a jednak kupiliśmy maclarena a nie peg perego pliko 3
powody ( to dla mam które się zastanawiają )
- byliśmy na zagranicznych wakacjach i w międzynarodowym hotelu gdzie byli
ludzie z calej europy nie widzialam ani jednego wózka peg perego za to
mnóstwo maclarenów i to używanych przez mniejsze dzieci; uznalam, że coś musi
w tym być, zapytalam w tamtejszym sklepie o peg perego - powiedzieli, że
sprowadzają czasem, ale nie cieszy się popularnością
- po drugie w Anglii jest on używany od urodzenia; rozumiem, że inne chodniki
ale bez przesady, ja mieszkam na nowym osiedlu i moja teściowa która
kilkakrotnie byla w Anglii mówi, że mam nawet równiejszy chodnik

)
- po trzecie w dwóch różnych sklepach polecono mi ten wózek ( pytalam o wybór
między pp3 i maclarena ) jako lepszy jakościowo, bezawaryjny. Powiedziano, że
latwiej się podbija przy krawężnikach i jest to jedyny wózek na rynku
refundowany przez NFZ dla dzieci z porażeniem mózgowym ( bodajże ) ponieważ
jest stabilny i wytrzymuje bardzo duże obciążenie. Myślę, ze polecano go
uczciwie bo ten wózek jest tańszy niż pp3
- kólka ma tej samej wielkości co pp3, więc nie ma żadnej różnicy w
amortyzacji
Co do warunków zimowych również w sklepie powiedziano mi, że oba wózki będą
się zachowywaly tak samo, ponieważ mają mniejsze kólka i na polskie zimy
lepiej mieć wózek z większymi kólkami
- no i na koniec... nasza mala użytkowniczka po usadzeniu w nim byla tak
szczęśliwa, że aż byliśmy zdziwieni
kupilam, w weekend pierwszy spacer - tak żeby go sprawdzić
na zimę zostawiamy mutsy
ufff... ciężko bylo wybrać drugi wózek i cieszę się, że mam to za sobą
ale dziękuje jeszcze raz za wszystkie porady we wcześniejszym wątku na temat
wyboru między tymi wózkami