Mała (4 lata) ma przyjaciólkę. Bardzo ja kocha. Cały czas mówi, że ja kocha - wszystkim. Cały czas pyta: a czy małgosia też ma domek? a czy małgosia też je zupkę? i tak w kółko. Wczoraj powiediała, że nie kocha babci tylko kocha babcie i dziadka małgosi.
czekam na moment kiedy powie, że już mnie ie kocha bo woli mamę małgosi.
Zaczęła też na placu zabaw szukać rodzin - jej ideał to matka, babcia, córka starsza i malutkie dziecko) i jak zobaczy taka rodzinę to przysysa się do nich, na krok nie odstępuje aż sobie nie pójda do domu.
Martwię się cy to obsesja jakaś czy wyrośnie z tego. Miała wcześniej różne dziwactwa ale już minęły, mam wrażenie, że pobyt w przedszkolu ułatwił jej wyjście z tego. Ale teraz boję się, że to może być coś poważniejszego

Powiedzcie, czy Wasze dzieci też tak maja... czy powinnam się martwić?