Dodaj do ulubionych

spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twarz???

26.03.06, 21:45
sprawa ma sie następująco: mam dwie babeczki: Martyna 20 miesiecy i Gabrysia
1 miesiac
Martyna od dawna śpi w swoim pokoju ale około 4rano przychodziła do nas do
sypialni i dosypiala miedzy nami
teraz w sypialni jest z nami Gabrysia ze swoim łóżeczkiem oczywiście
no wiec od czasu pojawienia sie na swiecie Gabrysi sie Martynie pora
przechodzenia zmieniła i jest miedzy nami juz o północy

co to oznacza dla mnie? zabieram Gabi na karmienie do łóżka, zeby
nie "jęczała" w łóżeczku i nie budzila Martynki zostawiam ją w łóżku wiec
śpimy we czwórkę smile jak sie rozpłacze to zabieram sprzety tj. pieluchy ,
smoczek i biegne obsługiwać Gabrysie w pokoju Martyny. Zdarza mi sie z nia
tam przysnąć. Po jakimś czasie wracam z powrotem do sypialni ale znów musze
ja kłaść z nami zeby nie budziła siostry.... i tak wkółko

dodam, ze Gabrsia miala NIGDY nie poznać drogi do naszego łóżka!

reasumując: biegam w nocy jak debil między pokojami a potem chodzę na rzęsach
przez pół dnia

poszukiwana rada: co zrobić, jak oduczyć Martynke przychodzenia do naszego
łózka??? jak ma przesypiać noc w całości w swoim pokoju???

AJUTA MI!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • ekasia1 Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 26.03.06, 22:16
      Nie odpowiem Ci na pytanie, bo sama mam ten sam problem i nie wiem co robić.
      Też szukam złotego środka, jak się wyspać. Moja Kinga ma 21 m-cy, a Kamil 2 m-
      ce, więc różnica wieku jak u Ciebie. Kinga budzi się w nocy ok. 3 najczęściej,
      ale zdarza się, że już o północy ląduje u nas w łóżku. Przez pierwszy miesiąc
      spałam z małym w nogach naszego łóżka, a w nocy chodziłam małego przebierać do
      łazienki (codziennie robił kupę o 3 w nocy, na szczęście od jakiegoś czasu już
      nie). Chodziłam wyjątkowo niewyspana, bo nawet jak wszyscy spaliśmy, to jednak
      w łóżku ciasno i niewygodnie. Teraz jest o tyle lepiej, że staram się małego po
      nocnym karmieniu jednak odkładać do łóżeczka i tylko w bardzo wyjątkowych
      sytuacjach zostaje z nami w łóżku. Też czekam na jakieś dobre rady jak to
      zmienić. Pozdrawiam.
    • hanti Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 26.03.06, 23:43
      Zostaw MArtynkę z tatusiem, a sama połóż się stać z Gabrysia w drugim pokoju,
      jeśli karmisz małą piersią to wirz mi moje dzieci przeżyły w jednym kawałku bez
      zmieniania pieluszki w nocy (no chyba ze sie kupsko trafiło). Śpij sobie z
      Gabrysią, napewno umiesz już karmić dzicko w pół śnie.
      Mnie ten problem na szczęście nie dotyczył, mój Kubuś mając 1,5 roku przesypiał
      całą noc w swoim łóżeczku smile
      • aska_f Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 27.03.06, 10:56
        u mnie roznica wieku 22 miesiace, mala ma juz teraz ponad rok, a ja licze na to
        ze jeszcze rok i zaczne sypiac...
        kuba (3 lata) nie przychodzi co prawda do nas do lozka, ale drze sie w nocy
        zeby mamunia przyszla do niego... tez latam miedzy pokojami, troche z malym
        przysne, troche z mala...
        teraz jest juz lepiej, bo odstawilam mala od piersi i ona woli u tatusia na
        raczkach dosypiac niz u mamusi, wiec dopoki maz na pysk nie pada to moge spac z
        kuba smile

        a co do przewijania - moje dzieci sikaja w nocy tak (kuba niestety tez) ze
        musze przewijac, bo inaczej musze przebierac, lacznie ze zmiana poscieli...
        zazdroszcze mamom, ktore w nocy nie musza przewijac i moga sobie pospac
        normalnie sad((

        a co do rad - sprobuj tak jak pisze hanti - zostaw mrtynke z tata (u mnie to co
        prawda nie przeszlo, bo kuba taty w nocy nie toleruje), a sama spij z mala w
        drugim pokoju. ja karmilam i przewijalam prawie przez sen, na lozku, moze tobie
        tez sie uda smile)

        ja czekam kiedy oddam dzieci na noc do dziadkow - wtedy odespie wink)))

        pozdrawiam i lacze sie w bolu smile
        • oliwia244 Re: DZIĘKI!!!! 27.03.06, 19:25
          wiecie co? to, ze Wy latacie między pokojami też jest dla mnie pocieszeniem smile
          nie ja jedna jak wariat....
          przewijanie w nocy u nas niekonieczne naszczescie ale jak czuje kupe to sprawa
          jasna
          spanie z tata bedzie wyprowadzone juz dziś - własnie przed chwila proponował to
          Martynce smile
        • natkare Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 27.03.06, 19:36
          U mnie różnica wieku 18 mc.
          Córcia od początku spała w swoim łóżeczku(teraz od 3 mc na dole łóżka
          piętrowego, górę zajmuje mój pierworodnysmile)
          Najmłodszy synuś przez pół nocy śpi w łóżeczku , potem cycuś i do łóżeczka.
          Nie zawsze było tak kolorowo -Maciek mój pierwszy synuś ani jednej nocy nie
          przespał w łóżeczku .
          Gdy urodziłam Dominisię a potem Mikołajka , konsekfencją doprowadziłam do
          tego że łóżko mamy z mężem dla siebiesmile
          Na początku było trudno ale się udałó, czego i Wam życzęsmile
          Mama Maciusia 15.04.1999, Dominisi 9.09.2003 i Mikołajka 10.03.2005
    • dorota.alex Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 28.03.06, 17:00
      Kuba przychodzil do nas do lozka - mial swoje miejsce w poprzek za naszymi poduszkami. Spimy na
      materacu na podlodze, wiec nikomu nie przeszkadzalo, ze nogi wystaja na podloge. Jak urodzila sie
      Jagoda przez okolo 2 miesiace miala w nocy okolo 2-3 godziny placzu. Budzila wszystkich. Tata po
      kilku dniach zostal wygoniony do drugiego pokoju, zeby miec rano sile na wyjscie do pracy. Kuba nie
      chcial wracac do swojego pokoiku, ja padalam na twarz. Okolo 2 w nocy budzila sie Jagoda i zaczynala
      plakac. Nie pomagalo karmienie, noszenie. Nic sie jej nie podobalo. Budzil sie Kuba i tez zaczynal
      plakac. Ja wytrzymywalam 10 minut i taz zaczynalam razem z nimi. I tak sobie siedzielismy w lozku i
      plakalismy 2 godziny. Pierwszy padal Kuba i zasypial. Pozniej raptem cichla Jagoda a ja na koncu. Teraz
      Jagoda ma rok i 8 mcy i juz nie placze w nocy - ale jeszcze nie przesypia calych nocy - budzi sie kilka
      razy na cycka. Nie wiem kiedy odespie te prawie 2-letnie zaleglosci!
    • jessia Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 28.03.06, 19:50
      Oj jak bym siebie czytala z 5-6 miesiecy temu!!

      Przez cala druga ciaze walczylam, zeby oduczyc Milenke przychodzenia do nas w
      nocy (tzn trzeba bylo po nia isc bo stala w lozeczku i ryczala). Przychodzilam
      do niej i lezalam na podlodze trzymajac ja za reke, wszystko, zeby sie nauczyla
      spac u siebie. Jak juz bylam w siodmym mies. i brzuch przeszkadzal, poddalam
      sie.
      Jak Pola sie urodzila, przez pierwsze 2-3 mies. bylo tak jak opisujesz, tyle ze
      ja zasypialam karmiac ja na fotelu. Milenka sie budzila od jej placzu i w
      efekcie nikt nie spal. Ale po jakims czasie starszak przyzwyczaja sie do placzu
      malucha i juz sie nie budzi tak latwo. Dalej przychodzi do nas ale Pola jej juz
      nie budzi. A ze Pola tez czasmi laduje kolo mnie w lozku bo nie mam sily juz
      karmic na siedzaco ani nosic jak karmienie nie pomaga (tez miala nie poznac tej
      drogi!) - coz: dzieci nie przeczytaly tych samych ksiazek, co my, a po to sa
      reguly, zeby je od czasu do czasu zlamac.
      Swoja droga, nie wiedzialam, ze mozna normalnie funkcjonowac (pracowac, robic w
      domu, w ogrodzie,itp) spiac regularnie po 4-5 godz, w dobry dzien 6,5, przez 9
      miesiecy! A jednak
      Zycze wytrwalosci
      • velopedus Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 28.03.06, 22:01
        U nas roznica niecalych 22 m-cy (Janek 2 i 3, Zoja 6 m-cy). Sprawdza sie spanie
        w jednej "noclegowni" wink. Prawie cala powierzchnie malego pokoju zajmuje nasz
        materac, tapczanik Janka i lozeczko Zoi. Jest niezle. Janka usypia maz na
        tapczaniku, potem w lozeczku laduje nakarmiona Zoja. Po paru godzinach dolaczamy
        my. Zoja ok. polnocy dostaje kleik i spi jakies 6 h. W miedzyczasie zazwyczaj
        budzi sie synek (coraz rzadziej na szczescie!), wiec wstaje do niego i albo
        klade sie na moment w jego lozeczku, albo tylko trzymam go za reke. Kolo 6. rano
        Zoja dostaje cyca (karmie ZAWSZE na siedzaco, zeby mnie nie kusilo wink)i z
        powrotem laduje w swoim lozeczku. Czasem mniej wiecej w tym czasie Janek
        przychodzi do nas do lozka, na co juz mu pozwalamy.

        W nocy nigdy malej nie przewijam (kup na szczescie nie robi), a w kwestii
        Jankowej przyjelam zasade, ze przed 6. rano nie ma wstepu na nasz materac.
        Sprawdza sie to niezle smile).

        Ogolnie polecam takie rozwiazanie - czasem wybudzonemu Jankowi wystarcza w nocy,
        ze sie odezwe (prawie przez sen) i zasypia dalej, uspokojony moja obecnoscia. A
        ja nie musze kursowac miedzy pokojami. Mam zamiar utrzymac ten uklad, dopoki nie
        odstawie Zojki od piersi - potem przeniesiemy sie z mezem do duzego pokoju. I
        okaze sie, co dalej smile).
    • placebo77 Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 29.03.06, 12:59
      Jak czytam Twoj watek to mam wrazenie, ze sama go napisalam. U nas identycznie
      i tez nie mam na to sposobu, zwlaszcza ze nie bardzo moge wyslac do starszje
      tatusia bo i tak potrzebna jest mamusia a tatus jest tolerowany tylko wtedy,
      kiedy mala tego chce. Ja ratuje sie slabiutka kawa, ktorej normalnie nie
      pijam,ale i taknie jest latwo.

      Pozdrawiam
      Placebo77
      • oliwia244 Re: wspomagacz w ciągu dnia 29.03.06, 21:53
        ja od jakiegos czasu popijam kawkę słabą mimo, ze karmie piersia
        a od dwoch dni to dwie dziennie. tylko dzięki nim jakoś funkcjonuje ....
        • jessia Re: wspomagacz w ciągu dnia 29.03.06, 22:01
          oj kawa to podstawa wink) tez od jakiegos czasu dopuszczam sie 2 w skrajnosciach!
          Zalamal mi ostatnio szwagier, ktory oznajmil, ze ich dzieci dalej wladuja sie
          do ich lozka, mimo ze maja... 10 i 5 LAT uncertain
    • volta2 Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 15.04.06, 14:08
      Nie czytałam innych odpowiedzi, ale nie pocieszę cię, u mnie było i jest
      podobnie/tak samo. A podwójną mamą jestem już 1,5 roku, bo tyle ma młodszy
      synek. Nie znam rozwiązania, póki co żyję, z niewyspania chyba nie cierpię,
      skoro potrafię zarwać nockę na siedzenie w necie nawet do 3 w nocy, wiedząc, że
      już o 6 mogą się obdzić dzieci.
      Nie przespałam całej nocy od 4 lat, zanosi się jeszcze na jakieś 2-3 lata,
      trudno się mówi, widocznie dzieci nas potrzebują. Czasami zdarza mi się obudzić
      w tym samym miejscu, gdzie zasnęłam, ale to zdarza się naprawdę sporadycznie. A
      konfiguracje mamy takie: my - rodzice razem i dzieci w swoim pokoju też razem,
      po północy mamy gościa w łóżku, ale ja wychodzę do młodszego, potem starszy za
      mną przychodzi a potem wraca jeszcze nad ranem do taty, generalnie meksyk jest,
      ale u mnie narazie gorzej jest z tym starszym, mały chyba lepiej śpi i nie jest
      szczególnie nauczony wędrowania.
    • placebo77 Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 22.04.06, 21:58
      Ja przez takie latanie i malo przspane nocki zrobilam sie kawoszemsmile chociaz wczesniej kawe zdarzalo mi sie pic moze 3 razy w roku. A moja mala sie wycwanila i teraz sama po prostu do nas przychodzi,ja nie musze biegacsmile.

      • mkostki Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 23.04.06, 11:23
        Ha,widzę ze nocne wędrówki ludów u podwójnych mamuś to standard. Pocieszające.
        My przez parętygodni się męczyliśmy i nie wiadomo było,kto gdzie wyląduje.
        Teraz jest w miare ok, ustaliły się pewne reguły: Antek (20 mies) zasypia u
        siebie w łózeczku (niestety w obecneści kogoś z nas), Karol (4 mies.) po
        kąpieli i karmieniu i uśpieniu na rękach niestety ląduje w swoim łózku w naszej
        sypialni. My kładziemy się w salonie (specjalnie kupiłam wygodne spanie do
        salonusmile. Gdy Karol obudzi się na karmienie -czasem już o 1,a czasem o 4, tata
        wędruje do sypialni, a Karol do mnie do salonu. Karmię na siedząco, bo na
        leżąco oboje po 2 min.zasypiamy, Karol nie dojada i budzi się potem co godz. ,
        potem go odkładam do łóżka obok mnie, bo niekiedy trzeba go potrzmać za
        rączki,żeby usnął. Gdy Antek się obudzi tata bierze go do swojego łózka. Ten
        model się sprawdza, z małym wyjątkiem - gdy Antek wstanie rano wcześniej niż
        Karol -wali w drzwi sypialni w wrzaskiem "mama,mama" i budzi młodszego brata.
        Na szczęście rzadko ma to miejsce.
        Pozdrawiam
        |Magda
    • monia420 Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 23.04.06, 14:29
      a my mamy spore łóżko (160 cm) i jakoś się sprawdza wspólne spaniesmileChłopcy
      przychodza w środku nocy i zostają...
      Dopóki jesteśmy zdrowi jest w porządku, nie narzekamy i nawet się wysypiamy.
      Gdy pojawiają sie w domu choroby, to się robi spory problem.
      • kalafior_tez_kwiat Re: spanie!!!! co mam zrobić żeby nie paść na twa 23.04.06, 16:41
        U mnie 17 miesięcy różnicy. Starsza córka nie spała w łózeczku nawet godziny od
        urodzenia tylko z nami na szerokim łózku (tata w nogach, bo się bał, że
        przygniecie swoje dziecię). Zanim się urodził Kuba przygotowywałam córkę do
        tego, żeby spała z tatusiem, bo mamusia będzie musiała spać z braciszkiem. Kubę
        od małego uczyłam jednak spania w łózeczku i w nocy po karmieniu zawsze
        odkładałam go do siebie. Przełom nastąpił kiedy przeprowadzaliśmy się z
        kawalerki do większego mieszkania. Marta była przygotowana na to, że będzie
        miała osobny pokoik z braciszkiem i swoje łózeczko (prawie dwa miesiące
        pokazywałam jej zdjęcie w katalogu z Ikei jakie) i Młoda kiedy wreszcie
        zobaczyła swój pokój i swoje łózeczko oszalała niemal z radości (miała 23
        miesiące). Aż byłam zdziwiona, że bez problemów zasypiała w nim SAMA
        (oczywiście najpierw trzeba było opowiedzieć bajkę). Kilka razy Marcie zdarzyło
        się do nas przywędrować w nocy, ale zawsze ją odnosiłam tłumacząc, że każdy ma
        swoje łózeczko i trzeba w nim spać. Teraz w nocy wstaję tylko do Młodego, który
        od urodzenia przespał może 2 nocki. Wychodzą kolejne zęby, więc pewnie jeszcze
        długo powstaję. A Marta kompletnie nie reaguje na płacz brata. Przyzwyczaiła
        się chyba po prostu. Młodego biorę do siebie dopiero po 5, kiedy mąż wstaje do
        pracy, ale tylko dlatego, że sama chcę jeszcze poleżeć. Kubek wypije mleko i
        śpimy przeważnie razem do 7:00, bo potem już przychodzi do nas Marta i budzi
        nas swoim "a kuku to ja!"
        Myślę, że stanowczość i konsekwencja w oduczaniu od wspólnego spania dadzą
        rezultaty. Życzę powodzenia
        • oliwia244 Re: no więc u nas bez zmian 23.04.06, 22:13
          choć wędrówek ludów nie ma
          czasem starszej udaje sie wpakować do naszego łóżka nieco później wiec przez
          jakis czas jest luz w łózku
          młodsza staram sie po karmieniu odkładac do łóżeczka ale z tym róznie bywa,
          zasypiam w każdej pozycji karmiacej!!!!

          Matyna przestala sie wybodzac pojekiwaniem siostry wiec jest o tyle lepiej. A i
          rozsądnie sie do niej przytula jak juz jestesmy cała rodziną w sypialnianym
          łozku.

          przecież kiedyś to minie.....
          • aska_f MINIE!!! :) 24.04.06, 09:36
            moje dzisiaj spaly od 20 do 6 rano bez przerwy!!!!
            widze swiatelko w tunelu smile kiedys sie odespimy smile))
            hehe
            oczywiscie pewnie jak je tu pochwalilam to najblizsza noc bedzie do bani
            (zawsze tak jest) ale jest nadzieja! smile))

            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka