moustilou
16.05.07, 16:31
u nas dlugi weekend. juz dawno zaplanowalismy, ze dzieci wysylamy do dziadkow
a sami jedziemy na kilka dni do Paryza. juz nie moglam sie doczekac, a teraz
oczywiscie odwiozlam dzieci (mieli frajde bo poplyneli statkiem, a bardzo to
lubia), no i mam 'gule' w gardle. wrocilam sama do domu. cisza! az boli w
uszach. zaraz przyjedzie maz i wyjezdzamy wiec mi przejdzie, ale jednak nie
lubie tego uczucia... wy tez tak macie? nie moglam juz z nimi wytrzymac, a
tylko znikneli mi z oczu i juz serce boli. wiem ze oni spedza mile wakacje i
my tez. ale pewnie juz zawsze tak bedzie - ta gula przy rozstaniu. (i jeszcze
jakbym mogla, tzn jakbym sie nie powstrzymywala, to napisalam bym cala liste
dla tesciow - co maja robic, a czego nie! za to zaprogramowalam dzieci- maja
ciagle przypominac dziadkom ze zawsze trzeba zapinac pasy w samochodzie!! )
uff, ide pakowac walizke, to bedzie swietny weekend!! czego i wam zycze (wiem
ze nie macie dlugiego...) i a bientot!