Dodaj do ulubionych

poszturchiwanki- końca nie widać

30.10.06, 10:20
Witam

Kiedyś już opisywałam sytuację między moimi dziećmi: 7,5 -letnim chłopcem i
4,5- letnią dziewczynką. Problem polega na tym, że bardzo często zaczepiają
się, kłócą, popychają, wyrywają sobie przedmioty itp. Najczęściej jest
niestety tak, że młody nie przejdzie obok siostry, żeby jej nie
podszczypnąć, "niechcący" zawadzić, zahaczyć, szturchnąć itp. Jest to dla nas
bardzo męczące. Nigdy nie wiem, czy za kolejnym razem to naprawdę niechcący,
bo i tak się zdarza, czy specjalnie i czy boli, czy nie, bo młodą
zawsze "strasznie" boli. Nie chce mi się trzydzieści razy dziennie
rozstrzygać kto winny, kto kłamie, kto udaje itp., mam tego serdecznie dość.

Bywa różnie, jak to między dziećmi, wiadomo... ale generalnie wiem na pewno,
że młody wykorzysta KAŻDĄ okazję, żeby dokuczyć siostrze. Jak skończyć z tym
paskudnym "przyzwyczajeniem"?? Bo to już jest nawyk sad((((
Jasne, że kiedy młoda płacze, to idę ją pocieszyć, a młodego albo wysyłam
na "karny kocyk", albo tylko ochrzaniam (tak się nie robi, nie odzywam sie do
ciebie, itp), ale to nic nie działa. Zresztą musiałby chyba całymi godzinami
wysiadywać na kocyku. To na niego nie działa!!!

Dziś rano wpadłam na pomysł. Powiedziałam dzieciom (po tym, jak młody
znów "przez przypadek" popchnął młodą na ścianę), że za każdą krzywdę ofiara
będzie dostawać coś dobrego (i drobnego oczywiście). Młody jest bardzo łasy
na słodycze i widziałam po minie, że go naprawdę ruszyło(!)

Myślicie, że to dobry pomysł?
Proszę o jakieś uwagi. Bo już naprawdę nie wiem jak zadziałać, żeby wyjść z
tego zaklętego kręgu.
Obserwuj wątek
    • lena100 Re: poszturchiwanki- końca nie widać 30.10.06, 14:10
      no to naprawde slabo masz sad
      i chyba to dluzej potrwa, ja wlasnie bylam ta mlodsza siostra i obrywalo mi sie
      az do 13-14 roku zycia...
      w domu byly wieczne klotnie i awantury
      dlatego my nie planujemy drugiego dziecka smile
      maly jest fantastyczny a w domu cicho, milutko i spokojnie
      zycze wytrwalosci
      • marysia9922 Re: poszturchiwanki- końca nie widać 30.10.06, 14:37
        smilesmile a mnie sie podoba twój pomysł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka