Dodaj do ulubionych

Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem?

05.11.07, 17:50
Mam mieszane uczucia z jednej strony cudownie jest sie budzic i widziec obok
siebie usmiechniętą twarz dziecka,z drugiej strony jednak mam cały czas
świadomosc w nocy ze nie jestem sama a jeszcze jak mała czasem nie chce spac
inaczej niz wtulona we mnie i na moje rece to jest niezbyt wygodnie.No i śpi
mi lepiej mała jak śpi ze mną.Sięgnełam do literatury fachowej no i jest tyle
samo za co i przeciw.A co Wy na to drogie mamy?
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 17:52
      Ja jestem za, pod warunkiem, ze ma sie szerokie, wygodne łózko.
      • bea.bea Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 18:07
        smile
        ja tez...smile
        nawet własna teorie sobie do tego dorobiłam..;smile
        i tak....kazdy potrzebuje bliskosci...wiekszośc..ze nie powiem wszystkie
        zwierzeta wychowuja sie w bliskim przytuleniu..smile...tylko biedny człowiek
        powinien spac sam..???..
        ja duza dziewczynka moge przytulic sie do meza..a mój mały syn ktory
        teoretycznie potrzebuje tej czulosci 100 razy bardziej niz ja ..ma spac
        sam...albo przytulac ...jakiegos głupiego misia..
        a jak facet sztuczna lalke przytula to sobie z niego jaja robia...smile

        ale ze mnie marny psycholog...wiec prosze tej teori ne traktowac naukowo...smile))
        ale cos w tym jest...no nie..confused))
        • kawka74 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 18:44
          jeny, pamiętam z własnego dzieciństwa i z opowieści mamy, że pierwszą rzeczą,
          jaką znienawidziłam do szaleństwa, było spanie z kimś. Kiedy miałam ponad rok,
          zakupiono mi tapczan, na którym spałam SAMA, najszczęśliwsza na świecie. Także
          Twoja teoria w ogóle może jest dobra, ale w szczególe - niekoniecznie ;p
        • lola211 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 18:47
          > ale cos w tym jest...no nie..confused))

          Ludowa madrosc moja drogasmile.
        • mathiola bea.bea 05.11.07, 21:42
          wiesz, ludzie jednak różni są, ja jako dziecko nie cierpiałam spać z
          kimś. Byłam chora jak mieliśmy gości i musiałam spać z siostrą, mamą
          czy kimś tam jeszcze innym.
          Nawet się zastanawiałam, jak to będzie jak będę miała męża - nie
          wyobrażałam sobie, że mogłabym dzielić łóżko z jakimś obcym facetem.
          na szczęście w tym przypadku moje preferencje uległy zmianie smile
          Natomiast co do spania z dzieckiem - jeśli ktoś lubi nie widzę
          przeciwwskazań.
          Ja sama natomiast doceniłam wygodę spania bez dziecka kiedy mi się w
          końcu udało mojego pierworodnego wywalić z naszego łóżka na dobre, a
          młodszych nigdy nie przyzwyczaiłam smile
    • aluc Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 18:04
      jestem za, pod warunkiem, że wszystkim zainteresowanym to nie
      przeszkadza

      w momencie, kiedy zaczyna przeszkadzać chociaż jednej osobie, należy
      dziecko wykwaterować bezlitośnie

      no i jeszcze zależy, o dziecku w jakim wieku mówimy - bo co do
      niemowlaka i małego dziecka to nawet nie widzę konieczności
      posiadania własnego łóżka, potem raczej jestem skłonna tolerować
      nocne przenosiny do rodzicowego łóżka niż spanie razem w pełnym
      rozumieniu tego słowa
      • amagdacz Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 20:56
        Moja córeczka ma 11 miesiecy zapomniałam napisac!
    • moofka Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 18:05
      fajne i wygodne rozwiazanie jak dla mnie
      zwlaszcza kiedy sie karmi
      jedyny minus taki, ze ciezko potem malego pieszczocha odzwyczaic od nocnego
      towarzystwa
    • 18_lipcowa1 zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 18:17
      amagdacz napisała:

      > Mam mieszane uczucia z jednej strony cudownie jest sie budzic i
      widziec obok
      > siebie usmiechniętą twarz dziecka,,,


      ???????????????????????????
      myslalam ze cudownie to jest zasypiac i budzic sie w meskic
      ramionach.....?
      cos nie halo z toba kolezanko.
      • lola211 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 18:53
        Cholernie niewygodne rozwiazanie, w tych ramionach spac..Ja wybieram
        wlasna, wygodna poduszke.
      • aluc Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 18:55
        cudownie to jest se poleżeć w męskich ramionach
        zaypiać, a zwłaszcza budzić się, jest drańsko niewygodnie i kojarzy
        mi się głównie z drętwieniem karku
        • e_r_i_n Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 20:21
          I ze spoceniem od dotyku ciala do ciała - blee.
        • mama007 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:13
          aluc napisała:

          > cudownie to jest se poleżeć w męskich ramionach
          > zaypiać, a zwłaszcza budzić się, jest drańsko niewygodnie i kojarzy
          > mi się głównie z drętwieniem karku
          >

          noooooo, mi z potwornym bólem szyi, ramion, głowy, wszystkiego co leży na
          facecie. a że on ma klatę na wysokości odpowiedniej dla wieeelkiego faceta to po
          prostu porażka tak spać... chyba że leżę na gruuubej kołdrze albo poduszkach smile
      • gryzelda71 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 18:55
        Oj lipcowa,rozwalasz mnie...
      • amagdacz Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:00
        Jeśli juz to chyba nie ze mną.jak dla mnie troche niesmaczny Twój komentarz.Ani
        mnie nie oburzył ani nie rozśmieszył raczej wyłołał lekki niesmak.
        • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:15
          a u mnie niesmak powoduja takie wlasnie opisy radosci z zasypiania i
          budzenia sie przy dziecku. rozumiem - wygoda, karmienie, obawa o
          dziecko ale za cholere nie rozumiem radosci jak to okreslilas z
          zasypiania i budzenia sie przy dziecku, jakos mi sie to wlasnie
          niesmacznie kojarzy,
          • e_r_i_n Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:17
            Jeszcze przez jakis czas nie zrozumiesz smile
            • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:50
              e_r_i_n napisała:

              > Jeszcze przez jakis czas nie zrozumiesz smile


              to znaczy ?
              uwazasz ze urodzenie dziecka - bo chyba to masz na mysli -
              gwarantuje 100 % zmiane moich pogladow na temat np spania z
              nim ??????????
              • e_r_i_n Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:51
                Nie. Niekoniecznie zdanie na temat spania z/bez dziecka zmienisz, ale pewne
                rzeczy pewnie latwiej bedzie zrozumiec.
                • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:54
                  e_r_i_n napisała:

                  > Nie. Niekoniecznie zdanie na temat spania z/bez dziecka zmienisz,
                  ale pewne
                  > rzeczy pewnie latwiej bedzie zrozumiec.

                  Na pewno, nie przecze, juz wiele rzeczy postrzegam inaczej niz kilka
                  lat temu, ale nie zapomne, przysiegam to sobie na codzien- gdy juz
                  urodze dziecko ,ze nadal jestem kobieta
                  • e_r_i_n Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:55
                    Kurcze, forum do takich postanowien potrzebowalas? wink
                    • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:59
                      e_r_i_n napisała:

                      > Kurcze, forum do takich postanowien potrzebowalas? wink

                      nie potrzebowalam, tylko nigdy wczesniej nie zetknelam sie w matkami
                      w takiej ilosci, ich problemami, dziecmi, problemami malzenskimi
                      itp. chyba rozumiesz? na forum zajrzalam jako 20 latka.
                      Wczesniej jak nie znalam forum, sprawy te kompletnie mnie nie
                      interesowaly, nie przewidywalam ich w swoim zyciu itp.
                      Ale tak - nie we wszystkiem, ale w wielu sprawach forum plus
                      obserwacja otoczenia - to mi pokazalo czego unikac.
                      • e_r_i_n Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 22:02
                        No ok - wazny efekt.
                        Pamietaj tylko, ze fakt, ze sie matka wypowiada z czuloscia o dziecku nie
                        oznacza, ze ma 'skrowialy umysl' (chyba bedzie to moje ulubione sformułowanie).
                        Mnie tez nic nie rozczula tak, jak stopka mojego dziecka albo jego bloga mina
                        podczas snu. Co nie znaczy, ze matka - wariatka jestem.
                        • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 22:05
                          tak ale ten tekst o budzeniu sie i zasypaniu to jakos tak mi nie
                          pasuje, nie nic poradze na to, naprawde.
                        • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 22:05
                          poza tym ja nie mysle i nie pisalam o skrowialym umysle, w ogole nie
                          do tego sie odnioslam,
                          • e_r_i_n Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 22:10
                            Wiesz, no roznie ludzie uczucia wyrazaja. Dziewczyna akurat super sie czuje
                            budzac sie obok usmiechnietej buzki dziecka. Ja widze usmiechnieta buzke
                            dziecka, wsypuje platki do miski (a jeszcze czesciej ojca wykopuje z wyra, zeby
                            to zrobil) i sie przewracam na drugi bok wink.
                            A skrowialy umysl to w skrocie to, o czym pisalas - moj skrot myslowy smile.
                        • redmiss Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 22:10
                          e_r_i_n napisała:

                          > No ok - wazny efekt.
                          > Pamietaj tylko, ze fakt, ze sie matka wypowiada z czuloscia o
                          dziecku nie
                          > oznacza, ze ma 'skrowialy umysl' (chyba bedzie to moje ulubione
                          sformułowanie).
                          > Mnie tez nic nie rozczula tak, jak stopka mojego dziecka albo jego
                          bloga mina
                          > podczas snu. Co nie znaczy, ze matka - wariatka jestem.

                          to ja się teraz otworzę, bo mnie taka tkliwość ogarnęła... wink Michał
                          spi sam chyba od ponad roku (zdarza sie, ze przychodzi w nocy, czy
                          nad ranem, ale sporadycznie)... aaaale, w tym roku poszedł do
                          przedszkola. na początku, wiadomo, nie chciał chodzić, płakał za
                          mną, "a mamusiu przyjdziesz?", "a kiedy?" itd. i normalnie w tym
                          okresie to się zakradałam do niego do łózka i spałam z nim, bo taka
                          się wyrodna czułam... zła, niedobra i ciągle było mi go mało do
                          tulenia i tak jakoś żal, ze on się tak strasznie stresuje i płacze i
                          tęskni sad wiecie o co chodzi? normalnie, chyba z miesiąc to
                          trwało... smile



                          • e_r_i_n Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 22:13
                            Wiemy, wiemy. Ja tak mam, jak mam goracy okres w pracy i wracam do domu 'z
                            lektura', a mlody sie musi sam soba zajac (ewentualnie tatą wink). Nadrabiam potem
                            lazac za nim i sie do niego tulac. O tyle dobrze mam, ze to przylepa kwadratowa
                            wink, ale pewnie sie niedlugo skonczy - w koncu juz 6 lat ma tongue_out.
          • wieczna-gosia Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:22
            le za cholere nie rozumiem radosci jak to okreslilas z
            > zasypiania i budzenia sie przy dziecku, jakos mi sie to wlasnie
            > niesmacznie kojarzy,
            i poniekad slusznie smile
          • amagdacz Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:25
            18_lipcowa1 napisała:

            > a u mnie niesmak powoduja takie wlasnie opisy radosci z zasypiania i
            > budzenia sie przy dziecku. rozumiem - wygoda, karmienie, obawa o
            > dziecko ale za cholere nie rozumiem radosci jak to okreslilas z
            > zasypiania i budzenia sie przy dziecku, jakos mi sie to wlasnie
            > niesmacznie kojarzy,
            Nie bardzo rozumiem czym tu jest się niesmaczyc???Ze matka cieszy się jak rano
            pierwsze co widzi po obudzeniu to uśmiechniętą twarz swojego dziecka?Mi się
            wtedy aż chce wstawac.
            • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:37

              > Nie bardzo rozumiem czym tu jest się niesmaczyc???




              to ze takie opisy bardziej mi podpadaja pod mesko - damskie kontakty.


              Ze matka cieszy się jak rano
              > pierwsze co widzi po obudzeniu to uśmiechniętą twarz swojego
              dziecka?Mi się
              > wtedy aż chce wstawac.


              Ja tam wole jako kobieta cieszyc sie jak zasypiam i budze sie i
              widze kogos kto mnie dobrze zadowolil w nocy.
              Mi sie chce wstawac tak czy siak, to przykre ze tylko dziecko daje
              ci takie szczescie....nic wiecej.
              • e_r_i_n Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:46
                18_lipcowa1 napisała:

                > to przykre ze tylko dziecko daje ci takie szczescie

                A gdzie ona napisala, ze TYLKO dziecko?
                • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:51
                  e_r_i_n napisała:

                  > 18_lipcowa1 napisała:
                  >
                  > > to przykre ze tylko dziecko daje ci takie szczescie
                  >
                  > A gdzie ona napisala, ze TYLKO dziecko?
                  >

                  rozumiem miedzy wierszami, na forum emama jestem juz dlugo i
                  niejedno widzialam, taka kobieta ktora pisze takie farmazony -
                  wlasnie podchodzi mi pod taki typ, byc moze sie mysle, ale nic na to
                  nie poradze ze tak ja postrzegam i nic nie poradze na to ze niesmak
                  budza we mnie takie opisy. nic na to nie moge, naprawde.
                  • e_r_i_n Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:52
                    Wiesz, nikt nie jest w stanie odpowiadac za to, co Ty tam miedzy wierszami
                    widzisz smile. Wiedz tylko, ze mozesz widziec to, czego tam nie ma, bo tak sie
                    sklada, ze emamy (uch) nie sa jakas jednolita, bezksztaltna masa.
              • gryzelda71 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:53
                Wiesz przykre jest też to,ze tobie tylko sex daje kopa.Ale nikt nie jest doskonały.
                A wielu spraw nie rozumiesz bo ich jeszcze nie doświadczyłaś.
                • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:57
                  gryzelda71 napisała:

                  > Wiesz przykre jest też to,ze tobie tylko sex daje kopa.Ale nikt
                  nie jest doskon
                  > ały.


                  w wiekszosci tak, pewnie dlatego nie mam problemow typu maz mnie
                  zdradza albo odkrylam smsy w jego komorce, albo odkrylam ze chodzi
                  do burdelu.
                  Seks jest bardzo wazny w zyciu i jedna z najwazniejszych rzeczy w
                  zwiazku i daje mi wielkiego kopa z czego sie bardzo ciesze.

                  > A wielu spraw nie rozumiesz bo ich jeszcze nie doświadczyłaś.


                  zapewne, to jednak nie zabrania mi sie wypowiadac na te tematy.q

                  • gryzelda71 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:59
                    Mnie też nie zdradza.
                    A wypowiadac się mozesz na kazdy temat.Warto czasem jednak wiedzieć cos na owy temat,a nie tylko snuc domysły i przypuszczenia.
                    • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 22:00
                      gryzelda71 napisała:

                      > Mnie też nie zdradza.
                      > A wypowiadac się mozesz na kazdy temat.Warto czasem jednak
                      wiedzieć cos na owy
                      > temat,a nie tylko snuc domysły i przypuszczenia


                      Ale to nie sa domysly. To jest moje wlasne prywatne zdanie i
                      odczucie. Proste.
                      • gryzelda71 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 22:03
                        Są,bo nie wiesz jakie to uczucie widziec po przebudzenie swoje własne dziecko.
                        I tylko tyle.
              • amagdacz Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 22:03
                18_lipcowa1 napisała:
                Ja tam wole jako kobieta cieszyc sie jak zasypiam i budze sie i
                > widze kogos kto mnie dobrze zadowolil w nocy.
                > Mi sie chce wstawac tak czy siak, to przykre ze tylko dziecko daje
                > ci takie szczescie....nic wiecej.
                A gdzie ja to niby napisałam że tylko dziecko daje mi takie szczęście???Po
                prostu jak się w nocy wstaje do dziecka to rano chetnie by sobie człowiek pospał
                dłużej....a jak widze uśmiechniętą twarz córeczki to zapominam o niewyspaniu.Ale
                Ty chyba rzeczywiscie tego nie zrozumiesz bo z twojego innego postu wynika ze
                nie masz dzieci?Jesli dobrze zrozumiałam.No cóż jak sobie przypomne jakie ja
                miałam poglądy na temat dzieci zanim urodziłam córcie....A potem cały świat się
                zmienia i poglądy różne dziwne i dziwniejsz też!Pozdrawiam !skoro tu jesteś to
                pewnie spodziewasz się lub planujesz życze aby świat ci się zmienił pozytywnie i
                abys wtedy zrozumiała ze są rózne odcienie miłosci nie tylko ta fizyczna
                polegająca na tym ze ktoś Cię w nocy dobrze zadowoli!
              • raxa.avra Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 22:14
                Ja tam wole jako kobieta cieszyc sie jak zasypiam i budze sie i
                > widze kogos kto mnie dobrze zadowolil w nocy.

                A co jak się nie spisze i Cię nie zadowoli?
                Będzie spał na kanapie, czy większe kary też przewidujesz?

                to przykre ze tylko dziecko daje
                > ci takie szczescie....nic wiecej.

                Równie przykre jak to, ze Tobie tylko chłop do szczęścia potrzebny.
                • 18_lipcowa1 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 23:30

                  > Równie przykre jak to, ze Tobie tylko chłop do szczęścia potrzebny.


                  bo nie mam dzieci.
          • lola211 Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 23:21
            Od ciebie nikt zrozumienia nie wymaga przeciez, jak tu ze slepym
            gadac o kolorach?Obce ci sa pewne sytuacje, przezycia, wiec to chyba
            naturalne, ze nie czaisz co i jak.
      • amagdacz Re: zasypiac i budzic sie???????? 05.11.07, 21:05
        mój komentarz był do postu lipcowej
        18_lipcowa1 napisała:

        > amagdacz napisała:
        >
        > > Mam mieszane uczucia z jednej strony cudownie jest sie budzic i
        > widziec obok
        > > siebie usmiechniętą twarz dziecka,,,
        >
        >
        > ???????????????????????????
        > myslalam ze cudownie to jest zasypiac i budzic sie w meskic
        > ramionach.....?
        > cos nie halo z toba kolezanko.
    • moninia2000 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 18:17
      Od urodzenia spala z nami i baaardzo to sobie chwalimy.Teraz, gdy ma
      dwa latka i juz od dluzszego czasu spi sama, choc ostatnio nocki to
      czeste przetasowaniasad Mala co noc sie budzi i chce do nas, a
      wczesniej przez dlugi okres spala rewelacyjnie.. CZasem z dziecmi
      tak bywasmile
      Osobiscie nie mam nic przeciwko spaniu z dzieckiem, kocham to, tyle
      ze ja sama np.sie nie wysypiam z mala, bo zawsze konczy na mnie
      albo w poprzek lozka albo ja na podlodzesmile)
      W kazdym badz razie...sadze, ze gdy jest sie malym mozna miec rozne
      strachy i dlatego takie maluszki potrzebuja wsparcia..
      • haja197222 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 18:22
        Jestem za. Nie dzieje się tak każdej nocy i nam to nie przeszkadza.
        • myelegans Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 18:41
          Jak wszystkim pasuje to OK, jak Tobie, czy mezowi to nie odpowiada,
          to juz nie jest OK. W nocy powinni sie wszyscy wysypiac.

          U nas maly sporadycznie z nami spi (od poczatku spal albo w kolysce,
          albo w lozeczku), i w trakcie tych nocy ja nie spie, bo mnie budzi
          kopami, sapaniem, pokladaniem sie na mnie, no i ... znacznie
          wczesniej sie budzi, o 5-6, zamiast 7-8, co juz nie jest OK. Ja tez
          lubie sama spac. Bliskosc i czulosc nadrabiamy w dzien, zwlaszcza
          moj maz, ktory go obdziela duzo,ponadprzecietna liczba calusow i
          przytulan.
    • ingapol Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 18:33
      moja córka ma 3,5 miesiąca, karmię ją piersią i niestety w nocy lubi najbardziej
      jeść więc śpi razem, ale jeśli tylko skończy nocne jedzenie to będzie na stałe
      spała w swoim łóżeczku
      ja lubię z nią spać, a szczególnie rano jak ledwo oczy otwieram a widzę na jej
      buzi szeroki, promienny uśmiech
    • mamaivcia Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 19:29
      sądzę, że jest niewygodnie ...
      • aetas jestem za a nawet przeciw 05.11.07, 19:37
        za, jesli komuś pasuje, przeciw - jeśli nie smile co kto lubi

        z nami chłopaki spały każdy pierwsze 10 miesięcy swojego życia, bo:
        mamy b. szerokie wyrko, karmiłam piersią na żądanie, co oznaczało
        często co godzinę, nie wyobrażam sobie stawać co chwila z tego
        powodu, bo tak nam było wygodnie i wszystkim odpowiadało, przy czym
        łóżko było na tyle szerokie, że jak z mężem nie chcielismy spać, to
        też było wygodnie wink
        po skońćzeniu mniej więcej 10 miesięcy dziecko bez problemu dawało
        się przeprowadzić do swojego łóżeczka smile
        zatem jeśli chodzi o wspólne spanie moje i męża z dzieckiem, jestem
        za smile
        • aetas Re: jestem za a nawet przeciw 05.11.07, 19:40
          i nawet mi było trochę żal jak sie ostatnio, znaczy ponad rok temu
          Maciejek przeprowadzał do łóżeczka swojego obok nas, bo uwielbiałam
          się w niego wtulać jak już małż. zasnął smile może jakaś zboczona
          jestem, ale ja lubię spać z niemowlakiem własnym smile słuchać jak
          oddycha i wciągać w nozdrza jego zapach niemowlacki smile
    • e_r_i_n Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 20:22
      Uwazam, ze dla małego dziecka (tak do pol roku) jest to wskazane. Daje to
      dziecku poczucie bezpieczenstwa, a jesli mama karmi piersia, to eliminuje
      zjawisko niewyspania wink.
      Potem - zgadzam sie ze zdaniem, ze duzo lozko + zgoda wszystkich
      zainteresowanych i wszystko gra.
      Moje dziecko spalo z nami 2 lata - potem spokojnie przenioslo sie do swojego
      lozka. Teraz zdarza sie mu nad ranem przejsc do nas - nie ma problemu.
      • aetas Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 20:33
        a propos spania w czyichś ramionach, to u nas zdecydowanie ta opcja
        wyłącznie, jeśli nie spimy akurat,
        jeśli z kolei chodzi o spanie takie prawdziwe spanie, to bez ramion,
        każdy na własnej podusi, efekt wyspania i świeżości murowany wink
      • guderianka Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 20:34
        łóżko to dla mnie własna i prywatna przestrzeń. Lubię w nim być z
        mężem. Dzieci mają praktycznie od zawsze swoje "przestrzenie"
        łóżkowe i wszystkim to odpowiada
        p.s. mlode czasem ląduje u nas, bo nie chce mi się wstac i wolę
        zabrać ją do nas potulic i pokimac jeszcze trochę

        co do karmienia piersią- dzieci chcą jeść w nocy nie dlatego że są
        głodne ale dlatego żeby poczuć bliskość mamy. Potem wynikają z tego
        własnie problemy w stylu nocnych pobudek , karmienia dziecka
        kilkanaście razy w nocy i niewysypania się
        U nas sprawdzil się schemat karmię i odkładam do łóżeczka
        • e_r_i_n Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 20:54
          guderianka napisała:

          > łóżko to dla mnie własna i prywatna przestrzeń. Lubię w nim być z
          > mężem. Dzieci mają praktycznie od zawsze swoje "przestrzenie"
          > łóżkowe i wszystkim to odpowiada

          Jak rozumiem piszesz o sobie?

          > co do karmienia piersią- dzieci chcą jeść w nocy nie dlatego że są
          > głodne ale dlatego żeby poczuć bliskość mamy. Potem wynikają z tego
          > własnie problemy w stylu nocnych pobudek , karmienia dziecka
          > kilkanaście razy w nocy i niewysypania się

          Nie mialam problemu. Mlody od jakiegos 4 tygodnia zycia budzil sie raz w nocy na
          karmienie. A ze czul moja bliskosc non stop, to i spal spokojnie.
          • amagdacz Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 21:17
            Jak moja córcia miała pare tygodni i karmiłam ją piersią to jedynym sposobem na
            przespaną noc było spanie jej na mnie.Spała na brzuszku przytulona do mojej
            piersi.Połozna mi powiedziała ze śpiac tak nie mam sie bac ze dziecko sie udusi
            bo mój oddech stymuluje jej odech.Po jakims czasie przestało jej to odpowiadac i
            spała sama.
          • guderianka Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 06.11.07, 07:59
            no przecież że nie o tobie smile
        • denea Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 21:36
          guderianka napisała:

          > p.s. mlode czasem ląduje u nas, bo nie chce mi się wstac i wolę
          > zabrać ją do nas potulic i pokimac jeszcze trochę
          > U nas sprawdzil się schemat karmię i odkładam do łóżeczka


          U nas podobnie, raczej ze względów praktycznych - mieliśmy tak wąską
          i niewygodną wersalkę, że nawet śpiąc z mężem wstawałam
          zesztywniała. Więc w nocy karmiłam siedząc w fotelu i odkładałam
          dziecko do łóżeczka.
          Teraz jak z rzadka się zdarzy, że śpię z małym (np. ostatnio jak
          gorączkował) to okazuje się, że żadne z nas się nie wysypia. Dziecku
          przeszkadza, że ja się wiercę, śpi krócej i gorzej niż sam, no a jak
          on się budzi, to ja też.
          Ale co kto lubi, gdybym miała wielkie łóżko to może bym sobie
          chwaliła.
    • luxure Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 20:41
      Też śpię z synkiem. Mnie to nie przeszkadza małemu też, mimo że syn ma skończone
      6 lat. Jak mąż przyjeżdża na kilka dni do Polski Młody jest mocno niepocieszony
      że musi spać w swoim pokoju. Do literatury popularnej przestałam sie odwoływać
      dawno temu. Tyle samo prawd ile kłamstwsmile
    • rotera Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 20:44
      przeciw,

      za bylam jak mialam pierwsze dziecko, takzwana wygoda, czulosc itp
      skonczyla sie bolesnie i dla niego i dla nas.
      dla niego bo ma lekki sen, dla nas bo szkoda nam go bylo przy
      odzwyczajaniu bolesnie
      teraz ma 3,5 roku i wraca jak bumerang
      lozko mamy 2x2.20, ale jestem przeciwna spedzaniu z dzieckiem 24/7,
      ja jestem na wychowawczym, wiec w zupelnosci wystarcza mi jego
      towarzystwo od 7 do 22, a w nocy chce byc sama z mezem

      z mlodszym od malego uczylam go zasypiania w lozeczku, rytulal,
      trzymalam sie tego jak w wojsku, nigdy nie pozwolilam mu zasnac przy
      piersi, nie odkladalam juz spiacego do lozeczka
      oczywiscie protestowal, ale protest 2 miesieczniaka a 2 latka to
      zupelnie inna bajka
      teraz ma 1,1 rok i spi od zawsze sam w lozeczku, zawsze na brzuszku,
      minus tego jest taki ze nie zasnie w wozku ani na rekach, jedyne
      poza lozeczkiem to zasypia w samochodzie

      jestem przeciw
      bo mlodszy jak sie przebudzi w nocy to pokreci sie po lozku i zasnie
      sam, starszy przyleci do nas, zarzada usypiania, bajki itp itp.
      nieporownywalnie szybciej skonczylo sie nocne karmienie w 4 mies,
      starszy jak mial prawie rok
      • krwawakornelia jestem za jak kto lubi 05.11.07, 20:47
        np. ja, maly ma 2,5 wlasnie mysliy o lozeczku dla niego. Do tej pory
        spi z nami. Bardzo to sobie wszyscy cenimy.
        Przesypia cala noc jak sie obudzi w nocy, to wtula sie w nas i sam
        dalej zasypia. lozko tez mamy 2 na 2,20 i jest dla wszystkich duzo
        miejsca.
        • rotera Re: jestem za jak kto lubi 05.11.07, 21:09
          <lozko tez mamy 2 na 2,20 i jest dla wszystkich duzo miejsca.>

          prawie sie zgodze, z jednym dzieckim prawie jest wygodnie, ale juz
          nie z dwojka
          prawie, bo dochodzi spanie w poprzeg (on 1.04cm)do tego mamy jedna
          wielka koldre i jemu za goraco pomiedzy nami, wiec kopie , a nam
          znow za zimno, i ciezko sobie naciagac koldre z 16kg uwalonym
          centralnie na niej
          znosnie jest, ale nie zachwycajaco

          o co z np czytaniem wieczorem w lozku - ja w pewnym momencie bylam
          tego pozbawiona i strasznie mi tego brakowalo, zgas swiatlo mamo bo
          mnie razi...
          a co z pogaduchami z wlasnym mezem
          z czulosciami
          z sexem


    • gosika78 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 21:08
      Na wyjazdach córka śpi ze mną - jest to miłe ale na krótką metę smile
      W domu od urodzenia bezlitośnie we własnym łóżeczku.
    • majmajka Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 21:15
      Jestem za. Pod warunkiem, ze odpowiednio wczesnie dziecko z tego wspolnego lozka sie eksmituje. Znam malzenstwo, ktore dzieli juz nie lozko, ale ciagle sypialnie, a cora jest juz nastolatka( podobno boi sie sama spac).
    • mma_ramotswe Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 21:16
      sądzimy, że bez sensu
    • mama007 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 21:28
      córa od małego spała ze mną, jak miała 3-4 miesiące to po wieczornym karmieniu
      przekładałam śpiącą do łóżeczka, po 5-6h budziła się, brałam do łóżka, spałyśmy
      razem (jedzeniowa samoobsługa), z piersią i karmieniami nocnymi była bardzo
      związana, pierwsze pół roku życia zasypiała tylko przy piersi, na każdy płacz
      była zabierana do mojego /naszego łóżka...

      efekty - sama odstawiła pierś (właściwie tylko karmienia nocne, które zostały)
      jak miała 13 miesięcy, zaczęła sama zasypiać w swoim łóżeczku (ten sam pokój,
      łóżko obok naszego łóżka) tak sobie, nagle i bez żadnego powodu jak miała około
      roku, jak miała 2 lata to nie było problemem położenie się we własnym łóżku, we
      własnym pokoju i zaśnięcie...
      do tej pory czasem zasypiamy w naszej sypialni, ale 99 razy na 100 córa zasypia
      u siebie, jak chce poprzytulać się i spać z nami - no problem. chyba że mamy
      inne plany ;> to jak zaśnie - przenosimy ją smile jak przeniesiemy - śpi do rana,
      nie wybudza się, nie robi awantur, nie ma pretensji, nie boi się....
      jak dla mnie złoty środek, matczyna intuicja i nie czytać za dużo poradników i
      forumów - i będzie gites!!
      • e_r_i_n Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 21:31
        mama007 napisała:

        > jak dla mnie złoty środek, matczyna intuicja i nie czytać za dużo
        > poradników i forumów - i będzie gites!!

        Sie zgadzam smile
        • moninia2000 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 23:49
          I ja i ja i jaaaaaasmile)))))!!!
      • fergie1975 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 22:27
        zgadzam sie u mnie podobnie, na spokojnie, bez szarpaniny i nocnych ekscesow smile
        syna smile)
    • zuzia_ms Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 21:38
      witam ja sadze ze jesli spanie z maluchem mame meczy to nie ma co sobie na zlosc
      robic. poza tym warto miec kilka chwil dla siebie i partnera w nocy nawet na
      przytulenie. Moja mala spala tylko obok mnie gdy ja karmilam potem tak kolo 3 w
      nocy zostawala. Od 15 miesiaca spi sama przybiega rano ja jestem wyspana i
      szczesliwa wiec ona tez. od czasu do czasu robimy odstepstwa od normy.pozdrawiam
      • gardeniaa Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 21:59
        jeśli dziecku i matce/ojcu to wyraźnie pasuje, to nie widzę w tym nic złego
        oby tylko nie do przysłowiowej osiemnastkismile))
    • malgosiek2 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 05.11.07, 23:29
      Mam dwójkę dzieciarów.
      Nie spałam z żadnym,gdyż łoże małżeńskie uznaję dla siebie i męża
      oraz lubię w łóżku komfort czyli wygodnie spać jak ja chcę,a
      nie "przygwożdżona"do ściany,a nogidziecka np. mieć na brzuchu.
      Owszem dzieciaki przychodzą do łóżka jak wstaną i wtedy sie
      wygłupiamy,albo rozmawiamy.
      Pzdr.Gosia
      • anika772 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 06.11.07, 08:11
        Co kto lubi. Dla mnie ta rozrywka na pewno nie jest ok, bo ja bym
        się po prostu nie wyspala.
    • kicia031 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 06.11.07, 09:18
      Dobrze sadzimy i spimy z mlodszakiem i jego tata we trojke juz 2.5
      roku.
    • majan2 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 06.11.07, 12:31
      Ja nie lubie, bo mma wrazenie ze i corka zle spi i ja bardzo zle i moj facet.
      Ale ostatnio niestety sama przychodzi w nocy i nie chce za nic wracac dos
      siebie, nie wiem co z tym zrobic, zwlaszcza ze wszytscy jestesmy chorzy i sie
      chyba nawzajem jeszcze zarazamy.
    • rossa79 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 06.11.07, 13:37
      próbowałam nauczyć mała żeby sama spała. Tak też było do momentu
      kiedy zachorowała. Spała ze mną bo tak mi było wygodniej,
      sprawdzałam czy gorączka rośnie itd. I od tamtej pory o gzodzinie 2 -
      4 rano przychodzi do łóżka i śpi ze mną.
      • ledzeppelin3 Re: Co sądziecie o spaniu razem z dzieckiem? 06.11.07, 13:45
        Dla noworodków spanie z matką/ojcem jest świetną rzeczą
        Dla rocznych i więcej- idealne, jeśli mammusia pragnie zaspokajać
        swoje emocjonalne potrzeby, jak bycie potrzebną, jedyną,
        niezastąpionątongue_outPP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka