywac sie,e tc. teraz mam porownanie.

      co do testow, ja tez trzymam na pamiatke. jeremkowy wkleilam do jego albumu ze zdjeciami, obok zdjec z usg. fajna pamiatka. malej tez taki albumik zrobimy.
      • myszka2205 Re: Zaczyna do mnie docierać... 28.09.05, 16:47
        Witam,cieszę sie że nie jestem sama z tym panicznym strachemsmilea swoją drogą to
        ja sie tak to niczego nie bałam ani matury,ani egz.na prawko,ani egz.na
        studiach a jestem okropną panikarą!Jeszcze dzisiaj poszłam na miasto żeby
        zobaczyć szafę do łazienki(bo rodzinka mie sie powiększa)i tam był taki "miły"
        pan który oznajmił mi że jego synowa wczoraj urodziła córkę4200kg(gratulacje)no
        ale wystąpiły jakieś komplikacje i synowa wylądowała na ojomie!!!już dzisiaj
        jest z nią ok,ale żebyście widziały przerażenie w moich oczach!!!Powiedziałam
        mu żeby mnie nie straszył bo to moja pierwsza ciąza i wyszłam ze sklepu bez
        szafki.Pozdrawiam głowa do góry damy rade!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka