Cześć dziewczyny. Dopiero dostałam link. Wielkie dzięki. Dopisuję się z moją
Oleńką. Obie czekamy na to najważniejsze spotkanie spotkanie 19 lutego. Dziś
byłam oglądać ze szkołą rodzenia sale porodowe. Wszystko ok, tylko trochę się
przestraszyłam, bo wszędzie biało i jasno, no i wyobraźnia zrobiła swoje - ja
nie mogę patrzeć na krew. Ale najlepsze było to, że w wielkiej i pięknej
wannie w sali porodów rodzinnych,gdzie mamusie leżą w cieplutkiej wodzie i
łagodzą ból, nie bylo korka - ktoś ukradł dwa miesiące temu- stwierdziła
sucho położna. Więc kupiłam dziś taki korek do wanny -a co mi tam. Buźka

))