ja-figa
22.03.06, 11:19
mama mojego meża jest złym wzorcem dla mojej córki .... mała ma 3 latka jest
bardzo grzeczna dizewczynka niestety do czas...kiedy odwiedzamy mame mojego
meza dzieje sie cos strasznego mija tesciowa nie potrafi nad soba zapanowac
podwaza moj autorytet daje malej bez przerwy slodycze pozwala jej na wszytko-
w rezultacie mala ja uwilbia ona mala takze...ale niestety jets ona zlym
wzorem dla mojego dizecka czesto zwraca sie do mojego meza w niewlasciwy
sposob wyzywa go przy dziecku od durni i glupkow niby to na zarty ale dziecko
to slyszy potrafi anwet powiedziec zeby nasza corka nas nie sluchala bo my
gadamy glupoty. naprawde az mi sie odechciewa czasem przychodzic do niej
denerwuje mnie to ze podwaza nasz autorytet jestem pedagogiem specjalnym i
naprawde wiem jak wychowywac dziecko natomiast ona we wszytko sie wtraca i
nie przebiera w krytyce moich metod wychowawczych przy dziecku.jest prasta
kobietra ze wsi ma w sumie dobre serce ale za grosz rozumu...najgorsze jets
to ze nasza coreczka ja bardzo kocha i chce ja odwiedzac. ja nie wiem jak tej
kobiecie przemowic do rozsadku ze sobie nie zycze aby takie zachowania mialy
miejsca ona mnie ignioruje za kazdym razem gdy znai o tym rozmawiam...