rengur
09.03.07, 08:52
Wiem że to nie pytanie na forum, ale mój gin "chwilowo niedostępny", dziecka
nie mam z kim zostawić żeby gdzieś pojechać więc zostajecie tylko wy...
Urodziłam 12dni temu, trochę pękłam trochę mnie nacieli ale już jest dobrze,
mogę siedzieć. Lekarz, który mnie szył powiedział że to szwy ropuszczalne
później też nikt nie wspominał o wyciąganiu czegokolwiek, szwy się
rozpuściły po ok 6 dniach.Niestety dzisiaj wymacałam "przy wejściu" coś jakby
żyłkę - czy to może być jakiś szew? może tam w środku dają je trwalsze żeby
się zaraz ie rozpuściły. nie wiem jak wyglądają "zwykłe" szwy bo jeszcze nie
miałam z nimi doczynienia. Jestem przerażona że w środku zszyli mnie
normalnie i teraz będą tam grzebać...