Dodaj do ulubionych

nosidełka, chusty

14.08.09, 14:45
Czy używacie albo używałyście nosidełek albo chust?Podajcie wady i zalety
jednych i drugich. W jakich sytuacjach wam się przydały? Jakie firmy lub
rodzaje byście poleciły? Kiedy kupiłyście przed porodem czy po ( jak po to w
którym miesiącu życia maluszków)?
Obserwuj wątek
    • hannamay Re: nosidełka, chusty 14.08.09, 22:50
      ja mam spore doswiadczenie w chustach i slingach czyli chustach kolkowych jak to
      sie po polsku okresla tzn takie ktore nie wymagaja wiazania a zarzucasz je na
      siebei i dostosowujesz wielkosc potrzebna. uwazam to za najlepszy produkt w
      opiece nad dzieckiem!!!

      nosidelek nigdy nie kupilabym ze wzgledu na niezdrowa pozycje dziecka i maly
      komfort dla mamy. chociaz przyznam ze kiedys porwalam sie na takie nosidelko
      podwojne dla blizniakow i czym predzej oddalam to bo ciezkie, niewygodne bo
      twardy i sztuczny material, paski, zamki i usztywnien co nie miara .. fakt rozne
      mozliwosci regulacji i noszenia jedno na brzuchu inne na plecach, obydwa po
      bokach, obydwa z przodu itd ..

      chusty sa wygodne bo lekkie, elastyczne, dziecko ktore jest wlozone poprawnie
      czuje sie niczym w brzuchu mamy, majace kolki zazwyczaj uspokaja sie w mig,
      malo senne dziecko w mig usypia bo czuje mame, jej bliskosc, czuje rytm ciala i
      serca nawet wiec czuje sie niczym przed narodzeniem.

      poza tym zadne wscibskie babki nie zagladaja bo czesto dziecka nei widac,
      dyskretne ze przy niemowlakach nikt nie wie ze masz dziecko, mozes karmic
      piersia bez wyciagania , mozesz robic wszystko, wszystkie domowe obowaizki
      oprocz prysznica smile

      dziecko chustowe lepiej sie rozwija ( bliski kontakt z mama i mama doskonale zna
      jego potrzeby), uspokaja, wieksze dziecko oglada swiat taki jaki jest .. z
      perspektywy mamy. dzieci chustowe zazwyczaj szybciej mowia i to zwiazane jest z
      faktem ze maja idealny kontakt obserwujac mame i ruch jej usta, sluchajac z
      poziomu doroslej osoby. moja starsza jest przykladem dziecka chustowego
      wiekszosc dziecinstwa przezyla w chuscie wink) fakt ze byla z tego powodu
      leniuszkiem co do chodzenia ale byla tez jedyna i moglam sobie pozwolic na
      noszenie jej ile tylko chcialam. w wieku 18 mcy budowala piekne pelne zdania a w
      wieku 2 lat mowila na poziomie duzo starszego dziecka pod wzgledem zasobu slow i
      zrozumienia. mozna byla z nia juz na wiele tematow podyskutowac smile

      wracajac do chust, idealna chusta jest w podrozy, lekka, moze sluzyc w miedzy
      czasie za mate do przewijania, jako piknik, i kocyk i poduszka ..itd

      idealne kiedy dziecko jest chore, czy podczas wizyt u lekarza czy w trakcie
      choroby, ilez mozna nosic na rekach chorego maluszka a tak jest super blisko,
      mas zcala kontrole coi z nims ie dzieje i mozesz wciaz wszystko zrobic w domu.

      chusta poza tym jest higieniczna, bo wrzucasz po calym dniu do pralki i masz
      czysta w mig.

      oj mozna mnozyc przyklady i zalety. jak masz pytania pisz .. a jak chcesz
      popatrzec jak ja nosilam w chustach i wiazanych i kolkowych zerknij na
      sygnaturke moja tam sa fotki.

      co do kupienia .. u nas byla zakupiona przed narodzinami, przy blizniakach
      dokupilismy druga dla meza bo tez b. lubial nosic dziecie w slingu. przez
      pierwsze mce moglam nosic dwie w jednym zarowno w kolkowej jak i wiazanej,
      pozniej zarzucalam dwie kolkowe na siebie, a pozneij juz musielismy rozdzielic
      bo bylo amlo wygodnie dla dzieci. czasmi nosilam jedna w slingu a druga na boku
      na rekach jak byla potrzeba.

      czesto sugeruje sie ze noszenie w chuscie to wysilek dla mamy i bol kregoslupa.
      ja powiem tak, nigdy przenigdy nie bolaly mnie plecy przy noszeniu w chuscie
      dzieci a naprawde moja starsza zawsze byla gigantycznym dzieckiem i nosilam ja
      jeszcze w sporo zaawansowanej ciazy z blizniakami.

      rada dla wszystkich ktore mowia ze ich dzieci nie polubily chusty - jak
      zalozycie chuste i malenstwo w niej sie znajdzie w mig musicie zaczac chodzic ..
      wowczas maluch dostosowuje swoja pozycje ciala do ksztaltow mamy i jesli przez 2
      pierwsze minuty moze wygladac z poczatku na zestresowanego, to szybko uspokoi
      sie i wyciszy i gwarantowane ze zasnie w pare chwil jesli to pora na spanie i
      bedzie dlugo i spokojnie spal.

      ja czesto przy pierwszej usypialam w slingu, potem kladlam na lozko sling,
      chwile kleczac przy lozku aby dziecko przywyklo do nowej
      temperatury i wysuwalam sie ze slinga nastepnie rozwiazujac go.


      • kasiaszok Re: nosidełka, chusty 15.08.09, 06:39
        A jak nauczyłaś się wiązać taką chustę? Jakiej firmy i jaki model jest najlepszy?
        • hannamay Re: nosidełka, chusty 15.08.09, 07:20
          chusta byla firmy moby i tak przy zakupie masz cala idealnie pokazana instrukcje
          co i jak, krok po kroku .. nie jest klopotliwe wiazanie wcale chociaz
          przerazajaco moze wygladac bo masz kawalek szmaty dlugosci okolo 3m albo i
          wiecej i zawiazujesz sie wokolo .. przy odrobinie praktyki, bedziesz mogla
          szybko nauczyc sie latwo i sprawnie wiazac nawet w restauracji przy stole smile))

          www.mobywrap.com/t-instructions-TwinCradle.aspx
          sa przepiekne teraz kolory i fasony.

          chuste kolkowa polecam ponad wszystko w kazdej chwili zarzucisz, sciagniesz bez
          zadnego mentalnego klopotu dla poczatkujacych.

          moja byla sling DR. SEARS NOJO. wiem ze juz takich nei ma ale chyba ma inne tez
          kolkowe.

          www.askdrsears.com/store/t029920.asp

          poduszka przydala sie niewiele bo na rzecz odciagania pokarmu dalsze 18 mcy,
          poddalam sie z karmieniem. glupia ja! ale super sprawa szczegolnei ta, bo miala
          podwyzszane boki tak aby dziecko sie nie zeslizgnelo, twarda w idelanym stopniu,
          duza. przydala sie takze mi w sposob szcegolny po porodzie ( naturalnym) aby
          szybko sie wygoic i siedziec wygodnie jednoczesnie niczym na kole wink
          gdybym wiedziala co wiem i raz jeszcze miala blizniaki ( a kto wie?!) z
          pewnoscia raz jeszcze bym kupila taka poduszke.

          rety, czas na mnie na spanie .. wiekszosc juz sie budzi a ja ide spac .. milego
          dnia dla tych po tamtej stronie i milej nocy dla tych tutaj!
      • kasiaszok Re: nosidełka, chusty 15.08.09, 06:41
        Jeszcze chciałam się zapytać o poduszkę do karmienia którą widziałam na
        zdjęciach. Czy była przydatna? Jakiej firmy?
    • anna_sla Re: nosidełka, chusty 15.08.09, 08:51
      ja kupiłam jeszcze będąc w ciąży wink a w sumie to jedno miałam po Madzia a
      kupiłam drugie nosidełko. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jest coś takiego jak
      chusta, bo poleciłabym Ci chustę. W nosidełkach nie można nosić dziecka
      młodszego jak 3 m-ce.
    • mamakubusia9 Re: nosidełka, chusty 16.08.09, 22:09
      Ja też nosiłam w chustach moje bliźniaki (nie równocześnie smile choc
      mozna). Wszystkie zalety opisała już Hannamay więc nie będę jej
      dublować. Ja kupiłam nasze pierwsze chusty jak dzieci miały 2-
      3miesiące i nie było kłopotu, żeby np nie chciały w nich być, wręcz
      przeciwnie. U nas było to zbawienie bo nasze bliźniaki to wcześniaki
      i na początku były bardzo wymagające, a przede wszystkim nerwowe bo
      ich układ nerwowy nie był do końca ukształtowany. W chustach dzieci
      się uspokajały natychmiast.
      Miałam pouch, to taka kieszonka, ale miałam też zwykła chuste
      wiązaną i bez kłopotu szybciutko nauczyłam sie kilku wiązań.
      Polecam gorąco!
      Jedyne jeszcze o czym musisz pamiętać, żeby spytać neurologa czy
      rehabilitanta (jeśli dziecko ma jakies problemy - tak jak było u
      nas) czy możesz nosić dziecko w chuście, bo czasem nie wolno.
      • mamatrojcy Re: nosidełka, chusty 18.08.09, 12:54
        na początku używaliśmy chust elastycznych Gabi, firma nieistotna zresztą, bo elastyki nie różnią się od siebie. To była suoer sprawa dla maluchów do ok. 6 kg. Potem przeszłam przez skośnokrzyżową wiązankę, która jest dobra, jeśli masz sporo czasu wink. Wymieniliśmy ją na dwie manduki (manduca to nosidło -chusta, dziecko jest rozłożone jak w wiązance, nie szkodzi kręgosłupowi i jest super wygodna dla rodzica, tylko że droga. Inne nosidła ergonomiczne też są super i pewnie znacznie tańsze).
        Ogólnie noszenie w chuście/ergo to jest super sprawa, bo nie odpadają ręce, krzyż nie boli, dziecko spokojne i przy kolce, i ząbkowaniu... Możesz mając dziecko na plecach (po 6 mscu) wiele z dzieckiem zrobić: obiad, odkurzanie, zakupy. Bardzo polecam.
        • kasiaszok Re: nosidełka, chusty 18.08.09, 13:51
          mamatrojcy możesz coś więcej napisać? Jak nosiłaś dzieci? Na początku obydwoje w
          jednej? Czy raz jedno raz drugie. Piszą wszędzie że nie wolno dójki dzieci
          nosić w jednej chuście ale to piszą te mamy które mają jedno dziecko. Jakie
          wiązania stosowałaś na początku? Jak dzieci były ułożone na leżąco czy pionowo?
          Jak mi jeszcze coś wpadnie do głowy to zapytamsmile Dziękuje za odpowiedź.
          • hannamay Re: nosidełka, chusty 18.08.09, 22:42
            kasiaszok --

            a dlaczego nei wolno nosic w jednej chuscie dwojki dzieci? to przeciez niczym
            brzuch mamy - i prawda jets taka ze dzieci wlasnie tego potrzebuja w pierwszej
            fazie po narodzeniu. w chuscie dziecko uklada sie samo w wiekszosci w polksiezyc
            i to wlasnie jest przewaga chusty and wszelkimi nosidlami.

            to jest nosidlo ktore ja testowalam przez pewien czas. strata pieniedzy i
            zupelnei niewypal jak dla mnie. ale warto popatrzec.
            www.doubleblessings.com/servlet/Detail?no=250
        • ewa_gdn Re: nosidełka, chusty 18.08.09, 14:10
          Czy w manduce jest większy komfort noszenia niż w chuście? Ja mam
          chustę tkaną cienką ( hoopediz) i jakoś nie mogę się do niej
          przekonać/przyzwyczaić, jest mi poprostu niewygodnie w
          przciwieństwie do dziewczynek które migiem w niej zasypiają. Boli
          mnie krzyż,ramiona jest mi za ciężko. Dziewczyny mają po około 8 kg
          a ja 50, nie wiem czy to ma znaczenie? Jeśli to nosidło jest
          wygodniejsze od chusty to może bym się zdecydowała, tylko jest
          strasznie drogie dlatego musze mieć pewność ze jest warte tej ceny.
          Aha, czy dzieciaczki nie mają w nim ograniczonej widoczności i jak
          to wygląda w lato, czy nie jest w nim za ciepło?
          czy w ma
          • mamatrojcy Re: nosidełka, chusty 19.08.09, 15:59
            kasiaszok: można nosić dwójkę, np. w elastycznej mój mąż nosił, jak był sam w domu wink. Mi się czasem zdarza nosić jedno na plecach w manduce i drugie z przodu na rękach, pewnie więc można i chustę z przodu wiązać.

            ewagdn: tak, dla mnie manduca jest wygdniejsza, a przede wszystkim szybsza od chusty. Ale to moja opinia i warto najpierw popróbować manducę, bo to spory wydatek. Przede wszystkim cięzar idzie na biodra, a nie na ramiona (też mam 50 kg a dzieciaki 8,5 smile ); manduca jest przewiewna, w upał nie ma problemu, widoczność jest lepsza niż w chuście, bo poły na ramiona nie zasłaniają, a wysokość panelu regulujesz (są dwie możliwości dla dużych dzieci, dla małych - cztery).
            • ewa_gdn Re: nosidełka, chusty 19.08.09, 17:35
              Bardzo dziękuję za odpowiedź
              --Karolinka i Martynka 24.12.2008 - 34tc
              • milane Re: nosidełka, chusty 22.03.10, 13:15
                Nosidełka- owszem, od 3ego/4ego miesiaca zycia. Natomiast przy
                obecnym wyborze nosidelek mozna dobrac odpowiednie dla dziecka.
                Dzieci nie przyjmuja niezdrowej pozycji a jesli chodzi o komfort, to
                wlasnie jest on plusem dla nosidelek, poniewaz mozna sobie
                wyregulowac nosidelko tak, aby noszacemu bylo wygodnie. A przede
                wszystkim wygoda i szybkosc wkladania malucha do nosidla sa bardzo
                waznym aspektem noszenia. Nie wiem jak jest w przypadku blizniakow-
                zarowno z chusta jak i z nosidelkiem. Natomiast te dla jednego
                maluszka nie sa ani ciezkie, ani ze sztucznego materialu (o czym
                swiadcza atesty materialow).
                Dziecko nosidelkowe tez swietnie sie rozwija- dokladnie z tego
                samego powodu: kontakt z rodzicem, ktory doskonale zna potrzeby
                dzieciecia...jesli chodzi o szybszy rozwoj- bogate slownictwo- tak
                samo sprawa wyglada w przypadku noszenia w nosidelku.
                Przede wszystkim: nośmy!
                I nie wmawiajmy innym, ze nosidelka sa dla dzieciakow niezdrowe!!!
                • meggi502 Re: nosidełka, chusty 22.03.10, 13:27
                  nie wszystkie nosidełka są zdrowe dla dzieci. niestety większość nosidełek to
                  typowe wisiadełka, których używać się nie powinno.
                  najlepsze i najzdrowsze są nosidełka ergonomiczne. pozdrawiam
                  • milane Re: nosidełka, chusty 23.03.10, 11:33
                    Oczywiscie jest wiele rodzajow nosidelek...
                    tak samo nie kazdy potrafi poprawnie zawiazac chuste...
                    Nalezy wiec dokonac dobrego wyboru i dopasowac odpowiednie nosidelko
                    (zarowno dla dzieciaczka jak i dla rodzica)...
                    tylko nie nalezy generalizowac i mowic,ze nosidelka: nie, chusty:
                    tak...
                    takie hasla szerza producenci chust w ramach kampanii
                    antynosidelkowej....a potem sa w ten wlasnie sposob powtarzane -
                    czesto przez osoby, ktore nigdy nawet nie sprobowaly wlozyc swojego
                    dziecia do nosidelka i nie widzialy jak naprawde uklada sie w nim
                    maluch.
                    • meggi502 Re: nosidełka, chusty 23.03.10, 13:49
                      ale ja nie mówię, że nosidełko jest be a chusta jest super. nie wrzucam
                      wszystkiego do jednego wora, ale trzeba się najpierw trochę zorientować w
                      temacie nosidełek.
                      chyba źle mnie zrozumiałaś albo nawet wcale. sama mam nosidełko, chust nie
                      używam i nawet nie próbowałam, ale prawda jest taka, że większość nosidełek to
                      zwykłe badziewia szkodliwe dla dziecka, a jak już widzę mamę z maluchem w
                      nosidełku przodem do świata to pojąć tego nie potrafię jak można być tak durnym
                      i nieodpowiedzialnym.
                      • milane Re: nosidełka, chusty 07.06.10, 13:33
                        OK, też nie chce wrzucać wszystkiego do jednego wora i oczywiście,
                        nosidełka różnią się pomiędzy sobą. Dużo też zależy od tego jak sie
                        nosi. Jeżeli rodzic sprawnie zamota chuste i dobrze wyreguluje
                        nosidłko to oba te sposoby noszenia będą wspaniałe i dla dziecka i
                        dla noszącego. Niestety są też różne nosdiełka oraz nie wszyscy
                        rodzice potrafią dobrze zamotać chustę. A wtedy chusta nie jest już
                        też taka nieszkodliwa.
                        Natomiast takie generalizowanie, że nosidełka są szkodliwe a co
                        lepsze: że wszyscy lekarze polecają chusty a zabraniają nosić w
                        nosidłach jest śmieszne i nieprawdziwe.
                        Stałym argumentem przeciwko nosidełkom jest pozycja żabki. Tymczasem
                        w nosidełkach możliwe jest jej utrzymanie. Coraz więcej nosideł ma
                        szeroki pas pod kroczem, na którym dzieci nie wiszą. Faktem jest, że
                        trzymając malucha przodem do świata ciężko jest ułożyć nóżki w
                        pełnej pozycji żabki. Jednakże tyczy się to zarówno nosideł, jak i
                        chust. Przodem możemy nosić malucha powyżej 8 miesiąca życia,
                        natomiast najważniejszym okresem dla kształtowania stawów biodrowych
                        są jego pierwsze miesiące życia.
                        Pozdrawiam
                        • dzoan.k Re: nosidełka, chusty 24.06.10, 13:14
                          Mój lekarz akurat nie miał nic przeciwko noszeniu w nosidle.
                          Naczytałam się tych waszych postów, chciałam podkładać pieluchy pod
                          pupe i bioderka...ale usłyszałam że nie ma takiej potrzeby, więc
                          nosze już normalnie. Inaczej wyglądałoby to, gdybym nosiła przez
                          cały dzień. Ale tak sporadycznie, robiąc coś w domu, czy wychodząc
                          na zakupy, nie ma o co się martwić. Więc po co wmawiać rodzicom, że
                          nosidełka są szkodliwe?
                          Ja tam jestem zadowolona. Stawy biodrowe mojego synka są całkowicie
                          zdrowe i jestem pewna, że NIE krzywdzę go nosząc.

                          I zgadzam się- nie wszyscy lekarze są zafascynowani chustami a
                          nosidła wyrzuciliby na śmietnik.

                          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka