11.11.08, 15:49
U mnie juz sie zaczelo, Mala jest taka malutka (2,5 tyg) a juz
goscie jada... Chowac sie? wink
Nie umialam odmowic, w ten dlugi weekend wydawalo sie ze wszystkim
pasuje...

Ale Mala po jedenj takiej wizycie fikala przez 4 godziny, wczoraj
nie spala przez 8...kojarzyc te fakty czy nie?
Obserwuj wątek
    • lotos2004 Re: Odwietki? 11.11.08, 16:05
      Ja z kolei juz jestem po wizytachsmileMaly ma 3 tyg.,a odwiedzily juz nas
      kolezanki,przyjechala tez rodzina na dluzej i wlasnie dopiero teraz odpoczywamy
      po gosciachsmile))U nas nic sie takiego nie dzialo,synus spal i nawet sobie nic z
      tych odwiedzin nie robilsmileno,ale kazde dziecko jest inne!moze nie bedzie tak zlesmile
    • mamaileo Re: Odwietki? 11.11.08, 23:00
      my mamy wręcz dom otwarty, piersi goście zaliczeni w 5 dobie
      leona smile na początku obserwowałam różnicę w jego zachowaniu, ale nie
      było to jakoś bardzo uciążliwe. myślę że nie można dać się
      zwariować, trzeba potestować wpływ gości na dziecko i wyciągnąć
      wnioski. ja nie zabraniałam wizyt od samego początku, teraz leo ma
      ponad miesiąc i widze ze wizyty mu nie przeszkadzają. Zobaczymy
      jutro, bo mam prawdziwy nalot. znajomi chcą obchodzić u nas
      pierwszy "miesiączek" Leona. To może być trudne.. smile
      • mamaileo Re: Odwietki? 13.11.08, 14:19
        no i po imprezie, nie powiem byłam zestresowana jak polozylam malego
        po kąpieli do łóżeczka, zaspanego po jedzeniu a tu nagle ciotka
        kołysze go trzymajac za brzuszek i gruchając do niego... zagryzłam
        wargi. ale o dziwo synuś był super grzeczny, troszkę marudził przy
        gościach i praktycznie spał na mnie albo na tacie. a jak goście
        wyszli miał problemy z zasnieciem. i tak jak zwykle śpi smacznie w
        łózeczku maks o 22 tak usnął dopiero 00:30. Wiec goscie na pewno
        zaburzają rytm maluszka, ale dodam ze wszyscy urzędowalismy w jednym
        pokoju, więc może tu jest sedno sprawy smile
    • catalina81 Re: Odwietki? 12.11.08, 08:33
      my wprowadziliśmy zakaz odwiedzin przez pierwsze dwa tygodnie. potem wpadała
      rodzinka - na wstępie zapowiedzieliśmy, że zapraszamy na krótkie odwiedziny.
      Małgosia źle reaguje tylko jak ktoś jest wyperfumowany, więc uprzedzamy, że małe
      dziecko źle znosi perfumy. Goście póki co wykazują się zrozumieniem smile
      • konefka29 Re: Odwietki? 12.11.08, 09:44
        u nas gosci nie ma, a maly nie spi w dzien ok 8 godzin normalniesmile
        • catalina81 Re: Odwietki? 12.11.08, 17:27
          acha u nas to było tak,że M. był asertywny i zajmował się zdecydowanym
          odmawianiem wizyt.

          dziecko ustawić ... ha ha ha dobry żart, z naszym się przynajmniej tak nie da
      • edie70 Re: Odwietki? 12.11.08, 10:27
        My podobnie jak Catalina81 wprowadzilismy embargo na odwiedziny przez
        pierwsze2-3 tyg,z różnym skutkiem sad najblizsza rodzina zwaliła nam sie na głowę
        w 3 dobie -masakra -mamy małe mieszkanie ,wszystko w jednym pokoju ,nawet
        delikatne sugestie ,ze nadchodzi pora kąpieli nie pomagają , chwilka przedłuza
        sie w 3-4 godz sad czesc znajomych sie poobrazała,uwazajac to za moje fanaberie ,
        nikt nie rozumie faktu ,ze Mała całymi dniami nie śpi i tylko wisi na cycu i
        rękach ,ze jestem wykończona sad bo "przeciez niemowlęta mają tylko spać i jeść ,
        inni to umieją sobie dziecko ustawić od początku i ze wszystkim dają radę a Wy?
        " takie dobre rady zawsze wskazane tongue_out
    • levanto Re: Odwietki? 12.11.08, 12:24
      tak... u mnie zaczeło się już w szpitalu... jak się w 2 dobie zjawilo na raz 5 osob u mnie (mieli przyjsc po kolei...) i równie duzo do pozostalych 4 połoznic na sali, to az się sam ordynator pofatygował wyrzucać to towarzystwo wink

      teraz (prawie 4 tyg po porodzie) regularnie odwiedza nas moja mama, wczesniej także druga babcia, obie przez pierwsze 2 tyg pod pozorem aprowizacji obiadowej wink
      raz w tygodniu Igę odwiedzają ciocie/wujkowie/rodzenstwo cioteczne, były także juz pierwsze ciocie "przyszywane" a nastepne tez sie zapowiedziały wink
      Wczoraj odbylismy pierwszą imprezkę imieninową poza domem, ktorej połowa upłynela na karmieniu/ usypianiu w sypialni gospodarzy, ale bez większego płaczu zważywszy na póxno popołudniową porę.
      Mama pozwoliła sobie na rózne zakazane frykasy - czekam teraz na reakcję wink
      Iga dobrze znosi wizyty, wczesniej je przesypiała, teraz jest ogólnie trochę bardziej marudna ale ma też momenty aktywnosci towarzyskiej - głownie konwersacje z moja mamą które bardzo lubi!
      • asia_iwan Re: Odwietki? 12.11.08, 18:15
        mój Szymonek strasznie gości nie lubi, tylko jak zjawia się więcej niż jedna
        osoba zaraz marudzi, płacze i tak zostaje mu do średnio 22-giejsmile
        • andzia_s Re: Odwietki? 13.11.08, 09:42
          Moja mała po każdej wizycie gości marudzi też do mniej więcej 22.00
          • opoint Re: Odwietki? 13.11.08, 11:30
            A u mnie spokój i cisza. Od czasu do czasu z garami przyjeżdżają moi
            rodzice. Wtedy babcia wyobraca małego we wszystkie strony, ale jemu
            raczej się to podoba, bo nie protestuje. Reszta rodziny... (może na
            szczęście) ma gdzieś kolejne dziecko w rodzinie. Koleżanki i znajomi
            pozapowiadali się na grudzień - normalni ludzie i wiedzą, że trzeba
            się do kultury doprowadzićsmile
            • vivianna_82 Re: Odwietki? 13.11.08, 22:29
              Do nas przyjechali dziadkowie małej zaraz po wyjściu ze szpitala (a lezałysmy 8
              dni) i te odwiedziny nie zrobiły na niej większego wrażenia. Potem byla przerwa
              - tez prosiliśmy znajomych itp by się na razie wstrzymali. No i potem się
              zaczęło wink najpierw kuzyn i kuzynka męża z 4-letnimi maluchami, ale mala też nie
              była specjalnie zainteresowana, a oni nie byli długo. W długi weekend wpadli
              znajomi z miejscowosci z ktorej pochodzimy i tu już malej cos nie pasowało - nie
              mogła za bardzo spać - a do tej pory spała przy tv, rozmowach, odkurzaczu itp -
              staramy się nie przyzwyczajac jej do bezwzglednej ciszy. A tu masz - zaczęła
              kręcić nosem i zasnęła dopiero jak wyniosłam ją do drugiego pokoju. Dzisiaj
              odwiedziły mnie dwie przyjaciółki i sytuacja podobna... poza tym mala chyba
              przyzwyczaiła się do noszenia na rączkach i marudzi jak się ją odloży, nie chce
              sama zasypiac. Nie wiem czy to przez te odwiedziny czy może ten słynny skok
              rozwojowy czy co... jeszcze kilka osób na pewno pojawi sie w naszym domu w
              najbliższym czasie, a nawet nie chcę myśleć co będzie w święta - bo w tym samym
              czasie będą chrzciny i wtedy w domu przez kilka dni będzie 10 osób w tym 2
              niekonieczne grzecznych i cichych dzieci! strach się bać...
              • joanna.bj Re: Odwietki? 22.11.08, 23:53
                hej! Ja już w ciąży wszystkim mówiłam, że nie chcę żeby mnie w szpitalu
                odwiedzali - skutecznie, bo nawet babcie nie przyjechały! a jak ludziska
                dzwonili z gratulacjami to zapraszam w odwiedziny, ale mówiłam, że mają nam dać
                czas-minimum miesiąc na oswojenie się sami z sobą, wyczucie i dotarcie, na
                odnalezienie się w nowej roli. Poskutkowało. A ostatnio to nawet my wolimy
                jechać w odwiedziny - przynajmniej mam wpływ na długość wizyty no i
                atrakcja-wyjście z domu! No i małej się podoba - autem jeździć lubi, a obce
                miejsce nie robi jej problemu! Swiatowa dziewczyna hi,hi
              • monikad20 Re:Vivianna 23.11.08, 08:38
                co do ilości osób to masz trochę rację, bo u nas na chrzcinach właśnie tak było, że przy stole ponad 20 osób i każdy chciał potrzymać Małą i skończyło sie to tym, że nie mogła usnąć i strasznie płakała wieczorem, za dużo wrażeń. Więc albo musisz sie uzbroić w cierpliwość albo wymyslić jakiś dobry plan, najlepiej ukryć dzieciątko...smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka