Dodaj do ulubionych

Trudny nastolatek

11.03.13, 20:44
Jak poradzić sobie z 17-latkiem który ma około 2 metrów wysokości,jest notorycznym kłamcą,wagaruje ,nie ma dla nikogo szacunku ,jest agresywny w stosunku do rodziców i rodzeństwa.Czy są w Polsce jakieś ośrodki które pomagają rodzicom znaleźć sposób na wychowanie kogoś takiego ?Psycholog szkolny sobie z nim nie radzi.Gdyby ktoś coś wiedział na ten tema ,proszę o podpowiedź.
Obserwuj wątek
    • zlosliwooka Re: Trudny nastolatek 12.03.13, 00:17
      Idź z synem bądź sama do poradni psychologiczno-pedagogicznej, przedstaw sytuację. Nie musisz mieć skierowania ze szkoły. Istnieje możliwość, że syn trafi do ośrodka szkolno-wychowawczego - nie trafiają tam kryminaliści, tylko takie właśnie ,,gagatki", które np. unikają obowiązku szkolnego. Jest to taka szkoła o zaostrzonym rygorze z internatem.
    • angazetka Re: Trudny nastolatek 12.03.13, 09:45
      Szkoda, że myślisz o wychowywaniu go teraz, a nie 17 lat temu... Teraz trochę jakby trudniej będzie.
      Nie wiemy też, jak wygląda wasza rodzina, dlaczego on się tak zachowuje. Nie stał się taki z dnia na dzień chyba?
      • anicagoda Re: Trudny nastolatek 12.03.13, 22:45
        Moja droga ,może mi nie uwierzysz,ale tu nie chodzi o moje dziecko.A historia tego chłopca i jego rodziny jest dość długa.Nie wiem czy uda mi się pokrótce opisać jego i jego rodzinę.Otóż ,chłopiec ten ,urodził się z problemami,przeszedł sporo zabiegów ,potem była rehabilitacja i ciężka walka jego rodziców aby zrobić z niego pełnosprawnego człowieka.Leczenie zakończyli w początkach jego nauki w gimnazjum.W między czasie jego mama urodziła jeszcze 2 dzieci na szczęście zdrowych.Problemy zaczęły się w końcówce Gimnazjum i początkach szkoły średniej,w której zawalił rok.W tym czasie mieszkał trochę u babci ,ze względu na odległość szkoły od miejsca zamieszkania.A babcia nie potrafiła go kontrolować ,ani powiadomić rodziców chłopca o zaczynających się problemach.Do domu wrócił ,gdy został odnaleziony po ucieczce,pomimo zmiany szkoły i otoczenia,problemy narastają .Nie wiem kto i jaki błąd popełnił w jego wychowaniu.Może zdarzyło się to w czasie gdy jego matka poszła do pracy?Dzieci były już dość duże i samodzielne,a życie jest ciężkie więc każdy grosz się przydaje.Po wysłuchaniu jego rodziców ,pomyślałam że może są jakieś sposoby albo ośrodki ,żeby komuś takiemu pomóc.To ostatni dzwonek ,niedługo skończy lat 18 i chyba żadnego sposobu na niego nie znajdą.Znam całą rodzinę od wielu lat i współczuję im serdecznie.Wcześniej nie chwalili się tym że mają problemy z synem,ale widać że to już ich przerasta i zaczynają mówić.
        • verdana Re: Trudny nastolatek 13.03.13, 10:05
          Nikt na forum nie da dobrej rady. Problemy z 17-latkiem mogą wynikać z nagłego odsunięcia - najpierw był pępkiem świata, rehabilitacja, mama w domu, potem pojawia sie rodzeństwo, on jest zdrowy, wiec uwagi nie potrzebuje, w dodatku wyjeżdża do babci, co być moze odczytał jako pozbycie się go, bo sprawia problemy, a nie ułatwienie życia. I sprawia problemy, znów jest w centrum.
          Albo wcale nie - jest w wieku, gdzie wiele dzieci, doskonale wychowanych, sprawia problemy.
          Albo jest psychopatą, po prostu.
          Potrzebna jest terapia - ale nie terapia samego chłopaka, tylko rodzinna.
    • jakw Re: Trudny nastolatek 14.03.13, 02:10
      Poradnia psychologiczno-pedagogiczna w okolicy? Bywają tam i zajęcia dla trudnych "dzieci"
      • anicagoda Re: Trudny nastolatek 14.03.13, 21:26
        No to mnie zaskoczyło stwierdzenie że to kłamstwo,otóż to nie żadne kłamstwo ,tylko prawda i to bolesna, niestety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka