Dodaj do ulubionych

Maluszek a rodzeństwo

30.05.06, 09:58
No własnie jak to jest u Was jak Wasze już teraz starszaki reagują na
pojawienie się maluszka w domu.
Kiedy byłam w ciąży słyszałam różne opinie, o zazdrości, robieniu krzywdy, do
wielkiej miłości.
U nas starszy brat ma prawie 5 lat, od początku jest zakochany w braciszku,
mimo że tak właściwie to marzył o siostrze. Może godzinami siedzieć i patrzeć
na niego, ciągle przytula i całuje. Kiedy go poproszę podaje mi ubranka lub
pieluchy, chiciaż czasem z tektem: " Oj Kacper, Kacper co my z Tobą mamy znów
przesikałeś pieluchę" lub " Ten mój braciszek".
Ale żeby nie było tak cukierkowo mamy hałasowanie, tupanie nad głową małego.
Złoszczenie się o wymagania jakie mu stawiamy ( a nie zmieniły się po
przyjściu na świat Kacpra), ale właśnie nie złości się na niego tylko na nas.
Aha i w sumie nie próbuje być znowu dzidziusiem.
Obserwuj wątek
    • asia.kubek Re: Maluszek a rodzeństwo 30.05.06, 10:43
      Witaj Nitko,

      U nas jest dokładnie tak samo jak u Was. Kubuś kończy w tym roku 6 lat i też
      jest (jak narazie) bardzo zakochany w swoim braciszku. Pozwoliliśmy mu
      dodatkowo wybrac imię dla braciszka, co dodatkowo napawiło go większą dumą smile))
      Ogólnie jak narazie - cool. Oby tak dalej.

      PS. Są tylko czasami problemy z zapamiętaniem, aby ciszej się bawic lub nie
      mówic za głośno gdy dzidzia śpi. A poza tym ok.

      Asia.
    • nitka111 Re: Maluszek a rodzeństwo 30.05.06, 13:23
      Zapomniałam jeszcze dodać, że Bartuś " czyta" Kacperkowi książeczki, a małemu
      to się bardzo podoba:
      img80.imageshack.us/img80/1281/10002353iw.jpg
      • thaures Re: Maluszek a rodzeństwo 30.05.06, 17:33
        Między moimi synami jest 5,5 lat różnicy-starszak przyjął młodszego
        rewelacyjnie-pomagał, tulił, nie pozwolił nawet zapłakać. Cały czas wydawało mi
        się,że jest idealnie-natomiast dużo później uzmysłowiłam sobie,że zazdrość
        jednak była... Jak mały miał ok 4-5 miesięcy starszy nie chciał chodzić do
        przedszkola-płakał,że martwi się o młodego,który był chory. Ja wtedy
        myślałam,że taki dobry brat-teraz jestem pewna,ze to była zazdrość. Pamiętam
        jak syn ze mną rozmawiał "wdeptując" butem smoczek małego w ziemię.. Skupiliśmy
        się tylko na tym początkowym okresie-było ok i zaczęła się proza życia- a
        jednak małe serduszko cierpiało...Teraz moi panowie mają 12 i prawie 7 lat-
        kłócą się na okrągło-ale starszy właśnie jest na wycieczce i widać ,że i
        jednemu i drugiemu kogoś brakuje. Będzie dobrze-ale pamiętajcie też o
        zazdrości, która pojawia się później...
    • anja.t Re: Maluszek a rodzeństwo 31.05.06, 13:20
      U nas jest róznica 3 lata. I jest strasznie. Starsza bardzo kocha młodszą ale
      chyba nie potrafi sie pogodzić z tym, ze juz nie wszystko się wokół niej kręci.
      Przeżywa to strasznie - ma czasem takie napady złości że nie wiem co robić. W
      przedszkolu też sie tak zachowuje. Koleżanka mnie "pocieszyła", ze uniej ten
      okres trwał 2 latasad
      My stajemy na głowie, zeby zajmować się tą starszą, ale to nie pomaga. Po
      prostu pojawiła się konkurencja i już.
    • chimba Re: Maluszek a rodzeństwo 01.06.06, 21:59
      Wiecstarszak ma 2 i 8 miesiecy i tez słyszałam o wielkiej zazdrości, o tym, ze
      bedzie robić krzywdę, a jak na razie jest super, możliwe że wszystko dlatego, iz
      o rodzeństwie mówiłam mu już od ładnych kilka miesiecy, przygotowywałam go na
      rodzeństwo, co prawda mówiłam, iz braciszka będzie miał, a tu okazała sie
      siostrzyczka, ale też jest dobrze. Wiem jedno, ze o rodzeństwie nalezy mówić bez
      względu na wiek pierwszego dziecka, czy zrozumie tego nikt nie wie, zalezy od
      wieku, ale jak widać dwulatek już co nieco rozumuje. Bardzo sie ucieszył gdy
      Zosia sie urodziła, był mnie odwiedzić w szpitalu, a właściwie ja nie istniałam,
      istniała tylko Zosia. Kiedy wróciliśmy z Zosią do domu jest dla n iej bardzo
      opiekuńczy jak na jego wiek, pomaga mi w przewijaniu, jak płacze Zosia to daje
      smoczka do buzi gdy mnie nie ma w pobliżu, tak nie boję się zostawić Zosi ze
      starszakiem, bo on naprawdę troszczy sie oZosię. Nie robi scen zazdrości. Wiecie
      np. jak karmię Zosię, a synek coś chce, to mówie, że musi troszeczke poczekać,
      bo Zosia jak będize głodna, to bedzie płakać i synek czeka cierpliwie, myśle że
      trzeba spospobem podejść do starszaka. I przede wszystkim nie wolno mówić np.,
      że zosia się obudziła przez niego, czy ze Zosia płacze bo synek krzyczał. Moze i
      tak jest, ale tego dziecku nie mozna mowić.
      Generalnie nie jest źle. Tylko wiadomo jak to przy dwójce malych dzieci, kiedy
      maż jest cały dzień poza domem - ja zmęczona i jeden wielki bałagan w domu, bo
      troche Zosia marudzi. A poza tym wolę czas spedzać z dziećmi niż robic wielkie
      porządki, porządki robie jak dzieciaki śpia, czyli teraz... cha, cha, cha, tylko
      co ja robie na forum....
    • fili77 Re: Maluszek a rodzeństwo 02.06.06, 09:25
      U mnie starszy syn ma 5 lat i przez całą ciążę nie mógł doczekać się kiedy
      urodzi sie siostrzyczka. I kiedy zobaczył małą to pierwsze jesgo słowa były
      takie "jaka ona sliczna, czy mogę ją pocałować". Wówczas miałam łzy w oczach.
      Teraz kiedy malutka ma juz 17 dni, on nadal jest w niej zakochany, duzo mi
      pomaga, upomina mnie kiedy ona płaczę abym zmieniła jej pieluszkę, tylko fakt
      ciągle nie może się przyzwyczaić że już nie można w domu krzyczeć i tak
      hałasować jak dawniej. Ale jestem bardzo szczęśliwa że tak ją przyjął. Myśle że
      ta nasza zasługa, gdyż przez całą ciążę mówiliśmy mu o dzidziusiu i wiedział co
      to oznacza dla niego.
    • anja.t Re: Maluszek a rodzeństwo 02.06.06, 13:41
      My mówiliśmy naszej starszej córce o dzidziusiu od momentu jak się sami
      dowiedzielismy. Niestety pomimo kilkumiesiącznych przygotowywań sytuacja ją
      przerosłasad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka