danon5 31.03.06, 15:23 Poradźcie, kiedy najlepiej przenieść dziecko (łóżeczko dziecka) na stałe do jego własnego pokoju, aby nie spało w sypialni z rodzicami? Mój maluszek ma 17 miesięcy i nadal śpi z nami. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katklos Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 31.03.06, 15:27 Nasz został "przetransportowany" przy okzji przeprowadzki do nowego mieszkania - miał wtedy niecałe 10 mcy. Zmianę z miejsca zaakceptował, problemów brak- teraz ma ponad 2 lata Odpowiedz Link Zgłoś
joakal Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 31.03.06, 15:37 jak skończy 6 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
cyborgus Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 31.03.06, 16:22 jak miala 4 miesiace i przesypiala cale noce, bez zadnych problemow. teraz, gdy Twoj maly duzo bardziej rozumie o co chodzi, pewnie bedzie trudniej. powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 31.03.06, 16:44 Synek mial 6 tygodni odkad zaczal spac w swoim pokoju w lozeczku Odpowiedz Link Zgłoś
majaw2004 Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 31.03.06, 22:12 Od kiedy samo dobrze już śpi i nie trzeba co 15 min wstawać.Poza tym dla mnie niezawodny okazał się podsłuch,słyszę każdy szelest w pokoju córki i wtedy ja też mogę spać spokojnie(kosztuje ok 120 zl) Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 31.03.06, 20:18 Moje dziecko od czasu ukończenia 5 m-cy ma swój pokój, po prostu od tamtego czasu nie żyjemy kątem u teściów i była taka opcja. Niedługo będzie dzielić pokój z siostrą - już od jej narodzin, bez okresu przejściowego przy nas. Odpowiedz Link Zgłoś
lidqa Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 31.03.06, 22:08 Ja swojego wyprowadzilam jak mial jakies 6 miesięcy i od wtedy "mieszka" sam. Odpowiedz Link Zgłoś
niepytana Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 31.03.06, 23:26 Moje dzieci od pierwszej nocy w domu spaly w swoich pokojach. Tym razem niestety nasza sypialnia jest na dole i corka ma 8 miesiecy i caly czas z nami spi w kolysce. Jej lozeczko sluzy do pielegnacji po kapieli Musimy sie jakos zawziasc i przeniesc ja na dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
dz12 Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 01.04.06, 00:57 przeczytalam wszystkie odpowiedzi i zastanawiam sie czy to ja jestem taka nadopiekuncza czy wy jestescie takie odwazne.Starszego syna przenieslismy po 3-ich urodzinach,z tym ze na poczatku musialam sie z nim klasc i czekac az usnie;mlodszy spi u nas w pokoju w swoim lozeczku-ma 7 miesiecy ale budzi sie w nocy na cyca i nie wyobrazam sobie latania do drugiego pokoju,przynoszenia do nas i odnoszenia z powrotem.wasze dzieci byly takie malutkie gdy spaly same w pokoju(6 tyg!),chyba nie mialabym tyle odwagi,caly czas martwilabym sie czy oddycha albo cos...No chyba jestem nadopiekuncza jednak Odpowiedz Link Zgłoś
niepytana Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 01.04.06, 01:10 No moze nie nadopiekuncza a z lekka nielogiczna No przeciez jak uslyszysz ze dziecko nie oddycha jak sama bedziesz spala, chyba ze z mezem bedziecie stali na zmiane na warcie. A moje 8miesieczne dziecko ktore apropos dalej jest karmione piersia, od drugiego miesiaca przesypia noce (najpierw budzila sie o 5rano, potem o 6, a teraz 7-8) i byla tylko i wylacznie na piersi (bez zadnego dopajania ani innego jedzenia) do 6 miesiaca zycia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 01.04.06, 03:18 Synek spal za sciana, drzwi byly otwarte, a ja mialam elektroniczna nianie przy lozku. Wstawalam 2 razy w nocy na karmienie i przewijanie, nie chcialam budzic tym calym zamieszaniem meza. Synek 18 miesiecy, bardzo lubi swoj pokoj i swoje lozeczko, jak jest zmeczony w dzien i wieczorem, to sam podchodzi i prosi, zeby go wlozyc, a rano jak sie obudzi, to spokojnie moze sie bawic nawet godzine zanim nas zawola, maz ma szanse odespac, a ja spokojnie wybrac sie do pracy. Ja to bym sie bala spac z takim malym dzieckiem, ze przykryje koldra, albo poduszka przycisnie, tyle sie naczytalam, o smierci lozeczkowej i ze spanie w jednym lozku z rodzicami podnosi ryzyko i moj pediatra tez wspominal, ze nigdy z malym nie spalismy. Do 5 miesiaca zawijalam go w baleronik, bo to go b. uspokajalo i pomagalo zasypiac. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 01.04.06, 18:34 > tyle sie naczytalam, o smierci lozeczkowej i ze spanie w > jednym lozku z rodzicami podnosi ryzyko A ja czytałam o badaniach amerykańskich, w których wyszło, że wspólne spanie obniża ryzyko śmierci łóżeczkowej. Za to wydanie podnosi ją pozostawianie płaczącego niemowlaka aż zaśnie. Ja spałam z dzieciakami od 6-tego do 18 miesiąca życia. Spały z brzegu, pod swoją własną kołderką Do własnego pokoju przeszły: starsza jak miała 3 lata i było to zdecydowanie za wcześnie, a młodszy jak miał 18 miesięcy i było to w sam raz. Więc wszystko zależy od dzieciaka Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 02.04.06, 04:35 No wlasnie, w badaniach amerykanskich ostatnio przeczytalam, ze spanie z dziecmi podwyzsza ryzyko o 50%. MIeszkam w USA i mam amerykanskiego pediatre, ktory mnie przestrzegal i sie zwyczajnie balam. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 02.04.06, 10:24 > No wlasnie, w badaniach amerykanskich ostatnio przeczytalam, ze spanie z dziecm > i > podwyzsza ryzyko o 50%. Myślę, że w badaniach trzeba brać pod uwagę i inne czynniki. Podejrzewam, że USA spanie z dziećmi nie jest zbyt popularne. Często może więc dotyczyć młodych małżeństw, których np. nie stać na łóżeczka lub mają małe mieszkania itp. (ja tego nie wymyśliłam - pisała tak kiedyś pewna pani mieszkająca w USA). Wtedy te podwyższone ryzyko może wynikać z innych czynników. Zresztą spać można w różny sposób - wziąć niemowlę do wspólnego ciasnego łóżka między mamę i tatę. Albo położyć niemowlę w dużym małżeńskim łożu np. w jego własnej pościeli. U mnie dzieciaki miały równie dobre warunki, jak w swoim łóżeczku tylko lepiej, bo mama bliżej W obu przypadkach nazywa się wspólnym spaniem, ale jakże odmienne warunki Mam nadzieję, że w badaniach nie brano pod uwagę osób stosujących używki typu alkohol, palących (główny czynnik ryzyka)... Jak pisałam - ja spałam z dziećmi dopiero jak miały były nieco starsze, ale wcześniej zdarzało mi się przysypiać z karmionym maleństwem. Miałam ambicje, że niby dzieci muszą spać oddzielnie. Ale potem stwierdziłam, że czasem nie warto się szarpać (inna sprawa, że ja bardzo długo karmiłam piersią, a takie dzieci zwykle dłużej budzą się w nocy). I znalazłam źródło moich wiadomości na temat związku SIDS i wspólnego spania: tinylink.com/?R9uLU6XE2c "Przyczyna SIDS nie jest w danym momencie znana. Jest wiele teorii, ale zadna nie jest udowodniona. DOdam rowniez, ze SIDS nie bez przyczyny nazywa sie Zespolem Smierci LOZECZKOWEJ. PRzypadki SIDS nie maja miejsca w lzoku rodzicow, czy lozeczkach dostawionych do lozka rodzicow, gdzie zarowno niemowle jak i dorosli moga sie slyszec, i miec kontakt fizyczny przez cala noc. [...] Informacja ta jest z ksiazki "The Baby Book" napisanej przez William Sears, MD i jego zone Martha Sears, RN. " Cała lista czynników obniżających jest w podanym linku i jest tam m.in.: " 9. Spanie z dzieckiem. Wielu rodzicow jest ostrzeganych przed spaniem z dzieckiem w swoim lozku, gdyz moze to spowodowac przyduszenie przez rodzica. Owszem, zdarzaja sie takie przypadki, ale tylko gdy rodzice sa pod wplywem alkoholu, narkotykow, srodkow nasennych, czy ida spac bardzo zmeczeni co automatycznie ogranicza ich wrazliwosc na dziecko. Statystycznie wiecej dzieci umiera na SIDS, niz dzieci spiacych z rodzicami. " Inny cytat: tinylink.com/?EyThQ6cEyv " www.askdrsears.com/html/10/t102200.asp W skrocie: w Stanach rocznie umiera ok 65 niemowlat (slownie: szescdziesiat piec) w lozkach rodzicow (smierc ta nie jest klasyfikowana jako SIDS) natomiast na SIDS umiera ok 4250 niemowlat (tak, tak, ponad _cztery_tysiace_niemowlat_)." "W innym zrodle wlasnie znalazlam, ze w ostatnim roku na SIDS zmarlo 2500 niemowlat, podczas w lozkach rodzicow 60 niemowlat." "Spanie i niemowlak Jezeli niemowle spi niedaleko rodzicow, rodzice spia bardziej czujnie, dziecko spi bardziej czujnie, mniejsza jest liczba SIDS i wypadkow w lozkach. Jezeli dziecko spi w drugim pokoju to rodzice niejako zapominaja o dziecku, mama jest umeczona wstawianiem, wybijaniem sie ze snu, usypianiem malucha, odkladaniem (o ile da sie odlozyc), wiec mniejsza czujnosc." Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
niepytana Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 03.04.06, 01:23 Jolu, Nie pisze tutaj wszystkiego do Ciebie personalnie tylko moze raczej ogolnie. Naprawde ciezko sie czyta takie "bo Amerykanie powiedzieli". Ludzie, ludzie... U Was w Polsce co "Amerykanie powiedzieli" przekazuja wlasnie takie swiatlosci ktore angielskiego sie nauczyly w spoldzielni Lingwista i ze umieja wiecej niz Wy i w Ameryce byli cale 12 miesiecy opowiadaja Wam potem co to w tej Ameryce jest jak Czeresniak co do dierewni wrocil z Radomia i opowiadal ze woda ze sciany leci. Naprzyklad Wasze pojecie o Polakach tu zamieszkalych jest takie ze pracuja w rzezni, zrywaja azbest, albo lataja z mopem. Wasze pojecie o wychowaniu dzieci w Ameryce jest takie ze tu nie mozna dziecka umyc gola reka. No smiechem zabic mozna. To o myciu gola reka to oczywiscie plotka ktora zaczela sie zreszta bardzo po sasiedzku do nas a w Polsce rozprzestrzenia sie z szybkoscia swiatla. Doslownie kilka suburbs dalej od nas w metroplex Dallas. Pewien polski pan (a na marginesie to Polakow w Texasie jest bardzo malo, zwlaszcza w Dallas) skumal sie z pewna kobieta i "odziedziczyl" przy tym jej dzieci. Pana posadzili bo sie do jednego z tych dzieci dobieral seksualnie. Pan w placz i za telefon do mamusi do Polski ze go w hameryce bijom. Mamusia naglosnila sprawe w Polsce i dawala petycje do podpisywania i inne bzdury zeby synusia kochanego niedobre amerykanie wypuscili. Miedzy innymi podczas jedenego z tych inteligentnych wywiadow przeprowadzanych z panem Rafalem przez polskie srodki masowego przekazu, pan Rafal oznajmil wszystkim ktorzy po polsku rozumieja ze go w Texasie zamknieto poniewaz dziecko myl GOLA REKA. No ze sie powtorze - smiechem zabic mozna. A Wy narod ambitny, wplywowy o niezmiernym poziomie dumy narodowej wierzycie takiemu byle komu w takie bzdury ze az wstyd. No przeciez to jest robienie z siebie kompletnego idioty zeby rozpowszechniac takie ploty na podstawie zeznan jednostronnych przestepcy, ktory zostal ukarany nie w jakims skorumpowanym panstwie tylko w panstwie prawa gdzie o winie decyduje oprocz sedziego jeszcze lawa sprzysieglych. No ale przeciez biedny synus, rodak, Polak, sad sadem ale przeciez sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie, co? Komedie. Odnosnie tych statystyk ktore podalas Jolu to kilka uwag. Ty podalas linik do wypowiedzi jakiejs tam pani niani, zadnej kompetentnej osoby ani eksperta od spraw zwiazanych z SIDS, ani tez dobrego tlumacza jak widac. Ona znowu tlumaczy sobie ksiazke "amerykanskom" po swojemu. W Ameryce kazdy moze wydac ksiazke. Na upartego mozna by tez znalezc ksiazke gdzie pisza ze jak sie z dzieckiem spi za mlodu to go na starosc mrowki zjedza. Trzeba byc dosc selektywnym w tym co sie czyta. Kobieta polozyla na lopatki swoim cytatem ze SIDS to smierc lozeczkowa i zdaza sie tylko w lozeczkach. No rece do ziemi leca. SIDS to skrot Sudden Infant Death Syndrome i doslownie mozna to przetlumaczyc na Syndrom Naglej Smierci Niemowlat. Nie ma ani jednego slowa o lozeczkach. To tylko i wylacznie polska nazwa. Zdarza sie ona rowniez u dzieci spiacych z rodzicami, czyli nie tylko w lozeczkach. Prowadzono badania i narazie brak jakichkolwiek miarodajnych dowodow. Naprzyklad jedna z rad dawana nowym rodzicom aby zmniejszyc ryzyko SIDS jest zeby dziecka nie przegrzewac podczas snu. Prawdopodobienstwo przegrzania jest wieksze u noworodka spiacego w jednym lozku z rodzicami. Z drugiej strony karmienie piersia jest bardzo pozytywnym czynnikiem w zmnejszaniu ryzyka SIDS, a dzieci karmione piersia czesciej sypiaja w lozkach rodzicow (choc moje nigdy nie sypialy a byly karmione piersia na zadanie). Znowu jezeli rodzice pala faje, pija alkohol, czy zazywaja jeszcze inne swinstwa ryzyko SIDS w takim lozku wzrasta. Jeszcze inne badanie wykazalo ze do jakiegos czasu rodzice spiacy z dziecmi sa czujniejsi i szybciej wylapia ze cos z dzieckiem nie tak. Inne badanie natomiast udowodnilo iz ci spiacy z dziecmi rodzice spia czujniej i przez to niedosypiaja tak jak powinni wiec potrafia w swoim jednym na tydzien bardzo glebokim snie dziecko przygniesc i zadusic, ale to juz nie jest SIDS, mimo wszystko jednak tragiczny efekt. Wiec podsumowujac dyskusje o SIDS narazie niestety nie ma perfekt drogi i perfekt lekarstwa. Jest to syndrom bardzo jeszcze niezrozumialy przez swiat medycyny na calym swiecie. Jeszcze Jolu pare sprostowan odnosnie zycia w US. jola_ep napisała: Podejrzewam, że US > A spanie z dziećmi nie jest zbyt popularne. Jest bardzo popularne, zwlaszcza przy dzieciach karmionych piersia. Często może więc dotyczyć młodych m > ałżeństw, których np. nie stać na łóżeczka lub mają małe mieszkania itp. (ja te > go nie wymyśliłam - pisała tak kiedyś pewna pani mieszkająca w USA). A ta pani tego tez napewno nie wymyslila bo przeciez pisala ze mieszka w USA hehehehe. Daj spokoj. Ale do rzeczy. Jesli chodzi Ci ze kogos nie stac na lozeczko to salwa smiechu. Nawet jak by sie taki patologiczny przypadek znalazl ze go nie stac na lozeczko (no to tak jakby w Polsce kogos nie bylo stac na buty) to predzej taki ktos by to dziecko polozyl do szuflady z posciela niz do swojego lozka. Jesli nie zalezy mu na tyle zeby isc do salvation army, kosciola czy innej charitable fundacji gdzie to lozeczko niejednokrotnie dostalby za darmo, to napewno nie bedzie sie meczyl z dzieckiem w jednym lozku. Problem malych mieszkan tu rowniez nie istnieje. A bynajmniej nie tak malych aby nie moznabylo zmiescic do nich lozeczka. Juz nawet jesli mlode malzenstwo szuka mieszkania bez dziecka to jest to przewaznie model jednej sypialni czyli dwa pokoje + kuchnia. Jak sie ma dziecko to przewaznie sie szuka dwie sypialnie czyli trzy pokoje + kuchnia. Czesto w apartamentach mieszkaja naprawde nieporadni ludzie. Mowa tu o takich co to by w terazniejszej Polsce umarli z rozpaczy w jedna noc. Reszta kupuje domy albo wynajmuje domy. Sa oczywiscie przerozne wyjatki od reguly, ale generalnie jest wlasnie tak. No i jeszcze na koniec chcialam dodac ze nie chcialam Ciebie nigdzie wyzej obrazic. Przepraszam ze sie tak rozpisalam, ale sobie kilka rzeczy hurtowo wyladowalam z systemu )) Szanuje Twoja decyzje odnosnie spania z dziecmi i nigdzie tego nie potepiam. Sama bardzo lubie jak mi mala zasnie przy piersi, ale niepotrafilabym przy niej tak zasnac. I tak ze spi z nami w jednym pokoju to jest dla nas nowe i nigdy nie sadzilismy ze tak dlugo sie to wszystko przeciagnie. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 03.04.06, 18:00 > Nie pisze tutaj wszystkiego do Ciebie personalnie tylko moze raczej ogolnie. To dobrze, bo ja nic o myciu nie pisałam > Odnosnie tych statystyk ktore podalas Jolu to kilka uwag. Ty podalas linik do > wypowiedzi jakiejs tam pani niani Bo jej wypowiedzi pamiętałam - mnóstwo cennych rad od Kasi zaczerpnęłam i trochę nie podoba mi się ten lekceważący ton (bo cenię osobiście jej wypowiedzi i jej styl wychowywania dzieci). Znając autora łatwo mogłam odszukać akurat te linki - a wyszukałam je tak trochę i dla siebie - aby sprawdzić, czy dobrze pamiętam. Chodziło mi szczególnie o ten link: www.askdrsears.com/html/10/t102200.asp. Przetłumaczyć każdy sobie może sam. > ani tez dobrego tlumacza jak widac Trudno mi oceniać jej fachowość tłumaczenia. Z przyjemnością przeczytam lepsze, wierniejsze z linikami do wiarygodniejszych stron ))) (można też przejrzeć strony pod kątem Wiliama Searsa, aby poznać autora - wygląda na to, że jest pediatrą - reszty nie piszę, bo mój angielski jest raczej techniczny ) >Prowadzono badania i narazie brak jakichkolwiek > miarodajnych dowodow. No właśnie. > Naprzyklad jedna z rad dawana nowym rodzicom aby > zmniejszyc ryzyko SIDS jest zeby dziecka nie przegrzewac podczas snu. > Prawdopodobienstwo przegrzania jest wieksze u noworodka spiacego w jednym > lozku z rodzicami. Nie wiem. Moje spały pod swoją kołderką - nawet u nas w łóżku. Więc ryzyko przegrzania nie było większe. > Wiec > podsumowujac dyskusje o SIDS narazie niestety nie ma perfekt drogi i perfekt > lekarstwa. Jest to syndrom bardzo jeszcze niezrozumialy przez swiat medycyny na calym swiecie. Też tak sądziłam. Więc zainteresowała mnie informacja o tak drastycznym wzroście ryzyka SIDS w przypadku wspólnego spania. Z Twojej wypowiedzi wynika jednak, że nic się nie zmieniło, a w badaniach statystycznych wychodzą różne rzeczy (patrz przykład podany przez Ciebie wyżej). I tylko o to mi chodziło. Jeśli nadal nie wiemy, czym jest spowodowane SIDS, jeśli w jednych badaniach wychodzi, że wspólne spanie zmniejsza ryzyko, a w drugich - zwiększa (ale z Twojej wypowiedzi zrozumiałam, że zwiększa tylko ryzyko podduszenia, ewentualnie przegrzania), to co nam pozostaje? Tylko nasza intuicja i wybór tego rozwiązania, które dla nas będzie najlepsze. Ty nie śpisz z dzieckiem. Ja spałam. Ty robisz dobrze. Ośmielam się twierdzić, że ja też robiłam dobrze Nawiasem mówiąc moje też od 3 miesiąca do 8,9-tego przesypiały _całe_ noce w swoich łóżeczkach bez budzenia się, tylko potem nagle zatęskniły za mamą. I osobiście dużo lepiej się wysypiałam z moimi dzieciakami w łóżku niż ciągle do nich wstając. A czujnie spałam niezależnie od tego, czy spały w swoich łóżeczkach, czy nie. > > A spanie z dziećmi nie jest zbyt popularne. > > Jest bardzo popularne, zwlaszcza przy dzieciach karmionych piersia. No to się cieszę Jeśli reszta moich wypowiedzi to głupoty, to przyznaję się i odwołuję. Sama pisząc miałam trochę wątpliwości, ale wiem, że jakby co, doczekam się sprostowania ) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
niepytana Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 03.04.06, 19:15 Hej, Dzieki ze odpowiedzialas. No to sie zgadzamy. Wcale nie piszesz glupot. Moze raczej osoba ktora cytowalas zbyt postronnie sie wypowiadala na temat spania razem dodajac do tego jeszcze swoje tlumaczenia z angielskiego ktore sie nie pokrywaly. Poza tym naprawde tej osoby nie znam i jezeli napisalam o niej z lekka lekcewazaco a jest ona poza tym duzym autorytetem w wychowywaniu niemowlat to przepraszam. Momentami zbyt pretensjonalnie sie wypowiadalam w tym wpisie wyzej. Przepraszam. Najwazniejsze ze doszlismy do porozumienia odnosnie SIDS i ze spanie/niespanie w jednym lozku z rodzicami ani nie podnosi ani nie zmniejsza ryzyka SIDS, przynajmniej na podstawie dotychczas przeprowadzonych badan. Wiec jedni spia z dziecmi, inni nie. Najwazniejsze ze kazdy robi co najlepsze dla jego dziecka, a nie wklada go do szuflady z posciela dajmy na to hehehehehehe. Chcialam Ci jeszcze pokazac jedno w/g mnie fajne cudo przeznaczone do spania w jednym lozku z dzieckiem. Poniewaz pisalas ze Twoje dziecko spi pod wlasnym przykryciem, mysle ze mogloby Cie zainteresowac, moze nawet przy nastepnym dziecku. Ten 'lezaczek' jest bardzo niedrogi i ma nawet swiatelko u gory zeby w razie co "podgladnac" baby. Tu jest zdjecie. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
arla5 Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 01.04.06, 22:25 dz 12.u nas tak samo,z tymze nasz Mikolaj(w grudniu bedzie 3 latka)spi z nami w pokoju w swoim lozku i mala 5 miesiecy tez spi z nami.to chyba nie nadopiekunczosc,mnie sie wydaje ze kazde dziecko jest inne i z kazdym inaczej sie postepuje,moj Mikolaj nie jest jeszcze gotow by spac sam w swoim pokoju i nie bede tego robic na sile bo tak np trzeba poza tym fajnie ich miec tak blisko,moge spac wtedy spokojnie,tak samo z mala nie wyobrazam sobie budzic sie w nocy na jej jedzenie i isc po nia do drugiego pokoju,nakarmic cyckiem i odniesc ja z powrotem,bez sensu...i wcale nie wynika to z mojego lenistwa... kazde z nich dojrzeje do tego by moc sie przeniesc do swoich pokoii a poki co ich glosy i oddechy chce slyszec blisko.... Odpowiedz Link Zgłoś
julia246 Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 01.04.06, 05:16 Moje dziecko ma 2,5 roku, i za żadne skarby nie da się przenieść do swojego pokoju Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 01.04.06, 16:01 danon5 napisała: > Poradźcie, kiedy najlepiej przenieść dziecko (łóżeczko dziecka) na stałe do > jego własnego pokoju, aby nie spało w sypialni z rodzicami? > Wtedy kiedy TY uznasz, ze tak bedzie wygodniej. Mam rowniez 17 miesieczniaka i ani mi w glowie go jeszcze przenosic. Od dluzszego czasu ma niespokojny sen- poplakuje, wybudza sie i po 10 razy w nocy. Majac go obok, wystarczy ze podniose glowe i poglaskam po plecach, prawie spiac. Jakbym miala 10 razy w nocy wedrowac do innego pokoju to by mnie szlag trafil Odpowiedz Link Zgłoś
lidqa Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 01.04.06, 21:51 Wiecie co moje dziecko ma teraz 2 i pol roku i sobie wogole nie wyobrazam teraz jakichkolwiek zmian. On wie czego chce, jest uparty i potrafi naprawde dlugo probowac postawic na swoim. I dlatego bardzo sie ciesze ze zrobilam to jak byl mniejszy. I wcale nie stosowalam metody placz zanim usniesz, ja szczerze mowiac jakos tak to naturalnie zrobilam, nie pamietam dokladnie jak. A poza tym to wlasnie jak go wyprowadzilismy to prawie od razu zacząl przesypiac noc. Odpowiedz Link Zgłoś
niepytana Do vibe-b 02.04.06, 06:03 Jak przeczytalam Twoj wpis i o tym ze Twoj synek niespokojnie spi to mi sie przypomnialo ze jedna z przyczyn moze byc wlasnie wspolne spanie (nawet w jednym pomieszczeniu z dzieckiem). Nawet rodzice nieswiadomie spia niespokojnie bo dziecko a zwlaszcza noworodek wydaje rozne dziwne dzwieki jak spi, dziwnie glosno oddycha itd. Nie chce tu dalej sie rozpisywac bo poprostu nie za dobrze pamietam, ale zapytaj moze lekarza jesli Cie to niepokoi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Do vibe-b 02.04.06, 11:47 niepytana napisała: > Jak przeczytalam Twoj wpis i o tym ze Twoj synek niespokojnie spi to mi sie > przypomnialo ze jedna z przyczyn moze byc wlasnie wspolne spanie (nawet w > jednym pomieszczeniu z dzieckiem). Nawet rodzice nieswiadomie spia niespokojnie > > bo dziecko a zwlaszcza noworodek wydaje rozne dziwne dzwieki jak spi, dziwnie > glosno oddycha itd. Nie chce tu dalej sie rozpisywac bo poprostu nie za dobrze > pamietam, ale zapytaj moze lekarza jesli Cie to niepokoi. Pozdrawiam. Nie przyszlo mi to do glowy. W sumie brzmi dosc prawdopodobnie, choc u nas, przeczuwam, ma to zwiazek z "traumatycznym" wydarzeniem, jakim jest rozpoczecie przedszkola, zas w zwiazku z tym nieszczesnym przedszkolem- wieczne choroby i nieustajacy kaszel, ktory budzil dziecko w nocy. Mysle, ze ten niespokojny sen to tak sila bezwladnosci, po tym kaszlu Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 02.04.06, 11:57 Mój synek od urodzenia śpi w swoim pokoju, to my spaliśmy u niego przez pierwsze 5 miesięcy. Potem się "wyprowadziliśmy", bo młody od trzeciego miecha przesypiał całe noce, ale ja budziłam się kontrolnie kilkakrotnie w ciagu nocy i chodziłam przez to niewyspana Odpowiedz Link Zgłoś
mika2 Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 02.04.06, 14:20 Naszego synka przenieśliśmy do jego pokoju niedawno - jak skończył 2,5 roku. Obyło się łatwo i bez protestów. Oczywiście wszystko wcześniej przygotowałam - kupiliśmy mu rozkładaną sofę, pościel z kubusiem puchatkiem i tygryskiem i dużo opowiadaliśmy, że jest coraz większy i kolejnym przywilejem jest właśnie spanie w "bajkowym łóżku". Nam bardziej go brakowało niż jemu nas. Minął może m-c a wieczorem kładzie się spać i nawet nie pozwoli się przytulić tylko buzi i "mama, tata tam" - co oznacza, że mamy spadać do swojego łóżka Nawet jak się w nocy obudził to tylko dlatego, że nie mógł znaleźć smoka (używa go tylko w nocy chwilami) i zawołał tatę żeby mu pomógł. A potem kazał zgasić światło i wyjść Lubi spać sam w bajkowym łóżku. W weekend w ciągu dnia jak chce się zdrzemnąć to robi to w naszym łóżku (jego sofa jest w ciągu dnia złożona) a nasz łoże się nie składa. W ogóle jest zabawny, bo wszystko chce robić sam np. jak sam ściąga spodnie i widzę, że się męczy i tylko dotknę, żeby mu pomóc to z powrotem załozy te spodnie i od nowa ściąga sam Taka "Zosia samosia" z niego Oczywiście jak już napradę nie daje z czymś rady to prosi nas o pomoc. Tak więc nie widzę potrzeby wynoszenia dziecka wcześniej i na siłę uczenia samodzielnego zasypiania - chyba na każde dziecko przyjdzie właściwy moment. Tak samo było u nas z pieluszkami. Odtsawił w ciagu jednego dnia - sam. Miał 2 lata i 2 m-ce. Za 4 m-ce pojawi sie u nas drugi maluszek i też nie zamierzamy nic robić na siłę. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dzemma Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 02.04.06, 15:09 nasz synek od zawsze spał w swoim łóżeczku, a my z nim w pokoju, kiedy skończył roczek to my sie wyprowadziliśmy do innego pokoju, dla maluszka nie było żadnej zmiany, cały czas dobrze się czuje bo nie miał żadnej przeprowadzki, a jak się przebudzi w nocy to wychodzi z łóżeczka i przybiega do naszego pokoju, przytuli się do mamy albo taty i zasypia szybciutko, jak zaśnie to odnosimy go do jego pokoju i śpi spokojnie do rana, za dwa dni będzie mial 17 m-cy i dzielnie pomieszkuje sam już 5 m-cy. Odpowiedz Link Zgłoś
haganna Re: Kiedy przenieść dziecko do jego własnego poko 03.04.06, 23:08 Jak miała 6 miesięcy. To był strzał w dziesiątkę, bo i ona i my zaczęliśmy lepiej spać. Jeśli zdarzały się pobudki na karmienie, to szłam do jej pokoju, karmiłam ją, odkładałam do łóżeczka i wracałam do sypialni. Nie rozumiem mamy, która zanosi dziecko do sypialni rodziców, żeby je nakarmić. Po co? Nie może tego zrobić w pokoju dziecka? Maluch nie wybudzi się na dobre i szybciej zaśnie. Mama zresztą też . Odpowiedz Link Zgłoś