Dodaj do ulubionych

urodzilam coreczke 3 lutego

12.02.07, 10:49
moja coreczka nazywa sie Eva Maria. Wazyla 3520 g i mierzyla 55 cm przy
porodzie.
Porod byl bardzo ciezki. Zakonczyl sie po 26 godzinach proznociagiem, bo nie
moglam przec. Mala miala okropny odcisk od tego proznociagu na glowce, bylam
w szoku. Na szczescie po paru godzinach to znieksztalcenie zniknelo i USG
glowki wyszlo OK.
On jest taka slodka.
A ja dzis 8 dzien po porodzie mecze sie z bolem krocza, bo mialam pekniecie 2
stopnia. Ale ciesze sie, ze brzuch i waga pomniejszaja sie, jedyne co to moj
pepek wyglada jeszcze dosc zalosnie, ale mam nadzieje ze sie jeszcze poprawi.

Pozdrawiam wszystkie rozpakowane i nierozpakowane !
Ola
Obserwuj wątek
    • nhania Re: urodzilam coreczke 3 lutego 12.02.07, 11:08
      Ola gratuluję!!!!
      mnie też jeszcze boli krocze, ale cieszę się że nasze córeczki urodziły się tego
      samego dnia wink
      moja też jest słodziutka. dużo spi i je. prawie wcale nie płacze (płacze żeby
      powiedzieć że jest głodnawink )
      życzymy dużo zdrowia dla ciebie i Evy - hania z Antosią
    • misia9944 Gratuluje Córeczki :) 12.02.07, 11:59

      • an555 Re: Gratuluje Córeczki :) 12.02.07, 13:05

    • blumch Ola 12.02.07, 14:13
      Hej Olu i o której pojechałas do szpitala? Ja o 4 rano a urodziłam o 10 25 było strasznie ciezko az mi sie wspominac nie chce.
      siedzimy w domu i przyzwyczjamy sie do siebie. Jeszcze nie doszłam do siebie po porodzie, sorka ze nie wysłałm smska ale zatrzymali nas dłuzej w szpitalu i miałm doły. Pozdrawiam Was.
      • ola33333 Re: Ola 12.02.07, 18:15
        ja pojechalam o 5:30. Pierwsze ktg bylo o 6:00. Bole straszne, a do 17:00
        szyjka otworzyla sie tylko na 2 cm. Przez ten caly dzien 2x akupunktura, jakies
        tabletki homeopatyczne i nic nie pomoglo. Kolo 18:00 wpakowali mnie do wanny,
        do tego jakas infuzje mi zrobili, a ZOO dostalam o 21:30, do tego oksytocyna.
        Od tego ZOO zdretwialy mi nogi i nie moglam przec, a czesciowo bol pozostal nie
        do zniesienia. Mala urodzila sie o 2:35 3 lutego.

        Tez jeszcze nie doszlam do siebie, nie udzielam sie teraz za bardzo na forum,
        bo tylek boli od siedzenia, ten szew niby taki malutki, a tak napiernicza.
        Na dluzsze posiedzenie na ubikacje to tylko po czopkach chodze, bo inaczej to
        boje sie przec, bo tak boli. W szpitalu bylam 7 dni. Przez te traume przy
        porodzie, to mi nawet psychologa przyslali na rozmowe. W domu ciagly brak snu
        tez daje sie we znaki, mama i ciotka, ktore zaoferowaly sie do pomocy leza
        chore na grype, maz pracuje w innym miescie, wiec siedze z mala sama. Blumch
        pozdrawiam Was ! Trzymaj sie dzielnie, wiem ze jest bardzo ciezko na poczatku,
        ale damy sobie rade na pewno !
    • mikasara Re: urodzilam coreczke 3 lutego 12.02.07, 14:41
      gratulacje !!!
      • dakota123 Re: urodzilam coreczke 3 lutego 12.02.07, 14:53
        Wielkie gratulacje!!
        P.s.mój pępek też jeszcze wygląda żałośniewink)
      • mo1717 Gratulujemy córci!!! 12.02.07, 14:58
        życzymy szybkiego powrotu do "normalności" smile fajnie że masz juz córcię przy sobie i możecie się tulić big_grin my cały czas czekamy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka