pocieszcie mnie, że nie tylko mój Jasio posiada takiego tatkę
ze względu na jego pracę jesteśmy razem tylko w weekendy
właśnie niedawno wyjechał i jest mi cholernie smutno i muszę się wyżalić
za każdym razem jak wyjeżdża to przeraża mnie wizja kolejnego tygodnia bez
niego, najbardziej dni się ciągną do środy, później już jakoś leci
najgorsze są te pożegnania, serce mi się kraje jak żegna się z małym ze łzami
w oczach
buuuuuuuuuuuuuuu